Szlak na zachód

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 10 sie 2017, o 20:40

25/30
Uchiha umknęła cięcia w ostatnim momencie. Ostrze przemknęło ledwo nad jej ubraniem i omalże nie wyrwało ramienia przeciwnika. Machnął się przeraźliwie i coś chrząknęło u niego w ramieniu. Szybko nasawił rękę i ruszył na kolejną porcję adrenaliny. Tym razem poruszał się zygzakiem, lecz wydawało się, że porusza się w linii prostej.

Był imponująco szybki.
Tym razem cios miał nadejść z dołu. Miało to być czyste pchnięcie w brzuch.
Zbliżał się do młodej Uchihy, która ledwo zdążyła pozbierać się po ostatnim uniku. Granat dymny nawet nie został wyjęty, kiedy znowu będzie musiała uniknąć śmiertelnego ciosu. Tylko tym razem będzie po niej, gdy nie zablokuje nadchodzącego ciosu. Wypada wreszcie wykorzystać swoje kastety.
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 10 sie 2017, o 20:53

W ostatniej chwili udało jej się uniknąć cięcia, adrenalina buzowała w jej żyłach walka była trudna. Jej ubranie niemalże zostało poszatkowane przez ostrze. -Cholera- zaklęła w myślach. Znów między nią, a przeciwnikiem powstał dystans, chciała wykorzystać go na przygotowanie pod siebie pola walki. Spodziewała się, że po potężnym ciosie pozbieranie się zajmie chwilę zakapturzonemu. Nie było to jednak takie proste, wykonany cios wybił bark jej przeciwnika. Uśmiech pojawił się na jej twarzy, jednak tak szybko jak przebłysk szansy na uzyskanie przewagi zniknął. Wojownik po prostu nastawił go sobie bez żadnego dźwięku.
-Co do...? - wyrwało się z jej ust, nie mogła uwierzyć, czyżby jej oponent nie odczuwał bólu? Czym on był? Nie miała czasu się nad tym zastanowić, gdyż znów przejął on inicjatywę. Ruszył na nią, wydawał się, że biegł prosto, jedynie dzięki sharinganowi dostrzegła oznaki tego, że porusza się zygzakiem. Nie była pewna jak to możliwe, siła, szybkość, wytrzymałość, w każdym aspekcie jej przeciwnik posiadał nad nią przewagę. Oponent po raz kolejny dorwał ją w zwarciu wykonał kolejne cięcie, wiedziała, że na unikach jedynie straci energię. Pionowe cięcie od dołu skierowane w jej brzuch, mogłoby ją rozpłatać, musiała odpowiedzieć atakiem na atak. Zaryzykować. Dłoń odziana w metalowy kastet, zderzyła się z ostrzem z całą dostępną jej siłą. Metal zderzył się z metalem, liczyła, że odbije ostrze odsłaniając przeciwnika na swój atak. Gdyby jej się udało postanowiła wykonać serie kopnięć skierowaną w głowę oraz tułów przeciwnika...

KC C 76%-2%=74%



Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dōjutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)



Nazwa
Konoha Daisenpū

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Znajomość Konoha Senpū|Podczas wykonywania techniki: +10 Percepcji i 10 Siły.

Opis Kolejne rozszerzenie techniki kopniaków, tym razem pozwalające na zadanie cięgu ciosów - od niskich, przez średnie, do wysokich. Dzięki temu atakowane są wszystkie sektory ciała oponenta, a on sam ma ogromne problemy z zablokowaniem tej kombinacji - zwłaszcza, jeżeli użytkownik jest dostatecznie szybki. Każdy następny cios w ciągu jest coraz silniejszy, dlatego ostatnie uderzenie jest w stanie zadać dość duże obrażenia.
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 10 sie 2017, o 21:10

27/30
Uchiha musiała unikać szybko kolejnych ataków, a jej przeciwnik nie zwalniał tempa ani na sekundę. Jakby w ogóle się nie męczył. Jego ruchy były wyćwiczone i pewne, a do tego nie musiał myśleć o atakach, po prostu je wykonywał. Ruszał na kunoichi z gracją i wyczuciem, jego praca nóg była na prawdę imponująca, i każdy cios przemyślany. Jednak nie wiedział tego, że Uchiha zna się również na TaiJutsu. Podczas jednego z kolejnych pchnięć wykonała technikę, która odepchnęła przeciwnika na dobre siedem metrów w stronę zakapturzonych postaci.
Zanim jednak zdążył wykonać kolejny krok pojawiła się następna postać, o czarnych włosach i ciemnej karnacji, o czarnych tatuażach na twarzach i oczach.
- Stop, co to ma znaczyć? Dlaczego atakujesz Uchihów? Już zapomniałeś co się stało z naszym założycielem setki lat temu?- zapytał
- Wybacz mistrzu, myślałem, że chcą obudzić przeklętego- powiedział atakujący przed chwilą przeciwnik zdejmując maskę.
Tensa mogła zobaczyć najbardziej przystojnego młodego mężczyznę, jakiego dane jej było widzieć. Również miał karnację mulata, oraz czarne tatuaże pokrywające okolice oczu i cześć twarzy. Wyglądały tajemniczo i mrocznie, jednak walka na razie się skończyła.
- Niestety, ale jesteśmy za późno...- powiedział.
O czym mówili i o co chodziło? Trzeba będzie chyba zapytać.
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 11 sie 2017, o 12:49

Z każdą chwilą jej sytuacja malowała się coraz gorzej, przeciwnik wciąż nacierał, a kolejne cięcia były coraz bliższe temu, aby zakończyć jej życie w jednej chwili. Ruchy jej przeciwnika tak jak i naszej wojowniczki były dobrze wyćwiczone, jednak nie mogła pozbyć się wrażenia, iż jej oponent o wiele sprawniej włada mieczem niż białowłosa wykonuje swoje ciało do walki. Mimo to nie poddawała się i walczyła najlepiej jak tylko potrafiła dając z siebie wszystko, a nawet i więcej. Zmuszona była wykorzystywać wszystkie znane sobie sztuczki, nie raz nie mając czasu na szybkie ich zastosowanie. Udało jej się skontrować pchnięcie własnym ciosem co poskutkowało odrzuceniem przeciwnika na kilka metrów. Szykowała się do odparcia kolejnego natarcia jednak ktoś postanowił przerwać starcie dwójki wojowników.
-Zakaz atakowania Uchiha? Założyciel kilkaset lat temu? Obudzenie przeklętego? Co jest do cholery? W co ja się znowu wpakowałam? - pytania rodziły w jej głowie jedynie irytację, ledwo co udało jej się zakończyć sprawę z mafią, a już wpakowała się w jakąś intrygę ze starodawną organizacją i archeologią w tle... powrót do domu chyba jednak jeszcze trochę się wydłuży...
-Chwila o co tu chodzi? Założyciel setki lat temu? Przebudzenie przeklętego? Jesteście za późno? Co tu się dzieje? I kim wy jesteście? - wyrzuciła z siebie kłębiące się w jej głowie pytania. Czując, że zagrożenie zostało zażegnane jej oczy wróciły do swej naturalnej barwy.
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 11 sie 2017, o 20:38

29/30
Osobliwy widok, takie zgromadzenie zakapturzonych postaci nagle w jednym miejscu. Mężczyzna, który pierwszy przemówił podsszedł bliżej do Tensy i powiedział powoli:\
- To co zrobiłaś, było niesamowicie nieroztropne. Wierze jednak, że zostałaś zmanipulowana. Jednak teraz jesteś też jedyną nadzieją na ocalenie ludzkości, przed przeklętym.- jego słowa brzmiały dziwacznie i każdy normalny raczej by się nie połapał o co chodzi. Jaki przekłęty i o co chodzi z tą całą ludzkością?

- Jedynie Uchiha może odczytać księgę umarłych, ale tylko gdy przeklęty odzyska pełnie mocy, może zostać pokonany. Póki co, będziemy czuwać i odezwiemy się kiedy nadejdzie czas. Będziemy odwlekali chwilę jego przyjścia do ostatniego Komei- tak się zwiemy. Strzeżemy sekretów starożytnych...
Te wszystkie zagadki mogły przyprawić o ból głowy.

Czy to może być prawda i Tensa, przedstawicielka klanu o czerwonych oczach ma zostać zbawicielką ludzkości?
Rodzeństwo nadal przerażone płakało, głównie nad tym, co tak na prawdę kryła tajemnicza skrzynia. Teraz w sumie wypada odebrać tę nagrodę, chociaż może czas nie był najlepszy...
Na koniec odezwał się jeszcze raz mężczyzna. Przed tym gdy otworzył usta dał znak ręką i jego ziomki zniknęły w mgnieniu oka w lesie.
- Do zobaczenia Uchiha, niech światło prowadzi Ci drogę.- przyłożył palec do czoła i wykonał zamach by pozdrowić gromadkę i zniknął razem z innymi.
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 12 sie 2017, o 07:24

No cóż walka dobiegła końca, lecz zakapturzeni wciąż znajdowali się w pobliżu, mimo, iż nie byli już zagrożeniem jednak ich aparycja wciąż pozostawała niepokojąca. Ten który przemówił jako pierwszy postanowił odezwać się po raz kolejny, próbując wyjaśnić nieco sytuację w którą wplątała się białowłosa.
-Czyli przypadkiem obudziłam jakieś pradawne zło , członkowie "Komei" będą opóźniać jego przybycie... chyba ostatnio nie mam za wiele szczęścia. - podsumowała w myślach całą tą dziwną sytuację, no cóż, mężczyzna jak wnioskowała po głosie pożegnał się w dość specyficzny sposób i odszedł. Jedyne co pozostało jej w tej chwili do zrobienia to odebranie swojego wynagrodzenia. Spojrzała na rodzeństwo, widziała jak załamani byli po utracie tego nad czym pracowała całe życie.
-Gdybyście potrzebowali pomocy pytajcie o mnie w dzielnicy mieszkalnej. - powiedziała. Pieniądze mogły zaczekać. Tensa postanowiła odejść, nie miała tu nic więcej do zrobienia, nie miała też pomysłu jak może pomóc rodzeństwu.
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 13 sie 2017, o 16:11

"Ciąg Dalszy Nastapił..."
1/30

Tensa została sama z rodzeństwem, które równie przerażone patrzyło na wydarzenia, które rozgrywały się na ich oczach. Miały bardzo dziwne hobby, bo grzebanie w ziemi i wykopywanie tajemniczych artefaktów na pewno do takich się zalicza. Ale zagrożenie jakie wywołali było dość duże.
Mira cały czas powtarzała imiona bogów przeklinając ich i siebie za to co zrobiła. Nie wiedziała co przytrafi się robotnikom i jeśli wierzyć zakapturzonym strażnikom, całej ludzkości.

Nie był to jednak koniec zmartwień dla naszych podróżników. W tej samej chwili, gdy mogli już pomyśleć, że wszystko jest w porzadku i okolica jest bezpieczna, martwi robotnicy zaczęli wstawać. Jeden po drugim od lewej do prawej, po kolei każdy z nich jakby wstał. Ich ruchy nie były jednak do końca normalne, wręcz pokraczne i nie z tego świata. Kiedy pierwszy z nich odwrócił się w stronę ocalałych było wiadome, że martwi wrócili do sowich ciał, jednak ich dusze na pewno nie był w nich obecne. Wyglądały jak puste skorupy prowadzone przez jakąś tajemniczą siłę.
Trzydziestu potencjalnie martwych, jednak zmierzającch w ich stronę robotników obrało teraz za cel wyeliminowania resztki żyjących w okolicy....
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 13 sie 2017, o 16:26

Wszystko toczyło się szybko i było delikatnie mówiąc dziwne. Począwszy od rodzeństwa, a skończywszy na tajemnej kilkusetletniej organizacji mającej chronić świat skończywszy. Zabawne, że to wszystko spotkało nastolatkę która jeszcze niedawno była w szpitalu po rozbiciu mafii znanej na cały kontynent. Jakby cały wszechświat uwziął się na nią, chcąc dodać jej życiu kolorytu. Zagrożenie jednak było zażegnane, w tej chwili postanowiła podejść do rodzeństwa które były przyczyną całego tego zamieszania. Postanowiła usiąść obok przeklinającej wszystkich bogów Miry.
-Cholera, liczyłam na łatwy zarobek. Wybacz, że nie zdążyłam was ostrzec z resztą, nikt nie mógł przypuszczać co się stanie. - mówiła chcąc pocieszyć dziewczynę. Coś jednak im przerwało. Martwe ciała zaczęły się podnosić, czyżby przeżyli? No nie do końca, szli pokracznie, a gdy udało się dojrzeć ich twarz widać było, iż to puste skorupy pchane przez nieznaną moc do przodu. Trzydziestu nie do końca martwych robotników zmierzało w ich stronę prawdopodobnie z nie najmilszymi zamiarami. Tensa podniosła się i założyła kastety, a w opancerzonych dłoniach błysnęły dwa noże typu kunai.
-Nie wierze. - powiedziała z widocznym zażenowaniem w głosie...
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 13 sie 2017, o 17:07

3/30
Sytuacja przybrała krytyczny obrót. Nikt by nie przypuszczał, że stanie się to tak nagle. Przedstawicielka klanu Uchiha Zombie powoli zaczęli zbliżać się do naszej grupki. Szli pokracznie, ale kazdy z nich miał bardzo sprawne ramiona, a połowa uzbrojona była w kilofy i inne ostre narzędzia.

Głównie skupili się na młodej Tensie i nagle przyspieszyli gdy byli niecałe pięć metrów od niej. Byli coraz blizej i od niej tylko zależało jaką przyjmię taktykę walki na ten moment. Może bezpieczniej będzie się oddalić i nic nie robić?
Nagle dwójka zombich wypuściła z twarzy dziwny gaz, który pomknął szybko w stronę młodej Uchihy, zasłaniając jej wzrok i sprawiając, że nie mogła otworzyć oczu i zaczęły ją szczypać. Będzie musiała polegać na instynktach, albo masowej destrukcji by wyjść z takich tarapatów...
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 13 sie 2017, o 17:18

Uzbrojona Uchiha czekała na nacierającą bandę nieumarłych. Była gotowa eliminować po kolei następnych przeciwników do momentu, aż nie będzie sama otoczona ponownie zabitymi istotami. Szli pokracznie, a przynajmniej połowa była uzbrojona. Wzięła wdech. Odległość wynosiła już zaledwie 5 metrów, a białowłosa czekała na swoje ostatnie starcie.
-Nie zginę tu, muszę wrócić do Sagi.- powiedziała chcąc dodać sobie pewności. Taktyka była gotowa, dwójka z istot postanowiła jednak oślepić ją jakimś dziwnym gazem. Oślepienie... na to nie była gotowa, polegała na swoim wzroku. Musiała zmienić plan. Skończyło się odgrywanie bohatera, rzuciła się biegiem za siebie, liczyła, że dobiegnie do osady. Nie była w stanie zmierzyć się z istotami w tym stanie. Biegła przecierając oczy licząc że zdoła ostrzec ludzi w osadzie. Żegnaj Mira...
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 13 sie 2017, o 18:42

5/30
Tensa ruszyła w stronę przeciwną do atakującej jej grupy nieumarłych. Nie mogli jej dogonić i powoli wzrok wracał do normy. Nagle z lasu wylecieli zakapturzeni strażnicy, których napotkała wcześniej.
- Do ataku!- krzyknął jeden z nich, a mistrz podbiegł do młodej Uchihy i sprawdził co się z nią dzieje. Dał jej szybko zioła i powiedział;
- Zjedz to i popij wodą- po czym podał jej butelkę i pobiegł pomóc swoim podopiecznym.
Walka nie trwała zbyt długo bo wojownicy byli wyjątkowo dobrze wyszkoleni. Dodatkowo używali technik ognia, które niezwykle dobrze działały na nieumarłych.
Do tego ich ostre miecze, szybkie i precyzyjne cięcia pozbawiały ich głów co również skutecznie działało przeciwko zombiakom. Rzeczywiście dziwna sytuacja. Po skończonej potyczce mistrz powiedział;
- On nadchodzi, już zaraz będzie w pełni sił, posłałem po posiłki. Wszyscy przyjdą nam pomóc. Jego armii nie będzie końca, dopóki go nie powstrzymamy.
Obietnica nagłej śmierci nie napawała optymizmem...
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 13 sie 2017, o 18:48

Biegła ze wszystkich sił, nie miała szans w walce, nie chciała zginąć. Nie mogła zginąć, jeszcze nie, miała przed sobą całe życie, tyle rzeczy które chciała zrobić, tyle słów które chciała wypowiedzieć. Nie chciała, odganiała od siebie tą myśl, mogła podjąć się walki, ryzykować, ale nie w takiej sytuacji, nie zginąć oślepiona pod ciosami bezmyślnych istot. Mogła stanąć do bitwy, ale nie popełnić samobójstwo. Biegła, a jej wzrok powoli się poprawiał, nagle wpadła na zakapturzonych. Jeden z nich wydał rozkaz ataku, a mistrz podbiegł do niej dając jakieś zioła i wodę. Nie mówiła nic, musiała im zaufać, zażyła zioła i popiła je wodą licząc, że te pomogą jej przetrwać. Ostre miecze i potężne techniki ognia szybko wykończyły nieumarłych, jednak po wszystkim słowa mistrza nie napawały nadzieją.
-Cholera, czyli jedyne co zostaje to odpierać ataki i przebić się do tego całego mistrza... chociaż skoro potrafi kontrolować tyle ciał, jak mamy go pokonać? - mówiła szybko starając się myśleć, w tej chwili mimo, że chciała przeżyć musiała stanąć do walki tylko ona, tylko Uchiha mógł to zakończyć, a przynajmniej to zrozumiała z poprzednich słów mistrza.
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 13 sie 2017, o 21:04

7/30
Im więcej trupów padało na ziemie, tym więcej wychodziło z pod niej. Wyglądało jak ponad setka umarlaków atakowała na raz obrońców, którym powoli brakowało sił. Wielki mistrz rzucał z rękawa technikami katonu paląc tuzinami umarlaków do popiołu, jednak nie zdawali się mieć końca.
Nagle wybuch powstał w północnej części wykopaliska... Z niego wyłoniły się cztery postacie w starych podartych szatach. Zdawali się również nieumarli, jednak od razu wydawali się bardziej rozumni. Razem zbiegli ze wzniesienia i ruszyli na zakapturzonych. Dwóch z nich padło od razu, gdy tylko ich miecze złączyły się z nową czwórką. Byli niesamowicie szybcy i do tego posiadali umiejętności posługiwania się mieczem.
Rozdzielili się w kolejnej minucie. Jeden na jednego po kolei zabijając obrońców, aż ostała się dwójka, mistrz i Tensa. Teraz starcie 1vs1 będzie nieuniknione. Do młodej Uchihy podszedł jeden z umarlaków i zaczął wywijać mieczem. Ruszył z kopyta do przodu cały czas trzymając katanę przed sobą by odbić nadlatujące pociski.
Uchiha Matsu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Tensa » 13 sie 2017, o 22:32

Tensa wraz z zakapturzonymi ruszyła do walki, i chociaż jej zdolności do taijutsu na niewiele się zdawały to jednak kunaie w dłoniach sprawiały, że była w stanie zdziałać cokolwiek. Nieumarli okazali się podatni na ogień, jednak w walce z mozolnymi przeciwnikami mając wsparcie zakapturzonych nie była zmuszona pokazywać swoich, miernych bądź co bądź umiejętności z zakresu technik katonu. Bitwa trwała w najlepsze, choć przeciwnicy nie należeli do wymagających, właściwie nawet po mimo przewagi liczebnej ciągle nadciągających wrogów Tensa nie zdążyła odczuć jeszcze zmęczenia. Wybuch który powstał na północ od niej przyciągnął jej uwagę. Zwinnym susem zwiększyła dystans od nacierającej chmary niezliczonych nieumarłych. Czterech kolejnych nieumarłych wyłoniło się... ci jednak byli inni, podarte szaty i zachowanie ci byli znacznie niebezpieczniejsi. Szybko zmierzyli się oni z zakapturzonymi, dwóch mieczników padło pod ich ciosami... rozdzielili się. Białowłosa czuła, że to nie może skończyć się dobrze. Jej oczy znów zapłonęły czerwienią, liczyła, że sharingan wspomoże ją w walce i pozwoli pokonać nieumarłych wojowników. Obrońcy padali jak muchy w starciu z tymi istotami. Tensa choć pewna siebie wymieniła jeden z kunai na ten z przygotowaną notką.
-Jeśli już mam zginąć to nie sama. - rzuciła gdy jeden z przeciwników stał przed nią wywijając mieczem. Ostała się tylko dwójka, ostatni nieugięci wojownicy broniący świata. Ona i mistrz przeciwko nieumarłym w obronie wszystkiego, stawiając na szali swoje życia. Umarlak ruszył machając w taki sposób, aby odbić pociski. Pamiętała lekcje z poprzedniego starcia, tym razem nie miała zamiaru pozostawać w defensywie. Przeciwnik był gotów odbić pocisk... ale czy był gotów na jej podejście? Kunai z notką pomknął w jego stronie, wszystko wyliczone... w momencie gdy miecz miał go odbić dojść miało do eksplozji, w tym czasie młoda kunoichi odskoczyłaby w tył, a wolną ręką sięgnęła do kabury po granat. Wybuch powinien urwać przeciwnikowi ręce, ale wiadomo plan nie zawsze może wypalić. Gdyby ręce przeciwnika pozostały na miejscu granat zetknąć miał się z ziemią sprawiając, że część pola walki pokryje dym, do którego przejrzenia zdolny jest jedynie sharingan.

KC C 74%-4%=70%


Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dōjutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)
Tensa
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Uchiha Matsu » 16 sie 2017, o 16:03

9/30
Obrońcy mieli teraz ciężki orzech do zgryzienia. Walczyli jedne na jednego w bardzo ciasnym środowisku. Niedobitki zakonu próbowali, nawet śmiertelnie ranni powstrzymać masę nieumarłych komasującą się wokół nich. Jednak bardzo mało to dało, gdyż kolejne trupy wychodził z ziemi.

Mimo ciężkiej walki mistrz powalił pierwszy swojego przeciwnika, a następnie przyszedł pomóc Tensie! Oczywiście jej taktyka była niesamowicie dobra i przemyślana, jednak on nie zamierzał wyprowadzać się z szału bojowego i zaczął swój taniec. Najpierw wykonał błyskawiczny doskok do rywala młodegj Uchihy, następnie wykopał jego broń w górę, a następnie jego samego. Wróg leciał dość wysoko, a w kolejnej sekundzie, znalazł się pod niem mistrz, dokładnie w chwili, w której grawitacja zaczęła działac. Oplótł nieżywego umarlaka rękami i nogami i zaczął wirować w kierunku ziemi.
Mistrz w ostatniej chwili zdołał odskoczyć i wbił przeciwnika w ziemię niszcząc go na kawałki. To było przerażające combo, do tego wykonane przez na prawdę doświadczonego wojownika.

Jednak nasi podróżnicy nadal nie mogą być spokojni, gdyż armia nie przestawała napierać. Kolejna fala wstała i zaczęła iść w stronę grupki ocalałych. To czas na ostatnie starcie.


Nazwa
Konoha Shōfū

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +10 Szybkości i +10 Siły.

Opis Użyteczna technika, pozwalająca na zyskanie przewagi w pojedynku z przeciwnikami specjalizującymi się w posługiwaniu się wszelaką bronią. Użytkownik doskakuje do oponenta i wyprowadza silny kopniak w górę, uderzając w nadgarstek dzierżącego oręż. Sprawia to, że broń zostaje wyrzucona w powietrze, gdzie można bez problemu ją przechwycić i użyć jej przeciwko właścicielowi, bądź po prostu odrzucić, zostawiając jej użytkownika bezbronnym.

[timg=200]
http://i.imgur.com/nOXd9D3.gif[/timg]

[tab=jutsu]

Nazwa
Kage Buyō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Percepcja i Szybkość na poziomie 50| Podczas wykonywania techniki: +20 Szybkości.

Opis Silne uderzenie i zarazem baza do wielu innych ataków, wymagająca jednak dosyć dużej zręczności i szybkości. Polega ona na szybkim doskoku do przeciwnika i skuleniu się. Wtedy zaś szybko wyprowadza się uderzenie nogą w podbródek, by wyrzucić przeciwnika w powietrze. Chwilę później zaś wybijamy się w górę, ustawiając się za nim jak cień - stąd nazwa techniki. Nie zadaje ona dużych obrażeń, za to można ją wpleść w inne ciosy.



Nazwa
Hayabusa Otoshi

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +20 Siły.

Opis Technika mogąca się nieco kojarzyć z sportami walki - a dokładniej z wrestlingiem. Na czym polega to uderzenie? Użytkownik techniki chwyta przeciwnika i wyrzuca go w powietrze, a następnie - w trakcie lotu - uderza go tak, by spadał on głową w dół. Cios jest dosyć silny i niebezpieczny, jako że przy lądowaniu można rozbić czaszkę oponenta, lub skręcić mu kark. Można też po prostu przytrzymać oponenta tak, by rzucić nim o podłoże. Głową w dół, rzecz jasna.
Ostatnio edytowano 16 sie 2017, o 16:33 przez Uchiha Matsu, łącznie edytowano 2 razy
Uchiha Matsu
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość