Szlak na zachód

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 20 sie 2016, o 09:02

Obrazek

Szlak na zachód, jak nazwa wskazuje, to droga. Wiadomo również dokąd prowadzi. Teoretycznie wystarczy tyle opisu, lecz podejrzewam, iż piękne e tereny Sogen zasługują na kilka linijek więcej.
Pierwsze i najważniejsze - szlak nie jest żadną trasą używaną przez podróżników. Nie widnieje na mapach i jedynie miejscowi znają położenie ścieżki, wcale nie wąskiej, ale też nie rozległej. Największą zaletą tej trasy jest oczywiście krótkość. Przybycie drogi do krańca Sogen zajmuje co najmniej połowę czasu mniej niż głównym traktem. Na tym jednak kończą się zalety.
Trasa nie jest gęsto uczęszczana. Rzadko kiedy zdarzy się, aby dwóch wędrowców z przeciwnych stron minęło się w czasie drogi. Nie można tego nazwać zaletą, chociaż wadą też nie. Paradoksalnie, mimo że droga jest niestrzeżona, rzadko kiedy można napotkać tutaj bandytów. Zbójcy z pewnością wolą czekać na łatwy trop, a gdzie indziej da się znaleźć bezbronnych kupców, jeśli nie na niestrzeżonych odcinkach najbardziej znanego i wytyczonego szlaku? Dodatkowo miejscem tym przemieszczają się głównie ninja. A spotkanie z jednym z nich dla przeciętnego złodziejaszka kończy się końcem kariery.
Cała droga jest zalesiona i przebiega przez kilkanaście wzniesień. W końcu to Wietrzne Równiny, dolin i wyżyn tutaj pod dostatkiem. Miejsce, chociaż malownicze i piękne, wcale nie jest bezpieczne. Natknąć się tutaj można na różne dzikie zwierzęta, a czasem zbłąkanego wędrowca, choć to już rzadka szansa. Mimo wszystko, bez znajomości trasy, przemieszczanie się tymi terenami jest równoznaczne ze zgubieniem się.

Uwagi:
  • Podróżowanie bez znajomości lokacji Sogen kończy się zgubieniem. Gracz wchodzi na własną odpowiedzialność.
  • W czasie wojny pełno tutaj bandytów, bo trudno ich znaleźć w gęstwinach leśnych i rozmaitych kotlinach.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 20 sie 2016, o 09:56

    Wszystko było zrozumiałe i proste, jak właśnie te słowa, które kierował do dziewczyny, która chyba zrozumiała o co mu chodziło. Rozpogodziła się nieco, co zwiastowało, że będzie tylko lepiej. W końcu z kobietami trzeba postępować dość ostrożnie. W końcu chłopak w pełni ubrany, po uścisku dłoni i zapoznaniu dowiedział się o swojej nowej misji, którą musiał wykonać. Kreowała się dość nietypowo i niebezpiecznie, gdyż przejście przez obce tereny podczas wojny mogą zwiastować tylko kłopoty, ale to już trudno. Przecież nie puści takiej słodkiej dziewczyny samej w taką podróż. Miał krztę honoru. Chyba. A myśl wracała do Sharingana. Pewnie tak jak narrator wcześniej mówił. Kyu myślał o tym dość specyficznie. Nie uważał, że dziewczyna mogłaby kłamać, ale póki nie zobaczy jej szkarłatnych oczu, nie ufa jej w stu procentach. Ot tak, lepiej się zabezpieczyć na wszelki wypadek i.. Wyruszać wraz z nią! Dziewczyna prowadziła wycieczkę, która prowadzić miała gdzieś na granice Sogen, gdzie mieszkała siostra Hiro.
    Mógł rozglądać się wszędzie podczas biegu. W końcu okolica była całkiem ciekawa i obca jego osobie. Jednak jego uwagę bardzo często o ile nie cały czas przykuwał.. Krągły tyłek młodej kunoichi, która prowadziła wycieczkę. Chyba nawet się lekko spocił na czole, ocierając je. Krew krążyła szybciej, a serce zaczynało nieco przyspieszać swoje bicie. Opanuj się zboku.. Co w Ciebie wstąpiło?! Pytał sam siebie, spoglądając dalej na dziewczynę i wkraczając w obce tereny, tym razem zwracając większą uwagę na okolice, aniżeli na doskonałości kobiety. Teraz to nie były przelewki. Co chwile jakieś wzniesienia czy lasy. Białowłosy w końcu rzucił do dziewczyny:
    - Daleko to jest? Podejrzany ten skrót.. – powiedział, cały czas rozglądając się dokoła.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 20 sie 2016, o 16:16

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #13


Kyu mimo pokusy przestał wpatrywać się w pośladki dziewczyny. Ale trzeba jej przyznać, że tył zdecydowanie należał do jej największych atutów. Setsuna musiała ćwiczyć nogi, a przy okazji pupę. Jak wiadomo, najlepszymi ćwiczeniami na brazylijskie wręcz poślady, są przysiady. Ale nie takie zwykłe - o nie. Najlepiej z obciążeniem. Z tyłu karku, wtedy nacisk na tamte mięśnie był największy. Co ważne, ruch nie mógł być przerywany. Od góry do dołu i z powrotem - ale bez pauz. Takie dodawały siły, jednak pannom chyba nie na tym zależało. Dodajmy odpowiedni zakres ruchu. Urywane przysiady chyba tylko pogarszały sprawę. No dobra, polepszały, ale mniej niż zwykłe, tradycyjne siady. Kolana do dziewięćdziesięciu stopni to podstawa, a trochę niżej to nawet lepiej. No chyba, że z dużym obciążeniem - wtedy standardowy ruch. Oto przepis na wspaniałą pupę, zapraszam więc panie do czytania!
Kiedy białowłosy przesunął spojrzenie na okolicę, zauważył rysujące się wzniesienia. Mieli ich do przejścia kilkanaście, co najmniej, ale przynajmniej nie były to góry. Jedynie zwykłe wyżyny, które w Sogen przybierały swoją formę. Zalesienie rejonu dawało im poczucie bezpieczeństwa. Na razie nie słyszeli niczego prócz odgłosów przyrody, a i przyjemny cień, powstały dzięki koronom wysokich drzew, ułatwiał podróż. Nie byli spoceni i zmęczeni, a chociaż czekała ich niekrótka trasa to wątpliwe, aby dotarli tam wycieńczeni.
- Podejrzany, bo mało cywili tędy podróżuje. Jeśli nie spotkamy zbója to będę bardzo zaskoczona. W czasie wojny chowają się tutaj, ale nie zawsze nas atakują. W końcu jesteśmy ninja. Mimo wszystko, odradzam podróż samodzielną. W dwójkę zawsze raźniej, a i trudno jest zaskoczyć duet. - powiedziała spokojnie. Oboje biegli i najwidoczniej zostało im jeszcze większość, bo niewiasta zanim odpowiedziała, przybrała zamyślony wyraz twarzy. Odetchnęła i odrzekła. - Nie więcej niż półtorej godziny drogi. Ale za dwadzieścia minut wejdziemy w najgorszy odcinek trasy.
Uchiha dalej prowadziła i chociaż na razie biegli po ziemi, sytuacja powoli się zmieniała. Na drodze pojawiały się głazy i inne elementy utrudniające prostoliniowe przemieszczanie się. Ninja musieli więc skakać, odbijając się od drzew, albo po prostu wykonywać klasyczne i tak typowe dla skrytobójców długie susy. Mimo wszystko Setsuna nie wyglądała na zmartwioną i chociaż oglądała okolicę, coby nie wpaść w pułapkę, uśmiechnęła się zadziornie do Kyoushiego, odwróciła głowę i skarciła go dla zabawy.
- Co tak wolno? Boisz się paru staruchów z kijami? - zaśmiała się, a następnie pokazała mu język.

Uwagi:
  • Jeśli przejdziesz szlak zaznaczając w postach, że obserwujesz teren to poznasz drogę. Dzięki temu w przyszłości nie zgubisz się w lokacji.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 21 sie 2016, o 09:52

    Tak to wyglądało. Jej tyłek przyciągał jego uwagę, nawet wtedy gdy próbował zachować czujność i spoglądać dookoła, rozglądając się w celu zlokalizowania nieprzyjaciela, który mógł przecież czaić się wszędzie. W końcu wydoroślał i skończył to wpatrywanie i zdecydował się na bardziej zdecydowane ogarnianie terenu i wyczuwanie tego, co może nadejść. Podczas drogi wzniesienia dawały się we znaki, jednak nie były to góry, więc nie było tak źle, gdyż po takiej wycieczce mogli by czuć się nieco wykończeni. Mimo to, malowniczy las otaczał ich z każdej strony, a ścieżka prowadziła do celu, do którego zmierzali. W końcu dziewczyna znów nawiązał dialog.
    - No cóż, nie wiem po co cywile mieliby się tu zapędzać. Toż to zwykły las i nic więcej, a zbóje.. Są wszędzie. Niedobitki. Mam nadzieję, że nie spotkamy żadnego. – powiedział delikatnie się uśmiechając. Zdawał sobie sprawę, że to wręcz niemożliwe by do tego nie doszło. W końcu skróty zawsze są pełne niespodzianek, a zbóje to jedni z nich. Białowłosy cały czas rozglądał się dookoła, oceniając szlak na którym kroczyli oraz na którym mieli jeszcze co najmniej półtorej godziny drogi. Dziewczyna oświadczyła, że niedługo rozpocznie się podróż przez najniebezpieczniejszą część tej ścieżki. Czerwonooki nie zląkł się jeszcze i dopowiedział:
    - Czyli tam zacznie się prawdziwa zabawa? – zapytał arogancko. Nie chciał walczyć nawet ze zbójami. W końcu oni żyli z tego, że grabili innych. Mimo, że krzywda, to nie są największymi bandziorami na ziemi. Unikając najtrudniejszego odcinka, mijali głazy czy skały, które utrudniały podróż. Podróż między drzewami i krzakami, nieco ułatwiały umiejętności shinobi, które dawały im przewagę. Dzięki nim, podczas przejścia szybko mogli się odbijać od drzew czy też co większych skał, nie tracąc znacząco na szybkości. Ewentualna podróż między gałęziami też mogła rozwiązać ten problem. Rozejrzawszy się wokół, Shiroyasha oceniał, co tu się znajduje i czy ta ścieżka na pewno jest właściwa. Na komentarz dziewczyny, nawet nie odpowiedział. Delikatny uśmiech i przyspieszenie kroku wyjaśniały wszystko.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 21 sie 2016, o 10:08

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #15


Mężczyzna, chociaż kuszony ponętnymi kształtami, postanowił zwrócić uwagę na otoczenie. Dobry wybór. Droga, którą wybrali, na pewno nie należała do często uczęszczanych. Dzięki jej znajomości mógł przynajmniej wrócić do domu szybko, a i być może uniknąć starcia z bandytami. Zbójcy nie powinni stanowić dla niego wielkiego wyzwania, ale zawsze lepiej ograniczyć niebezpieczeństwo, racja? No, tak przynajmniej głosiły zasady zdrowego rozsądku. W obecnej sytuacji, gdy Biały Demon był przy zmysłach, raczej nie ogarniała go agresja. Dopiero na placu boju stawał się berserkiem. Ciekawe czy dziś wpadnie w swój trans.
- Mniej więcej. - powiedziała dziewczyna. Nic więcej nie dodawała, bo rozglądała się na wszystkie strony. Wkraczali w coraz mniej bezpieczne rejony. Trasa stała się wyrównana, otaczało ich wiele drzew, a szlak prowadził na wprost. Trudno było wypatrzeć jakąkolwiek inną drogę ucieczki niż cofnięcie się. Dziewczyna miała rację. Bo gdy po parunastu minutach byli dłużej w leśnym tunelu, Kyoushi zdał sobie sprawę, że zamknięcie odcinka z obu stron to doskonały manewr, nawet dla głupich i niewykształconych bandytów. - Nie wierzę. Wyszli nam na spotkanie.
Setsuna zwolniła, choć dalej przemieszczała się do przodu. Przed nimi, w odległości dwudziestu metrów pojawiła się sylwetka mężczyzny, a zaraz obok zjawiły się i inne. Dwójka jednak biegła dalej, a zatrzymała się jakieś pięć metrów przed obcymi. Kyoushi miał teraz czas, aby ocenić potencjalnych przeciwników. Przed nimi stało trzech rosłych mężczyzn. Dwóch masywnych, szerszych w barach niż Kyu i wyższych od niego, jeden o porównywalnych gabarytach. Wszyscy nosili brudne, stare i zniszczone ubrania, a ciała pokrywały im tatuaże. Ups, chyba to nie zwykli mężczyźni. Muskularni, opaleni, brudni i cuchnący. Byli zbiegowie? Być może. Nosili przy sobie długie noże, niewiele krótsze od przeciętnej katany. Poza tym torby bojowe, jak ninja. Wszyscy z ciemnymi włosami, ale tylko jeden z brodą. Właśnie on, najbardziej rosły i najszerszy (nie tylko w barach, bo i z potężnym brzuchem), pogładził swoją długą narośl na twarzy i odezwał się.
- Hoho, ninja, miło was widzieć. Oddawajcie kasę i spływajcie, nie chcemy wam zrobić krzywdy. - powiedział głosem nie przyjmującym sprzeciwu. Zadziwiające. Konwersacja zdawała się zostać sprowadzona do jednej tylko wypowiedzi.
- Chyba śnisz. Macie dwie minuty, aby zejść nam z drogi. Inaczej nic z was nie zostanie. - krzyknęła zdenerwowana Setsuna. Uchiha była poddenerwowana, ale na pewno nie przerażona. Kyoushi, ponieważ stał za nią i nie widział jej twarzy, nie potrafił orzec czy przygotowała się do walki (aktywowała Sharingana). Mimo wszystko, stali tak w dwójkę i czekali. A bandyci nie zamierzali się przemieścić.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 21 sie 2016, o 11:06

    Rozglądanie się po okolicy było dobrym pomysłem. Dzięki temu, może chociaż trochę szkarłatnooki zapamięta trasę powrotną w razie czego. Teren był nieprzyjazny i ciężki, jednak dzięki obserwacji, również ciekawy do wykorzystania. Młodzieniec parł do przodu, spoglądając co rusz na dziewczynę i na okazałości natury, która ich spowijała. Nigdy nie wiadomo skąd mogli wyskoczyć potencjalni przeciwnicy czy bandyci, którzy będą chcieli ich obrabować. W końcu tacy są najniebezpieczniejsi, bo najmniej przewidywalni. Szlak prowadził na wprost, a trasa się nieco wyrównała, jednak las zagęszczał się z minuty na minutę co raz bardziej. Określenie tego mianem bezpiecznego nie było zbyt rozsądne. Nie było też mowy o zakręcie w tę gęstwinę. Gdyby tak się stało, próżno by szukać drogi powrotnej, niestety na to wyglądało.
    Droga w przód i w tył. Łatwe odcięcie drogi i zaskoczenie, to mogła być jedynie pułapka dla bandytów. Dziewczyna chyba wyczuła obecność jakichś pierońskich zbrodniarzy, przez co się odezwała. Białowłosy nic nie mówił. Kroczył jedynie za nią. Nie sięgał po swój miecz, póki co nie wydawało się to dobrym pomysłem, więc odpuścił i parł dalej, aż.. Do spotkania tych oblechów, którzy byli dość przerośnięci i nie wyglądali na typowych rzezimieszków. Swoją arogancją i tekstem rozzłościli dziewczynę, która była dość wkurwiona. Czerwonooki nie czekał na reakcję bandytów. Był za blisko nich (5 metrów?) by wymyślać jakieś dialogi. Nie chciał jednak ich zabijać, bo to nie miało większego sensu. Ale dlaczego by nie zrobić im na złość i sprowadzić ich gdzie indziej. Wpadł na pewien pomysł, wykorzystując pewne techniki. Białowłosy wysyła natychmiastowy impuls chakry do głów przeciwników (technika Shōgai chikaku), ukazując im jedną pieczęć przed twarzą, a tuż po tym składa szybką sekwencję dwóch kolejnych pieczęci w celu stworzenia 4 klonów, które wychodzić będą ze skał czy drzew, które ich otaczają. Przeciwnicy powinni być nieco zdezorientowani. Wtedy białowłosy sięga po swój miecz zza pleców i mówi:
    - Może jednak pozwolicie nam przejść? – zapytał zadziornie, wręcz nieelegancko, jednak nie chciał się z nimi patyczkować. Nie miał na to czasu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Kasumi Jusha no Jutsu

Pieczęci
Pies → Tygrys

Zasięg
Klony nie mogą oddalić się o więcej niż 15m od użytkownika

Koszt
E: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2% (od dwóch klonów)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z prostszych technik genjutsu, która polega na wytworzeniu iluzji będących idealnym odzwierciedleniem naszego wyglądu. Ów iluzje wychodzą zza drzew oraz skał, a następnie przepuszczają atak na naszego przeciwnika. Dzięki idealnemu odwzorowaniu naszego wyglądu, przeciwnik nie ma pojęcia, za którą iluzją się chowamy przez co możemy zaskoczyć go prawdziwym atakiem.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 21 sie 2016, o 12:22

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #17


Dwójka zbliżyła się na tyle blisko, aby móc nawiązać konwersację lub walkę. O ile dziewczyna i bandyci próbowali uczynić to pierwsze, Kyoushi od razu przeszedł do działania. Złożył pieczęć, która spowodowała iluzję. Mężczyzna miał zamiar złapać w Genjutsu wszystkich przeciwników. Jak wyglądały rezultaty? Pierwszy z nich, stojący z lewej, który nic nie mówił, zaczął krzyczeć, a po chwili zemdlał. Cóż, jego słaba psychika najwidoczniej nie dała rady. Środkowy, dowódca, stał i milczał. Ostatni, z prawej, mruknął coś pod nosem. Jego towarzysz dotknął go w ramię, a ten potrząsnął głową.
Następnie, cholernie szybko, złożył ciąg pieczęci i spowodował ogromny podmuch wiatru. Jak? Wypluł z ust kulę, która najwidoczniej zmieszana z chakrą potrafiła wywołać coś takiego. Zarówno Kyoushi, jak i Setsuna, stali teraz ledwie co trzymając się na nogach. Atak niespecjalnie ich ranił, natomiast trzymał w szachu, mógł dojść nawet do paru minut, a co gorsza, ograniczył ich widoczność. Nie widzieli przeciwników, natomiast gdy wiatr ustał, przed nimi prężył się jedynie dowódca. Bez zemdlałego i tego, którego brodacz wyciągnął z iluzji.
- Ty skurwysynu, pożałujesz! - krzyknął. Następnie cisnął kilka shurikenów w stronę chłopaka i dziewczyny. Leciały one szybko (50). Ruszył za nimi, prawie tak samo prędko (40), a zważywszy na odległość, dwójka miała niewiele czasu.

Kolejność: Kyoushi -> Setsuna (NPC) -> Bandyci

Dla mnie:
Statystyki, kc, umka Kyoushiego:
Siła 25
Wytka 20
Szybkość 47
Percepcja 30
Psychika 15
Konsekwencja 10
KC C i atut MK, 1/3 kosztów chakry

Przeciwnik #1:
Siła 50
Wytka 25
Szybkość 40
Percepcja 40
Psychika 1
Konsekwencja 50
Kontrola Chakry D
Fuuton C
Tai C + Rakanken C
Nin D
Chakra - 80%

Przeciwnik #2
Siła 35
Wytka 35
Szybkość 55
Percepcja 50
Psychika 10
Konsekwencja 10
Kontrola Chakry D
Tai D
Doton C
Nin D
Ken C + Chanbara
Chakra - 100%

Setsuna Uchiha [NPC]:
Siła 30
Wytka 15
Szybkość 40
Percepcja 25 + 20 [Sharingan]
Psychika 5
Konsekwencja 30
Klanowe C + Sharingan [2 łezki]
Katon D
Tai C + Gouken C


Dla Kyu:
Shōgai chikaku podziałało na dwóch przeciwników, na jednego nie. Koszt potrójny. Kasumi Jusha no Jutsu działa na dwóch przeciwników, an jednego nie. Koszt podwójny. Policz chakrę.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Fūton: Daitoppa

Pieczęci
Tygrys → Wół → Pies → Królik → Wąż

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Shinobi bierze tutaj głęboki wdech. Kiedy ma już w płucach dostatecznie dużo powietrza, miesza je ze swoją chakrą, a następnie wypuszcza w postaci silnej kuli powietrza, która mknie przed siebie z dużą prędkością oraz siłą. Podmuch sprawia, że lżejsi przeciwnicy zostają odrzuceni do tyłu, a ci postawniejsi mają problem z ustaniem na nogach. Technika może służyć również do zdezorientowania przeciwnika lub przerwania jego ataku.
Ostatnio edytowano 22 sie 2016, o 07:17 przez Kin'yu, łącznie edytowano 2 razy
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 21 sie 2016, o 20:41

    Zaczęła się epicka bitwa, która musiała zostać jakoś rozstrzygnięta, jednak nie wiadomo jak długo będzie trwała. Jedynym nieprzyjacielem w tej sytuacji jest.. Chakra i jej ograniczona ilość. Białowłosy rozpoczął tango, w które wprowadził trzech przeciwników, którzy jednak nie byli tacy słabi. Tylko jeden z nich po pierwszym jutsu padł na deski, nie wiedząc co się z nim dzieje. Drugi prawie też odpadł, ale ten, o największej psychice oparł się i uwolnił drugiego z jutsu. Już po chwili znów było gorąco, gdyż atak żywiołem wiatru nieźle dał popalić młodzieńcowi i młodej Uchiha, którzy ledwo stali w miejscu, nie mówiąc już nic o spoglądaniu dookoła. W trakcie tego ataku (zakładam, że się udało, skoro mam liczyć chakrę za nie ;3) pojawiły się 4 klony młodzieńca, które otoczyły go i nie pozwalały odróżnić go od oryginału. Taki był pierwotny zamysł, który starał się wykonać.
    Już po chwili, gdy się uspokoiło musiał działać, w jego kierunku leciały shurikeny i sam przeciwnik z niebywałą prędkością. Co tu robić.. Co tu robić.. Czerwonooki się nie wahał. Klony zaczęły się mieszać między sobą, tak by zmylić przeciwnika, a sam białowłosy w odskoku w tył chwycił za miecz i starał się odbić jak najwięcej shurikenów. Jeżeli mógł to w drugą rękę dobył wakizashi, który się wspomógł. Dzięki temu może się zdradzić, ale o to chodzi.
    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
    Sam osłania się drugim mieczem, w razie gdyby się nie udało, ewentualnie kontruje poziomymi cięciami na ręce, wplątując w to odskoki czy uniki na boki. Zaczął się danse macabre.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Raiton: Ikazuchi no Utage

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Wymaga dowolnej metalowej broni

Opis Technika podobna do powyższej, z niewielkimi różnicami. Tym razem użytkownik ładuje chakrą Raitonu jedną z metalowych broni, a następnie wbija ją w podłoże. Po chwili z tejże broni zaczynają wystrzeliwać wiązki błyskawic, które mogą porazić człowieka (są niegroźne dla użytkownika). Technikę można zastosować do zakładania pułapek, w obronie lub w ataku - można przecież naładowaną broń rzucić w kierunku przeciwnika i tam ją aktywować.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 22 sie 2016, o 07:30

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #19


Walka zaczęła się na dobre. Kyoushi, który wykonał techniki iluzji, złapał w nie dwóch przeciwników. Niestety, jeden odporny na nie bandyta doskonale wiedział jak się zachować. Nie dość, że dał towarzyszom czas na ukrycie się to teraz brał na siebie ciosy. Zaatakował również dwójkę. Shurikeny, które wyrzucił w ich stronę nie wyrządziły bohaterom krzywdy. Bezklanowiec zasłonił się mieczem, chociaż zrobił to dość nieporęcznie, jednak najbliższe mu gwiazdki odbił. Dwie z nich nie zdążyły zostać usunięte, ale Kyoushi nie śpieszył się z usuwaniem ich - uszkodziły mu one jedynie ubrania, przedarły rękawy, nic więcej. Co z Setsuną? Dziewczyna wykonała piękny "most zwodzony", wyginając się do tyłu i opierając rękami o podłoże. Gdy gwiazdki przeleciały nad jej ciałem, przeniosła kończyny dolne za siebie i w ten sposób wyprostowała. Całkiem dobry unik. Kyoushi zauważył również dziwny błysk w jej oku. Sharingan?
Mężczyzna, który ruszył w stronę dwójki nie pozwolił Kyoushiemu na użycie Raitonu. Wyciągnął swój nóż i zadał mu prosty cios, zmierzający wprost na chłopaka. Atak był banalny, gość wyglądał na nieobeznanego w Kenjutsu, toteż bezklanowiec uniknął go bez większych problemów (zakładam, że przez bliską odległość nie odskoczyłeś, tylko skrzyżowałeś z nim ostrze). W tym samym czasie dziewczyna z klanu Uchiha nie próżnowała. Próbowała zaatakować mężczyznę, jednak ten okazał się być sprytniejszy niż wyglądał. Odepchnął Kyu (przewaga siły) na metr do tyłu, a następnie zamachnął się ostrzem kilka metrów przed dziewczyną. Dziwnym trafem stworzył jakąś falę (patrz: spoiler), której panienka nie zdążyła uniknąć. Odleciała więc na kilka metrów i wywróciła się.
Sytuacja prezentuje się następująco. Mężczyzna, oddalony od Kyoushiego o dwa metry, wykonuje długi sus do tyłu (Szybkość 40), jednak dalej obrócony do szermierza. Setsuna wstaje z ziemi, nic wielkiego jej się nie stało.

Kolejność: Kyoushi -> Bandyci -> Setsuna (NPC)

Dla mnie:
Setsuna Uchiha [NPC]:
Stan - potłuczona, nic więcej
Chakra - 97%

Przeciwnik #1:
Stan - ok
Chakra - 70%

Przeciwnik #2:
Stan - lekko skołowany przez Gen Kyu, efekt mija w tej turze
Chakra - 100%
Działania - podczas Daitoppy [wcześniejszy post] ucieka z towarzyszem gdzieś w las, zostawia go tam, a teraz zachodzi dwójkę od tyłu, objawi się pewnie w następnym poście


Dla Kyu:
  • Jutsu rzeczywiście się udało (nastąpił upływ chakry) natomiast przeciwnik ma większą konsekwencję niż ty psychikę i Gen nie działa.
  • Percepcja Kyu < Szybkość broni, miałeś szczęście, ale i umiejętności, żeby uniknąć zabójczej broni, poza uszkodzeniami ciuchów nic się nie stało
  • Jutsu Raitonu nie zdążyłeś wykonać, w końcu to 5m tylko, chakry nie licz


Spoiler: pokaż

Nazwa
Fūton: Gōkūhō

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
15

Koszt
E: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2%

Dodatkowe
Do wykonania potrzebna jest długa broń, np. miecz, kij, długi kunai

Opis Specyficzna technika, wymagająca użycia broni o długim ostrzu (najlepiej miecz, ale w ostateczności wielki kunai też się nada). Użytkownik przesyła do ostrza chakrę wiatru, a następnie wykonuje silny zamach mieczem. Chakra zostaje wtedy wyzwolona pod postacią ostrego podmuchu wiatru, który jest w stanie odrzucić przeciwnika do tyłu, lub zadać mu niewielkie, bardzo płytkie rany cięte. Technika przydatna dla szermierzy, jako że mogą oni dzięki temu obalić przeciwnika na odległość.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 22 sie 2016, o 15:22

    Mimo wszystko od samego początku nie układało się po myśli białowłosego szermierza, który gotów był do walki w zwarciu, jednak widział już od samego wglądu, że przeciwnik odstaje nieco fizycznymi atrybutami, więc ten, chcąc nie chcąc musiał nieco ruszyć łepetyną. Zrobił to, jednak nie wyszło tak jak tego chciał. Był jeszcze zbyt słaby, by wykorzystywać psychikę przeciwnika przeciw niemu. Musiało dojść do rękoczynów za pomocą broni. Przeciwnik cisnął w nich shurikenami, które leciały całkiem szybko, a białowłosy dość nieporęcznie jakoś kilka zbił, jednak jego rękawy zostały nadszarpnięte. Dowodziło to tylko, że czerwonooki wciąż jest zbyt pyszny. Jego wiara w siebie przerastała go w takich sytuacjach, musiał znów się opanować. Zacząć przede wszystkim myśleć, bo może wyjść gorzej niż się spodziewał. Spoglądając kątem oka na Setsunę zauważył jak mocno jest wygimnastykowana i ten błysk w oku.. Ahhh tak.. Sharingan. Pięknie.
    Facet zaatakował jego, a klony białowłosego całkowicie pominął. Prawdopodobnie wyglądało na to, że ich nie widział – czyli nie wpadł w pułapkę.. Kurwa! Jednak nie mógł ich odwołać. Może inni, którzy się skryli wciąż są pod ich wpływem. Im kazał tylko biegać wokół niego, a sam musiał.. Się bronić. Facet był całkiem szybki, a jego atak nie łatwo było sparować. Siła przeważyła i prawie przewróciła młokosa, który jednak ustał, szybko orientując się co z wrogiem, który przecież nie próżnował. Po chwili już Setsuna leżała, jednak bez większych obrażeń, jednak to podziałało jak nadepnięcie na stopę młodziakowi, który chciał ją poniekąd chronić. Musiał zareagować szybciej. Taktyka była prosta, przeciwnik chciał uciec, a był naprawdę bardzo blisko. Chyba planował odskoczyć, jednak był w odpowiednim dystansie, by Kyu mógł zaatakować.
    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 22 sie 2016, o 16:03

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #21


Starcie dopiero się rozkręcało. Mężczyzna, który sprawił dwójce największe problemy, wciąż żył. Dychał, tak samo zresztą jak Kyoushi i Setsuna. Jak na razie to najemnik był główną osią obrony, ponieważ Uchiha dość łatwo została powalona na ziemię. Mimo tego nic jej się nie stało i poderwała się na równe nogi. W tym czasie bandyta wykonał odskok, a bezklanowiec nie miał zamiaru ustawać. Złożył półpieczęć, a następnie wypluł senbony, które poleciały w stronę przeciwnika. Ten nie miał na nie obrony, jednak nie poddawał się. Mniej więcej w momencie, gdy Biały Demon zaczął wypluwać bronie, tamten złożył kilka dobrze znanych mu pieczęci. Co prawda senbony uderzyły go, ale jednak najważniejszy atak, ten z piorunem, już nie. Dlaczego? Bo gdy Kyoushi wykonał swój atak, tamten użył Kawarimi no Jutsu.
Dwójka mogła być więc nieźle skołowana. Taki zwykły przeciwnik okazał się być całkiem niezłym przeciwnikiem. Nie dość, że parował większość ataków Kyu, to mimo wszystko potrafił działać z chłodnym umysłem. Wykalkulował, że lepiej oberwać senbonami i ulotnić się gdzieś obok, niż stoczyć bój z dwójką ninja. Cóż, dobry adwersarz. Czy to miał być koniec pojedynku?
- Z drugiej strony! - krzyknęła Setsuna. Ku dwójce zbliżała się bowiem trójka wcześniejszych mężczyzn... Znaczy no, jeden. Tylko sklonowany. Każdy z nich trzymał w dłoni długi nóż, prawie tak samo ostry i niebezpieczny jak katana (swoją drogą, niewiele krótszy). Uchiha rzuciła się do przodu i zajęła swoimi ciosami jednego z nich. Toczyła z nim teraz krótką wymianę ciosów. Biały Demon nie mógł jednak ocenić powodzenia jej potyczki, ponieważ ku niemu biegło (Szybkość 55) dwóch szermierzy. I z pewnością mieli zamiar jakoś go pokonać.

Dla mnie:
Setsuna Uchiha [NPC]:
Stan - potłuczona, nic więcej
Chakra - 94%

Przeciwnik #1:
Stan - kilka ran kłutych po senbonach, obrażenia nie wpływają na stan bojowy
Chakra - 66%
Działania - podmienił się z drzewem kilka metrów z przodu, szykuje się do ponownego ataku

Przeciwnik #2:
Stan - ok
Chakra - 70%
Działania - klony to Doton Bunshiny, 2x15%


Dla Kyu:
  • Jutsu się udały, przeciwnik oberwał senbonami, ale uciekł od ciosu mieczem Kawarimi. Odlicz chakrę
  • Przeciwnicy są szybsi, miło by było, gdybyś ich pokonał sprytem, nie oznacza to, że powinieneś zrezygnować ze starcia fizycznego
  • Jeśli twoja postać wie czym są materialne klony, powinna się domyśleć skąd jest trzech mężczyzn. Jeśli nie, powinieneś być trochę skołowany


Spoiler: pokaż

Nazwa
Kawarimi no Jutsu

Pieczęci
Tygrys → Świnia → Wół → Pies → Wąż

Zasięg Max.
30 metrów

Koszt
E: 5% | D: 4% | C: 3% | B: 2% | A: 1% | S: 1% | S+: 1%

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować przedmiot możliwy do podmienienia

Opis Kolejna pomocna technika, która niejednokrotnie może uratować życie. Otóż jest to technika podmiany która pozwala w momencie ataku podmienić nasze ciało z zawczasu przygotowaną podmianą z beczką, kłodą bądź innym przedmiotem który znajduje się luźno na powierzchni oraz rozmiarami jak i wagą nie przekracza ½ naszego ciała. Kolejnym ograniczeniem techniki jest świadomość nadchodzącego ciosu. Użytkownik może podmienić się tylko w momencie gdy widzi nadchodzący atak. Wtedy tuż przed zadaniem ciosu następuje podmiana i nasze ciało zajmuje przedmiot wcześniej przez nas wybrany do podmiany.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 22 sie 2016, o 17:42

    Żył to zdecydowanie za mało powiedziane. Zaczynał irytować i sprawiał co raz to większe problemy, przy których farbowany lis Uchihów miał problemy. Mimo, że był zbójem, znał wiele technik Ninpo, które dawały mu wielkie umiejętności w starciu z shinobi. Nie było łatwo, było wręcz zdecydowanie trudniej niż myślał białowłosy. Młoda Uchiha nie wiele mu pomagała, więc musiał to rozwiązywać inaczej niż do tej pory. Białowłosy pierw reagował, wypluł swoje senbony, które mogły być naprawdę podejrzane, a te.. Wbiły się w przeciwnika jak w masło. Ciekawe jak zapiekło.. Jak zabolało i czy stracił może panowanie nad jakaś częścią ciała? Podrażniły może mięśnie? Tego nie wiedział, gdyż główny atak mieczem trafił w.. Kłodę. Kurwa!
    Kawarimino Jutsu. Chyba najbardziej podrzędne i irytujące jutsu jakie powstało na tym świecie shinobich. Niezwykle rozzłościło ono Białego Demona, którego oczy zaczęły błyszczeć bardziej niż wcześniej, a bojowe nastawienie wzrastało wraz z rosnącym poziomem adrenaliny we krwi. Ścisnął mocniej rękojeść swojego miecza. Był wręcz wściekły, że przeciwnik zakpił z niego, wykorzystując Kawarimi.
    Dziewczynapo chwili ostrzegła. Co znowu? Klony.. No jeszcze lepiej. Białowłosy znał tę sztuczkę. Wiedział, że istnieje, jednak nazwy jej nie znał. Mimo to zdawał sobie sprawę, że potrafią one być równie realne co sam użytkownik tego jutsu. Jednak, walka dwóch na jednego nie była zbyt.. Przyjemna. Dziewczyna zajęła się trzecią osobą, a dwóch z nożami długości katan nadbiegali na młodzieńca.
    Przeszedł więc do ataku, którym musiał raczej kontrować nadejście klona lub dwóch, w końcu nie potrafił rozpoznać, który z nich jest prawdziwy. Sięgną lewą ręką do kabury przy udzie by dobyć dwa kunai. Jeden z notką oślepiającą, a drugi bez notki. Jednak skąd o notce mógł wiedzieć przeciwnik? Ano właśnie. Więc białowłosy tuż po włożeniu dłoni, wyciągając od razu rzucił obydwa w kierunku nadciągającego przeciwnika. Co by nie zrobił, uniknął, zbił czy odskoczył - notka miała wybuchnąć przed obydwoma przeciwnikami. Sam białowłosy przymyka jedno oko całkiem, a drugie mruży, by nie stracić przeciwników z pola widzenia. Jeśli się udało, trzymając mocno katanę, rusza szybkim doskokiem do jednego z nich, tnąc jak najbliżej szyi. Jeśli okaże się, że to klon, atakuje kolejnego, mając nadzieję, że ten tak szybko nie wydobrzeje. Jeśli jednak nie udało się ich oszukać z oślepiającą notką, wyrzuca przed siebie makibishi, a sam odskakuje spoglądając czy przeciwnik nabije się na jego pułapkę. Oczywiście w obronie jest na tyle czujny, by pozwolić sobie na zbijanie ciosów, gorzej, że jest ich dwóch, więc musi wręcz do drugiej ręki szybko z lewego uda powziąć wakizashi, by móc sparować obydwu i odskoczyć by wymyślić nową taktykę. To oczywiście, gdyby nie zostali oślepieni..

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 22 sie 2016, o 18:48

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #23


Walka trwała już na dobre. Biały Demon wpadł w szał, bo przeciwnik zakpił z niego w najprostszy sposób. Użył najprostszej techniki, którą znali nawet najsłabsi adepci Ninjutsu. Dzięki niej podmienił się z jakąś kłodą, a szermierz jedynie stracił chakrę. Przekleństwo pojawiło się w jego umyśle, ale zanim zdążył się zatracić w złości i agresji - usłyszał krzyk. Setsuna ostrzegła go o zbliżających się dwóch napastnikach. Mężczyźni, szybsi od Kyoushiego, stanowili dla niego realne zagrożenie. Mimo wszystko, białowłosy nie stracił głowy. Sięgnął do torby, wyciągnął dwa kunaie i rzucił nimi w przeciwników. Rezultaty były imponujące...
Przede wszystkim - manewr się powiódł. Oślepli wszyscy... niestety, wszyscy. Kyoushi najwidoczniej pominął również Setsunę, która spierała się z innym mężczyzną. Na jego szczęście, zostali porażeni oboj. Tylko szermierz, który zasłonił oczy, miał przytomny umysł. Dodatkową dobrą wiadomością było to, że kunaie trafiły w cel - jednego mężczyznę. Jak się okazało - klona. Gdy ten otrzymał kunaiem w brzuch, rozpadł się na odłamki skalne. Zadziwiające. Jakaś nieznana dotychczas chłopakowi technika klonująca.
Sytuacja wyglądała następująco: Setsuna, mężczyzna i jego klon oślepieni. Białowłosy, który ma zadać ostateczny cios jednemu z przeciwników. Aż tu nagle... Podmuch wiatru. Znajomy, bo ten sam co wcześniej. Cholera, chyba pierwszy bandyta powrócił. Pojawił się na szlaku i złozyłt e same pieczęcie. Technika Fuutonu uniemożliwiła chłopakowi cokolwiek, prócz obrócenia głowy i dostrzeżenia zbliżającego się faceta. A ten nie robił tego pomału.
Biegł prędko (40). Do tego wyrzucił kilka shurieknów, zbliżających się w stronę grupki (50). Zupełnie nie zważał na swojego towarzysza, który akurat teraz znajdował się za Białym Demonem. Okazało się bowiem, że mężczyzna walczący z Setsuną to klon. Dziewczyna zdzieliła go potężnym ciosem (30) i zakończyła bójkę.
Uchiha nie ustawała. Teraz był jej ruch. Wyciągnęła kilka własnych shurikenów i rzuciła na spotkanie tych mężczyzny. Bronie starły się niedaleko dzieciaków. Ninja jednak zostali osłonięci przez dzielne posunięcie dziewczyny. Teraz sytuacja wyglądała lepiej...

Kolejność: Kyoushi -> Bandyci -> Setsuna [NPC]

Dla mnie:
Setsuna Uchiha [NPC]:
Stan - potłuczona, nic więcej
Chakra - 91%

Przeciwnik #1:
Stan - kilka ran kłutych po senbonach, obrażenia nie wpływają na stan bojowy
Chakra - 46%

Przeciwnik #2:
Stan - oślepiony, wraca do siebie, leży za Kyu - jeśli chłopak nie zareaguje to oberwie z zaskoczenia, no chyba, że go Setsuna ogarnie
Chakra - 70%


Dla Kyu:
  • Za tobą leży jeden bandyta, drugi biegnie (40) wprost na ciebie. Dzieli was około dziesięciu metrów. On ma dobytą broń, ty też. Obok stoi Setsuna.
  • Dziewczyna szybko doszła do siebie i uratowała ci tyłek, ale pewnie złapią ją za chwilę mroczki. Notki nie oszczędzają nawet ninja.
Kin'yu
 

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kyoushi » 22 sie 2016, o 19:39

    Popadnięcie w niepamięć to może nie było, jednak trochę napsuło krwi szermierzowi, który nie zamierzał darować swojemu przeciwnikowi takiej zniewagi. Wszystko dzięki pięknej kobiecie klanu Uchiha. One wszystkie takie dorodne.. Jak tu się nie zakochać w Sogen?! Jednak rozmyślania na bok, nie było czasu na takie biadolenie, trzeba było walczyć i utrzymać się przy życiu. W końcu Ci bandyci nie dawali za wygraną tak łatwo jak można było o nich pomyśleć. Byli całkiem nieźle wyszkoleni..
    Mimowszystko udało się ogarnąć tak, by stworzyć elegancką zasłonę przed kolejnym atakiem. Wpadli w pułapkę notki oślepiającej, a po chwili kunai trafiły do celu, eliminując klona, a drugi z facetów, padł jak długi. Jednak to nie był koniec walki, gdyż tuż przed eksterminacją osiłka, Kyu poczuł potężny podmuch wiatru, który nie pozwalał mu się wręcz ruszyć.. Kuso.. To znowu on. Wrócił z martwych. Władca wiatru zaatakował, jednocześnie napierając na dwójkę shinobich z Sogen. Dziewczyna jakoś sobie poradziła eliminując ostatniego klona, silnym uderzeniem, a do tego wysypała się z shurikenów, które zderzyły się z tymi przeciwnika. Nastała chwila grozy. Białowłosy miał bardzo mało czasu, ale musiał działać przed nadbiegającym przeciwnikiem.
    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 747
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak na zachód

Postprzez Kin'yu » 23 sie 2016, o 06:53

Obrazek

Złudne nadzieje - Kyoushi - Post #25


Mężczyzna nie miał zamiaru się poddać. Walka powoli przybierała obrót korzystny dla nich, lecz nagle... Objawił się. On sam, ten pierwszy, który wcześniej ich zatrzymał. Ponownie użył techniki Fuutonu, która w tym przypadku prawie że pokonała dwójkę. Białowłosy nie był jednak w ciemię bity. Walczył dalej, a gdy dostrzegł przeciwnika, obrócił się cały. Spowolnienie wywołane kulą powietrza powoli się kończyło. Dzięki temu mógł ruszyć. A wszystkie jego działania, o dziwo dla niego, powiodły się. Bardzo dobrze.
Cisnął miecz, który naładowany elektrycznością załatwił przeciwnika. Jak? Otóż tamten nie bał się broni i uniknął jej, skacząc na bok. Niestety, fala pioruna poraziła go w nogi. Przez to wywrócił się, a Kyoushi, który doskoczył do ofiary, przestał się cackać. Wbił mu miecz w brzuch, co zakończyło się dla niego tragicznie. Pozbawiony sił witalnych wierzgał nieco, a następnie opadł z sił. Trwało to może kilka sekund. Biały Demon powinien być dumny. Właśnie położył najniebezpieczniejszego napastnika. Ale uwaga.
Zapomniał najwidoczniej o tym, który leżał oślepiony za jego plecami. Notka rzeczywiście zadziałała, ale nie na wieczność. Jej działanie widocznie upłynęło. Shinobi miał kawał szczęścia. Ponieważ doskoczył do swojej pierwszej ofiary, rozbójnik nie miał go na wyciągnięciu dłoni. A jego szybkość w połączeniu z ostrzem, którym mógł przeciąć mu kończyny, zdawały się być dobrym połączeniem. Bandyta postanowił jednak wyrzucić broń w stronę białowłosego.
- Uważaj! - krzyknęła Setsuna, ale na nic się to zdało. Przyszywany Uchiha otrzymał obrażenia. Ostrze kręciło się i zraniło go całkiem poważnie w ramię. Na nieszczęście dla napastnika, jego ruch był ostatnim. Setsuna na widok tego zdenerwowana cisnęła kilka kunai wprost na leżącego agresora. I że tak powiem, zakończyła pojedynek idealnie. Wydłubała mu oczy celnym rzutem.
Kobieta podbiegła do Kyoushiego. Przerażona zauważyła, że upływa mu krew z lewej ręki. Na pewno bolało, choć może wyglądało to gorzej niż się zdawało.
- Nic ci nie jest? Mam przy sobie opatrunki, chcesz?

Dla mnie:
Setsuna Uchiha [NPC]:
Stan - żywa

Przeciwnik #1:
Stan - martwy

Przeciwnik #2:
Stan - martwy


Dla Kyu:
  • Rana nie przeszkadza ci w podróżowaniu, ale powinieneś ją opatrzeć
  • Jak dla mnie dzień w szpitalu w celu rekonwalescencji
Kin'yu
 

Następna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość