Polanka w środku lasu

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 24 cze 2019, o 20:49

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."



Czy już wspomniałam że dziewczyna paliła się ze stresu? Tak, płonęła ze stresu i można było to zauważyć gołym okiem. Ogniki szalały na jej zestresowanym ciele co chwilę przypalając już nie tak delikatną skórę dziewczyny. Zetsumei nie mogła wypowiedzieć żadnego słowa, poza wcześniej wypowiedzianymi słowami. Bała się.. W momencie kiedy mężczyzna skupił całą uwagę na dziewczynie ta ponownie schowała się za ogromnym drzewem, wsłuchując się w słowa mężczyzny. Słusznie mógł założyć, że mogła być złodziejką która chciała pozbawić go części jego dobytku, lecz tak nie było. Była przerażona słowami które wypowiedział.. Czy to był właśnie ten moment aby usunąć się w cień? Zejść ze sceny? Nie wiedziała czy dobrze robi, próbując złapać jakikolwiek kontakt personalny z mężczyzną. Nie była już tak odważna jak kiedyś w kiedy dorastała. Ręce oraz ciało dziewczyny całe drżało ze wstydu i strachu. Strachu o własne życie.
Naglę dziewczyna pod wpływem silnego impulsu postanowiła zrobić coś, czego mogła później żałować, ale żyje się przecież raz prawda? Zebrała w sobie jak najwięcej energii którą jeszcze miała a następnie wybiegła za drzewa w dość dynamicznym ruchu, ukazując całą swą posturę a także aparycję.
- Znam Cię! Uratowałeś mi życie! Kiedyś na trakcie ! Nie miała okazji nigdy Ci podziękować za to! Więc robię właśnie to teraz w tej chwili ! Wykrzyczała w stronę chłopaka, zatrzymując się jakieś 10 metrów przed nim. Miała nadzieję że młodzieniec nie zaatakuje jej w momencie w którym podczas energicznego zrywu wybiegła za drzewa, ponieważ zgodnie ze słowami nieznajomego z łatwością by ją dogonił. Zwykła nie lekceważyć przeciwnika, więc uznała to jako prawdę.
- Nie mam zamiaru Cię okraść ani zaatakować! Chciałam tylko podziękować ! Wykrzyczała na drugim wdechu a następnie zamilkła czekając za reakcję mężczyzny. Miała nogi jak z waty. Trzęsła się dość mocno, aż w pewnym momencie po prostu wypuściła metalowe ostrze które trzymała w dłoni. Jeśli mężczyzna postanowi ją zaatakować to było już po niej, ponieważ nie miała nawet jak się teraz bronić. Nie sądziła że jej żywot może skończyć się na jakieś polanie..
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 24 cze 2019, o 22:02


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Shiga z kolei nie płonął. Wcale, a wcale. Co prawda dookoła jego ciała płonęły iskierki. W dużych ilościach. Mógl robić je naprawdę długo. Nie był zbyt wymagające, już nie - i jednocześnie - już nie przy jego nowonabytych umiejętnościach mieszania czakry. Które stały się znacząco bardziej doskonałe... I przy okazji dodały mnichowi tylko jeszcze więcej pewności Siebie i powodów do bycia zadufanym, pewnym swoich umiejętności bucem. Tak, definitywnie można nazwać Shigutkiego bucem. To znaczy, w większości przypadków, nie zawsze jest taką małą paskudką, która się wywyższa nad innymi. Kiedy skończył jedną technikę i opanował proste ciosy, postanowił przejść do czegoś bardziej skomplikowanego. To znaczy, pod względem może ruchów i samego ułożenia ciała, a nie szeroko rozumianego skomplikowania w nauce. Taijutsu w tak podstawowych założeniach było jednak przeraźliwie banalne. Dlatego mnich teraz postanowił zajać się inną techniką. Zabawniejszą. Tak jak poprzednia polegała praktycznie tylko na wymachiwaniu rękami jak małpa, to ta technika wymagała od użytkownika skoków. A jakby tego było za mało w tej niedoli, to wymagały skoków przed Siebie - Z WYPROSTOWANĄ NOGĄ! No nie, tyle rzeczy na raz to Shiga nigdy nie robił. Dlatego teraz wcale nie wyskakiwał jak małpka, nie robił przewrotów i nie kopał powietrza. Kilkukrotnie - kilkukrotnie - kilkunastokrotnie. Jak małpka. Wyskok do góry, cios, kop, te sprawy. I tak na okrągło. A dziewcze dostawało tam spazmów za tym drzewem, jak nakręcone. Po kilku kopnięciach na wyprostowanych girach, jak po nastu próbach Shigutki wreszcie wyskoczył - w górę i z wyprostowaną w powietrzu nogą, zyskując siłę od własnego pędy przy wyskoku - poleciał z takim lotniczym kopnięciem prosto w stronę dziewczyny i wylądował przed nią. Tak, ten nasty kop to był pierwszy kop który Shigiemu wyszedł tak, jak tego potrzebował. Był szybki, silny i bardzo mocny bo Shigutki miał mocne nogi. Tak czy siak - wylądował przy tej śmiesznej dziołszce, co to właśnie w wielkich emocjach wyznała Shigutkiemu, że go zna i że uratował on jej życie na trakcie. I, że nie mogła mu podziękować.
Shigutki wysłuchał uważnie słów dziewczyny i nieco mrużąc oczy, przysunął się do niej, będąc teraz oddalonym jakieś trzy centymetry od jej ciała swoim ciałem - i wpatrując się w nią, próbując powiązać wątki. Głos totalnie nic mu nie mówił. Nic, a nic. A twarz? Hmm... Zaczął się drapać po brodzie i widać było na jego twarzy skupienie.
-Czekaj. Kiedyś znalazłem kogoś podobnego do Ciebie. Na ziemi, wycieńczonego. Spoconego i śmierdzącego, a przy tym posiadającego błędny, zamglony wzrok. Nie kontaktowałaś. Pamiętam, że miałaś jakieś zbagatelizowane rany, które człowiekowi dobrze wypoczętemu i najedzonemu raczej by nic nie zrobiły, ale to u ciebie to by się długo babrało. Pamiętam, że niosłem cię na rękach w bezpieczne miejsce i oddałem własne pożywienie. Nawet pamiętam do dziś. Curry. Mała strata, zbyt korzenne w smaku jak dla mnie. - Wyrzucił z Siebie po wszystkim, po całym tym długim zastanawianiu się kim jest ta dziewczyna.
-Zabawne. Wiesz, że jestem Jashinistą, prawda? Zabijam ludzi by składać ich w ofierze. By być wiecznie młodym i nieśmiertelnym. A jednak było w tobie coś tak radośnie bezbronnego i proszącego o zaopiekowanie się. - Mnich przeciągnął sie, odwracając wzrok. Nie lubił o tym mówić. - Od tamtego czasu spotkałem wielu ludzi, którzy, będąc na moim miejscu, pewnie by cię dobili, albo najpierw kilka razy zgwałcili na różne sposoby. Można powiedzieć, że miałaś szczęście trafiając na drapieżnika z poczuciem litości. - Dodał na sam koniec, wyczekując reakcji dziewczęcia.


Nauka techniki taijutsu: Dainamikku Entorī rangi D



Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 25 cze 2019, o 13:19

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."



O tym, że Zetsumei jest zestresowana całą tą sytuacją mógłby zobaczyć ślepiec gołym okiem. Tak, dało się wyczuć ten stres w powietrzu. Mężczyzna cały czas ćwiczył jakieś wygibasy, lecz dziewczyna zbytnio nie zwracała uwagi na to co robi.. do pewnego momentu. W momencie w którym ten pojawił się tuż przed nią.. Dziewczynę lekko zszokowało.. Dziewczyna wycofała się od razu, depcząc swoje metalowe ostrze.. Niestety stres nie sprzyja utrzymaniu równowagi.. I bęc. Zet wylądowała na swych pośladkach. Starała się cały czas nie odrywać wzroku od nieznajomego w momencie w którym ten opowiadał jej historię jak kogoś uratował.. Zdecydowanie to była Zetsumei.. W oczach dziewczyny można było zobaczyć przerażenie a także w pewien sposób fascynację historią którą opowiedział. Dziewczyna nawet nie zauważyła, że zaraz po upadku miała nieco rozszerzone kolana, zaś spod jej sukienki delikatnie wystawała jej bielizna.. Zorientowała się dopiero po czasie a następnie spaliła się niczym burak. Zacisnęła kolana a także położyła swe dłonie na sukience.. Teraz wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa sprawiało jej trudność.
- Nie gap się tak na mnie ! Wykrzyczała w stronę chłopaka. Miała nadzieję że ten nie zauważył tego co się przed chwilą wydarzyło, ponieważ już płonęła niczym żywa pochodnia, a gdy ten jeszcze skomentuje ten fakt to cała polana zapłonie. Spali się ze wstydu. Głos mężczyzny bardzo uważnie docierał do uszy dziewczyny. Był on naprawdę bezpośredni w tym co mówił.. - To mnie uratowałeś. Odpowiedziała, teraz dość cicho, tak jakby mamrotała coś pod nosem. Wstydziła się chłopaka. A także się go bała, przerażał ją samym sobą oraz słowami które wypowiadał.
- Jeśli myślisz że będę się przed Tobą płaszczyć i Ci służyć w zamian za udzieloną pomoc to zabij mnie, w ramach ofiary dla Jashina kimkolwiek on jest.. Dziewczyna bała się mężczyzny, ale miała także swój honor, który był również a można by nawet cenniejszy niż jej własne życie. Zetsumei cała się trzęsła ze strachu i stresu. Dlaczego ona za każdym razem pakuje się w takie kłopoty.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 cze 2019, o 14:50


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Nie widział, żeby była zestresowana. Pot zraszający czoło, jakaś gęsia skórka, ciary. Ogólny wygląd prezentujący się, jakby dziewczę nie było dorosłą kobietą tylko słabiutką, przywiędniętą osiką, co to wiatr nią rzuca na prawo i na lewo. Byo to nawet całkiem śmieszne, całkiem czarujące. Tak pół na pół, między rozbawieniem, współczuciem, a lekką... irytacją. Bo dziewczę przyniosło ze sobą stanowczo więcej emocji niż Shiga w ogóle by sobie życzył. Jeśli idziesz do lasu to po to, by sobie odpocząć od ludzi, grzyby pozbierać, jakiegoś jelonka po mordce pogłaskać. A tutaj jakieś dziewcze, co to próbując chodzić pokazuje światu, że jest na etapie rozwojowym dwulatki i czasem się jeszcze przewraca jak chodzi. Kiedy dziewczyna poleciała na tylek, prezentując to, co mama kazała przed chłopcami chować, stanął nad nią, postępując krok dalej z bardzo charakterystyczną miną.
Spoiler: pokaż
Obrazek

Pokazywanie mu swoich majtek, rozkładając przed nim nogi w drugiej minucie ich odnowionej teraz cudownie znajomości, po tym jak ta zamarła przed wieloma księżycami, po tym jak Shiga po prostu jej nie zabił - a mógł - i jedynie udzielił podstawowej pomocy, wierząc, że widzi dziewczynę ostatni raz w całym swoim życiu. Kiedy dziewczyna spaliła buraka, zdając sobie sprawę gdzie mnich się gapi z lekkim rozbawieniem malującym się coraz wyraźniej na jego mordce, Shiga zagwizdał cicho pod nosem.
-Jak na kogoś, kto się błąkał bez celu, to posiadanie TAKIEJ bielizny jest dość ekstrawaganckie. Nie tańsza byłaby rolka bandaża? - Spytał skrajnie pragmatycznie, odciągając pasek swoich lnianych spodni i pokazując dziewczynie samą górę bandażowego, materiałowego obwiązania, jakie mu służyło za bieliznę w kwestiach higienicznych i termicznych. Odsunął się o kolejny krok po czym sam klapnął na tyłek, równając swój poziom wzniesienia w dyskusji z jej poziomem. Wyciągnął ręce do tyłu, przeciągając się ku słońcu jak spragniony jego promieni słonecznik. Ale dziewczyna musiała dalej coś jęczeć.

Dlatego złożył kilka pieczęci i jedną, sprawną techniką usmażył ją w imie Jashina jak skwarkę. Nieodwołalnie - nadszedł jej czas zginąć i nie zawracać więcej głowy niebezpiecznym ludziom.

Żarcik.
-Gdzie, w wypowiedzi o tym, że przypomniałaś mi, że rzeczywiście kogoś uratowalem i, że w sumie miałas szczęście, dopatrzyłaś się rozkazu do płaszczenia się i usługiwania? - Prychnął donośnie, kładąc się całkowicie na plecach i wpatrując w niebo. - Kochanie, nie takie kobiety jak Ty chciały mi usługiwać. - Trochę blefował, fakt, że na dłuższa metę, podczas wyprawy na Kaigan, gdzie poznał pewien kult, była ta barmanka, co postanowiła mu zapłacić za to, jak zajął tłum swoimi szantami, poprzez wzięcie w opiekę jego włóczni i wypolerowaniu grota tejże włóczni. Dobrze, że Shiga uzmysłowił jej, że dopóki nie wypłucze dokładnie gęby czymś mocnym to jego męskość nie znajdzie się w odległości mniejszej niż trzydzieści centymetrów od tej wylęgarni zła i mroku. Kiedy kobieta poszła - poszedł i Shiga, w siną dal, postanawiając nie pojawić się tam nigdy więcej.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 25 cze 2019, o 16:03

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."



Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? To pytanie zaprzątało głowę biednej Zet. Dlaczego ona ma talent do pakowania się własnie w takie sytuację, których nie powinno być na dobrą sprawę. Zastanawiała się bardzo długo, nie potrafiła utrzymać kontaktu wzrokowego z nieznajomym oraz jej twarz cały czas była czerwona od wstydy. Dziewczyna nie miała zamiaru komentować słów a tym bardziej, to miał zamiar zaraz jej pokazać Shiga. Wyobrażała sobie naprawdę różne złe scenariusze, więc po prostu odwróciła wzrok, delikatnie olewając to przedstawienie. Następnie mężczyzna usiadł sobie przed nią.. i coś tam zaczął bełkotać.. Na początku dziewczyna nie zwracała uwagi na niego, po prostu nie mogła na niego patrzeć, lecz z czasem ukradkiem zerkała, do momentu w którym po prostu się przełamała, zapominając całkowicie o sytuacji która miała przed momentem. Jednak coś tam dochodziło do głowy dziewczyny, ale biało włosy nie mógł się powstrzymać od komentarze, który był sarkastyczny. Dziewczyna już w sumie, zrobiła to co chciała zrobić czyli podziękowała mężczyźnie za udzieloną pomoc, lecz było coś w nim magnetycznego, coś co przyciągało dziewczynę do niego, a przynajmniej w jego towarzystwie czuła się bezpieczna. Nie wiedziała ile jest prawdy w słowach które wypowiadał, lecz w pewien sposób przekonał ją, a także utwierdził w myśleniu.
-Dlaczego mi pomogłeś? Opowiedziałeś mi że zabijasz i składasz ofiary, dlaczego mnie oszczędziłeś? Dziewczyna zastanawiała się nad tym również dość mocno, ponieważ nie miał żadnych powodów. Więc chciała usłyszeć od chłopaka powód dlaczego ten zlitował się nad nią.
- Ja również posiadam unikatowe umiejętności.Powiedziała dość krótko, nie lubiła się nimi chwalić, ale co jej szkodziło, w każdej chwili mogła stracić swoje życie.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 cze 2019, o 17:17


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Wyduszenie z Siebie, przez Zetsumei, odpowiednich słów okraszone było przeraźliwą ilością czerwienienia się, ochów, achów, sapnięć i tym podobnych anomalii pogodowo-społecznościowych. Dziewczyna zachowywała się jakby właśnie po kryjomu uprawiała z kimś ostry, sensualny seks z tym całym wstydem jaki ją rozpalał i doprowadzał do bycia czerwoną, zgrzaną i spaloną jak burak kulką. Tylko ten ktoś musiałby być niewidzialny. Shiga dwa razy upewnił się, patrząc świdrującym wzrokiem na dziewczynę, czy aby na pewno nie potrzebuje ona ratunku przed gwałtem z ręki niewidocznego albo nie dostaje właśnie udaru. Bo w sumie objawy by się zgadzały...
-Dlaczego dzik sra w lesie. - Zaczął Shiga w odpowiedzi, nieco kryptycznie. Nie wyjaśniając nic a nic. Pytanie było stosunkowo proste, prawda? Dlaczego jej pomógł. Proste, ale kurcze, w sumie, aż tak proste, że nie powinno być w ogóle zadane. Tak zwane pytanie retoryczne, tylko na taką formę zasługiwało.
-Dlaczego wiatr płyn... tfu, wieje? Dlaczego woda płynie? Takie są prawa natury. Tak działają zwierzęta, fauna, flora i zjawiska na naszej pięknej ziemi. Jestem łowcą. Drapieżnikiem. Nie padlinożercą. Ktoś mnie zaatakuje, jest godnym przeciwnikiem, ale zginie w starciu - składam go w ofierze, z szacunku. Ktoś zrobi coś potwornego, zabijam go i składam w ofierze, z litości, licząc, że Jashin na swym krwawym tronie go oczyści po śmierci. - Zaczął kręcić dłonią kółka w powietrzu, ale i to mu się znudziło. Przeturlał się bliżej do dziewczyny. Sprytnym i bezczelnym ruchem pociągnął ją za nogę i położył się na niej głową.
-A co to za sens zabijać kogoś, kogo znajdujesz rannego i potrzebującego pomocy? Byłaś bezbronna. Mogłem wykorzystać, zabić. Ale co to byłaby za przyjemność? Żadnego wyzwania. Żadnego spełnienia. Dużo zabawniejsze było zobaczenie, czy uda ci się przeżyć mimo złego stanu. I oto, z małą pomocą, jesteś. Opowiedz mi coś o Sobie. I o swoich umiejętnościach. Żyjesz dzięki mnie, więc możemy uznać, że twoje życie jest moje. - Po tych słowach zerwał się na równe nogi i rozciągnął.
-Chyba, że chcesz walczyć o swoje życie. Walcz o nie. Nie bądź słaba. - Skinął wzrokiem na swoją broń, która leżała przy niej. - Możesz jej użyć. Albo swojej własnej. Nie będę używał nic, prócz własnego ciała, żeby mieć wyzwanie. - Wybuchnął śmiechem. Dziewczyna mogła zrozumieć, że doskonale się bawił... To propozycja była jak najbardziej szczera. - Udowodnisz mi tak, że nie uratowałem cię na marne. - Dodał, z zawadiackim uśmiechem na zębiastej mordzie.

Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 25 cze 2019, o 18:45

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."

Dziewczyna nie spodziewała się takiej odpowiedzi ze strony nieznajomego. Opowiedział jej trochę dlaczego zlitował się nad nią. Zet mogła śmiało wyciągnąć wniosek, że Shiga należy do osób którym zabijanie sprawia przyjemność. Ze słów które wypowiedział, można śmiało również wywnioskować że po prostu kochał to.. Co jeszcze mocniej przerażało dziewczynę. Ta postanowiła milczeć, słowa mężczyzny nieco uspokoiły drążącą kobietę, lecz chwilę później znów zalała ją fala stresu. Przez fakt co białowłosy zrobił. Działo się to na prawdę zbyt szybko aby dziewczyna mogła zareagować w jakiś sensowny sposób. Koniec końców głowa Shigi wylądowała na jej udzie. Białowłosy mógł czuć jak nogi jej się trzęsą i nie było to zbyt miłe uczucie, gwarantuje. Zet ponownie zaczerwieniła się, ale jednak coś w niej się zmieniało. Czyżby adaptowała się do takiego stanu rzeczy? Nikt nie był w stanie wyjaśnić tej kwestii, nawet ona sama. Spoglądnęła tylko swoimi szkarłatnymi oczyma przez moment na oczy Białowłosego, łapiąc z nim krótki kontakt wzrokowy a następnie odwróciła wzrok patrząc przed siebie. Słuchała dalszej opowieści.. uważnie, przysłuchując się każdemu słowu które wypowiedział. Dla niego uratowanie życia dziewczynie było formą zabawy, a mianowicie testu. Nie mógł sądzić że kiedykolwiek ponownie się spotkają, a jednak świat jest zbyt mały i się udało. Dziewczynie nie zbyt podobało się co mówił i chciała jak najszybciej pozbyć się jego głowy ze swojego ciała ponieważ było to dla niej nienaturalne. Na całe szczęście on sam postanowił odpuścić i przejść w nieco inną pozycję.
- Dla Ciebie to tylko zabawa tak? Nie czekając na odpowiedź dziewczyna również podniosła się z ziemi. Stanęła przed ciężkim wyborem, ale uważała że to co robi będzie słuszne. Jak już wcześniej sama wywnioskowała i czuła że mężczyzna jest ponad jej poziom, nawet jeśli miała by z nim walczyć na śmierć i życie to zrobiła by to ponieważ już taka jest. Nie lubi sobie odpuszczać.
- Po pierwsze, nie ważne co byś mi zrobił. Moje życie należy tylko i wyłącznie do mnie więc nie masz prawa przywłaszczać sobie go. Odpowiedziała dość agresywnie, można było zobaczyć zmieniające się emocję. Shiga był świadkiem, jak szybko Zet zmienia się emocjonalnie.
- Podziękowałam Ci za uratowanie życia. To powinno wystarczyć, ale skoro chcesz się czegoś od mnie dowiedzieć. Uznajmy że wtedy będziemy kwita. Odpowiedział już nieco spokojniejszym głosem, ale nadal można było usłyszeć delikatne napięcie.
- A więc zacznijmy od podstaw. Nazywam się Mei. Lecz nie lubię jak ktoś się tak do mnie zwraca. Więc mów mi Zetsumei. Imię to zostało mi nadane przez ojca, zaś znaczenie tego imienia to "Rozczarowanie" bo tym właśnie byłam w oczach mojego ojca. Były to słowa zgodne z prawdą. Ponieważ właśnie w oczach swojego ojca była tylko środkiem do celu. Środkiem który pozwolił by mu osiągnąć jakiś cel, o którym Mei nie miała zupełnie pojęcia.
-Przez większość życia byłam kompletnie odizolowana od świata zewnętrznego. Nie miałam dzieciństwa, nie miałam przyjaciół. Nie bawiłam się z rówieśnikami. Jedyne co miałam to brutalne treningi. Odpowiedziała delikatnie odpinając swój gorset przy szyi. Podniosła głowę, ukazując paskudną bliznę której z początku nie było widać, jeśli ktoś dobrze się nie przyjrzy.
- Pamiętam tylko przemoc i ból. Od niedawna podróżuje po świecie. Nie mam domu, ponieważ nawet nie znam nawet swojego pochodzenia.. Następnie zapięła swój gorset pod szyją i przeszła do rozpinania jednego z rękawów. Podciągnęła nieco biały materiał, a oczom nieznajomego mogło ukazać się wiele blizn po ugryzieniach. Dziewczyna miała pogryzioną praktycznie całą dłoń.
- A to wszystko dla tego! Powiedziała unosząc nieco dłoń do gry, nie wyjaśniła Shidze o co chodziło, lecz pewnie zaraz zapyta Następnie spojrzała mu prosto w oczy a następnie rzuciła
- Teraz Twoja Kolei.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 cze 2019, o 19:52


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Dla Shigi to już się, będąc ze sobą całkowicie szczerym, wszystko rozstrzygnęło. W momencie w którym dziewczyna stanęłą na proste nogi - dopiął swego i osiągnął swój cel. Jednak, żeby zbytnio nie uprzedzać faktów, dajmy sobie chwilę i zacznijmy od początku. Nie przejmował się tym, że dziewczyna mogła uważać go za mordercę. Taki był jego cel. Chciał się pokazać z jak najgorszej strony jak to w ogóle możliwe. Chciał poznać jej reakcję, nauczyć sie jej limitów. Kiedy ratował jej życie - na dobrą sprawę była nikim. Ot, przeszkodą przy drodze, o wartości nie wiele większej niż przydrożny głaz. Mógł równie dobrze wbić jej nóż w gardło i się pomodlić, ale to byłoby nie w stylu Shigi. Nie lubił skrytobójstwa, bo ono zazwyczaj zakładało brak kontaktu z celem - A jak tu ocenić, czy ktoś jest biały, szary czy czarny? Jak ocenić, czy zasługuje na śmierć czy na życie, jeśli dosłownie nie ma się z nim interakcji? Dlatego zabicie dziewczyny było całkowicie nie w stylu Shigi. Nie mógłby się niczego dowiedzieć, tylko z góry założyć, że była taka, albo taka. A on nie lubił zakładać na zaś. Podobała mu się za to jej reakcja, gdy jego głowa spoczęła na jej udzie. Była zestresowana. I przerażona. Bardzo energiczna. Bardzo emocjonalna. Chyba jednak biel. Nie była zrezygnowana. Nie była... nie zachowywała się w stylu "róbta co chceta". Dobrze. Wtedy by zginęła. A tak, zasłużyła na kolejną, krótką i wątłą szansę. Trzęsła się, bała... A jednak nawiązała z nim kontakt wzrokowy. Specjalnie w tym właśnie momencie ziewnął szeroko, pokazując swój brak uzębienia. Ale, od razu sprostuje - brak uzębienia ludzkiego. Jego szczękę zdobiły stalowe, zwierzęce kły potwora, pasujące do tego kim na dobrą sprawę był. Bestią na uwięzi. Na smyczy, którą sam sobie zarzucił na szyję i teraz przekonywał świat, że trzyma ją jakaś niewidzialna ręka. Podobało mu się, że wstała tak jak i on wstał.

Dobrze, podjęła wyzwanie. A więc jednak biel. Niech żyje. Dopóki nie zszarzeje znowu. Jeśli widząc co chłopak potrafi i wiedząc, że nie ma z nim szans postanowiła stanąć do walki, to znaczy, że jest odważna. Albo głupia. Zostaje się przekonać które bardziej i wtedy ocenimy ostatecznie biel czy szarość.
-O co dokładnie pytasz? O uratowanie cię czy walkę z Tobą? W obu przypadkach odpowiedź brzmi - Tak. Całkowite zrządzenie losu, że byłem tam ja, a nie mający metr sześćdziesiąt wzrostu gwałciciel kanibal. Rzut kostką zadecydował o tym, co się z Tobą stało. Niczyj plan. Wielki chaos. Walka z tobą to też zabawa. Daje ci szansę. Liczę, że mnie zranisz. - Odpowiedział całkowicie zgodnie z prawdą. Postanowił postawić na szczerość. Zasługiwała na tyle, zwłaszcza, że po pierwsze podjęła wyzwanie, a po drugie postanowiła także obdarzyć go zestawem dość ciekawych informacji w formie ciekawostek i anegdot. Zaczął się ostentacyjnie rozciągać, bez żadnej gardy, próbując ją zmusić do zaatakowania sie.
-Dawaj. Użyj broni. Użyj dowolnej techniki. - Zagrzewał ją do walki, jednocześnie chłonąc wszystko to, co dziewczyna może mu przekazać. Zaczęła od frazesów, na zasadzie tego, że jej życie należy tylko do niej i bla bla bla. Od razu wybuchnął śmiechem po tej wypowiedzi. - Życie to walka. Twoje życie należy do tego, kto umie ci je odebrać, a ty nie umiesz się przed nim obronić. Twarde prawa, moja droga. - Jego ton był stanowczy i dość oschły, nie czuł agresji która wręcz sączyła się z jej głosu. Jak małe zaszczute zwierzę, Zetsumei brzmiała jakby chciala go ugryźć i przegryźć mu gardło.
-Marne podziękowanie zapłatą za uratowanie życia, Zetsumei. Marne. - Zmenił głos z stanowczego i dość obojętnego, na zwyczajnie szorstki. Musiał ją podkręcić jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej ją zirytować. Doprowadzić do ostateczności. Tak, jak Akuryo kazał mu zrobić z Numą. Sprawdzić na co go stać. On musiał sprawdzić na co ją stać.
-Och. Smutne dzieciństwo. Brzmi jak początki każdego Jashinisty. Na pewno nie wyznajesz Boga Zabijania i Krwi, co? - Kiedy jednak dziewczyna pokazała bliznę na ciele, opuścił ręce. Widać było, że nieco go to zbiło z tropu. Mruknął coś w stylu "Mógłbym to usunąć", ale zaraz znów odzyskał animusz i uniósł dłonie gotów do walki. Pokazała mu pogryzioną rękę, ale mnich nie wiedział kompletnie o co może chodzić.
Kiedy dziewczyna rzuciła, że jego kolej - on rzucił się do walki. Pojawił się znów przy niej na wyciągnięcie ręki, otwartą dłonią i wyprostowanymi palcami uderzając na oślep w jej bok. Takie... mocne szturchnięcie.
-Walcz, jeśli chcesz coś wiedzieć. Jestem jashinistą. Nie mam na ciele tatuażu, który by świadczył o mojej przynależności do kapłana, co czyni mnie wolnym i samodzielnym. - Zaczął unikać potencjalnie wyprowadzanych przez nią ciosów. - Jestem najemnikiem w Uchiha. Uratowałem cię, bo mogłem. Medyk i użytkownik elementu ognia. A na imię mi... - Wiedział, że gdy tylko powie swoje imię, dziewczyna która się tułała nie ma możłiwości, żeby nie skojarzyć go z opowieści innych. W końcu działający jawnie Jashinista jest trochę jak królewska kurwa. Niby wszyscy wiedzą, że to co robi jest złe, ale robi to w taki sposób, nic nie ukrywając że nie ma jak to wykorzystać przeciw niej.
-Hitsukejin Shiga. - Odpowiedział szybko, kiedy jego dłoń pokryła niebieska czakra. Nie musiał trafić w nią. Nawet nie chciał. Wystarczyło uderzenie w ręke, jakiekolwiek i gdziekolwiek, by jego czakra przeszyła jej mięśnie i doprowadziła do stuprocentowego i całkowitego paraliżu tej ręki, czyniąc ją bezwładną i niesprawną.
-Twoja kolej.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 25 cze 2019, o 20:43

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."

Zdecydowanie Shiga nie należał do osób które są normalne. To Zetsumei mogła potwierdzić i gdyby ktokolwiek ją zbudził w środku nocy i zapytał o to, odpowiedź cały czas była taka sama. Dla niego Zetsumei była jedynie formą rozrywki i zabawy, w której to on dobrze się bawił.. Lecz wewnątrz głos podpowiadał, aby dać się sprowokować, aby pozwolić się ponieść emocją, lecz nie.. Dziewczyna nie miała zamiaru grać w grę, w której tylko i wyłącznie Shiga jest graczem. Przypominało to trochę pole szachowe gdzie pionek miał wygrać z Królową, lecz scenariusz w której Zetsumei jest królową nigdy się nie ziści..
- Nie mam zamiaru grać w Twoją grę. Nie sprowokujesz mnie bym Cię zaatakowała. Nie jestem zabawką którą możesz się bawić. Wypowiedziała te słowa z dość mocnym akcentem. Wysłuchiwała się co chłopak miał do powiedzenia, marne prowokacje nie robiły na niej większego wrażenia. Chciała go poznać, ale nie w taki sposób. Nie sposób w którym to właśnie on kreuję swoją osobę. Może zabrzmi to trochę dziwnie, lecz Zetsu po części podziwiała Shigę.

- Nie, nie jestem żadną kapłanką Jashina.. Nie wiem czym jest ta chora wiara, w boga który każe składać ludzi w ofierze, ale gdybym tylko potrafiła pozbawiłabym każdego kapłana tego splugawionego Boga życia..Powiedziała dość odważnie, nie wiedziała jakie konsekwencje przyniesie jej te słowa, ale wierzyła.. w zasadzie w co wierzyła? Skoro dla Shigi to zabawa. Dziewczyna nawet nie zdążyła zobaczyć zamachnięcia które zostało skierowane w jej stronę. Czyżby pudło? Białowłosy chciał nastraszyć młodą dziewczynę? Nie. Po chwili odczuła efekty tego uderzenia. Czuła jak jej ręka doznaje paraliżu. Próbowała z nim walczyć, lecz nadaremnie. Po kilku chwilach kompletnie straciła czucie w ręce i ta swobodnie zwisła przy korpusie Mei. Shiga z tego co mówił był nieśmiertelny, więc próba zadania mu jakikolwiek ran była bezsensowna... Młodzieniec w dość pokraczny sposób opowiadał o sobie, lecz Zetsu przez to poznawała go lecz nadal nie miała zamiaru grać w jego grę.
- Skoro opowiedziałeś mi coś o sobie no to teraz moja kolei. Od dziecka szkolona byłam w walce wręcz, więc mam pewne doświadczenie w tym kierunku, a także również posługuję się naturą ognia. Odpowiedziała naturalnie, a także zgodnie z prawdą. Nie ukrywała niczego przed nim, choć miała świadomość że ten mógłby zrobić z nią co chce, lecz jak to będzie wyglądać zależało tylko i wyłącznie o Zetsumei.
- Zapewne zastanawiałeś się skąd tyle blizn na moim ciele.. Moje ciało posiada specjalistyczne, jedyne w swoim rodzaju umiejętności leczące... Potrafią wyleczyć nawet śmiertelne rany, a wystarczy jedno ugryzienie.. Odpowiedziała. A na jej twarzy po raz pierwszy pojawił się uśmiech. Może ze względu na to że brak uzębienia które zostały zastąpione w dość specyficzny sposób..
- Powtórzę to jeszcze raz abyś zrozumiał. Nie mam zamiaru grać w Twoją grę, do momentu aż oboje nie będziemy graczami. Odpowiedziała dziewczyna, łapiąc się za niesprawne ramie, delikatnie zasłaniając swój tors.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 cze 2019, o 21:21


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


A jednak znów pojawiają się szare pasma. Nuda. Naprawdę miał nadzieję, że podejmie z nim walkę i będzie mógł się wyżyć. Ale dziewczyna równie szybko co zapłonęła to zgasła. Jak zapałka, gdyby takowe jako tako istniały w obecnej formie. Może pochodnia wrzucona do wody byłaby lepszym przykładem. Dziewczyna po prostu... Rozpaliła siebie i Shigę sobą i swoją aktywnością, a potem wzięła i poszła z dymem, nie podejmując wyzwania do końca i nie podejmując walki. Nuda, nuda, straszna nuuuuda. I nawet, jeśli to była gra, to Shiga chciał grać dalej. Wiesz co byłoby świetnym przykładem takiej jednosobowej gry? Zabawa kota ze swoją ofiarą. Kot gra, przecież, zabawia się i bawi. A ofiara marzy tylko o tym by gra skończyła się szybciej i by nie musiała więcej cierpieć. Czy to oznaczało, że Shiga był bardziej koci niż wilczy? Może. Meow.
-Szkoda. Lubie się dobrze rozerwać. - Odpowiedział jej niemalże od razu, kiedy dziewczę same zaprzeczyło swojej roli zabawki. Nie było powodu, najmniejszego, aby ją teraz bardziej męczyć i się nad nią znęcać. Pewnie jej złość i stanowczość, ten cały mocny akcent, szybko by wygasły i pojawiła by się panika, strach, ból, płacz, katatonia. Nie lubił doprowadzać zabawek do katatonii. Tak jak tego chłopaka w Daishi, bandytę. Zabawka w katatonii sprawiała, że Shiga czuł się jak dziecko które tak mocno bawiło się swoją lalką, że aż opadła jej główka i lalka jest całkowicie bez życia. Zaskakująco szczere i zaskakująco doskonale oddające sytuacje. Była silna, ale to musiało być maską. Nie chciał jej za szybko łamać, bo wiedział, że jak ją złamie to się popsuje i rozpadnie cała Zetsumei. Nie chciał mieć kolejnej zniszczonej zabawki. Wolał powiększać swoją kolekcję. Prychnął, kiedy obraziła Jashina. Z pogardą.
-Nie każe. Oferuje. Życie Shinobi i tak i tak polega na zabijaniu. I tak i tak, czy tego chcesz czy nie. Zabij albo zgiń. A Jashin pozwala czerpać z tego korzyści w postaci nieśmiertelności. Polecam to zjawisko, fajnie jest. - Uśmiechnął się szczerze, pozbywając się w jednej chwili, w jednym mgnieniu oka, całej swojej pogardy. Pogarda była nudna.
Wiedział za to, że on powiedział swoje, więc teraz ona będzie mówiła o Sobie i wypada znów przejść w tryb łaknącego wiedzy chłopca, który z przyjemnością łyka każdą dawkę informacji jaką mu się ofiaruje. Wolił słuchac informacji niż się nimi dzielić.
-Tfu. Nigdy tak nie mów! - Nagle coś w nim pękło. Warknął, obnażając kły. Z jego szczęki posypały się fontanny iskier kiedy zazgrzytał zębami. - NIE posługujesz się ogniem. To sugeruje, że ogień jest twoim sługą. A ogień jest wolny, to dzieło destrukcji, boska wola w żarze. Słyszałaś co ja powiedziałem? Ognia można używać. Służyć mu. A nie "wysługiwać się". To nie jest twoje narzędzie. To wola. - I na potwierdzenie tych słów złożył bardzo szybko kilka pieczęci. Od jego ciała, w tył i na boki, rozlałą się smuga eliptycznego ognia, który w mgnieniu oka urósł tworząc mur i zamykając ich w ognistym okręgu, który wyznaczał granice polany pośrodku lasu. Murem nie do przejścia dla śmiertelnika. Z czystego ognia. W środku temperatura zaczęła się podnosić w strasznym tempie. Chłopak nie utrzymywał pieczęci i nie przelewał za dużo czakry, bo takie... czterdzieści kilka stopni jak najbardziej mu odpowiadało.
-Jestem też kapłanem Hi-No-Ishi. Woli ognia. Ognia który oczyszcza. - Wiedział, ze to co jej pokazał, było doskonałe pod każdym względem. Jego spalona ziemia była jego darem dla świata. Istnym portalem do raju Shigi. Do piekieł. Spokojnie krażąc w miejscu po swojej pięknej krainie ciepła i gorąca wysłuchał rewelacji dziewczyny. Ugryzienia. Leczenie. Czyli była takim... męczeńskim medykiem. Przezabawna umiejętność. Potężna, ale mocno sytuacyjna. Można będzie potem sprawdzić w praktyce jak działa.
-To nie graj. Podziwiaj. Ale nie obrażaj mnie. Na razie obraziłaś mego Boga i Siłę której służę. Nie zapowiada się to najlepiej. - Mruknął z niezadowoleniem, podchodząc do niej stanowczym krokiem. Nie skupiał się na ognistej barierze podnoszącej temperaturę powietrza, będacą ich wielką klatką. A mimo to ona istniała. Co to mówiło o jego umiejętnościach kontroli czakry?

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 28 cze 2019, o 02:03

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."

Dziewczyna zaczęła się bardziej denerwować na Shigę zamiast już się stresować. Pomimo, że ten wzbudzał w niej strach, to zachowywał się jak buc i cham. Dziewczyna słuchała tego monologu i miała ochotę w pewnym momencie walnąć się w czoło, lecz patrząc na to z drugiej strony pomimo tych negatywnych cech coś interesowało ją w tym mężczyźnie. Był na pewno silny, nie można było mu odmówić siły, ponieważ w słowach które wypowiadał zdecydowanie można było czuć tą siłę. Jakby słowa, mogły zamienić się w duchową energię zwaną chakrą, była by to ogromna manifestacja uwolnionej mocy.
- Shinnobi nie muszą się zabijać. Nie muszą sprawiać tyle cierpienia sobie. Nie muszą krzywdzić innych. Robią to bo chcą. Chcą być silni, chcą być władcami, chcąc być liderami własnych klanów, a także by chronić innych. Tych którzy nie są w stanie obronić samych siebie, przed ludźmi których wymieniłam powyżej. Odpowiedziała dość nostalgicznie. Dziewczyna pomimo losu jaki został jej zaprezentowany przez jej własnego ojca, dalej wierzyła, że na świecie są osoby które pragną pokoju. Pragną czegoś więcej niż tylko chęć zabijania. Następnie młodzieniec dość mocno się oburzył na temat słów które wypowiedziała Zetsumei. W jego słowach można było usłyszeć gniew, który został zmanifestowany przez technikę Katonu. Dziewczyna zrobiła ogromne oczy w momencie kiedy ogromne ściany ognia pojawiły się wokół nich, temperatura zaczęła się podwyższać. Robiło się zdecydowanie gorąco.. Czterdzieści stopni bądź więcej, dziewczyna nie była w stanie określić jak gorąco było, ale zdecydowanie temperatura wzrastała cały czas, pot zaczynał się pojawiać na całym ciele dziewczyny..
- Chcesz spalić nas czy cały ten las razem z polaną? Zapytała się, lecz doszło do niej że mężczyzna już wcześniej wspominał, że jest nieśmiertelny więc wyjście bądź odwołanie własnej techniki nie będzie dla niego żadnym problemem. Zetsu wiedziała że nie ma aktualnie żadnych możliwości aby uciec z tego miejsca, więc była skazana na łaskę Shigii. Obłędnego kapłana który zlitował się nad nią kiedyś...
- Zabijesz mnie za własne zdanie ? Domyślam że zabijasz z znacznie mniej istotnych powodów. Naucz mnie jak kreować ogień według własnej woli. Odpowiedziała Zetsumei. Chętnie łaknęła właśnie takiej wiedzy.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 28 cze 2019, o 16:20


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Ogień był tylko pokazem. Ostatecznym testem, którego dziewczyna nie zdała, a wręcz - uwaliła go ponosząc sromotną porażkę. Mówi się szkoda, nie wszystkim jednak są dane sukcesy. Za każdego zwycięzcę musi także istnieć jeden przegrany. W tej relacji jasnym było, kto jest kim. Shiga znów wygrał, bo Shiga zawsze wygrywał. Smutne, że dziewczyna nie znała zasad gry, zanim w ogóle do niej postanowiła przystąpić. Ale, ze wszystkiego można wyciągnać naukę. Mówi się przecież nawet, że co cię nie zabije... To spróbuje jeszcze raz, bez wątpienia.
I fakt, manifestował ogromną moc w każdym swoim słowie, w każdym swoim nawet najdrobniejszym i pozornie najmniej znaczącym czynie.
-Błąd. Shinobi to drapieżnicy. Zabij albo zostaniesz zabita. Siłą jest to, że możesz zabić i możesz powstrzymać zabicie. Silna jesteś wtedy kiedy rządzisz śmiercią. To następuje dopiero, kiedy rozumiesz, że musisz zabijać. - Nauka, która została mu przekazana bardzo dawno temu, a której musiał się szybko nauczyć i przyswoić.
Widział, że dziewczyna się męczy. Odszedł na chwilę od niej, będąc odwróconym złożył pieczęć. Sto dwadzieścia stopni na obrzeżach. Kilka, kilkanaście sekund i dziewczyna osłabnie. Po tym od razu przerwał technikę i zbliżył się do dziewczyny z pełną prędkością, najpierw uderzając kolanem w brzuch by dziewczynę oszołomić, a kiedy padnie na ziemie, jeśli by się nie udało to po kolejnych kilku ciosów na odlew, aby nie pozbawić jej jednak przytomności.
-Obraziłaś Jashina. Obraziłaś ogień. Obraziłaś mnie. A teraz domagasz się nauki. Zasłuż. Zostawię ci bardzo sympatyczną pamiątkę, kochana. Jeśli mnie znajdziesz i przekonasz, żebym ją zabrał to będę cię uczyył. Mam podpowiedź. Tablice ogłoszeń. Jeśli gdzieś dzieje się coś wielkiego to pewnie tam jestem, ha. - Zaśmiał się, pokrywając dłonie czakrą. Jego celem było ni mniej ni więcej bardzo skuteczne pozbawienie dziewczyny świadomości.
Dłonie pokryte czakrą Ranshinsho wycelowane w głowę dziewczyny mają zapewnić jej bardzo długi i sympatyczny sen... A potem? Się zobaczy, co zostanie dziewczynie odebrane, a co zostanie jej dane.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 28 cze 2019, o 18:26

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."

Chcąc czy nie chcąc dziewczyna wiedziała że igra właśnie z żywiołem, żywiołem które nie jest w stanie opanować w łatwy sposób, żywiołem który gdyby chciał mógłby ją pochłonąć w całości, strawić i wypluć. Tak też właśnie się stało, ponieważ następstwa jakie miały miejsca utwierdzały dziewczynę w przekonaniu, że Shiga jest osobą nie obliczalną. Ciągle gra i ciągle się bawi, a Zetsu w tym momencie była jedną z jego zabawek.. Choć dziewczyna twardo stąpała na nogach, to w tym momencie wszystko co wokół niej się działo było zupełnie po za jej kontrolą. Wszystko działo się naprawdę zbyt szybko, zbyt szybko by Zet mogła w jakikolwiek sposób zareagować. Teraz będzie musiała się mierzyć z konsekwencjami czynów oraz słów które wypowiedziała. Shiga ostrzegał ją dwukrotnie, lecz ta nie posłuchała, nie zważała na wypowiedziane przez nią słowa co doprowadziło do sytuacji jaka miała miejsce teraz. W głowie dziewczyny pojawiło się jedno zasadnicze pytanie, a mianowicie dlaczego? Dlaczego obrót jak błahej sprawy, jak podziękowanie za ratunek przerodził się w istne piekło. Metaforycznie a także naprawdę, ponieważ temperatura wokół wzrastała bardzo szybko. Od razu dziewczyna mogła odczuć ją a także zanim wypowiedziała jakieś słowa to została oszołomiona. Padła na ziemię, będąc jeszcze przytomna, słyszała tylko głos białowłosego oraz szalejący ogień. Niewiele z nich rozumiała. Ból w klatce piersiowej promieniował, odbierając dziewczynie oddech. Wysoka temperatura również to utrudniała złapanie oddechu. Czuła się w tym momencie tak jak wtedy, kiedy była bezbronna, nie mając żadnych szans na wygraną. Mowa tutaj o jej pierwszym pojedynku z bratem w którym przegrała sromotnie. Zetsumei próbowała resztkami sił podnieść się, lecz ciosy zadane przez białowłosego uniemożliwiały jej jakikolwiek ruch. Była po raz kolejny skazana na łaskę Shigi.
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 cze 2019, o 19:46


Sometimes I feel like I'm all alone
A long... a long way... from home
Who's got a shoulder when I need to cry
I feel restless and I don't know why
Cry for help, but still feel alone
Like a motherless child along way from home
Lord I'm lost I can't find my way
I'm dealing with the struggles in my day to day
My soul is weak and I wanna be strong
I try to run away but I've been running too long


Pozbawienie dziewczyny przytomności było kluczowe jeśli chciał osiągnąć swój cel. A raczej jej cel? A może ich cel? Wszystko zależy całkowicie tylko i wyłącznie od punktu widzenia. Ona po prostu musi zrozumieć że jej cel pokrywa się z jego celami. Chciała nauki to będzie nauka. A nic tak nie uczy jak sytuacja krytyczna. Wiedział, że robi jej niezła kumulację. Sam palacy ogień był w stanie pozbawić tak delikatna dziewuszke przytomności. Tak definitywnie nie musiał jej jeszcze do tego tłuc. Sam ogień oraz czakra z ranshinsho by wystarczył. No Shiga miał definitywnie skłonności do przesady. Temu przestraszył na śmierć prawie temu z kolei gardło wygryzł... Tak. Shiga czasem przesadzal. Czy teraz też przesadził? Ciężko powiedzieć. Ważne było to, że jak dziewczyna straciła przytomność, Shiga wykorzystał pas że swojego kimona i koszule by spętać dziewczynę. Gdy ją spętał, powiesił ją na drzewie kilka metrów nad ziemią, że skrępowanymi dłońmi. Pod nią z gałęzi z lasu usypał solidny stosik. Taki prawie że stosik całopalny. A potem z połamanych bardzo metodycznie i systematycznie ułożył solidną ścieżkę. Kilkanaście metrów. Po ten usiadł na samym końcu tej drewnianej ścieżki z patyków, sianka i listków suchych. Jeden z gałęzi podpalił jedną z najlepszych i najprostszych technik. Czekał, bawiąc się ogniem aż dziewczę się obudzi. Zwłaszcza że już zaczynała wierzgać.
-Zeeeetsumei. Nie śpij. - Dzieliło ich piętnaście metrów. On, siedzący spokojnie na ziemi obok początku drewnianej trasy, ona wisząca kilka metrów nad ziemią nad stosem całopalnym. - Zetsumei. Chciałaś uczyć się władzy nad ogniem. Masz okazję. Wisisz nad stosem. Jak dojdziesz do siebie podpale ścieżkę. Masz jakieś pół godziny. Potem ogień dostrze do stosu i cię usmaży.
Zaśmiał się radośnie, mimo jej tragicznej sytuacji. Podrzucił płonąca szczapke do góry.
-Katon można uwolnić tylko i wyłącznie przy użyciu pieczęci. Ja potrafię bez. Albo się tego nauczysz i przepalisz linę, zyskując władze nad ogniem... Albo udowodnisz, że nie jesteś godna nauki. I spłoniesz żywcem. - Zaśmiał się po raz kolejny. Ta sytuacja była strasznie rozkoszna. Mógł ją zgwałcić. Skrzywdzić. Okaleczyć. To było zdecydowanie zabawniejsze.
-Moglem cię skrzywdzić na wiele sposobów. Ale to ogień zadecyduje o twoim losie. Albo uwolnisz go ze swojego ciała, albo pochłonie on twoje ciało. Wdech. Mieszasz czakrę. Myśl o ogniu. O nienawiści która do mnie czujesz. Może się uda. Czas start.

Po czym rzucił szczapke podpalając ścieżkę z drewna. Paliło się szybciej niż planował. Może to nawet kwestia minut?
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2617
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Zetsumei » 29 cze 2019, o 21:09

Obrazek

"Człowiek zniesie każdy rodzaj bólu, ale wstyd... Wstyd potrafi pożreć go w całości."

Dziewczyna nie miała pojęcia co się działo z jej ciałem przez taki długi czas. Nie śniła ponieważ ostatnio nie ma praktycznie snów. Nie wiedziała zbytnio co Shiga zamierza, jeśli już cokolwiek zamierzał. Tuż przed tym jak zemdlała, zastanawiała się dlaczego? Z letargu wybudził ją głos białowłosego, który przez moment słyszała przytłumionego. Tak jakby znajdowała się pod wodą, a ktoś z powierzchni do niej krzyczał. Dziewczyna zanim ogarnęła co się tak naprawdę działo, to minęło sporo czasu. Ogień zaczął się już palić, na początku wpadła w panikę.
- Dlaczego to robisz?! Puść mnie. Ogień cały czas podążał w stronę Zetsumei. Ta dopiero gdy przyswoiła sobie słowa chłopaka, które nabrały sensu po jakimś czasie. To miała być lekcja, lekcja której jej udzielił za to że obraziła go, jego wiarę w Boga a także ogień. Życie bądź śmierć. Wybór należał do Zetsu. Można powiedzieć że była już przyzwyczajona do podobnych lekcji, ponieważ jej ojciec był równie brutalny co w tym momencie Shiga. Wielokrotnie zostawała poddawana takim próbą i udało jej się jakimś cudem przeżyć. Dziewczya miała w sobie ogromny hart ducha i wolę życia, zmiany tego cholernego świata na lepszy. To nie nienawiść była jej motorem napędowym a chęć zmiany świata, chęć zmiany takich osób jak Shiga. Dziewczyna zamknęła oczy a następnie skupiała się na sznurze. Skupiała swą chakrę, na naturze ognia. Skoro ma ona służyć ogniu więc musiała jakoś sprawić, aby ten kształtował się według jej woli. Skupiała się tylko i wyłącznie na woli przetrwania i zmiany tego świata na lepszy, a także naturze ognia. Ojciec już kiedyś chciał zobaczyć jakim żywiołem będzie posługiwała się dziewczyna w przyszłości. Jej brat manifestował naturą błyskawicy, a więc kartka papieru uległa zgnieceniu, zaś Mei miała w sobie żywioł ognia. Próbując kilka razy udało jej się spalić kartkę papieru co było potwierdzeniem posiadanej przez nią natury. Słyszała że wybitni ninja są w stanie się posługiwać więcej niż jednym żywiołem, lecz było to poza jej skalą w chwili obecnej. Dziewczyna tak jak przed laty skupiała się tym razem na sznurze, była pod presją czasu, a dokładniej materiału który płonął w dość zastraszającym tempie.
- Uwolnij się albo zgiń. Te słowa cały czas czas krążyły po głowie dziewczyny. Po dłuższej chwili prób, nic nie wychodziło. Materiał nadal nie chciał zapłonąć zaś ogień zbliżał się coraz szybciej. Dziewczyna nie miała zamiaru w żaden sposób zrezygnować. Była typem osoby która była w stanie oddać życie dla sprawy, a jej umiejętności lecznicze właśnie mają do tego służyć, to kiedyś jej ojciec próbował wmówić. "Poświęcisz swe życie, aby uratować kogoś kto będzie Ci bardzo blisko". Prawdopodobnie była to jedyna lekcja, za którą była w stanie ojcu podziękować. Naglę pas zaczął się delikatnie tlić, lecz był on zdecydowanie za gruby. Dziewczyna myślała aby uwolnić się najprostszą techniką z zakresu Ninjutsu rangi E, ale była to ostateczność. Chciała się nauczyć okiełznać ogień, aby to ten mógł jej służyć i dzięki takiej właśnie sile osiągnąć swoje cele. Cały czas skupiała się na uwolnieniu ognia, lecz z mizernym skutkiem. Nie miała zamiaru się poddać a ogień z powoli docierał do stosu..
Obrazek

I wish I was the monster you think I am. I wish I had enough poison for the whole pack of you. I would gladly give my life to watch you all swallow it.

Chaos. A gaping pit waiting to swallow us all. Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder. Many who try to climb it fail and never get to try again. The fall breaks them. And some are given a chance to climb, but they refuse. They cling to the realm or the gods or love. Illusions. Only the ladder is real. The climb is all there is.
Avatar użytkownika

Zetsumei
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 cze 2019, o 11:11
Wiek postaci: 19
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=119188#p119188
GG: 68512457
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość