Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kenichi » 7 cze 2018, o 00:00

Dziewczyna zaskoczyła chłopaka tym że obiecała że kiedyś pójdą na randkę. Uważał że ta go po prostu wyśmieje i spierdzieli w stronę zachodzącego słońca, a tutaj taka niespodzianka. Na dodatek zamiast od razu uciec to Kenichi dostał jeszcze całusa w policzek. Szkoda tylko że tak szybko uciekła i nadal nie zdradziła swojego nazwiska. Przy okazji chłopak mógł także zapytać się o jej wiek, żeby nie miał kiedyś niemiłej niespodzianki. No, ale skoro dziewczyna już wyruszyła to czas i na chłopaka, który nadal stał w ciemnościach na środku szlaku transportowego. Zamiast jednak biec to powolnym krokiem zbliżał się do bram osady. W końcu nie śpieszyło mu się, a w domu i tak nikogo nie zastanie.

z/t
Kenichi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shishinori » 15 cze 2018, o 19:10

Dwa listy i nowe zadanie - taki był wynik małej przechadzki Shishinoriego po opuszczonej tawernie. Blondyn nie dostał głównego zadania polegającego na złapaniu Higurashiego, ale jakoś nie miał o to żalu do kogo klanu Uchiha. Jeśli jego przełozony podjął taką, a nie inną decyzję, to oznaczało, że Szyszek zwyczajnie nie nadawał się do tego zlecenia. Być może był zbyt niedoświadczony, być może brakowało mu wiedzy lub doświadczenia, a być może zwyczajnie jego umiejętności nie dawałyby mu przewagi w starciu z tym przeciwnikiem. Jakakikolwiek argument stojący za taką decyzją był dla Gazo wystarczający. Rozkazy należy wykonywać, a nie się nad nimi zastanawiać i właśnie dlatego młody doko posłusznie udał się do swojej kwatery w koszarach, gdzie też spojrzał na cały swój ekwipunek i wybrał ze sobą jedynie rzeczy najpotrzebniejsze. Nie posiadał zbyt wiele dobytku, a nawet jeśli już jakiś się zdarzył, to i tak koncentrował się on wokół wykonywanego przez niego zawodu, więc podjęcie decyzji co spakować, a co zostawić, było raczej formalnością. Przede wszystkim atrament, pędzle i zwoje - to podstawa dla Shishinoriego. Do tego parę ostrych przedmiotów i innych rzeczy, które mogą mu się przydać w podróży.
Tak przygotowany. doko stanął przed oprawą na granicy wioski i pokazał im list przekazany mu przez dowódce. Po jego przeczytaniu nie było żadnych problemów z opuszczeniem mieściny, ale nim Szyszek to zrobił, chciał się jeszcze dwa razy upewnić czy wszystko ze sobą posiada. Przejrzał ekwipunek, przymocował dokładnie obydwa listy i założył torbę tam, gdzie jej miejsce. Jeśli zaś chodzi o treść obu przesyłek, to ta Shishinoriego nie interesowała. Nie były zaadresowane do niego, nie jego oczom przeznaczona była ich treść, więc dostarczy je do odbiorców w takim stanie, w jakim je otrzymał. Na pierwszym miejscu stało odkrycie zagadki morderstw, więc to właśnie tym postarał się najpierw zająć Shishinori. W tym też celu ze zwoju chłopaka po chwili wyskoczył wielki, atramentowy ptak, na którego grzbiecie zasiadł doko. Parę machnięć skrzydeł i Szyszek znajdował się już na zimowym niebie, zmierzając w stronę Shigashi no Kibu niczym posłuszny wychowanek.

z/t


Skąd: Sogen
Dokąd: Shigashi
Czas podróży: 3x30 = 90 * 1/2 (atramentowy ptak) = 45 minut
Czas przybycia: Za 45 minut
Środek transportu: Atramentowy ptak
Shishinori
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Saiki » 27 cze 2018, o 14:49

Po odwiedzinach grobu swojego ojca oraz wizycie w domu rodzinnym jego matki, Saiki udał się na szlak, w którym umówił się ze swoją przyjaciółką, Aiko Uchiha. To ona zaproponowała wspólną podróż do Ryuzaku no Taki i to właśnie z nią Saiki miał spędzić tych kilka dni poza swoimi rodzinnymi stronami osady Kotei i Sogen.
Od samego rana, Saiki miał napady wątpliwości i wahania nastroju, ale wiedział że musi w końcu wykonać jakiś krok i zmienić swoje życie, a co najważniejsze - rozpocząć trening i poszukać swojej własnej drogi shinobi.
Saiki zauważył dziewczynę, która wyłoniła się zza drzewa punktualnie o umówionej porze, lecz nie miała przy sobie żadnego bagażu, ani żadnej torby, a przecież mieli ruszać na kilka dni.
Chłopak nabrał pewnych podejrzeń i ruszył powoli w kierunku dziewczyny.
-Wszystko w porządku? - zapytał przejętym tonem.
-Nie do końca... - dziewczyna odpowiedziała nieco przygnębiona i na chwilę zapadła cisza.
-Nie dam rady wyrwać się z pracy w szpitalu choć wszyscy zapewniali mnie, że nie będzie z tym żadnych problemów. Coś niedobrego zaczęło się dziać w osadzie i przybywa nam wielu chorych z każdą kolejną godziną. Jakby tego było mało, moja mama zaczęła chorować i muszę się nią zajmować. Przepraszam Cię, Saiki, ale nie mogę ruszyć z Tobą.
Saiki zbliżył się do Aiko i objął się ramionami. Dziewczyna była starsza od niego i w dawnych latach traktowała go jako młodszego brata, a on ją jako starszą siostrę. W tej chwili to on wyglądał dla niej jak starszy, zatroskany brat.
-Wszystko się ułoży. Obiecuję! - oznajmił ze swoim naturalnym optymizmem w głosie, a następnie skierował swój wzrok na szlak, którym mieli ruszyć wspólnie z Aiko.
-Chyba nie mam innego wyjścia, kochana. - wyszeptał wciąż wpatrzony w drogę prowadzącą do Ryuzaku no Taki.
-Nie masz. Przywieź mi coś ładnego! - dziewczyna odsunęła się od chłopaka i delikatnie pchnęła go na przód.
-Do zobaczenia, Aiko. - oznajmił dziewczynie i ze swoim niezdarnym uśmiechem nabrał powietrza, westchnął i ruszył w drogę.
-Uważaj na siebie! - krzyknęła do chłopaka obserwując jak z każdym krokiem oddala się i powoli znika za drzewami.
[z/t]

Skąd: Sogen
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: Tego samego dnia
Środek transportu: Spacer
Saiki
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Senju Toshio » 1 lip 2018, o 15:16

Nie spieszył się. Kroczył przez uliczki Kotei powoli. Zapamiętywał to, co już zdążył obejrzeć. Na wypadek, gdyby nie było mu dane zajrzeć tutaj ponownie. Była taka szansa, że Sogen będzie mniej przychylne dla mieszkańców Shinrin. Ewentualnie shinobi Senju mogą otrzymać jakiegoś rodzaju polecenie przestrzegania sąsiednich granic. Niemniej Toshio, jako samotny wilk niemalże czuł się bezkarny. Być może wkrótce to się zmieni. Zamierzał wykonać kilka ważniejszych zleceń, aby zarobić i wzbogacić reputację osady. Poza tym, że świetność drzewnego klanu nie wygląda już tak dobrze, to sama wioska nadal stoi niezachwianie. Jej umocnienia zapewne przetrwałyby liczne oblężenia. Myśl o walce mimowolnie zaprzątała głowę młodzieńca. Poniekąd chciał szkolić się w strategii, lecz brakowało mu odpowiedniego doświadczenia, żeby wszystko to mogło zadziałać w praktyce.
Przynajmniej będzie miał o czym rozmyślać w trakcie marszu szlakiem. Ten zapowiadał się na wielogodzinną podróż, jak każda inna. Będzie czas na postoje, treningi dla hartu ciała i inne zmyślne rzeczy, które przypadkiem trafią do głowy.

Skąd: Sogen - osada Kotei
Dokąd: Shinrin - osada Hayashimura
Czas podróży: 1h
Czas przybycia: 17:16
Środek transportu: pieszo
Avatar użytkownika

Senju Toshio
 
Posty: 510
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 12:25
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Strój maskujący wygląd (✘)
W jego strojach góruje szarość barw, zaś na głowie czuprynę przepasa brązowa opaska oraz sporadycznie noszony ochraniacz na czole. Średniego wzrostu wyrostek z niemal ciągłym uśmiechem na twarzy.
Widoczny ekwipunek: Plecak (✔), Torba (przy prawym pośladku)(✔); 2x kabura (na prawym udzie)(✔); 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie)(✔), ochraniacz na czoło (✔), kieszeń spodni(✔), Tanto (przy lewym boku)(✔).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1472&p=15868#p15868
GG: 11529895
Multikonta: Saeko

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yuji Saga » 4 lip 2018, o 17:08

No dobrze, nawet dobrze nie wiedziałem gdzie ruszyć. Byłem niedawno przy tak wielkiem, wyjebanym wydarzeniu, które raczej zatrzęsło światem. Na bank już ludzie o tym gadają, mówią o tym i wogóle. Mam nadzieje, że o mnie też, bo rozegrałem tam dużą rolę, chociaż ci "bohaterowie" odbierają mi całą chwałę i to bardzo mnie boli, ale co zrobić. Umrą przy pierwszej okazji, przepowiadam wam to. Zebrałem wszystko co mogłem i ruszyłem do innej prowincji, myśląć, że tam będzie nawet ciekawiej niż tutaj. No byłem tylko w lesie, ale w nim się znalazłem po podwózce NESa z Kami no Hikage. Teraz wypadałoby trafić do miasta, sprzedać co nieco oraz obkupić się, bo mam pewne braki w zaopatrzeniu. Wziąłem wierzchowca by było szybciej, tak szastam kasą, której prawie nie mam lecz chce jak najszybciej się tam znaleźći tyle.
Skąd: Sogen
Dokąd: Sakai osada Yakiniku
Czas podróży: 15 min
Czas przybycia: 18:23
Środek transportu: Wierzchowiec
Avatar użytkownika

Yuji Saga
Antybohater
 
Posty: 181
Dołączył(a): 2 gru 2017, o 10:33
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Dwumetrowy muskularny mężczyzna o blond włosach i czerwonych oczach. Nosi zielone buty, żółte spodnie oraz czarną przylegającą koszulkę bez ramiączek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4628&p=69454#p69454
GG: 0
Multikonta: Chiaki Manano

Re: Szlak transportowy

Postprzez Miyuki » 7 lip 2018, o 10:52

Biegła przed siebie przez las, już dawno zgubiła drogę, nie wiedziała nawet w którą stronę powinna iść, żeby trafić do Sogen. Szła tak, błąkała się i jakoś wytrzymała, może i była miastowa i na survivalu znała się tak jak ryba na oddychaniu, jednym słowem za cholerę nie miała pojęcia jak zdobyć jedzenie, rozpalić ogień, czy stworzyć namiot, zwłaszcza, że nie miała nawet swojej torby, ani kocyka, ani niczego poza ubraniami. W końcu trafiła na trakt, inna sprawa że w zimowym lesie zajęło jej to na tyle czasu, że śnieg zdążył już stopnieć, a ona zagustowała w dziczyźnie. Tak też, gdy dotarła do traktu ruszyła w jedynym właściwym kierunku, czyli przed siebie, licząc że wraz z przetrwaniem zimy w lesie, w jej głowie pojawił się jakiś naturalny kompas, czy coś.


Skąd:Sogen
Dokąd: Sakai
Czas podróży:30 minut
Czas przybycia:12:22
Środek transportu:Nogi
Miyuki
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamanaka Inoshi » 7 lip 2018, o 11:29

Misja Rangi - C - 25/...

- Rok 384 - Zima - Chisana Miyuki -
- Szlak transportowy -

- Konkurencja II -

Obrazek



" Biegnij, jak najdalej! "

Czasami gwałtowne decyzje bywają tym co sprowadza na nas kłopoty. To co zrobiłaś, chwilowe puszczenie nerwów... To ostatecznie nic wielkiego bo każdy może zostać wyprowadzony z równowagi jednak w życiu jak i w handlu ważne jest opanowanie.
Opanowanie którego tobie zabrakło, jedno słowo, dwa kolejne zdania wystarczyły by rzucić cię na krawędź chęci mordu... A może... Zwyczajnie nie myślałaś o tym co robisz i jaką masz siłę? Nieee, to nie to. Twoja siła była tobie dobrze znana, dlaczego więc stało się to co się stało? Kazuki widząc jak zeskakujesz z wozu był w kompletnym szoku, nie oglądał się jednak z tobą długo, pogonił lejcami konia który zaczął teraz powoli przyśpieszać, na tyle delikatnie by za bardzo wozem nie trzęsło i na tyle szybko by zdążyć na czas, bo co innego mu pozostało jak ratowanie czyjegoś życia. Życia które ty bezmyślnie chciałaś odebrać.
Jakkolwiek ta osoba by się nie zachowywała czy było to właściwie? Postępowanie tak szybko? Zniknęłaś w zaroślach podczas gdy wóz z pozostałą dwójką wydawał się niknąć na horyzoncie. Ty jednak już nawet tego nie widziałaś. Ruszyłaś gdzieś w leśną gęstwinę kierując się tym co ci pozostało w celu odnalezienia drogi ale gdzie? Gdzie miałabyś się udać po zrobieniu czegoś takiego? Może do domu? Ojciec przecież zrozumie albo i nie... Co stanie się dalej z Kazukim i ranną? Co on dalej zrobi? Nie jesteś tutaj jednak jedyną przegraną, Kazuki również nim jest, miał cię pilnować a jednak nie poradził sobie, chwila nieuwagi wystarczyła byś zrobiła coś czego oboje będziecie teraz żałowali. Zawiódł na całej linii kompletnie nie spodziewając się tego do czego tutaj doszło. Jedno jest pewne... Z takim zakończeniem sprawa na pewno nie zostanie zamieciona pod dywan i zapomniana.

//Misja nieudana.





Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1918
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaiso » 19 lip 2018, o 22:17

Opuszczałem Sogen tak naprawdę nie poznając go wcale, a wszystko przez te durne dzieci, które musiały bawić się w przestępców. Przecież mogły podejść do sprawy normalnie, zapracować na jedzenie, spróbować swoich sił w wiosce Uchiha, ale nie, one wolały iść na łatwiznę. I zapewne nie przejmowałbym się tym, że jakiś tam dzieciuch mnie napadł gdyby nie to, że wcześniej im zaufałem. Potrząsnąłem głową, nie chciałem do tego wracać. Musiałem po prostu ruszyć przed siebie, pójść jak najdalej od tego miejsca.
Wróciłem na trakt, prowadził on gdzieś na południowy zachód, więc zapewne prędzej czy później pojawię się w okolicach bardziej pustynnych... i to była cala moja wiedza. Szedłem tak naprawdę w nieznane, ale nie przejmowałem się tym, miałem obok siebie najlepszego kompana, swojego klona. Wiedziałem, że on mnie nie zdradzi, że mnie nie wystawi, że po prostu ze mną będzie. Ah, gdyby wszyscy ludzie tacy byli...
Pełen skołatanych myśli szedłem do przodu, raz na jakiś czas kontrolując mijane przeze mnie znaki. Czas na nowy rozdział w życiu.

Skąd: Sogen
Dokąd: Atsui
Czas podróży: 1h
Czas przybycia: 00:17
Środek transportu: Pieszo

z/t
Avatar użytkownika

Kaiso
 
Posty: 103
Dołączył(a): 3 lip 2018, o 15:45
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Jasne, niebieskie oczy. Ciemne, średniej długości włosy. Budowa przeciętna. Ubiór i ekwipunek schowany pod płaszczem, który Kaiso nosi prawie zawsze.
Widoczny ekwipunek: Ciemny płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5842&p=89895#p89895
GG: 63586541
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shikarui » 24 lip 2018, o 21:48

Wreszcie. Pierwszy postawiony krok ponoć był tym najtrudniejszym. Wychodzisz z bezpiecznego domu, żeby udać się w podróż prowadzący donikąd - masz swój cel, masz nawet wytyczony szlak, tylko po co tam idziesz? Poszukując przygód, wiedzy, doświadczenia. Pieniędzy. Monet sypiących się z nieba, które przyjemnie połaskoczą skórę w pełnym światła dniu - wciąż wiosennego dnia, choć lato wyglądało już zza rogu i puszczało śmiałe oczka w kierunku podróżnych. Bardzo dobrze. Shikarui był gotów na przyjęcie Lata z szeroko otworzonymi ramionami. Tak jak wszystkiego i wszystkich, którzy mieli się pojawić na ich drodze. Już był znużony siedzeniem w miejscu i drobnymi pracami. Był głodny. Głodny przestrzeni, polowania i smaku krwi na ustach.

Skąd: Sogen
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 23:20
Środek transportu: nóżki
Obrazek
White skin
but you're no white dove
Avatar użytkownika

Shikarui
Pisarz Lata
 
Posty: 693
Dołączył(a): 6 lut 2018, o 17:25
Wiek postaci: 0
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: -Czarne, dłuższe włosy
-Lawendowe, jasne oczy
-Średniego wzrostu
Widoczny ekwipunek: Średni łuk, kołczan ze strzałami, płaszcz, torba na tyłku
Link do KP: viewtopic.php?p=73144#p73144
GG: 12504223
Multikonta: Koala

Re: Szlak transportowy

Postprzez Aka » 25 lip 2018, o 15:18

Ah, piękna pogoda i przyjemne słoneczko uderzające swymi promieniami w ich twarze. Aż chciało się iść na spacer! Kto by tam siedział w domu! Ich plan był prosty. Dostać się do Ryuzaku no Kuni a tam... no właśnie. Co mieli tam robić? Tego Aka jeszcze nie wiedział, dopiero miał się przekonać co los dla niego planuje. A może samemu będzie mógł wykorzystać okazję i na tym zarobić? Cóż, wszystko się dopiero miało okazać. Na ten moment on i Shikarui musieli wkroczyć na szlak - czekała ich długa podróż, ale co to dla nich, prawda? Tym bardziej, że teraz byli już w pełni sprawni. Wydarzenia z Kami no Hikage nie miały większego znaczenia. Uchiha spodziewał się konsekwencji tego wszystkiego, ale póki co na świecie było w miarę spokojnie. Przynajmniej do czasu.

Skąd: Sogen
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 16:49
Środek transportu: Pieszo
Avatar użytkownika

Aka
 
Posty: 164
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 09:33
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Czarne, średniej długości włosy
- Przeciętny wzrost
- Ciemny płaszcz
Link do KP: viewtopic.php?t=5319
GG: 11501437
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Chiaki Manano » 26 lip 2018, o 18:28

Postanowiłem wyruszyć. Poznać trochę świata, którego nawet nie znałem, a jestem już zupełnie stary, że zaraz usiądę w fotelu i już nie wstanę aż do mojej zasranej śmierci. Dlatego przed ta nieszczęsną tragednią, ja dziad postanowiłem wyruszyć gdzieś gdzie cos się może dziać. Znaleźć nowe inspirację na rysunki, poematy, opowiadania. By móc stworzyć coś nowego. Świat jest moją inspiracją. Do tego przez to, że zostałem wyszkolony na Shinobi, którym się nie czuje to czuje, o dziwo nie czuje i czuje razem w jednym zdaniu, nieźle co nie? No czuje się bezpieczniejszy z moimi nowymi umiejętnościami. Na pewno z jednym czy dwoma oprychami dam rade, a przed resztą spierdolę tam gdzie pieprz rośnię. Nie jestem wojownikiem, oj nie, jestem artystą. I właśnie taki ktoś wyrusza w podróż, w niebezpieczną podróż do nieznanej mu części świata. Będzie kiepsko.
Skąd: Sogen
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 19:58
Środek transportu: nogami

z/t
Avatar użytkownika

Chiaki Manano
 
Posty: 23
Dołączył(a): 19 lip 2018, o 08:25
Wiek postaci: 39
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Stary facet, z szarymi włosami które odstają na wszystkie strony świata. Na twarzy ma lekki zarost, a na nosie okulary.
Widoczny ekwipunek: Torba
Pędzel
Atrament
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5963&p=91600#p91600
GG: 0
Multikonta: Yuji Saga

Re: Szlak transportowy

Postprzez Saburō Hokusai » 28 lip 2018, o 18:59

Ciepła kąpiel dobrze oddziaływała na jego mięśnie i skórę. Pozwoliła rozkurczyć wszystko tak, aby nie odczuwał wielkiego zmęczenia. Przede wszystkim od razu też lepiej pachniał, już nie miał na sobie śladów krwi, ani nic z tych rzeczy. Na początku trochę niezrozumiałe było dla niego pochłanianie serc. Nie rozumiał o czym dziewczyna mówi dopóki mu nie wytłumaczyła. Spojrzał na nią, prosto w oczy, aby sprawdzić czy nie kłamie. Mówiła prawdę. Tak się da? Przecież jeśli ona w ten sposób zdobędzie z trzy serca to będzie już nie do pokonania. To też jest dar od jej Bogini? Trzeba było przyznać, że ta umiejętność była bardzo ciekawa, na tyle, że chłopak aż wyobraził sobie tą siłę. Gdyby tak zabić dziesięciu poteżnych przeciwników? Nie! Dwudziestu! Posiadł by cudowną moc... Na samą myśl, aż nie mógł wytrzymać z podniecenia. Odpuścił sobie i skierował wzrok ku wodzie. Trzeba było przyznać, dziewczyna była jeszcze bardziej interesująca niż się mogło wydawać. Co prawda on sam nie chciał by posiadać takich darów, ale nie można było powiedzieć, że nie były one interesujące. Bardziej wolał swoje, musiał dążyć do swojej perfekcji. Brakowało mu wiele, a przecież chciał zostać najsilniejszym shinobi z wyznawców Jashina. W pewnym momencie jego przemyślenia przerwała mu Sora. Powiedziała jedno słowo po czym wstała z wody. Wytarła się dosyć szybko po czym założyła kimono, które jeszcze nie dawno razem kupili w porcie i oświadczyła Jashiniście, że Bogini do niej przemówiła. Musiała wyruszać jednocześnie proponując chłopakowi, aby wyruszył z nią. Patrzył się jej prosto w oczy. Z słów które niedawno powiedziała wynikało, że zapewne kieruje się do Ryuzaku. Co ją tam ciągnie? Nie wiedział, ale sama ciekawość brała go ze wszystkich stron na raz. Jego instynkt po chwili też się włączył. To oznaczało, że musi się tam coś ciekawego znajdować. Uśmiechnął się po czym wstał i zaczął się wycierać. Dobrze wytarł włosy i założył majtki, spodnie, buty i na to płaszcz. Z rogu pokoju założył swój kij na plecy i był gotowy do wyruszenia. Trochę tylko żałował, że nacieszył się gorącą wodą tylko przez chwilę, ale to nic. Czuł, że się opłaca wyruszyć w to miejsce gdzie mówi dziewczyna. Ciekaw był tylko co tam zastaną.
- A więc w drogę.
Powiedział po czym założył kaptur na głowę zasłaniając swoje włosy i wyruszył za dziewczyną z budynku w którym się znajdowali. Zostawili wszystko w takim stanie w jakim było. Nie było potrzeby sprzątania wody, z której i tak ledwo co skorzystali. W takim momencie liczył się czas, im wcześniej tym lepiej tam będzie dotrzeć. Po drodze i tak pewnie zahaczą o parę miejsc, więc nie ma co marnować czasu na takie pierdoły. Wyruszyli prosto na szlak transportowy skąd drogi prowadzą prosto do danego miejsca. Zawsze tędy podróżował tak najłatwiej będzie tam trafić. Nie lubił chodzić szybko, jego chłód był powolny, od zawsze uważał, że nie ma co się za bardzo spieszyć. Jeśli los pozwoli to i tak na wszystko zdążą choć nie było też co zapeszać. W tym momencie kierowali się w stronę Ryuzaku, byli już na wyznaczonej do tego ścieżce. Z każdą sekundą zaczęli zbliżać się do obranego celu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 247
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sora » 28 lip 2018, o 19:38

Rozkaz był jasny, udać się do osady kupieckiej i czekać. Na co? Nie miała pojęcia, wiedziała jednak że kiedy nadejdzie odpowiedni moment, bogini nie będzie musiała już mówić więcej, sama zrozumie, że akurat to jest to po co została wysłana. Osada kupiecka, jedno z najbogatszych miejsc, miało kryć w sobie rdze, której trzeba było się pozbyć, w normalnych warunkach nikt nie kojarzyłby tego z ogniem, jednak czy istnieje lepszy sposób, niż wypalenie do cna wszystkiego co jej Amaterasu uzna za plugawe? Może, jednak niebieskooka była pewna czego żąda od niej świecąca na niebie, wiedziała że tak jak słońce sprowadza susze, tak ona będzie musiała zamienić osadę w pustynie... Może nie dosłownie, nie posiadała jeszcze wystarczającej mocy, aby dokonać czegoś tak spektakularnego, jednak zrobienie wszystkiego co jest w jej mocy by pozbyć się wspomnianej rdzy było świętym obowiązkiem. Saburo szybko zebrał się, by wyruszyć wraz z nią, dwójka fanatyków, na wspólnej misji w imię jednego z bóstw... Czy to mogło skończyć się dobrze? -Wiesz, że jeśli bogini rozkaże mi wymordować całe miasto prawdopodobnie zginiesz?- Zapytała, gdy byli już na szlaku. W końcu powinna uświadomić towarzysza jakie ryzyko wiąże się z misją. Wiedziała, że zadanie nie doprowadzi do jej śmierci, chyba że nie byłaby potrzebna już swojej bogini, Jashinista nie mógł mieć jednak tej pewności, w końcu to nie było jego zadanie. Zdążyła już nieco poznać jego sposób walki, jeśli w prawdziwym starciu zachowywałby się tak samo jak podczas sparingu, nie wróżyła mu długiej przyszłości, ataki kijem może i mogły połamać pojedynczego człowieka, jednak jeśli miałby zetrzeć się z shinobi ten sposób prawdopodobnie nie da wiele, jego marne jak sam to określił zdolności do władania żywiołem również niewiele by pomogły w starciu z kimś, kto zdoła uniknąć jego ciosu w zwarciu, a dar od Boga na obecnym poziomie nie gwarantował przeżycia. -Kiedy będziemy na miejscu, będę musiała kupić nieco sprzętu, lepiej być gotowym na wszystko.



Skąd: Sogen
Dokąd: Ryuzaku
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 21:08
Środek transportu: Nogi
[z/t]x2-> Sklep z wyposażeniem
Sora
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 7 sie 2018, o 18:43

Na pewno ktoś doceniłby fakt, że Murai dostosowywał swoje tempo do jej. Jak jednak można było zauważyć, Nikusui niekoniecznie przejmowała się takimi drobnostkami. Nie była małostkowa, ale to nie znaczyło, że tolerowała chamstwo i brak kultury. Owszem, sama bywała nieobyta w swoim słownictwie czy zachowaniu, ale zawsze zachowywała jakąś granicę. Nie paplała na prawo i lewo i nie zachowywała się niczym nieoswojone zwierzę. Jednak do pełnego okrzesania trochę jej brakowało. Nie, jednak nie. Ona nazwałaby to inaczej. Po prostu nie była wytresowaną kukiełką, która jedynie przytakiwała i zgadzała się na wszystko.
Owszem, to była całkiem niezła pora na opuszczenie osady kupieckiej. Prawdopodobnie później zrobiłby się tłum, wypoczęci ludzie zaczęli by się rozglądać za stałym schronieniem, bo ileż można wydawać na nocleg w karczmie lub podobnych przybytkach. Dlatego z łatwością opuścili tereny Ryuzaku no Taki, udając się w stronę Wietrznych Równin. Te położone były dość blisko od owej prowincji i tak jak Murai słusznie przypuszczał, ich drogi miały się rozejść na szlaku transportowym w Sogen. Tak, jak ostatnim razem.
- Cóż, życzę udanej pogawędki. I kto wie, może znowu spotkamy się na jakieś większej, ekhem... imprezie. - mruknęła z małym przekąsem na końcu. Oczywiście nie miała nic przeciwko kolejnemu spotkaniu z Muraiem, aczkolwiek okoliczności ich spotkań zawsze były przypadkowe i zdarzało się to na jakiś zorganizowanych imprezach. Co prawda nie przypuszczała, by jakakolwiek dość szybko nastąpiła. Mogła za to nadarzyć się inna okazja. Jeszcze żadne z nich nie wiedziało, że między Hyuuga a Yamanaka zaistniał dość poważny konflikt. Czy jednak była szansa, że Kaminari czy Kakuzu będą chcieli się w to mieszać? Białowłosa obstawiałaby, że Ukyo raczej nie będzie tykał tej sprawy, aczkolwiek różnie to mogło być. Swoją drogą, ciekawe co takiego powiedział Shigemi i czy Lider jest bardzo wściekły, że nie wróciła razem z nim. Na samą myśl o ich spotkaniu aż się uśmiechnęła kącikiem ust, z lekką nutą złości.
- Sayōnara! - powiedziała jeszcze i skinęła lekko głową w stronę Muraia. Nie siliła się na żadne oficjalne gesty, bo nie było to potrzebne. Nie dziękowała też za dotrzymanie towarzystwa, bo to nie było w jej stylu. Wszystko mówiło się samo przez się. Teraz nie pozostało jej nic innego, jak po prostu pójść w swoją stronę. Dlatego odwróciła się i podążyła w kierunku Antai. W sumie czuła się, jakby w ogóle nie opuszczała Raigeki. Tak naprawdę wiele czasu nie minęło, odkąd znalazła się w Kami no Hikage. Wydarzeń jednak było dosyć, jak na jeden dzień. Świadczyło o tym też jej ubranie, któremu ewidentnie przydałoby się odświeżenie. Zaraz po powrocie, zażywając krótkiej kąpieli, założy swój strój codzienny, który nosiła tylko wtedy, kiedy wiedziała, że nie wyruszy na misję. A na pewno nie nastąpi to przez najbliższe dni. Może powinna skorzystać z pogody? Lato było pełną parą, chwila odpoczynku by się jej przydała, nawet jeśli w międzyczasie rozwiązywałaby zagadkę dziwnego, czarnego pioruna.


z/t

Skąd: Sogen
Dokąd: Antai
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 20:13
Środek transportu: Piechotą
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 913
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 7 sie 2018, o 20:54

Kakuzu i Nikusui kroczyli znajomą dla siebie ścieżką. Mimo wszystko Kakuzu wolałby przejść szlakiem prosto, nie musząc kierować się po łuku. Ale towarzystwo Nikusui i co za tym idzie jej cel wymusiły wręcz na nim obranie innego kierunku. Wymusiły rzecz jasna nieświadomie i bez jakichkolwiek akcji podjętych z jej strony. Sam fakt postanowienia odnośnie dotrzymania jej towarzystwa do czasu rozdzielenia się sprawił, że Kakuzu podjął taką a nie inną decyzję. Wydawało mu się, że otrzymał odpowiednią dawkę informacji. O niej i o sobie w szczególności. Kobieta mogła być albo dobrą aktorką która przejrzała zachowanie Kakuzu na wylot i udawała, że nic nie widziała, albo też faktycznie się nie domyśliła. Murai przewidywał też wariant w którym czegoś się domyślała, ale nie była w stanie wskazać dokładnych symptomów. Ostatecznym potwierdzeniem byłoby ujawnienie się i zapytanie jej całkowicie bezpośrednio o jej wrażenia. Tego jednak wolał uniknąć, nie zamierzał ujawniać swojej prawdziwej natury nikomu i niczemu.
W końcu nadszedł czas na rozdzielenie się. Szlak rozwidlał się, jedną częścią prowadząc do Antai. Druga kierowała się do Sakai, czyli tam gdzie znajdowała się wioska Itojin. Na pewno lider musiał już naczekać się na raport. Murai zawsze mógł powiedzieć że potrzebował czasu na zszycie swojego ciała w stopniu wystarczającym do swobodnego poruszania się. Miał też inną wymówkę, która tez po części była prawdziwa - zbieranie informacji od innych będących na Kami no Hikage Ninja. Prawdą było ostatecznie to, w co uwierzy. Co mu powie, co uzna za pewnik. Prawda będąca stuprocentowo w stosunku do faktycznego obrotu spraw nie interesowała Kakuzu. Ważna była prawda która będzie wygodna dla niego, rzetelna i dająca autentyczne informacje.
- Albo w jakichkolwiek mniej morderczych okolicznościach. Znajomości chyba lepiej się rozwija kiedy nie musisz walczyć o własne życie. - odpowiedział. Taka opcja z pewnością byłaby mniej interesująca, ale dawałaby więcej czasu na swobodną rozmowę. Aczkolwiek szanse na to były dość niewielkie, Kakuzu często brał udział w niebezpiecznych misjach i sytuacjach i to głównie one zajmowały większość jego aktywności, poza treningami rzecz jasna i kształceniem się w wielu różnych dziedzinach.
- Do kiedyś. - odpowiedział i odwrócił się. I zaczął iść przed siebie, prosto do "swojej" prowincji. Swojego "domu". Do swojej samotni. Zaraz po skierowaniu się do gabinetu Mitsuchiego-dono rzecz jasna.


z/t

Skąd: Sogen
Dokąd: Sakai
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 22:24
Środek transportu: Piechota
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
Stalowy Charakter
 
Posty: 1704
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość