Osada na mokradłach i jej okolice

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:38

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 22/30


To, że decydujący głos w "rodzinie" miała trzydziestolatka w tej chwili było czymś bardziej niż oczywistym. To kobieta ustalała zasady i czego by nie powiedzieć miała posłuch. Z resztą nadawała się do tej roli jak nikt inny, dziecko, czy pijany starzec nie wydawali się mieć wystarczającego autorytetu. Jedyną kwestią która mogła zatrzymać białowłosą przed próbą zwiększenia swojej mocy była rodzina i jej oczekiwanie na ich powrót, ale skoro zdarzało jej się to nie raz i zawsze jakoś wywijała się z kłopotów... a przynajmniej nie zdarzyło się jej jeszcze zginąć nie powinni się przejmować, przynajmniej nie za bardzo. Nie minęło wiele czasu, a porządki zostały dokończone i wraz z pochodniami drużyna pierścienia wyruszyła do gór przeznaczenia... no może nie do końca gór. Udali się na bagna, a konkretnie na polankę znajdującą się pośród jakże nieprzyjemnych mokradeł. Najstarsi członkowie ekspedycji przygotowali pochodnie ustawiając je w kwadracie 5 metrów na 5 metrów. Oświetlony teren na myśl przywodził jej arenę.
-Narobiłam już sobie wystarczająco wrogów, ale nie mogę złożyć przysięgi, nie znając jej treści. - powiedziała zgodnie z prawdą, w końcu nie wiedziała czego wymagali.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:38

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 23/30


Kobieta nie dziwiła się słowom Tensy, dziwne byłoby ją zmusić do zrobienia czegoś wbrew sobie. Potaknęła więc i wystawiła pochodnie przed siebie. Wzięła głęboki oddech i zaczęła mówić.
-To co tutaj zobaczysz nie może opuścić tego miejsca. Nie ma prawa rozprzestrzenić się dalej, gdyż skutki są nie do przewidzenia. Musi to zostać tutaj, nie może zostać przekazane nikomu, nawet postronnym, nawet rodzinie. Jeżeli zgadzasz się na ten warunek dopiero wówczas jesteśmy w stanie pomóc Ci uwolnić swoje ciało, odblokować je i wznieść na wyżyny - zakończyła i spojrzała na białowłosą. Nie żartowała, była maksymalnie poważna i dawała wyraźnie znać, że złamanie tych warunków zagrażało co najmniej śmiercią. Tensa jeszcze nie mogła wiedzieć o czym mówiła kobieta, chociaż mogła się już domyślać, jeżeli miała o tym jakąkolwiek wiedzę. Wiedza przekazywana przez pokolenia, lub z mistrza na ucznia, przechodząca przez ręce prawdziwych mistrzów. Teoretycznie istniały pieczęcie zabraniające o tym mówić shinobim, jednak takowej mocy 30-latka nie posiadała, albo nie miała o niej pojęcia. Albo takowej nie zdradzała? Może też chciała to zrobić po dobroci, bez gwałtownych środków. Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Czekała jednak na odpowiedź, gdyż ta decyzja mogła nawet zmienić życie młodej Uchihy.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:39

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 24/30


Przysięga, niby wiele, lecz kto jeszcze w tych czasach dotrzymywał słowa? Pewnie Ci nieliczni którzy obawiali się konsekwencji złamanej obietnicy. Jednak jak było w przypadku Tensy? Jedyną osobą która mogłaby kłonić ją do podjęcia ryzyka z jakim wiązało się rozprzestrzenianie się tej informacji była jej siostra. Chociaż, jeśli powie płomiennowłosej jakie jest ryzyko zapewne nie będzie próbowała na nią naciskać.
-Odblokować ciało i wznieść je na wyżyny - powtórzyła w myślach, brzmiało to co prawdo dość tajemniczo, jednak obiecująco. W końcu taijutsu było jedną z niewielu rzeczy którą potrafiła, a rozwinięcie jej fizycznych atrybutów mogło w tej kwestii tylko jeszcze bardziej ją wzmocnić.
Warunek był dość prosty, ta wiedza pozostanie tylko dla niej, nie będzie mogła się nią z nikim podzielić... jeśli nie postanowi zaryzykować życiem.
-Przysięgam- powiedziała krótko, gotowa przyjąć to co szykowali.

Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:39

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 25/30


Krótkie, pojedyncze słowo, które mogło znaczyć więcej, niż mogło się wydawać. Tworzyło niepisaną umowę, dzięki której człowiek był związany do końca życia. W praktyce dla wielu mogła być tylko tym, czym była w rzeczywistości. Słowem. Słowem rzuconym na wiatr, które przedawniało się po zakończeniu czy to spotkania, czy to znajomości, a nawet po chwili. Niestety w tym wypadku dziewczyna nie mogła zdradzić tajemnicy nawet swojej siostrze, nawet najbliższej jej sercu osobie. Zdawała sobie pewnie sprawę z tego, że zagrozi to im obojgu, obie mogą zostać ścigane przez kobietę i dwójkę jej towarzyszy, chociaż sama Tensa nie wiedziała jeszcze w jaki sposób. Kobieta podeszła do niej bliżej, gdy usłyszała zgodę Uchihy, położyła jej dłoń na głowie - jej ręka nie przeszkadzała, była nad wyraz lekka, jak pióro, a nawet lżejsza. Drugą ręką złożyła jedną pieczęć i wypowiedziała cicho pod nosem kilka słów, których nawet sama zainteresowana nie mogła usłyszeć. Jak to zrobiła? Może to jakaś iluzja, by Tensa nie mogła dowiedzieć się szczegółów rytuału? Tensa mogła jednak poczuć, jak przelewa do niej trochę swojej chakry.
-Nic się nie bój - powiedziała już normalnie, uśmiechając się do białowłosej - Ta pieczęć pozwoli nam zachować tę obietnicę. Tobie nic się nie stanie, prócz spotkania z nami. To w sumie tyle co ja mogę zrobić, pora resztę. Hachi, zaczynaj - powiedziała i dołączyła do reszty w szeregu, a wspomniany jeszcze lekko podchmielony facet podszedł do Tensy i nachylił się do niej. Poczuła woń alkoholu, który od niego przychodziło, poczuła jakby jego ciało gniło już od środka i to od dłuższego czasu. Przekręcił głowę na bok, wciągnął powietrza trochę nosem czując zapach dziewczyny, a jego zębiska i pazury wydłużyły się, ciało zgarbiło. Wyglądał dosłownie niczym zwierze i Tensa mogła rozpoznać ten charakterystyczny styl walki.
-Nie używaj chakry samej w sobie. Zrań mnie wykorzystując tylko swoje ciało. Poczuj jak wybucha od środka, a jeżeli nie dasz rady... to ja ci w tym pomogę - powiedział staruszek i odskoczył do tyłu kładąc ręce na ziemi i przyczajając się do skoku na niczego nie spodziewającą się Tensę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:40

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 26/30


Cóż było warte słowo? Wiele lub nie, jednak teraz nie był to już czas na rozmyślania. Podjęła decyzję i musiała się jej trzymać niezależnie od tego co się stanie. Kobieta podeszła do niej, a Tensa napięła mięśnie, nie była do końca pewna co zamierza zrobić trzydziestolatka.
Poczuła delikatny dotyk na głowie, widziała pieczęci składane drugą ręką. Zacisnęła powieki, nie wiedziała co ją czeka. Słowa kobiety były jednak uspokajające, ryzykowała sporo, właściwie to wszystko mogło być jedynie kłamstwem, a ona mogła skończyć usmażona jakąś techniką, albo jeszcze gorzej.
-Rozumiem, bezpieczeństwa nigdy dosyć. - powiedziała ze smutnym uśmiechem. Jednak nie był to czas na takie zastanawianie się. W końcu Hachi miał zaczynać, musiała w pełni skupić się na pojedynku. Zapach mężczyzny nie należał do przyjemnych, lecz nie mogła dać się obrzydzić. Mężczyzna powąchał ją i zgarbił się, co było przynajmniej dziwne, jego paznokcie wydłużyły się, w odpowiedzi na co oczy Tensy błysnęły czerwienią. Staruszek wypowiedział swoją kwestię, a Tensa jednocześnie z nim odskoczyła do tyłu zwiększając dystans. Czarna łza kręciła się w jej oku, jej umysł działał na najwyższych obrotach.
-Rozrost pazurów, otoczka chakry, jego układ cały czas działa jakby podtrzymując technikę. Jakieś wzmocnienie? Zgarbiony, wylądował na czworakach, przypomina zwierzę, może chodzić o tygrysa? Jakiś czworonóg, zwierzęta pokroju dzikich kotów zazwyczaj załatwiają to jednym susem, dostać się do gardła i rozerwać... Napięte mięśnie, skoczy, muszę złapać go w locie, nie będzie w stanie wykonać uniku. - wyciągała jak najwięcej wniosków z postawy przeciwnika, planując to co będzie miała zrobić, czekała. Miała plan, kiedy przeciwnik rzuci się na nią, sama ruszy do ataku wybijając go w powietrze, gdy będzie leciał pojawi się za nim, uderzy serią ciosów by na koniec wbić w ziemię...


SIŁA 40
WYTRZYMAŁOŚĆ 70
SZYBKOŚĆ 50
PERCEPCJA 50/60 [SHAR]
PSYCHIKA 45
KONSEKWENCJA 1

KC C 107%-4% = 103%


Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dojutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)



Nazwa
Kage Buyo

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Percepcja i Szybkość na poziomie 50| Podczas wykonywania techniki: +20 Szybkości.

Opis Silne uderzenie i zarazem baza do wielu innych ataków, wymagająca jednak dosyć dużej zręczności i szybkości. Polega ona na szybkim doskoku do przeciwnika i skuleniu się. Wtedy zaś szybko wyprowadza się uderzenie nogą w podbródek, by wyrzucić przeciwnika w powietrze. Chwilę później zaś wybijamy się w górę, ustawiając się za nim jak cień - stąd nazwa techniki. Nie zadaje ona dużych obrażeń, za to można ją wpleść w inne ciosy.



Nazwa
Shishi Rendan

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Znajomość Kage Buyo; Podczas wykonywania techniki: +20 Szybkości.

Opis Specjalny cios, wymagający znajomości Kage Buyo. Po zadanym z powodzeniem uderzeniu wybijającym oponenta w powietrzu i ustawieniu się za nim, użytkownik zaczyna uderzać przeciwnika - pięściami i nogami, zadając mu ból i wprawiając w lekką dezorientację. Kiedy zaś obaj są w pobliżu ziemi, shinobi przenosi się ku bokowi przeciwnika, wykonuje obrót i korzystając ze zdobytego w ten sposób impetu, uderza wroga nogą w okolice brzucha. Cios ten może pozbawić oddechu, i dodatkowo znacznie zwiększa obrażenia od upadku.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:40

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 27/30


Sharingan, czyli najpotężniejsza broń najbardziej krwawego klanu. Wymagała ogromnego poświęcenia, przez co stanowczo ograniczali swoje możliwości ekspansji, bo im członków ubywało. Ta przeciwna zdolność pozwalała zobaczyć świat w innych barwach, a Tensie zaobserwować, że przez ciało Hachiego przepływa chakra i to pewnie ona podtrzymywała zdolności, jakie zaprezentował. Nie mogła wiedzieć o co chodzi dokładnie, gdyż zazwyczaj członkowie tego klanu podróżują z czworonogami. Dziewczyna przygotowała swój plan, tylko był jeden problem. Jej przeciwnik trzymał się bardzo nisko ziemi, więc wybicie go w górę było bardzo trudne, nawet i bez tego, jak działał. Zaczął bowiem się kręcić dookoła własnej osi, tym samym skracając dystans między nimi. Mimo że był w stanie wczorajszym, to jego szybkość była zniewalająca. Dziewczyna ledwo co widziała jego ruchy - lekko chwiejne, lecz na tyle pewne, że potrafił wykonać uderzenie. Uderzył w nią, dokładniej w jej ramię, które eksplodowało bólem i wylądował na czterech łapach dwa metry dalej. Odwrócił się ku niej i podrapał po nosie.
-Przesadziłem? - zapytał, by za chwilę czknąć i położyć łeb na ziemi. Było to raczej odruchowe, bo takie działanie wykonywał pewien gatunek zwierząt sygnalizując, że "wszystko co teraz zrobimy będzie zabawą". Tensa raczej nie odczytywała jego zamiaru za zabawę, ale pracowała schematycznie, tak jak wcześniej. Może to miał na myśli starzec mówiąc, że jej ciało wybucha? Co to w ogóle znaczyło, że ma eksplodować. Może i posługiwała się wspaniałymi technikami, bo takie miała wykorzystać, ale ten przeciwnik nie będzie łatwym celem. Dał jej porcję swoich możliwości już na samym początku, a co jeżeli się jeszcze hamował? Hachi zaraz podniósł głowę i przygotował się do dalszego boju czekając aż Tensa zacznie działać, a gdzieś w tle odezwała się dziewczynka:
-Dasz radę! Chyba! Ale raczej dasz!
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:44

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 28/30


Plan, jak bardzo nie byłby dobry coś zawsze musi pójść nie tak. Mężczyzna ruszył, a na to zareagowała i białowłosa. Starcie dwóch wojowników gdzie każdy reprezentował zarówno inny styl jak i podejście do walki. Szybkość mężczyzny była szokująca, białowłosa ledwo była w stanie nadążyć wzrokiem za jego ruchami, lecz mimo to łudziła się, że ciało będzie szybsze. No cóż nawet jeśli było to zła ocena sytuacji skutecznie jej to utrudniła. Mężczyzna trzymał się nisko, a obrót wykonany w momencie kiedy miała uderzyć tylko pogarszał sprawę. Trafienie go było niemal niemożliwe, jednak, gdyby się zatrzymała straciłaby jakiekolwiek szanse na kontrę. Musiała iść za ciosem nawet jeśli nie miało to większego sensu, w końcu lepiej zrobić cokolwiek niż pozwolić się obijać. Tak jak założyła, nic się nie udało, do tego oberwała w ramię... ręka eksplodowała bólem, musiała zagryźć zęby, aby jęk bólu się z nich nie wyrwał. Nie zapanowała nad odruchem, druga dłoń powędrowała na ramie. Wzrokiem podążyła za poruszającym się z ogromną prędkością mężczyzną.
-Heh, nie sądziłam, że jesteś tak silny. - powiedziała z nieukrywanym podziwem... musiała przemyśleć sytuację, zaplanować co zrobić dalej... Plan pojawił się w jej głowie niemalże od razu, zaplanowała kolejną kontrę tym razem miała być skuteczniejsza, w razie szarży mężczyzny planowała w stosownym momencie nabrać prędkości i jednym idealnie zgranym w czasie obrotowym kopnięciem posłać go gdzie raki zimują. Miała zaatakować i taki był plan, bieg i prawy sierpowy? Proste? Dodajmy do tego, że miał być on zamarkowany gdyż tak naprawdę szykowała potężny cios kolanem w głowę gdyby mężczyzna pozostał nisko, lub w wątrobę, jeśli jednak podniósł by swoją pozycję.




Sharingan 105%-2%= 103%


Nazwa
Konoha Toppū

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +30 Siły.

Opis Specyficzny cios, używany przez niektórych użytkowników stylu Twardej Pięści. Polega on na kilkukrotnym obrocie całego swojego ciała wokół własnej osi, nabierając tym samym impetu, by ostatecznie w pewnym momencie wysunąć przed siebie nogę, wyprowadzając nią potężnego kopniaka. Bezpośrednie trafienie jest w stanie połamać kości, lub wywołać inne, równie nieprzyjemne kontuzje.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:45

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 29/30


-Skoro ma czas na gadanie, to możesz przyspieszyć Hachi - powiedziała kobieta w tle siedząc sobie spokojnie na jakimś pieńku i paląc fajkę i wypuszczając z niej kółka, co dziewczynce na pewno przypadło do gustu. Wpatrywała się w różne wzory z dymu bardziej, niż na walkę Uchihy i bestii. Mężczyzna usłyszał jej słowa i wyszczerzył swoje kły, po czym ruszył do szarży dobrze odgadniętej przez Tensę. Ta zaczęła się kręcić przygotowując swoje kopnięcie niczym Jackie Chan. Obraz zawirował jej przed oczami, chwilę później wykonała przed sobą kopnięcie i zobaczyła sylwetkę wroga. Noga poszybowała w górę i... nie trafiła. Hachi zatrzymał się dosłownie chwilę przed nią, wbijając kły w ziemię. Wyglądał jak zaszczuta bestia, która gotowa była wgryźć się w gardło ofiary. Tensa mogła tylko dzięki sharinganowi odczytać ruch jego warg, który mówi:
-Kai! - chwilę później Tensa widziała jak jego ciało dosłownie zapłonęło od wirującej w organizmie chakry. Głównie w okolicach mózgu i z tego miejsca wyruszała dalej w obiegu po całym ciele. Coś się zmieniło, tylko dziewczyna nie wiedziała co i nadal reagowała instynktownie. Nie mogła używać technik typowych dla jej stylu walki, nadrabiała taijutsu, ale to jeszcze było za mało. Przeciwnik przed nią w jednej chwili zniknął sprzed jej oczu i poczuła jak coś wbija się w jej plecy. Piekący ból rozszedł się wszędzie, ale dziewczyna nadal stała na nogach i mogła walczyć. Kai - uwolnienie. To były słowa Inuzuki i to może tym tropem miała iść dziewczyna? Nie widziała wroga przed sobą, nawet sharingan dostrzegł tylko smugi świadczące o zanikaniu zarysu jego ciała. Dosłownie jakby przemieścił się bez ruchu. Musiała szybko nadrobić tę stratę, albo hm... czy ktoś mówił, że Hachi miał się ograniczać?
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:45

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 30/30


Słowa odbiły się echem w jej umyśle... "możesz przyspieszyć". Czy to znaczyło, że do tej pory staruszek nie walczył na poważnie? Już w tej chwili ledwo nadążała za jego ruchami, nawet jej oczy korzystające z tak potężnej siły, jaką był sharingan, były na granicy. Jedno było pewne, jeśli mężczyzna do tej pory nie walczył na poważnie i dawał sobie tak dobrze radę przeciw całej sile, jaką dysponowała Tensa, w tym momencie będzie musiała dać z siebie dwieście, o ile nie trzysta procent. Po jej twarzy przemknął grymas przerażenia, by zakłócić powagę. Nie mogła poddać się w takiej chwili, tutaj nie pomogą jej dwa atuty falujące z każdym głębszym wdechem, nawet uzbrojenie nie wchodziło w rachubę, tylko umiejętności, ciało i umysł jako najpotężniejsza i jedyna z broni. Walczyła, aby poznać sekret wzmocnienia ciała. Dziewczynka odwróciła wzrok od walki, kobieta puszczała kółka z dymu, ale nie miało to znaczenia, mimo poprawionego chakrą wzroku nie widziała tego, jej postrzeganie zamykało się w kwadracie stworzonym z pochodni, a oczy śledziły uważnie ruchy przeciwnika. Musiała działać, jednak każda ofensywa wydawała się z góry skazana na porażkę, nie dysponowała też elementem zaskoczenia ani możliwością wpłynięcia na pole walki... Jednym słowem żaden z atutów nie stał po stronie białowłosej kunoichi, na razie pozostała jej obserwacja i szykowanie stosownej kontry, która mogłaby uratować jej jędrne cztery litery.

Ruch warg i jedno wypowiedziane słowo, "uwolnienie". Chakra, którą dotąd emitował jej przeciwnik, nie mogła równać się temu, co wydarzyło się w tej chwili. Niebieska energia dosłownie eksplodowała, wypełniając jego ciało i wirując w szaleńczym tańcu. Nie miała więcej czasu na przemyślenie, potężne kopnięcie rzuciło nią, nie wiedziałaa skąd nadeszło, Hachi dosłownie się teleportował. Eksplozja bólu była o niebo większa... eksplozje?
-Mówił, że muszę eksplodować, że tak wygram, czy to miała być ta moc? Jeśli tak... muszę zrobić to co on. Skup się, jesteś w stanie. - w myślach mówiła do siebie podnosząc się niezgrabnie z ziemi. -Po kolei, najpierw musiał zapanować nad swoją chakrą. - wzięła głębszy wdech, w walce jej chakra szalała, teraz miała tę chwilę, skupiła się na swoim przepływie, spowolniła go, nadała mu miarowy rytm, nie taki jak szalejące pod wpływem adrenaliny serce. Zaczęła oddychać równomiernie, wiedziała, że nawet jeśli przeciwnik zaatakuje to nie ma najmniejszych szans na obronę, liczyła tylko, że niczym mimik zwiększy swoją moc tak jak on. -Co było dalej? Jego chakra zaczęła wirować, energia wręcz wypływała z jego ciała... mieszanie chakry i jej uwolnienie? Nie... było coś jeszcze, jego paznokcie i kły się rozrosły, musiał przepuścić przez nie energię, ale to nie to. To nie mogło go przyspieszyć, to nie ma sensu... chyba, że to samo stało się z mięśniami? Przepuścił przez nie tak dużą ilość energii, że te zaczęły działać o wiele skuteczniej... ale czy w takim wypadku nie przeciążyłby stawów? Nie zerwał ścięgien? Coś musi mnie blokować... strach przed bólem? Nie, większy ból zada mi Hachi, to nie to... Powoli, nie wiem, co mnie powstrzymuje, ale przepuszczenie chakry wydaje się dobrym wyjściem. - wprawiła chakrę w ruch, potrafiła ją kontrolować, wciąż jednak zużywała jej spore ilości, miała wrażenie, że może je ograniczyć. Niebieska energia zaczęła wdzierać się do jej mięśni, ból jaki poczuła wręcz sparaliżował ją, nie mogła się poddać. Coś nie pozwalało jej ruszyć się z miejsca, blokowało każdą próbę poruszenia się. Chakra wręcz wybuchła w jej wnętrzu, próbowała zwiększyć ilość niebieskiej energii, wierzyła, że to może być klucz do sukcesu, jednak przyniosło to jedynie więcej bólu.
-Coś jest nie tak... - urwana myśl pojawiła się w jej umyśle, czuła napięcie mięśni do granic, chociaż ból mówił, że przekroczyła t3 granice... -Kai... uwolnienie. Uwolnienie od tego, co blokuje siłę, ale co to? - zacisnęła mocno zęby. Przypomniała sobie dzień kiedy znów ujrzała uśmiech Sagi... -Tryumf umysłu nad materią... przecież to tylko powiedzenie... czy może mieć sens? Czy mój własny mózg blokuje moją siłę? Chroni ciało od przeciążeń? Właściwie to idealna ochrona, nieoczywista, niemożliwa do przeskoczenia... ale Hachi jakoś musiał dać radę, może alkohol? Czy mogło go to wystarczająco wspomóc? Ponoć wtedy się nie kontrolujemy. Usunąć blokadę z umysłu, przelanie chakry? Coś w rodzaju iluzji narzuconej na samą siebie? Oszukanie umysłu... to może wypalić. - musiała spróbować, nie miała właściwie innych poszlak, pomysłów. To było jedyne wyjście, tym samym awansując na rangę najlepszego. Krążąca chakra zaczęła w zmożonej ilości napływać do jej umysłu, wiedziała jak rzucać iluzje, nie była w tym mistrzem, ale autohipnoza zwłaszcza w tak niewielkim stopniu, mająca jedynie ograniczyć jedną z funkcji mózgu wydawała się jej jak najbardziej możliwą. Skupiła się, możliwe nie było tym samym co proste, chakra buszowała w jej umyśle, powodując zawroty głowy. Skumulowała energię w jednym punkcie, wiedziała jaki jest cel. Uwolniła skupioną chakrę, niebieska moc dosłownie eksplodowała, nadmiar przepływający przez mięśnie wydobywając się z ciała niemalże rozerwał jej ubrania, ból mięśni przeciążonych chakrą ustąpił jak ręką odjął. Wypuściła powietrze, czuła siłę większą niż dotychczas, czuła się niepokonana, nawet niewidzialny starzec nie mógł jej się teraz równać, sharingan w jej oczach wygasł, buzująca w ciele chakra była zbyt chaotyczna, aby podtrzymać jego moc.

Wystrzeliła do przodu niczym strzała z napiętego łuku, czuła, że w tej chwili, tym jednym ciosem zdoła zakończyć to starcie. Skoro atutowa karta nie wystarczyła, musiała radzić sobie inaczej, chociaż w tej chwili miała wrażenie, że zwykłym klepnięciem jest w stanie powalać liderów. W biegu wybiła się w powietrze, jedno potężne kopnięcie wprost w przeciwnika miało zakończyć to starcie.



Próba otwarcia:

Nazwa
Hachimon Tonkou: Kaimon

Tytuł
Brama Otwarcia

Numer Bramy
Pierwsza

Położenie
Mózg

Koszt
5% za aktywację

Bonusy
Na czas trwania +20 siła, +30 szybkość

Wymagania
Całkowita suma 500PH, 30 wytrzymałości, trening na 15 linijek, Taijutsu D

Opis Pierwsza Brama chakry jest wstępem do osiągnięcia mistrzostwa w Taijutsu. Opanowanie sztuki otwierania Bram wymaga od użytkownika dużej wytrzymałości i samozaparcia - lecz gdy się to uda, staje się on nieludzko niebezpiecznym oponentem. Brama ta położona jest w mózgu, i manipuluje ona przesyłem energii do mięśni, utrzymując ją na bezpiecznym poziomie 20%. Zdjęcie tej blokady pozwala na używanie mięśni użytkownika w 100%, co znacząco zwiększa jego siłę i szybkość. Dodatkowo poprawia jego możliwości reakcji, dzięki czemu uniki stają się znacznie precyzyjniejsze. Niestety, jest to broń obosieczna - po dezaktywacji Kaimona użytkownik staje się dość wyczerpany i potrzebuje kilku godzin odpoczynku, by wrócić do pełni sił.


Techniki:

Nazwa
Dainamikku Entori

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +10 Siły.

Opis Kolejna z łatwych technik TaiJutsu. Tym razem użytkownik wyskakuje i atakuje przeciwnika wyprostowaną nogą. Taki cios może oszołomić, wyprowadzić z równowagi, a przede wszystkim zaskoczyć cel ataku. Dodatkowo jeśli połączymy go z jakąś dywersją, np. notką wybuchową nadchodzącą z drugiej strony, mamy pewne szanse na niespodziewany atak.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:46

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 31/30


Faktycznie, chakra w ciele przeciwnika po prostu weszła na inny poziom poruszając się jak szalona po ścieżkach wyznaczonych przez układ bladoniebieskiej energii. Hachi był na o wiele wyższym poziomie od niej, jeżeli w ogóle by porównać to jakby Goku walczył ze szmacianą lalką, tylko wyrosły mu pazury i biegał na czterech łapach. Dziewczyna uspokoiła za to swoją energię, musiała się na chwilę wyciszyć nawet mimo faktu, że tuż przed nią stał niebezpieczny przeciwnik, który nie patyczkował się w tej walce. Miała przed sobą żywy przykład, który to aktywował ukrytą cały czas przed nią moc. Sharingan bardzo jej to ułatwiał, a wizja bliskiej śmierci pomagała jej przezwyciężyć siebie. Bała się o zerwanie ścięgien? Jeżeli nic nie zrobi to prawdopodobnie on zerwie jej wszystkie ścięgna, a tym bardziej mięśnie przez co zostanie kaleką do końca życia. Hachi jednak czekał, chociaż nie do końca widziała gdzie on jest pewnie normalnie już by wykonała atak, jednak dawał jej szansę. Dziewczyna kombinowała z mięśniami, z przetłaczaniem do nich chakry. Czemu by nie spróbować tego kroku? Moc Hachiego kryła się jednak gdzie indziej, a blokada którą próbowała znaleźć dziewczyna znajdowała się nigdzie indziej, jak tylko w mózgu. Człowiek nie zdawał sobie sprawy z tego jaką posiadał siłę, jego rozum po prostu ograniczał te zdolności mając na względzie to, że mięśnie po prostu normalnie pękałyby jak kijaszki. Chociaż to... że Tensa chciała siebie wrzucić w iluzję to była całkiem dobra wizualizacja tego, co chciała zrobić. Jak coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie. I właśnie ta kumulacja energii pozwoliła jej na przerwanie ograniczeń. Jej ciało jakby zaczęło się grzać, wyzwolona w ten sposób energia chciała rozerwać jej ciało od środka - dosłownie, niczym wybuch.
Postanowiła zrobić ruch, wystrzelić do przodu i chciała kopnąć Hachiego wprost w powietrze. Jej sharingan już przestała działać, prawdopodobnie utrzymanie tych dwóch mocy na raz było ponad jej siły. Widziała jak Hachi stoi tuż przed nią i szczerzy swoje kły. Dziewczyna uderzyła w przeciwnika i! I przeszła przez niego na wylot. Dosłownie jakby jego sylwetka rozpłynęła się w powietrzu. Wylądowała obok pobliskiego drzewa, lecz energia zdążyła już z niej ulecieć. Ciało po prostu po raz pierwszy nie mogło znieść tego wysiłku już dłużej. Była obolała, ciężka, a przed oczami widziała mroczki. Hachi zaczął się ku niej zbliżać, krok po kroku zmniejszał dystans i wyglądał dosłownie jak otępiałe zwierze, które w oczach miało tylko żądzę mordu.

//pierwsza brama aktywowana \o/ - do oceny jeszcze przez fabulara
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:47

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 32/30


Eksplozja mocy i pewności siebie, dwie rzeczy które osobno mogły równać się samobójstwu... jednak razem otwierały przed człowiekiem nieskończone horyzonty. Tak też i było tym razem, jednak białowłosa przeceniła swoje umiejętności. Zaszarżowała na przeciwnika w duszy będąc pewną trafienia, ba wszelkie znaki na niebie i ziemi mówiły jej, że to ta chwila, ten moment w którym jednym uderzeniem zetrze ten dziki wyraz twarzy z ust staruszka. Eksplodowała, tak jak mówił, biegła wykorzystując swe mięśnie do granic... nie, przekroczyła je, dawała z siebie 200% normy, a nawet i więcej. Miała zamiar wygrać ten sparing. Jej usta wykrzywiał uśmiech niemalże tak szczery jak o poranku. Wykonała kopnięcie... jedno pojedyncze trafienie, mające dać efekt w postaci nauczenia Hachiego sztuki latania.
W jednej chwili uśmiech zmienił się w grymas wyrażający szok i niedowierzanie, mimo opanowania takiej potęgi przeciwnik najzwyczajniej w świecie zniknął z jej linii wzroku, rozpłynął się tak jak rozpływa się senne marzenie o potędze. Przeleciała na wylot, a śnieg zamortyzował upadek. Oddychała ciężko leżąc obok starego drzewa, czy ono też się dziwiło? Szybkość staruszka była gargantuiczna, nawet, gdyby ta należąca do fiołkowookej wzrosła stokrotnie i tak pozostawała by za nim w tyle... czy on w ogóle był człowiekiem? Oddychała ciężko, leżąc wśród puchu, jej zmęczone ciało nie miało zamiaru wykonać nawet najmniejszego ruchu, resztkami sił przewróciła się na plecy. Chciała widzieć przeciwnika, lecz to co ujrzała przeraziło ją do głębi. Starzec powoli zbliżał się, krok po kroku. Bijąca od niego żądza mordu była wręcz namacalna... nie mogła równać się z taką potęgą... ale polec w takiej walce? Nie mogła się poddać. Zebrała resztki sił, by znów użyć daru pozostawionego jej przez przodków, limitu krwi. Oczy przybrały krwistą barwę, nad źrenicą pojawiła się czarna łza. Znów ujrzała jego chakrę... potęgę bijącą od niego. Jak mogłaby z nim się mierzyć? Samo Taijutsu było nie wystarczające, lecz takie były zasady, gdyby je złamała zagrożenie stało by się jeszcze bardziej namacalne.
-Niemożliwe. - szepnęła pod nosem, a jej twarz zamarła ukazując strach.


Kc C Chakra 103%-4% = 99%


Nazwa
Sharingan: Ichi Tomoe

Pierwszy poziom rozwoju Sharingana. Od tej pory użytkownik może aktywować swoje Dojutsu wedle woli. Co prawda na tej randze Kekkei Genkai jeszcze nie ma takiej mocy, o jakiej wielu by marzyło, ale przynajmniej niektóre bonusy klanowe otrzymuje się już teraz - jak chociażby widzenie chakry. Z czasem rzecz jasna Sharingan może ewoluować.

Możliwości
  • Widzenie chakry przeciwnika - brak takiej możliwości przez obiekty
  • Dostrzeganie obiektów niewidocznych gołym okiem - np. cienkie żyłki
  • Odróżnianie klonów od oryginału - Klony z rang E i D
  • Bonus atrybutów - wzrost percepcji o 10 punktów
  • Kopiowanie technik - Tylko techniki taijutsu i bukijutsu (w przypadku braku dziedziny męczą o wiele bardziej). Wykonywane dopiero po przeciwniku.

Wymagania
Przebudzenie, w przypadku misji minimum C, dziedzina klanowa D.

Koszt
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:49

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 33/30


Jej oczy znowu zapełniły się czerwienią. Ciało było obolałe, ledwo co z nią współpracowało, jeżeli w ogóle można było to nazwać współpracą. O ile wcześniej ciało wzmocnione poprzez bramę wzniosło się ponad swoje normy, tak obecnie przeżywało kryzys. Spadek formy był znaczny, dziewczyna praktycznie nie czuła swojego ciała, a przeciwnik zbliżał się niczym bestia. Górował nad nią, był niczym olbrzym patrząc z tej perspektywy. Mogła ledwo co ruszyć głową, lecz ucieczka wzrokiem nie była dostateczna. Widziała jak w ciele Hachiego energia buzuje, jego ciało mogło wytrzymać o wiele więcej niż młoda Uchiha. Z boku usłyszała przebłyski czyjegoś głosu. "Stój" cichutko dotarło do jej uszu mimo tego, że w rzeczywistości rozległ się krzyk najmłodszej z tego towarzystwa. To co się obecnie działo Tensa widziała tylko czerwonym oczom. Dosłownie niczym zdjęcia, niczym rozbłyski światła zauważyła jak Tamida pojawia się z boku i wjeżdża w Hachiego jednym, niezwykle potężnym kopnięciem znanym tylko przez niewielu. Geki — Kongoriki Senpu - bo tak nazywała się owa technika została zaobserwowana przez jedną, czarną łezkę młodej Uchihy. Jej młodsza koleżanka przystanęła w miejscu, gdzie poprzednio pojawił się Hachi, a jej ciało owiane było dziwną aurą. Z boku nie była ona widoczna, ale emanowała siłą. Ciało mężczyzny zostało rzucone jak szmaciana lalka i posłane co najmniej ze dwadzieścia metrów dalej. Tamida podbiegła do Tensy, a jej ręce pokryły się zieloną aurą, by zaraz zaleczyć jej rany. To było jednak tyle, co mogła zobaczyć, gdyż chwilę później straciła przytomność.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:51

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 34/30


Ból przeszywał jej ciało. Zmęczenie obijało się jeszcze mocniej, nie panowała nad ciałem, najmniejszy ruch sprawiał ból. Musiał to być efekt wcześniej użytej techniki, wielka siła wiązała się z konsekwencjami których nie przewidziała, uwalniając swój umysł. Mięśnie krzyczały wręcz, aby dać im chwile wytchnienia, nawet utrzymanie pozycji siedzącej było dla nich ogromnych wysiłkiem. Przygotowała się na ból który zada następny cios staruszka, przynajmniej liczyła na to, że wytrzyma kolejne uderzenie. Obraz rozjeżdżał się i rozmywał niczym komuś kto przesadził z alkoholem. Zagryzła zęby... do jej uszu dotarł cichy szept, nie mogła zarejestrować tego jak było na prawdę, ze zmęczenia nawet zmysły przestały dawać radę. Dziewczynka uderzyła potężnym kopnięciem staruszka, ratując fiołkowooką przed niechybnym końcem. Tamida w tym czasie podbiegła do niej.
-Co się stało? - zapytała cicho, gdy kobieta przykładała pokryte zielonkawą chakrą dłonie do jej ciała. Potem była tylko ciemność...
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:52

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 35/30


Pustka, ciemność, otchłań. Obecnie w tym stanie znajdowała się Tensa. Pomiędzy życiem, a śmiercią. Wiedziała na co się pisała, wiedziała też że nie będzie zbyt łatwo i to były tego konsekwencje. Słyszała coś jakby w tle, tylko czym było tło, skoro niczego dookoła nie było. Jednocześnie cisza i hałas, gdzieś z boku, chociaż jeżeli nie było tutaj, to nie mogło też być obok. Czy tak właśnie wyglądała śmierć? Ponoć ludzie mówili o tunelu, o światełku na jego końcu, tutaj nawet takowego nie było. Nie było nawet jej ciała, a była świadoma. Czuła dziwny ucisk w piersi, lecz nie mogła jej dostrzec, dotknąć, cokolwiek. Głos, który przebijał się w tle był coraz wyraźniejszy, nabierał na sile, by zaraz eksplodować w jej głowie.
-No już, obudź się! - to był głos Tamidy, a nasza kochana Uchiha mogła w końcu otworzyć oczy i zobaczyć świat dookoła. Jej nozdrza od razu wypełniły się zapachem ziół - była w tym samym miejscu, gdzie mieszkał Hachi. Skoro o nim mowa to leżał na łóżku obok i chyba nic mu nie było. Obok klęczała Tamida, a jej z jej rąk właśnie schodziła zielona poświata. Starsza kobieta stała przy oknie, słońce było dosyć nisko, zapewne minęła noc.
-Jak się czuje, nasz ranny ptaszek? - zapytała spokojnie ubijając trochę ziela w fajce.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 543
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:52

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 36/30


Leżała bez czucia, bez pamięci, nie wiedząc co dzieje się w okół niej. Nie czuła bólu, ani dotyku, widziała tylko ciemność, a jej myśli były jedynym co słyszała. Wszystko to sprawiało wrażenie jakby lewitowała w pustce.
-Umarłam? - zapytała samej siebie. Nie wiedziała nawet tego, w końcu żyła, to był jej pierwszy raz, skąd mogła mieć pewność? Ale nie mogła zginąć, pamiętała co prawda zbliżającego się Hachiego, ale i obraz uderzającej go dziewczynki... przecież Tamida podbiegła do niej, a jej dłonie pokryte były chakrą. Powinna przeżyć, to nie mogło się przecież tak skończyć. Pamiętała co się działo, wspomnienia nigdy jej nie zawiodły, zawsze wiedziała co i kiedy się działo, więc czemu teraz miało być inaczej? Usłyszała głos, cichy szept dochodził do jej uszu. Czyżby sama śmierć chciała do niej przemówić? To wszystko było niewyraźne, jak tło obrazu, gdzie główny plan zajmują jej myśli.
Głos narastał, aż do momentu w którym rozerwał jej głowę krzykiem. Otworzyła oczy, łapczywie łapiąc powietrze, jakby dopiero co wyciągnięto ją z wody. Do jej nozdrzy znów dotarł zapach ziół.. była w chatce, żyła. Wszystko było w porządku. Na łóżku obok leżał staruszek z którym starła się poprzedniego dnia, a obok klęczała Tamida.
-Ranny? - zapytała zdziwiona... -Co się wczoraj stało? - zapytała próbując usiąść na łóżku.
Tensa
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości