Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Uchiha Masako » 20 lis 2019, o 23:02

Masako była zadowolona z faktu, iż udało jej się "oswoić" dzieciaki i przynajmniej trochę rozproszyć ich umysły stratą ojca. Ona sama wychowywała się bez jednego z rodziców, ale nie odczuwała tego specjalnie - może czasami tylko, kiedy jej tatko miał dużo obowiązków na głowie i nie miał dla niej czasu. Wtedy jednak z pomocą przychodziło kuzynostwo, które chyba nie miało dobrego kontaktu ani z ciotką, ani z wujem. Niemniej, Ikane i Misune pamiętali swojego ojca i z pewnością za nim tęsknili. Dlatego też była zadowolona, że chociaż nie jest wcale silna fizycznie i w obliczu... tamtej bestii... była bezsilna, to na zwykłym, ludzkim poziomie jest w stanie komuś pomóc, wywołując uśmiech na jego twarzy. Teraz jednak musiała zdobyć jedzenie, aby nie padli z głodu w najbliższym czasie.

Jak się okazało, jej świeżo odblokowana zdolność już miała się okazję przydać właśnie podczas polowania. Świat wydawał jej się w jakiś sposób ostrzejszy, gdy tylko oczy przybrały czerwoną barwę - nawet jeśli tego ostatniego sama nie widziała. Barwy nabrały delikatnie większej intensywności? Nie potrafiła tego dokładnie określić, ale przynajmniej pozwoliło jej to na dostrzeżenie dzika, ryjącego niedaleko niej. Nie chcąc przepuścić okazji, wpierw upewniła się, że dzik jest nieco od niej odwrócony, ale nadal ma na widoku jego bok. Wtedy wymierzyła, celując w przeciwległe ramię dzika - tak, by wypuszczona strzała przeszła przez płuca i inne krytyczne organy, jak ją uczyła babka od strony ojca. Jeśliby jej się to udało, dzik nie powinien uciec daleko.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Katakuri
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 379
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Szlak transportowy

Postprzez Katakuri » 22 lis 2019, o 12:34

~13/15 ~ ~ Uchiha Masako ~

~ Misja Rangi D ~

~ Ile sił w nogach! ~


Bohaterka była zadowolona z faktu że mogła zastąpić dzieciom rodzica i wywołać uśmiech na ich twarzach. Teraz jednak stało przed nią inne zadanie. Musiała zapełnić brzuchy ich wszystkich, w końcu była zresztą za nich odpowiedzialna prawda? Po odpaleniu zdolności klanowej świat przez nią odbierany chcąc nie chcąc musiał się zmienić. Była to jednak pozytywna zmiana, widziała teraz wszystko lepiej. Gdy patrzyła na dzika widziała jego poruszający się tłów gdy nabierał powietrza. Widziała drobniejsze ruchy szczęk gdy rył w ziemi w poszukiwaniu smakowitych kąsków. Świat jak by troszkę zwolnił. Nie była to zbyt wielka zmiana, ale czego oczekiwać po tym poziomie techniki. Jednak już teraz była ona wystarczająco dobra by pomóc jej oddać celniejszy strzał z łuku. Pocisk pofrunął ze świstem sprawiając że zwierzyna podniosła łeb. Było jednak za późno, oberwała. Gdyby nie oczy kobiety strzała zapewne nie trafiłaby tam gdzie dokładnie chciała gdyż zwierze spłoszone świstem poruszyło się nieznacznie. Jednak wprawny sharinganh klanu Uchiha wręcz bezbłędnie wypatrzył ten ruch mięśni. Zwierze z kwikiem padło na ziemię. Nawet nie dało rady uciec, strzał był śmiertelny. Leżało na boku poruszając nogami wydając dźwięki świadczące o wielkim cierpieniu. Nie było szans na przeżycie czy też ucieczkę. Dogorywało w agonii. Pozostało teraz w jakiś sposób dobić słabnącego zwierzaka, a następnie wrócić do obozu i go ugotować. Droga powrotna obejdzie się bez ekscesów.

Ostatnio edytowano 24 lis 2019, o 23:24 przez Katakuri, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 119
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 17:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Uchiha Masako » 22 lis 2019, o 19:59

Ciesząc się w duchu, iż przynajmniej taki był zysk dla niej po wydarzeniach w Midori. Była w stanie upolować z łuku dzika. Szkoda, że podobno niektórzy inni swojego sharingana przebudzali przy pierwszym pocałunku, a nie pośrodku bitwy z mityczną bestią, poparzeni i ratowani przez synów kupców oraz nieznanych krewniaków, obserwując jak o wiele silniejsi od nich shinobi wyparowują bez śladu po ataku Bijuu. Cóż, życie. Teraz jednak powinna skrócić szybko cierpienia zwierzaka, którego raniła. Czym prędzej podeszła do niego, po czym... stanęła jak wryta. Miała wrażenie, że podnosząca się ciężko klatka piersiowa zwierzęcia, ubrudzona krwią i przerywane dyszenie jest dokładnie tym samym dyszeniem i ostatnimi chwilami śmiertelnie rannego mnicha, który oddał życie by zamknąć Pięcioogniastego w Yamim. Na moment znowu była nie w lesie na pograniczu Sogen i Midori, ale tam - na dole jaskini, pośrodku chaosu i śmierci.

- Nie. Stop. Nie jesteś tam. - powiedziała przed zaciśnięte zęby, stawiając kolejny krok. - Jesteś tutaj. Przed tobą jest dzik. Jedzenie. Które trzeba dostarczyć do twoich podopiecznych. Weź się w garść, jesteś Uchiha, psiakrew! - powiedziała sama do siebie, z każdym zdaniem stawiając kolejny krok, aż wreszcie paskudne wrażenie minęła. Czym prędzej wyciągnęła kunai, obchodząc zwierzę i wbijając ostrze w kark, by przeciąć rdzeń kręgowy i uśmiercić je jak najszybciej.

Następnie odetchnęła głęboko kilkukrotnie, chwyciła truchło i zaczęła je z dużym wysiłkiem ciągnąć w stronę prowizorycznego obozu. Fizycznie nie była zbyt silna, więc musiała często przestawać, by nieco odetchnąć. Kiedy wreszcie wróciła do rodziny, zlustrowała najpierw otoczenie, czy wszyscy są bezpieczni. Jeżeli nic się nie działo, to przystąpiła do oprawiania zwierzęcia, angażując w to resztę i pokazując im, które części były jadalne, a także polecając kroić mięso na dłuższe paski, by kilka kawałków prowizorycznie uwędzić, a resztę usmażyć na kolację i jako zapasy.


[To będzie 14/15, możesz tam poprawić numerację w poprzednim poście. :P ]
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Katakuri
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 379
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Szlak transportowy

Postprzez Katakuri » 24 lis 2019, o 23:49

~15/15 ~ ~ Uchiha Masako ~

~ Misja Rangi D ~

~ Ile sił w nogach! ~

Masako po postrzeleniu dzika i przeżyciu, można by powiedzieć nawet napadu paniki spowodowanego jej życiem postanowiła dobić dobrodusznie zwierze, które w odpowiedzi kwikło ostatni raz i zamarło. Co jak co, ale widać kto tutaj cierpi na syndrom stresu pourazowego po wydarzeniach w Midori. Pomóc się jej ogarnąć mogła myśl o rodzinie która jej zaufała i oddała się pod jej opiekę. Nie było innej rady dla tymczasowej głowy rodziny innej niż wziąć na barki zdechłego dzika i zaciągnąć jego zwłoki do reszty, a następnie go spożyć. Posiłek zajął im parę godzin, a po nim spowrotem wyruszyli.
W parę dni dotarli do celu swojej podróży. Po drodze nie czekały ich żadne niespodzianki. Mimo że czasy są niebezpieczne, okolice pełne dzikiej zwierzyny i barbarzyńców czających się na zaskórniaki przechodniów, większość ludzi przemierza krainy bez napotykania się na wrogów różnej maści. Tak samo było i w tym przypadku. Bez wzniosłych walk, wyzwań albo niespodziewanych zrządzeń losu podczas których na przykład trafiliby na ślad ojca rodziny. To była ta nudniejsza i spokojniejsza część życia, która zapewne ma szansę zadziałać terapeutycznie na roztrzęsione nerwy Masako. Gdy kobiety musiały się rozstać w pobliżu miasta, dzieci naprawdę płakały na rozstanie. Wręcz tuliły się do młodej wojowniczki krzycząc ciociu i składając obietnice spotkania się w przyszłości. I tak też ich drogi się rozeszły. Sama wyprawa jednak przyniosła również dziewczynie pieniężny profit. Zwierzę które upolowali, w międzyczasie również oskórowali, i sprzedali w przydrożnym sklepie zajmującym się wyrobami skórzanymi. Zyskiem podzieliły się w miarę równo, więc pykająca fajeczkę kunoichi była do przodu ponad 200 ryo. Całkiem pokaźna kwota jak na podróż która z założenia miała być darmowa, gdyż nie chciała kasować i tak już poszkodowanych przez los.


koniec misji, sorka że ostatni post się przedłużył xD
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 119
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 17:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 14 sty 2020, o 12:40

Podróż była cudowna. Wiosna w rozkwicie gwarantowała odpowiednią temperaturę, a cel wyprawy - doskonały nastrój. Konik parł do przodu niestrudzenie, a gdy dotarli w okolice sogeńskiego portu, został odstawiony do stajni. Rika złapała morskie powietrze pełną piersią. Sama mieszkała nad morzem, ale tutaj powietrze miało pierwiastek przygody. Rozejrzała się po okolicy i popytała, kiedy jakaś łódka popłynie do Yinzin. Uzyskawszy odpowiedź odczekała swoje, zapłaciła należne i usiadła na pokładzie. Odpłynęli. Odprowadziła wzrokiem oddalające się Sogen i jęła wypatrywać Yinzin. Wcale jej się nie nudziło, choć nie mogła doczekać się, co czeka na nią na Lazurowych Wybrzeżach. Nazwa działała na wyobraźnię.

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: łódka
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kamiyo Ori » 15 lut 2020, o 23:44

Tobołek w dłoń i w drogę czas. Młody Ori z lekkim smutkiem, wręcz nostalgią spojrzał raz jeszcze za siebie spoglądając w oddalone miasto Kotaj...Kutej... Koutei. Czy jak tam się zwało. Jakoś nie zapytał nikogo o nazwę tegoż wspaniałego miejsca, ale dużo się dowiedział innych rzeczy i jeszcze więcej rzeczy się nauczył! Bardzo podekscytowany tym co przyniesie kolejna podróż przerzucił sobie tobołek z jednego ramienia na drugie lekko grzechocząc jego zawartością. Na rozstajach dróg skierował się ku... Antai! Właściwie kierunek był tak bardzo przypadkowy jak większość rzeczy w życiu chłopaka, ale to przecież nie jest powód, aby usiąść w kącie i się zasmucać! Tyle jeszcze do zobaczenia! Tyle do przeżycia! Tylu durnych frajerów ludzi o dobrym guście mogło od niego kupić jego chłam najwyższej jakości wyroby drewniane i podobne!


Dokąd: Antai
Czas podróży: Szybko?
Środek transportu: syry
PH | Ryō | KP
Prowadzone misje:

1) D - Dostawa Kioko Okamoto
2) D - Ze śmiercią jej do twarzy Arata
3) wolne
4) wolne

Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#40FF40][i]Myśli[/i][/color]
-[color=#FFFF00][b]Mowa[/b][/color]
[color=#FF0000][i]MYŚLI[/i][/color]
Avatar użytkownika

Kamiyo Ori
 
Posty: 239
Dołączył(a): 27 sty 2020, o 22:25
Wiek postaci: 12
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio. Jasna karnacja z ciemniejszymi śladami po opaleniźnie.

Nosi mocno przybrudzoną, szarą yukatę i mocno znoszone sandały geta.
Widoczny ekwipunek: Tobołek
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7983

Re: Szlak transportowy

Postprzez Azuma » 4 mar 2020, o 21:51

Ich podróż z dzielnicy mieszkalnej w Kōtei do portu nie trwała długo. Oboje byli zdeterminowani, aby dotrzeć tam w miarę szybko. Miyuki nie chciała tam dotrzeć jako jedna z ostatnich. Wynikało to z obawy przed związanymi z tym konsekwencjami - choćby gorszymi miejscami na łodzi, lub problemami noclegowymi w Yinzin. Z kolei Azuma nie chciał sprawiać żadnych problemów rodzicielce. Nie tylko dlatego, że obiecał to ojcu, ale również żeby udowodnić, że nie jest już małym dzieckiem. Tylko odpowiedzialnym, 11-letnim a więc niemalże dorosłym shinobim.
- Dwa miejsca, z tyłu, po środku - dała jasne wytyczne dokerowi, który pomagał kapitanowi łajby z usadzaniem pasażerów jak i ich "przewożonych" majątków. Mężczyzna podszedł do tego z pełnym zrozumieniem, szczególnie gdy spojrzał na jej towarzysza. Były to miejsca, które najprawdopodobniej pozwalały jak najmniej odczuć płynące nieprzyjemności z podróży morskiej. Usadzenie się na skraju łajby, przy burcie zdecydowanie dostarczyłoby więcej... doznań.
Podróż z Sogen nie miała trwać długo, Wyspa od kontynentu nie była położona w jakiejś ogromnej odległości. Co prawda z Antai byłoby zdecydowanie bliżej, ale i tak ich podróż miała być jedną z tych najwygodniejszych. Ludzie przybywający z Samotnych Wydm, Prastarego Lasu, Karmazynowych Szczytów albo Morskich Klifów doświadczyć mieli o wiele cięższej przeprawy w dotarciu do celu. Im tego los oszczędził.
- W trakcie podróży pamiętaj, żeby mieć na oku nasze torby. Nie wiadomo ile będzie jeszcze podróżnych. W dużym ścisku dość łatwo o kradzież - poinstruowała dodatkowo syna, co ten skwitował gestem dłoni odsuwanej od czoła, iśćie żeglarsko, po kapitańsku. Jego niedawne doświadczenia z tym fachem, już przynosiło takie pierwsze owoce, co też skwitowała szczerym uśmiechem.


Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: łódka


[z/t] - Szlak transportowy
Obrazek
Avatar użytkownika

Azuma
 
Posty: 85
Dołączył(a): 6 lis 2019, o 18:50
Wiek postaci: 11
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7859
Multikonta: Kenshi

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 6 mar 2020, o 19:03



Yoshimitsu i Shins w trakcie dotychczasowych podróży korzystali ze środka transportu, jakimi są transportowe ptaki tworzone przez tego drugiego. Teraz jednak mieli podróżować do Yinzin. Wyspy oddalonej od brzegu sporą odległość, więc Douhito nie chciał ryzykować lotu w takich warunkach. Ponadto - było tam ponoć bardzo zimno, co dodatkowo utrudniałoby podróż drogą powietrzną. Z tego powodu dwaj towarzysze postanowili przesiąść się w Sogen na statek, który bezpiecznie - a zapewne także wygodnie - przewiezie ich do celu wyprawy. Na wyspę samurajów, gdzie będą mogli wziąć udział w bardzo rzadkim wydarzeniu, jakim jest turniej. I przekonać się, jak silni stali się do tej pory.


Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Łódź (100 Ryo)


Zmiana tematu: Karczma "Sawanoya"


SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Rękawiczki na dłoniach
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 9 mar 2020, o 07:21 przez Shins, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 920
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Szlak transportowy

Postprzez Uchiha Masako » 7 mar 2020, o 02:57

Yinzin. Oczywiście żyjąc w Kotei słyszała co nieco o samurajach, a nawet jednego widziała osobiście - Seinaru, słynnego Pasterza z Teiz. W sumie, do tej pory nie była pewna skąd ten przydomek. Ciekawe, czy tam będzie? I czy będzie tam też Harruchi, albo ktoś z pozostałych osób, które brały udział w wydarzeniach w Midori. Była ciekawa, jak oni spędzili ostatnie miesiące, była także ciekawa wieści z Midori i Kaigan. Wojna między Aburame oraz Nara trwała w końcu w najlepsze i nie wiedziała w sumie, kto ją wygrywa. Gdyby jednak miała na kogoś postawić, to chyba jednak na Nara - w końcu byli urodzonymi taktykami i nawet jeśli zostali zaskoczeni, to powinni być w stanie obrócić sytuację na swoją korzyść. Rozmyślając w podobny sposób, Masako wsiadła na jeden ze statków kupieckich, które zmierzały do Yinzin z portu w Kotei i przebyła drogę we w miarę komfortowych warunkach, jeśli nie licząc lekkiej choroby morskiej.




Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: Statek (-100 Ryo)
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Katakuri
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 379
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 7 mar 2020, o 16:22

Następnego dnia po spotkaniu Tsukune, po wyczerpującym, morderczym wręcz, treningu i po... nagłej zmianie decyzji odnośnie polowania na piratów... postanowiłem przejść się po mieście, by przemyśleć parę spraw. Nie byłem do końca przekonany co do decyzji, którą podjąłem. Czy opóźnienie polowania na piratów i pozwolenie im krzywdzić innych ludzi było dobrą decyzją? Ale to trochę jak na wojnie, prawda? Nigdy nikt nie mógł na sto procent stwierdzić co by się stało jakby podjąl inną decyzję. Nigdy nikt nie wiedział do końca co się stanie i czym zaskoczy go wróg. Podjąłem taką, a nie inną decyzję, ponieważ uznałem, że warto to jednak jeszcze raz dokładniej przemyśleć lub jeszcze dokładniej przygotować się do całego przedsięwzięcia. No i zemsta, czy chęć odzyskania utraconego honoru, trochę mogła zaburzać myślenie, prowadząc do nienawiści, a ta z kolei mogła prowadzić do głupoty. A głupota do śmierci i niepowodzenia całej misji... Nie tylko własnej śmierci, ale też śmierci sojuszników. Musiałem więc uspokoić się, trochę pomedytować... postanowiłem odwiedzić rodzinne strony. Udałem się więc do Yinzin. Dałem w łapę jakiemuś kapitanowi i zgodził się mnie przewieść na wyspę rządzoną przez samurajów. Tam gdzie się urodziłem...
W Yinzin spędziłem parę miesięcy. Oczywiście w swoim rodzinnym domu. Rodzice bardzo się ucieszyli z mojego powrotu. A później... ojciec się trochę wkurzył, jak tylko się dowiedział, że zniszczyłem jego miecz... Ale było minęło. Oddałem kawałki ojcowskiego miecza prawowitemu właścicielowi. Na wiosnę (lub z końcówką wiosny i początkiem lata) dowiedziałem się o planowanym przez samurajów turnieju. I tak spędziłem w rodzinnym domu zbyt długo czasu... Niemniej jednak postanowiłem się do niego zgłosić. Jeśli piraci mają zostać zabici... to niech zostaną zabici przez prawdziwego Mistrza, dzierżącego medal, puchar i gałązkę oliwną! To byłby najlepszy test dla moich zdolności...

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: Łódka (100 Ryo)
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap]
[akap][/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1017
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sagisa » 8 mar 2020, o 23:07

No i znów przyszło jej stać na nabrzeżu, oczekując na statek, który miał zabrać ją i syna do celu podróży. Tym razem jednak nie był to port w Ryuzaku no Taki, a rodzimy sogeński port, gdyż wybierała się do Yinzin, nie Cesarstwa Morskich Klifów. Również i tym razem czuła niepokój, patrząc na lekko spienione wody, Ryujin jednak zdawał się być aż nazbyt pobudzony. Rozglądał się dookoła, wypytując ją o poszczególne łodzie, a ona odpowiadała metodycznie. Łódź rybacka, wiosłowa, mała. Łódź żaglowa, średnia, służąca do transportu towarów. Et cetera, et cetera, a pytań pojawiała się cała masa.
- Oka-chan, to tym statkiem będziemy płynąć? - spytał znów mały, wskazując nadpływającą łódź z wielkim masztem i żaglami. - Czemu właściwie statki nie toną? Marynarze używają czakry, żeby nie szły na dno? Czy w morzu są rekiny? Zjedzą nas, jeśli wpadniemy do wody?
A to był zaledwie ułamek tego, co brunecik chciał wiedzieć. Westchnęła ciężko, prosząc po chwili, by Ryujin był spokojny do czasu wejścia na pokład. Na szczęście usłuchał i dopóki nie postawiła stopy na drewnianych deskach łodzi pasażerskiej, dopóty nie musiała słuchać kolejnych pytań. Zastanawiała się, czy w jego wieku też była taka rozgadana, ale biorąc pod uwagę jej psotny charakter za młodu, nie musiała, by być utrapieniem dla rodziców. Jak ojciec z nią wytrzymywał przez tyle lat? Znów westchnęła, a brunecik zalał ją kolejną falą pytań, zauważając mnóstwo ciekawych rzeczy na pokładzie.
Oby tylko podróż nie trwała zbyt długo... bo oszaleje...

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: łódź - 100 Ryo

[z/t] -> Yinzin - Ryukan
Obrazek
Avatar użytkownika

Sagisa
Młoda Matka
 
Posty: 593
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 19:26
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - długie czerwone włosy, stalowoszare oczy
- koszula z długim rękawem, długie ciemne spodnie, wygodne buty
- cienkie pajęczynki blizn po raitonie pod ubraniem
- sygnet na łańcuszku schowany pod koszulą
- płaszcz podróżny z kapturem
Widoczny ekwipunek: - torba na biodrze, po prawej
- kabury na udach
- wakizashi za pasem
- manierka z wodą przy pasie
- notes w kieszeni
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3511&p=49998#p49998

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yuu » 9 mar 2020, o 16:16

Nareszcie Sogen, droga trochę zajeła jednak stąd już spokojnie udać się było można na miejsce odbywania się turnieju. Yuu zastanawiał się czy przyjdzie spotkać mu tam kaguyę którego poznał wcześniej w swoim rodzinnym mieście, ciekaw był też innych klanów i ogromu różnych umiejętności które mogli posiadać inni shinobi. To zdecydowanie zapowiadało się na bardzo pouczające doświadczenie. Po spędzeniu nocy w lesie podczas podróży i dojedzeniu racji które miał na misji był już zregenerowany więc nie musiał ograniczać się do podróży łódką która nadszarpneła by jego bardzo kruchy budżet. Zamiast tego użył techniki swojego klanu służącej do transportu kiedy znalazł się przy linii wody i pofrunął na spotkanie przygodzie turniejowej.



Dokąd: Yinzon
Czas podróży: 1/5 z 15 minut czyli jakoś mało kappa
Środek transportu: technikuwa
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 119
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 18:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: Szlak transportowy

Postprzez Isei » 9 mar 2020, o 18:30

Droga na lazurowe wybrzeże prowadziła przez morze. Ocean? Bóg jeden wiedział czym była ta ogromna woda, która oddzielała Isei'a od Yinzin. Nie czekając na nic, ubrał swój czarny płaszcz, który nijak miał mu pomagać w to letnie popołudnie i ruszył w kierunku portów Sogen. Tam zaś, spokojnie przechodząc przez kolejne wąskie uliczki szukał kogoś, kto mógłby mu pomóc w odnalezieniu najtańszego przewoźnika w wybranym przez siebie kierunku. Poszukiwania nie trwały jednak długo, a sam Isei szybko ruszył by spotkać się z mężczyzną posiadającym sporej wielkości łódź. Prócz samego Uchihy, na statek weszło jeszcze kilkunastu innych pasażerów. Po uiszczeniu opłaty, ruszyli na otwarte wody, by po wreszcie dobić do portu w Yinzin.

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: łódź - 100 Ryo
Avatar użytkownika

Isei
 
Posty: 174
Dołączył(a): 17 wrz 2019, o 22:53
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7695&p=125465#p125465

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kakita Asagi » 11 mar 2020, o 20:31

Hej hej, roluj go!

Podróż morska do Sogen, troszkę dłuższa niż zwykła, co może pójść nie tak? Niebieskooki miał się tego dowiedzieć bardzo dobitnie, ale po kolei...
Jak pewna żeglarska szanta opowiada (a szantę to samuraj poznał dobitnie), jak przychodzi cholerny sztorm, to wszystko zmywane zostaje z pokładu (na przykład skrzynki śledzia), w wodzie czasem zniknie jakiś gość, ale beczki rumu to stare wilki morski nie zgubią nigdy. Dokładnie tak to wyglądała, z nieba biło potężnym deszcze, fale przelewały się przez pokład, a co zaradniejsi i rozsądniejsi żeglarze przywiązywali się linami do relingów. Kakita, jako że nie był zaprawionym żeglarzem, uczynił tak jak oni. Nie bez pomocy okazało się "przylepienie" do pokładu za pomocą pewnych "sztuczek". Jak się okazało, było to zbawienne, bowiem nie pogubił "swoich zabawek", a zdołał pomóc jednemu z żeglarzy nie wypaść za burtę. Niestety, inny nie miał takiego szczęścia i kiedy jedna z kolejnych fal przetoczyła się przez pokład jego lina pękła i trafił do wody. Kakita odruchowo chciał się zanim rzucić, ale ktoś złapał go mocno za ramię. Odwracając się w stronę właściciela dłoni samuraj zobaczył smutne spojrzenie kiwającej głowy bosmana. Nie było szans, że wyciągną tego nieszczęśnika, teraz trzeba było refować żagle i prosić potężnego Susanoo by cofnął swój gniew...
Dalsza podróż poza typowym szlakiem minęła względnie spokojnie. Żeglarze nie rozmawiali wiele o tym co zaszło, a samuraj nie pytał. Wraz z nimi wypił kilka czarek mocnego sochu za dzielnego wilka morskiego, wspominając, że najlepszym żeglarzem jest ten, który sztorm spędza w tawernie, a nie na morzu. Kakita obiecał sobie zapamiętać tą naukę, ale płynęli dalej. Nie był jedynym podróżnikiem, jaki chciał się "wydostać" z Kaigan...

Lądowanie na plaże w Sogen było podobne do tego, jakie zapowiadał szyper, z tą tylko różnica, że ze względu na dobra pogodę, kapitan zgodził się odstawić samuraja na brzeg za pomocą jednej z szalup - dzięki czemu Kakita nie musiał pływać i tylko nieco zmoczył swa hakama, a dalej... Dalej pozostawała podróż piesza. Samuraj pozostawiony samemu sobie, z plecakiem na grzbiecie, sprzętem do biwakowania i określonym zadaniem szedł na północ. Mimo, że nie był zbrodniarzem, to jednak czuł się dosyć nieswojo, a z drugiej strony, kiedyś tą trasę już odbył. Dokładnie wtedy, kiedy wyruszył z Teiz na południe, do Kantai. Jego podróż zataczała koło, wtedy kiedy opuszczał dom został wypchnięty w wielki świat, mógł być prawdziwym samurajem. Co przyniesie podróż do źródeł? Tego nie wiedział. Im był bliżej ojczyzny, tym bardziej się zastanawiał, co go czeka w... domu? Czy Yinzin było jego domem? W zasadzie, dopiero teraz zaczynało do niego docierać, że oto własnie wraca do domu. Domu, którego nie widział od rozpoczęcia swojego szkolenia w szkole Taka, potem tylko przelotnie zajrzał na Yinzin, ale nigdy nie dotarł do swojej rodzinnej osady. Co pomyślą o nim rodzice, co mu powiedzą? Kiedy ich opuszczał był tylko młokosem, niedoświadczonym i nieopierzonym. Teraz, był mężczyzną - hatamoto. Miał swoją range, miał obowiązki i... wiedział co to zadawanie śmierci. To, do czego przygotowywał się w domowym dojo było jednak daleko inne od tego, co poznał w "wielkim świecie". Czego się więc obawiał? Nigdy nie napisał do domu wiadomości, a raczej, nigdy osobistej. Czasem wspomniał, że działa dla szkoły, wiedział, że wieści o jego poczynaniach nie pozostawały bez odzewu - wszak z samego Teiz przyszła decyzja o jego awansie w uznaniu zasług. Nigdy jednak nie otrzymał wiadomości od rodziców, od ojca że... jest z niego dumny. Kiedyś tego potrzebował, potem przestał. Teraz zależało mu na uznaniu mistrzów szkoły Taka. Dlaczego więc teraz się obawiał?

Podróż przez Sogen upłynęła spokojnie. Daleko od wojny, oddzielone od Kaigan przez kupieckie Ryuzaku no Taki sprawiało, że można było spokojnie podróżować, bez większego zwracania na siebie uwagi. Mało tego, wielu innych również zmierzało do Yinzin co oznaczało, że turniej cieszył się zainteresowaniem, więc wędrujący samuraj nie wzbudzał większego zainteresowania i tak to trwało, aż dotarł na wybrzeże. Tam, daleko za horyzontem czekał jego dom, a on już tutaj czuł na skórze zimny powiew powietrza znad skuwających Yinzin lodowców. Tym razem znalezienie chętnego do przewiezienia go szypra nie było trudne, można by rzec, że właściciele łodzi wręcz bili się o możliwość przewiezienia chętnych, a ci musieli wybierać na podstawie przechwałek takich jak: "moja łódź najszybsza" albo "ta najwięcej ludzi zabiera" - no po prost Nonsens! Mając jednak wybór szeroki i preferencje ku temu żadne, niebieskooki wybrał tą, która jest "najwygodniejsza", uiścił opłatę i pozostawało już tylko płynąć w stronę domu. Co go tam czekało? Cóż... tego nie wiedział. Pewne było jednak, że ojczyzna samurajów chyba nigdy wcześniej nie przyjmowała tylu gości, a to oznaczało, że wszyscy samurajowie zostali postawieni pod broń. Czy spotka tam swojego ojca, albo któregoś z kuzynów? Cóż, to się dopiero okaże...

<ZT>

Dokąd: Yinin
Czas podróży: 15 minut (20:46)
Środek transportu: Łódź.
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Najlepszy Męski Charakter
 
Posty: 1200
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 25
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Szlak transportowy

Postprzez Maname » 17 mar 2020, o 12:46

- Rok 388 - Lato -



Dokąd: Kantai->Ryuzaku->Sogen->Yinzin
Czas podróży:30->15->15
Środek transportu: Łódź->Koń->Łódź
Koszt transportu: Misja->50->100

No i tak sobie nasz stateczek płynął. Przez dłuższy czas miałam... Właściwie to nie miałam! Płynął szybko, znaleźliśmy się w tym mieście kupieckim nad brzegiem wody... No i powiem wam, że pełno tutaj kupców było. Nie miałam jednak czasu zastanawiać się co dalej, podróż do Yinzin trwała w najlepsze, teraz wozem, bo paczka musiała mieć wygodnie. Touma-touma... Eh, przyrzekłabym, że śpich z niego ale niech sobie z paczkami siedzi. Mi to tam... Ja swoje zrobiłam, Taki-taki dostarczy ją na miejscu i mamy koniec tej zabawy. Ja już swoją zapłatę dostałam i miałam się z czego cieszyć. W końcu, na swoje własne życzenie, odłączyłam się od mojego zespołu, jak zadokowaliśmy z Sogen w Yinzin. Zimno tutaj było. Trochę się bałam, że jak się zamienię w wodę to już koniec, nie odmienię się i zamarznę... Musiałam pozostać odważna... Samuraje, przygotujcie się i wy turniejowi wojownicy też, bo Kapitan Maname zamierza zaznaczyć swoją obecność...
- Ryokan Shiro - Usagi -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 211
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 12:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.50 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Niezbyt rzucająca się w oczy, standardowe kimonko ładne i stylowe, butki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
Multikonta: Inoś

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości