Wioska Shōhei

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Chise » 9 lip 2018, o 13:33

Misja D

7/15

Oświadczenie Sory wprowadziło nieco zamieszania na ich twarze.. No mówiąc dokładniej, to obaj wyglądali na kompletnie zbaraniałych. Jeden z nich nieco otworzył usta, a drugi zamrugał szybko, jakby dochodził do siebie. Wtedy dziewczyna dodała drugą część wypowiedzi i wydawało się, że to go otrzeźwiło. Zmarszczył brwi, po szybkim ruchem zdjął z siebie kaptur, pokazując wygoloną głowę i to samo zrobił koledze, tyle, że on miał króciutkie, jasne włosy, jak szczecina. Złapał chłopa, przybliżając się do dziewczyny. 
- Jak my wyglądamy? - zapytał niespodziwanie. Jego kolega zdawał się coraz bardziej gubić wątek i tylko strzelał oczami od jednej do drugiej osoby, starając się usilnie pojąć co tu się dzieje. Po minie można było wnioskować, że nie szło mu najlepiej, a kolejne jego słowa tylko jeszcze bardziej wszystko zagmatwały.
- Czy mamy cycki, skąpe ubranie, makijaż? - dopytywał się nieco głośniej, w tym momencie już niemal nad nią wisząc. Zdawał się tracić cierpliwość.
- CZY MY WYGLĄDAMY JAK DZIWKI? - wrzasnął w końcu, aż jego kolega się wzdrygnął. Nie czekał nawet na jej odpowiedź, bo ta była dość oczywista, a pytanie retoryczne. Każdy z nich był tak daleko od wizerunku prostytutki jak to tylko było możliwe. 
- Przecież widać, że nie - odpowiedział sam sobie nieco ciszej, po czym nabrał powietrza - W TAKIM RAZIE CZEMU PRÓBUJESZ NAS WYRUCHAĆ JAK DZIWKE? - znów krzyknął. Widocznie poprzednie wyciszenie to było tylko oszczędzanie gardła albo jak preludium. Jeden koleś nadal nad nią wisi, drugi chyba właśnie zaczął pojmować cały zabieg szefa, sądząc po wyrazie nagłego olśnienia na twarzy. Pokiwał gwałtownie głową, zgadzając się z widocznie mądrzejszą połową tego duetu. 
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 647
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Sora » 9 lip 2018, o 14:14

Mężczyzną najwyraźniej nie spodziewali się tego co może się stać. Nic zresztą dziwnego, w końcu kto mógł przypuszczać, że niebieskooka zaproponuje dwójce podejrzanych typów spacer po lesie, z dołączoną w gratisie zabawą, co prawda bliższą wisielcowi, niż ich wyobrażeniom, ale każdy popełnia błędy, nie można ich przecież winić, za to że nie spodziewają się przyjścia nastolatki chcącej pociąć ich w lesie. Mężczyzna zsunął kaptur i zbliżył się do Sory, to nie zwiastowało niczego dobrego, a pierwsze wypowiedziane przez niego słowa tylko utwierdziły ją w tym przekonaniu. -Jeśli zacznie krzyczeć, zaraz ściągnie tu tłum gapiów, nici z zabawy i pieniędzy.- Pomyślała, krótko, zmuszając nici do przesunięcia znajdujących się w jej ciele noży. Dwa z nich znalazły się w przedramionach, tak że sztych ostrza znajdował się na wysokości nadgarstka, kolejne przeniosło się do ramienia, a czwarte znalazło się w boku, oczywiście od strony w po której stał ten bardziej oddalony mężczyzna, piąte znalazło się na wysokości obojczyka, tego stojącego bliżej. Sora wiedziała, że jeśli będzie musiała zabić ich teraz, to poszukiwania następnej ofiary zajmą nieco czasu. No, ale lepsze to, niż stanięcie się bardziej rozpoznawalną, przez nakrycie na tym niezbyt owocnym spotkaniu. Właściwie w tej chwili mężczyźni mieli jeszcze szansę na ucieczkę, jednak jej nie wykorzystali...
Każdy popełnia błędy, niektóre kosztują więcej, a inne mniej, w obecnej sytuacji na szali stały dwa życia, tylko czy ktoś przejmie się zniknięciem tych typów? Po drodze przecież nie było żadnej straży, więc co złego może się stać. Nawet jeśli ktoś wbiegłby do zaułka, gdy byłoby już po wszystkim, raczej nie uwierzyłby w to, że Sora była w stanie pozbyć się owej dwójki, w końcu była od nich o wiele mniejsza i uzbrojona jedynie w parasol. Mężczyzna postanowił podnieść głos i to wystarczyło, wiedziała że gdy ludzie dają się ponieść emocją dość szybko głośniejsza mowa, może przerodzić się w krzyk, a tego nie chciała. Mężczyzna stał wystarczająco blisko, by niebieskooka nie musiała przejmować się tym, że wykona unik, miała tylko jeden strzał i zamierzała go wykorzystać. Kunaie z nadgarstka, oraz obojczyka znajdujące się na końcu splecionych w macki czarnych nici wystrzeliły w jego stronę, ten pierwszy przebić miał płuco, a drugi gardło, najlepiej na wylot, tylko czy szybkość splecionych nici była wystarczając, by plątanina czarnych nici, zakończona stalowych ostrzem dała radę zakończyć życie wytatuowanego gościa w ciągu sekund? Nie miała czasu się zastanawiać, w tym samym czasie pozostałe trzy kunaie, napędzane tą samą mocą pomknęły w kierunku klatki piersiowej, a konkretniej płuc drugiego zbira. Lubiła jak krzyczą z bólu, tylko że to nie była odpowiednia pora, przebicie płuc skutecznie powinno ich uciszyć.


Spoiler: pokaż
Kc D
Chakra 100%-36%=64%

Nazwa
Jiongu: Reberu Ei

Przedostatni poziom Jiongu. Wprowadza on szereg różnych zmian. Udoskonala zdolności nici, co jest oczywiste, lecz warto o tym wspomnieć. Idąc dalej, pozostają już tylko dwa narządy wewnętrzne: serce i mózg. Dochodzi również bardzo ważna dla Kakuzu rzecz. Zostaje wprowadzona możliwość aplikacji nowych serc. Aktualnie ich limit to trzy, lecz z czasem da się to zmieniać. Schemat zdobywania serc opisany jest poniżej.

Wytrzymałość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Szybkość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Zasięg
25 metrów

Dodatkowe
Wymagana kontrola chakry na D

Koszt Chakry
D: 36% | C: 28% | B: 20% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)

Szybkość ponadprzeciętna, wytrzymałość przeciętna
5x Kunai, ukryte wewnątrz ciała, na wysokości brzucha
Sora
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Chise » 10 lip 2018, o 20:59

Misja D
9/15


Zlecenie na jakieś drobne zadanko czy też chęć metaforycznego lub dosłownego wyruchania potencjalnych pracodawców? To było w głowie tej dwójki, kiedy patrzyli na niepozorną dziewczynę o błękitnych oczach. Nie mogli.. Nie mieli nawet możliwości by myśleć o tym, co planowała im zgotować. Aparycja Sory działała niewątpliwie na jej korzyść, nie wzbudzając nim podejrzeń co do swojej prawdziwej, krwiożerczej natury. Młodziutka dziewczyna przygotowała się do ataku i gdy mężczyzna zaczął podnosić głos w sposób mogący ich zdradzić, zaatakowała bez najmniejszych wątpliwości czy wyrzutów sumienia.
Czarne, gruby nici przebiły się z wnętrza ciała dziewczyny, wyciągając ze sobą śmiercionośne narzędzia shinobich. Rozsądniejszy z tej dwójki stał niestety bliżej Kakuzu.. Tak blisko, że uniknięcie ataku z zaskoczenia z tej odległości było niemal niemożliwością. Kto wie, może i był shinobim, ale na pewno nie żadnym wyższych lotów. Strzał był bezbłędny, nie miał możliwości pudła, więc kunai przeszył gardło i klatkę piersiową mężczyzny. Wydał z siebie dziwny, bulgoczący dźwięk, jaki wydaje krew zalewająca płuca, jucha buchnęła na dziewczynę okrywając jej ubranie, twarz i włosy lepką czerwienią. Miała jednak pecha - jej nici, choć nieprzeciętnie wytrzymałe oraz pioruńsko szybkie, nie niosły z sobą wielkiej siły. I kiedy cisnęła kunaiami w drugiego przeciwnika, napotkała przeszkodę. Metaliczny brzdęk i wszystko stawało się jasne - pod ciemnym płaszczem musiał mieć na sobie zbroję! Nabrał głęboko oddechu...
- RATUUUUNKUUUUUU! MORDUJĄĄĄĄ! - wrzasnął, odwracając się i uskuteczniając taktyczny odwrót w obliczu przeważającej siły wroga. Przynajmniej w tym jednym okazał rozsądek.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 647
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Sora » 10 lip 2018, o 21:20

Macki przeszyły stojącego bliżej mężczyznę na wylot, ciepła krew powoli spływała po czarnych niciach, cicha i szybka śmierć, niemal bezbolesna, właściwie to Sora nie była pewna czy to boli, pamiętała jak to ona była w jego sytuacji, jak miecz przebił jej korpus... Tylko, że ona już wtedy przestała czuć coś takiego jak ból, mogła co najwyżej wyobrazić sobie co czuje niezdolny do wydania z siebie jakiegokolwiek dźwięku mężczyzna. Lekko uniosła kąciki ust, układając je w drobny uśmiech. Drugi miał skończyć podobnie, zginąć szybko i niemal bezboleśnie, tylko że nie chciał. Sora przystanęła na chwilę wgapiając się w gasnące oczy bandyty, nie taką śmierć dla niego planowała, szkoda że nie miała czasu na zabawę, ale czasem tak było, nie każdy chciał dostarczyć jej przyjemności. Ten drugi się przeraził, zaczął krzyczeć, zaraz po tym jak splecione w macki czarne nici odbiły się od skrywanego pod płaszczem pancerza. -Mogłeś umrzeć w ciszy.- Powiedziała pod nosem zmuszając wszystkie pięć macek do ataku. Wiedziała, że krzyk mężczyzny prawdopodobnie ściągnie jej na głowę jakichś domorosłych bohaterów, czy ludzi oddelegowanych do ratowania tych, którzy byli zbyt słabi poradzić sobie samemu. Dwójka w płaszczach, oni nie przydali się nawet w roli zabawek, więc czemu mieliby dalej marnować powietrze? W końcu nawet potwory musiały oddychać, brak płuc wcale nie sprawiał, że nie musiały oddychać. Wszystkie macki miały uderzyć, tylko że nie bezpośrednio, miały wykonać koło wokół mężczyzny, może i niebieskooka była za słaba żeby utrzymać go na miejscu, ale wystarczyła ta krótka sekunda, aby jednocześnie z różnych stron spadły na głowę oraz szyję wytatuowanego typka. Zaraz potem jeśli trafiły miały wrócić na miejsce brudząc całą bluzę juchą.-I tak nikt by nie uwierzył.- Dodała szeptem.


Spoiler: pokaż
Kc D
Chakra 64%-36%=28%

Nazwa
Jiongu: Reberu Ei

Przedostatni poziom Jiongu. Wprowadza on szereg różnych zmian. Udoskonala zdolności nici, co jest oczywiste, lecz warto o tym wspomnieć. Idąc dalej, pozostają już tylko dwa narządy wewnętrzne: serce i mózg. Dochodzi również bardzo ważna dla Kakuzu rzecz. Zostaje wprowadzona możliwość aplikacji nowych serc. Aktualnie ich limit to trzy, lecz z czasem da się to zmieniać. Schemat zdobywania serc opisany jest poniżej.

Wytrzymałość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Szybkość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Zasięg
25 metrów

Dodatkowe
Wymagana kontrola chakry na D

Koszt Chakry
D: 36% | C: 28% | B: 20% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)

Szybkość ponadprzeciętna, wytrzymałość przeciętna
5x Kunai, ukryte wewnątrz ciała, na wysokości brzucha
Sora
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Chise » 11 lip 2018, o 21:32

Misja D
11/15


Patrząc na obecną sytuacje, to na pewno Sora ma wiele cech wspaniałego shinobiego. Zimną krew, bezwzględność, upór, odporność na okrucieństwo.. Te cechy były wręcz niezbędne w tak krwawym zawodzie. Właśnie dzięki tym przymiotom jej postępowanie było właśnie takie, a nie inne - wiedząc, że mężczyzna zaczyna uciekać zaatakowała. Jej nici były bardzo szybkie, za szybkie dla przeciwnika i choć nie miały dużej siły przebicia, to nie miały przecież go zatrzymać. Miały jedyne na moment przytrzymać, by mogły zaatakować kunaiami część ciała, która nie była osłonięta zbroją i równocześnie była wrażliwa - czyli głowę. Szybkie cięcia wywołały potworny krzyk, niemal ryk - ucięty nagle gdy jedna z broni poderżnęła mu gardło. Znajomy już odgłos bulgoczącego gardła towarzyszył wycofującym się mackom. Przy upadającym ciele mężczyzny mogła zobaczyć zarówno kaburę, jak i sakiewkę. Zapewne naprawdę mieli plan jej zapłacić..
Odwracając się, zobaczyła na ulicy stoją dwójkę osób. Przerażona kobieta z małym dzieckiem, może półtorarocznym na rękach, patrzyła się na nią, zasłaniając twarz dłonią. Zaraz zaczęły pojawiać się kolejne osoby i rozpoczęło zamieszanie. Krzyki, wołanie straży, ludzie pokazywali dziewczynę palcami, ale nikt nie wykrzykiwał oskarżeń.. Na razie. W tym zamieszaniu jedyny prawdziwy świadek wydarzeń zaczął się gdzieś gubić.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 647
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Sora » 11 lip 2018, o 21:59

Jeden trup leżał już u jej stóp, nie było tu mowy o powolnym wykrwawianiu, czy innej sytuacji w której dane byłoby mu zaszczyć świat ostatnimi słowami, może to i lepiej, nie trzeba było męczyć się wysłuchując jakichś dziwnych opowieści. Drugi mężczyzna próbował uciekać, a może się bronić, nie była pewna, czy to miało jakiekolwiek znaczenie? Sora nie musiała się nawet irytować, inna sprawa, że nie leżało to w jej naturze, po prostu narobiła nieco zamieszania wokół niego i uderzyła, gdy najmniej się tego spodziewał... No, może i tak to miało wyglądać, ale po prawdzie wystarczyła sama szybkość jej tymczasowo uwolnionych wnętrzności. Niestety, nawet umrzeć nie chciał po cichu. Shinobi idealny, okrutny, bezwzględny czy tym właśnie była? No, nie do końca, nie była narzędziem, nie służyła nikomu, bo i nie miała komu służyć. Mężczyzna upadł, wykrwawiając się, przy nim leżały sakiewka i kabura. Niebieskooka odwróciła się, niestety nieopatrznie u wyjścia zaułku pojawiła się kobieta z dzieckiem. Zakrwawione macki już zdążyły wsunąć się na miejsce, jednak nie zmieniało to faktu, że ta dwójka widziała co tutaj zaszło. W pierwszej chwili dziewczyna chciała po prostu pozbyć się dwójki, czuła jednak jak jej skóra porusza się pobierając tlen, którego nadwyżki zużyła przy poprzednim starciu. Może i była nieśmiertelna, ale nie niezniszczalna. Odwróciła się i rzuciła do biegu, cel był prosty, zbiec do lasu, po drodze wolną ręką zgarniając kaburę i przy okazji nie zgubić parasola.
Sora
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Chise » 11 lip 2018, o 23:00

Misja D
13/15


Sora może i miała wiele, wiele cech pożądanych przez shinobich.. Ale niestety nie należał do nich spryt. Dziewczyna mogła przecież wyłgać się z tej sytuacji straży i ludziom. Ba, biorąc pod uwagę, że ta dwójka wyglądała na typy spod ciemnej gwiazdy to mogła nawet dostać pochwałę lub jakąś nagrodę? Jej aspołeczność jednak działała na jej niekorzyść. Zamiast zmierzyć się z konsekwencjami w sposób zmyślny, wybrała.. Zwykłą ucieczkę. Jedne co zrobiła przed wzięciem nóg za pas to zgarnięcie kabury, którą wcześniej zauważyła u przeciwnika - po czym zaczęła wiać. Ciekawe czy zdawała sobie sprawy, że w tym przypadku ucieczka to niczym przyznanie się do winy? Ofiara raczej nie ucieka z miejsca wypadku, więc w tym wypadku jednoznacznie stawiała się na pozycji oprawcy.
Wybiegając z uliczki, z daleka widziała już kolejnych gapiów biegnących w tą stronę, jednak na szczęście nie było wśród nich straży. Musiała jednak wybrać drogę, a z obu stron nadchodzili ludzie, którzy z pewnością zwrócą uwagę na zakrwawioną dziewczynę. Musiała mieć jakiś plan, nie mogła przecież mordować każdego na drodze, by uniknąć świadków. Nie pozwalały jej na to możliwości fizyczne, a na dodatek z każdą chwilą gdy się zatrzymywała, z pewnością zwiększała się szansa na pojawienie się jakieś straży czy nawet przypadkowego shinobiego.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 647
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Sora » 11 lip 2018, o 23:20

Plan był dobry, można by tak to ująć gdyby Sora chciała się okłamywać. Spodziewała się, że ludzie niedługo się zbiegną, ba mógł być to nawet cały tłum niepotrzebnych świadków. Stres? Nie, to nie to, zjawienie się straży nigdy nie było niczym przyjemnym, ale to nie strach przed nimi ją napędzał. Tym razem górę wziął instynkt, walcz albo uciekaj, ale nie czekaj. Nie miała zamiaru dać się złapać, nawet jeśli miała w głowie kilka przygotowanych na takie sytuację historii. Tylko, że nie chciała z nich korzystać, nawet jeśli były to męty, te męty mogły mieć przyjaciół, a zwrócenie większej uwagi, niż potrzeba byłoby głupotą. W biegu nasunęła na głowę głęboki kaptur, kto mógł poznać jej twarz? Ta jedna kobieta? Dla innych będzie po prostu drobną osobą w zakrwawionym stroju, a strój zawsze można zmienić. Jedynym co było charakterystyczne to parasol, ale taki sam miało wiele osób, w końcu deszcz mógł nadejść w każdej chwili. Niebieskooka biegła licząc, że dojrzy linię lasu, a za nią czekać będzie bezpieczeństwo. No, może nie do końca, ale tam będzie czuła się pewniej, będzie mogła się obronić. A jeśli nie ucieknie? Jeśli ją złapią? Wystarczy zrzucić winę za ucieczkę na strach, kradzież kabury na głód, a śmierć mężczyzn na ich próby skrzywdzenia jej. Miała dwie możliwości i wybrała obie. -Z każdej strony.- Pomyślała zdyszana dziewczyna... Nie miała dużego wyboru, jeśli nie mogła uciekać ulicą, wciąż pozostawały jej ściany i dachy, w końcu Kazuo nauczył ją wielu sztuczek shinobi. Ruszyła przed siebie, ganiąc się w myślach za to, że nie zaplanowała drogi ucieczki. Biegnąc przesłała chakrę do ziemi, nie potrafiła wtopić się w nią od tak, ale zawsze mogła stworzyć sobie drogę ucieczki, w pewnym momencie najzwyczajniej w świecie zniknęła pod nią i ruszyła dalej, licząc że uda jej się wyjść za ścianą drzew.


Spoiler: pokaż
Kc D
Chakra 28%-12%=16%


Nazwa
Doton no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z prostych technik Dotonu. Polega ona na wytworzeniu dziury w ziemi, do której szybko wskakujemy, a następnie przemieszczamy się pod ziemią. W ten sposób można uniknąć ataku i zarazem zaatakować niespodziewanie przeciwnika. Dzięki temu można zadać ostateczny cios, albo oszałamiający na tyle, że dalsza walka będzie problemem dla ofiary.
Sora
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Chise » 12 lip 2018, o 00:27

Misja D
15/15 - kiedy Sora zapomina o istnieniu Henge



Tak, z całą pewnością do wielu zalet Sory nie zaliczała się lotność umysłu.
Dziewczyna była być może zmęczona z powodu utraty czakry lub sytuacja ją speszyła, ale zignorowała najprostszą możliwość zniknięcia w tłumie, jaki posiadał w swoim arsenale niemal każdy Shinobi - czyli Henge no jutsu. Zamiast tego nasunęła kaptur na głowę. To oczywiście dawało jej jakąś anonimowość, ale na pewno nie zapewniało zmniejszenia zainteresowania jej osobą przez gapie - a wręcz przeciwnie. Każdy mijający człowiek zerkał w jej stronę z ciekawością, obawą, zaniepokojeniem.. Dlatego nie było niczym dziwnym, że koniec końców, gdy już niemal dotarła na kraniec miasteczka usłyszała za sobą krzyki.
- STÓJ! -męskie, zdecydowane głosy za nią z pewnością nie były niczym dobrym. Z pewnością także nie chcieli jej pogłaskać po główce za to co zrobiła. Ucieczka z miejsca zbrodni bez wyjaśnienia także nie była przecież mile widziana, bo bez niej, czyli głównego w najlepszym wypadku świadka, zaś w najgorszym sprawcy masakry, nie mogli rozwiązać sprawy.
Kto nie miał w głowie, ten musiał tracić czakrę. Dziewczyna widząc zagrożenie użyła techniki Dotonu, znikając pod ziemią i tam podążając w stronę lasu, który był jej wybawieniem. Strażnicy z przekleństwami zatrzymali się przed wąskim tunelem, w którym zmieściła się drobna dziewczyna, ale do którego rośli faceci w zbrojach nie mogli mieć wstępu. Poszukiwania musiały zostać zastopowane.. A to wystarczyło Kakuzu. Wynurzyła się z tunelu w lesie i przepadła między drzewami, a strażnicy mogli najwyżej szukać..
Wiatru w zaroślach.


// Dziękuje za misje, poszło.. Zaskakująco sprawnie, przynajmniej w mojej ocenie. Polecam się na przyszłość i miłej dalszej gry <3 Jako wynagrodzenie jest ekwipunek znaleziony w kaburze - 50 sebon. Sama kabura jest uszkodzona i nie nadaje się do dalszego użytkowania. //

Sora oczywiście zt, do lasu :3
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 647
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość