Tsubasa

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Tsubasa

Postprzez Hikari » 30 sty 2016, o 14:33

W poszukiwaniu utraconego nieszczęścia [24/30]


Tak więc życie... Jak to gdzieś śpiewali w innym wymiarze "życie życie jest nowelą, raz masz kanapkę, a raz welon", a przynajmniej coś tego typu. I tak żaden z bohaterów w przedstawionym tutaj spektaklu, jaki właśnie tutaj się odbywa to nic nie powie. Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Adekwatne słowa w obecnym momencie. Hikari nie jest w stanie się ruszyć. Próbuje to zrobić, ale w niespodziewany sposób nie jest w stanie nic z tego robić. Dziewczyna mimo pięknego głosu posługiwała się dziwnymi sztuczkami. Spojrzał teraz na całą sytuacje i zobaczył co było temu winne. Był to jego cień, który był połączony z jej cieniem. Nigdy o czymś takim nie słyszał, zapamięta to do końca swego życia... Czyli długo to już nie potrwa. Ah okrutny ten los prawda? Tylko sam sobie sake naważył to teraz musi to wypić. Takie jest życie. Sam rozpoczął walkę bez namysłu. Znaczy on uważał to za dobry plan, ale on nie wypalił...
Tak czy siak Hikariemu powinno wszystko przelatywać przed oczami w sekundę. Całe jego życie, jednak tak nie było. Wiedział, że popełnił błąd, a w walce na śmierć i życie nie ma miejsca na błędy. Chociaż akurat on i tak przeżył smutne życie. Tak jak żył w samotności, tak też umrze w samotności nie smakując nigdy ciepła kobiety, o ile kiedyś by zasmakował z swoim charakterem, gdzie nie dopuszczał nikogo do siebie. A chciał tylko odzyskać gotówkę od jakiegoś gówniarza. Tak czy siak jak miał coś powiedzieć przed śmiercią tak też powiedział:
-Wiesz, wszystko przez to, że dzieciak od was ukradł mi pieniądze gdy byłem głodny. Chciałem je tylko odzyskać i coś zjeść, ale jak widać... Raczej nie zjem już nic więcej. Przynajmniej umrę od kobiety, którą przyjemnie jest słuchać, nie to co dziadka z tej wioski.
Powiedział to zdesperowany, dlatego też użył niecodziennych dla niego słów. Nie był zazwyczaj otwarty, chociaż może coś się w nim zmienia? On sam? W swoich podróżach jakie zaczął już trochę temu? Przez osoby które poznał? Tak czy siak los marny czeka naszego bohatera, a on był na to gotowy. Nie chciał tego, ale wyjścia nie miał... By gestykulował, ale przy każdym chęci poruszenia nie mógł nic zrobić, tak więc pozostała łaska swego wroga.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2032
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Shiroe » 30 sty 2016, o 21:52

W poszukiwaniu utraconego nieszczęścia [25/30]


- Wybacz, ale my też musimy z czegoś żyć. A skoro dałeś się okraść, jesteś słaby. I głupi, skoro złapałam cię bez problemu, szczeniaku. Nara Shion żegna. - powiedziała słodko, uśmiechając się łobuzersko. A potem złożyła trzy pieczęcie, które złożył również Hikari. Tyle, że w jego wypadku nic się nie stało, a kunoichi osiągnęła swój cel. Z cienia tuż przed doko pojawiła się ręka, która przesunęła się po nodze schwytanego chłopaka, by powoli piąć się wyżej, chwytając mocno za wiadome miejsce. Dlaczego? Bo mogła, ot, uroki posiadania takich mocy i posiadania nieco zboczonej psychiki. Shion posiadała oba punkty. Szybko jednak pozostawiła męskość Hikariego w spkoju, a cienista łapa zacisnęła się na jego szyi i tam pozostała. I trwała... W ciele zaczynało brakować tlenu, organizm domagał się kolejnej porcji świeżego powietrza, bez skutku. A potem przyszła ciemność...
- Wynoś się z naszej osady, nieznajomy. Stało się jeszcze gorzej, niż było. Bogowie zakpili sobie z nas okropnie... - piskliwy głos zadźwięczał gdzieś nad głową Hikariego. Tak, shinobi przeżył! Jakim cudem? Ano takim, że nieznajoma nie miała ochoty na zabijanie. Szantaże, porwania, kradzieże, gwałty i inne takie, to owszem, przychodziło jej z łatwością. Do tego była szkolona. Ale pozbawienie kogoś bezbronnego życia? To nie miało dla niej sensu. Ale poznęcać się nad nieprzytomnym chłopakiem już mogła. A kunai był ostrą i precyzyjną bronią... To by tłumaczyło ból lewego policzka przy każdym ruchu mięśni. Warto by się przyjrzeć tej ranie, nie dlatego, że może wdać się zakażenie czy inne cholerstwo, a raczej dla zobaczenia kształtu, jaki pojawił się na jego twarzy. Tyle, że raczej nie będzie mógł tego zrobić w tej wiosce, gdzie z rangi wybrańca spadł do zaledwie frajera, którego pokonała dziewczyna.




Misja zakończona niepowodzeniem.

  • Minus 100 ryo, zostałeś okradziony wcześniej.
  • Blizna na policzku, nie przeszkadza, może nawet dodaje uroku, o ile nie dostrzeże się w nim znaku oznaczającego męskie przyrodzenie. Ot, specyficzne poczucie humoru.
  • Nie wiem ile PH dać, jakaś rada? 30? 40? Bo za D to za mało, na C też nie mogę.
  • Wiedza o manipulacji cieniem i możliwościach klanu Nara.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Kagemane no Jutsu

Pieczęci
Szczur

Zasięg
W opisie klanowym

Koszt
E: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2% (3% za turę)

Dodatkowe
Maksymalnie można trzymać przeciwnika przez ok. 5 minut

Opis Technika polega na wydłużeniu własnego cienia, w każdy kierunek, który użytkownik sobie wybierze w celu złapania przeciwnika. Gdy cień złapie przeciwnika momentalnie ten traci możliwość ucieczki oraz ruchu. Podczas tego jutsu ofiara nie może nic zrobić. Jedynie, gdy użytkownik wykona jakiś ruch, wtedy ofiara wykonuje to samo, innymi słowy naśladuje go. Maksymalny czas utrzymania kogoś w Kagemane to pięć minut.




Nazwa
Kage–Kubishibari no Jutsu

Pieczęci
Smok → Tygrys → Szczur

Zasięg
W opisie klanowym

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Należy uprzednio złapać cel w Kagemane no Jutsu

Opis Brutalna, acz bardzo użyteczna technika klanu Nara, wymagająca uprzednio złapania przeciwnika w Kagemane no Jutsu. Gdy już w końcu mamy kontrolę nad oponentem, możemy wytworzyć z cienia dowolny kształt, np. rękę. Dzięki temu zyskujemy sporo możliwości, mogąc np. udusić przeciwnika, skręcić mu kark lub zrobić inne równie przyjemne rzeczy, nawet się do niego nie zbliżając.


Chakra - 60%
Shiroe
 

Re: Tsubasa

Postprzez Hikari » 30 sty 2016, o 22:31

Nic nie mówił, bo co miał mówić po obudzeniu? Po prostu zdjął sweter, zakrył polika swego i ruszył przed siebie. Chciał jak najszybciej stąd zniknąć i nigdy się nie pojawić. Jak przeżył? Nie wiedział, widocznie nie miała humoru na zabijanie, albo zwykłe szczęście. Ostatnie co pamiętał to tracenie tchu, a wcześniej zboczone praktyki dziewczyny. Jedno wiedział, znienawidził członków tego klanu, przynajmniej obecnie. To jego wina była, że dał się tak złapać, ale teraz nic na to nie poradzi. Jak na głupka przystało tak i on mimo wszystko prze do przodu. Nie wiedział jak to wygląda na policzku, ale miał jeden cel... Udać się do szpitala jak najszybciej. Tylko posiadał jeden problem, a mianowicie niekoniecznie znał te tereny, w obecnej sytuacji nie chciał nikogo pytać się w wiosce. Tak samo oni nie chcieli go tutaj więcej widzieć. Tak też wrócił szybko w kierunku z którego przyszedł, a następnie szukał jakiegokolwiek znaku.
Udało mu się znaleźć stary znak kierujący na mur. O ironio losu, z niego wcześniej uciekał i teraz miałby ponownie tam zagościć? Najwidoczniej tak chciał ten świat, a on nie miał zamiaru ingerować w to. Tak też z wstydem wielkim przebiegł w kierunku muru, na szczęście więcej osób tego nie widziało. Kiedyś dokona na nich zemsty. Na tych bandytach z wioski tej.

Z/T




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2032
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Sarutobi Kazumi » 11 gru 2016, o 17:30

Zapłata
Obrazek
13/70


I w ten oto sposób duet stał się prawie że pełnoprawnym trio. Oczywiście, Yoshi i Inu nie mieli zaufania do Shi, on zresztą odwzajemniał podejrzenia. A jednak wędrowali razem, najemnik by odzyskać to, co mu skradziono, a para psycholi... Cóż, pakowali się prosto w paszczę lwa bo czemu by nie? Pewni swoich zdolności, albo i braku tychże u przeciwników, szli z uśmiechami na twarzy. Ciut zbyt szerokimi jak na zwykłe szczęście, ale można im to wybaczyć - wszak okazja do mordu w ramach obrony własnej nie zdarzała się często. Na miejsce dotarli po dwóch godzinach marszu, Shi zdążył w tym czasie opanować swoje emocje. - Jeśli nie oddadzą mi go po dobroci, pomogę wam. - powiedział przed wejściem do wioski.
Nie zdążyli nawet dotrzeć do karczmy, choć walka wewnątrz zatłoczonego budynku z pewnością dałaby więcej zniszczenia i ofiar. Przed wejściem do wioski czekali na nich najemnicy, którzy właśnie mieli wyruszać w drogę. Pewnie kac ich przytrzymał ich dłużej niż planowali. - No proszę, sami wpadliście w nasz ręce... Chłopaki, do roboty! - krzyknął ich szef. No i wzięli się do roboty, łapiąc za broń. Katany, kastety, włócznie - chodząca zbrojownia. Tylko żaden z nich nie wyglądał na takiego, co to używa chakry do zwycięstwa. Może przywódca? Chyba wynajęto ludzi ze zbyt niskiej półki cenowej, gdzie nadal liczyła się ilość, nie jakość. Nie zwrócili też większej uwagi na obecność Shi, który nie tak dawno bawił się z nimi. Widocznie za głowy Inu i Yoshimitsu wyznaczono sumę ważniejszą niż więzi sake.
Co się tyczy terenu... Droga jest prosta, zapewniająca w miarę stabilne podłoże. Pobocza pełne są śniegu, zdecydowanie utrudniającego ruchy. Dystans między trio, a grupą przeciwników (dwanaście osób) wynosił jakieś dwadzieścia metrów.
Sarutobi Kazumi
 

Re: Tsubasa

Postprzez Inoue » 11 gru 2016, o 20:21

Yoshi jak zwykle był chętny na zbliżającą się walkę. Jego oczy zaiskrzyły morderczym blaskiem, aż się palił by poczuć krew wrogów, którzy śmiali na niego polować. Ruda uśmiechnęła się widząc jego zarażający entuzjazm, aż sama poczuła nutkę podniecenia na myśl zbliżającej się walki. Ruszyli więc prosto w stronę karczmy, do której prowadził Shi. Oczywiście żadna ze stron sobie nie ufała jednak podróżowali razem ze względu na wspólny cel, tolerowali się więc by nie utrudniać sobie drogi. Mimo wszystko para miała dobry humor, była zaciekawiona najbliższymi wydarzeniami oraz mocy jaką posiadali tamci najemnicy. Ponoć tylko dwójka była wojownikami, po co więc razem z nimi wędrowały jakieś płotki? Głupi pomysł, choć dla nich oznaczało to rozlew krwi bez zmęczenia się, czyli to co uwielbiali.
Po dwóch godzinach w końcu dotarli na miejsce, ruda rozejrzała się utrzymując najwyższą gotowość do walki. Shi zaś stwierdził że im pomoże. Był to w sumie rozważny ruch gdyż mieli po prostu wspólny cel, łatwiej zaś pokonać kogoś w większej sile bez zbytniego ryzyka. Weszli więc do wioski niezbyt się spiesząc, a raczej chcieli do niej wejść. Przed wejściem do niej czekała banda najemników. Jedna strona spojrzała na drugą, najwidoczniej to faktycznie chodziło o Inu i Yoshiego, bowiem zwrócili na nich uwagę. Ruda uśmiechnęła się przechylając łeb na bok, na jej twarzy wytworzyły się czarne płomienie. - Oh, to oni - Przyglądała się jak tamci biorą mnóstwo misternych broni do walki, nie wyglądali na takich co korzystają z technik. Czyżby natknęli się na tą bandę pachołków? Jej ciało zostało pochłonięte przez dziwną szarą warstwę. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, zza jej pleców wyrosły dziwne twory w której zaczęła kumulować się chakra. Plan był prostu, planowała po prostu wystrzelić w tych pachołków serią pocisków.

-----
Spoiler: pokaż

Poziom
Przemiana

Opis Drugi poziom przemiany, w którym ciało użytkownika całkowicie zostaje całkowicie pokryte przez czarne wzory. Na tym etapie następuje znaczący wzrost siły oraz wytrzymałości użytkownika kosztem znaczącej kontroli nad swoim zachowaniem. To czy użytkownik rozróżni przeciwników od sojuszników zależy jedynie od jego kontroli chakry. Członek szczepu Jūgo ponadto potrafi w znacznie większym stopniu manipulować tkankami swojego ciała.

Wymagania
Dziedzina klanowa na randze B

Bonusy
Bonus Siły
+45

Bonus Wytrzymałości
+55

Bonus Chakry
+50%

Inne Gwałtowny przyrost agresji. W przypadku kontroli chakry niższej niż ranga B, użytkownik atakuje zarówno sojuszników jak i przeciwników.



Nazwa
Misairuchakura

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 55% | D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 17% | S: 15% | S+: 5%

Dodatkowe
Wymaga dziedziny klanowej rangi A

Opis Brutalna i zarazem niezwykle potężna technika, najprawdopodobniej najsilniejsza z tych dostępnych użytkownikom transformacji natury, a co z tym idzie - wymaga trzeciego poziomu Senninka, najwyższego dostępnego. Po aktywacji trzeciego poziomu techniki z ciała użytkownika wyrasta duża ilość dyszy, które zaczynają gromadzić chakrę w postaci sporych, świecących kul. Po osiągnięciu odpowiedniego stopnia, energia zostaje uwolniona w postaci potężnego promienia, a właściwie całej serii pocisków - zajmują one spory obszar i poruszają się z ogromną prędkością, przez co uniknięcie ich graniczy z cudem.
[/quote]
Inoue
 

Re: Tsubasa

Postprzez Yoshimitsu » 11 gru 2016, o 22:03

Byli przygotowani na nadchodzący bój... A przynajmniej Yoshi był. Nie wiedział co krąży w myślach jego ukochanej, choć pokładał w jej duże nadzieje, że wszystko pójdzie po jej myśli, to będzie ją bacznie obserwować by w razie czego móc obronić ją przed jakimś atakiem, nie mógł dopuścić dalej do siebie myśli, że mogła by zostać choćby zraniona. To być może będzie się obijać na ich współpracy, ale kto wie... Kroczyli przed siebie, tuż za Shi. Śnieg pod nich stopami zgrzytał zębami przed nadciągającym demonicznym duetem. Czerwony Król zniszczy wszystko i wszystkich, którzy chcą tknąć Rudowłosą. A Ci odważyli się na nich polować, otwarcie się przy tym chwaląc wszem i wobec.
Bestia budziła się, rozciągała jak tylko mogła. Zaspane ślepia niedługo zaświecą mrocznym szkarłatem pochłaniając cel. Zbliżając się do miasta czuł narastające podniecenie. Ręce znów zaczęły mu drżeć, wiedział że jest głodny śmierci, spragniony krwi. Chęć mordu powstałego potwora, aż kipiała z jego ciała, wywołując iście różnego rodzaju efekty, jakim było choćby to drżenie. Docierali już pod wejście, naprzeciw nich malowały się postacie, było ich sporo, ale to nic... Więcej zabawy dla niej i dla niego. Zatrzymali się w odległości dwudziestu metrów, wszyscy lustrowali się wzrokiem, padły słowa, a za nimi szły również czyny. Zabrzmiały żelazne bronie, na ciele Inu pojawiły się znaki, a w oczach Czerwonego Króla zakręciły się trzy łezki. Miał zamiar dać jej wykonać pierwszy ruch, dobijając pozostałości. Widząc zbierającą się chakre w ciele Inu, jak i charakterystycznie przybierającą barwę jej skóry, nie chciała się powstrzymywać. Toteż kiedy ta zaatakuje on sięgnie po dwa kunaie. Obydwa miały mieć na sobie wybuchowe notki (obydwa w jednej dłoni), w drugiej natomiast 5 Shurikenów. Rzucając najpierw Shurikeny tak by ograniczyć ich ruch, cała ta salwa miała polecieć w nadciągających przeciwników. A kiedy Sharinganem dostrzeże ich prawdopodobny ruch (a także oceni ich siłę przy pomocy oszacowania chakry by ewentualnie poinformować Inu, kto jest z nich najsilniejszy) dorzuci dwa kunaie z notkami i aktywuje je by te zadały jak największe obrażenia grupie. Tym samym oddalając się kawałek do tyłu (jeśli Ci będą nacierać), by mieć więcej czasu na następną reakcje. Cały czas doglądając tego co się dzieje w około nich. Nie był dalej pewny co zrobi Shi, dlatego on też musiał być przez niego obserwowany. Inu również mogła wpaść w szał, dlatego miał zamiar być kawałek z tyłu, tak by ewentualnie mieć możliwość uspokojenia jej za pomocą genjutsu. W razie ewentualnego ataku postara się uniknąć lub jeśli jest opcja to sparuje przy pomocy tanto.

Shar lvl 3 aktywny +60 do percepcji.
Yoshimitsu
 

Re: Tsubasa

Postprzez Sarutobi Kazumi » 12 gru 2016, o 03:55

Zapłata
Obrazek
16/70


Ach życie, gdybyś ty miało mordę, to byśmy inaczej pogadali, jak mawiał pewien filozof spod sklepu z sake. Gdyby ów mędrzec mógł zobaczyć scenę przed osadą, miałby znacznie więcej materiału do przemyśleń. Ale po pierwsze, był już na etapie wybijania klina klinem, a po drugie tanie sake z podejrzanego źródła odebrało mu wzrok. A szkoda, bo tuż obok działy się ciekawe rzeczy.
Jako że panie mają pierwszeństwo, to Inoue zaczęła walkę. A właściwie planowała zacząć. Jej ciało przemieniło się podług jej woli, zatrzymując się w pół drogi do olbrzymiej siły i dzikiej furii... I właśnie dlatego nie mogła utworzyć dział chakry, które najpewniej zmiotłyby bandytów z powierzchni ziemi. A przynajmniej większość ich ciał. Zamiast tego stała tylko, pokazując swoją nietypową moc. Podobnie postąpił Yoshi, który ograniczył się do aktywowania sharingana. I tyle. Ciekawy sposób prowadzenia walki, nie ma co. Shi stwierdził najwidoczniej, że nie będzie się wyrywał przed szereg i zrobił profilaktycznie dwa kroki wstecz, stojąc na równi z Uchihą. Jeden potwór został z przodu, zdolny jednak powstrzymać swą wściekłość.
Tymczasem najemnicy nie spali i ruszyli do ataku. Najpierw broń miotana, głównie shurikeny, gdzie nie gdzie jakiś kunai. Większość chybiła, Shi uniknął, a duet... Cóż, oberwał. Pierwsza krew na korzyść przeciwnika. Ramię i udo Inou zdobiły gwiazdki ninja, tylko, że przez przemianę nie robiło to na kunoichi większego wrażenia. Yoshi oberwał w prawy bark, gwazdka utknęła w ciele. Wyjęcie jej ułatwi ruch, ale zwiększy krwawienie. Może czas w końcu walczyć i zabijać, hm? Przeciwnicy rozstawili się nieco szerzej, zajmując całą drogę - prawie tworzyli półkole względem trio. Dystans pozostawał bez zmian.


Wiecie już, czemu wasz plan nie wypalił itd. Więc... Bawcie się dalej ~

Inu - przyrost stat i chakry + dwa shurikeny cię dziabnęły (ale w obecnym stanie to jak komary + to tylko boby)

Yoshi - -2% chakry za shara + shuriken w prawym ramieniu (lekko krwawi, boli, ale życiu nie zagraża, tylko sprawność nieco obniżona). Do tego zauważyłeś, że Shi jest dość słabym shinobi (jego chakra jest po prostu ułomna = mała/słaba)
Sarutobi Kazumi
 

Re: Tsubasa

Postprzez Inoue » 12 gru 2016, o 11:37

Dziewczyna wyszła na przód bez żadnych obaw, aktywowała drugi poziom pieczęci, połowa jej ciała zamieniła się w prawdziwą bestię. Jednak coś poszło nie tak, coś jej się pomieszało, chciała coś zrobić ale nie chciała się zapędzać do zamiany w krwiożercze monstrum z uwagi na troskę o Uchihę. Po prostu stała i obserwowała co też przeciwnicy mieli do pokazania, gdyż nie wydawali się zbyt potężni. W ruch poszły shurikeny, trafiły one w ciało rudej lecz ta nie zdawała się tym jakoś przejmować. Spojrzała bezwiednie w miejsca trafień po czym ponownie przeniosła wzrok na wrogów uśmiechając się złowróżbnie, w jej oczach pojawiły się wygłodniałe iskry. Ci goście chyba nie zdawali sobie sprawy z kim mają do czynienia, sam jej wygląd powinien dawać jakieś bonusy straty pewności u wrogów. Zarechotała, choć nie było jej do śmiechu kiedy to Yoshi oberwał jedną z gwiazdek. On nie był tak wytrzymały jak ona, na pewno to odczuł. Inu zacisnęła zęby aż te cicho trzasnęły. Ją mogą ranić do woli ale Czerwonego to oni mieli zostawić w spokoju. Wysunęła ramię w bok, na jego przedramieniu zaczęło coś wyrastać. Dziwna narośl powiększała się i nabierała powabnych kształtów. Po drodze rękaw od jej odzieży został bez żadnego trudu rozerwany, ciężko członkom klanu Juugo dbać o swoje ubrania. Na ramieniu pojawił się tasak, który wydawał się ostry jak brzytwa. Ruda uśmiechnęła się jeszcze szerzej rozglądając się wokoło gdyż przeciwnicy planowali otoczyć całą trójkę. Pewnie myśleli, że to będzie perfekcyjny plan lecz chyba nie zdawali sobie sprawy z fatalnego położenia. Niestety pieniądze skutecznie potrafiły przysłonić rozsądek, kończyło się to podobnie jak w tej sytuacji. Inu zawyła niczym bestia po czym zrobiła płynnego susa by dostać się do najbliższego przeciwnika. Na pierwszy ogień szedł jej tasak, miała zamiar się nim osłaniać jak również atakować. Chciała poobcinać im głowy, każdemu po kolei. W razie zagrożenia stosuje zwykły unik bądź też odskok.




Poziom
Przemiana

Opis Drugi poziom przemiany, w którym ciało użytkownika całkowicie zostaje całkowicie pokryte przez czarne wzory. Na tym etapie następuje znaczący wzrost siły oraz wytrzymałości użytkownika kosztem znaczącej kontroli nad swoim zachowaniem. To czy użytkownik rozróżni przeciwników od sojuszników zależy jedynie od jego kontroli chakry. Członek szczepu Jūgo ponadto potrafi w znacznie większym stopniu manipulować tkankami swojego ciała.

Wymagania
Dziedzina klanowa na randze B

Bonusy
Bonus Siły
+45

Bonus Wytrzymałości
+55

Bonus Chakry
+50%

Inne Gwałtowny przyrost agresji. W przypadku kontroli chakry niższej niż ranga B, użytkownik atakuje zarówno sojuszników jak i przeciwników.



Nazwa
Akkusu Ken o Hakai Suru

Pieczęci
Brak

Zasięg
Przedramię użytkownika

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Wymaga dziedziny klanowej na randze C

Opis Następna już z rzędu możliwa transformacja przedramienia członka klanu Jūgo. Tym razem chakra natury pobrana poprzez Senninka dostaje się do ręki, wzmacniając mięśnie i powiększając kończynę. Brzmi podobnie jak Jigoku Burō, co? Tyle że tutaj mamy jedną, za to znaczącą różnicę - większość chakry trafia do jednego segmentu skóry, tworząc na ręce narośl w kształcie topora. Poczekajcie - to nie jest zwykła narośl, a prawdziwy, naturalny topór! Uderzenie taką bronią jest w stanie rozkruszyć kamienne płyty lub ściąć dość grube drzewa, a także sama struktura jest na tyle silna, by umożliwić zablokowanie ciosu bronią sieczną, nie odnosząc obrażeń. Dodatkowo na reszcie ręki pojawiają się kolce, będące bonusową ochroną ręki, lecz nie są one tak wytrzymałe jak sam topór.
Inoue
 

Re: Tsubasa

Postprzez Yoshimitsu » 12 gru 2016, o 18:10

Zaczęło się jakby to powiedzieć, niezwykle dziwnie. Obydwoje stali w miejscu spoglądając na przeciwników, a także na ich atak. Chyba chcieli sprawdzić ich umiejętności dość szybko, co pozwoli im na zakończenie walki w szybkim czasie. Yoshi otrzymał obrażenia, które lekko będą go irytować, ale nie będą natomiast zbytnio przeszkadzać. Odczuwalny shuriken w jego ramieniu był niczym namiastka bólu jaki zostanie zadany przeciwnikom. Ból sprawił, że bestia otworzyła szeroko paszczę i dała o sobie znać. Szeroki uśmiech, rozciągnięty od ucha do ucha był niczym sam wytrzeszcz boga śmierci, który szykuje się na pochłonięcie kilku dusz.
Czerwony Król prześwietlił ich wszystkim wzrokiem, wiedział już, że są to zwyczajne jednostki niemające pojęcia jak się walczy. Byli najgorszym sortem wojowników czy najemników. Banda ścierwa, która myśli, że jest w stanie coś zrobić, a jednak świat pokazuje, że Ci umierają na pierwszej linii frontu. Kiedy Inu ruszyła on również zaczął biec. Wyciągnął tanto, które trzymał w prawej ręce, tuż przed swoją klatką piersiową. Biegł kilka kroków za Inu, tak by ubezpieczać jej tyły swoim Sharinganem, jak i dodatkowo wyciąć też swoich przeciwników. Mając na myśli ubezpieczać tyły, tyczy się też tego, że on zaatakuje połowę grupy, tą za plecami Inu.
-Kto zabije swoją połowę szybciej, ten wygrywa! - W biegu wyciągnie z ramienia Shurikena i ciśnie w najbliższego oponenta.
Kiedy tylko dobiegnie do pierwszego oponenta, ot ograniczony śniegiem i lekkim bólem będzie i tak sprawniej się ruszał niż oni, a przy jego percepcji oceni odległość i czas między atakiem najbliższego z kolei przeciwnika. Mając zamiar zabić pierwszego (przy pomocy tanto i następnych), przed atakiem drugiego (kolejnego) i tak cały czas, ograniczając się do jak najmniejszego minimum. A gdyby ktoś zaskoczył go jakimś atakiem na bliski dystans i ciężko by było mu sparować czy też uniknąć gwizdnie, paraliżując potencjalne zagrożenie, przy pomocy Kogi. Tworząc pale z mokutonu, które mają przebić przeciwnika i obezwładnić jakikolwiek jego ruch. Zważał też na każdy krok, ponieważ nie znał podłoża i mógł trafić na warstwę zbitego śniegu czy po prostu lód i się wywalić. Tak więc gdyby nie dało się tutaj poruszać z maksymalną szybkością po prostu postara się robić to wolniej.

Shar lvl 3 aktywny dalej.

NazwaKogi-jutsu
DziedzinaGenjutsu
Ranga B
PieczęciBrak
ZasięgTak jak niesie się dźwięk.
KosztE: 25% | D: 20% | C: 15% | B: 10% | A: 5% | S: 3% | S+: 1%
DodatkoweWyjście z Genjutsu za pomocą Kai. | Użytkownik musi znać "używaną" technikę. | Łapiemy za pomocą gwizdnięcia (ofiara musi usłyszeć dźwięk).
Opis Technika iluzji mająca na celu stworzenia genjutsu odpowiedniej techniki... Prosty przykład: użytkownik chce wyprowadzić przeciwnika w pole i tworzy iluzję ataku pali Mokutonu, te obwiązują go i obezwładniają. Wtedy przeciwnik nie może się ruszyć, czuje ucisk itp. Jednak po dezaktywacji techniki np siniaki czy ból spowodowany przez silne zaciśnięcie się tej iluzji Mokutonu znika. Dla podania większego zrozumienia. Użytkownik używa kuli ognia, która perfekcyjnie trafia. Oparzenia (iluzja ich), pojawia się na ciele. Oponent czuje smród spalonego ciała, odczuwa dany ból itp. Wychodzi z techniki i jedyne co pozostaje po technice to wspomnienie. Efekt kuli ognia jak podpalona trawa przez którą leciała ognista technika również jest towarzyszem, jak i inne zmiany w otoczeniu. Oczywiście jedynie ofiara to wszystko widzi, jak i również przestaje widzieć po wyjściu z techniki.
Jest też inny efekt uboczny można powiedzieć, ponieważ jak wiemy iluzje mogą doprowadzić do różnych rzeczy, zmiany w psychice omdlenia itp. W tym wypadku, jeśli oponent w rzeczywistości nie przeżyłby ów użytej techniki w iluzji, straci on przytomność.
Efekt omdlenia możliwy jedynie jeśli przeciwnik posiada mniej konsekwencji od psychiki użytkownika o 60. Czyli użytkownik posiada 60 psychiki, natomiast przeciwnik 0 konsekwencji = omdlenie. Jeśli natomiast posiadałby 1 konsekwencji, wtedy takowego efektu nie ma.
Yoshimitsu
 

Re: Tsubasa

Postprzez Sarutobi Kazumi » 12 gru 2016, o 23:07

Zapłata
Obrazek
19/70


Duet po początkowym pechu ruszył w końcu do walki jak trzeba. Inoue przerobiła swoją rękę na ulubione narzędzie drwala i ruszyła z uśmiechem przed siebie. Tuż za nią jej ukochany, a po chwili wahania także i Shi. I wpadli we wrogów, choć trzeba przyznać, że najemnik nic nie zrobił. Z drugiej strony, nie miał czego robić. Przemiana Juugo była przerażająca, topór w ręce ostry na tyle, by bez problemów oddzielić głowę, nogę czy co tam się nawinęło od reszty ciała. Yoshimitsu także nie próżnował - przewaga percepcji i szybkości nad wrogami była naprawdę gigantyczna - ale czego można wymagać od skacowanych wojaków? Raz tylko został zmuszony do użycia genjutsu bo szczęśliwym trafem ktoś zdołał ją dziabnąć. Walka była krótka, a dwóch najemników próbowało uciec. Bezskutecznie, Inu dopadła ich po kilku krokach. Czerwony dobił ostatniego ze swoich przeciwników - między kochankami był chyba remis, może potem zabiją kogoś jeszcze? Shi przeszukiwał kolejne zwłoki, nie zawracając sobie głowy owacją dla duetu. Za taki popis w sztuce mordowania warto by wstać, zdjąć kapelusz i zaklaskać. Ale zwój sam się nie znajdzie, ne? Między Inu a Yoshim była więc różnica jakichś ośmiu metrów, a między nimi najemnik szperał po torbach, wnętrznościach i tak dalej. Słodka chwila zwycięstwa. A właściwie metaliczna.
W międzyczasie (to jest gdy rozpoczął się pojedynek) na scenie dramatu pojawiła się jeszcze jedna postać. Otóż z osady wyszła dziewczyna. Słodka buźka, lekko podkrążone oczy, szła pewnie, choć tak jakby się chwiała... Upita? Spóźnialski najemnik? A może postanowiła obejrzeć widowisko, pozbierać pamiątki? Albo pogratulować zwycięzcom? Cholera wie, spoglądała na walczących jakby jej to nie dotyczyło. Sharingan Yoshimitsu wyczuwał w niej chakrę, pokłady może nie były gigantyczne, ale płynęła w jej ciele jak na shinobi przystało. I wtedy (to jest wtedy, gdy ostatni złożyła pieczęć, a Uchihę spowiła ciemność. Słyszał i czuł wszystko jak wcześniej, ale wzrok został kompletnie wyłączony. Inu nic się nie stało, ale raczej nie wiedziała, co takiego przytrafiło się jej ukochanemu. Jednak jeśli spojrzy na Yoshiego to w oczy rzuci się jje przemiana Shi. Zrobił się tak trochę biały? Łoskot uderzanego powietrza poniósł się przez osadę, a wraz z nim część śniegu uniosła się ku górze. Zresztą nie tylko ona, bo nad wioskę wybił się gigantyczny, biały kształt. Ale kto by zwrócił na niego w tej chwili uwagę, ne?



Inu - 143% przeciwnicy wyrżnięci, Shi stał się biały - jakby z kredy/gliny

Yoshi - 86% przeciwnicy wyrżnięci, jesteś ślepy (ciemność wszędzie), bark lekko krwawi ale nie utrudnia życia, a tym bardziej mu nie zagraża

Dziewczyna mniej więcej jakieś 20 metrów od was, jesteście na poboczu drogi, Shi między wami ( 8 metrów do siebie, 4 do Shi).


NPC na misji
Bandyci (ta 12) to zwykłe boby które pokonałby byle ogarnięty doko, wynajęci przez Shi i Mayumi (ten duet) jako wabik na Yoshi i Inu.

Spoiler: pokaż

ZDOLNOŚCI


KEKKEI GENKAI: Kibaku Nendo
NATURA CHAKRY: Doton
STYLE WALKI: od shurikenjutsu (seido?)
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 1
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50
    SZYBKOŚĆ 100
    PERCEPCJA 100 | 120
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
KONTROLA CHAKRY B
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%
MNOŻNIKI: styl
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    DOTON D
    KLANOWE A
JUTSU:
  • Ninjutsu E
  • Doton D
  • Wszystkie klanowe do A włącznie


EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
  • Dwie torby na glinę po bokach

PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
  • po 4kg gliny w torbach



Spoiler: pokaż

ZDOLNOŚCI



NATURA CHAKRY: katon
STYLE WALKI: goken
UMIEJĘTNOŚCI:
  • Wrodzona - Słabe zdrowie
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 1
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50 -> 38 (bo uw)
    SZYBKOŚĆ 50 | 60
    PERCEPCJA 50 | 60
    PSYCHIKA 100 | 125
    KONSEKWENCJA 100 | 125
KONTROLA CHAKRY C
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%
MNOŻNIKI: styl
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    GENJUTSU A
JUTSU:
  • Ninjutsu E
  • Genjutsu do A włącznie


EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
brak
PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
brak


Chakrę NPC zaraz ogarnę.
Sarutobi Kazumi
 

Re: Tsubasa

Postprzez Inoue » 13 gru 2016, o 12:12

Dla nich to była zabawa, gra, rywalizacja. Zabijanie takich ścierw należało do ich regularnej rozrywki, nie traktowali tego jakoś nazbyt empatycznie. Ruda rzuciła się niczym wygłodniała bestia dzierżąc swoją żywą broń, spoglądając wrogom prosto w oczy swoimi błyszczącymi ślepiami, na której twarzy malował się niekończący się uśmiech. Czerwony chciał dodać nutkę adrenaliny, zarządził prostą zabawę w której walczyli o podium, mieli jak najszybciej wyrżnąć tych pachołków, co do jednego. Inu nawet się na niego nie spojrzała, prychnęła krótkim śmiechem zupełnie go nie doceniając. - Hah! Zwycięstwo jest moje - Ryknęła i z jeszcze większą werwą zaczęła siekać wrogów na plasterki.
Minęła krótka chwila, ruda nie miała żadnych problemów z wybiciem tych, którzy stanęli jej na drodze. Każdego napotkanego przeciwnika sieknęła w jakiś sposób, odrąbała głowę bądź też inną kończynę. To nie było ważne, liczyło się to że przeciwnik leżał na ziemi. Dwóch ostatnich chciało nawet zwiać lecz dziewczyna była nieporównywalnie szybsza od tamtych. W mig do nich doskoczyła i zakończyła ich nędzny żywot jednym ruchem.
Odwróciła się w stronę Yoshiego by ocenić swój wynik, jednak wychodziło na to że skończyli w tym samym czasie (ehehe). Naburmuszyła się gdyż naturalnie chciała wygrać tą potyczkę lecz nie było czasu na dąsy. Shi zaczął przeszukiwać oponentów, dla Inu nie liczyły się skarby, to co dawało jej szczęście właśnie się ziściło. Krew ozdobiła śnieg, pozostałe resztki kapały z jej broni, był to najlepszy widok.
Nie dane jej było zbyt długo napawać się zwycięstwem gdyż zaczęło się dziać coś dziwnego. Yoshi jakby zamarł, Shi stał się nienaturalnie biały zaś nad osadą....pojawił się jakiś biały ogromny obiekt. - Co?! - Jej topór błyskawicznie się zmienił w standardową aczkolwiek solidną tarczę. W tej samej chwili wykonała szybki doskok do Yoshiego by chronić go przed zagrożeniem bowiem nie bardzo wiedziała co się dzieje. Jej oczy przeszukiwały teren, domyśliła się że dziwna blondyneczka miała z tym wszystkim coś wspólnego...


-----

Poziom
Przemiana

Opis Drugi poziom przemiany, w którym ciało użytkownika całkowicie zostaje całkowicie pokryte przez czarne wzory. Na tym etapie następuje znaczący wzrost siły oraz wytrzymałości użytkownika kosztem znaczącej kontroli nad swoim zachowaniem. To czy użytkownik rozróżni przeciwników od sojuszników zależy jedynie od jego kontroli chakry. Członek szczepu Jūgo ponadto potrafi w znacznie większym stopniu manipulować tkankami swojego ciała.

Wymagania
Dziedzina klanowa na randze B

Bonusy
Bonus Siły
+45

Bonus Wytrzymałości
+55

Bonus Chakry
+50%

Inne Gwałtowny przyrost agresji. W przypadku kontroli chakry niższej niż ranga B, użytkownik atakuje zarówno sojuszników jak i przeciwników.



Nazwa
Karada Shīrudo

Pieczęci
Brak

Zasięg
Przedramię użytkownika

Koszt
E: 35% | D: 30% | C: 20% | B: 15% | A: 10% | S: 5% | S+: 4%

Dodatkowe
Wymaga dziedziny klanowej na randze B

Opis Tym razem rozpatrujemy technikę stricte defensywną, wymagającą nieco lepszej kontroli swojego Kekkei Genkai - transformacji poziomu drugiego. Po aktywacji chakry natury w ciele użytkownika, całe ciało zmienia kolor na szary, zaś na czole i policzkach pojawiają się zgrubienia, mające tę samą właściwość co hełm. Techniką właściwą jednak jest co innego - otóż na ramieniu członka tajemniczego klanu Jūgo pojawia się szeroka, prostokątna tarcza, którą można się posłużyć do zablokowania nadchodzącego uderzenia. Jest ona bardzo wytrzymała i tylko naprawdę solidny cios jest w stanie ją uszkodzić lub przebić. Ze względu na swoje rozmiary nie można jej użyć w ofensywie - a nawet jeśli by się próbowało, to i tak nie miałoby to sensu, bo siła ciosu byłaby znacząco zmniejszona.
Inoue
 

Re: Tsubasa

Postprzez Yoshimitsu » 13 gru 2016, o 12:59

Duet ruszył w swojej krwiożerczej szarż, z głodem odbijającym się w ich oczach, z iście makabrycznymi uśmiechami, które widniały jedynie u samych demonów. Grupka najemników nie miała okazji zrobić czegokolwiek, natomiast para prowadziła między sobą lekką rywalizację, kto szybciej wybije swoich przeciwników. Przeciwnicy padali jeden za drugim, krew tryskała na wszystkie strony świata, przyozdabiając swą barwą czerwono krwistą biały leżący na ziemi puszek. Słychać było drżenie w ciele ścierw, głośniej niż jęki bólu. Te niczym najwspanialsze śpiewy napełniały Yoshiego i Inu jeszcze większą chęcią mordu.
Nim rozkręcili się na dobre nie było już nikogo kogo mogli by zaatakować. Obydwoje zakończyli swoje wyzwanie w identycznym czasie, więc nie było zwycięzcy tego pojedynku.
Stanęli w zwycięskich pozach, w około nich jucha i martwe ciała. Czerwony Król spojrzał na swoje zakrwawione tanto, krew przez moment jeszcze kapała z niego ciurkiem. Bestia zasmakowała upragnionego mordu, teraz potrzebuje go jeszcze więcej by zadowolić swoje pragnienie. Nagle słysząc zgrzyt śniegu, uniósł łeb do góry, wzrok powędrował za nim i spoczął na nadchodzącej postaci. Okazała się być to dziewczynka, która iście martwym, zachwianym krokiem szła prosto na nich. Chakra w jej ciele emanowała niczym u zwyczajnego lub raczej porównując z martwym ścierwem, niczym u nadzwyczajnego wojownika. Nagle w pewnym momencie wzrok Uchihy został pokryty przez ogarniającą go czerń. Nie widział nic, czuł się jakby trafił do jakiegoś miejsca, do którego nie dociera żadne naturalne światło. Ale dobrze wiedział już co się dzieje. Wiedział już jakiego ma naprzeciw siebie przeciwnika. Był to ktoś, kto włada identycznymi technikami co on sam.
Od razu rozpoznał iluzję, wiedział że jedynym wyjściem z tej sytuacji jest otrzymanie pomocy od Inu. Schował szybko tanto i wykonał jedną pieczęć do aktywowania obszarowe iluzji mgły.
-Inu! Genjutsu... Ruch jak w Sachū no Senjō! Nic nie widzę. -miał zamiar oddalić się 10 metrów do tyłu, a natomiast jego ukochana przy pomocy jego słów miała zostać poinformowana o kierunku w którą stronę zmierza jak i o tym, że aktywował on również znaną jej iluzję, by z niej wyszła przy pomocy obniżeniu poziomu pieczęci i aktywowaniu go znów na 2 poziom, po czym od razu użyć na nim Kai. Stara się uważać też na jakiś ewentualny atak przeciwnika po prostu nasłuchując to co dzieje się w około niego.

Shar lvl 3 aktywny dalej.

Nazwa Jutsu: Kirintuzo
Dziedzina: Genjutsu
Ranga Jutsu: B
Zasięg Jutsu: Obszar 50 metrów
Koszt chakry: E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3% (3% na turę)
Opis: Iluzja mająca na celu stworzenie obszaru, a w momencie dostania się do danego obrębu obszaru wpadnięcie w iluzję! Czyli gęstą mgłę, pozwalającą na widok maksymalnie do trzech metrów! Prost technika iluzji, jednak ma dość ciekawe zastosowanie. Gdyż Doujutsu mają problem z jej przejrzeniem jeśli ktoś po prostu nie pomyśli. Bowiem W iluzji unosi się nasza chakra, co za tym idzie już różni się od zwykłej mgły z Suitonu. Tym, że techniki oczne po prostu bardziej utrudniają gdyż widzą wszędzie chakre, a nie pomagają. To jest swego rodzaju wada, która może zaalarmować posiadacza takich oczu, o obecności dziwnej mgły, być może iluzji. A więc, wykonujemy jedną niezbędną do tego pieczęć, a następnie na obszarze 50 metrów formuje się iluzja mgły w sposób praktycznie natychmiastowy. Mechanika podobna do "Kokoni Arazu no Jutsu".

Wady:
-Doujutsu mogą pozwolić nam na szybkie wykrycie iluzji, po przez po prostu zobaczenie zasłaniającej nas chakry
-Wychodzimy z techniki za pomocą Kai.
-Bijuu/CS po aktywacji przerywają technikę

Zalety:
-Jedna pieczęć do aktywacji
-Opis
Yoshimitsu
 

Re: Tsubasa

Postprzez Sarutobi Kazumi » 13 gru 2016, o 16:17

Zapłata
Obrazek
19/70


Miłość nadaje życiu sens, czyniąc z ludzi głupców. Wiadomo przecież, że ludzie w większości sytuacji myslą najpierw o sobie. Ja mam przeżyć, wygrać, pokonać resztę. A wystarczy trochę uczucia i wszystko się zmienia. Cudze dobro stawiamy nad swoje, staramy się chronić tych, których kochamy przed całym złem świata... Mało tego, w skrajnych sytuacjach potrafimy nawet poświęcić się dla ich dobra. Idiotyzm? Bohaterstwo? Nie, miłość czyniąca nas ludźmi. Nawet jeśli czasem jest się potworem.
Duet spróbował odnaleźć się w nowej sytuacji - Yoshimitsu rzucił genjutsu z którego zdołała wyzwolić się Inu, a potem spróbował uniknąć potencjalnego ataku i połączyć siły z ukochaną. Wiadomo, ktoś musiał wyzwolić go z oślepiającej iluzji, ne? Kunoichi rzuciła się w jego stronę, w ruchu przemieniając się ponownie w bestię. Mijała się już z repliką Shi gdy nastąpił wybuch. Nie starczyło czasu, by wytworzyć tarczę. Eksplozja cisnęła nią w bok, ponownie oddalając od Uchihy. On też oberwał, jednak w mniejszym stopniu - fala uderzeniowa cisnęła go kilka metrów dalej w śnieg. Fala gorąca poskutkowała oparzeniami pierwszego stopnia, zwłaszcza na twarzy. Inu, choć była bliżej epicentrum, nie odniosła poważnych obrażeń. Mogła kruszyć kamienie (a przynajmniej bardzo suche krakersy) jedną ręką, detonacja klona nie mógł jej skrzywdzić. Ale wkurzyć już jak najbardziej. Ustała nawet na nogach - po przeturlaniu się przez wybuch.
Nie był to jednak koniec nieszczęść szalonej pary. Chorowite dziewczę podeszło trochę bliżej i ponownie złożyło pieczęć, a nawet dwie. Tym razem jej celem była Inu, która najpewniej ruszyłaby wyswobodzić Yoshiego z iluzji... Nie - sama zapadła się w śnieg, który działał nagle jak ruchome piaski. Tymczasem na niebie panował olbrzymi smok z gliny. Wprawny obserwator (a żadnego tam nie było, bo mieszkańcy osady modlili się o przeżycie) mógłby spostrzec, że bestii ubyło ogona. tak po prostu. Ale za to z paszczy wystrzelił gruby smokopodobny stwór. I leciał w kierunku unieruchomionej Inu.
- Podziwiaj, czerwony kacie! - krzyk Shi poniósł się nad polem bitwy. - Zbierz to, co sam dałeś światu... - dodał cicho do siebie, gdzie nikt inny nie mógł go usłyszeć. Co ciekawe, Uchiha nagle odzyskał wizję. Czyżby Dziewczyna pozwoliła mu patrzeć na koniec spektaklu? Najwidoczniej (ach ta gra słów) tak. Sama iluzjonistka uciekała w kierunku osady jak szybko tylko mogła. Chyba nawet ona nie była pewna, jak silne są wybuchy jej sojusznika.


Inu - leci na ciebie spory śwniosmok, jest blisko. Nie możesz się ruszać bo iluzja.

Yoshi - odzyskałeś wzrok, leżysz na plecach i jesteś jakieś 15 metrów od Inu, widzisz co się dzieje.



Nazwa
C2: Nendo Bunshin

Pieczęci
Połowa Barana (przy detonacji)

Zasięg
Dowolny

Koszt E: 18% | D: 13% | C: 9% | B: 5% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% za klona + to, co przekażemy

Dodatkowe 150g gliny za klona. Siła -> 1/10, reszta identyczna co twórca.

Opis Przydatna technika, która pozwala stworzyć klona, który walczy z przeciwnikiem zamiast nas, choć może też działać jako pułapka. Bunshin ten potrafi używać technik klanowych oraz niewymagających chakry (np. taijtsu/bukijutsu), do tego nie posiada ekwipunku. Posiada też zdolność mowy, co przydaje się w oszukiwaniu oponenta. W momencie gdy przeciwnik zada cios, klon zmienia się szybko w glinę i unieruchamia wroga. Wtedy można zdalnie go zdetonować i zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę czy zabić przeciwnika. Z techniką nie ma więc żartów, ale jest kosztowna i należy korzystać z niej z rozwagą.


Wybuch = 10 notek wybuchowych


Nazwa
C2: Shī Tsū

Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)

Zasięg
Dowolny

Koszt
  • Stworzenie smoka
    E: 55% | D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 17% | S: 15% | S+: 5%
  • Za użycie pojedynczego członu ogona.
    E: 8% | D: 6% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1%

Dodatkowe
400g gliny za smoka. Wszystkie twory pojawiają się w paszczy smoka

Opis Technika tworzy kreaturę w kształcie dużego smoka którą zaklasyfikować można jako C2. Smok ten bardzo długi ogon podzielony na segmenty (22) o których użyciu będzie w dalszym opisie. Do jego stworzenia potrzebne są znaczne ilości gliny uformowane w obu dłoniach. Powstały w ten sposób smok może samodzielnie latać, a także wypluwać z siebie dużo mniejsze, samonaprowadzające pociski w kształcie pomniejszych smoków. Do stworzenia takiego pocisku należy przeznaczyć odrobinę chakry oraz od jednego do czterech segmentów ogona. W zależności od ich ilości wzrasta siła wybuchu (za każdy człon siła 10 wybuchowych notek) jak i "otyłość" samonaprowadzającego pocisku. Co ważne nie ubywa mu na szybkości niezależnie od rozmiarów. Drugim zastosowaniem członów ogona jest wytworzenie min, które można spuścić jak zwykłe bomby z wysokości lub np. umiejscowić pod ziemią tworząc pułapkę. Na jeden człon ogona przypada takich 20 min, a wybuch jednej z nich porównywalny jest do połowy wybuchowej notki. Co ważne nie można ich zdetonować przy pomocy znaku. Służy on do uzbrojenia i w przypadku zwiększonego nacisku lub uderzenia może nastąpić ich wybuch połączony z reakcją łańcuchową.


Wybuch świniosmoka = 40 notek (bo 4 segmenty)



Nazwa
Kokuangyo no Jutsu

Pieczęci
Tygrys

Zasięg
35 metrów

Koszt
C: 35% | B: 25% | A: 17% | S: 15% | S+: 5%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z potężniejszych technik iluzji, która polega na zamknięciu wroga w iluzorycznym, ciemnym pomieszczeniu. Przez takie zastosowanie, przeciwnik nie widzi nic poza głęboką ciemnością i tym samym zostaje pozbawiony jednego z kluczowych zmysłów. Tym samym przeciwnik nie jest w stanie zauważyć nadchodzących ataków.


Nazwa
Kyakubu Satsu

Pieczęci
Tygrys -> Baran

Zasięg
25 metrów

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu pochodzące w Genjutsu z szuflady "krępującej przeciwnika". Złożenie dwóch pieczęci, a następnie wysłanie odpowiedniej ilości niebieskiej energii do oponenta skutkować będzie iluzją, która wciąga naszą ofiarę pod ziemię. Dokładniej to zapadają się jej nogi w piach! Coś na kształt ruchomych piasków, lecz nie jesteśmy w stanie z tego wyjść za pomocą zwykłej siły fizycznej i innych naturalnych sztuczek. Technika wydająca się ciężka do pokonania ale stopień zaawansowanie nie jest wymagający, więc niestety wyjście z niej jest równie proste jak złapanie.



1. Gdyby Inu nie próbowała chronić Yośka to sytuacja potoczyłaby się mocno inaczej.
2. Gdyby zaatakowali klona na trakcie to mieliby teraz znacznie łatwiej (bo sama walka toczyłaby się pewnie na trakcie, gdzie Shi i dziewczę nie mieliby się gdzie schować przed walką z bandytami - a tak zasadzka była gotowa. No i zawsze mogli wypchnąć Shi przed siebie
3. Celem NPC było zabicie jednej osoby z pary w ramach zemsty za utratę swoich bliskich
Sarutobi Kazumi
 

Re: Tsubasa

Postprzez Inoue » 13 gru 2016, o 21:53

Działo się zdecydowanie zbyt dużo. Zacznijmy jednak od tego że Yoshi wpadł w bardzo silną technikę iluzji. Kilkoma słowami wyjaśnił jej zaistniałą sytuację, wiedziała więc co się działo. Bardzo szybko wyszła z genjutsu zniżając swój poziom by następnie przywrócić go do poprzedniego stanu. Nie czekając dłużej wyrwała do przodu w kierunku Czerwonego by czym prędzej mu pomóc, być u jego boku i go wspomagać swoją siłą. Pędziła co sił wpatrując się w ukochanego, który stał niczym wryty w ziemię, było to niepodobne do niego, wręcz przerażające dla rudej. Biegła wręcz zaślepiona skupiając się wyłącznie na swoim zadaniu. Nie wiedziała, że Shi był wybuchową niespodzianką, nie miała do czynienia z tym klanem, nie znała umiejętności Douhito.
Nagle huk rozległ się tuż obok niej. Nim się zorientowała, wybuch posłał ją daleko w bok, Yoshi także oberwał. Jego bezwładne ciało zostało odepchnięte, przeturlało się przez kilka metrów po zimnym śniegu. Rudą także poturbowało, przekoziołkowała krótki kawałek lecz ostatecznie wylądowała na ugiętych nogach, spojrzała w stronę czerwonego upewniając się że nic mu się nie stało. Jej twarz piekła, bolało co ją jeszcze bardziej nakręcało. Odwróciła się by dostrzec sprawcę tego głupiego ataku. Zacisnęła zęby, była gotowa go rozszarpać tu i teraz.
Chuda dziewczyna podeszła jeszcze bliżej, widocznie nie obawiała się potęgi Inu. Nagle ruda zdała sobie sprawę, że nie mogła się ruszać. Była to kolejna parszywa iluzja tej przeklętej jędzy. Na domiar złego, latająca na niebie biała bestia chyba obrała za cel właśnie rudą. Ta nie mogła nawet przekląć choć w myślach nokautowała dwójkę wrogów najgorszymi bluzgami. Nagle z paszczy smoka wystrzelono pocisk w postaci....innego białego wytworu. Ten zaś ze sporą prędkością pędził na unieruchomioną dziewczynę, która wręcz kipiała ze wściekłości. Zagryzła mocno zęby, te aż zatrzeszczały, poczuła rosnącą w sobie agresję zaplątaną w potężną energię. Aktywowała ostatni poziom pieczęci, ryknęła na całe gardło promieniując prawdziwą furią. Zza jej pleców wyrosły dziwne twory, w których poczęła kumulować się energia (Misairuchakura). Miała prosty plan - zniszczyć to białe coś i dorwać te babsko które śmiało tknąć Yoshiego. Właściwie pragnęła zniszczenia każdego wroga w najbliższym zasięgu, była wygłodniałym łowcą, który w głowie miał wyłącznie szarżę i destrukcję. Jeśli jednak nie zdąży wykonać Misairuchakurę, wtedy pozostanie jej unik w postaci odskoku.


Poziom
Przeobrażenie

Opis Ostatni stopień przemiany w której kolor ciała użytkownika zmienia się na czarny. Następuje gwałtowny przyrost siły oraz wytrzymałości. Członek szczepu Jūgo staje się prawdziwą maszyną do zabijania, która nie rozróżnia przeciwników od sojuszników. Na tym poziomie użytkownik może również dowolnie manipulować swoim ciałem, tworząc ze swoich kończyn śmiercionośne bronie.

Wymagania
Dziedzina klanowa na randze A

Bonusy
Bonus Siły
+60

Bonus Wytrzymałości
+80

Bonus Chakry
+75%

Inne Brak kontroli nad swoim zachowaniem. Użytkownik wpada w prawdziwą furię i myśli jedynie o zniszczeniu każdej żyjącej istoty w pobliżu niego.



Nazwa
Misairuchakura

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 55% | D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 17% | S: 15% | S+: 5%

Dodatkowe
Wymaga dziedziny klanowej rangi A

Opis Brutalna i zarazem niezwykle potężna technika, najprawdopodobniej najsilniejsza z tych dostępnych użytkownikom transformacji natury, a co z tym idzie - wymaga trzeciego poziomu Senninka, najwyższego dostępnego. Po aktywacji trzeciego poziomu techniki z ciała użytkownika wyrasta duża ilość dyszy, które zaczynają gromadzić chakrę w postaci sporych, świecących kul. Po osiągnięciu odpowiedniego stopnia, energia zostaje uwolniona w postaci potężnego promienia, a właściwie całej serii pocisków - zajmują one spory obszar i poruszają się z ogromną prędkością, przez co uniknięcie ich graniczy z cudem.
[/quote]
Inoue
 

Re: Tsubasa

Postprzez Yoshimitsu » 14 gru 2016, o 00:12

To co zaczynało się dziać na tym polu walki powoli przytłaczało Czerwonego Króla. Ale wszystko w swoim czasie... Kiedy to aktywował swoją iluzję, liczył na jej efekty. Był niemal pewien, że uda mu się zyskać przewagę dzięki temu, ale coś poszło nie tak jak przewidywał. Przeciwnicy byli wykwalifikowani w walczeniu z użytkownikiem Genjutsu. Jedyne co przez moment wiedział, to huk jaki rozległ się nieopodal niego, a zaraz po tym odleciał kilka metrów w tył szorując twarzą po śniegu. Czym prędzej zaczął się podnosić, okazało się, że obrażenia wyswobodziły go z iluzji lub trafił poza jej zasięg? Nie wiedział jak to określić, z racji że przy pomocy Sharingana powinien wyjść z niej. Był na siebie wściekły, przegrywał z kimś kto potrafi niemal to samo co on... Jego wzrok machinalnie zaczął szukać Inu. Odetchnął, kiedy zobaczył ją w dobrej formie. Jej prawie nic nie było, natomiast on musiał liczyć się z coraz większym bólem, który narastał z kolejnymi sekundami walki... Obrażenia rosły, przeciwnicy atakowali, a on nie mógł nic zrobić. Nigdzie nie widział Shi, ten jakby rozpłynął się gdzieś.
Nagle dostrzegł jak chakra Inu zaczyna się burzyć, została złapana w iluzję! Pięść zacisnęła się przebijając naskórek. Na jego twarzy nie było już uśmiechu, który dawał znak rozkoszowania się walką. Był wściekły, że znów przed jego oczyma, jego ukochana zostaje ranna, znów ktoś próbuje ją zabić... Dostrzegł narastającą mroczną chakre Rudowłosej, wiedział już, że wyswobodzi się z iluzji, ale tym samym leciał na nią jakiś stwór stworzony z gliny. Widać w nim było chakre, która był zabita. Wytwór jakiejś osoby... A następnie głos Shi, rozrywający jego cały umysł. Już wiedział co się stało. Zaczynał rozumieć, że Shi był klonem, który wybuchł. Dlatego jego chakra była bardzo dziwna, nienaturalna. Wściekłość mieszała się w nim niczym czarne chmury z niebieskim niebem. Jego ślepia otworzyły się szerzej, wiedział już co się zaraz stanie. Będzie powtórka, znów będzie wybuch, ale tym razem chakry jest o wiele więcej, będzie silniejszy!
-Inoue! Uciekaj! -nawet nie pamiętał kiedy ostatni raz wypowiedział jej pełne imię... A teraz mogło być to ostatni raz, kiedy ta go słyszy. Wściekła kobieta chciała zmieść twór przy pomocy swojej techniki, natomiast on... Co mógł zrobić? Znów wpadnie w iluzję? Nie jest tak wytrzymały jak ona... Myśli zaczynały go niszczyć od środka... Znów poczuł się bezsilny... Jak w walce z Hisato.
Musiał jednak coś zrobić. Zaczął składać pieczęci by przygotować kawarimi z czymkolwiek... Ciałem martwych najemników. By ewentualnie uniknąć ataku. Ale co dalej... Kiedy tylko Inu zniszczy twór, powstanie wybuch... Postara się dorzucić bombę dymną by osłonić Inu przed zasięgiem wzroku przeciwników.

Shar lvl 3 dalej

Kawarimi znasz
Yoshimitsu
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości