Za bramą osady

Re: Za bramą osady

Postprzez Akashi » 12 lip 2018, o 12:44

Misja C dla Ippo
17/30

"Rzeźnicki Interes"


Możliwości po uwolnieniu miałeś wiele, stanąć do dalszej walki przeciw starcowi i jego zięciowi, co zapewne skończyłoby się dla Ciebie szybką śmiercią ale przy okazji rozwiązaniem problemów, które stworzyłeś razem ze starcem. Zniszczenie lokalu i zakłócanie spokoju, bójka w miejscu publicznym. Trochę tego było i za wszystko musiałbyś odpowiedzieć normalnie, zapłacić bądź idąc do więzienia. Na twoje szczęście strażnik był spokrewniony z drugim sprawcą, przez co bardziej zależało mu na zatuszowaniu całej tej sprawy, niż robieniu jakiś większych problemów. Jednak w tym momencie prowadził Cię w dziwne miejsce, spokojnie prowadząc Cię przez całą wioskę bez żadnych zbędnych słów, póki się ty nie odezwałeś.
Ten stary? Na moje nieszczęście, ojcem mojej żony. Na twoje szczęście jest moim teściem. Gdybym posadził Ciebie, musiałbym i jego, a wtedy nie miałbym spokoju w domu. A ja jestem Lee. Wybacz, że wcześniej się nie przedstawiłem.- powiedział, wyjaśniając Ci poniekąd całą sytuacje. Gdyby nie to, że oni są rodziną skończyłoby to się o wiele gorzej, a tak jedynie goryl wyprowadza Cię za bramy osady. Gdzie zatrzymał się z boku nieopodal krzaków.
Ta sprawa jest nieco skomplikowana... Nie mogę puścić Cię wolno, ale mogę zaproponować Ci pracę, za która zarobisz raczej wystarczająco by zapłacić za połowę dokonanych zniszczeń i może jeszcze coś Ci zostanie. -powiedział, przedstawiając Ci pewną propozycje. Wyglądała całkiem kusząco, a poza tym mogłeś uwolnić się od długów. Jednak w tym momencie strażnik odsunął się o jeden krok od Ciebie.
Ale żebyś sobie nie myślał, ta sprawa nie będzie dla Ciebie taka prosta. Pójdziesz zrobisz to co Ci każą zrobić i weźmiesz od nich poręcznie. Razem z tym kawałkiem papieru wrócisz do mnie, a ja dam Ci część twojego wynagrodzenia, a resztą pokryje szkody. W sumie ja miałem się tym zająć osobiście, ale jak trafił mi się dobrowolny wspólnik w interesach. To ty się tym zajmiesz, a ja pójdę sobie coś zjeść i napić się. - dodał, wyjaśniając Ci jeszcze lepiej całą sprawę. Raczej większego wyjścia nie miałeś, a próba ucieczki raczej nie zakończy się dobrze przy twoim następnym przybyciu do osady. Teraz jedynie pozostało podjąć decyzję i wszystko przemyśleć.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Postać porzucona
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 22:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899

Re: Za bramą osady

Postprzez Ippo » 12 lip 2018, o 15:27

Spacerek po wiosce jeszcze nigdy nikomu nic złego nie zrobił, chyba że miało się właśnie usłyszeć niezwykle ryzykowną propozycję pracy. Bez ryzyka jednak nie ma zabawy a Ippo mógłby jej trochę użyć, właściwie to dobrze bawił się walcząc ze starcem i demolując karczmę, lubił to. Wysłuchał opowieści o koneksjach rodzinnych z których większość była dla niego oczywista już z wcześniejszą wiedzą i odrobiną dedukcji, ale przynajmniej dowiedział się iż osoba od której zależy teraz jego wolność a być może i życie nazywa się Lee. Dziwnę imię doprawdy, dosyć nietypowe, ale nie jemu to oceniać a tym bardziej swej opinii wygłaszać. Przez resztę czasu pozostał już cicho.
Kiedy dotarli wreszcie za wioskę mógł dowiedzieć się czego mnie lub bardziej chce od niego Lee, kwestia tak dużego zarobku aby pokryć koszty i jeszcze aby trochę pozostało dla niego samego brzmiała niezwykle kusząco, ale oczywiście była też mocno podejrzana. Nie mógł obiecać że wykona to zadanie sumiennie, ale przecież jak tylko strannik się oddali Ippo będzie praktycznie wolny. Można by wtedy na spokojnie sobie odejść i zapomnieć o całej sytuacji.. Jakby to było takie proste.
- No wyboru to ja nie mam wielkiego, mów gdzie mam iść i zrobię to. - Zapewnił chcąc jak najszybciej się tym zająć lub mieć okienko na więcej możliwości.
Ippo
 

Re: Za bramą osady

Postprzez Akashi » 12 lip 2018, o 20:51

Misja C dla Ippo
19/30

"Rzeźnicki Interes"


Rozmowa ze strażnikiem przy bramie jakoś przebiegała, może i większego wyjścia nie miałeś, a on w ewidentny sposób starał się wykorzystać okazję i robotę którą miał wykonać wolał oddać Tobie. A ty w tym wszystkim, nie miałeś zbyt wielu możliwości. Zgodzić się na współprace, ale pójść do więzienia, a w najgorszym przypadku zostać zabitym za niestawianie oporu przy aresztowaniu.
Cieszę się, że się rozumiemy. Miło dla odmiany współpracować z kimś rozsądnym. Może jak skończysz napijemy się piwa. - wypowiedział Lee, śmiejąc się na zakończenie. Może i teraz był lekkim służbistą, ale po pracy zapewne jest bardzo przyjemnym czlowiekiem do kufla, albo gorylem.
A co do roboty. Idź na jedną z okolicznych farm, ludzie ostatnio narzekali tam na jakieś wstrząsy i, że ktoś im zwierzęta zabija, może to ma coś ze sobą wspólnego. - powiedział, wyjaśniając Ci cel twojego zadania. Pierwsza część brzmiała nieco znajomo, nieprawdaż? Ale zwierząt, wtedy raczej nie zabiłeś żadnych, chyba że tą dziewczynę wzięli za jakiegoś cielaka.
To co tam zabija, możesz zabić, przegonić czy nawet zjeść. Mam to w dupie, byle farmerzy byli zadowoleni i dali Ci tą cholerą kartkę. - powiedział, dając Ci parę możliwości jak zająć się twoim zadaniem, wiele od Ciebie nie wymagał, samemu też sporo nie wiedział, a znając szczęście to zapewne jakieś wilki, a nie ludzie. Jednak więcej dowiesz się na miejscu.
Ja zaczekam na Ciebie w karczmie, przy dużym kawale mięsa i porcji alkoholu.- dodał, odwracając się od Ciebie i zostawiając przed bramą osady. Raczej zbyt wiele do roboty w takim razie nie miałeś, jak po prostu iść na te farmy i zająć się wszystkim. Sama wędrówka nie powinna zając Ci zbyt dużo czasu, biorąc pod uwagę, że farmy znajdują się niedaleko osady.


Ippo z/t tutaj. Chyba, że masz coś innego w planach :p
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Postać porzucona
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 22:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899

Re: Za bramą osady

Postprzez Ippo » 23 lip 2018, o 11:00

Ippo wrócił w to miejsce aby jak poprzednio udać się treningowi. Tym razem jednak był to trening zgoła inny niż poprzednim razem w tym miejscu. W względnym ukryciu postanowił doskonalić sztukę swojej kontroli chakry najprościej jak się da czyli poprzez ciągłe używanie jej i poprzez popchnięcie limitów próbę kontroli zwiększenia. Stanąwszy więc na przeciwko drzewa zaczął w nie uderzać powiększonymi przy użyciu techniki klanowej dłońmi co spowodowało że drzewo zawaliło się dość szybko. Przeliczył się nieco w tym przypadku więc spróbował po prostu jakichś ćwiczeń na własnym ciele. Padło na pompki z powiększeniem nóg i rąk, przez co chakra zaczynała się zużywać już całkiem szybko. Same pompki dodatkowo były świetnym i uniwersalnym ćwiczeniem, jakie ciało taki duch, wraz z doskonaleniem chakry nie szkodziło tez wzmocnić pojemnik. Po kilku wyczerpujących seriach Ippo zaczął już ciężko oddychać i poczuł że zarówno jego zasoby chakry jak i połączonej w pewnym sensie energii do wykonywanie zadań fizycznych są znacznie skurczone, więc napił się wziętej wcześniej wody i usiadł ze skrzyżowanymi nogami na ziemi. Teraz musiał tylko chwilę skupić się na sobie, wyczuć najpierw swój oddech, a potem swój organizm i zobaczyć jak płynie chakra. A następnie spróbował ponownie powiększyć rękę starając się świadomie używać do tego chakry, tak by to była kwestia bardziej używania chakry na życzenie, a nie używania jej tylko dlatego że wytrenował potrzebę użycia jej pewnej ilości do danej techniki. Po powtórzeniu tego zabiegu kilka razy i po paru krótkich odpoczynkach udało się zoptymalizować zużycie chakry do pewnego stopnia, ale daleko było temu do perfekcji...
trening kc C

Po wszystkim zmęczony Ippo powrócił do wioski
z/t
Ippo
 

Re: Za bramą osady

Postprzez Chōjiro » 25 mar 2020, o 20:38

Ucieszony z nowych doświadczeń z ostatnich dni, Chōjiro wyszedł raźnym krokiem poza terytoria osady i stanął na małej polanie nieopodal Yakiniku. Nawet mimo tego że nie spędzał ostatnio dużo czasu na porządnych szkoleniach, a większość wolnych chwil spędzał na pomocy mieszkańcom osady - i tak czuł się bardzo spełniony, i odnosił wrażenie że jego możliwości fizyczne z każdą chwilą zasadniczo rosły. Pomoc w wykuwaniu noża miała tutaj zapewne dość duży wpływ - wymachiwanie młotami i pomoc w operowaniu sporymi blokami żelaza musiały mieć wpływ na wytrzymałość i siłę mięśni Akimichiego. I właśnie to go najbardziej cieszyło. Jego potencjał bojowy rósł drastycznie.
Już niedługo będzie w stanie pomagać ludziom nawet w sytuacjach bojowych.
Będzie mógł stać się ich tarczą!
No, ale nie wybiegajmy za daleko w przyszłość - zanim stanie się czyjąkolwiek osłoną i ostoją, będzie musiał spędzić trochę czasu na szkoleniach bojowych, i uczyć się nowych technik bojowych. I w sumie - dobrym pomysłem będzie skorzystać z tego, że teraz w okolicy nikogo nie było - będzie mógł potrenować nowe ruchy, których używali inni shinobi z dumnego klanu Akimichi...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chōjiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 66
Dołączył(a): 8 mar 2020, o 11:28
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8140
Multikonta: Natsume

Re: Za bramą osady

Postprzez Chōjiro » 25 mar 2020, o 20:54

Chwila treningu, i już opanował podstawy kolejnej techniki. No no, zapowiadało się lepiej niż początkowo podejrzewał! Technika kontroli tkanki tłuszczowej okazała się bardzo użyteczna, i już teraz potrafił sobie wyobrazić niesamowite możliwości jakie atak tak wielką łapą by mu dały na misjach! Stopniowo cofnął technikę Bubun Baika, i przywrócił rozmiary swoich kończyn do normy. Zadowolony że poszło mu tak sprawnie, postanowił że zajmie się kolejnymi ćwiczeniami, tym razem stricte fizycznymi. Już od jakiegoś czasu nie miał możliwości solidnego przećwiczenia nowych manewrów w pojedynkach, więc ten moment był równie dobry jak każdy inny.
Zwłaszcza, że podstawy miał już ogarnięte od bardzo dawna. W końcu był sumitą, do diabła!
Podszedł więc do pierwszych lepszych drzewek i kamieni, na jakie się napatoczył, i przygotował się do ćwiczeń potężnym, tradycyjnym tąpnięciem sumo. Czas się zabrać do roboty.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chōjiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 66
Dołączył(a): 8 mar 2020, o 11:28
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8140
Multikonta: Natsume

Re: Za bramą osady

Postprzez Chōjiro » 27 mar 2020, o 17:47

Dobra, czyli mamy kolejną technikę opanowaną. Ta tutaj może nie przyda się w samej walce, ale do przestraszenia przeciwnika nada się idealnie - no, i w sumie taki chwyt zawsze był użyteczny, żeby spróbować szarpnięciem wytrącić oponenta z balansu i spróbować go przewrócić. Miał świadomość że ten manewr prawie na pewno jest zakazany w sumo, ale użyteczności w walkach na śmierć i życie nie można mu odmówić. Spojrzał na trzymany w ręce spory głaz wielkości ludzkiej głowy, i obróciwszy tors, miotnął nim najdalej jak tylko mógł. Takie ruchy też mogły nieco wzmocnić siłę użytkownika.
Westchnął lekko, i ponownie wykonał kilka tąpnięć sumo, ot tak żeby nie zaniedbać treningu nóg.
I wtedy zorientował się, że w sumie zaczynał być cholernie głodny. Zapomniał już, że ćwiczenia umiejętności klanowych rodu Akimichi mocno obciążały tkankę tłuszczową, w efekcie nieco przymuszając shinobi z tegoż rodu żeby wyglądali jak wyglądają. Ale przy okazji, odczuwał głęboką potrzebę zjedzenia czegoś innego niż miejscowe specjały, które - choć znakomite, po prostu się mu już przejadły.
A może by tak wybrać się do Ryuzaku? Trening nóg przez marsz, a do tego przecież mieli tam bardzo smaczne posiłki. Kiedyś, kiedy brał udział w turnieju sumo w Ryuzaku no Taki, miał okazję zjeść takie danie jak oyakodon - to było coś fenomenalnego, i coś wcześniej mu nieznanego. Dlatego też, zadowolony z pomysłu, ponownie odział się w swój codzienny, tradycyjny strój...
I ruszył do Ryuzaku!

z/t
Avatar użytkownika

Chōjiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 66
Dołączył(a): 8 mar 2020, o 11:28
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8140
Multikonta: Natsume

Poprzednia strona

Powrót do Yakiniku (Osada Rodu Akimichi)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości