Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 5 lis 2016, o 02:01

Toshiro nie mógł zlokalizować Sakury, ale nie wiedział czy cieszyć się z tego powodu, czy denerwować. Z jednej strony, nie powiódł postawionemu zadaniu i chciał się jakoś zrehabilitować, z drugiej, wiedział, iż samotnie ma większe szanse na ucieczkę i przeżycie, niż gdyby musiał się jeszcze zajmować dziewczyną.
Kiedy burczenie brzucha stało się na tyle głośne, iż chłopak dorównywał innym niewolnikom, bandyci zatrzymali cały konwój. Kiedy wszyscy byli na skraju wyczerpania, zbóje wesoło zajadali jakieś mięso przy ognisku. Toshiro rozglądnął się po więźniach i nie trudno było się domyślić, o czym wszyscy myślą. Wtedy herszt bandy postanowił sobie z tego wszystkiego zrobić grę. Złapał jakiegoś starszego mężczyznę, który już ledwo żył i wywlekł go na sam środek, stawiając warunek, że kto go zabije, ten będzie mógł sobie zjeść. Chłopak rozglądał się po towarzyszach niedoli. Wszyscy byli bardzo głodni, ale jakoś nikt się nie kwapił, by walczyć z tym mężczyzną. Toshiro przez chwilę też miał opory, ale jego brzuch podjął decyzję za niego.
-Ja się zgłąszam - powiedział chłopak, długo nie zastanawiając się, czy dobrze postępuje.
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 5 lis 2016, o 11:35

Ucieczka z niewoli 9/30
Obrazek
Toshirō podjął decyzję że musi coś zjeść nawet jeśli przez to zamorduje jakiegoś innego człowieka. Wygląda na to że jest żywym przykładem że człowiek w obliczu zagrożenia robi rzeczy potworne aby tylko mieć troszkę więcej szans. Gdy się zgłosił wszyscy niewolnicy popatrzyli na niego z mieszaniną podziwu oraz ... nienawiści. Postanowił dla jakiegoś zapleśniałego chleba zamordować innego człowieka, zapewne chcieli go teraz rozszarpać. Co z tego że pół minuty temu prawie wszyscy też chcieli się zgłosić, tylko że nim się namyślili on już to zrobił. Za to bandyci popatrzyli na niego z uśmiechami a w ich oczach malowało się zaskoczenie. To że ktoś się zgłosił najwyraźniej było sporym zaskoczeniem dla nich. Herszt i jego dwóch pomagierów odwiązali go i rzucili na twarz na drogę. Przegryzł sobie wargę i boleśnie obił, będą po tym siniaki. Przywódca klęknął przy nim i złapał go za włosy kiedy leżał i powiedział - Mmm podobasz mi się, wiemy że jesteś tym który zamordował naszą koleżankę łowczynię. Całkiem sprytnie ją musieliście zajść żeby ją dorwać. Nie próbuj sztuczek przy nas bo zginiesz, a tak to przynajmniej zostaniesz sprzedany żywy. Wtedy dał mu do ręki kunaia. To był ten sam kunai którym młody shinobi zabił tamtą kuglarkę, no tak przecież nie miał okazji go wyjąć. Dalej miał przy sobie ekwipunek i 2 kamienie, najwyraźniej go nie przeszukali bo niby po co. Na razie nie powinien ujawniać że ma ukryte bronie, ani że zna techniki. Podnieśli go i zostawili stojącego z bronią w ręku. Na przeciw niego około 10m dalej stał 40 latek który dostał do ręki o dziwo katanę. Po tym jak ją trzymał wyglądało że coś kiedyś w życiu robił z mieczem. A co za tym idzie błędem było patrzeć na niego tylko pod względem wieku. W tej sytuacji był śmiertelnie groźny dla naszego bohatera. W jego oczach był sza i nienawiść. Chciał jeść, bardzo, tylko dzięki temu mógł przeżyć.
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 6 lis 2016, o 17:31

Chłopak starał się nie przejmować złowieszczymi spojrzeniami współwięźniów. Oni byli gotowi zrobić dokładnie to samo, tylko że byli za wolni. Toshiro został odwiązany i rzucony na ziemię. Nie było to przyjemne lądowanie, ale starał się tym nie przejmować teraz. Musiał przeżyć tą walkę, by zdobyć trochę jedzenia i mieć szanse na uwolnienie się później. Zastanawiał się mocno, czy nie próbować uciec teraz. Mógł się schować pod ziemię i przemieszczając się tam, oddalić od tego miejsca. Nie był jednak pewien czy jego plan by się powiódł. Odebrał kunai podany przez herszta, po tym jak go postraszył trochę, i stanął naprzeciw staruszka. Toshiro miał swój ekwipunek i techniki w zanadrzu, ale postanowił nie korzystać z nich na razie. Nie ma sensu ujawniać wszystkich swoich atutów na początek. Mężczyzna trzymał miecz pewnie w dłoni i było ewidentne, że kiedyś już nim walczył. Chłopak wyciągnął swoją broń przed siebie i czekał. Kunai trzymał na wysokości klatki piersiowej, by móc zablokować jakiś niespodziewany atak. Wolał kontratakować, by zobaczyć jak dobrze wyszkolony jest jego przeciwnik. Czekał do ostatniego momentu ze swoim unikiem. Zamierzał uchylić się przed nadlatującym ostrzem i swoim kunai'em ciąć w śledzionę bądź wątrobę w zależności od tego, która strona będzie bardziej wystawiona na atak. Dużo ryzykował, ale przedłużanie walki sprawiałoby, iż coraz ciężej byłoby walczyć.
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 6 lis 2016, o 17:55

Ucieczka z niewoli 11/30
Obrazek
Zabij bądź bądź zabity, atakuj bądź zostań zaatakowany. To wszystko pasowało do obecnej sytuacji, Toshirō przyjął pozycję obronną i w planie miał zrobić unik przed ciosem i wyprowadzić swój. Jako że jego oręż był krótszy od katany musiał się poważnie zbliżyć, ale mógł też w razie czego nim rzucić. Przeciwnik zaczął biec na niego od frontu z kataną trzymaną ostrzem do góry, z rękojeścią na wysokości mostka. W pewnym momencie gdy był już blisko bohatera zatrzymał się niespodziewanie około 3m od niego, robiąc obrót w lewo z bronią już tym razem wyciągniętą przed siebie. Podczas obrotu zrobił jeszcze krok do przodu. W efekcie tego działania przed naszym bohaterem 40 latek wykonywał cios z pół obrotu który nadał jeszcze siły i szybkości uderzeniu. Wyciągnął on ręce przed siebie więc niedoszły ochroniarz znajdował się na linii ciosu. Wycelowany był on prosto w jego ramię. Przeciwnik był za daleko jak na uderzenie kunaiem. Włożył on cały impet w uderzenie, a jego szybkość był większa od Toshirō ( około 40). Tak więc należy podjąć jakieś kroki, a czasu coraz mniej bo metalowe ostrze nie ubłaganie leciało.
Ostatnio edytowano 6 lis 2016, o 18:50 przez Masaru, łącznie edytowano 1 raz
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 6 lis 2016, o 18:38

Chłopak zupełnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Wiedział, że mężczyzna posiadał jakieś zdolności walki mieczem, ale to było całkiem niezłe. Gdyby nie fakt, że Toshiro był celem tego ataku, pewnie podziwiałby z zachwyceniem tę walkę. Teraz musiał skupić się na uniku. Przez jego głowę przeleciały różne pomysły. Blokowanie tego ataku tak małą bronią mogło się zakończyć bardzo źle. Odskoczenie do tyłu mogło spowodować otwarcie się na kolejny atak. W ułamku sekundy podjął decyzję. Chłopak schylił się, robiąc krok w stronę mężczyzny. Będąc schylonym na tyle, by miecz przeleciał nad Toshiro, ten również zaczął obrót i wyciągnął wyprostował jedną nogę. Jego celem były stopy przeciwnika. Chłopak liczył, iż uderzenie, wzmocnione obrotem, będzie w stanie wywrócić mężczyznę na plecy. Zaraz kiedy przeciwnik wylądował na ziemi, Toshiro szybkim atakiem próbował wbić kunai w brzuch, starając uszkodzić się ważne narządy, by spowodować masywne krwawienie zewnętrzne. Zaraz po tym odskoczył na bezpieczną odległość.

Konoha Reppu
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 6 lis 2016, o 19:01

Ucieczka z niewoli 13/30
Obrazek
Walka zaczęła się, a bandyci radośnie kibicowali. Część z nich nawet obstawiała który. Dobrze że bohater nie wiedział że znaczna większość porywaczy obstawiała że on umrze. Kwestią było raczej jak szybko. Ale na szczęście nie miał prawa wiedzieć że taki proceder się odbywa wśród gapiów, to na pewno podkopało by jego pewność siebie. Ale na polu walki Toshirō w pięknym stylu ominął cios które świsnął na jego głową, a następnie wykonał kopnięcie które miało wywrócić przeciwnika. Wszystko poszło zgodnie z planem a przynajmniej połowa, do tego impet włożony w cios który trafił w próżnie już sam z siebie zakołysał równowagą 40 latka. Jednak gdy miecznik który upuścił swoją katanę znalazł się w powietrzu natychmiast wystawił nogę i wykonał pół obrót. Trafił w dłoń chłopaka wytrącając mu z ręki kunai. Upadł na zimie przeturlał się i stanął w pozycji boxerskiej w odległości około 6m. 15 latek miał koło siebie leżącego kunaia i miecz tamtego. W tym momencie ktoś z tłumu rzucił w stronę staruszka bicz o długości około 2m . Tamten złapał go i przygotował się do dalszej walki.
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 6 lis 2016, o 21:23

Chłopak nie był do końca zadowolony, iż jego plan nie powiódł się w stu procentach, ale cieszył się, że wciąż żyję. Cios wyglądał na niebezpieczny, a jego unik wcale nie musiał się skończyć tak dobrze. Miał jednak przewagę. Staruszek był bez broni, a Toshiro miał swój cały ekwipunek. Do tego obok niego leżał miecz. Wtedy mężczyzna dostał od bandytów bicz. Chłopak nie miał żadnego doświadczenia w walce z biczem, więc była szansa, iż źle się to dla niego skończy. Spodziewał się, iż walka nie będzie uczciwa, ale złość względem oprawców narosła jeszcze bardziej. Chłopak szybko podniósł miecz i kunai, nie tracąc mężczyzny z oczu. Postanowił, iż teraz on zaatakuje. Wciąż trzymając obie bronie w rękach ruszył w stronę staruszka. Pięć metrów przed nim, rzucił kunai prosto w jego serce, by zająć go obroną. Zaraz po tym złapał miecz w obie ręce i biegł dalej. Nie było sensu powtarzania ataku mężczyzny, więc postawił na prostotę, celność i szybkość. Trzymał koniec ostrza przed sobą, trochę powyżej prawego ramienia. Licząc, iż mężczyzna jest zajęty obroną przed lecącą bronią, kiedy tylko znalazł się w zasięgu, Toshiro wykonał szybkie cięcie z prawej góry w lewy dół, starając się trafić w klatkę piersiową mężczyzny.
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 8 lis 2016, o 18:44

Ucieczka z niewoli 15/30
Obrazek
Toshirō troszkę wściekł się na swoich oprawców ponieważ dali oni jego przeciwnikowi bicz. Samemu miał jedynie miecz i nóż. Lekko się przeląkł że z powodu tego że nigdy nie widział jak ktoś walczy biczem może przegrać. Jednak bohater natarł na niego mając w głowię bardzo prosty aczkolwiek skuteczny plan na pokonanie 40 latka. Rzucił w niego kunaiem i w tym momencie stało się coś zupełnie nie oczekiwanego. Tamten płynnym ruchem ręki lewej sięgnął pod bluzkę wyrywając zaszytego w niej kunaia i rzucił go tak że zbił lecący w niego. Można było zorientować się że ma jeszcze jednego zaszytego w ubraniu koło pierwszego. W tym momencie gdy pietnastolatek był przy nim z mieczem ten skoczył do przodu robiąc tygryska i przeturlał się na jego lewą stronę. Machnął batem trzymanym w prawej ręce i owinął go wokół lewej kostki naszego shinobiego. Atak jednak odniósł rezultat bo miecz zranił go podczas przewrotu boleśnie w plecy, krew zaczęła lać się obficie. Tłum zaczął wiwatować ciesząc się że pojawiło się coś tak nie oczekiwanego na polu walki jak ukryty kunai, chyba nie dostrzegli że był tam jeszcze jeden. Wynik walki był już prawie przesądzony spleśniały chleb był coraz bliżej ....
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 8 lis 2016, o 21:00

Reakcja staruszka na atak Toshiro była dla niego zaskakująca, jednak było już za późno, by przerwać. Musiał dokończyć zaplanowaną akcję i liczyć, iż wszystko się uda. Unik mężczyzny był niespodziewany, jednak chłopak nie dał się zbić z pantałyku i udało mu się trafić przeciwnika w plecy. W tym samym czasie poczuł, jak coś oplata się wokół jego lewej kostki. Nie było żadnych wątpliwości, że był to bicz, który otrzymał od bandytów.
Mózg Toshiro przetwarzał wszystkie informacje. Chłopak wiedział, iż jego przeciwnik ma jeszcze jednego kunai'a wszytego w skórę. Zastanawiał się chwilę, czy go użyje. Zaraz potem postanowił oddalić się od przeciwnika. Szybkim, mocnym ciosem postarał się odciąć część biczu, który powinien być teraz napięty i odskoczył do tyłu, przygotowując odpowiednią obronę. Gdyby jednak to się nie udało, nie miał wyjścia, jak ruszyć na staruszka i zakończyć to. Jego celem były mięśnie nóg. Celne cięcia powinny pozbawić przeciwnika mobilności i zakończyć tę walkę.
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 9 lis 2016, o 23:44

Ucieczka z niewoli 17/30
Obrazek
Plan chłopaka którego celem było zdobycie chleba i wody, oraz teraz również przeżycia zakładał żeby przeciąć bicz lub zaszarżować na przeciwnika. Ciął kataną i przeciął sznur, odskoczył do tyłu i przyjął pozycję do walki. W tym momencie bandytą zaczęło już odwalać i zaczęli drzeć się jeden przez drugiego kibicując swoim faworytą. Pech chciał że na pole walki poleciały kolejne bronie, tym razem rzucił to ktoś z tłumu. Przed 40 latak upadł kij długi, z mocnego drewna, a przed Toshirō, za to rzucono 3 shurikeny. W pewnym momencie przeciwnik złapał się za bluzę i wyrwał z niej kolejnego kunaia, a następnie w prawej dzierżąc kij a w lewej nóż stanął około 10m szykując się do obrony. Rana dalej krwawiła mocno, widać że zaczynał się on słaniać na nogach. Chybotał się na lewo i prawo, był już łatwym celem. Od bohatera zależało jak to teraz rozwiąże miał multum możliwość zakończenia walki, nawet mógł teoretycznie pozbawić starszego mężczyznę możliwości ruchu i wygrać bez zabijania niewinnego, który w końcu tylko chciał przeżyć. Naglę donośny głos herszta wykrzyczał- Który z was wygra stoczy walkę z Gyo na gołe pięści. Za zwycięstwo z nim udowodnicie że coś potraficie i w nagrodę traficie jako niewolnicy do troszkę lepszy domów. Powodzenia śmiecie. I zaśmiał się głośno, a jego banda mu zawtórowała. Prawdopodobnie ów Gyo był jakimś strasznie silnym kolesiem, i zapewne pokonanie go w walce na gołe pięści nie było proste, ale przecież miał schowane bronie które mogły może jakoś pomóc.
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 11 lis 2016, o 13:00

Plan Toshiro poskutkował i udało mu się uwolnić z objęć bicza. Stał teraz w miarę bezpiecznej odległości od mężczyzny i czekał. Ten mocno krwawił i widać, że nie tolerował dobrze utraty krwi. Chłopak wiedział, że wystarczy go teraz wyczekać, aż straci w końcu tyle krwi, że zemdleje. Wtedy pojawiły się kolejne bronie. Mężczyzna długo nie czekał i podniósł swoje, więc Toshiro zrobił to samo, zabierając trzy shurikeny. Spoglądał prosto na staruszka, czekając na to co zrobi. Sam nie miał zamiaru teraz atakować. Przyjął pozycję obronną i wyczekiwał okazji na kontratak. Gdyby mężczyzna postanowił rzucić swoim kunai, Toshiro wyrzuci swoje shurikeny, by odbiły w locie broń i zneutralizowały zagrożenie. Gdyby mężczyzna zaatakował na wprost, chłopak mógł zablokować atak swoim mieczem i próbować trafić pięścią w krwawiącą ranę, by zadać jeszcze większy ból mężczyźnie, licząc nawet na to, że zemdleje i zakończy to walkę. W każdym bądź razie nie miał na razie zamiaru zabijać mężczyzny, ani też samemu zaczynać ataku. Prosta gra na wyczekanie z zachowaniem koncentracji podczas obrony.
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 12 lis 2016, o 16:45

Ucieczka z niewoli 19/30
Obrazek
Toshirō stwierdził że nie opłaca się mu atakować 40 latka który i tak krwawił. Tamten posiadał broń, co prawda bez ostrza tylko drzewcowa ale i tak wejście w konflikt mogło skończyć się źle. Bohater schylił się po shurikeny które zostały mu rzucone i w tym momencie przeciwnik natarł na niego z całą szybkością na jaką go było stać, wybił się w powietrze biorąc potężny zamach i upadł tracąc przytomność. Wtedy podszedł do niego jeden z bandytów i rozwalił mu głowę drewnianą pałką. Wszyscy porywacze śmiali się i wiwatowali. No może poza kilkoma którzy ewidentnie stawiali pieniądze na tego drugiego. Herszt rzucił w stronę zwycięzcy nawet normalny chleb wcale nie spleśniały, a dokładniej pół bochenka i do połowy pełen bułak wody. Masz wpierdalaj bo za 2 minuty cię zamykamy, dobra walka psie. Zaśmiał się i odszedł. Zaczęli wszyscy się pakować ale dalej bacznie pilnowali chłopaka. Oczywiście 2 z nich podeszło i chciało odebrać 3 shurikeny i kunaia oraz miecz. Jeden miał pałkę drugi miecz, pytanie czy chłopak rozpocznie walkę teraz na głodnego, czy odda te rzeczy i grzecznie zje i wróci do klatki.
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Toshirō » 14 lis 2016, o 00:09

Stało się tak, jak przewidział Toshiro. Staruszek nie wytrzymał krwawienia i zemdlał. Leżał na ziemi bez ruchu, a nad nim górował chłopak. Ten nie spodziewał się jednak, że bandyci rozwalą mu od razu łeb. Gdzieś w głębi duszy, wiedział, że tak to się skończy i przez to nie był aż tak zaskoczony, tym co się stało. Wciąż jednak spowodowało to mały szok u młodego shinobi. Zdołał jednak wziąć jedzenie i oddać bronie, które leżały obok niego. Swój ekwipunek jednak zatrzymał. Aż tak głupi nie był. Wciąż w planach miał wydostanie się na wolność. Nie zamierzał spędzić reszty swojego życia jako niewolnik, harując dla innych osób. Wrócił do swojej klatki i oczekiwał na dalszą podróż, zajadając się chlebem, który dostał od herszta. Popił to następnie wodą z bukłaku i rozsiadł się, zadowolony, że mógł się najeść. Nie czuł się źle z tym, że tamten staruszek zginął. W końcu było on przeciwko Toshiro i wybór był oczywisty. Chłopak zastanawiał się teraz, co się z nim stanie i do kogo planują go sprzedać.
Ostatnio edytowano 18 lis 2016, o 17:13 przez Toshirō, łącznie edytowano 1 raz
Toshirō
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 15 lis 2016, o 19:07

Ucieczka z niewoli 21/30 Obrazek
( dopisz jeszcze ze 2 linijki, bo na rangę C to przynajmniej powinno być te 7-8 linijek)
Toshiro umiarkowanie szczęśliwy oddał broń i zaczął zajadać się zdobytym chlebem. Posłusznie poszedł do klatki gdzie rozwścieczeni więźniowie patrzyli na niego jak by chcieli go zamordować. Słychać było że burczy im w brzuchu, ale ich miny wskazywały ze prędzej umrą z głodu niż wezmą od niego jednego chociaż gryza. Nie pozostawało mu nic jak zjeść samemu całe jedzenie i wypić. Po jakiś 5 minutach weszło 2 uzbrojonych ludzi i brutalnie go znowu związali, a potem z buta wykopali bułak, i jeżeli został to też resztkę chleba. I ten sposób znowu znalazł się w tym samym miejscu co kilkanaście minut wcześniej, ale tym razem był najedzony. W tym czasie minęło mu następne kilka dni, głównie przemieszczali się poza traktami. Co dziennie wieczorem po kolei byli odkuwani i dawano im chwilę na poruszanie się i zjedzenie. Nigdy nie nadarzyła się okazja do ucieczki aż do pewnego zdarzenia. Przemieścili się do prowincji niedaleko morza, a można to było wywnioskować z tego że bandyci mówili o nim. Jak zawsze jechali gdzieś poza traktem i tak było tym razem, jechali w mglistym lesie kolumną, jechali powoli bo nie było tam żadnej drogi i bali się wywrócenia wozów. Około 2 w nocy jechali dalej ponieważ chcieli już rano dostać się do jakiegoś portu, nie wiedział dokładnie jakiego. Jechali tak sobie więźniowie spali, a większość bandytów zmęczona po całym dniu siedziała znudzona na wozach i koniach. Za to Toshiro który cały dzień praktycznie nic nie robił był w ogóle nie zmęczony. I naglę to się stało, we mgle zobaczył błyski ślepi i ruszające się cienie. Wilki okrążały karawnę, spora wataha. Ale były jak na razie w ogóle nie dostrzeżone przez porywaczy.

z/t viewtopic.php?f=77&t=2463
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Heiji » 17 lis 2016, o 16:53

Dziewczyna idąc spostrzegła, że pomimo obniżającej się z każdą kolejną chwilą temperatury to jeszcze na dodatek zaczynał deszcz padać. Krople deszczu upadły dosyć rytmicznie na ziemię jedna za drugą powodując że leżące na glebie liście mniej szeleściły kiedy na nie się tylko stawało. Mało z tego, w niektórych miejscach na wytyczonym szlaku można było zauważyć jak gdzieniegdzie powstały kałuże, na dodatek sucha gleba nabierała nawilżonej konsystencji zupełnie jak jakaś breja. Z drugiej strony było to tylko błoto i pomyśleć, że niektórzy stosują go do maseczek na swe ciało. Tak czy inaczej po jakimś czasie Heiji zauważyła na swej drodze swego rodzaju zator. Dziewczyna widząc całą te sytuację nie zamierzała się wogóle wtrącać. Kunoichi po przejściu kilku następnych metrów zeszła nieco z wytyczonego szlaku chcąc ominąć całą tę sytuację po prostu skacząc po gałęziach drzew znajdujących się obok drogi. Chcąc nie chcąc musiała uwzględnić warunki pogodowe oraz możliwość, że może się poślizgnąc na jednej z gałęzi, tak więc by tego uniknąć starała się używać techniki z dziedziny ninjutsu( Kinobori no Waza ) skacząc z gałęzi na gałąź. Po znacznym oddaleniu się od miejsca zamieszania dziewczyna wróciła na szlak by dalej wzdłuż niego kontynuować podróż...
Heiji
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości