Restauracja "Kyodai Enkai"

Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 15 cze 2018, o 17:36

Jedna największych i najbardziej popularnych restauracji w całym Yakiniku. Co tydzień są zawody w jedzeniu a zwycięzca ma darmowe wyżywienie na okres utrzymywania tytułu Mistrza Obżarstwa. Właściciel jest pasjonatem gotowania a jego hobby to karmienie ludzi.

Wnętrze przybytku jest przestronne a zarazem przytulne, ludzie kochają przyjazną i biesiadną atmosferę która tam panuje.

Obrazek
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 15 cze 2018, o 18:00

Będąc już blisko wejścia Ippo przyglądał się uważnie swoim potencjalnym przeciwnikom i nie spostrzegł nikogo godnego. Zauważając jak ludzie się rozstępują uśmiechnął się tylko szerzej. *Bardzo dobrze, już wiecie kto tutaj zostanie królem!*. Niestety jednak zdecydowanie nie był najgrubszym z Akimichi i obawiał się że znajdzie kogoś ze swojego klanu kto będzie w stanie mu dorównać, lecz nie ma co się martwić da z siebie wszystko i przede wszystkim naje się do syta! Otwierając drzwi shinobi ucieszył się gdy poczuł ciepło wnętrza tej cudownej karczmy, zapach jedzenia i głębiących się ludzi. Tak pachnie biesiada, tak pachnie dom. Uśmiechnięty do granic możliwości wkroczył wgłąb szukając miejsca i rozglądając się po ludziach.
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 16 cze 2018, o 17:03

~Honor Obżartucha~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 5/15 ~

Obrazek

Ippo górując nad tłumem ludzi którzy stali pod wejściem do restauracji przechodził w stronę wyjścia zwracając na siebie niemałą uwagę swoimi gabarytami. Ludzie zerkali na niego z szeroko otwartymi oczyma i szeptali do siebie ukradkiem pokazując go palcami.
Wielki Akimichi wszedł do restauracji i był to moment w którym ujrzał tych którzy musieli być stałymi klientami oraz częstymi uczestnikami w cotygodniowym turnieju. Kilku ogromnych mężczyzn, niektórzy szersi niż wyżsi inni podobnej postury do Ippa. Przechodząc próg i stojąc dumnie wyprostowany na środku restauracji przyciągał wzrok reszty poważnych uczestników, ci zmierzyli go wzrokiem niemal zdolnym zabić jednak nowoprzybyły nie ugiął się pod nim, zapach jadła oraz gwar panujący wewnątrz budynku podwyższał morale Ippo do niemożliwie wysokiego poziomu, czuł się on jakby mógł przesuwać góry... jedzenia prosto do swoich ust. Przy stoliku najwyraźniej wcześniej wspomnianych przez chłopaka roznoszącego ulotki "wyjadaczy" były jeszcze 3 wolne miejsca ale żaden z "mniejszych" ludzi nie śmiał się tam najwyraźniej dosiadać.
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 16 cze 2018, o 17:43

W oczach Ippo niewątpliwie można było widzieć iskry kiedy patrzył w oczy każdemu przeciwnikowi z kolejna, nie było to groźne spojrzenie a jedynie zaproszenie do rywalizacji. Cieszył się że będzie ktoś kto zdolny będzie stanąć z nim do wyrównanej walki. Gdyby przyszedł tu po proste zwycięstwo to jaka byłaby to zabawa? Właściwie niewątpliwa ponieważ miałby darmo jedzenie przez długi okres czasu, ale tak jest jeszcze lepiej. Ujrzawszy wolne miejsce ruszył pewnie do najbliższego i zasiadł tam ciężko. Nie mógł się doczekać co okaże się przedmiotem rywalizacji, cóż to za cudowne potrawy może zaserwować ta cudowna knajpa. Czuł się jak pies wyścigowy nie mogąc się doczekać aż go wypuszczą i dadzą rzucić się na (w tym przypadku) jedzenie.
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 17 cze 2018, o 09:39

~Honor Obżartucha~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 7/15 ~

Obrazek

Atmosfera panująca wewnątrz była radosna i biesiadna jednak przy stoliku przy którym usiadł Ippo wszyscy patrzyli na siebie nawzajem spode łba, oceniając kto komu najbardziej zagraża i szacując kto ile może zjeść. Nie trwało to jednak długo, ponieważ nagle dało się słyszeć dźwięk gongu i wszyscy dość szybko ucichli i odwrócili się w stronę szynkwasu. Tam na krześle stała niska, pulchna kobieta.
- Witajcie wszyscy zgromadzeni! Za chwilę rozpoczyna się kolejna edycja naszego cotygodniowego konkursu! W tym tygodniu jesteśmy sponsorowani przez Yakinikańskią gildię kupiecką! Pierwsza runda turnieju będzie polegała na zjedzeniu 5 misek dowolnego ramenu w jak najkrótszym czasie! Wolniejsza połowa osób, odpada! Proszę się przygotować oraz na karteczkach napisać jaki zestaw ramen sobie kto życzy a dziewczyny zaraz zbiorą od wszystkich kartki. - powiedziała kobieta a kiedy skończyła mówić wszyscy zaczęli wiwatować a następnie brać się do zapisywania na karteczkach swoich typów ramen.
Przed Ippem także leżała karteczka z ołówkiem jak przed każdym innym uczestnikiem.
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 17 cze 2018, o 10:22

Ippo nie widział powodu czemu inni zawodnicy startujący w konkursie nie okazują takiej radości jak on sam... Przecież wszyscy teraz będą sobie jeść pyszne jedzenie, a jedzenie to szczęście! Kiedy kobieta wystąpiła aby przemówić Ippo oddał jej całą swoją uwagę i uważnie słuchał jej słów drapiąc się po brodzie. Nie skąpił gromkiego okrzyku aprobaty i radości po przemowie, ale zaraz zaczął się zastanawiać. Ramen tak? Niby nie najmocniejsza potrawa dla Akimichiego, ale tą rundę musiał tylko przetrwać i w następnej liczyć na lepszą konkurencję. No dobrze, tylko pięć misek. Właściwie tyle co nic, ale żeby podejść do tego strategicznie postanowił wybrać w miarę lekką odmianę ramenu i stwierdził że łatwiej będzie mu zjeść je szybko jeśli wszystkie miski będą miały w sobie ten sam ramen.
Na kartce zapisał tylko "shio-ramen x5" i rozejrzał się co najbliżej siedzący ludzie zamówili.
Już się zaczyna!
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 19 cze 2018, o 23:07

~Honor Obżartucha~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 9/15 ~

Obrazek

Ippo po dokładnym obmyśleniu strategii na pierwszą rundę konkursu zapisał 5 razy "Shio-Ramen" w wytyczonych do tego na kartce miejscach, uśmiechając się do siebie pod nosem podziwiając własny spryt. Dość szybko wszyscy pozapisywali swoje wybory odnośnie ramenu i kelnerki już zapisywały gdzie którą potrawę podać. Radosny wielkolud rozglądał się naokoło chcąc podpatrzeć co wybrali inni uczestnicy, a było tego duuuużo. Od klasycznego Shoyu poprzez ciężki i gęsty Tonkotsu, słony Shio, słodkawy Miso oraz na Tsukemenie dla odważnych, kończąc. W czasie kiedy Ippo robił rekonesans, kelnerki sprawnie zebrały wszystkie kartki i ruszyły do kuchni z której już dochodziły odgłosy, które udowadniały że praca wre.
- W trakcie kiedy wasz ramen jest przygotowywany, mam dla każdego obecnego ciekawostkę. Czy wiecie że jakby wyciągnąć makaron z jednej miski naszego ramenu i jakby ułożyć jedną za drugą to łączna długość tych klusek by wynosiła ponad 80 metrów? - mówiła tęga kobieta a po sali rozszedł się pomruk podziwu. Następne kilka minut minęło na słuchaniu ciekawostek o ramen, które zostały przerwane głośnym gongiem po którm nastała cisza jak makiem zasiał... I z kuchni zaczęły iść, jedna po drugiej, kelnerki obładowane miskami ramenu. Zajęło około 5 minut aby każdy z uczestników dostał swoje zamówienie. Wtedy pulchna kobieta znowu weszła na krzesło i krzyknęła na cały głos:
- ITADAKIMASU I POŁAMANIA PAŁECZEK! - po czym przywaliła z całej siły w gong a każdy rzucił się do misek ramenu.
Nagle, jakby ktoś użył jakiejś techniki, zewsząd doszedł do Ippa odgłos zasysanych klusek co przy tylu ludziach wywoływało niemal hipnotyzującą kakofonię. Jednak Ippo wiedział po co tu przyszedł...
Chwycił za pałeczki, podsunął sobie miskę i zaczął hurtem wciągać makaron. Nie minęła chyba nawet minuta kiedy już brał pierwszą miskę do rąk i wypijał ze środka wywar i już chwilę później brał się za następną miskę, gdyby ktoś widział co Ippo właśnie robi to by z miejsca pewnie poddał rundę, jednak każdy był zainteresowany swoimi miskami.
Akimichi pochłaniał miskę za miską i w niecałe 15 minut już stał przed nim stos opróżnionych misek. Ippo przeciągnął się i rozsiadł wygodnie, czekając na koniec rundy. W przeciągu następnych paru minut zostali wyłonieni uczestnicy, którzy przeszli do drugiej rundy a reszta ludzi, po zjedzeniu zamówionych ramen została oznaczona jako przegrani.
- A więc mamy zwycięzców pierweeeej ruuundyyyyy! Gratulujemy wygranym, a przegranym dziękujemy za miło spędzony czas. A teraz druga nadchodzi druga runda! Teraz będzie runda gdzie każdy z uczestników będzie miał za zadanie zjeść 10 kanapek Onigiri! Każdy wybiera sobie z jakim chce wypełnieniem, procedura taka sama jak w pierwszej rundzie.
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 20 cze 2018, o 16:59

Nie było tak ciężko jak myślał że będzie, pomimo tego już odczuwał że na dnie jego żołądka zaczyna się coś osadzać. Z pewnością nie był nasycony, a co dopiero mówić o przejedzeniu, ramen nie okazał się godnym przeciwnikiem. Ippo musiał również przyznać iż restauracja nie była wcale zła, pomimo zrobienia takiej masówki jakoś jedzenia była przednia. No dobra, następna runda której wątkiem przewodnim jest onigiri zdecydowanie będzie lepsza od pierwszej, ale z drugiej strony nie ma co się wysilać, to dalej nie jedzenie na czas a jedynie odsiew najsłabszych zawodników. Ippo przed wybraniem znów rozejrzał się po najbliższym otoczeniu, niby już trochę luźniej, ale dalej sporo ludzi. Po chwili namysłu wybrał swoje ulubione danie z kategorii kanapek czyli onigiri z krewetkami w tempurze. Niby przez tempure danie będzie cięższe, ale za to jakie smaczne!
Zaraz po zapisaniu tego na kartce już go nosiło aby zatopić zęby w tym pysznym daniu!
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 21 cze 2018, o 08:56

~Honor Obżartucha~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 11/15 ~

Obrazek

Ippo dalej trzymając fason oraz czując niepohamowaną chęć pożarcia czegoś czekał z niecierpliwością na rozpoczęcie drugiej rundy. Kiedy usłyszał iż druga runda będzie polegała na jedzeniu kuleczek ryżowych, od razu wiedział jakie weźmie. Pyszne Tenmusu Onigiri, młody Akimichi stawiał na swoje obżarstwo oraz apetyt na ten ulubiony rodzaj "kanapki" przeciwko wzięciu czegoś lżejszego aby być w lepszej formie na następne rundy konkursu. Kelnerki szybko i sprawnie pozbierały kartki z zamówieniami od uczestników po czym pędem udały się do kuchni.
- Z racji że już czekamy na wasze onigiri to mam dla was kolejną... PORCJĘ ciekawostek! - powiedziała ze śmiechem tęga kobieta, po czym zaczęła opowiadać różne mniej lub bardziej realistycznie brzmiące fakty odnośnie onigiri i restauracji Kyodai Enkai. Kilkanaście minut oczekiwania na jedzenie zleciało jak z bicza strzelił i już po, wydawałoby się, chwili kelnerki wychodziły z kuchni niosąc wielkie talerze a na każdym leżał stos parujących kulek ryżowych. Każda porcja szybko trafiła do właściciela i kiedy już każdy był gotowy i patrzył się na pięknie pachnące danie, prowadząca turniej uderzyła w gong.
- DRUGA RUNDA, START!
Ponownie, wszyscy rzucili się na jedzenie stojące przed nimi i zaczęli pochłaniać onigiri z zawrotną prędkością. Ippo także nie chcąc zostawać w tyle złapał od razu za dwie cieplutkie kanapki i swoimi ogromnymi szczękami zaczął pozbywać się jedzenia, które dzieliło go od przejścia do kolejnej rundy. Wielkie gryzy ryżu i krewetek w tempurze z trudem przechodziły przez wysuszone gardło puszystego mężczyzny, jednak nie dawał on sobie taryfy ulgowej. Kęs za kęsem, kulka za kulką, niczym buldożer parł w stronę zwycięztwa, tym razem nie skończył on jako jeden z pierwszych, jednak miał sporo zapasu do ostatnich i bez większych ceregieli udało mu się przejść przez rundę.
Prowadząca turniej kobieta zaklaskała w dłonie, po czym gongiem ogłosiła koniec drugiej rundy, kilku uczestników nawet nie było w stanie dokończyć zamówionych przez siebie kulek ryżowych, które dostali na wynos po czym zostali wyproszeni ze strefy rozgrywania konkursu.
- Druga runda już za nami! Teraz przyGOTUJCIE się na wielki finał naszej wielkiej wyżerki! Jedzeniem na finałową rundę jest nic innego a jedyne w swoim rodzaju MIĘSOOOOO Z GRIIIILLAAAAAA!!! Każdy uczestnik wybiera sobie kilogram mięsa jaki będzie miał za zadanie pochłonąć podczas nadchodzącej rundy, osoba która jako pierwsza zje całe mięso zostaje nowym Mistrzem Obżarstwa!! Proszę zgodnie z procedurą wpisać mięso na kartkach, tak jak w poprzednich rundach. powiedziała prowadząca po czym zeszła z krzesła i zniknęła na chwilę za szynkwasem.
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 23 cze 2018, o 18:47

Cóź to była za konkurencja! Tyle pyszności! Już samo wzięcie w niej udziału było dla Ippo zwycięstwem, jednak nie zamierzał się tu zatrzymać. Zwycięstwo było praktycznie na wyciągnięcie ręki. Większość ludzi nie byłoby się w stanie cieszyć smakiem potraw jedząc je "na czas" ale akimichi miał to nie dość że w genach to jeszcze wytrenowane przez co z tego konkursu czerpał pełną przyjemność. Ucieszył się kiedy ogłoszona została ostatnia konkurencja, miał w głowie tylko jedną rzecz której teraz pragnął. Pyszniutka tłuściutka wołowina z grilla... Co może być lepszego? Czym prędzej zapisał swoje zamówienie i czuł jak ślina powoli napływa mu do ust nie mogąc się doczekać tego miekkiego, ach jak soczytego i przypsznego mięska! Każda sekunda oczekiwania była teraz prawdziwą męczarnią!
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 26 cze 2018, o 10:11

~Honor Obżartucha~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 13/15 ~

Obrazek

Kelnerki po raz kolejny rozeszły się po sali aby zebrać kartki z zamówieniami na ostatnią już rundę obżarstwa. Każdy uczestnik wydawał się już być choć trochę dawać po sobie znaki najedzenia. Niektórzy stali na chwilę do stołu aby lepiej im się ułożyło jedzenie w żołądku, inni głaskali brzuchy a jeszcze inni szli do szynkwasu a prośbą o coś do picia. Ippo także zaczynał czuć ciążący mu na dnie żołądka pokarm, jednak był pewien swoich możliwości i z niecierpliwością czekał na wołowinę z grilla, którą zamówił jako swoje danie na finałową rundę.
- Drodzy uczestnicy i uczestniczki, kochana widownio, czy jesteście gotowi na wyłonienie kolejnego MISTRZA OBŻARSTWA?! - zapytała prowadząca konkurs kobieta, która nagle znowu pojawiła się na szczycie krzesła. Cała sala wybuchła wiwatami oraz okrzykami dopingującymi niektórych z uczestników. - KTOŚ CHYBA NIE ZJADŁ TRZECIEGO ŚNIADANIA, CZY JESTEŚCIE GOTOWI NA FINAŁOWĄ RUNDĘ TEGO KONKURSU?! CZY CHCECIE SIĘ PRZEKONAĆ KTO ZOSTANIE KOLEJNYM MISTRZEM OBŻARSTWA?!?!
W całej restauracji hałas spowodowany krzykiem publiki rozbrzmiał tak głośno że Ippo aż poczuł jak ostatnie zjedzone onigiri mu się w brzuchu kotłuje. Kiedy ludzie trochę ucichli na salę wkroczyły po raz kolejny kelnerki niosąc ogromne tace z plasterkami pysznie wyglądającego mięsa i zaczęły je rozstawiać przy uczestnikach. Kiedy każdy z uczestników dostał swoje mięso, zza szynkwasu wyszło kilku mężczyzn i każdy z nich niósł przenośnego grilla. Przy każdym uczestniku stanął jeden z nich a następnie został rozpalony i odpowiednio rozgrzany.
- A WIĘC, FINAŁOWA RUNDA NASZEGO KONKURSU ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE TERAZ! - krzyknęła kobieta a widownia jej zawtórowała okrzykami radości.
Stojąca przed Ippem taca z mięsem wydawała się być siódmym cudem świata a zewsząd zaczął do niego dochodzić odgłos grillowanego mięsa kiedy uczestnicy zaczęli rozkładać zawartość swoich tac na ruszcie.
[/quote]
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 26 cze 2018, o 17:17

Ippo w chwili przebłysku skoczył jeszcze szybko po wodę aby przepić bądź co bądź suchą tempurę i lepiej przygotować się na pyszne nadchodzące mięsko. Kiedy te dotarło wreszcie do jego stołu nie mógł oderwać od niego oczu, tak piękne czerwo i soczyste, które zostało podzielone na 10 porcji. Pewnie mógłby je zjeść nawet na surowo gdyby nie niewątpliwe potem trudności żołądkowe. Gdy wszystko było już gotowe Ippo spiął wszystkie mięśnie gotów na sygnał ruszyć i dać z siebie 100%. Start! Ippo rękoma aby nie tracić na prędkości przy użyciu narzędzi rozłożył wszystkie kawałki mięsa na raz jak najbliżej żaru a następnie (już narzędziami) zaczął je przygniatać aby jak najbardziej przyśpieszyć proces. To dopiero początek, ale pomyślał że przecież szybciej będą się smażyć kiedy je podzieli, ale z drugiej strony trudniej będzie je przewrócić... No cóż poszedł na kompromis, poczekał aż skórka z jednej strony się przypiecze i błyskawicznie przewrócił wszystkie na kawałki na drugą stronę a następnie zaczął je pracowicie kroić na mniejsze kawałki. Gdy ocenił wprawnym okiem że kawałek najbardziej wystawiony na ciepło powinien być już zdatny do jedzenia chwycił go czym prędzej i wepchnął do ust. Cudny aromat na cenną sekundę ogłuszył Ippo, ale nie pozwolił sobie na ani chwilę dłużej melancholii i zaczął potężnymi szczękami rozgryzać lekko wysmażoną wołowinę jeszcze miękką w środku. Pierwszy kawałek (właściwie to grupa mniejszych kawałków składająca się na jeden) poszedł łatwo więc shinobi wziął w ręce dwa następne i wrzucił do ust jednocześnie, mięso dalej było miękkie i choć nie był to optymalny sposób jedzenia to nie było czasu czekać aż mięso będzie dobrze wysmażone. Czwarty i piąty wchodziły już z lekkim oporem ale Ippo wlał w siebie trochę pozostałej wody aby łatwiej było mu przełknąć łykowaty fragment woła. Już na dość długo zostawił grill sam sobie, szybko przerzucił pozostałe kawałki na drugą stronę i zbliżył do środka by szybciej się piekły. Przez kilka sekund przycisnął szósty i siódmy kawałek do grilla aby wydusił z nich tą odrobinę tłuszczu tuż przed pożarciem i ponownie wrzucił oba do gęby. Mięso miało już konsystencję 'medium-well" czyli prawie brakowało tu miękkiej części i takie kawałki o wiele lepiej się żuło, a kubki smakowe mogły wyjść z lekkiego otępienia po takiej ilości mięsa jak ostatnio. Żołądek już lekko ciążył, ale to już prawie końcówka. Finałowa trójka. Ippo postanowił iść na całość i z okrzykiem wrzucił do ust wszystkie trzy ostatnie kawałki na raz i całym wysiłkiem szczęk starannie przeżuwał jedzenie z zamkniętymi ustami. To jedyne co zostało, wyłączył się na świat zewnętrzny i widział wnętrze swoich ust jako cały wszechświat, i mięso jako potężnego przeciwnika. Lecz Akimichi nie ugnie się przed nim! Potężne szczęki mogłyby z taką wolą przebijać żelazo, a takie mięso nie miało z nimi szans. Po chwili wszystko znalazło się w przełyku i Ippo ryknął wstając od stołu z rękoma w górze. Czy wygrał? Nie wiedział, dopiero teraz próbował się zorientować w otoczeniu.
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Tamaki Hyūga » 28 cze 2018, o 15:01

~ Honor Obżartucha ~ ~ Ippo ~
~ Misja Rangi D ~
~ 15/15 ~

Obrazek
W spoilerze soundtrack do posta
Spoiler: pokaż

Ippo, wykorzystując jeszcze ostatnie chwile przed rozpoczęciem rundy finałowej podbiegł do szynkwasu i zamówił kubek wody. Kiedy tylko naczynie znalazło się w jego rękach, duszkiem wypił cały płyn, odstawił energicznie kubek i rzucił się z powrotem do stołu przy którym czekała taca z mięsem a kelner ustawiał obok przenośnego grilla. Świeżutkie, soczyste mięso było ułożone w sporych kawałkach, aż proszących się o to aby je pożreć. Ippo z trudem przemógł się aby nie wepchnąć całego mięsa do ust jeszcze przed smażeniem, jednak zdrowy rozsądek i bądź co bądź, niezbyt przyjemne konsekwencje jakie mogłyby go spotkać jakiś czas później pomogły mu utrzymać wodze obżarstwa. Tęga kobieta będąca prowadzącą konkursu zaanonsowała początek finałowej rundy i uderzyła mocno w gong.
Ippo, jak i wszyscy inni uczestnicy zaczęli jak najszybciej rozkładać płatki mięsa na ruszcie, tak by zmieścić ile tylko się uda. Jednak ogromny Akimichi wysprycił się i zrobił coś o czym nie pomyślał nikt inny z uczestników i zręcznie rozłożył mięso dłońmi a nie pałeczkami, co już na starcie dało mu kilka sekund przewagi nad rywalami, następnie przyciskając mięso do rusztu shinobi rozplanował sobie taktykę, która pozwoli mu jak najszybciej pochłonąć całe mięso w jak najkrótszym czasie. Widząc że mięso szybko się przysmażyło nad węgielkami, szybkim ruchem przewrócił kawałek na drugą stronę i nożem odkroił już oprawione mięso. Kiedy pierwszy kęs był w ustach Akimichiego, cały świat się dla niego na chwilę zatrzymał, dając mu chwilę na delektowanie się przepysznym mięsem. Szybko otrząsając się z zachwytu Ippo wrócił myślami do swojego celu. W zabójczym tempie mężczyzna sprawił że kolejne kawałki mięsa znikały z tacy. W kryzysowych chwilach pomagając sobie wodą, żarłok zjadł prawie całe mięso. Jego wzrok padł na ostatnie trzy kawałki. Jednak nie był to wzrok kogoś kto jadł mięso w restauracji. To był wzrok potwora w bitewnym szale, który widzi swoje ofiary. Bez cienia litości Ippo jednym ruchem złapał wszystkie trzy kawałki, które następnie wylądowały w ustach mężczyzny. Tocząc wewnętrzną walkę, Ippo mielił bezbronne mięso swoim zgryzem i kiedy już było ono całkowicie zdewastowane, zniknęło ono w wydawałoby się bezdennym przełyku Akimichiego...
Ippo po przełknięciu ostatniego kęsa, który zalał go wewnętrzną falą triumfu, wstał i wyrzucił w górę ręce, czemu towarzyszył okrzyk zwycięstwa i rozejrzał się po reszcie przeciwników. Praktycznie wszyscy już kończyli a ogromny, gruby facet, który siedział na dwóch stołkach bo najwyraźniej na jednym się nie mieścił wpychał właśnie ostatni kawałek mięsa do ust, jednak słysząc okrzyk Ippa zatrzymał się jakby go zamurowano. Jednak nikt nie zwracał na niego uwagi. Po krótkiej chwili ciszy, tłum gapiów wybuchł gromkimi wiwatami na cześć Ippa, nowego Mistrza Obżarstwa.
- NO I MAMYYYY, ZWYCIEŻCĘ!!!! - ryknęła kobieta aby przekrzyczeć hałas tłum, zeskoczyła ze stołka i przyniosła zza szynkwasu, sporych rozmiarów śliniak na którym był wyszyty napis "Mistrz Obżarstwa" i małym woreczkiem w którym brzęczały monety i wręczyła to Ippowi. - Tutaj, dla Pana. Wystarczy pokazać to w restauracji i cały Pański rachunek idzie na koszt firmy a w woreczku skromna nagroda pieniężna. - powiedziała rozentuzjazmowana kobieta zadzierając głowę.

Koniec Misji
Tamaki Hyūga
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Ippo » 28 cze 2018, o 18:39

Stało się! Naprawdę się stało! Okrzyk zwycięstwa okazał się słuszny. Zabrakło naprawdę niewiele i gdy zobaczył człowieka z którym wygrał jedynie o włos podszedł do niego i poklepał go po plecach.
- Dziś to ja wygrałem, ale liczę na dobrą walkę przy następnych obchodach - Mówiąc to uśmiechał się szczerze i naprawdę miał nadzieję spotkać tego godnego zawodnika.
No cóź, miał nagrodę w rękach, czas świętować!
- Piwo dla każdego uczestnika na mój koszt! - zakrzyknął na pewno ku ogólnej uciesze wszystkich zebranych i przysiadł sobie na swoim poprzednim miejscu w oczekiwaniu na trunek. Tak, piwo i chwila odpoczynki to to czego było mu teraz trzeba gdy żołądek był aż tak napełniony.
Ippo
 

Re: Restauracja "Kyodai Enkai"

Postprzez Toto » 28 cze 2018, o 19:58

Od karczemnej zwady zaczynają się najlepsze przygody


Ippo
Misja Rangi D
1/15




Restauracja? Z pewnością znamienita. Przytulne miejsce. Kiedy jednak opijano świeżo zdobyty przez kolejnego śmiałka tytuł mistrza obżarstwa, miejsce to przypominało raczej dobrą karczmę. Zrobiło się gwarno i tłoczno. Gdzieś w rogu rozbrzmiała wesoła muzyka. Najpierw o nastrój zadbał jeden grajek, a później dołączyła do niego ekipa. Byli... nieźli. Podniosły się głosy, a od czasu do czasu gra wspaniałych muzyków była tłumiona wybuchami radosnego, rubasznego wręcz śmiechu. Biesiada!
Dla każdego było miejsce! Do czasu. Niektórzy zmuszeni byli stać, ale widocznie im to nie przeszkadzało. Ippo posadzony został za jednym ze stołów. Nie mógł wywinąć się tak szybko. Nie było mowy o tym, żeby zaraz po zdobyciu tytułu wymknął się cichcem. Miał zostać. Miał biesiadować. Król obżarstwa nie mógł na długo zostać przy stole sam. Nie minęło dużo czasu, kiedy do jego boku dosiadła się ładna, aczkolwiek nieco pulchna pani z kieliszkiem, siadając zdecydowanie zbyt blisko. Z drugiej strony stołu usiadł zaś jegomość zdecydowanie mniej pociągający. Z brodą niemal sięgającą niezwykle wydatnego brzucha, który ledwo mieścił się w przestrzeni między ławą, a stołem, a przecież przestrzeń ta wcale do małych nie należała.
Drewniany kubek pełen trunku trzasnął o stół, tracąc przy tym jakąś jedną trzecią zawartości, ale drab najwyraźniej się tym nie przejął. Zasiadł za stołem i drugi kubek pchnął po blacie w stronę Ippo. Zaśmiał się przy tym radośnie. Nic dziwnego. W tym miejscu panowała naprawdę niesamowita atmosfera. W żadnym przypadku nie mogły to być zaloty. Po prostu uprzejmość.
-Łap, kompanie! To dla Ciebie! Wypijmy za zwycięstwo! - wykrzyknął, szczególnie podnosząc głos przy ostatnich słowach, a kilka osób w najbliższym otoczeniu mężczyzn przyłączyło się do toastu. Jeden haust i było po wszystkim. Zawartość kubka zniknęła w gardzieli, a ten ponownie trzasnął o stół. Kilka kropelek prysnęło wprost na twarz Ippo. Nie było to celowe, ale z pewnością nieprzyjemne. Kobieta złapała go pod ramię. Wewnątrz pomieszczenia robiło się duszno, a zapach jej mocnych, piżmowych perfum zmieszany z mocną wonią dymu papierosowego (czyżby ktoś zaczął palić wewnątrz?) dodatkowo przyprawiał o zawrót głowy. Niejednej słabszej osobie mogłoby się od tego zrobić po prostu słabo, jednak nasz bohater póki co trzymał się dzielnie z kropelkami alkoholu na twarzy.
-Barman! Następne! - wykrzyknął drab, by chwilę później zwrócić swe zamglone już nieco trunkiem oczy w stronę siedzącego za stołem Akimichi. -Jakżeś zdołał tego dokonać, synu? Zjadłeś więcej, niż troll spod mostu, który swojego czasu chciał zjeść i mnie. - poklepał się przy tym po brzuchu i ponownie wybuchnął śmiechem. Troll spod mostu? Czyżby szykowała się wspaniała historia? Taki kompan u stołu mógł być zarówno najlepszym przyjacielem, jak i ciężkim utrapieniem. Jak jednak zamierzał przyjąć to Ippo? Kubki napełniły się znowu.
Toto
 

Następna strona

Powrót do Yakiniku (Osada Rodu Akimichi)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość