Jubiler

Jubiler

Postprzez Masaru » 11 gru 2016, o 13:48

W centrum miasta stoi samotny budynek. Przed drzwiami stoi zawsze ten sam człowiek w płaszczu, widać na pierwszy rzut oka że to miejscowy shinobi. Budynek zupełnie bez okien, a drzwi metalowe z kilkoma zamkami. Szyld obwieszcza ,,jubiler muszelka". Całość wygląda nie zbyt przyjemnie od zewnątrz, ale wszyscy wiedzą że za to w środku jest istny raj dla kolekcjonerów. Lokal jest tak znany że przybywają tu ludzie z całego świata. Po wkroczeniu przez drzwi, dostajemy się do wąskiego korytarza gdzie stoi kolejnych dwóch strażników, tym razem już nie shinobich ale ich wygląda zdaje się mówić, tylko spróbuj coś przeskrobać i spuszczę ci łomot. W korytarzu tym bowiem jest jedno pomieszczenie do którego wchodzi i zdaje wszystkie niebezpieczne przedmioty każdy kupujący. Gdy skończy te ceregiele wchodzi do wielkiej wręcz hali, masa rzędów przeszklonych szyb zza którymi są najróżniejsze błyskotki. Zawsze jest tu masa ludzi, chociażby po to tylko żeby popatrzeć.
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 11 gru 2016, o 13:56

,,Obrączki" 3/15
Bohater który właśnie był świadkiem na ślubie faceta który go oszukał dostał właśnie zadanie od panny młodej. Miał zdobyć obrączki, a gdzie najlepiej ich szukać? No oczywiście ze w jubilerze, w okolicy był tylko jeden szanowany. Ale za to jego nazwa była znana wszystkim ludziom lubiącym błyskotki. Odnalezienie go nie sprawiło mu większych problemów, bo nawet jeśli by czegoś nie wiedział to mógł przecież zapytać pierwsza lepszą osobę o drogę. Gdy podszedł do lokalu czuł na sobie spojrzenie człowieka około 30, dosyć pulchnego więc widać było że z miejscowego klanu. Ciemne długie włosy, ubrany w długą czarna pelerynę sprawiał wrażenie troszkę przerażające. Gdy podeszłeś do drzwi stałą tam długaa kolejka. Odstałeś dobre 4 minuty nim to przed tobą rozwarły się metalowe drzwi. Zostałeś wpuszczony a za tobą ponownie zostały zamknięte. Standardowa procedura wchodzi się pojedynczo do przedsionka. Proszę od zdanie całego sprzętu i ekwipunku do pomieszczenia po lewej i wzięcie numerka szafy w której pan pozostawi go powiedział jeden ze strażników. Co zrobisz ?
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Kisho » 12 gru 2016, o 09:17

Trafienie na pierwszy jubilerski zakład nie było czymś trudnym. Wystarczyło skierować się do centrum miasta i porozglądać za odpowiednim szyldem. „Jubiler muszelka” był dość specyficznym budynkiem stojącym z dala od innych. To, co go szczególnie wyróżniało to pozbawione okien ściany i metalowe, grube drzwi zamykane na kilka zamków, tak by nikt, ale to nikt nie zdołał włamać się do środka. Trudno oszacować, jakie inne zabezpieczenia wykorzystano w budowie zakładu, ale można się domyślać, że kryje w sobie coś jeszcze, w końcu strata choćby części drogocennych kosztowności byłaby dla właściciela solidnym ciosem finansowym.
Być może właśnie dlatego, to znaczy z ostrożności, Kisho musiał odczekać kilka minut w kolejce i zdać swój sprzęt, by w ogóle zostać dopuszczonym do wejścia. Oddanie torby i kabury na te kilka minut nie sprawiło chłopakowi problemów. Poza tym tak trzeba było zrobić zgodnie z procedurami więc wielkiego wyboru i tak nie miał. Wziął swój numerek jak nakazał jeden ze strażników i zaczął z wolna kierować się w stronę głównej hali. Nie śpieszył się bowiem nie wiedział, czy nie zostanie zatrzymany na jakieś przeszukanie, czy coś podobnego. Nie ukrył niczego niepożądanego pod ubraniem, ale ochrona zakładu o tym nie wiedziała wiec zawsze mogła go zawołać na rewizję, której grzecznie by się poddał. Mając jednak spokój od takich ceregieli, przeszedł dalej by odnaleźć poszukiwany towar.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 12 gru 2016, o 12:03

,,Obrączki" 5/15
Bohater potulnie oddał ekwipunek i w razie czego był gotowy również poddać się przeszukaniu. Nic takiego jednak nie miało miejsca i mógł spokojnie wkroczyć między regały w poszukiwaniu obrączek. W hali znajdowało się całkiem sporo ludzi, zajęci komentowanie i pokazywaniem sobie palcami co innych świecidełek. W różnych gablotach były różne rzeczy, dla przykładu chłopak gdy przeglądał asortyment szukając swojego celu minął wystawę pierścieni, sztabek złota i naszyjników. Zauważył on pewną zależność że najdroższe rzeczy znajdowały się w pojedynczych gablotach przy samej ścianie, naprzeciwko wejścia. Cały czas chodziło tam 2 strażników, a raczej jeden chodził. Drugi tylko stał. Oboje za to zasłaniali pewną rudowłosa kobietę, na oko 170cm i 23 lata. Po dokładniejszym przyjrzeniu się sytuacji można wnioskować że próbuje on ukraść coś. Klęczała bowiem i majstrowała przy kłódce. Złodziejka a strażnicy jej pomagali. Na pewno nie byli oni z miejscowego klanu, no może poza rudą. Tylko nie wiadomo czy jest gruba bo taka specyfika klanu, czy po prostu się obżerała.
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Kisho » 12 gru 2016, o 20:44

Klientela nieco utrudniała poszukiwanie obrączek. Ludzie stali przy większości gablot i z zamiłowaniem oglądali świecidełka, nie dając nawet możliwości podejścia, a co dopiero zobaczenia ich. Pewnie większość przyszła jedynie pooglądać niźli faktycznie coś nabyć. Kisho miał tutaj na myśli damską część, która wyspecjalizowała się właśnie w takich zagraniach - przyjść, przymierzyć, zachwycić się albo ponarzekać i odejść nie kupując absolutnie niczego.
Shinobi chcąc czym prędzej uwinąć się ze swym zadaniem, podjął pewne kroki. Porzucił szukanie półek z pierścieniami i zamiast nich zaczął wypatrywać jubilera, właściciela, znawcę świecidełek bądź innego fachowca, który szybko doradzi mu i zaproponuje odpowiedni towar spełniające każde kryteria, jakie pani młoda mogłaby tylko wymyślić. Niestety to, co widział, a co chciał zobaczyć, znacznie się różniło. Jego oczom nie ukazał się żaden z wyżej wymienionych człeków a obraz rudej kobiety próbującej pokonać zamek jednej z gablot w towarzystwie strażników. Kisho aż nie mógł uwierzyć, że w biały dzień ktoś odważył się okraść jubilera, bo tak to z pozoru wyglądało, jak na kradzież. Trochę dziwne było robić to w momencie, gdzie na hali jest aż tylu ludzi, którzy mogliby ich zobaczyć, ale w tym wypadku chyba wszyscy zajmowali się sobą i służyli złodziejce za coś w rodzaju zamieszania. Całe szczęście, że Kisho był na posterunku i w porę dostrzegł, co się dzieje.
- Nieładnie tak grzebać - mruknął w miarę cicho, acz dostatecznie głośno by rudowłosa kobieta go usłyszała i zdała sobie sprawę ze swego zagrożenia. Wie już, że została przyłapana, pytanie tylko co z tym fantem zrobi. Kisho nie chciał, a przynajmniej jeszcze nie, od razu jej wydać.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 13 gru 2016, o 22:58

,,Obrączki" 7/15
Kisho poszukiwał gablot w których byłyby biżuteria. Podczas tej małej podróży widział sporo kobiet które tylko oglądały przymierzały a potem wychodziły. On sam szukał kogoś kto pomoże mu wybrać coś dla żony oszusta, kogoś kto doradzi i uczciwie pomoże. Za to zobaczył kobietę coś robiącą przy zamku zakrytą strażnikami. Bohater nie mógł tego zostawić bez reakcji więc dał jej znak że widzi, ale nie zaczynał żadnej burdy ani awantury. Przynajmniej na razie, może chciał się dowiedzieć o co tutaj chodzi, albo wyciągnąć jakieś korzyści z tej sytuacji. Motywy chłopaka znał tylko on sam. Ucisz się dobrze ci radzę. Warknęła ruda. Ma rację dodał strażnik. To sprawa ważna i nie przeszkadzaj nam jak możesz, najlepiej się odsuń i odejdź. Oboje mówili ze ściszonymi głosami abyś tylko ty ich mógł usłyszeć. Pytanie co zrobisz teraz, akurat zauważyłeś że w tej gablotce jest masa obrączek. I to całkiem ładnych, nie byłeś znawcą ale jednak trzeba przyznać że kusiły oko.
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Kisho » 14 gru 2016, o 18:08

- Kradzież to z pewnością ważna sprawa - odpowiedział szybko. - Zwłaszcza dla okradzionego. - Kisho po pierwszych słowach od razu zauważył, że nie ma do czynienia z pierwszymi lepszymi złodziejami, dla których kradzieże to chleb powszedni. Tacy ludzie od razu chcieliby go przekupić, by siedział cicho, możliwe, iż nawet sami zaczęliby mu grozić słowami typu „Jeśli tylko cos piśniesz to...” albo bez ogródek pozbyliby się go po cichu na miejscu dla świętego spokoju. Nic z tych ani podobnych rzeczy nie miało miejsca, co więcej kobieta, jak i strażnicy zachowywali się dziwnie spokojnie. Profesjonaliści, którzy wiedzą, co robią i nie obawiają się wpadki? Co jednak zainteresowało chłopaka najbardziej to słowa „To sprawa ważna". Ciekawiło go, co też jest takie ważne w tym wszystkim, więc pokusił się o kolejne ciche zdanie w kierunku rudowłosej. - Właściciel z całą pewnością nie zniesie zbyt dobrze utraty swojej własności. - stwierdził z lekko kwaśną miną.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 15 gru 2016, o 21:08

,,Obrączki" 9/15
Kisho rzucił ciętą uwagę do podejrzanych o popełnianie czynu nie zbyt legalnego. Shinobi musiał mieć jakąś odwagę ponieważ jak sam to stwierdził wyglądali na zawodowców, a z takimi się nie zadziera bez wyraźnego powodu. On na razie nie miał, no chyba że zamierzał powiadomić kogoś o próbie, albo zażądać kawałka łupu. A raczej już nie próba bo dziewczyna i strażnicy nie zareagowali na jego komentarz bo właśnie z cichym trzaskiem kłódka upadła na ziemię. Oczywiście w całym tym harmidrze nikt nic nie słyszał, i nie zarejestrowali ludzie nie zainteresowani sprawą takiego cichego dźwięku jak brzdęk małej wielkości przedmiotu z metalu na ziemię gdzieś w kącie hali. Jesttt, udało się chłopaki zakomunikowała cała zadowolona ruda, uśmiechała się szeroko. A jej oczka błyszczały z radości. Dobra pakuj do kieszeni nam i sobie, a potem wynoś się stąd szybko żeby nie wzbudzać podejrzeń. A ty mały gówniarzu czego jeszcze patrzysz ? Chcesz zginąć ? To ostatnie zdanie strażnika było skierowane zapewne do ciebie bo nikogo innego tutaj nie było. Nikt z innych strażników , ani klientów nie zwracał uwagi na dwóch strażników stojących koło siebie. Nie mogli widzieć że zasłaniają oni rudą.
Ostatnio edytowano 21 gru 2016, o 21:11 przez Masaru, łącznie edytowano 1 raz
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Kisho » 15 gru 2016, o 22:39

Kisho nie bardzo wiedział, czy ma się czego bać ze strony złodziei. Gdyby chcieli go zabić, już by to zrobili. Niby teraz także mają taką okazję, ale chłopak zawsze może krzyknąć na całą halę, zanim którykolwiek ze strażników zdąży do niego podejść i nikt z tej trójki nie ucieknie. Właśnie, zawiadomienie wszystkich o obecności przestępców w zakładzie... Po prawdzie nie chciał tego robić. Do samego końca liczył, iż usłyszy jakąś słuszną wymówkę. Byłby nawet w stanie uwierzyć w bajeczkę, że są w swego rodzaju dobroczyńcami z hasłem przewodnim w stylu szlachetnego „Zabierać bogatym, oddawać biednym". Nic jednak z tego. Dał im szansę, a wyszło, jak wyszło. Trudno. Nie można się spodziewać, że każdy napotkany człowiek jest z natury dobry mimo takich, a nie innych czynów.
- To powodzenia - mruknął na odchodne z lekkim uśmiechem do strażnika, który nazwał go gówniarzem. Kisho wiedział, że już za chwilę złodzieje opuszczą halę i się ulotnią z całym łupem. Nie mógł do tego dopuścić. Nie chciał także ryzykować życiem zebranych w hali ludzi, którzy mogliby stać się zakładnikami. Wybrał więc najdogodniejszą możliwą opcję. Mianowicie pokierował się w stronę swej szafki, gdzie szybko przywdział swój ekwipunek. Nie liczył, że w ogóle będzie musiał z niego skorzystać, ale na wszelki wypadek lepiej mieć go przy sobie. Przygotowany do starcia udał się do przedsionka tuż przy wyjściu. Było to najdogodniejsze miejsce dla urządzenia pułapki, jaką planował. Ciasne, z brakiem możliwości ucieczki, idealne wręcz. To tam czekał na trójkę złodziei, ale dla pewności czy aby nie mają przygotowanego innego wyjścia, włączył swoje oczy i prześwietlił ściany w poszukiwaniu dwóch strażników i rudowłosej kobiety.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 18 gru 2016, o 23:29

,,Obrączki" 11/15
Młody członek szczepu ramaru, postanowił olać z pozoru kradzież żeby zaczaić się i przygotować zasadzkę na złodziei. Jednak coś mu w tym przeszkodziło, gdy był w połowie drogi ujrzał jak cała trójka z worem przedmiotów idzie do sprzedawcy. Mogłeś usłyszeć bo mówili dosyć głośno coś o otwarciu wadliwej gabloty i wyciągnięciu towaru i możliwości schowania go do gabloty zaraz po tym jak wstawią nowy zamek. Patrząc po reakcji faceta za ladą nie kłamali, bo ten skinął głową i coś tam machnął ręką pokazując inne gabloty. Wychodziło jasno z tego że ci których wziąłeś za złodziei tak naprawdę to byli zatrudnieni przez sklep. Zapewne już miałeś ochotę wrócić do przeglądania towaru, aż naglę ujrzałeś że na ziemi koło gabloty leży kilka obrączek. Zaraz sprawnym okiem ujrzałeś że worek ma dziurę w dnie, i co jakiś czas gubią cenny towar na ziemię. Ukradniesz go czy powiesz prawdę ? Oto dylemat moralny.
Masaru
 

Re: Jubiler

Postprzez Kisho » 19 gru 2016, o 09:18

Kisho dosłownie zastygł w miejscu. Myślał, że ma do czynienia ze złodziejami, a tu proszę. Okazuje się, iż to zwykli pracownicy. Aż tak mógł się pomylić? Przypomniał sobie słowa trójki typu „Ucisz się” i „Dobra pakuj do kieszeni nam i sobie, a potem wynoś się stąd szybko, żeby nie wzbudzać podejrzeń”, które w jego mniemaniu jasno określały sytuację. Całe szczęście, że w porę dostrzegł prawdę, bo sam wyszedłby na jakiegoś złodzieja. Chciał przecież uzbrojony czekać na nich przed wyjściem, by ocalić biżuterię właściciela, co w oczach innych mogłoby wyglądać jak napad, a nie obrona i zatrzymanie złodziei.
- Co za idiotyzm - Spojrzał w sufit, wzdychnął ciężko i nieśpiesznie zaczął wracać na salę w poszukiwaniu pierścieni dla młodej pary. Znalazł je, ale nie tam gdzie być powinny. Leżały bowiem obok gabloty, na ziemi i układały się w sznurek ciągnący się do wynoszonego przez strażnika dziurawego wora. Jasne, teraz każdy mógłby zwinąć jedną, bądź dwie obrączki, lub więcej i zwiać. Co to za problem, gdy nikt nie patrzy, co nie? Największą przeszkodą do tego, a przynajmniej jeśli chodzi o Kisho, to własne sumienie. Nie mógł od tak kogoś oszukać. Było to wbrew jemu samemu. Poza tym jeszcze chwilę temu chciał bawić się w szlachetnego bohatera...
- Przepraszam - rzucił w stronę sprzedawcy. - Ej! - krzyknął mocniej czując, że w ogólnym hałasie, jaki panuje w hali niezostanie nawet zauważony. - Worek jest dziurawy! - dodał, gdy jubiler wreszcie zwrócił na niego uwagę. Jednocześnie wskazał na podłogę i leżące tam błyskotki, które zaczął z miejsca zbierać i gromadzić w jednym miejscu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
 
Posty: 452
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 18:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523
GG: 0
Multikonta:

Re: Jubiler

Postprzez Masaru » 22 gru 2016, o 00:59

,,Obrączki" 13/15
Kisho miał nie powtarzalną okazję ukraść jakieś drogie bransoletki, jedyna przeszkodą było sumienie. Które jak się okazało zdominowało wewnętrzną chęć zarobku, co prawda nie zbyt uczciwego ale zawsze jakiegoś. Można było stwierdzić że młodzieniec, posiada cechę która utrudnia przeżycie w dzisiejszych czasach. Chociaż tym razem jego uczciwość i sumienie przyniosły mu korzyści nie zawsze można mieć pewność że tak będzie. Gdy odezwał się do sprzedawcy ten go nawet nie dosłyszał. Za to drugi okrzyk już sprawił że całą hala grzecznie zatrzymała się i zamilkła. Sprzedawca rozejrzał się, a ruda i strażnicy spojrzeli w pokazanym kierunku. Wszyscy zgodnie wydali okrzyk zdumienia. Trójka którą wziął za włamywaczy natychmiast pobiegła i zaczęła zbierać biżuterię, a klienci wrócili do swoich zajęć. Podszedł do ciebie sprzedawca i uścisnął ci dłoń. Proszę pana bardzo panu dziękuję za pańską uczciwość, niech pan w nagrodę wybierze co pan chce z sklepu, na koszt firmy. Gdyby nie pan to miałbym straszne problemy, szef by mnie chyba zwolnił i szeroko się uśmiechnął. Gdy shinobi wybrał co chciał mógł na spokojniej udać się pod wskazany adres. Jakie było jego zdziwienie gdy zobaczył na kartce adres gospody w której poznał męża grubszej pani, dla której tutaj był.
z/t viewtopic.php?f=96&t=2492
Masaru
 


Powrót do Yakiniku (Osada Rodu Akimichi)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość