Przerażający las

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Przerażający las

Postprzez Sora » 16 lip 2018, o 21:43

Tak jak sądziła, to starcie miało zakończyć się bez żadnej śmierci, przynajmniej tego chciał, to on dowodził i nie zamierzała się sprzeciwiać, zwłaszcza że sama to zaproponowała. No cóż, to sporo utrudnia, biorąc pod uwagę, że właśnie w pozbawianiu życia była najskuteczniejsza, musiała tylko zatrzymać swój atak na czas... Było to możliwe, ale dla pewności lepiej ograniczyć wykorzystywaną siłę, zwłaszcza że poza kontrolowaniem jej, wciąż nie była w stanie wykorzystywać całej danej jej potęgi przez zbyt długo. Nie odpowiedziała, wszystkie słowa, które miały zostać wypowiedziane i tak padły, a niepotrzebne używanie języka nie było jej w smak. Saburo ruszył przed siebie i szedł, jak na kogoś kto nie jest nieśmiertelny, był dobry w marnowaniu czasu, co prawda niebieskooka przez krótką chwile wierzyła, że wie dokąd ich prowadzi, jednak wrażenie to minęło.
Szli w ciszy, Sora nie myślała zbyt wiele, po prawdzie wiedziała, że podczas tego starcia będzie musiała opierać się na czymś innym, niż brutalna siła, czy mordercza szybkość. Nie będzie to starcie, jak tamto z wodzem bandytów, raczej jak chwila, gdy Kazuo sprawdzał jej postępy, chwila zapewne pełna bólu, tylko że nie dla niej. W końcu dotarli do lasu, nieprzenikniona korona drzew skrywała niebo, sprawiając że wewnątrz panował półmrok. Znaleźli niewielką polankę, wystarczającą, aby móc stoczyć krótkie starcie. No, chyba że któreś z nich postanowiłoby pójść na całość i nieco poszerzyć miejsce starcia niszczącymi technikami. Saburo zaczął poruszać ustami, niebieskooka nie próbowała nawet usłyszeć jego słów, zajęła miejsce naprzeciw niego, na krańcu polany. -Nie możesz zadać mi bólu, za to możesz mnie obezwładnić, obciąć kończyny, chociaż wolałabym zachować głowę na karku. Powinniśmy jeszcze coś ustalić?- Odpowiedziała beznamiętnie.
Sora
 

Re: Przerażający las

Postprzez Ocir » 17 lip 2018, o 09:03

Z karczmy przywiało ich aż tutaj, do Przerażającego Lasu. Mimo swojej nazwy nie było to aż tak odosobnione, nawiedzone miejsce. Przynajmniej jego obrzeża, bo nasi bohaterowie chyba nie mieli po co zapuszczać się w ciemne gęstwiny. Dobrych miejsc na sparing było tutaj pod dostatkiem, a prawdopodobieństwo natknięcia się na gapiów czy myśliwych znikome. Dwóch dziwaków, chyba tak można powiedzieć, szło ramię w ramię. Gdyby tylko znali oni swoje szczepy i zakony dokładnie, pewnie każde z nich trzymałoby dłoń w pogotowiu sięgnięcia po kunai, jednak tutaj raczej nie zanosiło się na niepotrzebną wrogość i agresję. Zamiast tego zgodnie ustalili zasady pojedynku i jego przerwania, które z racji ich "zdolności" były dość nietypowe. Koniec końców trafili na sprzyjającą polankę otoczoną gęstą linią drzew. Na środku rosła niewielka kępka krzewów, jednak taki kawałek ubitej ziemi w zupełności powinien im wystarczyć.

Spoiler: pokaż
Obrazek
Czerwona kropka - Saburo
Biała kropka - Sora
Jasna zieleń - ubita wyblakła trawka - teren walki
Ciemne plamki - niewysokie krzewy. Można się za nimi schować kucając, jednak ich nagie gałęzie nie ukrywają przed wzrokiem przeciwnika. Poza mapką zaczyna się gęsta linia drzew, za którą nie wychodzimy bo Was dopadnie mafia z Shigashi. :)
Teren całej mapki to 20x30 metrów - jedna słabo widoczna kratka to 1 metr. Pomiędzy waszymi pozycjami startowymi jest około 13 metrów. Nie ma przedmiotów do kawarimi.
A tutaj wstawię sobie nagą mapkę do późniejszych odpisów żeby mieć ją pod ręką: https://i.imgur.com/pXuhVVE.jpg?1
Kolejka dowolna.
Avatar użytkownika

Ocir
Administrator
 
Posty: 3149
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 23:33
Wiek postaci: 0
GG: 401110
Multikonta: Ichirou

Re: Przerażający las

Postprzez Saburō Hokusai » 17 lip 2018, o 19:17

A więc powoli się zaczynało. Nie ukrywał, że był dosyć podekscytowany tym pojedynkiem. Chciał sprawdzić jaką siłą dysponował po tym co ostatnio przeszedł, dlatego uśmiechnął się jakby sam do siebie. Całą walkę zamierzał odbyć w płaszczu z kapturem na głowie. Mimo, że było to nie wygodne to wiedział, że może się to bardzo źle skończyć, gdy zbyt mocno się napali. Jego dłoń zacisnęła się na kiju. Był gotowy.
- Tylko tyle, żebyś się powstrzymała i mnie nie zabiła.
Odpowiedział to z szerokim uśmiechem na twarzy, po czym... ruszył. Postanowił pierwszy zacząć tą walkę. Nie wiedział jakimi umiejętnościami dysponuje, ale nie przekona się dopóki nie spróbuję. Zaczął po prostu biec w jej stronę, ale w razie gdyby dysponowała jakimiś atakami dalekodystansowymi to zmieniałby swój tor biegu. Nie miał on jakiejś określonej taktyki oraz toru biegu. Wszystko stawiał na spontan. Biegnie przed siebie z kijem w prawej dłoni. Jeśli poleciałby od Sory jakiś atak dalekodystansowy to odskakuje w którykolwiek bok. Miał tylko nadzieję, że nie odpadnie zbyt szybko w walce i choć trochę się zabawi.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Przerażający las

Postprzez Sora » 17 lip 2018, o 19:36

Powstrzymać się i nie zabijać co w tym trudnego? Może tylko to, że nie zamierzała użyć całej swojej siły. Nie miała problemu z panowaniem nad sobą czy też żądzami, nad którymi jej kompan nie do końca panować musiał. No, ale skoro starcie się zaczęło to nie miała na co czekać... Chyba. Jej przeciwnik postanowił ruszyć do przodu, zwykła szarża z kijem w dłoni, co prawda długim kijem, ale nie wydającym się sprawiać większego zagrożenia. Zapewne większość ludzi mogłaby mieć problemy z przyjęciem ciosu bronią obuchową, w końcu kości i inne niedotyczące niebieskookiej głupoty mogły się połamać. Jednak nie wypadało od tak pozwolić się obijać, chociaż mogło być to kluczem do zwycięstwa, w końcu sam Saburo mówił, że nie doświadczył jeszcze łaski Jashina, więc nawet gdyby starcie miało ciągnąć się w nieskończoność mogłaby przeczekać przeciwnika. W końcu prędzej wypalą się gwiazdy, niż błogosławieństwo Amaterasu sprawi, że zacznie się starzeć. No, ale nie było co myśleć, czarnowłosa zamierzała sprawdzić reakcje przeciwnika posyłając początkowo w jego stronę dwa shurikeny, pierwszy wypuściła prosto, tak by uderzył w jego klatkę piersiową lub zmusił do uniku, drugi za to posłała po łuku tak, by wbił się w ramie "lądującego" po uniku przeciwnika.


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 6
    WYTRZYMAŁOŚĆ 6
    SZYBKOŚĆ 6
    PERCEPCJA 6
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 24
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%
Sora
 

Re: Przerażający las

Postprzez Ocir » 18 lip 2018, o 08:37

Początek walki był bardzo asekuracyjny z obu stron. Aż ciężko tutaj sklecić to pięć linijek szczerze mówiąc. XD Saburo ruszył na swoją przeciwniczkę uzbrojony w swój kij, choć w jego głowie nie rysował się jeszcze żaden konkretny plan działania. Zaszarżował po prostej, po drodze uważając na rzucane na niego wszystkie ataki ze strony Sory, które mogłyby skontrować ten oczywisty plan. Kunoichi jednak nie zrobiła wiele aby go powstrzymać lub zniechęcić. Cisnęła jedynie parą shurikenów w kierunku nacierającego jashinisty, chyba nie mając tak naprawdę wiele przeciwko skróceniu dystansu. Pociski zostały uniknięte przez Hokusaia, który w kilka sekund pojawił się przy swojej przeciwniczce. Dzieliła ich teraz odległość na cios kijem, na czym chyba zależało przynajmniej jednemu z walczących.

// W mapce nic się nie zmieniło. Saburo po prostu podbiegł do Sory, więc nie będę tego rysował. Znajdujecie się oboje na jej pozycji startowej. Oczywiście zapomniałem wstawić regulaminu walk, ale chyba go znacie, bo już walczyliście u mnie swego czasu. O technikach w spoilerach tylko przypominam. Kolejka dowolna
Avatar użytkownika

Ocir
Administrator
 
Posty: 3149
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 23:33
Wiek postaci: 0
GG: 401110
Multikonta: Ichirou

Re: Przerażający las

Postprzez Saburō Hokusai » 18 lip 2018, o 17:55

A więc się zaczęło... Teraz pytanie, czy uda mu się nie popaść w szaleństwo? Liczył, że raczej tak, w końcu kiedy walczył z Oshim również nie popadł, wtedy byli jeszcze kompanami z jednej organizacji. Tylko w tamtym starciu nie miał nawet możliwości przybliżyć się do Senju, to był raczej jednostronny pojedynek. Pędził przed siebie, aby jak najszybciej dostać się do przeciwnika. Myślał, że Sora będzie chciała go zaatakować na dystans, lecz tak się nie stało. Posłała tylko dwa shurikeny, które uniknął odskakując od nich na bok. Żadnego ataku więcej nie było... Nic. Czyżby była aż tak pewna swoich umiejętności taijutsu? Zobaczymy. Wyznawca był już na takiej odległości od niej, że wystarczyło wyciągnąć kij i bez problemu by jej dosięgnął. Uśmiechnął się sam do siebie, po czym spojrzał w jej oczy. W tym momencie zaczął zadawać serie chaotycznych ataków. Nie wiedział czy to coś da, ale nie dowie się dopóki nie spróbuję. Starał się tylko nie celować w głowę dziewczyny, bo nie chciał jej zabijać. Wszystkie myśli uciekły mu na bok, nie myślał jakim arsenałem technik może posługiwać się dziewczyna, nie myślał co jej nici potrafią, nie myślał czy da sobie z nią radę... Chciał tylko jej nie zabić i się dobrze przy tym bawić, ale żeby nie było, nie lekceważył jej. Jeśli jednak ataki przyniosą gorsze rezultaty niż się spodziewa to przestanie gdy tylko dziewczyna nie będzie zdolna do walki lub wygra pojedynek.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Przerażający las

Postprzez Sora » 18 lip 2018, o 19:35

Saburo nie musiał wykazać się specjalnymi umiejętnościami, aby uniknąć ataku Sory. Odskoki nie dały jej zbyt wiele informacji, no może poza tą jedną, że nie w smak było mu odbijanie stalowych ostrzy. Przeciwnik, chociaż chyba lepiej nazwać go rywalem wciąż parł do przodu w szaleńczej szarży. Szybko przebył dzielącą ją odległość, jedno było pewne, był szybszy od dziewczyny, chociaż patrząc obiektywnie mało kto był od niej wolniejszy. Mimo to miała nadzieję wygrać w wybrany przez siebie sposób. Czekała, aż przeciwnik się zbliży, zamierzała zmęczyć go dając się obić, tylko jakoś tak jej się zmieniło. W końcu, gdy był na wyciągnięcie kija mogła szybko zakończyć walkę, wystarczyło tylko zdążyć na czas zatrzymać ostrza. Gdy tylko Saburo zbliżył się na wyżej wymienioną odległość niebieskooka postanowiła wykorzystać błogosławieństwo Amaterasu w połączeniu z ukrytą wewnątrz ciała bronią. Z brzucha Sory wyrwało się pięć macek, zakończonych ostrzami dzierżonych przez nie kunai. Dwa z nich miały uderzyć w uda, dwa w ramiona, a ostatnie mniej więcej w środek torsu, tak by nie uderzyć w żaden ważniejszy organ. Chciała zatrzymać ostrza, zaraz po tym jak same czubki delikatnie zagłębią się w ciało, ale profilaktycznie nie uderzyła w żaden "witalny" punkt. - -To chyba koniec.- Powiedziała spokojnie... Jeśli plan się powiódł.


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 6
    WYTRZYMAŁOŚĆ 6
    SZYBKOŚĆ 6
    PERCEPCJA 6
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 24
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%

100%-36%=64%
Nazwa
Jiongu: Reberu Ei

Przedostatni poziom Jiongu. Wprowadza on szereg różnych zmian. Udoskonala zdolności nici, co jest oczywiste, lecz warto o tym wspomnieć. Idąc dalej, pozostają już tylko dwa narządy wewnętrzne: serce i mózg. Dochodzi również bardzo ważna dla Kakuzu rzecz. Zostaje wprowadzona możliwość aplikacji nowych serc. Aktualnie ich limit to trzy, lecz z czasem da się to zmieniać. Schemat zdobywania serc opisany jest poniżej.

Wytrzymałość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Szybkość
Ponadprzeciętny/Przeciętny

Zasięg
25 metrów

Dodatkowe
Wymagana kontrola chakry na D

Koszt Chakry
D: 36% | C: 28% | B: 20% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)


Użyte przedmioty:
2x Shuriken
5x Kunai, ukryte wewnątrz ciała, na wysokości brzucha
Sora
 

Re: Przerażający las

Postprzez Ocir » 19 lip 2018, o 08:27

Byli już w walce w zwarciu, gdy pojedynek zaczął przybierać na dynamice. Saburo przejął inicjatywę od pierwszych sekund starcia, Sora zaś czekała na okazję do kontrataku. Nie było tutaj wielu wyrafinowanych posunięć, spotkanie brutalnej, nieokiełznanej siły z... no właśnie z czym? Kakuzu z parasolką nie wyglądała na groźną, niemniej jednak nie traciła swojego animuszu i nie próbowała uciekać czy zwiększać dystansu pomiędzy nią, a nacierającym Jashinistą. Gdy tamten puścił młyńcem swój kij i spróbował w tą nawałnicę ciosów wciągnąć Sorę, stało się coś bardzo dziwnego. Z brzucha dziewczyny wystrzeliły czarne, splecione macki, które były nawet już uzbrojone! Wystrzeliły one w każdą z kończyn Saburo, a jedna natarła prosto na środek jego sylwetki i... zatrzymały się. Ze swoją marną percepcją dziewczyna nie była w stanie kontrolować swoich własnych zdolności i nie chcąc zranić swojego oponenta, nie dosięgnęła go w ogóle. Nie była w stanie nadążyć za swoimi własnymi mackami, a biorąc pod uwagę jej pokojowe zamiary, wolała wcześniej zatrzymać swoją broń, niż wyrządzić sparingpartnerowi prawdziwą krzywdę. Ten moment był kluczowy dla tego starcia. Kunaie wiszące w powietrzu niczego nie zrobiły, natomiast lecący kij już tak. Sora otrzymała silny cios w bark, potem w ramię, żebra, drugi bark... kolejne uderzenia sypały się na nią jak grad i chociaż nie czuła bólu, to jej piórkowa waga nie pozwalała stać prosto i niewzruszenie pod naporem ataków Saburo. Każdy cios z góry powodował jej zgięcie się w pół, a każdy cios od dołu ją prostował. Nie odnosiła jednak żadnych obrażeń, lecz uniemożliwiało jej to podjęcie własnych działań, dopóki nie przerwie lub nie ucieknie spod tej nawałnicy.

// Saburo pisze pierwszy, jest w środku swojego natarcia.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ocir
Administrator
 
Posty: 3149
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 23:33
Wiek postaci: 0
GG: 401110
Multikonta: Ichirou

Re: Przerażający las

Postprzez Saburō Hokusai » 19 lip 2018, o 17:25

Chłopak zaczął swoją nawałnicę ciosów wyprowadzonych na jego tymczasową rywalkę. Co jak co, mówiła mu, że nie czuję bólu i że jest z nici, ale nie spodziewał się, że aż do tego stopnia. On nie był w stanie mimo swojej siły włożonej w te ataki zrobić jej dosłownie nic. Dziewczyna chciała nawet wyprowadzić kontratak i z jej ciała wystrzeliły jakieś macki z orężem, które chyba miały za zadanie wbicie się w jego ciało i w ten sposób zakończenie walki. Nawet powiedziała, że to koniec, lecz w tajemniczy dosyć sposób macki zatrzymały się dosłownie przed ciałem chłopaka. Dlaczego tak się stało? Nie wiedział, lecz nie robiło mu to zbyt wielkiej różnicy póki walka się nie zakończyła. Nawet nie zamierzał nad tym myśleć. Póki zadawał ciosy jego rywalka nie była w stanie zrobić kompletnie nic. Ciosy były szybkie i mocne, odpychał ją co uderzenie tak, że aż się zginała. Gdyby był to normalny człowiek to już by przestał, bo by go połamał, lecz jej nic nie było, więc nie zamierzał przerywać. Dzięki temu miał przewagę, bo mógł obmyślić co dalej. Walka wręcz na nią nie zadziała chyba, że by ją przebił na wylot, ale tego nie zrobi... miał jej nie zabijać. No cóż... w takim razie miał jeszcze jeden plan, który mógł, lecz nie musiał się udać. Podczas nawałnicy ataków, które kontynuował w pewnym momencie przelał chakre raitonu do swojej lewej ręki, po czym uderzył nią dziewczynę z całej siły w klatkę piersiową, po czym kontynuował znowu nawałnice. Chciał sprawdzić czy to cokolwiek da, a żeby nie zrobiła ruchu to nie dał jej go wykonać. Jeśli jednak udało by jej się coś zrobić, to chłopak automatycznie odskakuje do tyłu i w bok, aby tylko oddalić się od dziewczyny.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Przerażający las

Postprzez Sora » 19 lip 2018, o 19:24

Plan był dobry, zwiodła w nim tylko jedna niewielka rzecz. Litość. Chciała zatrzymać ostrza. gdy te wbiją się w ciało Saburo, jednak musiała się powstrzymać tym samym zatrzymując je nieco wcześniej, mimo to wystarczyłoby przesunąć je o centymetry by całkowicie unieruchomić chłopaka. Nawet powiedziała mu o tym, tylko że on chyba potrzebował o wiele silniejszego bodźca, aby uznać swoją porażkę. Jashinista postanowił zacząć kombinacje ciosów... Chociaż lepiej powiedzieć, że ich grad spadł na marionetkowe, pełne czarnych nici ciało. Kolejne uderzenie spadały na jej ciało, a ona właściwie ziewała znudzona kolejnymi uderzeniami, miotającymi nią w przeróżne strony, a uzbrojone w kunai'e macki powiewały na wietrze. Taki impas mógł trwać wiecznie, Sorze nigdzie się nie spieszyło, tylko że chłopak mógł w końcu wpaść na jakiś pomysł, mający zakończyć walkę. Niebieskooka z racji na swoją niewielką wagę, nie była w stanie wykonać żadnego ruchu... Ale macki to co innego. Przynajmniej tak myślała, w końcu to jak zamach kończyną. Te, które już znajdowały się na zewnątrz po raz kolejny miały uderzyć, tym razem jednak Sora nie przejmowała się ranami, które może zadać, najwyżej zabierze go potem do szpitala. Dwa uderzyły w ramiona, dwa w nogi, a ostatni w w okolice boku. Chłopak powinien przeżyć takie uderzenie. Na szczęście jej ciało wciąż pozostawało otwarte, kolejne dwie macki wystrzeliły z brzucha, jedna miała owinąć się wokół szyi, a druga uderzyć tam gdzie najbardziej boli, w krocze. To powinno obezwładnić chłopaka na jakiś czas. Jeśli Saburo zdążył odskoczyć macki podążyłyby za nim, mając uderzyć w te same punkty, a Sora złożyłaby pojedynczą pieczęć, wykorzystując technikę, mającą trafić w łydkę Jashinisty, oczywiście od tyłu.


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 6
    WYTRZYMAŁOŚĆ 6
    SZYBKOŚĆ 6
    PERCEPCJA 6
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 24
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%

64%-36%=28%
28%-12%=16%

Nazwa
Jiongu: Reberu Ei

Przedostatni poziom Jiongu. Wprowadza on szereg różnych zmian. Udoskonala zdolności nici, co jest oczywiste, lecz warto o tym wspomnieć. Idąc dalej, pozostają już tylko dwa narządy wewnętrzne: serce i mózg. Dochodzi również bardzo ważna dla Kakuzu rzecz. Zostaje wprowadzona możliwość aplikacji nowych serc. Aktualnie ich limit to trzy, lecz z czasem da się to zmieniać. Schemat zdobywania serc opisany jest poniżej.

Wytrzymałość
Przeciętny

Szybkość
Ponadprzeciętny

Zasięg
25 metrów

Dodatkowe
Wymagana kontrola chakry na D

Koszt Chakry
D: 36% | C: 28% | B: 20% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (na turę)



Nazwa
Doton: Doryūsō

Pieczęci
Ptak

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 2 kolce)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ofensywna technika Dotonu niskiej rangi. Polega ona na wytworzeniu włóczni/kolców z ziemi, które wbijają się w ciało przeciwnika. Choć techniki można stosować ofensywnie, można też czasem się nią bronić. Dużym plusem tego Jutsu jest to, że kolce mogą wyrastać ze ścian, ziemi, skał. W zasadzie ze wszystkiego, wystarczy, żeby miało to kontakt z ziemią. Wystarczy jednak uderzenie o sile 40 bądź Jutsu D i z naszych kolców zostanie tylko proch...



Użyte przedmioty:
2x Shuriken
5x Kunai, ukryte wewnątrz ciała, na wysokości brzucha

Co do szybkości rozumiem, dlatego tym razem, Sora kompletnie nie przejmuje się możliwymi zadanymi obrażeniami.

W ostatnim poście zapomniałem zdecydować o szybkości/wytrzymałości, tym razem są wybrane, usunąłem niepotrzebne z tabelki z reberu
Sora
 

Re: Przerażający las

Postprzez Ocir » 20 lip 2018, o 11:49

Saburo był cały czas w natarciu, widok masakrowanej dziewczynki przed nim nie robił żadnego wrażenia na jashiniście. W końcu pośrednio to było sensem ich wiary, zdawanie cierpienia... tylko że Sora nie cierpiała. Nie cierpiała nic a nic, chociaż losowy obserwator który teraz by ich zobaczył, pewnie przeżegnałby się na ten widok. Drobniutka postać była okładana kijem przez o wiele większego mężczyznę, który dodatkowo zintensyfikował natarcie o uderzenie naładowaną Raitonem dłonią. Sora była wyraźnie wolniejsza i przyjęła również to uderzenie na klatę, chociaż... znowu nic. Taka technika również nie robiła na niej wrażenia. Niemniej jednak impet uderzenia był na tyle duży, że mogła przez chwilę poczuć że znajduje się w powietrzu, a następnie wylądowała na tyłku. Ot, zwykłe obalenie, nic groźnego nawet dla zwykłego śmiertelnika. Ważne jednak było to, że dopiero teraz, gdy Saburo musiał zrobić te dwa czy trzy kroki aby kontynuować swój atak, Kakuzu miała jakiekolwiek okienko na swoją reakcję. Wciąż uzbrojonymi w kunaie mackami smagnęła Saburo. Hokusai był co prawda na to przygotowany, jednak chaotyczny atak był dla niego zbyt szybki i oberwał solidnie. Nie było oczywiście mowy u Sory o tym, aby kontrolować wszystkie pięć tworów z jej aktualnymi zdolnościami, zatem wszystkie uderzyły z jednej strony, rzucając jashinistę kilka metrów na prawo od siedzącej na tyłku Sory. Kolejne dwie macki wystrzeliły z wnętrzności dziewczyny. Miały za zadanie pochwycenie Saburo, który nie był mocno kontuzjowany po uderzeniu, lecz również potrzebował chwili aby się pozbierać. Problemem były jednak bardzo szybkie i bardzo chaotyczne nici przeciwniczki. Dwie kolejne wiązki śmignęły mu przed oczami i na wysokości pasa gdy wstawał z ziemi. Kunoichi nie mogła ot tak owijać sobie ludzi w swoje nici, najpierw należało nad nimi zapanować, a takie precyzyjne manipulacje jak oplatanie dookoła gardła wymagało odrobinę większych umiejętności pozycjonowania. Chociaż przy właściwym manewrowaniu może w końcu się uda? Macki już zawracały aby dopaść gardziel wojownika w kapturze, a on sam chciał uniknąć ich po raz kolejny, jednak tym razem coś go powstrzymało. Poczuł ból w łydce. Zanim zdążył zrobić unik, w nogę wbił mu się ziemny kolec wytworzony przez Sorę. Nie wszystko było jednak stracone. Na razie miał jedynie ograniczoną mobilność, choć macki dziewczyny dopadną go już za chwileczkę... już za momencik...

Spoiler: pokaż
Obrazek
Prawie jak Suzu, c'nie? Białe to Sora, czerwone to Saburo. Krótsza plątanina macek to te uzbrojone w kunai, wytworzone wcześniej. Dwie dłuższe mijające czerwoną kropkę Saburo to te którymi Sora nie trafił, ale które już zawracają w kierunku Hokusaia.
Avatar użytkownika

Ocir
Administrator
 
Posty: 3149
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 23:33
Wiek postaci: 0
GG: 401110
Multikonta: Ichirou

Re: Przerażający las

Postprzez Saburō Hokusai » 20 lip 2018, o 13:03

Uderzenie padało za uderzeniem. Siła którą wkładał w atak była jak dla niego potężna na tyle, aby zadać jakiekolwiek szkody, lecz nic... Nic jej się nie działo pomimo dużego natarcia. Gdy w końcu wpadł na pomysł, aby potraktować ją uderzeniem z piorunami, odrzuciło ją tylko do góry, po czym spadła na ziemię. Nic jej się nie stało. Jego siła oraz techniki taijutsu na nią nie działały. Co gorsze dziewczyna wyszła z kontrą. Kiedy ten chciał ponownie zmniejszyć dystans jej macki z dosyć dużą szybkością trafiły w jego ciało odrzucając go kilka metrów od dziewczyny na prawo. Nim się zorientował, kolejne nici z dosyć dużą szybkością przemknęły koło niego. Chłopak wstał, lecz poczuł duży ból w nodze. Jego wzrok został skierowany na dół. Okazało się, że jakiś kolec przebił jego nogę, a z tyłu macki zawracały aby go uderzyć. Spróbował wyjąć nogę, a następnie zrobić unik w bok. Schował on również swój kij na plecy. Jeśli jednak nie udało by mu się to, bo widziałby że nie zdąży, to uniósł by rękę do góry i następnie uwolnił z niej pioruny pokrywające jego ciało, które ochroniłyby go przed mackami. Następnie gdy uda mu się wykonać unik, mimo bolącej nogi pobiegł by na Sore. Gdyby zaatakowała go po raz kolejny mackami uniósłby znowu rękę do góry, aby zablokować atak, a następnie skoczyłby za nią i lewą ręką objął szyję od tyłu przedramieniem i zaczął dusić. Prawą by sobie pomagał gdyby nie dałby rady jej przytrzymać, jednak wierzył w swoją siłę. Tak to prawa była przygotowana już w górze, aby ponownie użyć piorunów do ochrony ciała.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Przerażający las

Postprzez Sora » 21 lip 2018, o 10:15

Sora wciąż stała w miejscu, nie miała zamiaru niepotrzebnie marnować sił na poruszanie się, samo wykorzystywanie limitu krwi było wystarczającym obciążeniem. Wiedziała, że nie wytrzyma już zbyt długo, chłopak dał radę postanowił wykorzystać raiton... Jeden z żywiołów, których poszukiwała niebieskooka zapewne gdyby nie wcześniejsze spotkanie w tej chwili skupiałaby się już na wyrywaniu serca z bijącej jeszcze piersi Saburo. Wiedziała jednak, że nie może go zabić. Atak nie zrobił na niej większego wrażenia, no może poza tym, że wylądowała na tyłku, tylko że nie wiązało się to z żadnym bólem, ani większą reakcją. Na szczęście jej macki w końcu trafiły odrzucając chłopaka na znaczną odległość, te dodatkowe co prawda nie dały rady trafić, jednak kolec to już inna sprawa. Teraz wystarczyło tylko poczekać, aż chłopak padnie z braku krwi... Tylko, że nie byłaby sobą, gdyby nie próbowała dokończyć dzieła. Podniosła się z ziemi, do pozycji stojącej, macki znacznie zwolniły, lecz wciąż ścigały Saburo. Niezależenie od tego czy bronił się czy też nie, część miała go pochwycić, a druga... Dwie z trzech uzbrojonych macek leciały w jego stronę, jednak pozostałe trzy wisiały w powietrzu. Chłopak ruszył w jej stronę, niebieskooka po prostu czekała, widziała jak zakłada kij na plecy i ciekawiło ją co zamierza zrobić. Nie broniła się, pozwoliła by zaczął dusić ją od tyłu. Na chwile nawet uśmiechnęła się pod nosem... Jak udusić kogoś kto oddycha przez skórę? Uczepiła się z całych pozostałych jej sił przedramienia Saburo, trzy uzbrojone macki, które czekały w tej chwili miały uderzyć, przebić się przez ciało Sory i uderzyć w zdrową nogę oraz ramiona Hokusai'a. Reszta wciąż podążała za nim, mając go wbić się w plecy, lub opleść, w zależności od tego czy były uzbrojone czy też nie.


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 6
    WYTRZYMAŁOŚĆ 6
    SZYBKOŚĆ 6
    PERCEPCJA 6
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 24
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%

16%-6%=10%
Nazwa
Jiongu: Reberu Di

Jiongu jest niezwykłą umiejętnością, która zmienia ciało użytkownika w swoistą, szmacianą lalkę. Zdolność, którą uzyskuje się poprzez poddanie swojego ciała eksperymentom, pozwala na dowolne manipulowanie czarnymi nićmi znajdującymi się w naszym organizmie. Wprowadza się je w trakcie eksperymentu i po jego przyjęciu przez organizm następuje jego gwałtowny rozrost w wyniku czego już po niedługim czasie, nici znajdują się w każdym niemalże mięśniu naszego ciała. Ze względu na to, że nasze ciało składa się w głównej mierze jedynie z tych nici, jesteśmy w stanie także wykonywać dość poważne zabiegi na swoim organizmie, a także bez obaw je otwierać, a także zamykać.

Wytrzymałość
Słaby

Szybkość
Słaby

Zasięg Max.
5 metrów

Koszt
E: 7% | D: 6% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1 (na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań




Użyte przedmioty:
4x Shuriken
5x Kunai, ukryte wewnątrz ciała, na wysokości brzucha
Sora
 

Re: Przerażający las

Postprzez Ocir » 23 lip 2018, o 12:04

Próby uniknięcia macek przez Saburo powiodły się. Wyrwał przebitą nogę z kamiennego kolca zanim te nawet jeszcze do niego dotarły, dlatego mógł rozpocząć swoją szarżę na przeciwniczkę. Umożliwiły to dwie znamienne rzeczy. Macki nie tylko stały się nagle dużo wolniejsze, lecz również Sora stała się bardziej uległa co do swobody Hokusaia w walce. Wydawało jej się, że kontroluje całe starcie, ale czy słusznie?
Całe to starcie z miejsca stało się bardzo dziwne. Saburo miał jasny plan, który zakładał przeskok za plecy stojącej przed nim przeciwniczki, aby rozpocząć duszenie. Dotarł do niej bez problemów, macki nie zdołały go dosięgnąć, mógł teraz między nimi sprawniej manewrować. Nie mknęły one w te i wewte jak pociski, lecz ich ruchy teraz udawało się Sorze nieco lepiej kontrolować, kosztem szybkości oczywiście.
W końcu doszło do upragnionego przez ich oboje starcia. Kakuzu pozwoliła wykonać jashiniście swoje akcje, im bliżej jej był, tym lepiej dla jej marnych zdolności kontroli własnych macek, Saburo zaś nie miał wielkiego wyboru, niż skrócenie dystansu do walki wręcz. Dusił, chwytał, ściskał, raził prądem. Jego ofensywa okazywała się jednak za słaba. Duszenie, któremu poświęcał najwięcej uwagi nie przynosiło absolutnie żadnych rezultatów, natomiast porażenie prądem jedynie nadpaliło Sorze ubrania. Co to za potwór? Gdy Hokusai kontynuował jego ofensywę, coś ugodziło go w zdrowe kończyny. Przebite przez ciało Kakuzu nici uzbrojone w kunai w końcu znalazły drogę do ciała jej przeciwnika, a w ślad za nimi poszły pozostałe macki, które rozluźniły uścisk na gardle Sory, tym samym unieruchamiając chłopaka. Nie miał dość siły, aby rozerwać oplatające go więzy. Walka została zakończona, problemem jednak było to, że przez przebite przez swoje ciało nici Sora nie mogła odwrócić się przodem do pokonanego. Awkward. Żeby to zrobić najpierw musi uwolnić ich z tego "szwu".

// Walka zakończona. Sora wygrywa, Saburo przegrywa, choć bez żadnych poważnych ran. Na jaszinistach przecież wszystko goi się jak na psie. Przepraszam za długie oczekiwanie na ten słabej jakości post. Moja mea culpa. Według nowych wynagrodzeń za walkę, należy to starcie zgłosić jako normalną fabułę, za którą dostaniecie podwójne wynagrodzenie PH.
Avatar użytkownika

Ocir
Administrator
 
Posty: 3149
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 23:33
Wiek postaci: 0
GG: 401110
Multikonta: Ichirou

Re: Przerażający las

Postprzez Saburō Hokusai » 23 lip 2018, o 13:21

Chłopak z łatwością uniknął ataku mackami wyrywając nogę z kolca i odskoczył w bok. Jego następnym ruchem było skoczenie za plecy dziewczyny i zaczęcie jej duszenia. Wszystko było wręcz idealne, udało mu się ją złapać, macki go nie dosięgnęły, lecz... nic nie mógł zrobić. Duszenie nie działało na nią w żaden sposób. Może i była nieśmiertelna, ale jak to było możliwe? Zanim to przemyślał zobaczył jak macki leciały w stronę dziewczyny i jego. Przebiły się przez ciało Sory, a następnie wbiły się w niego. Ten spojrzał tylko na swój brzuch, nie mógł nic zrobić. Obrażenia były za małe, aby wyrządzić mu jakąkolwiek krzywdę, lecz wiedział, że przegrał w tym momencie. No cóż... nie spodziewał się takiego rozwoju wydarzeń. Żeby się uwolnić musiał teraz czekać, aż dziewczyna go uwolni, choć i ona była zaplątana w swoją umiejętność. Uśmiechnął się lekko spod kaptura i spuścił ręce w dół czekając na decyzję rywalki.
- A więc przegrałem. Powiesz mi jak to jest możliwe, że nie byłem w stanie Cię udusić? To nie była wytrzymałość ciała.
Po tych słowach spojrzał w niebo. Musiał się jeszcze wiele nauczyć zanim będzie staczał kolejne pojedynki. Myślał, że po niedawnych wydarzeniach i sile jaką zyskał będzie mu o wiele łatwiej, a tu spotkał dziewczynę o nieznanych mu dotąd umiejętnościach i przegrał. Taki los, nie przejmował się jednak porażką. Wiedział, że wiele przed nim. Musiał zdobyć jeszcze bardziej na sile. Póki co, była to dla niego dobra nauczka.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron