Osada na mokradłach i jej okolice

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Shijima » 26 lis 2017, o 14:54

Zły to chyba bardzo delikatnie powiedziane, prawda? Wściekły? Nie, to też nie to. Nie był pewien nawet, kiedy trzasnął i swoimi drzwiami, nie próbując ich nawet zamykać, w końcu co złego mogło się stać? Co najwyżej mogli mu ukraść płaszcz. Wątpliwe, by ktoś w tak drogim hotelu przyszedł ukraść ten jeden, konkretny płaszcz, choć kto wie? Złośliwość rzeczy martwych. Nie pomyślał nawet, że kiedy wyjdzie - Seinaru już nie będzie. Przecież... zawsze czekał. Co teraz miało się zmienić, czym ta sytuacja miała się różnić od tych wszystkich razy? Chyba tym, że teraz prócz Keia - otworzył się również Shijima. Wcale nie delikatnie. Jego emocje wypłynęły i przytłoczyły niemal samuraja, nic dziwnego, zachował się jak jakiś choleryk, który nie potrafi poradzić sobie sam ze sobą. Zupełnie jak nie on. Nie bardzo zauważył też, kiedy przeszedł przez cały korytarz, przeskoczył po dwa schodki i znalazł się znów w recepcji, by wyjść na zewnątrz, ani ile czasu zajął mu marsz przez błotniste tereny. Częściowo droga tutaj była zamarznięta, łatwo było się poślizgnąć i takiego też orła prawie wywinął Ranmaru. Prawie. Złapał się drzewa i to w końcu spowodowało zatrzymanie się. Nie wiedział, gdzie jest, miał to w dupie.
Wyciągnął miecz, drobne, smukłe wakizashi - tak samo ciche, jak cichy był on sam, ha! Miecz świsnął w powietrzu raz, drugi, trzeci - krzyk shinobi poniósł się po całkowicie pustym, głuchym lesie. Stal napotykała pnie, zarysowując je, chakra niemal wrzała w powietrzu, sunąc kompletnie niekontrolowanie, ale zdecydowanie nie umywało się to do efektu, jaki potrafił stworzyć chociażby Shinji. Miecz ten był teraz jak prawdziwe przedłużenie dłoni Shijimy - tylko kompletnie niestabilne, kompletnie niezdrowe. W końcu on sam był niezdrowy. Błękitna energia nagrzewała stal i nagrzewała też jego ciało, kiedy stawiał kolejne kroki, a kolejne gałęzie łamały się pod jego nogami. Ostrze odbijało się od grubych kor, nie miało mocy niszczenia tak solidnych struktur, chociaż chakra przepływała przez niego, chociaż sam Shijima czuł się o wiele silniejszy - stało się za to coś zupełnie innego. Nie zauważył ognistych smug od razu, dopiero kiedy zziajany zatrzymał się, podpierając na najbliższym pniu i uniósł wzrok. Czarne smugi ciągnęły się po pniach w miejscu, w którym machnął okrężnie stalą. Ogień. Spojrzał na wakizashi. Rozumiał, co się stało, co zrobił podświadomie - albo raczej zrozumiał to po chwili zastanowienia. Złapał kontrolę nad własną chakrą i wpakował ją w stal, robiąc nim wymach. Poczuł, że powietrze się nagrzewa, widać było, jak drży. Drugi wymach. Trzeci. Tym razem nie było to obijanie się o kory, tym razem nie było to bezsensowne machanie, by tylko się wyżyć, jego umysł skupić się na tym jednym celu - wydobyć z miecza jak najwięcej. W końcu płomienie zaczęły buchać, drobne, sunąc lekko przed siebie, ale zaraz gasły - to nic. Jeszcze parę więcej machnięć, ogień w końcu musiał mu być posłuszny. Nie było żadnego powodu, żeby się poddawać. I w końcu gładkie linie ognia zaczęły buchać z miecza zgodnie z wolą użytkownika, rozbijając się na drzewach. Silne i zdecydowane.
Skończył trening i skierował się do hotelu.

trening

Nazwa
Kaengiri

Pieczęci
Brak

Zasięg
5 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Należy mieć dowolny styl Kenjutsu na randze C.

Opis Specyficzna technika, dająca możliwość łączenia technik szermierzom z talentem w korzystaniu z żywiołu ognia. Użytkownik pokrywa ostrze miecza chakrą tego właśnie elementu, po czym wykonuje zamach. Shinobi dzięki temu jest w stanie wysłać z ostrza falę płomieni, mogącą poparzyć przeciwnika. Dodatkowo, podpalone ostrze zadaje nieco zwiększone obrażenia.

[/zt]
Shijima
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:29

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 8/30


Tak więc pozwoliła wyciągnąć się dwójce nieznajomych z lokalu. Czemu to zrobili? Nie wiedziała. Czemu się zgodziła? Pewnie dla rozrywki, w końcu obijała się praktycznie przez całą jesień i brak adrenaliny zaczął jej doskwierać. Dwójka obcych nie powinna w końcu stanowić dla niej żadnego zagrożenia, dziewczynka co najwyżej mogła przeszyć ją wzrokiem, a starzec? Ten był tak pijany, że nawet gdyby okazał się byłym liderem raczej nie mógłby jej nic zrobić, no ewentualnie podzielić się resztkami niestrawionego obiadu. Powiew chłodne wiatru uderzył w jej ciało, gdy tylko dziecko otworzyło drzwi. Zapowiadało się na to, że zima w tym roku będzie wyjątkowo sroga. Już na samym początku grube warstwy puchu pokryły okolice.
-Całe szczęście, że w środku nie zdjęłam płaszcza. - pomyślała, gdy opuszczali lokal. Starzec jednak pozostał z tyłu, w końcu ktoś musiał zadbać o to, by płynne złoto zamówione przez Tense się nie zmarnowało. Tak więc trzy pokolenia znalazły się na zewnątrz, najstarszy wiekiem zakomenderował, aby ruszać w ślepą uliczkę.
-Dobrze, że on Cię ma, tak w ogóle jestem Tensa.- powiedziała do dziewczynki, jakby komentując owe wydarzenie. Starzec upadł, jednak flaszka ocalała, jak widać każdy miał swoje priorytety. Białowłosa ruszyła ulicami Sogen wraz z nowo poznanymi ku nieznanemu.
-Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie.- odpowiedziała dziewczynce...
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:30

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 9/30


-Tensa? To nie słyszałam jeszcze takiego imienia. Brzmi dziwnie - odpowiedziała z rozbrajającą szczerością, ale nie miał to być przytyk do dziewczyny, nic w tym wypadku. Po prostu tak myślała, to jej przyszło na myśl gdy tylko usłyszała jej imię. Starzec chrząknął coś tam z tyłu, dziewczynka zaczęła się rozglądać na boki, a zaraz potem wpadła na to, co miał na myśli
-A! Jestem Tamida, a ten tam za nami to Hachi. - poprawiła się zaraz, bo przecież musiała się także przedstawić, skoro robił to ktoś inny, ktoś obcy. Przedstawienie się sobie wzajemnie było takim zawiązaniem pewnej znajomości - gorszej lub lepszej zależnie od intencji obojga stron ale stanowił taki niepisany pierwszy krok poczyniony do dalszego celu. A skoro o celu mowa, to w końcu dotarli do małej chatki doczepionej do góry. Wyglądała trochę jak domek hobbitów - wciśnięty w skałę, jednak budową przypominał bardziej ten ludzki. Proste kształty, brak owali czy też zadbanego ogródka. Przed domem paliło się jeszcze zabudowane kamieniami ognisko, to tutaj pewnie przygotowywano posiłki, nie w środku. Dziewczynka nie przejęła się zbytnio tym, co powiedziała. Skoro Uchiha nie wierzy w przeznaczenie to trudno, ma do tego pełne prawo. Puściła jej rękę i pobiegła do domku krzycząc:
-Wróciliśmy! Mamy nową koleżankę - dopadła do drzwi, wpadła do środka i zniknęła z oczu. Starzec podszedł do Tensy i wskazał jej dom zapraszając do środka, by się trochę ogrzała. A to mogła zobaczyć dosyć prosto - przez otwarte drzwi widać było poświatę falującego, ciepłego powietrza, a okolica wypełniła się zapachem pysznej pieczeni.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:31

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 10/30


-Dziwne? W sumie może ma rację.- pomyślała. Nigdy tak właściwie nie zastanawiała się czemu jest Tensą, po prostu nią była. Skoro wszyscy mówili, że Tensa to Tensa to musiała być Tensą. Przynajmniej powinna, bo gdyby nią nie była to kto byłby Tensą? Pewnie jakaś inna Tensa, ale tą Tensą mogła być tylko Tensa. Chrząknięcie starca jednak nie pozwoliło jej zbyt długo zastanawiać się nad tym czy, jak, kiedy i gdzie powstają Tensy. Chociaż wiedziała to, aż za dobrze. Po chwili i dziewczynka przedstawiła się... Temida, pierwszy raz spotkała się z tym imieniem, jednak nigdy nie zastanawiała się nad imionami nowo poznanych. W końcu nie miały one wielkiego znaczenia. Zwykle. Szli dalej i dalej w celu znanym tylko dwójce, chociaż prawdopodobnie to dziewczynka jako jedyna wiedziała jak tam trafić.
Koniec końców dostali się jednak do domku wyrytego w skale i paleniska znajdującego się przed. Dziewczynka rzuciła się do wejścia z krzykiem, a starzec gestem zaprosił ją do środka... postanowiła skorzystać z zaproszenia.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:31

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 11/30


Tensa zwana Tensą była więc tą Tensą, która obecnie uraziłaby dziewczynkę, gdyby powtórzyłaby jej imię, bo po prostu powtórzyłaby je źle, ale skoro tego nie wypowiedziała to teoretycznie wszystko było w porządku. Skorzystała jednak z zaproszenia i weszła do środka i od razu uderzył ją zapach rozmaitych ziół. Wisiały wszędzie - praktycznie na każdym rogu mogła zobaczyć jakieś rośliny przeznaczone do ususzenia. Domostwo miało jednak główne "ścieżki" którymi poruszając się po środku bez naruszania jakiejkolwiek rośliny. Po wejściu znalazła się w dosyć sporym pomieszczeniu - na tyle, że mogła bez trudu stwierdzić, że jego część znajdowała się we wspomnianej skale. Prócz wspomnianych roślin znajdował się tu kociołek z zabudowanym nad nim kominem, skąd wychodziła para i dym w dużej mierze, kilka łóżek, szafki, ot sporawa kuchnia połączona z prowizoryczną sypialnią. Dziewczyna stała obok około 30 letniej kobiety, o kruczoczarnych włosach i zgrabnej, nieco żylastej figurze. W ustach trzymała fajkę i czekała na gości z założonymi rękoma.
-Trochę wam zajęło. Tamida mówiła że znowu kogoś przyprowadziliście. I to o dziwo dla odmiany kobieta. Co Cię tu sprowadza moje dziewczę? - zapytała zerkając na kunoichi, by zaraz zaciągnąć się i wypuścić z ust chmarę dymu. Czy paliła to rozwieszone wszędzie zielsko to akurat dobre pytanie. Starzec zaś włączył tryb: do łóżka i szedł wyznaczoną dróżką do posłania, by następnie paść na nie jak długi. Tamida puściła rękę kobiety, podeszła do niego, okryła go kocem i postawiła obok łóżka kubek wody.
-Przyda mu się. Będziesz mogła spać obok niego jak zechcesz! - zakrzyknęła i poszła do kociołka podkraść nieco wywaru.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:32

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 12/30


Tak więc nasza tensiasta Tensa przekroczyła próg domostwa zamieszkiwanego przez Tamide i pijanego starca, a cóż za dziwne, dziwy czekały na nią wewnątrz ludzkiego mieszkania zbudowanego na kształt i podobieństwo hobbitów? Tak więc, w środku do jej nozdrzy dotarł ostry zapach suszonych ziół, były one rozwieszone wszędzie, pod sufitem, na stole, pod łóżkiem no jakby nie patrzeć dom zielarza... albo ćpuna, no jest też opcja dwa w jednym, ale czy miało to jakieś znaczenie? Białowłosa i tak nie wiedziała gdzie jest, z kim jest i co tu robi, odpowiedzialność pełną gębą chciało by się rzec. No, ale skoro już była na miejscu wypadało się przywitać z kobietą która najprawdopodobniej również mieszkała w tym mieszkaniu, przynajmniej fakt, że przebywała w kuchni na to wskazywał. Starsza od niej kobieta, zadała pytanie, które uruchomiło jej procesy myślowe.
-Sama się zastanawiam. - odpowiedziała wymownie spoglądając na dziewczynkę, taka w sumie była prawda, dziecko najzwyczajniej wyrwało ją z baru i przyprowadziło do tego zacnego przybytku. Ot cała historia. Następne słowa kobiety puściła mimo uszu, gdyż wydawało jej się, że sugeruje jej ona innego rodzaju puszczenie, a konkretnie puszczenie się ze starcem.

Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:32

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 13/30


Kobieta pokręciła głową na boki nie będąc zadowolona z odpowiedzi Tensy. Skoro sama nie wiedziała czego chce, to jak miała jej pomóc? Widać było że przychodziły do niej zabłąkane duszyczki - jeden starzec który błąka się zapijając się aż do utraty albo pieniędzy albo błogiego snu, druga dziewczynka która zapewne była sierotą, gdyż o jej rodzicach nie było najmniejszej mowy, a tutaj jej nikt nie traktował jak dziecka. Sama również za taką się nie uważała, gdyż jak zajrzała do kotła zaraz poleciała po sól, żeby lekko go doprawić, zamieszać. Kobieta nadal wpatrywała się w Tensę jakby chcieć prześwietlić ją na wylot i dowiedzieć się co jej leży na sercu. Tamida zaczęła sprawdzać porozwieszane zioła, a te które już wyschły zbierała do zamkniętych pojemniczków. Kobieta zaś zaciągnęła się dymem, przymknęła oczy i w końcu się odezwała:
-Masz dla kogo żyć? - jej głos był trochę niższy, wyjaśniał to dym wypuszczany z jej ust w tym czasie. Niezależnie od odpowiedzi poszła do szafek w kuchni, wyjęła trzy miski i pokazała Tamidzie, by nalała każdemu "stojacemu jeszcze na nogach", a ta od razu wykonała swój rozkaz.
-Najpierw zjedz, jeżeli chcesz się czegoś nauczyć to takie chucherko nie przetrwa za długo. - uśmiechnęła się do dziewczyny. Skoro już tu jest to czemu ma marnować swój cenny czas. Kunoichi przecież nigdy nie miała odpoczynku, bo zawsze ją coś dopadało. Takie było jednak życie shinobi i ciężko na to poradzić. Przy niewielkim stole - dość niskim, tradycyjnym - było ułożone trzy poduszki i przy każdym miejscu miseczka z parującym wywarem z dziczyzny i pachnący charakterystycznie jałowcem. Czas zjeść, bo na głodnego nie ma co. Przy stole wylądowała też sake zakupiona uprzednio przez Tensę i dwa małe kubeczki. Dziewczyny zasiadły do stołu.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:33

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 14/30


Białowłosa powoli zaczynała rozumieć gdzie zaprowadzili ją nieznajomi. Był to ich dom, miejsce gdzie trzydziestolatka pomagała tym którzy nie potrafią pomóc samym sobie. Wydawało jej się, że nie do końca pasuje do tego miejsca, chociaż w jej głowie kłębiły się myśli które ją przerażały. Dziecko, jak zająć się takim małym człowieczkiem? Potomkiem tropiciela który uczynił to całe zło. Z drugiej strony nie było ono niczemu winne. Pytanie kobiety jakby w idealnym momencie rozbrzmiało w jej głowie.
-Tak. - odpowiedziała zgodnie z prawdą. -Mam rodzinę, siostra za niedługo urodzi, ktoś będzie musiał jej pomóc. - dodała, jakby licząc, że kobieta powie jej co robić. Będzie znała odpowiedzi na pytanie którego nawet nie zadała. -Życie jest dziwne.- myśl zadzwoniła pod kopułą niczym dzwonnica w kościele.
-Nie do końca chucherko, trochę już zdążyłam się nauczyć. - odpowiedziała z zadziornym uśmiechem, mimo tego usiadła za stołem, aby zjeść z kobietami. Chociaż w jej głowie pojawiło się pytanie.
-Powinnam polać?
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:33

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 15/30


-Dzieje shiem - rzucił z boku starzec, który przebudził się na chwilę, zaczerpnął trochę wody z kubka przyniesionego przez dziewczynkę, a potem padł jak długi z powrotem do krainy snów. Reszta słuchaczy raczej nie wiedziała jak się zachować, przynajmniej jeżeli chodzi o dziewczynkę, która zachodziła w głowę o co Tensie chodzi i o czym mówi. Kąciki ust kobiety lekko się uniosły słysząc tą nowinę.
-W takim razie życz jej szczęścia, na gratulacje przyjdzie jeszcze pora. - odpowiedziała nim jeszcze usiadła do stołu. W jej ruchach była płynność, tak wyćwiczona, tak charakterystyczna, że można było w niej zobaczyć wojownika. Skryty jednak za delikatną urodą i kobiecym ciałem. Skinęła głową w stronę Tamidy, a ta najpierw nalała tym starszym trunku do kubków i wszystkie zasiadły do kolacji.
-Wierzę, ale raczej nie jest to szczyt Twoich możliwości. Przynajmniej Twoje ciało tego nie zdradza. Twoja zagubiona głowa także, ale to da się naprawić. Pytanie czy tego chcesz? Najpierw jednak zjedz, napij się, odpocznij. Na pusty żołądek nie można się przemęczać. - jej głos był ciepły, niczym matczyny. Gulasz zaś był naprawdę konkretny - dużo mięsa, warzyw, bardzo gęsty. Kobieta zaczęła od wzniesienia kubka i wypiciu trochę trunku, a dziewczynka przeszła od razu do konkretów i jadła jak najęta, jakby ktoś miał jej zabrać talerz spod pyszczka.
-Nigdy nie wiadomo kiedy będzie następna okazja, by zjeść, prawda? - dodała patrząc na nią i zaczęła jeść.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:34

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 16/30


Starzec zakomenderował coś pod nosem na moment wyrywając się z pijackiego snu, napił się wody i znów odszedł do krainy sennych mar. O czym śnił? Pewnie o braku kaca w dniu następnym. Wszyscy na chwilę zamilkli jakby zabrakło im słów, albo ktoś wyłączył dźwięk. W tym czasie białowłosa miała okazję dokładniej przyjrzeć się kobiecie. Jej wygląd nie zdradzał niczego szczególnego, jednak sposób w jaki się poruszała to co innego. Niektórzy mawiają, że sposób w jaki się walczy jest jak podpis, nie do podrobienia. Doświadczeni wojownicy jednak mieli coś w sobie, ich ruchy wyróżniały się pewną płynnością i lekkością. Oczywiście nie u każdego tak było, jednak w tym wypadku wydawało się, że może to być prawda. W reakcji na słowa Tensy o rodzinie twarz kobiety ozdobił drobny uśmiech.
-Nie wiem czy jest czego gratulować. - odpowiedziała z udawanym uśmiechem. Nie chciała wchodzić w szczegóły... i tak powiedziała już zbyt wiele. Dziewczynka nalała sake, sprawiając, że fiołkowooka nie musiała zastanawiać się nad tym co wypada.
-Jeśli jest jakiś sposób dzięki któremu mogę się wzmocnić... - zaczęła przypominając sobie starcie sprzed miesięcy. W jej ustach przez chwilę zagościł smak ziemi. -Podejmę się wszystkiego. - odpowiedziała z pewnością siebie której nie czuła od dawna. Tensa zjadła swój posiłek i napiła się sake.
-Nie wiadomo kiedy będzie czas. - odpowiedziała zgodnie z prawdą.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:34

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 17/30


Kobieta wstała od stołu i podeszła do drzwi. Było już trochę ciemno z racji obecnej pory roku. Słońce leniwie zachodziło za nieboskłon, by niedługo pozbawić ludzi naturalnego oświetlenia. Wyjrzała za malutkie okienko w drzwiach, na pomarańczową już gwiazdę i rzuciła do Tensy.
-Zawsze jest sposób. Wymaga to jednak wysiłku i pracy. I nie każdy jest do tego stworzony. - zwiesiła głową i napchała ziela do fajki, które w międzyczasie się skończyło. Tamida zaś patrzyła to na Tensę, to na kobietę i nie wiedziała jak się zachować. Czuła zmieszanie, widziała też je na twarzy kunoichi, gdy ta mówiła o gratulacjach. Czuła się nieswojo, jednak złapała ją za rękę i powiedziała trochę ciszej.
-Chodź, pokażę Ci coś - była lekko podekscytowana i zdawała się znowu ją gdzieś zabierać. Traktowała ją jak starszą siostrę, której prawdopodobnie nawet nie miała. Kobieta słysząc te słowa najpierw spiorunowała młodą wzrokiem, lecz później westchnęła kręcąc głową. Tamida zatrzymała się więc gdy wstawała i patrzyła nieprzerwanie na swoją można powiedzieć opiekunkę. Niby nią była, tylko nikt tak jej oficjalnie nie nazwał. Może wypadałoby użyć innego słowa? Jeden pijak, dziewczynka, kunoichi i do tego ona - trzymająca nad wszystkim pieczę. Nie za bardzo podobał się jej ten pomysł, ale jakoś czuła sympatię do tej dziewczyny.
-Jutro, idźcie teraz spać - z młodej dziewczyny zszedł trochę zapał, lecz pokiwała głową. Nie za bardzo ją to zadowalała, ale nie miała też co zrobić. Czasu było jeszcze trochę, więc jeżeli Tensa chciała, to mogła czymś się zająć albo wrócić do siebie. Nikt przecież jej tu nie trzymał, a domownicy mogliby się o nią martwić jeżeli nie wróci do domu. Była jednak niedaleko, więc kto to wie?
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:34

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 18/30


Wzrok Uchihy podążył za tym należącym do kobiety, za oknem słońce powoli zaczynało chować się za horyzontem. Zwiastowało to, że wieczór nadchodzi. Zważywszy, na to, że było to zima było pewnie w okolicach godziny szesnastej, a może osiemnastej? No cóż, godzina wciąż młoda, chociaż ciemno.
-Jeśli nie spróbuje nie dowiem się, czy się nadaje. - odpowiedziała nabijającej fajkę kobiecie. Dziecko w tym czasie nie mówiło zbyt wiele. Tamida jedynie pochwyciła dłoń białowłosej i pociągła ją gdzieś. Chciała jej coś pokazać. Kobieta spiorunowała jednak dziecko wzrokiem i nakazała zakończyć dzień i oddać się w objęcia morfeusza.
-Właściwie jest jeszcze wcześniej, wystarczyłaby jakaś pochodnia i na zewnątrz byłoby całkiem widno.- odpowiedziała jakby w zamyśleniu Tensa, zastanawiając się nad tym co mogła chcieć pokazać jej dziewczynka.
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:34

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 19/30


Kobieta nabiła fajkę, wzięła krótki patyczek, podstawiła go do ogniska i następnie podpaliła ziele znajdujące się w drewienku. Zaciągnęła się mocno i pokiwała głową. Widziała że Tensa jest zdecydowana i wie czego chce. Bez tego motoru napędowego, bez określenia czego tak naprawdę chce nie mogła ruszyć do przodu, tylko co najwyżej stać w miejscu i brnąc dalej w te same błędy powtarzane raz po raz. Popatrzyła na Tamidę, wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się ciepło do Uchihy.
-Skoro tak się sprawy mają, to wypadałoby ruszyć dzisiaj - Tamida od razu zareagowała, jednak kobieta uniosła palec ku górze stawiając swój warunek- Tylko dopiero po zmroku. Weźmiemy pochodnie, rozstawimy na polanie i będzie znośnie. Nikt jednak nie może was widzieć, ta wiedza nie może się rozprzestrzeniać. Nie każdy mógłby sobie z nią poradzić. Posprzątajcie, a potem ruszajmy. - tym razem była jednak pełna powagi i bez zgody na ten warunek nie miała zamiaru nawet negocjować z resztą. Słońce było coraz niżej, chociaż godzina nie była aż taka późna.
-Siostra nie będzie się o Ciebie martwić? To nie będzie takie proste - powiedziała Tamida zamartwiając się trochę o niedoszłą siostrzyczkę, a zaraz poleciała do chrapiącego obecnie faceta.
-Wstawaj! Będziemy szli na polanę! - ten rozbudził się nieco i wstał lekko chwiejnie.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Tensa » 10 gru 2017, o 10:35

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 20/30


Kobieta po raz kolejny zaciągnęła się zielem o nieznanych białowłosej właściwościach, jednak czy miały one jakieś znaczenie biorąc pod uwagę fakt, iż pomysł białowłosej został zaaprobowany poprzez krótkie kiwnięcie głową. W oczach kobiety widziała, że pokłada ona wiarę w białowłosej, a przynajmniej tak jej się wydawało, może był to skutek niskiej tolerancji na napoje wyskokowe? Chociaż czy jeden kieliszek mógł dać, aż taki efekt? W sumie mógł... No cóż, nie pozostawało jej nic innego niż wierzyć tym co przekazują jej narządy zmysłów. Na wieść o tym, że powinni wyruszyć jeszcze dzisiaj w oczach Tensy pojawił się błysk ekscytacji. Co prawda nie miała nic oprócz swoich domysłów, jednak wizja szybkiego wzmocnienia się, a właściwie nieznanego sposobu na osiągnięcie tego było na swój sposób podniecające. Dziewczynka zareagowała niemalże od razu, jednak kobieta postanowiła ostudzić zapał najmłodszych członków "zebrania". Warunek wydawał się rozsądny, jednak słowa o tym, że wiedza ta nie powinna być dostępna dla każdego jeszcze bardziej wzmogła w Tensie chęć bezzwłocznego wyruszenia na polanę.
-Rozumiem. - powiedziała krótko Tensa. Chociaż po jej minie widać było, iż chciała zarzucić kobietę pytaniami... wiedziała, że tak nie wypada. Wytyczne jednak zostały podane krótko i prosto. "Posprzątać i wymarsz!" Tak więc białowłosa wraz z Temidą wzięły się bezzwłocznie za oczyszczanie miejsca obiadu. Kobieta postanowiła zadać jednak jeszcze jedno ważne pytanie.
-Jeśli dobrze myślę to nie, czasami znikam... niekoniecznie z własnych chęci. - powiedziała z chwilowo przygaszonym uśmiechem. Mężczyzna wstał z łózka i nie pozostawało nic więcej niż ruszać. "Ahoj przygodo!"
Tensa
 

Re: Osada na mokradłach i jej okolice

Postprzez Kuroi Kuma » 10 gru 2017, o 10:35

Czego szukasz, kogo pragniesz
Ranga C
Post 21/30


Porządek musi być - jak to mawiało mądre przysłowie. Tak też było tutaj. Sztywne zasady wyznaczała kobieta, gdyż pozostała dwójka albo nie miała pojęcia jak, albo nie było po prostu w stanie, bo procenty szumiały w głowie i zagłuszały rozsądne myślenie. Tensa jednak miała wytłumaczenie i cóż... nadal pozostawała w prowincji, a jej rodzina pewnie uznała że to kolejne zlecenie czy to zlecone przez jakiegoś przechodnia, czy to przez kogoś wyżej postawionego w klanie. Była bowiem już wyżej w tej drabince shinobich, więc kto to wie. Gdy dziewczyny uprzątały wszystko słońce zachodziło coraz bardziej i bardziej, dosłownie w moment zapadł zmrok i cała grupka była gotowa. Hachi zapalił pochodnie - dał dwie kobiecie, po jednej dla Tensy i Tamidy, a dwie wziął sam. W momencie gdy wszyscy byli gotowi kobieta dała znak do wyjścia i ruszyli na pobliską polanę, na której to Tensa miała dowiedzieć się w jaki sposób może się wzmocnić. Poszli w czwórkę, na dworze było dosyć zimno, dlatego każdy z nich był całkiem ciepło ubrany. Byli także na bagnach, gdzie wszystko trzymało w sobie wilgoć, dlatego też miejscami nadal widoczne były mokradła i grząskie tereny, w których to o zapadnięcie się nie było trudno.
Szli przez jakiś czas, aż wyszli na dość dużą polanę delikatnie skutą lodem. Prawdopodobnie było tutaj bardzo płytkie bagno, które po zmniejszeniu temperatury po prostu zamarzało i nie było niebezpieczeństwa zapadnięcia się wgłąb grząskiego gruntu. Hachi i kobieta powbijali pochodnie w ziemię, tak, tworzyć prostokątny, oświetlony plac o szerokości mniej więcej 5 na 5 metrów. Kobieta stanęła razem ze swoimi podopiecznymi przed Tensą.
-Może tego nie widać, ale każdy z nas nauczony jest sobie radzić jakoś w życiu. Chyba nie sądziłaś że życie na bagnach należy do najprostszych, a żywimy się jagódkami czy czym innym. Zwłaszcza teraz. Jeżeli chcesz się przy nas szkolić, musisz złożyć przysięgę, której złamanie będzie prowadzić do hmm... konfliktu z nami - uśmiechnęła się do białowłosej
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 546
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość