Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Meijin » 28 lip 2019, o 13:03

Meijin westchnął, gdyby ta kobieta była skłonna chociaż troszkę pójść mu na rękę, to naprawdę nie musieliby walczuć. On naprawdę tego nie chciał, wolałby pójść do gildii posiadając chociaż niewielką część ładunku, mając to zminimalizowałby stratę swoich "klientów", a przy tym nie wyszedłby na oszusta. Gdyby natomiast wrócił z pustymi rękami, czyli informacjami to pewnie by go wyśmiali, zarzuciliby mu współudział czy coś gorszego, a na to chłopak sobie pozwolić nie mógł. Jego, tworząca się dopiero, reputacja ległaby w gruzach, pewnie nie byłoby miło widziany w tej okolicy, no same problemy. Nie zapominajmy też o jego wewnętrznym kodeksie etycznym, Meijin uważał, że nie należy pobłażać przestępcom, dlatego też samo pomyślenie się o dogadaniu było dla niego wielkim wysiłkiem. Cóż, nie pozostało mu nic innego jak spróbować wykonać zaplanowaną akcję.

Nie był w stanie za bardzo zaskoczyć swojego przeciwnika, ale mimo to wiedział, że musi napierać, tylko tak będzie w stanie skrócić dystans i zdobyć sobie szansę na wyprowadzenie ciosu... Rozpoczął więc swoją wcześniej zaplanowaną akcję. Nim jednak na dobre się rozkręcił, to wyczuł kolejną zmianę w przepływie chakry zarówno swojej jak i przeciwnika, najwyraźniej kobieta znowu rzuciła jakieś genjutsu. To moja szansa! Chłopak wstrzymał się z wyciąganiem kunaia, pozostawił w prawej ręce bokken, a drugą wykonał kai i pomimo początkowego problemu ze złapaniem odpowiedniego "widzenia", kontynuował swoje. Wiedział, że nawet jeśli myli go wzrok, to jego wewnętrzne, chakrowe oko może go poprowadzić. Jeśli udało się wydostać z tego podstępnego genjutsu, to plan się nie zmienił, chłopak dalej chciał ją dopaść, zamarkować uderzenie drewnianym mieczem, a tak naprawdę wyprowadziłby cios wyciągniętym chwilę wcześniej kunaiem.

Gdyby jednak genjutsu okazało się zbyt silne, to chłopak stara się wyczuć skąd nadejdzie atak i skontrować go za pomocą swojej jedynej techniki z dziedziny chanabra, Yodo.



Nazwa
Kai

Pieczęci
Baran

Zasięg
Dowolny

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas użycia dodaje 65 konsekwencji

Opis Kai to jedna z podstawowych technik shinobi, często niedoceniania - i niesłusznie. Jutsu to polega na chwilowym odcięciu dopływu chakry do mózgu, dzięki czemu jakiekolwiek impulsy - również te narzucone zewnętrznie - przestają działać. Efektem tego jest uwolnienie użytkownika z dużej ilości prostszych technik genjutsu. Niestety, te silniejsze dalej będą na nas oddziaływać i trzeba je dezaktywować innym sposobem.



Nazwa
Yōdō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas używania techniki otrzymujemy +10 do siły

Opis Prosta technika pozwalająca na wykorzystanie ataku przeciwnika. Gdy wróg naciera na nas wykonując pchnięcie swoją bronią, my lekko odsuwamy się na bok i ustawiamy bokiem do niego. W tym momencie uderzamy w jego oręż tak, by użyć przeciw niemu impet, jaki nadał ostrzu. Sztuczka ta sprawia, że oponent zostaje pociągnięty w miejsce, w którym staliśmy przed unikiem i traci równowagę odsłaniając plecy dla naszego cięcia. Można również podstawić nogę, by się wywrócił.
Meijin
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yami » 28 lip 2019, o 18:25

Misja C
Meijin
37/30




Meijin miał szczęście rodząc się z umiejętnością, która zapewnia mu zabezpieczenie przed jakimkolwiek skrytobójczym atakiem. To dzięki niej odkrył, że na polanie ktoś się znajduje, to dzięki niej odkrył fałszywy symbol na skrzyniach oraz teraz wiedział gdzie znajduje się przeciwnik gdy ten go okrążał. Niewątpliwym plusem chłopaka było to, że teraz miał szansę na atak, teraz kiedy kobieta była święcie przekonana, że ma go jak na dłoni, kiedy opuściła swoją czujność do minimum. Meijin zatrzymał się genjutsu zadziałało a on... szukał swego przeciwnika, a gdy podniósł rękę by zdjąć kai całą zasłona płatków zniknęła zostawiając tylko zaskoczoną kobietę. To właśnie teraz popędził w jej kierunku atak, teraz kiedy sama skróciła dystans by zadać śmiercionośny cios, przeklęci Sensorzy!
Kobieta umknęła przed bokenem, powieki miała rozszerzone, nie udało się jej jednak w pełni umknąć przed kunaiem, który rozorał jej ramię. Syknęła głośno. Była teraz w gorszej pozycji. Uskoczyła do tyłu i cisnęła pod nogi chłopaka trzymaną w rękach bombkę. Kłęby duszącego dymu rozniosły się po okolicy, a chłopak zasmakował węgla i zaczął się krztusić.
Meijin wyczuł, że kobieta się przemieszcza, jednak nie w jego stronę, a w stronę wozu. Uciekała. Była w tym dobra albowiem była szybsza od ciebie. Mogła dalej walczyć ale gdyby ta się przeciągała, tym utrata krwi powinna ją skutecznie osłabiać aż do punktu,w którym padłaby na ziemię. Nie mogła do tego dopuścić nie mogła stracić teraz wszystkiego z powodu jakiegoś smarka.

Konie zarżały. Trzepnięcie bicza i zaczęły ciągnąć wóz. Efekt dymu zaczął zanikać i chłopak mógł podążyć za kobietą. Konie obciążone ładunkiem nie mogły tak łatwo rozpędzić się dlatego kobieta przeklęła głośno. Widząc, że dym oraz chłopak mogą ku niej podążyć zepchnęła z wozu dwie z czterech skrzyń. I tak zostawiła tutaj sporo, jednak będzie miała szansę się jeszcze odbić. Konie zaczęły biec było to trudne ze względu na wąską ścieżynę ale gdy tylko wyjdą na drogę będą mogły przejść w pełen galop.
Od chłopaka teraz zależało co zrobi. Uda się w pościg za kobietą z nadzieją, że ją dogoni czy może odpuści nie będąc pewnym, czy uda mu się w kolejnym starciu. Starciu w którym nie będzie miał już ukrytych asów.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1381
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Meijin » 28 lip 2019, o 18:41

Nie wiedział jak ani dlaczego, ale w końcu mu się udało, trafił ją! Niestety nie mógł kontynuować swojej akcji ponieważ przeciwnik szybko rozpoczął wycofywanie się, co gorsza, rzucając i trafiając, chłopaka bombą. Tak jak myślał, była to jakaś gryząca substancja. Chłopak wyszedł z dymu najszybciej jak umiał, ale mimo to dalej kaszlał, a jego oczy były załzawione. Mimo to chłopak spróbował podążać za źródłem chakry. Sam nie wiedział dlaczego to robi, ale jego działanie wymusiło na kobiecie zrzucenie czegoś z wozu, najprawdopodobniej części ładunku. Chłopak przetarl oczy kilka razy i spojrzał w stronę odjeżdżającej kobiety, nie miał zamiaru jej gonić.
Podszedł do skrzyń, które zostały wyrzucone z wozu i wziął je, nie pozostało mu nic innego jak zanieść je do siedziby gildii, licząc, że spotka tam wszystkich zainteresowanych tą sprawą, w tym pana Hassana.


z/t Reszta posta tutaj: viewtopic.php?f=98&t=7511
Meijin
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 lip 2019, o 00:33


I remember when
I remember, I remember when I lost my mind
There was something so pleasant about that place
Even your emotions have an echo in so much space
And when you're out there, without care
Yeah I was out of touch
But it wasn't because I didn't know enough
I just knew too much


Shiga po odebraniu hajsu z karczmy, gdzie otrzymał także dwa listy, uzbroił się w monetę zapewniającą mu od Natsume glejt by wybrać się do Kantai. W sumie nie musiał przed samą wyprawą do Midori lecieć do Kantai... Ale z drugiej strony chciał zrobić zakupy, a tylko jedno miejsce na świecie przychodziło mu na myśl jako definitywnie najlepsze źródło broni i stali - przecież w końcu miecze nie są dość fancy jeśli nie są ze stali kantaiskiej, prawda? Odkąd Shiga był w Hanamurze i miał okazje po-podziwiać bronie jakie wykuwają tamtejsi kowale wiedział, że to materiał który definitywnie kocha... Dlatego wypożyczył konia za parę ryo-szaków, udał się do portu zachowując w Ryuzaku swoją tożsamość w tajemnicy przez założenie po raz pierwszy maski od Chise - a w porcie, jak wlazł na statek, to już wszystko jedno. W końcu w Kantai był kryty Natsu-glejtem i mógł robić zakupy do woli...

Dokąd: Kantai
Czas podróży: 45 minut (Pół godziny łodzią i 15 minut na koniu) - Więc 1:35 -> 2:20
Środek transportu: Koń -> Łódź, więc 150 ryou.

Z/T
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2717
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hiroki » 29 lip 2019, o 21:46

Chłopak przyjął podarunek od Chise nie zadając zbędnych pytań. Było mu głupio, bo on nie miał dla niej nic. Nic, co mogłoby być tak przydatne jak jej podarek. Zdjął płaszcz jeszcze przy bramie, a następnie założył prezent otrzymany od Chise na przedramię. Ruszyli dosyć powoli, a Hiroki zastanawiał się nad tym, jak powinien zacząć rozmowę... Nie był to chyba jego najlepszy dzień.
- Ostatnie dziesięć dni... spędziłem głównie na treningu i planowaniu. Wiem, że bojowo jestem zbyt bardzo w tyle by Cie dogonić, więc pomyślałem, że przynajmniej pod względem taktycznym spróbuje Cie przewyższyć. Fakt, nie mam zbyt dużego zaplecza, ale wydaje mi się, że tylko tak mogę być dla Ciebie przydatny. Analizowanie ruchów wroga, analizowanie naszej sytuacji. Po prostu chciałbym być użyteczny i nie zostawać zbyt bardzo w tyle. - przerwał na moment, kładąc dłoń za głowę. - Wiesz - myślałem też o innych rzeczach. Może nie powinienem o to pytać, ale... w jaki sposób odzyskałaś wzrok, skąd te blizny? Jeśli nie chcesz, nie musisz mi odpowiadać, zrozumiem. Może jeszcze zbyt wcześnie by się tym dzielić. Jedyne co wiem o tym cudzie, który Cie spotkał, to fakt, że Shiga był tym, który przywrócił Ci wzrok, prawda?
Po tych słowach przerwał swoje wywody, a nawet lekko przyśpieszył marszu, bez względu na odpowiedzi dziewczyny starał się zachować pozytywną energię, by po prostu się za bardzo nie dołować. Po kolejnej setce wykonanych kroków złapał się za podbródek, jakby próbował coś obmyślić. Następnie spojrzał na Chise i zliczył jej miecze.
- Apropo taktyki, mogłabyś mi coś opowiedzieć o swoim styli walki? O tym jak walczy Shiga? Takie rzeczy mogą się przydać gdy będziemy na miejscu. Jeżeli któreś z was korzysta z destrukcyjnych technik lepiej będzie jak będę trzymał się w bezpiecznej odległości. Mogę wywnioskować, że walczysz w zwarciu, ale to w sumie mało mi mówi. Jeżeli o mnie chodzi to... można powiedzieć, że nie walczę. - zaśmiał się. - Jak łatwo się domyślić, jestem w stanie użyć kilku katonów, do tego pozostaje mi tylko moja wyobraźnia. No i to.
Wskazał na oczy, jednak nie do końca wiedział jak dużą moc posiadają, o ile posiadają jakąkolwiek. Nagle przypomniał sobie, o prezencie który otrzymał. Nawet za niego nie podziękował!
- Ah, Chise-Sensei! Zapomniałem podziękować, byłem taki podekscytowany. To pierwszy raz, gdy ktoś coś mi podarował. Oczywiście, za młodu rodzice próbowali dawać mi jakieś prezenty, jednak żadnego z nich nie pamiętam. Też mam coś dla Ciebie, może nie jest to tak fajne, ale wydawało się być przydatne! - zdjął plecak i szybko przeszukał go przy samej podstawie, wyjął jeden czarny płat materiału. - To dla Ciebie. Może nie jest tak świetny jak twój, ale skoro idziemy w nieznane, to może się przydać. Kto wie co nas czeka... Konstrukcja jest prosta, to zwykły komin z filtrem, gość w sklepie polecał na trudne warunki, więc wziąłem. Filtr powinien wystarczyć na jeden dzień używania - więc ja założę go dopiero, gdy będzie trzeba.
Po tych słowach przyśpieszył kroku - musieli dojść do Midori na czas.

2x zt (z Chise)


Dokąd: Midori
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Pieszo.
Chętnie poprowadzę misję C/D!

Prowadzone misje:

Głos Hirokiego :3
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8000]Dialog[/color]
Avatar użytkownika

Hiroki
 
Posty: 162
Dołączył(a): 28 mar 2019, o 23:30
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, średniego wzrostu, ubrany w czarne ubranie, skryte pod białym płaszczem. Na szyi komin, kaptur na plecach.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie
Kabura na lewym udzie
Torba na biodrze
Plecak
Płaszcz
Rękawiczki
Komin na szyi
Link do KP: viewtopic.php?p=117788#p117788
GG: 7689869
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 lip 2019, o 22:35


I remember when
I remember, I remember when I lost my mind
There was something so pleasant about that place
Even your emotions have an echo in so much space
And when you're out there, without care
Yeah I was out of touch
But it wasn't because I didn't know enough
I just knew too much


Mnich po opanowaniu pierdolnika w zwojach i zabraniu ze sobą dwóch ładnie wypełnionych toreb, postanowił wreszcie wyruszyć do Midori, bo i tak w sumie wybierał się jak sójka za morze czy jakoś tak. Teraz był ładnie ubrany, przygotowany... I gotów do drogi. Tak, droga czekała, droga szalona, droga radosna. Pora było więc ci wyruszać w drogę drogi mnichu, coby ci biały koń służył i nie zbaczal z drogi, a potem jak napakowałeś całą koniunkturę i ekonomie kantai - wróć żywy ze wszystkiego co może cię w ogóle spotkać w tym cholernym Midori! A przecież, jak dobrze obaj wiemy, spotkać cię może niemalże wszystko. Stety albo niestety.

Dokąd: Midori
Czas podróży: 15 minut - Na mijscu 23:50
Środek transportu: Konno.

Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2717
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość