Szlak na zachód

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 19 sie 2017, o 22:21

25/30
Mistrz walczył niestrudzenie, choć było widać, że powoli jego wigor opada. Nieśmiertelny nie tracił sił jak sama nazwa wskazuje i miażdzył kolejnymi atakami, strudzonego już walką starca.
W tym samym czasie Tensa cudem uniknęła lecącego na nią filaru. Ten roztrzaskał kilka szkieletów, które akurat chciały dopaść młodą Uchihę. Mogła jednakże zauważyć, że nie były one jedynymi. Rzuciły się teraz na nią około pól tuzina nieumarłych ożywieńców, chcąć chyba odzyskać księgę.
Wreszcie znalazł wers i mogła przeczytać inkantacje. Tylko musiała jeszcze mieć około dziesięciu sekund spokoju, bo na razie wygląda to jak czołówka benny hilla.

W książce jest napisane:

" Panie światła, pozwól mi zamknąć jego duszę raz na zawsze. Ocal nas od zagłady i przenieś go w zaświaty odsłaniając jedynie oblicze śmiertelnika"
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 19 sie 2017, o 22:31

Mistrz choć świetnie wyszkolony był jedynie śmiertelnikiem i nawet pomimo swoich umiejętności i mocy nie był on w stanie walczyć w nieskończoność. Co innego nieumarły dla którego nie istniało coś takiego jak zmęczenie. Mistrz opadał z sił, a jego oddech z każdą kolejną sekundą walki stawał się coraz cięższy. Walki nie było końca. Tensa porzuciwszy swe ukrycie ledwo uszła z życiem unikając spotkania z upadającą kolumną. W końcu jednak udało jej się odnaleźć wers, ten jeden który zakończyć miał całą batalię, wyeliminować z gry nieśmiertelną istotę i jej armię. Znała tekst, jednak nie dane było jej wypowiedzieć inkantacji. Około pół tuzina nieumarłych wojowników ruszyło wprost na nią chcąc odebrać jej księgę nim będzie za późno. Jednak ten moment już nadszedł. Księga upadła na ziemię, a znająca wers Tensa ruszyła by wywalczyć potrzebny sobie czas. Jeśli szkielety były rozproszone dawało jej czas na eliminacje. Doskakiwała do nich po kolei sprawiając ich głowy od ciał, do czasu, aż ci nie zebrali się w kupie, lub jeśli w kupie już byli wtedy do gry wejść miał kunai z notką którego fala uderzeniowa doprowadzić miała do zniszczenia reszty szkieletów, gdyby któryś przeżył kastety szybko miały załatwić sprawę.
-Panie światła, pozwól mi zamknąć jego duszę raz na zawsze. Ocal nas od zagłady i przenieś go w zaświaty odsłaniając jedynie oblicze śmiertelnika! - wykrzyczała, gdy tylko udało jej się wyeliminować zagrożenie.

KC C 56%-2%=54%


Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dōjutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 19 sie 2017, o 23:00

27/30
Szkielety już na dobre pożegnały się z życiem, gdy spadł na nie drugi filar. Był to owoc kolejnych starć między mistrzem, a wielkim złym skurczybykiem, który nie patrzył na nic tylko siał znizsczenie gdzie popadnie. Aż strach pomyśleć co by się stało z Kotei, gdyby się z tąd wydostał...
Słowa, które wypowiedziała Uchiha zabrzmiały w wielkiej sali, a wielki nieumarły dostał akurat kopniaka w brzuch i wbił się w kolejny filar łamiąc go na pół. Ostatnie słowa na prawdę coś zdziałały bo wydał się jakby mniejszy i mniej przerażający.
- Teraz, razem- powiedział mistrz i ruszył by zmiękczyć przeciwnika. Po wybiciu go w górę, zaczął wykonywać serie ciosów, a następnie by wbić go w ziemię z półobrotu.

Nazwa
Shishi Rendan

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Znajomość Kage Buyō; Podczas wykonywania techniki: +20 Szybkości.

Opis Specjalny cios, wymagający znajomości Kage Buyō. Po zadanym z powodzeniem uderzeniu wybijającym oponenta w powietrzu i ustawieniu się za nim, użytkownik zaczyna uderzać przeciwnika - pięściami i nogami, zadając mu ból i wprawiając w lekką dezorientację. Kiedy zaś obaj są w pobliżu ziemi, shinobi przenosi się ku bokowi przeciwnika, wykonuje obrót i korzystając ze zdobytego w ten sposób impetu, uderza wroga nogą w okolice brzucha. Cios ten może pozbawić oddechu, i dodatkowo znacznie zwiększa obrażenia od upadku.
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 19 sie 2017, o 23:07

Niewielka drużyna złożona ze szkieletów nie spotkała się z szykowaną przez białowłosą taktykę eksterminacji. Może to i dobrze? Zawalający się na nie filar, którego to upadek spowodowało epickie starcie pomiędzy mistrzem, a królem kościei wyglądał o wiele lepiej. No i dużo szybciej zapewnił czas do wyrecytowania inkantacji. Widać było, iż ta przyniosła efekt w postaci osłabienia wrażej istoty. Tensa z uwagą obserwowała efekty. Czarna łza w jej oku wirowała rejestrując każdy nawet pojedynczy szczegół otoczenia, kolejny raz zapisując ruchy wykonywane przez mistrza. Wybicie w powietrze i cała kombinacja, algorytm ruchów wbił się w pamięć fiołkowookiej niemalże od razu, tak jak podczas starcia na zewnątrz. Sharingan był zaiste potężną bronią. Komenda mistrza, wspólny atak, na to przyszła kolei. Ruszyła znów wyjmując z torby noże kunai, może i ranienie nieumarłego nie był pomysłem godnym wykorzystania, jednak jak głosił wers, teraz miał on stać się śmiertelny. Bez chwili zawahania rzuciła się na istotę widząc, iż ta wbita została w ziemię, ostrza miały wbić się w czaszkę oraz bebechy potwora kończąc jego żywot.

KC C 56%-2%=54%


Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dōjutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 19 sie 2017, o 23:42

29/30
Zmagań kres przyszedł wraz z upadkiem noża kunai Tensy na czaszkę nieumarłego. Będąc już smiertelny, nie chroniła go żadna moc i wykrwawił się, a jego mózg zmienił się w galaretkę.
Mistrz sapał ciężko, jego jedyny ocalały uczeń również.
- Świetnie się spisałaś, młoda wojowniczko- powiedział mistrzi poklepał ją po ramieniu.
- Zobaczmy co u reszty, hmm?- zwrócił się do swojego podopiecznego Musieli jednak sprawdzić jak wygląda sytuacja na górze. Ciekawe czy ktokolwiek przeżył?
Na górze jednak dość duża siła rycerzy zakonu zdołała ujść z życiem. Okazało się, że nie było w cale tak strasznie.
Mistrz jeszcze raz podziękował Tensie i wszyscy pokłonili jej się nagle. Aż głupio mogło by się zrobić, w końcu w sumie tylko przeczytała dwa wersy z książki...
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 19 sie 2017, o 23:52

Walka, a nawet cała bitwa dobiegła końca, gdy dwa nagie noże wbiły się w ciało martwego już nieumarłego. Jednego złego mniej to było pewne, może to niewielkie zwycięstwo dla świata, ale dla białowłosej pierwsza prawdziwa bitwa, na długo zapamięta to wydarzenie. Jej oczy powróciły do stanu właściwego, sharingan znikł, a na jego miejsce zawitał wesoły fiołkowy kolor. Mimo, że tak naprawdę podczas ostatniej batalii przeczytała jedynie dwa wersy to wcześniejsze starcia i ciągłe korzystanie z mocy czerwonego oka dało jej się we znaki. Jej ciało zlane potem i ciężko poruszająca się klatka piersiowa były tego znakiem. Z ust jednak wciąż nie schodził uśmiech.
-Dziękuję, nie sądziłam, że zwykła próba zarobku tak się skończy. - odpowiedziała próbując rozluźnić jeszcze bardziej atmosferę. Cała trójka ruszyła na zewnątrz, aby sprawdzić jak poradziła sobie armia. O dziwo na powierzchni przy życiu pozostało dość dużo siły żywej. Wszyscy pokłonili się Tensie, a ona odkłoniła się, spore podziękowanie jak na zwykłe przeczytanie dwóch wersów...

[z/t]
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Takeshi » 6 wrz 2017, o 07:04

Jashin na wakacjach
Ranga C dla Akashiego
Post 1/30


Ranek - słoneczko świeci, co więc mogło pójść nie tak? W sumie to nic. Jashin jak zamierzał tak zrobił, wyszedł z karczmy i ruszył w kierunku głównego szlaku transportowego. Do Ryuzaku był kawałek drogi - wyznawca dość niecodziennej religii najwidoczniej czuł się dobrze nawet w tej odległości od głównej świątyni. Nogi niosły go do przodu po ubitym trakcie, gdzieniegdzie widział ludzi, głównie podróżników i handlarzy, którzy przemieszczali się pomiędzy osadami. Mało kto z miejscowych chciał opuszczać swoją wioskę, najwygodniej było pozostać po prostu w domu.
Przy wyjściu z wioski, blisko granicy Sogen stał starszy mężczyzna paląc jakieś ziele i wypuszczając co jakiś czas strugę dymku. Był dość wysoki, miał ponad metr osiemdziesiąt i lekko zwisający brzuszek.
-Co my tu mamy, jaki zawadiaka! Nie chcesz czegoś zarobić? - zagaił do młodego Jashinisty i zaniósł się śmiechem (albo kaszlem od tego zielska). Pokiwał głową i ręką pokazał mu dośc sugestywnie symbol pieniędzy.
Ostatnio edytowano 6 wrz 2017, o 09:35 przez Takeshi, łącznie edytowano 1 raz
Takeshi
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Akashi » 6 wrz 2017, o 09:01

Karczma i jej klimacik, fajna sprawa, dała dobrze wypocząć, oraz wyczyścić się z błota, które młodzieniec zyskał dzięki pewnej dziewczynie, która wywarła na nim pozytywne wrażenie, a on sam bardzo chętnie stanąłby z nią do "walki" lecz bardziej zapaśniczej, zysku w krzywdzie jej nie widział, uważał ją za cenniejsza, gdy żyła, ale czy na pewno tak było? Może za niedługo się okaże albo po dość długim czasie, raczej każdy chciałby się o tym przekonać. Fioletowo-włosy skierował się w stronę bramy i głównego traktu, by wyruszyć w poszukiwanie śladów swej siostry, a najlepsze do tego będzie raczej miasto gdzie znajdował się stary dom Akashiego, a mianowicie nadmorskie miasto kupieckie. Ludzie spokojnie wędrowali po ulicach do swych domów, w końcu stąd pochodzili, tutaj się wychowali i tutaj mieszkają, a jeżeli ktoś nie ma domu? Wędrował bez większego sensu, celu szukając zabawy i śmierci. Po części obecnie taki był młody kultysta, wyznawca kontrowersyjnej wiary, wiary w krwawego boga, który podarował mu nieśmiertelność w zamian za ofiary. Trzeba będzie powoli się za to zbierać, krok młodzika skierował się w stronę szlaku na zachód, nie było tutaj nic ciekawego poza dziwnym jegomościem, który najwyraźniej na kogoś czekał i jak się okazało czekał na kogoś takiego jak Akashi. Z początku chłopak, miał wielką ochotę, pokazać mężczyźnie kto tutaj jest zawadiaką, a z takim brzuszyskiem wielkiego zagrożenia by nie stanowił, ale wydźwięk pieniędzy jednak robił swoje, a praca najemnika należała do jednych z przyjemniejszych. Praktyczny brak ograniczeń co do sposobu wykonania swojej pracy i pewnego immunitet, który zapewniał pracodawca.
-Mów czego chcesz i nie marnuj mojego czasu. - powiedział, młodzieniec ze spokojem podchodząc do palącego grubaska.
-Zaprzestań trochę palenie, wolę, żebyś zdechł zaraz po tym, jak mi zapłacisz, a nie wcześniej. - dodał, wyraźnie się uśmiechając, wskazując wyraźnie, że był to pewnego rodzaju żart, oraz potwierdzenie, że chętnie przyjmie jego pracę, jeżeli mu dobrze zapłaci.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Takeshi » 6 wrz 2017, o 09:35

//edytnąłem, bo nie zmieniłem nazwy misji :v
Jashin na wakacjach
Ranga C
Post 3/30


-A jaki bojowy! No proszę! - zakrzyknął do młodego shinobiego, lecz na wzmiankę o paleniu po prostu się zaciągnął głębiej i wypuścił dużą chmarę dymu. Strzepnął z niego popiół i opuścił rękę - A czemu by to miało szkodzić? - wzruszył ramionami i zaczął się przyglądać bardziej Akashiemu. Uśmiechał się? Tak wyglądał ten najemnik, którego chciał zatrudnić? No trudno, raz się żyje, prawda? Podszedł do niego bliżej i zaczął nieco ciszej, by okoliczni przechodnie nie słyszeli ich rozmowy. Akashi poczuł przyjemny zapach, trochę jakby waniliowy, a jego źródłem było właśnie ziele. Facet schylił się do niego i zaczął mówić:
-Zapolujesz? Potrzebuje się kogoś pozbyć. Zalazł mi za skórę i dalej się prosi. Mieszka kawałek stąd, w Ryuzaku i nazywa się Taichi Nakamura. Gość mieszka na uboczu, kawałek od głównej osady, więc nie powinno być problemów z ekhm... Patrzącymi. To jak? - zapytał lekko kołysząc kieszenią, w której znajdowały się monety świadczące o wynagrodzeniu. Wyszczerzył się także czując, że Akashi po prostu przyjmie je i pozbędzie się jego problemu.
Takeshi
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Akashi » 6 wrz 2017, o 10:05

Rozmowa trwała i to w dobrym kierunku przynajmniej takie wrażenie można odnieść, mężczyzna wydawał się nawet wesołkiem, niż zwyczajnym oprychem. Zwłaszcza popalając coś o dziwnym waniliowym zapachu, kolejne dziwnie rzeczy, których chętnie każdy by spróbował, ale żeby to nie miało efektu takie jak w przypadku alkoholu, który podał mu barman w hotelu.
- W sumie nie wiem czemu, miałby szkodzić, ale chętnie bym spróbował tej twojej fajki. - powiedział młodzieniec i jeżeli mężczyzna się zgodził, to sobie zapalił, zaciągając trzy razy i oddał fajkę nieznajomemu, zapewne towar warty zatrzymania go na dłużej, może jakoś uda się negocjować cenę zlecenie. Gdy mężczyzna podszedł bliżej by dokładniej omówić zlecenie, chłopak stał ze spokojem i uśmiechem na ustach.
- Płatnę z góry i dajesz mi swoją fajkę do tego, jeżeli nie. To możesz zapomnieć o tym, że mnie spotkałeś. - powiedział stanowczo młodzieniec, a jego twarz ciągle była radosna, tak jakby rozmawiali o kobietach, a nie planach morderstwa.
Jeżeli nieznajomy się zgodził na propozycję chłopaka, ten przeszedł dalej z pytaniami.
- Powiedz mi, jak on wygląda. Chcę uniknąć pomyłki oraz czy ma jakąś rodzinę i czy jej mam także się pozbyć. - zapytał, ze spokojem na twarzy i wyraźnym uśmiechem. W końcu miał okazje pobawić się innymi i to tak jak lubi.
- Zanim ruszę do jego domu, czym zalazł Ci tak za skórę. Musi to być fascynująca historia. - dodał po chwili z wyraźną ciekawością na twarzy, zapewne będzie miał z czego się pośmiać, bo tutaj raczej nie ma się co spodziewać historii grozy i kryminału, a istnej komedii.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Takeshi » 6 wrz 2017, o 13:13

Jashin na wakacjach
Ranga C
Post 5/30


Uniósł pytająco brew, gdy młodzian wspomniał o fajce. Facet zaciągał się właśnie jej ostatkami i spojrzał na dosłownie resztki tego, co było poprzednio. Wzruszył ramionami nie wiedząc co za bardzo powiedzieć.
-Sorki. Trzeba było wcześniej. - wydukał tylko i zaczął szukać po kieszeniach, lecz nie znalazł drugiej "porcyjki". Był nieco zawiedziony, bo w sumie nie widział w tym żadnego problemu. Jego mina zmieniła się jednak, gdy Akashi postawił swoje żądania. Zaśmiał się cicho i pokręcił palcem.
-Co to... to nie ma mowy. Po pierwsze - to drugiej porcji po prostu nie mam. A mój dostawca wyjechał. Po drugie - nigdy nie płacę z góry. Inaczej po prostu sobie pójdziesz w siną dal. Mogę z Tobą pójść pod miejsce, gdzie jest Taichi, co by nie było że mnie potem nie znajdziesz. - spoważniał nieco, bo przecież spotkany sobie ot tak shinobi mógł go po prostu wystawić do wiatru. Nie miał żadnej gwarancji, że chłopaczek wykona zadanie. Towarzystwo staruszka mogło być niejako zapewnieniem wynagrodzenia.
-On? Sam siedzi w tej swojej chacie. Niski - bardzo niski. Karzeł wręcz! Krótko ostrzyżony, wygląda jak wieśniak, bo w końcu pracuje na roli. A co on mi zrobił? Kobietę mi zabrał. Raz sobie siedze wygodnie w fotelu, ona przychodzi i mi mówi że ma mnie w dupie i się do niego wynosi. U niego długo nie zabawiła, bo ponoć się zatruła - wzruszył ramionami (często to coś robił...), w jego głosie słychać było lekką nutę przejęcia, ale nie na tyle, by miał się wypłakiwać komuś w rękaw.
Takeshi
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Akashi » 9 wrz 2017, o 13:50

Chłopak ze spokojem wysłuchiwał słów mężczyzny, który niestety nie miał już więcej swojego towaru, dopalił właśnie ostatki, tak jakby nie mógł zaproponować młodzieńcowi małego relaksu z fajką, różnie to bywa, najwidoczniej nie każdy jest wychowany poprawnie.
- Przed domem dajesz mi połowę kasy. - powiedział chłopak, szukając zabezpieczenia na to, że on zwyczajnie nie zwieje z kasą gdy ten wejdzie do domu zrobić masakrę. W tym momencie był także gotowy do drogi do domu małego mężczyzny.
- Skoro to taki mikrus, to dlaczego sam go nie zabijesz? Wydaje mi się, że nie wszystko mi o nim mówisz. - dodał po chwili, wskazując mężczyźnie drogę by ten go prowadził, sam nigdy by tam nie trafił. Dalej w sumie nie miał już nic do powiedzenia, mógł spokojnie ruszyć za nim wysłuchując tego co on ma mu do powiedzenia i myśląc nad planem, który go zabezpieczy, gdyby nieznajomy nie chciał mu dać zaliczki. Zawsze zwyczajnie mógł go zabić i zabrać pieniądze, zwłaszcza, że on miał go za zwykłego najemnika, a on do zwykłych ludzi nie należał biorąc pod uwagę jego zdolności regeneracji.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Takeshi » 9 wrz 2017, o 14:58

Jashin na wakacjach
Ranga C
Post 7/30



-Zrobimy tak. Jak ty będziesz się zajmował swoim zadaniem, to ja spróbuję na miejscu coś... załatwić. I tak muszę odnowić swoje zapasy. Na moje zielsko przyrzekam, że będę pod jego domem. Nie mogę przegapić tego, żeby splunąć na jego cielsko hehe - powiedział gościu i skinął mu głową. Zwiać z kasą mógł, to prawda, ale chyba bardziej zależało mu na "zajęciu się" swoim wrogiem. W sumie można go tak określić, gdyż zleceniodawca racze jnie pałał sympatią do celu Akashiego. Mężczyzna ściągnął brwi i cóż... wzruszył ramionami.
-Kiedyś służył jako shinobi, ale się wypiął na swoich podwładnych, to Ci z góry się na niego wypięli i zajął się potem rolą. Życie pisze dziwne scenariusze, co nie? No dobra, idziemy, nie będziemy tutaj cały czas stać - uśmiechnął się i ruchem ręki pokazał Akashiemu, by ruszył za nim. Musieli w końcu się ruszyć, do Ryuzaku był bowiem kawałek i nie mogli się ociągać. Dzień był jeszcze młody, pogoda piękna, czego chcieć więcej! Pewnie za niedługi czas dotrą do wioski handlarzy i cel będzie mógł zostać uznany za... denata. Powodzenia młodzi podróżnicy! No może nie tacy młodzi.

Następny post tutaj - tak jak byś normalnie szedł do Ryuzaku
Takeshi
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 maja 2018, o 15:25

Misja Rangi - D - 9/...

- Rok 384 - Lato - Furiza- Szlak na zachód - - Dwie osobowości -

Obrazek



" Wiele możliwości. Nieuniknione genjutsu "

Naprawdę po członkach klanu Uchicha spodziewać się można wiele. Dumny, pewny siebie ród nie dający sobą pomiatać. Dziewczyna po tym jak upewniła się, że wypełnisz jej zadanie rzuciła ci jeszcze jedno spojrzenie, pełne gracji i uśmiechu. - Nic mu nie zrobisz, Kano-kun jest przewspaniały - Ty natomiast zostałaś pozostawiona z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. Co właściwie powinnaś zrobić Akiro? Czy ta dziewczyna faktycznie została okradziona? Co jeśli to pułapka? Nie było jednak sensu rozwodzić się nad tym w nieskończoność, wszystko to czego potrzebowałaś już wiedziałaś. Bogata dziewczyna lubująca się w błyskotkach nagle traci wszystko. To jest problem z którym musisz się zmierzyć.
Czy jednak obicie mu twarzy i odzyskanie skradzionej biżuterii jest rozwiązaniem jakiego się od ciebie oczekuje? Po coś w końcu dostałaś od niej ozdobny kolczyk który jest symbolem, no ale czego? To już twoja sprawa jak postanowisz to zrozumieć.


Zielone oczy, platynowe proste włosy. Chyba nie będzie trudny do znalezienia, prawda? Wydaje się wystarczająco charakterystyczny, zresztą, jeśli opisywała go jako niezwykle przystojnego... Czy nie powinnaś rozpoznać go od tak? Szarmancki młody mężczyzna godny zdobycia każdego niewieściego serca, co powie na to Shirome? Kim jest ten wspaniały Kano mogący być może zauroczyć innych swoimi jutsu, czy może... To jego osobowość tak działała na innych? Zebrałaś się i opuściłaś park kierując swoje kroki do bramy miejskiej, minęłaś wiele budowli usługowych mogących służyć za dobry przystanek służący przygotowaniu się w wyprawie poza mury miasta. Czy jesteś tego pewna Akiro? Na pewno sobie poradzisz? Twoi klanowi pobratymcy może i ci pomogą lecz nie wiesz czy takowych spotkasz podczas swoich poszukiwań. Minęła odrobina czasu a ty mogłaś wreszcie znaleźć się przy bramie miejskiej. Tam siedzący przy bramie strażnik skinął w twoją stronę jakby potwierdzając opuszczenie przez ciebie osady. Słońce powoli wznosiło się sugerując wybicie godziny południowej. W tej właśnie chwili byłaś gotowa opuścić Kotei i znaleźć się na szlaku.

Opuściłaś osadę kierując się przed siebie, początkowo miałaś przed sobą tylko jedną drogę, wiedziałaś, że powinien on kręcić się gdzieś w okolicy tak jak przedstawiała to twoja koleżanka. Gdzie jednak, taki ktoś jak Kano mógł przebywać, gdzie taki osobnik jak on miałby szanse na jak najwięcej pozytywnie zakończonych skoków? Czy to jego pierwszy raz, czy zamierzał to zrobić gdy ją spotkał? Doszłaś do rozwidlenia dróg a drogowskaz wskazywał ci trzy kierunki.

Lewa ścieżka niosła za sobą oznaczenie tradycyjnego Ryokanu oddalonego jakieś kilka godzin drogi od twojej obecnej lokacji. Prawa ścieżka rzucała może nieco inny cień na tę sytuację zawierając na tablicy informacje odnośnie gorących źródeł oddalonych dosłownie cztery godziny drogi od twojego miasta. Czy wizyta w takich źródłach byłaby dobrym miejscem by odpocząć podczas poszukiwań, lub już po ich zakończeniu? Środkowa ścieżka natomiast nie miała oznaczenia prócz tego, że mogłaś dostrzec w oddali rosnący na horyzoncie las.



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Szlak na zachód

Postprzez Yamanaka Inoshi » 9 cze 2018, o 19:30

Misja Rangi - C - 13/...

- Rok 384 - Zima - Chisana Miyuki -
- Szlak na zachód -

- Konkurencja -

Obrazek



" Początek drogi! "

Gdy Miyuki powoli zbliżała się do bramy pozwalającej jej opuścić Kotei był już ranek. Przechadzając się powoli zapełniającymi się ludźmi ulicami dziewczyna mogła dostrzec jak cała osada budzi się do życia. Mniej lub bardziej wypoczęci ludzie kierują się do zakładów w których pracują, ci zwykli zarówno do otwarcia prowadzonych przez siebie sklepów czy też innych miejsc bardziej usługowych. Nie dziwnym zjawiskiem było dostrzeżenie grupek ludzi którzy razem pracowali poza wioską i zbierali się wcześnie rano w różnych częściach miasta na wspólne wyjście do pracy. Większość z tych ludzi cechował uśmiech którym obdarzali kolejne to mijane osoby, również i młodą Chisanę. Już z oddali widać było wozy wyjeżdżające z osady, te z kolei przejeżdżały przez dosyć sporej wielkości bramę. Posiadała ona kilka pięter, przecież jak to mówią dowiesz się, że jesteś w Sogen w chwili gdy spostrzeżesz, że każdy budynek jest dosyć wysoki. Te słowa są prawdą, nawet i brama jest dosyć wysoka zapewniającą przewagę odległości wojownikom którzy znajdą się czy to na murze obok czy nawet i na bramie. Niedaleko, bo zaledwie kilka metrów od bramy znajdował się niewielki posterunek na którym przebywała część straży której zadaniem było po prostu pilnowanie bramy i prowadzenie rekordów odnośnie osób wkraczających do i opuszczających osadę. Zbliżając się do samej bramy dziewczyna mogła dostrzec jak chłopak o czarnych krótkich szpiczastych włosach, miał on na szyi coś w rodzaju szalika, odziany w ciemnego koloru bluzę z długimi rękawami i spodnie za kostkę. Nie wyglądał jak typowy łachmyta, nie wyglądał też przesadnie bogato czy wyjściowo. Ot zwykłe ubranie ze średnio wysokiej półki. Po dokładniejszym się przyjrzeniu, to właśnie Kazukiego była w stanie w nim rozpoznać., rozmawiał z jednym ze strażników pełniących właśnie na bramie wartę. - ... no i właśnie tak to było Shiba. Teraz idę do Yusetsu z tą dziewczyną od Metsuke. Zobaczymy czy uda mi się wypełnić tę misję - Uśmiechnął się nieznacznie w jego stronę a potem obrócił się w stronę nadchodzącej dziewczyny, podniósł rękę i pomachał w jej stronę - Już jesteś, świetnie - Przyjrzał się jej uważnie zerkając na jej ekwipunek który zdecydowała się zabrać i mógł dostrzec.

Sięgnął do swojej torby wyjmując z niej zwój, rozwinął go przeglądając dokładnie jego treść. Ukradkiem zerkał na Miyuki mrucząc coś pod nosem tak jakby czytał na głos jednak nie do końca - No dobra, w takim razie przejdziemy do rzeczy - Odchrząknął by po chwili zwinąć zwój i odłożyć go na miejsce - Idziemy jak już rozmawialiśmy wczoraj, do Yusetsu, tak właściwie to do Okami-den, chodź. Opowiem ci wszystko po drodze. - Kiwnął na nią głową poprawiając swoją torbę. Kiwnął głową w kierunku Shiby strażnika który odpowiedział mu nieznacznym uśmiechem, nie ruszył się jednak z miejsca, to właśnie tu pracował a jego zmiana rozpoczęła się kilka godzin temu. Przed tą dwójką rysowała się dosyć długa ścieżka prowadząca do Yusetsu.
Ostatnio edytowano 9 cze 2018, o 21:12 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 1 raz


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości