Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Uchiha Masako » 20 lis 2019, o 23:02

Masako była zadowolona z faktu, iż udało jej się "oswoić" dzieciaki i przynajmniej trochę rozproszyć ich umysły stratą ojca. Ona sama wychowywała się bez jednego z rodziców, ale nie odczuwała tego specjalnie - może czasami tylko, kiedy jej tatko miał dużo obowiązków na głowie i nie miał dla niej czasu. Wtedy jednak z pomocą przychodziło kuzynostwo, które chyba nie miało dobrego kontaktu ani z ciotką, ani z wujem. Niemniej, Ikane i Misune pamiętali swojego ojca i z pewnością za nim tęsknili. Dlatego też była zadowolona, że chociaż nie jest wcale silna fizycznie i w obliczu... tamtej bestii... była bezsilna, to na zwykłym, ludzkim poziomie jest w stanie komuś pomóc, wywołując uśmiech na jego twarzy. Teraz jednak musiała zdobyć jedzenie, aby nie padli z głodu w najbliższym czasie.

Jak się okazało, jej świeżo odblokowana zdolność już miała się okazję przydać właśnie podczas polowania. Świat wydawał jej się w jakiś sposób ostrzejszy, gdy tylko oczy przybrały czerwoną barwę - nawet jeśli tego ostatniego sama nie widziała. Barwy nabrały delikatnie większej intensywności? Nie potrafiła tego dokładnie określić, ale przynajmniej pozwoliło jej to na dostrzeżenie dzika, ryjącego niedaleko niej. Nie chcąc przepuścić okazji, wpierw upewniła się, że dzik jest nieco od niej odwrócony, ale nadal ma na widoku jego bok. Wtedy wymierzyła, celując w przeciwległe ramię dzika - tak, by wypuszczona strzała przeszła przez płuca i inne krytyczne organy, jak ją uczyła babka od strony ojca. Jeśliby jej się to udało, dzik nie powinien uciec daleko.
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 237
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Katakuri » 22 lis 2019, o 12:34

~13/15 ~ ~ Uchiha Masako ~

~ Misja Rangi D ~

~ Ile sił w nogach! ~


Bohaterka była zadowolona z faktu że mogła zastąpić dzieciom rodzica i wywołać uśmiech na ich twarzach. Teraz jednak stało przed nią inne zadanie. Musiała zapełnić brzuchy ich wszystkich, w końcu była zresztą za nich odpowiedzialna prawda? Po odpaleniu zdolności klanowej świat przez nią odbierany chcąc nie chcąc musiał się zmienić. Była to jednak pozytywna zmiana, widziała teraz wszystko lepiej. Gdy patrzyła na dzika widziała jego poruszający się tłów gdy nabierał powietrza. Widziała drobniejsze ruchy szczęk gdy rył w ziemi w poszukiwaniu smakowitych kąsków. Świat jak by troszkę zwolnił. Nie była to zbyt wielka zmiana, ale czego oczekiwać po tym poziomie techniki. Jednak już teraz była ona wystarczająco dobra by pomóc jej oddać celniejszy strzał z łuku. Pocisk pofrunął ze świstem sprawiając że zwierzyna podniosła łeb. Było jednak za późno, oberwała. Gdyby nie oczy kobiety strzała zapewne nie trafiłaby tam gdzie dokładnie chciała gdyż zwierze spłoszone świstem poruszyło się nieznacznie. Jednak wprawny sharinganh klanu Uchiha wręcz bezbłędnie wypatrzył ten ruch mięśni. Zwierze z kwikiem padło na ziemię. Nawet nie dało rady uciec, strzał był śmiertelny. Leżało na boku poruszając nogami wydając dźwięki świadczące o wielkim cierpieniu. Nie było szans na przeżycie czy też ucieczkę. Dogorywało w agonii. Pozostało teraz w jakiś sposób dobić słabnącego zwierzaka, a następnie wrócić do obozu i go ugotować. Droga powrotna obejdzie się bez ekscesów.

Ostatnio edytowano 24 lis 2019, o 23:24 przez Katakuri, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 97
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 17:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Uchiha Masako » 22 lis 2019, o 19:59

Ciesząc się w duchu, iż przynajmniej taki był zysk dla niej po wydarzeniach w Midori. Była w stanie upolować z łuku dzika. Szkoda, że podobno niektórzy inni swojego sharingana przebudzali przy pierwszym pocałunku, a nie pośrodku bitwy z mityczną bestią, poparzeni i ratowani przez synów kupców oraz nieznanych krewniaków, obserwując jak o wiele silniejsi od nich shinobi wyparowują bez śladu po ataku Bijuu. Cóż, życie. Teraz jednak powinna skrócić szybko cierpienia zwierzaka, którego raniła. Czym prędzej podeszła do niego, po czym... stanęła jak wryta. Miała wrażenie, że podnosząca się ciężko klatka piersiowa zwierzęcia, ubrudzona krwią i przerywane dyszenie jest dokładnie tym samym dyszeniem i ostatnimi chwilami śmiertelnie rannego mnicha, który oddał życie by zamknąć Pięcioogniastego w Yamim. Na moment znowu była nie w lesie na pograniczu Sogen i Midori, ale tam - na dole jaskini, pośrodku chaosu i śmierci.

- Nie. Stop. Nie jesteś tam. - powiedziała przed zaciśnięte zęby, stawiając kolejny krok. - Jesteś tutaj. Przed tobą jest dzik. Jedzenie. Które trzeba dostarczyć do twoich podopiecznych. Weź się w garść, jesteś Uchiha, psiakrew! - powiedziała sama do siebie, z każdym zdaniem stawiając kolejny krok, aż wreszcie paskudne wrażenie minęła. Czym prędzej wyciągnęła kunai, obchodząc zwierzę i wbijając ostrze w kark, by przeciąć rdzeń kręgowy i uśmiercić je jak najszybciej.

Następnie odetchnęła głęboko kilkukrotnie, chwyciła truchło i zaczęła je z dużym wysiłkiem ciągnąć w stronę prowizorycznego obozu. Fizycznie nie była zbyt silna, więc musiała często przestawać, by nieco odetchnąć. Kiedy wreszcie wróciła do rodziny, zlustrowała najpierw otoczenie, czy wszyscy są bezpieczni. Jeżeli nic się nie działo, to przystąpiła do oprawiania zwierzęcia, angażując w to resztę i pokazując im, które części były jadalne, a także polecając kroić mięso na dłuższe paski, by kilka kawałków prowizorycznie uwędzić, a resztę usmażyć na kolację i jako zapasy.


[To będzie 14/15, możesz tam poprawić numerację w poprzednim poście. :P ]
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 237
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Katakuri » 24 lis 2019, o 23:49

~15/15 ~ ~ Uchiha Masako ~

~ Misja Rangi D ~

~ Ile sił w nogach! ~

Masako po postrzeleniu dzika i przeżyciu, można by powiedzieć nawet napadu paniki spowodowanego jej życiem postanowiła dobić dobrodusznie zwierze, które w odpowiedzi kwikło ostatni raz i zamarło. Co jak co, ale widać kto tutaj cierpi na syndrom stresu pourazowego po wydarzeniach w Midori. Pomóc się jej ogarnąć mogła myśl o rodzinie która jej zaufała i oddała się pod jej opiekę. Nie było innej rady dla tymczasowej głowy rodziny innej niż wziąć na barki zdechłego dzika i zaciągnąć jego zwłoki do reszty, a następnie go spożyć. Posiłek zajął im parę godzin, a po nim spowrotem wyruszyli.
W parę dni dotarli do celu swojej podróży. Po drodze nie czekały ich żadne niespodzianki. Mimo że czasy są niebezpieczne, okolice pełne dzikiej zwierzyny i barbarzyńców czających się na zaskórniaki przechodniów, większość ludzi przemierza krainy bez napotykania się na wrogów różnej maści. Tak samo było i w tym przypadku. Bez wzniosłych walk, wyzwań albo niespodziewanych zrządzeń losu podczas których na przykład trafiliby na ślad ojca rodziny. To była ta nudniejsza i spokojniejsza część życia, która zapewne ma szansę zadziałać terapeutycznie na roztrzęsione nerwy Masako. Gdy kobiety musiały się rozstać w pobliżu miasta, dzieci naprawdę płakały na rozstanie. Wręcz tuliły się do młodej wojowniczki krzycząc ciociu i składając obietnice spotkania się w przyszłości. I tak też ich drogi się rozeszły. Sama wyprawa jednak przyniosła również dziewczynie pieniężny profit. Zwierzę które upolowali, w międzyczasie również oskórowali, i sprzedali w przydrożnym sklepie zajmującym się wyrobami skórzanymi. Zyskiem podzieliły się w miarę równo, więc pykająca fajeczkę kunoichi była do przodu ponad 200 ryo. Całkiem pokaźna kwota jak na podróż która z założenia miała być darmowa, gdyż nie chciała kasować i tak już poszkodowanych przez los.


koniec misji, sorka że ostatni post się przedłużył xD
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 97
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 17:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 14 sty 2020, o 12:40

Podróż była cudowna. Wiosna w rozkwicie gwarantowała odpowiednią temperaturę, a cel wyprawy - doskonały nastrój. Konik parł do przodu niestrudzenie, a gdy dotarli w okolice sogeńskiego portu, został odstawiony do stajni. Rika złapała morskie powietrze pełną piersią. Sama mieszkała nad morzem, ale tutaj powietrze miało pierwiastek przygody. Rozejrzała się po okolicy i popytała, kiedy jakaś łódka popłynie do Yinzin. Uzyskawszy odpowiedź odczekała swoje, zapłaciła należne i usiadła na pokładzie. Odpłynęli. Odprowadziła wzrokiem oddalające się Sogen i jęła wypatrywać Yinzin. Wcale jej się nie nudziło, choć nie mogła doczekać się, co czeka na nią na Lazurowych Wybrzeżach. Nazwa działała na wyobraźnię.

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 15 minut
Środek transportu: łódka
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 738
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość