Tsubasa

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Tsubasa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 19 wrz 2018, o 21:33

Shiga był niebywale wdzięczny Chise, że ta postanowiła go nie sabotować w jego pokoj0wyc hzamiarach, w jego próbach załatwienia wszystkiego bez zbednego rozlewu krwi, choć w tym przypadku pewnie byłoby to zbędne rozlanie... podpalenie ogniem. Bo to, że jedynym rozwiązaniem w sytuacji kryzysowej będzie śmierć od napalmu jest pewne. Czy tam ognia, wylepiającego swoją formą wszystko co do najmniejszego szczegółu...
Głęboki wdech. Nie wolno ci myśleć o ogniu. NIE wolno ci myśleć o ogniu. Ilekroć będziesz myślał o ogniu tym mocniejszy będzie Strzyga i tym większe ryzyko, że się zerwie. A nie chcemy by się zerwał. Jeśli strzyga się uwolni to nic nie zostanie z tej wioski i z jej mieszkańców, ich oprawców i wszystkich w zasięgu kilku mil.
O tak. Strzyga jest głodny po tym, jak został stłamszony i spętany w Kami no Hikage. To mu się DEFINITYWNIE nie spodobało i to wróci, w końcu zbierze swoje żniwo. Shiga liczył cichutko, ale jednocześnie szczerze i z całego serca, że starzec postanowi wreszcie mu wszystko ładnie wyznać. Bez zbędnych ceregieli, bez pierdolenia od rzeczy, krótko i na temat powie kto z kim jak i dlaczego.
I wreszcie będzie można przejśc do mordobicia.
-Nie jest wiele dla wioski, wiele dla grupy. Tak jak powiedziałem. Może jak jesteście tacy chętni do rozstania się z tymi pieniędzmi, mówiąc, ze to niewiele, to oddacie je mi, a ja wymorduje waszych oprawców. Brzmi jak plan? Nie. Bo boicie się zemsty. Jeśli raz, drugi, trzeci zostaną odparci i pokonani to przestaną przychodzić o ile nie są samobójczymi cepami którzy mają gdzieś swoje życie i dobro i chcą po prostu zginąć. A nie sądze, że tak jest. Męczy mnie ta rozmowa. Poprzedni lider Uchiha? Inna para kaloszy. Odsunięty od ludu, wycofany, zdystansowany, zabity z ręki swojego przybocznego. Znałem obu osobiście. Nie ma porównania najmniejszego do szanownej Katsumi-dono dlatego proszę byś wziął to pod uwagę, starszy Tsubasy. - Mnich zaczął rozcierać skronie. Udawanie poukładanego przez zbyt długi czas zaczynało mnichowi działać bardzo na psychikę. Do tego stopnia, że mnich był gotów teraz naprawdę przejśc do sposobu mordowanie aż któryś powie prawdę... Ale na swoje szczęście postanowił starzec coś więcej powiedzieć.
-Nigdy nie zarządali jeszcze. Nigdy nie zrobili nic gorszego JESZCZE. W końcu się rozpasą i zaczną robić gorsze rzeczy. Nie bądź ślepy, wy się zgadzacie na krzywdzenie was. To jak z gotowaniem żaby. Wsadzasz żabe na zimną wodę i podgrzewasz, żaba kiedy zorientuje się, że jest gotowana to woda już niemalże wrze, a żaba nie ma wtedy już siły uciekać. Tak to wygląda. Dajecie sie powoli gotować, aż będziecie całkowicie na ich łasce i niełasce. Boicie się, chcecie pozostać ich niewolnikami?! Cholera jasna.
Mnicha roznosiło. Zaszczękał zębami krzesząc iskry. Postanowił odejść od tłumu, z Chise, na bok. Dopiero gdzieś na środku wioski, wiele metrów od nich, Shiga zaczął oddychać nieco bardziej spokojnie, w powolny wyluzowany sposób.
-Masz racje. Nic nie wiemy. Jedyne co na razie możemy zrobić to poczekać na bandytów. Złapać jednego chociaż z nich żywego. Nawet jakby reszta uciekła. Dokładnie obejrzeć... A potem okaleczać i leczyć iryo by nie umarł aż powie nam wszystko co tylko ma w głowie. Muahaha. - Mnich wybuchnął śmiechem, a Chise nie mogła pewnie wiedzieć czy mówi poważnie czy nie.

On w sumie też nie wiedział czy mówi poważnie czy nie. Tak czy siak...

-Możemy przeczekać gdziekolwiek. Albo podmienić się henge za beczkę. Albo za inny kamień. Albo kurwa podpalić całą wioskę, przyjdą bandyci i się zdziwią, będą myśleli, że mają konkurencje, a my będziemy z haraczem w drodze do Kaigan. Co ja pieprzę. - Mnich padł na kolana przy bramie, przyciskając głowę do ziemi i prosząc o natchnienie Jashina.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Hikari » 21 wrz 2018, o 23:36

~ Zabawa w detektywa ~
Misja rangi C 32/45+
Chise oraz Shiga




Dyskusja trwała w najlepsze, no można tak powiedzieć. Ostatecznie udawało się odbyć tą rozmowę bez składania ofiar z całej wioski. Starszy człowiek, może nie był niesamowicie wygadany, ale wciąż chociaż był w stanie coś powiedzieć. No powiedzmy, o ile te informacje są prawdziwe. W tym było parę zdań drażniących dwójkę przybyszów. Takich spraw nie można zostawić płazem, druga strona musi przekonać się o naszej racji. Tak działa natura większości społeczeństwa. Nie inaczej w przypadku Shigi.
- Nie wiem jaka jest Katsumi-dono to prawda, ale od paru lat nikt nam nie chciał pomóc. Jak ktoś spróbował to przegrywał zazwyczaj, a my mieliśmy tylko gorzej. Żyjemy dość godnie, ale czasem boimy się obcych. Jesteśmy w miejscu, przez które podróżuje mało osób, bo się nie opłaca. Ziemie są byle jakie, ale dla nas wystarcza. Wyrobów mamy niewiele, na okolice przejdzie, także zazwyczaj na wóz do miasta. Dość godne życie też da radę wieść. Po prostu jesteśmy przewrażliwieni po wizycie czarnych z muru. To było bardzo nietypowe.
Lekko pokręcił głową słysząc jednak odchodzące słowa Chise.
- Jak wam się poszczęści bandyci będą chcieli nas za tą wizytę ukarać. Ostrzegę tylko, że często oni się zmieniają, a niektórych można nie odróżnić od podróżników.
Co można o tym myśleć? Mimo, że z wsią było zdecydowanie coś nie tak, to może większość była spowodowana przypadkiem, albo staruszek próbował jakoś zwieść tą dwójkę? Możliwe. Po wyjściu z wioski, zdecydować się mogli czekać, ale ile to potrwa? Cóż najbliższego wieczora, ani nocy to się nie powiodło. O ile mieli zamiar tyle wytrwać, albo to była prawdziwa brama. Ktoś mógł kłamać i podać odwrotny kierunek, ale czy on rzeczywiście to robił. To jest największe pytanie.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1881
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Chise » 22 wrz 2018, o 22:08

Godne życie. GODNE ŻYCIE. Czy oni pamiętali co znaczy godnie żyć? Bez strachu, bez zamykania się w domach przy każdej wizycie obcego? To nazywali godnym życiem? Dziewczyna zmieliła w ustach przekleństwo. Naprawdę, testował jej cierpliwość pod każdym kątem. Jednak.. To co dopowiedział na końcu zwróciło jej uwagę. Uniosła brwi, zdziwiona, po czym nachyliła się w stronę Shigi, by powiedzieć mu swoje spostrzeżenie w miarę dyskretnie.
- Pamiętasz, mijał nas ktoś, kiedy tu szliśmy. Strasznie się zaczął spieszyć kiedy nas minął - mruknęła do niego znacząco. Czyżby niechcący im jakiś ślad podrzucił? Nie była tego pewna.. Ale jakiś trop to był. Na razie jednak ruszyli w stronę bramy.. Która niczym się nie wyróżniała. Rozejrzeli się chwilę, ale niczego nie zauważyli, a czekanie.. Czy był sens czekać? Skoro nie wiadomo kiedy się zjawią to równie dobrze mogą założyć tu obóz i czekać cały miesiąc. Nie wyglądało to obiecująco i dziewczyna była niezbyt zadowolona. Ściągnęła maskę i pomasowała skronie, wzdychając głęboko.
- Nie wiem co robić. Nie ma sensu czekać, ale nie możemy porzucić misji w połowie. Musimy coś zrobić - przygryzła wargę, rozmyślając - Nie ma co przyciskać mieszkańców, to chyba nic nie da teraz.. Możemy poszukać śladów tego kupca, którego mijaliśmy. Jest błotniście, a droga jest niewiele używany, ślady powinny pozostać - zaproponowała, wzruszając ramionami. Na chwilę obecną nic lepszego na myśl jej nie przychodziło.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Przy pasie 7 wakizashi, maska, kabura na udzie i torba
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1324
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Tsubasa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 24 wrz 2018, o 21:26

To nawet nie byłaby ofiara z całej wioski. To byłaby zwykła masakra. Shiga nie chciałby się za nich modlić, ani ich składac. Oni nie byli dobrzy, ani źli. Nie byli szarzy, by warto ich było eksterminować czy czarni duchem by oczyszczac ich ogniem albo na krwawym tronie Jashina... Oni po prostu byli i egzystowali, godzili się na odebranie im wolności, na to, że byli tłamszeni. Było im obojętne to, że cierpią ale mogą zmienić swój los. Nie udało się kilka razy i zamiast próbować dalej zarzucają próby i godzą się na coś złego. Dla Shigi... Cóż, Shiga najchętniej przyrównałby ich do grzybów. Ich egzystencja przypominała ciutek trochę pieczarki. Po prostu są, żyją, żrą, srają, umierają. Oddają swoje dobra, nic nie stanowią, nic nie zmieniają. Grzybowi jak to tylko całkowicie, bezapelacyjnie i boleśnie możliwe. Albo coś na wzór pleśni...
Ważne było, że nie chcieli pomocy, nie chcieli pomóc... chcieli dalej grzybować po swojemu. Shiga przyjął rady starszego i odszedł z Chise na bok.
Dopiero mogli po odejściu dalej porozmawiać.
-Owszem. Kiedy zmierzaliśmy do wioski ktoś na nasz widok, a nie ukrywajmy, nie wyglądamy jak chłopi tylko jak wojownicy, zaczął się śpieszyć aż za mocno. Cholera, że to przegapiliśmy... Ale dziad nam podsunął teraz dobry trop, mamy za czym podążać. - Mnich westchnął zły na własną głupotę. Nie, to była... skrajna głupota. Gdyby nie to, że dziad to powiedział, a Chise zauważyła, on by to puścił mimo uszu.
-Okej. Proponuje podążać za nim, szukając śladów. Jak to ostatecznie nic nie da, to wyruszymy do Katsumi upewnić sie, czy te listy są od niej... A na końcu plan C, zabijać mieszkańców jeden po drugim, aż się zaczną kończyć i zeznawać. Żart. Chociaż kurde...
Po tych słowach Shiga udał się w stronę wyjścia z wioski i tam, idąc w stronę z której przyszli, zaczął wypatrywać śladów. Doskonale pamiętali w którą stronę i skąd jechał, jakby od wioski... Trzeba będzie podążyć za nim, może prosto do siedziby skurrr.synów.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Hikari » 27 wrz 2018, o 04:30

~ Zabawa w detektywa ~
Misja rangi C 35/45+
Chise oraz Shiga




Słońce będące po deszczu powoli sprawiało, że teren wysychał. Ślady jednak były dość widoczne, zresztą przez jeszcze kawał drogi z pamięci mogą podróżować w kierunku ostatniego miejsca spotkania wozu. Wtedy po minięciu dwójki shinobi od Uchiha gwałtownie przyśpieszył i wydał się dość podejrzany w tym wszystkim. Lepsze sprawdzenie czegoś takiego niż czekanie miesiąc w namiocie czy karczmie, a nóż się ktoś zjawi. Podróż mimo wszystko trwała i trwała, aż w pewnym momencie idąc już dłuższy czas ścieżką w lesie można było zobaczyć coś w tym momencie powiedzmy spodziewanego. Wóz nie skręcał do żadnej kryjówki złoli, po prostu stał pusty z dwoma przyczepionymi do drzewa końmi. Na nim leżał wcześniejszy kupiec, drętwy niczym martwy. Brakowało tylko jakiejkolwiek krwi, dlatego po zbadaniu ciała można było ocenić, że jest nieprzytomny. Czy próba cucenia go jest czegokolwiek warta w tym momencie? Lekko późnawa pora, bo niedługo będzie słońce będzie uciekać ci może przeszkadzać w poszukiwaniu, z drugiej strony to też ostatnia okazja na wyruszenie za czymkolwiek. Przecież ktoś zabierając cały ten sprzęt musiał za sobą zostawić jakieś ślady, w lesie zasłoniętym przed promieniami słonecznymi wciąż było lekko błotniście.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1881
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Chise » 27 wrz 2018, o 10:18

Droga nieco się dłużyła, ale wciąż byli pełni motywacji. Nie chcieli odpuścić tego tak łatwo, nawet jeśli trop, który podejmowali był co najmniej niepewny i nie dawał żadnych pewnych punktów oparcia. Mieli tylko słowa i swoje przeczucia.. Ale to i tak było lepsze od wątłej nadziei jaka trzymałaby ich w wiosce w oczekiwaniu na bandytów. A jednak okazało, ze choć częściowo mieli rację - a dokładniej w tym, że wyruszyli jego śladem, bo cała reszta niezbyt składała się w całość. Chciałoby się krzyknąć - wreszcie! Wreszcie jakieś ich działania nie spełzły na niczym i dotarli do czegoś! Oczywiście, to nie tak, że ucieszyła się z tego napadu i tego, że znaleźli pusty wóz i nieprzytomnego woźnicę.. Ale ożywiła się z pewnością, przyspieszyła nieco kroku i wskoczyła na wóz lekko. Pochyliła się nad nim, sprawdzając oddech i przyłożyła palce do szyi, chcąc wyczuć tętno. Nie znała się na tym za dokładnie, jednak to, że powinna je czuć wiedziała. Okazało się, że żył.
Postanowiła jeszcze na szybko go obszukać, szukając.. Czegoś przydatnego do ustalenia kim jest. Albo do znalezienia jakis obrażeń. Może oberwał w głowę? Chise nie zamierzała tego zaniedbywać, bo jeśli nie miał żadnych obrażeń, mogło to wskazywać na udział czakry w tym, a bandyci shinobi zawsze byli twardszym orzechem do zgryzienia. A na dodatek powoli się schładzało, co bezbłędnie wskazywało na to, że kończył się im dzień. Zwróciła się więc do Jashinisty.
- Widzisz jakieś ślady? - skoro sprzętu nie było, a wóz został, znaczy że musieli go zabrać inaczej, jakieś oznaki tego powinny być. Zawahała się jednak, słysząc twierdzącą odpowiedź.
- Może ty idź za śladami póki jeszcze jest jasno, a ja spróbuje go ocucić? Jak mi się nie uda, to dołączę do ciebie niedługo - zaproponowała racjonalne, jej zdaniem, rozwiązanie. Jednak jeśli Shiga miał inny pomysł, chętnie go wysłucha. Może nawet będzie lepszy niż jej?
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1324
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Tsubasa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 27 wrz 2018, o 17:58

Tam gdzie wcześniej pogoda była mocno nieciekawa, ziemia miękka i konie kopytkami ryły jednak dość wyraźnie dla normalnego człowieka... tak teraz wysychało i utrwalało tropy. No, ślady, bo tropy to to jeszcze nie są. Wyruszenie za woźnicą który zwyczajnie mógł się przestraszyć dośc poważnie wyglądających, upancerzonych ludzi w bronie dość niebezpieczne i dość widoczne... Ale mógł też mieć coś na sumieniu i nie chcieć spotkania z shinobimi. Na dwoje Jashin wróżył. Wyruszenie więc za nim było naturalnie bardziej obiecującym pomysłem niźli podróżowanie po omacku albo czekanie jak dupa na sranie w namiocie przy bramie. Tak, to mogłoby być miłe, bo może poświęciłby trochę czasu na dobranie się bardziej do serduszka Chise... Bo ich związek, jeśli można to tak nazwać, krążyć niebezpiecznie blisko sfery starego małzeństwa - A gdzie etap miziania i szaleńczej miłości?!! Bo co, jak ma sto lat to mu już nie wolno? A wolno i chuj, za przeproszeniem!
I opłaciło się dywagowanie. Dotarli do wozu, pełni przejęcia, pełni nadziei, że wreszcie znaleźli cos, co ładnie im powiąże wątki i powie co robić...

A tam trup.

Chise wskoczyła na wóz, Shiga zagwizdał. Chise sprawdziła trupa, a tam...

Jednak nie trup.

Ogłuszony koleś. Ktoś wziął i wyczyścił dotychczas pełne wozy. Bandyci biorą haracz z tego, co ludzie sprzedają na wozach. Rabowanie wozów mija się z celem. Prędzej wóz napadli dzicy, chcący mieć pieniądze na jedzenie i przydatniejsze rzeczy. Shiga zgodnie ze słowami Chise postanowił poszukać śladów. Skoro mężczyzna żyje, to Chise spokojnie sama może z nim porozmawiać i się dowiedzieć czegoś. Dla niej dzień czy noc obojętne... A dla Shigi nie.
-Widzę którędy mogli iść. Błoto utrwala. - Powiedział Shiga, przeglądając okolice wozu. Jeśli zobaczy wyraźne głębokie ślady około ludzkie to pewnikiem tamtędy podróżował ktoś objuczony skradzionym z wozów sprzętem.
-Okej. Uważaj na Siebie, kochanie. - Wyrzucił z Siebie Shiga prędko, jednym karabinowym dialogiem monologiem i ruszył ciut szybciej niż powinien do lasu. Ogólnie.... To celem jest wyszukiwanie śladów i podróż nimi. Iść po nich. Szukać złodziejów. Już po kilku metrach Shiga wpadł na światły pomysł. Złożył trzy pieczecie i zmienił swoją aparycję na tę należącą do kupca przy użyciu henge. Będzie dużo mniej podejrzany i mniej chętnie będą go chcieli zaatakować. Skoro nie zabili tylko ogłuszyli to mieli powód i udawanie kupca to może być świetny pomysł...
Więc Shiga szuka śladów, aż znajdzie coś ciekawego.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Hayami Akodo » 29 wrz 2018, o 15:17

MISJA DLA CHISE I SHIGI RANGI B (GRUPOWA)
"And the crow once called the raven black"
37/67


Obrazek


CHISE


Mężczyzna, którym się zainteresowaliście towarzyszko Chise, leży jak byk na wozie. No ewidentnie leży, co do tego wątpliwości nie ma, krwi też nie ma, więc wniosek wypływałby jeden: został co najmniej zamordowany.
Na szczęście jednak tak nie jest - nasza ofiara leży bezradnie, to fakt, lecz jak najbardziej żywa. Jest to średniego wzrostu, starszy już, siwiejący mężczyzna z czarną brodą, odziany w nie pierwszej już mody, choć dobre w sensie technicznym ubrania, utrzymane w neutralnych kolorach. Na wozie nie ma właściwie nic, wszystkie pakunki, rzeczy, które mógł przewozić, zostały zrabowane. Pozostawiono jedynie jakiś poszarpany kawałek papieru, który leży obok głowy ofiary. Wydaje się, że jest to fragment jakiegoś listu, w połowie przepalony czy też zniszczony, i urywający się jakby w połowie. Brzmi on następująco:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Na tym list się, niestety, kończy. Jak zauważyłaś, jest spisany z pomocą tradycyjnie pędzelka i atramentu, a pismo i atrament różnią się od tego, którym spisano liściki do Was - to ewidentnie inna ręka, inne narzędzia pisania, na pewno widać po odstępach i interliniach, że pisała to jedna osoba. W kieszeniach mężczyzny, o ile zdecydowałaś się je w ogóle przeszukać, nie ma nic istotnego - parę ryou, szpulka z niebieskimi nićmi, ołówek i w sumie wszystko.



SHIGA


Poszedłeś dalej, pozostawiając Chise samą z nieprzytomnym mężczyzną i wozem; czy to była rozsądna decyzja? Dla wielu mogłaby być nie, bo w końcu ona jest ślepa - ale nie, od początku wiedziałeś, na co ją stać, widziałeś w niej jakiś potencjał, nie była typową przeszkodą , karą od Amaterasu za grzechy. O nie, drogi Szyszko, Ty dostrzegłeś w Chise coś więcej - i widząc to, co było niewidoczne dla oczu, postanowiłeś wrócić do etapu "miziaj mnie kurła", kiedyś to było, kiedyś to były czasy!
Zauważasz ślady stóp, niewielkich, ewidentnie kobiecych stóp. Po jakimś czasie dołączają do nich ślady stóp męskich - wielkich, olbrzymich, większych znacznie nawet od Twojej nogi, są tego dwie pary. Trzy osoby, to by się zgadzało.
Ale w gęstwinach krzaczków znajdujesz coś, czego stanowczo nie powinno tam być.
Pędzelek, wciąż usmarowany w atramencie, i pusty zbiorniczek na atrament. Ówże atrament wyciekł już dawno ze zbiorniczka i teraz czerni liście krzewu oraz podłoże, tak jakby uciekający porzucili go w pośpiechu...albo zostawili celowo? Nie wiadomo. To pewne, że udało Ci się to znaleźć, a ślady wiodą głęboko w las.
Bardzo głęboko.
Las staje się ciemny, niegościnny i splątany, wąziutkie, pełne kamieni ścieżki chwilami rozbiegają się w różne strony lub w ogóle znikają, nie ma też tu żadnych zwierząt --- wróć. Przed Tobą przebiegają sarny z małymi, spłoszone, wystraszone, cętkowate jak z obrazków w książeczkach dla dzieci. Cienie słońca, które coraz bardziej zniża się ku zachodowi, padają między drzewami na trawę, gdzieniegdzie połamane pnie, a jeśli odbiłbyś nieco w prawo, dostrzegłbyś, że prawą stronę masz absolutnie i kompletnie zablokowaną przez pozwalane drzewa. I niemal na pewno nie jest to legalny wyrąb, albo działał tu minister Szyszka kappa ,albo ktoś celowo zablokował Ci drogę w tą stronę - bo drzewa wyglądają na młode i nie powalone piorunem ani żadną ciężką i niespodziewaną chorobą.

No więc co teraz...?
Ostatnio edytowano 30 wrz 2018, o 08:38 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 971
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Tsubasa

Postprzez Chise » 29 wrz 2018, o 20:05

Pokiwała powoli głową na słowa Shigi. Co prawda wiedziała, że jest błoto i że musieli zostawić w nich ślady, ale skoro postanowił ją poinformować.. To dobrze. Marszczyła brwi na jego ostatnie słowa.
- Jakoś nie pamiętam stania się czyimś kochaniem, Shiga - powiedziała jeszcze do niego skwaszona kiedy odchodził, po czym pokręciła głową i zabrała się za swoje zadanie.. I napotkała list. Chise, śledząc palcami ślady atramentu, odczytywała powoli znaki pozostawione na papierze. Czytanie nigdy nie było dla niej łatwą sztuką, wymagało skupienia i zastanawiania się nad każdym znakiem, aby na pewno nie przegapić żadnego pociągnięcia pędzelkiem. Pod tym względem oczytywanie listów było łatwiejsze kiedy były spisane ołówkiem, które zostawiał wyraźne wgłębienia, ale i tak się dało przy odpowiedniej dozie czasu i cierpliwości. Na szczęście oba zasoby miała.
Treść list pokrywała się z tym jakie informacje dostali, więc pokiwała powoli głową. Dalej przeszukała go dokładniej, ale nie znalazła nic ciekawego, usiadła więc i odetchnęła.
- No, kolego. Czas na pobudkę - powiedziała do nieprzytomnego, a więc właściwie bardziej sama do siebie, a potem przystąpiła do działania. Najpierw zawołała go, potrząsając nim delikatnie za ramiona. Jak nie pomogło, zaczęła mówić głośniej, poklepując go po twarzy, najpierw delikatniej, potem trochę mocniej. Jak nie pomogło, krzyknęła potrząsając nim. Potem westchnęła sfrustrowana i podrapała się po głowie.
- Uparty człowiek - mruknęła, marszcząc brwi. Wpadła na jeszcze jeden pomysł, ale był dość.. Brutalny. Zeskoczyła z wozu i zaczęła szukać.. Kałuży. Dokładnie tak. Macała nogą, szukając wilgoci dookoła wozu, to nie powinno być bardzo trudne. Wystarczyła bardzo błotnista kałuża. A jak ją znalazła.. Zamierzała nabrać wody w złączone dłonie, po czym chlusnąć nieprzytomnemu w twarz. A jak nie zadziała, to poklepać po twarzy mokrymi dłońmi.
A jak nie, to nadeszła pora na ostateczność. Ściągnęła faceta z wozu i całego wrzuciła w kałuże. Do tego będzie na niego krzyczeć i targać. A jak nie, to się załamie i usiądzie obok niego na mokrej ziemi. Jak się nie obudzi, będzie musiała go zabrać do szpitala, czyli zaprząc konie do wozu i tam pójść, trzymając konie za uzdę, bo choć była zdolna, to umiejętności powożenia nie miała.
Dużo lepiej będzie, jeśli go jednak dobudzi. Wtedy, po daniu mu chwili na odsapnięcie, przedstawi się, wyjaśni sytuację ("Znaleźliśmy tu Pana nieprzytomnego, mój towarzysz tropi napastników!") oraz sama poprosi o wyjaśnienia i opisanie całego napadu. Każdy szczegół mógł być ważny - wygląd napastników, ich liczba, uzbrojenie, cele, czy to czego użyli by go oszołomić. Koniec końców jednak wyprawi go dalej, by pojechał powoli w stronę miasta i odradzi powrót do wioski, ostrzegając, że nie mają medyka. Sama zaś po śladach Shigi ruszy w las.
Ostatnio edytowano 29 wrz 2018, o 22:34 przez Chise, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1324
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Tsubasa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 wrz 2018, o 22:32

Czekaj co? Jak to stan miziaj mnie coś tam? Nie, Shiga nie miał takich stanów. Nie miewał i już. Ale to, jaki stan dolega Shigiemu, poruszymy jeśli pozwolisz za chwilę, dobrze? Ale najlepiej to przed tym usiądź i naszykuj wiadro. Bo daję słowo, będziesz mogła się porzygac.
Czy zostawienie Chise samej było rozsądne? Tak. Nierozsądne było poruszanie się samemu w las gdzie ryzykujemy spotkanie z grupą nieprzyjemnych ludzi. Tak z ich dwójki to definitywnie Chise posiadała lepsze umiejętności siania. Nie, bynajmniej nie siana gryki czy pszenicy.

Chise nie miała sobie równych w umiejętnościach siania rozpierdolu.
WIęc nie było najmniejszego problemu coby ją zostawić samą. Najgorsze co się może wydarzyć to to, że koleś jest zasadzką. A wtedy wszystkich Chisia wymorduje. Shit happens, prawda? I z tego się jakoś wytłumaczymy. Nie będzie opcji inaczej. Trzeba będzie trochę poczarować, ale Katsumi łyknie masową zagładę ludności okolicznej gdyby co... JAKO WYPADECZEK.

Tak czy siak Shiga zaczął śledzić. I pierwsze co zobaczył, to stopy. Odciski stóp, będąc dokładniejszym nieco. Shiga kucnąl, przyjrzał się, przesunął palcem po śladzie. Kobiece.
Niedobrze. Shiga nie lubił mordować kobiet. Chyba mu się udzielała kosmiczna więź z Akashim...

Na szczęście zaraz pojawiły się kolejne ślady, większe, wielkie, męskie. Dwie pary. Dobrze, będzie kogo zamordować, kobietę będzie można tylko poważnie okaleczyć i ranić. Dla normalnego człowieka to nie była radość, dla Shigi jak najbardziej. Ale tylko wariaci... tak, tak, wszyscy znamy ten cytat.
I nagle coś. W gęstwinie haszczy i krzaczorów jakiś pędzelek? I zbiorniczek na atrament?
Czyli, że Gazo? Te pastuchy co to ich Katsumi przygarnęła? Shiga odkąd dołączył do rodu to miał okazję usłyszeć, że teraz Uchiha mają "murzynów"... Ale to by nie miało sensu, bo oprócz zamiłowania do pędzelków i tuszu to Shiga nie wiedział o nich nic więcej i nie widział powodu dla którego mieliby tu być. Chyba wszyscy są na smyczy, nie? Oby.
Ktoś uciekał, bo rozjebane to było... Shiga powąchał tusz, dotknął go. Sprawdził kolor na swoim bialym pasie. Zapamięta go. Idziemy dalej, a tam co? Sarenki. O kurwa sarenki, jakie fajne. Jeśli się uda to Shiga taś taśia na sarenkę by podeszła, a jak podejdzie to daje jej buzi. Shiga lubi sarenki i małe zwierzątka. No, a dalej co? Połamane pnie. Do przodu chuj dalej w las, jak ta pała przez pole, A na prawo drzewa. A dokąd zmierzają ślady? Shiga stara się wypatrzeć ślady. Jednakże jak się okaże, że śladów nie widać to mnich używając technik elementarnych ninża wejdzie na drzewo najbliżej powalonych drzew by zrobić rekonesans co za nimi. Jeśli drzewa są do tego za cienkie lub za niskie to mnich ta samą techniką wchodzi na samą górę powalonych drzew. Co będzie dalej... Cóż, ważne, że kusza na ręku w gotowości!

Ciekawe co u Chise.
Ostatnio edytowano 30 wrz 2018, o 19:06 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 1 raz
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Hayami Akodo » 30 wrz 2018, o 18:57

MISJA DLA CHISE I SHIGI RANGI B (GRUPOWA)
"And the crow once called the raven black"
39/67


Obrazek


CHISE


Mężczyzna powoli odzyskuje przytomność. Mamrocze coś, masując głowę, jest niepewny siebie, nie wie, co się tu w ogóle dzieje. Na Twój widok podnosi wrzask i próbuje się osłonić. Wyraźnie się ciebie przestraszył i dopiero Twoje wyjaśnienia jakoś tam trafiają mu do przekonania. Słucha Twoich pytań, wreszcie postanawia na każde z nich odpowiedzieć.
Na szczęście nie musiałaś go oblewać błotem, wystarczyło krzyczeć i nim potrząsać. To i tak mało brutalne metody, prawda? Ale cel uświęca środki, więc ciesz się teraz celem, który osiągnęłaś. Tak prosto, łatwo, bez problemu.

- Niewiele pamiętam... - marszczy brwi. - Taka dziewczyna, szczupła, ciemne włosy, ciemne oczy. Pytała mnie o drogę. Potem pojawili się dwaj mężczyźni, zrobiło się ciemno, konie rżały, ja wrzasnąłem...Pamiętam, że zabrali moje wszystko. Moje paczki, zabawki dla mojego synka i córeczki, kimono dla mojej żony!

Siada niepewnie na wozie, rozglądając się, nic nie rozumiejąc. Wreszcie wzdycha. Chyba lepiej będzie dla niego nie rozumieć, a po prostu podziękować i jechać dalej, co?

- Niech was Amaterasu błogosławi za ratunek, ciebie i twojego towarzysza. Jak się nazywasz, panienko? - pyta. Gdy dowiaduje się, że nazywasz się Chise Uchiha, rozpływa się w błogosławieństwach pod adresem liderki Uchiha, Ciebie i Twojego klanu, przy okazji porównując Cię do szeregu bogiń, w tym do boskiej Akane, Klejnotu Bogów jaśniejącego na nieśmiertelnym firmamencie. Wreszcie odjeżdża, zostawiając Ci małe pudełko ("Nie mam wiele, Uchiha-dono, ale zechciej to przyjąć jako wyraz wdzięczności. Tego jednego mi nie zabrali, gdyż dobrze to ukryłem w płaszczu; jest to piękne kanzashi w kształcie kwiatu lilii - miałem je ofiarować mojej żonie, ale ponieważ nie mam pieniędzy, niech zdobi twoje włosy!"), morze błogosławieństw i ciepły uśmiech pełen szczerej wdzięczności. Naprawdę jest Ci wiele winien - ale czy rzeczywiście?


SHIGA


Shit happens, nie happens, dosyć, że się zdarzyło. A skoro się zdarzyło, to znaczy, że masz już glinę, z której możesz lepić jak wielki Sherlock Holmes, możesz już dochodzić do pewnych wniosków.
Jedna z sarenek zatrzymuje się, pozwala Ci się eee...pomiziać, potaśtasiać, no w każdym razie pozwala na okazywanie czułości. Inne zwierzęta uciekają w popłochu jak głupie, pędzą z prędkością strusiów pędziwiatrów, po chwili znikając w gęstwinach drzew. Mimo wszystko nic nie jest wieczne, głaskanie sarenki też, więc i Twoja pieszczoszka ucieka, zostawiając Cię samego z roślinami, naturą i śladami wiodącymi naprawdę daleko.
im głębiej w las wchodzisz, tym bardziej robi się...dziko. To nie jest ten okiełznany, spokojny las, jaki zwykłeś widzieć, tu robi się naprawdę kłopotliwie - zwłaszcza że ślady urywają się jakieś 20 m za pniakami, tak po prostu znikają, no. No nie ma ich. Nijak nie ma.
Ale za to jest coś innego. Kilka porzuconych notek, rozrzuconych tak dziwnie, jakby po okręgu. Czyżby jakaś forma zabezpieczenia? Albo coś innego? Nie wiadomo. W każdym razie notki leżą i są ułożone w nietypowy sposób. Wyczuwasz przy tym mocny zapach kobiety. Tak, jakby poszukiwana przedstawicielka płci żeńskiej była już niedaleko...
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 971
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Tsubasa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 30 wrz 2018, o 21:02

Żarty się skończyły. Fakt, sarenka byłym miłym przerywnikiem. Kiedy tylko podeszła do wyciągniętej dłoni mnicha, ten powoli do niej kucnął i pogłaskał zwierze po głowie, przytulając lekko do ciała. Zwierze jak to zwierze szło ciepła, zwłaszcza, że była dość młoda. W takim chwilach Shiga sobie przypominał, że kłusownictwo było dość dużym problemem na ten przykład w Kaigan, bo w Sogen się nie spotkał. A raczej by o tym wiedział, zwłaszcza, że byłby pierwszy do odstrzału takiego jegomościa. Klik - Trach -> Trup.
Taka była mechanika działania jego broni. Klik, trach, trup. Proste, a bardzo skuteczne. Jeden z lepszych pomysłów mnicha od dawna. Zwłaszcza, jeśli spojrzeć jakie odnosiło efekty w praktyce...
Kiedy zwierzę się oddaliło mnich z dumą poprawił kuszę na ręku. Podpięty bełt z żyłką do szpuli prosił się tylko o zrobienie małego szachermacherku z katonem i spalenie pierwszego skurwysyna który wejdzie mu w drogę. Shiga nie wiedział za kim podąża, czy za, aktualnie oczywiście, bandytami czy ludzikami zza muru... Po przejściu, po pokonaniu zwalonych drzew Shiga wyszedł na przecinkę i dziki las. Coraz bardziej zdziczały, jeszcze trochę śladów... i nagle te się urwały. Ale na nieszczęście atrakcji mimo wszystko nie brakuje. Notki, rzucone po okręgu, bez ładu, składu i powodu. Czyżby wybuchowe notki? Czyżby kolejny raz ktoś sprobówał numeru z notkami wybuchowymi i nagłym ewidentnym trach?
-Wiecie, że na razie jestem na etapie kulturalnej rozmowy? Ale jeśli to są wybuchowe notki, to przejdziemy do etapu okaleczenia. A dalej jest cienka linia i następuje zgon...
Mnich mówił to wszystko bardzo spokojnym, opanowanym głosem. Złożył kilka pieczeci przygotowując kawarimi za najblizszy pniak w odleglości kilku metrów. W dzikim lesie jest sporo takich dobrych elementów. Jak nie skała, to jakieś drzewko i tak dalej... Tak czy siak, z gotowym Kawarimi Shiga podejdzie do notek, przekręci, obkręci, zobaczy zawartość i jeśli któraś nagle zaczyna syczeć to oczywiście wyzwala się kawarimi i ratuje mu dupe.
Ale dla dobra właściciela notek niech to nie będą wybuchowe notki...

Spoiler: pokaż

Nazwa
Kawarimi no Jutsu

Pieczęci
Tygrys › Świnia › Wół › Pies › Wąż

Zasięg Max.
30 metrów

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować przedmiot możliwy do podmienienia

Opis Kolejna pomocna technika, która niejednokrotnie może uratować życie. Otóż jest to technika podmiany która pozwala w momencie ataku podmienić nasze ciało z zawczasu przygotowaną podmianą z beczką, kłodą bądź innym przedmiotem który znajduje się luźno na powierzchni oraz rozmiarami jak i wagą nie przekracza 1 naszego ciała. Kolejnym ograniczeniem techniki jest świadomość nadchodzącego ciosu. Użytkownik może podmienić się tylko w momencie gdy widzi nadchodzący atak. Wtedy tuż przed zadaniem ciosu następuje podmiana i nasze ciało zajmuje przedmiot wcześniej przez nas wybrany do podmiany.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Tsubasa

Postprzez Chise » 30 wrz 2018, o 21:54

Biorąc pod uwagę plany, jakie miała w głowie, facet miał szczęście, że się obudził w miarę szybko i oszczędził reszty. Na początku był wystraszony, widocznie musiał stracić przytomność jeszcze w czasie napadu. Wzburzenie było zrozumiałe, a Uchiha wyrozumiała. Zaczekała na jego uspokojenie przed wypytywaniem.
Opowieść składała się do kupy. Słuchała cierpliwie, nie przerywając, choć po prawdzie opowieść była dość krótka. Nie potrafiła zidentyfikować techniki, przez którą, jak twierdził, zrobiło się ciemno, choć takie sztuczki pasowały do genjutsu. Nie spotkała jednak żadnego tak sprawnego użytkownika tej sztuki, zresztą iluzje z gruntu były dla niej pojęciem dość dziwnym, ponieważ wzrokowe na nią nie działały, a tych pozostałych zdaje się nie było za wiele. Zresztą, choć genjutsu było domeną Uchiha, to nigdy jej nie interesowało. No i teraz masz babo placek.. Miała jeszcze jedno pytanie.
- Wybacz mi, ale by zorientować się w sytuacji przeczytałam ten list. Czy to ci bandyci cię napadli, o których wspomniałeś? - dopytała, gdyż jeśli tak, to sprawa była poważniejsza niż sądziła. Oczywiście oddała mu pismo, w końcu należało do jego prywatnej korespondencji - okoliczności zmusiły ją do przeczytania go, ale nie do dalszego przetrzymywania.
Spróbowała trochę opanować ten potok pochlebstw, bo po prawdzie nic nie zrobiła, jedynie go ocuciła, ale przyjęła prezent. Po części dlatego, że nie chciała go obrażać, jednak głównie dlatego, że była przekonana o tym, że skradzione mienie uda się jej odzyskać, więc mężczyzna stratny nie będzie. Wpięła ozdobę we włosy z uśmiechem i odmachała mu na pożegnanie, później jednak jej uśmiech zgasł. Nałożyła na twarz maskę i zaczęła szukać śladów.
Nietrudno było palcami wyczuć znajome wgłębienia po butach Shigi. Znała zarówno ich rozmiar, jak i rodzaj jakie nosił, były wystarczająco charakterystyczne. Zwłaszcza, że kolejne odciski, na jakie napotkała dłonią, wydawały się damskie i podążały w tą samą stronę. To były zapewne ślady jakie znalazł. Teraz wystarczyło dosłownie wejść w czyjeś buty i to zrobiła. Stanęła w śladach chłopaka, po czym wyobraziła sobie jego krok - dość długie susy wysokiego chłopaka, ale teraz mniejsze, bo szedł uważnie po śladach, zapewne często stawiał kroki, przypatrywał się. Zrobiła więc krok mierząc odległość od śladu do śladu.. I jakoś to poszło. Nogą wyczuwała czy trafiła w zagłębienie po bucie czy nie i zgodnie z tym mogła korygować swoją podróż w jego stronę.
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1324
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Tsubasa

Postprzez Hayami Akodo » 30 wrz 2018, o 22:28

MISJA DLA CHISE I SHIGI RANGI B (GRUPOWA)
"And the crow once called the raven black"
41/67


Obrazek


CHISE


Dopytując o to mężczyznę, usłyszałaś, że "nic się nie stało, że przeczytałaś, panienko, miałaś prawo. Choć zaraz...przeczytałaś?" Aby uniknąć krępującej ciszy po dojściu do wniosków no tak, niby jest ślepa, na taką wygląda, ale może czytać po wgłębieniach czy cuś...shinobi różne rzeczy potrafią!, mężczyzna szybko dorzucił swoje wyjaśnienia. Nie, to nie byli ci bandyci, to była ewidentnie ta dziewczyna i tamci dwaj...ale przecież to dziwne, bo on ich już spotkał i wtedy wcale, ale to wcale nie atakowali ludzi! Przeciwnie, pomogli mu wyciągnąć konie z wozu i--och, jej, musi już jechać, żona czeka w domu z dzieciakami!
Teraz, stąpając we wszechogarniającą ciszę po śladach swojego towarzysza - kim on właściwie dla ciebie jest, Chise? - zauważasz, że nie ma tu nic. Żadnych zwierząt, żadnych ptaków, pewnie już dawno coś albo ktoś je przepłoszyło.
Ślady prowadzą Cię w tym samym kierunku, w którym poszedł Shiga: dróżka, wąska jak piorun, później dziki i groźny las (może to i szkoda, że ów zmartwiały widok, pusty jak serca niektórych ludzi, cię ominął, Chise?), wreszcie miejsce z notkami. Jak poprzednio, owe skrawki papieru nie wybuchają pod Twymi stopami, nie natrafiłaś na żadną pułapkę, znikąd nie wyskoczyli dzicy Papugowie...ym, posiadacze papug z okrzykami wojennymi, generalnie nic się nie dzieje.
No, może prawie nic.
Ponieważ w pewnym momencie słyszysz jakiś dziwny dźwięk. Nie był to śpiew ptaka, nie był to też odgłos walki. To brzmiało mniej więcej tak, jakby...ktoś krzyknął, ale w dużej odległości od Ciebie, i na pewno nie od strony Shigi, tylko jakby od Twojej lewej strony i od zachodu, gdzieś w głębi lasu, daleko? Echo niesie się bardzo wyraźnie, brzmi to jak:
...zgiń, zgiń, zgiń.
Znajdujesz też drugi zbiorniczek z atramentem i pędzlem, w sumie to nawet wdepnęłaś w ten rozlany atrament - ktokolwiek go porzucił, uciekał w naprawdę wielkim popłochu.
Albo celowo pozostawiał ślady, by zwabić Ciebie i Shigę w pułapkę, przy okazji rzucając podejrzenia na tych przeklętych ludzi zza Muru.

SHIGA


Kimkolwiek są twórcy tej "pułapki", chyba nie zamierzają ci robić na złość. Żadna z notek nie okazuje się wybuchowa, kawarimi nie było potrzebne. Śmierć w taki sposób byłaby zbyt prosta, zbyt oczywista, zbyt...normalna - bo w sumie tyle śmierci już widziałeś, że zdążyłeś się przyzwyczaić, co? Sam ją zadając, patrzyłeś na swoje krwawe dzieło, inni zabijali na twoich oczach, robiąc to, co zwykła robić ludzkość - bezmyślnie niszczyć wszystko. W tym zasoby.
Ale well, nie o zasobach miała być ta historia, prawda...?
Ślady prowadzą dalej. Jeszcze dalej, jakieś 300 metrów dalej. Nagle potykasz się o kamień, cholerne, małe, podstępne gady utajone w trawie! Naprawdę Jashin musiał ukształtować ten świat właśnie w ten sposób? By rzeź była karmą dla potworów, pożywieniem dla jego wiernych, krew winem, a chlebem ciało - jak w tych wszystkich naiwnych wierzeniach?
Ale owo potknięcie się daje efekty - po dłuższej chwili przyglądania się chaszczom, w które dzięki kamieniowi omal subtelnie nie wyrżnąłeś, dostrzegasz (dobrze zamaskowane, ale jednak widoczne dla Twych oczu) zejście.
Dokąd ono prowadzi...? Tego nie wiadomo. Ale może to być kryjówka - albo ludzi zza Muru, albo bandytów. Jedno z dwojga, tertium non datur czy coś w tym zakresie.
Nieopodal znajdujesz bardzo wyraźny - i bardzo świeży - ślad stopy dziewczyny oraz fragment chusteczki lub czegoś innego, w każdym razie fragment czerwonego materiału. Ta czerwień jest bardzo wyraźna...Podobna do krwi. Jasna plama na sielskiej zieleni, gorzkiej dzikości lasu, której nie potrafimy ujarzmić, nawet posiadając od bogów liczne moce...
Jest cicho. Może nawet aż za cicho, zważywszy na okoliczności. Znikąd nie dobiegają żadne dźwięki ani głosy, jakbyś nagle został jedynym człowiekiem na tej planecie, ostatnim ocalałym po wielkiej apokalipsie.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz, Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie...
...jedynie nicość.


Cóż, chyba właśnie tak wygląda nicość, co? Ukryta pod pozorami, chłodna i beznamiętna.

________________________________________________________________________________________________________
Jeśli któreś z Was zechce zejść na dół, to: popylamy tutaj.
W razie chęci eksploracji lasu zapraszam tu!
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 971
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość