Szlak transportowy

Kolejna z prowincji Wietrznych Równin o dość pokaźnych rozmiarach. Sakai zamieszkiwane i zarządzane jest przez Ród Akimichi. Prowincja sąsiaduje od południowego zachodu z regionem Samotnych Wydm, a od południowego wschodu z regionem Prastarego Lasu. Od południa Sakai z kolei sąsiaduje z terenami niezbadanymi, co niejednokrotnie powoduje zbroje utarczki. W prowincji tak jak w regionie, od czasu do czasu dopatrzeć się można niewielkich zagajników leśnych, ale w przeważającej części dominuje ukształtowanie równinne, z wysoką trawą, które idealnie nadaje się do hodowli bądź uprawy roli. Nieopodal granic znajdują się również wioski pod zarządem Szczepu Kakuzu.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 24 cze 2017, o 02:24

Wygląd dużo mówił o człowieku. Rany na ciele i ich rodzaj świadczył o jego przeszłości i historii. Podłużne znamiona na plecach oznaczać mogły być znakiem przemocy w jego środowisku jakiej był ofiarą, może nawet przebywał w zamknięciu jak było w przypadku Kiry. Rany były inne w przypadku przebić na wylot, cięć mieczem, poparzeń. Ubiór pokazywał upodobania, gust, reakcję na określone warunki, profesję. Ekwipunek tak samo dawał do zrozumienia odnośnie stylu walki. Nosząc miecz raczej było się pewnym z czym mniej więcej miało się styczność. Zauważenie tego i wysunięcie wniosków wymagało jednak ogromnej wiedzy, spostrzegawczości, umiejętności łączenia faktów. Nie można było więc do końca powiedzieć, że wygląd nie miał znaczenia. Od tego też elementu Murai zaczął, kiedy jeden z siedzących w ruchomym barze przemówił do niego. Nie było innej opcji by się pomylił. Raz, z uwagi na to że był tutaj właściwie tylko on. Dwa, użył nazwy Szczepu który Murai reprezentował. Jeden z nich miał wyciągnięty miecz, co tylko zwiększyło poczucie zagrożenia. Wszystko w obrazie który widział jasno do niego mówiło - zagrożenie. Dwójka mężczyzn, z czego jeden posiadał osobliwą broń. Najpewniej nie będzie w stanie zablokować jej ciosu, biorąc pod uwagę masę broni i siły fizycznej Muraia. Z drugiej strony władania takową wymagałoby odpowiednich umiejętności. Drugi Z kolei nie wykazywał żadnych cech szczególnych. Nawet jeśli jeden powstrzymać jednoznaczny gest drugiego, to Murai nie był w stanie czuć się komfortowo. Chwycenie broni oznaczało gotowość do walki, nieuzasadnione było też przejawem agresji bądź niechęci. Nikt kto chwytał za broń na czyjś widok nie mógł robić tego od tak. Są to małe rzeczy, które jednak pomagają w zrozumieniu sytuacji. Kakuzu stanął w miejscu, w odpowiednio dużej odległości od delikwentów. Nie zbliżał się, ale skierował swój wzrok bezpośrednio na niech.
- Nietypowe miejsce na ubijanie interesów. W szczególności kiedy jedna strona transakcji prezentuje swoje wyciągnięte ostrze drugiej. Ale mów, zaciekawiłeś mnie. - Murai odpowiedział nieznajomym, w pierwszej części używając specyficznego rodzaju wypowiedzi zwaną sarkazmem. Na tyle delikatnym że na pewno się połapią, z tonem głosu równie nijakim co zawsze. Nie szydził z drugiej strony, wywyższanie się i wszelkie formy obrazy tylko zaostrzą konflikt. Z drugiej strony to on wtedy by zaatakował, Murai miałby pełne prawo do obrony osobistej i tym samym jego czyn byłby, z punktu widzenia osoby z moralnością "typową", akceptowalny. Z drugiej strony mógł próbować go unieruchomić i wtedy pozyskać dawkę cennych informacji. Jak postąpi młodzieniec na widok atakującego duetu? Na to zdecyduje się dopiero w trakcie walki,
wcześniej układając sobie w głowie kilka, jeśli nie kilkanaście, potencjalnych sposobów na zakończenie ich żywota, jak i sam fakt co będzie w walce chciał osiągnąć.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 26 cze 2017, o 16:19

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 7/30

Mężczyzna z bronią schował ją niemalże natychmiast i odsunął się lekko do tyłu. Widać było wyraźnie, że wolał zostawić tą rozmowę swojemu koledze. Ten być może był dowódcą. Tylko dowódcą czego? Na pewno jakiejś grupy uformowanej w celu ... Właśnie. W jakim celu? Murai wkrótce miał się tego dowiedzieć.
- Jest nas za mało, bo jeden z naszych się wycofał. Mamy jednak misję do wykonania.
Tutaj być może ciekawość Muraia eksplodowała, chociaż kto wie? Na pewno zastanawiające było to do jakiegoż to zadania ci ludzie zostali wyznaczeni. Sądząc po wyglądzie tychże osobników można było jednak sądzić, że to jakaś grubsza sprawa. Przecież ciężko sobie wyobrazić, że ktoś z takim wyglądem zacznie nagle plewić ogródek, prawda?
- Zabójstwo pewnej osoby. To jak? Wchodzisz w to? Dostaniesz pokaźny udział w zyskach.
Wszystko stało się jasne. Komuś najwyraźniej zależało na czyjejś śmierci i dlatego wysłał takich ludzi. No i Murai został zaproszony do bycia jedną z tychże osób. Czy to znaczyło, że wynajmujący zabójców tak na prawdę komunikował się jedynie z dowódcą tej grupy? Natomiast na dowódcy spoczywał obowiązek uformowania drużyny? W takim razie równie dobrze mógł to zrobić sam. Jednak najwyraźniej nie chciał albo ... nie mógł. Obie rzeczy mogły oznaczać słabość. Ewentualnie siłę. Przecież przyjaźń taką dawała, czyż nie?
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 28 cze 2017, o 00:08

W tym nietypowym duecie widoczny był podział ról. Jeden był od gadania, a drugi od straszenia mieczem i, być może,
wprawiania go w ruch. Umiejętności bojowe tej dwójki były pewną niewiadomą, którą trzeba było wziąć pod uwagę podczas rozmowy z nimi. Mogli okazać się zarówno wyszkolonymi Shinobi, jak i zbirami posługującymi się jedynie metodami bezpośrednimi, jak na przykład miecze. Ze zwykłymi rzezimieszkami Murai radził sobie bardzo dobrze, możliwości nici Kakuzu nie dawały zazwyczaj szans zwykłym ludziom. Błyskawiczne i wytrzymałe, jak utniesz to wrócą. A że tępe osiłki potrafią praktycznie tylko tą jedną rzecz, to problemu zdecydowanie nie było. Ten jednak wydawał się mieć więcej rozumu, schował bowiem miecz. Znaczyć to mogło że faktycznie im zależało, z drugiej jednak strony mógł po prostu pokładać wiarę w swojego towarzysza. Kiedy ten zaczął mówić, Murai otrzymał kolejną porcję informacji i mógł z nich wyciągnąć wnioski. Mają misję? Jeden z nich się wycofał? Interesujące, jednak to do czego grupka dążyła było jeszcze bardziej interesujące. Zabójstwo. Dokonane na osobie publicznej zdecydowanie nie dawało dobrej sławy. Czy Kakuzu stać było by w tej sytuacji pakować się w zabójstwa? Czy naruszanie norm społecznych które Murai do tej pory względnie przestrzegał warte były ewentualnego ryzyka?

- Żebym rozważył propozycję potrzeba mi kilku rzeczy. Kim jest ofiara? Jaką odniesiecie korzyść z jej śmierci?Czym zasłużyła sobie na śmierć? I czemu nie zrobicie tego sami? - Murai potrzebował określonej ilości informacji by móc stwierdzić czy gra jest warta świeczki. Pakowanie się w kłopoty takiego kalibru musiałoby być albo całkowicie bezpieczne i opłacalne, albo żadne. Tym bardziej że mogło mieć to miejsce tutaj, w tej prowincji.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 29 cze 2017, o 22:37

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 9/30

Mężczyzna od gadania chciał odpowiedzieć, ale jego znajomy przerwał mu, kładąc rękę na jego ramieniu. Dał tym samym znak, że to on chce to powiedzieć. Widać pragnął złamać ten podział ról i pokazać, że on także ma coś do powiedzenia i coś powiedzieć przecież może, nie? W końcu byli (a przynajmniej tak sądził ten od "machania mieczem") równym partnerami, nie? Dlaczego tylko jego kumpel ma zgrywać ważniaka? Tak więc, tym razem zaczął mówić ten drugi:
- Bo widzisz, Panie Kakuzu. Sprawa jest wyjątkowo typowa. Dwie kobiety z bogatych rodzin. Szlachcianki jakieś czy coś? Jedna widocznie nie przepada za tą drugą ...
- To chyba oczywiste - wtrącił ten drugi. Widocznie był tym, któremu gęba się na sekundę nie zamykała i nie mógł sekundy wytrzymać bez kłapania ozorem - Skoro zleciła nam to zabójstwo. Tak czy siak. Jesteśmy płatnymi zabójcami. Mamy w dupie kto jest naszym celem. Ważne, żeby zleceniodawca sowicie zapłacił.
Było więc tak jak powiedział ten pierwszy. Sprawa była typowa. Jedna bogata kobieta chciała pozbyć się drugiej bogatej kobiety. Dlaczego? Tego oczywiście zabójcy nie powiedzieli. Niemniej jednak pewnie nawet nie wiedzieli. Pracodawczyni zapewne nic im nie powiedziała oprócz tego gdzie i kiedy mają zabić cel. No i poniekąd mężczyźni dali także odpowiedź na ostatnie pytanie zadane przez Muraia. Dlaczego nie zrobią tego sami? Skoro kobieta była bogata, to pewnie mogła sobie pozwolić na podróż z obstawą w postaci wykwalifikowanych shinobich. Mężczyźni oczywiście nie przyznali się do własnej słabości, ale prawdopodobnie nie chcieli sami ryzykować. Być może ich znajomy, który się wycofał, był dla nich niesamowitym wsparciem? Może był potężnym ninja (takim jak Murai) albo równie potężnym samurajem?
- To jak, Panie Kakuzu - znowu pałeczkę przejął ten drugi - Wchodzisz w to? Z tego co wiem, niektórzy Kakuzu są całkowicie pozbawieni emocji, więc jesteś idealną osobą do tego zadania!


Sorka, że tak długo :(.
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 1 lip 2017, o 01:32

Zabójstwo. Rzecz którą praktycznie wszystkie społeczności uważały za tabu i największą zbrodnie. Odebranie życia praworządnemu człowiekowi, który spełnia swoje obowiązki jako obywatel, nie wliczało się w interes Muraia. Starał się budować wizerunek chłodnego, aczkolwiek sprawiedliwego. A przynajmniej surowego w egzekwowaniu tej sprawiedliwości, która to zgadzała się z opinią większości ludzi. W Ryuzaku najczęściej. Mimo wszystko rację miał ten kto Muraia wynajmował.
- Brak emocji nie oznacza, że jest się marionetką tańczącą za pieniądze. Są inne drogi podejmowania decyzji. - odpowiedział Murai jednemu z dwójki zleceniodawców. Brak emocji znacząco ułatwiał podejmowanie decyzji,
to fakt, brak emocji oznaczał brak litości i brak jakichkolwiek oporów przed zadaniem finalnego ciosu. Jednak kierowanie się logiką wyraźnie mówi, że w obecnej sytuacji Muraia robienie sobie kłopotów i podejmowanie się tak ryzykownego zajęcia jak zabójstwo może skończyć się dla Kakuzu po prostu źle. Gra nie będzie warta świeczki. Chyba że jego tożsamość pozostanie nieznana, o co postara się zadbać jak tylko się da.

- Gdzie ją znajdę? Ktoś ją chroni? Będziecie tutaj żebym mógł potwierdzić zlecenie? - kolejne pytania, kolejne informacje potrzebne Muraiowi. Na miejscu tych mężczyzn, zasypanych wręcz pytaniami, zacząłby się irytować.
Gdyby tylko miał emocje pozwalające na odczuwanie irytacji. Jednak sami chcieli by ktoś wykonał za nich robotę, teraz musieli znosić wyjaśnienia i tłumaczenia które są niezbędne do wykonania powierzonego Muraiowi zadania.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 2 lip 2017, o 16:14

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 11/30

- Jutro około południa ... - powiedział ten "od gadania", szybko przekazując Muraiowi potrzebne mu informacje. - będzie przejeżdżać tym traktem. Kieruje się w stronę Sabishi i musimy ją upolować zanim tan dojdzie.
Widać było, że osobie zlecającej to zabójstwo bardzo zależy na tym, by jej "konkurentka" nie dotarła do Sabishi. Oczywiście innym wyjaśnieniem było to, że zwyczajnie być może przewidywano, że ochrona tej kobiety w Sabishi będzie znacznie większa. To było zrozumiałe, bo być może po prostu wracała do domu czy coś. Skoro była bogata, to najprawdopodobniej jej dom jest dużo mocniej strzeżony niż trakty, którymi podróżuje. Czy to jednak było ważne? Kobieta ta miała bowiem zginąć jutro koło południa. W Sakai. Co najmniej kilka dni szybkiej jazdy powozem od Sabishi. Można było przypuszczać jednak, że będzie to coś w rodzaju wóz albo przewóz. Jeśli cel ucieknie to raczej nie będzie jak go dogonić. Jeśli ucieknie to ... wątpliwe, że będzie miał kto go gonić. W każdym razie przyszła pora na kolejne odpowiedzi. Tym razem udzielił ich ten drugi, ten "od machania mieczem":
- Z pewnością ma ochronę, bo w końcu jest bogata. Może sobie na to pozwolić, a jak wiadomo jak jesteś bogaty, to masz licznych wrogów i bez ochrony jesteś martwy ...
- Ona już jest martwa - wtrącił ten pierwszy, ale zaraz umilkł i pozwolił towarzyszowi dokończyć.
- W każdym bądź razie. Nie wiemy kto ją chroni. Jakbyśmy to wiedzieli, to być może nie byłaby potrzebna Pana pomoc. A ta kobieta podobno jest bardzo piękna. Gdyby nie miała ochrony ... to byśmy sobie poużywali jej ciała, a dopiero potem poderżnęli gardło. Obawiam się jednak, że nie będzie na to czasu.
Tak ... typowe bandziory. Obchodzą ich tylko kasa, zabójstwa, być może kradzieże ... i gwałty. Czy to są osoby, z którymi Murai chciałby się zdawać? W każdym bądź razie przyszła pora na wyjaśnienie ostatniej kwestii:
- Nie będzie Pan potrzebował naszego potwierdzenia. Idziemy oczywiście z Panem. Co prawda kobieta, która nas wynajęła zapłaciła nam 3000 Ryo za to, ale myślę, że Pan będzie skory do pomocy w wykonaniu tego zadania za jakieś hmm ... 300? Dalibyśmy więcej, ale no cóż. Nic by wtedy dla nas nie zostało, prawda?
Chyba nie słyszeli o równym podziale zysków, heh.
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 3 lip 2017, o 23:40

Murai był bardzo sceptyczny odnośnie tego zadania. Przede wszystkim wymagało naruszenia prawa, zabicie kogoś to nie byle przelewki. Dodatkowo miałoby się to odbyć tutaj, na terenie prowincji w której mieszkali Kakuzu i Akimichi. Czyli w miejscu w którym nie miał zamiaru robić sobie problemów. Musiałby też czekać do jutra, a podróż do Ryuzaku miała być jedynie tymczasowa. Pójść, wziąć wszystkie istotne rzeczy z jego domu, załatwić wszystkie sprawy i wrócić. Dla Muraia mimo wszystko ważniejsza była obietnica dana liderowi niż garść drobniaków. 3000 Ryo na 3 osoby, z czego on dostanie jedynie jedną dziesiątą. Tak, podjął już decyzję. Miał właściwie dwa rozwiązania sytuacji, do których prowadziły jednak różne drogi. Albo zabić kobietę, albo zabić tą dwójkę. Pozostawała jeszcze kwestia wiedzy o tym, że ofiara miała takową być. Jednak czekanie na nią nie wchodziło w grę. Murai w tym momencie się śpieszył i nie mógł pozwolić sobie na chociażby dzień zwłoki. Kiedy obydwoje skończyli, mimika twarzy niciowca świadczyła o głębokim zamyśleniu.
- Niech wam będzie. Skoro będzie przejeżdżać właśnie tędy, to lepiej już teraz zacząć przygotowania. - po słowach tych odwrócił się tyłem do przeciwników i złożył sekwencję trzech pieczęci. Miało to zapewnić nieco spokoju mężczyznom. Wykonywanie przygotowań do potencjalnego zabójstwa brzmiało przekonująco. Technika którą wykonał Murai była jego autorską, która cechowała się dużą precyzją płomienia przy innej od innych Katonów formą. W miarę cienkie strumienie ognia miały pozwolić na kontrolę kierunku ataku, żeby jednocześnie zaatakować przeciwników i nie wyrządzić szkód w drzewostanie, który mógłby szybko zająć się ogniem i w efekcie objąć dużą część lasu. Z maski na plecach wystrzeliło siedem strumieni, które leciały praktycznie obok siebie. Ich cel był jasny i klarowny - trafienie przeciwników. W razie wszelkich uników na boki czy do tyłu, strumień miałby podążać za nimi, Murai mógł to zrobić poprzez poruszenie swoim ciałem. Jego wyczulone zmysły mogły bardzo łatwo usłyszeć czy trafienie się odbyło czy nie, dodatkowo powinien móc wiedzieć czy przeciwnicy podążają w jego kierunku. Równocześnie wypuścił swoje nici po ziemi, których celem były kostki wrogów. Opleść i zając całe ciało, taki był motyw. Oczywiście Murai podczas wystrzelenia ognia i nici patrzył się przez ramię,
by jego akcje były bardziej precyzyjne.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 4 lip 2017, o 09:19

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 13/30

Murai bardzo szybko podjął decyzję o przeprowadzeniu tego jakże skomplikowanego ataku. Miał ku temu trzy powody. Po pierwsze to, że się spieszył. Po drugie to, że nie chciał robić sobie problemów akurat w tej prowincji. Po trzecie to, że zwyczajnie jego wynagrodzenie było za niskie. Chyba ... W każdym bądź razie, te wszystkie czynniki właśnie zadecydowały o tym kto ma tutaj zginąć. Młody, acz utalentowany Kakuzu postanowił wyeliminować płatnych zabójców, jednocześnie oddając przysługę zarówno społeczeństwu, dla którego tacy byli prawdziwą zmorą, ale także niewinnej kobiecie, na którą ci goście polowali. Odwrócił się więc i złożył trzy pieczęcie. W tym czasie jednak ...
- K**wa! Pieczęcie! Obrona! - ten "od gadania" wydał rozkaz, a ten drugi złożył znak węża i przed nim stanęły 4 ściany stworzone jakby z kamienia. Ściany te oczywiście nie mogły przeciwstawić się technice użytej przez Muraia, ale ich liczba skutecznie mogła ją spowolnić. Ewentualnie musiał ją okrążyć. Niemniej jednak gdy już dotarł ze swoimi mackami i wiązkami płomieni za tą ścianę, a właściwie tam gdzie powinni skrywać się wrogowie ... zamiast usłyszeć agonalne krzyki tych mężczyzn. Nie usłyszał nic. Zapalił tylko trawę i trochę pobliskich drzew. Wrogowie musieli umknąć. Niemniej jednak Murai nie usłyszał żadnych kroków. Przeciwnicy tak jakby zapadli się pod ziemię. Dosłownie. Po chwili ich dwie sylwetki wyszły zza pobliskich drzew i zaczęli coś gadać:
- Co to k**wa miało być?
- Panie Kakuzu, czyżbyśmy zaproponowali zbyt niskie wynagrodzenie? Mógł nam Pan po prostu powiedzieć. Dobra. Damy Panu 500 Ryo. Stoi?
Murai jednak wyczuwał. Oni nie byli prawdziwi. To była po prostu prosta iluzja, którą ktoś taki jak on mógł przejrzeć bez najmniejszego problemu. Teraz wystarczyło użyć Kai, by móc się tego bez najmniejszego problemu pozbyć. Przeciwnicy jednak nie chcieli ryzykować i o ile pewnie technika ta nie byłaby przydatna w walce, to do bezpiecznych pertraktacji na pewno była bardzo pomocna, prawda?

Użyte Techniki:
Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Daichi Ganshō

Pieczęci
Wąż

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (od ściany)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Bardzo przydatna technika, polegająca na stworzeniu ściany lub kilku. Mogą one zablokować ruchy przeciwnika. Jutsu ma wiele użyć, wystarczy stworzyć dwie, aby wróg nie mógł zrobić uników na boki, albo cztery, aby go zamknąć i pozbawić przez chwilkę możliwości wyjścia. Technikę można stosować również w defensywie, aby osłonić samego siebie. Wystarczy jednak uderzenie o sile 65 lub technika rangi C do zniszczenia ścian.



Nazwa
Doton: Moguragakure no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 co turę w trakcie przemieszczania)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Kolejna z przydatnych technik Dotonu, która umożliwia wyjście nawet z najtrudniejszych sytuacji. Użytkownik wysyła chakrę do ziemi, aby ta stała się miękka. Następnie może się ukryć, a także przemieszczać. Technika bardziej nadaje się do tego pierwszego, ale i opcja druga jest możliwa. Warto dodać, że dziura w ziemi, która początkowo jest tworzona, jest bardzo prosta do zasypania w tym stanie, przez co nie da się nas wykryć.



Nazwa
Doton: Dochū Senkō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 co turę)

Dodatkowe
Użytkownik musi być pod ziemią

Opis Jedna z najbardziej przydatnych technik na tym poziomie. Użytkownik musi jednak znajdować się pod ziemią, aby wykonać to Jutsu. Umożliwia mu ono bowiem, zwiększenie swojej prędkości poruszania pod ziemią. Jest ona podobna do szybkości naszej postaci. Dodatkowo można wyciągnąć broń, albo część ciała, aby zadać niespodziewany cios. Pod ziemią poruszamy się z naszą normalną szybkością.



Nazwa
Kasumi Jusha no Jutsu

Pieczęci
Pies → Tygrys

Zasięg
Klony nie mogą oddalić się o więcej niż 15m od użytkownika

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (od dwóch klonów)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z prostszych technik genjutsu, która polega na wytworzeniu iluzji będących idealnym odzwierciedleniem naszego wyglądu. Ów iluzje wychodzą zza drzew oraz skał, a następnie przepuszczają atak na naszego przeciwnika. Dzięki idealnemu odwzorowaniu naszego wyglądu, przeciwnik nie ma pojęcia, za którą iluzją się chowamy przez co możemy zaskoczyć go prawdziwym atakiem.


Generalnie przeciwnicy nie daliby pewnie rady uniknąć tego ataku, ale jednak trochę im pomogłem boską ręką Mistrza Gry, bo inaczej misja za szybko by się skończyła kappa
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 5 lip 2017, o 00:01

Agresja w stosunku do dwóch mężczyzn była rozwiązaniem najlepszym, z drugiej jednak strony nie wiedział o nich praktycznie niczego. Na pewno nie posiadali siły dorównującej Muraiowi, w przeciwnym razie nawet by nie próbowali go nakłonić to zabójstwa. Dlatego musieli być słabsi, przynajmniej biorąc pod uwagę sytuację w której musieli walczyć z liczniejszymi przeciwnikami, zakładając że ochroniarzy kobiety było więcej niż dwóch. Ich umiejętności także pozostawały zagadką, jeden korzystał z miecza o dużej masie przez co blokowanie go byłoby bardzo problematyczne i jeden cios wystarczyłby do dekapitacji. Musiałby więc polegać na szybkości i niskim czasie reakcji by uniknąć ciosu, po czym wykonać kontratak za pomocą nici bądź szpiczastych zakończeń żelaznych tonf. Możliwości drugiego były zagadką tego samego formatu, a przynajmniej do czasu złożenia pieczęci. Członek duetu pozbawiony miecza wytworzył Dotonową osłonę. Więc ziemia. Uniwersalne, problematyczne, niebezpieczne. Daje mobilność, możliwość ukrycia się pod ziemią i zaatakowania spod niej. Pozostawała kwestia wprawy w korzystaniu z Dotonu i siły technik defensywnych. Ta druga nie była wystarczająca żeby zatrzymać technikę Katon wystrzeloną przez Kakuzu, co mogło prowadzić do konkluzji że albo Murai był zbyt potężnym użytkownikiem jutsu opartych na ogniu, albo oni byli za słabi. Jedno mimo wszystko wynikało z drugiego. Kiedy ogień przebił się przez zaporę, a nici ją okrążyły, to Murai doszedł do wniosku że nikogo tam nie było. Gdzie mogli uciec? Opcje były dwie - w las albo pod ziemię. Druga opcja musiała być tą właściwą, bowiem Murai zauważyłby takie coś. Dlatego rzeczą którą zrobił jako pierwszą było zeskoczenie ze szlaku do lasu. A dokładniej rzecz biorąc na jego granicę, na najwyższe drzewo które miało być najbliżej jak się da. I wejść najwyżej jak może. Nici zaczęły pełzać po drewnie na dół, by oblepić nimi ziemię wokoło drzewa. Zakładając że przeciwnicy poruszali się pod ziemią i pokonają plątaninę korzeni, to wyłonienie się gdzieś równało się naruszeniem nici i natychmiast da to znać Muraiowi. Jakby tego było mało, jego zmysły powinny pozwolić na usłyszenie dźwięku rozsuwanej ziemi. Co zrobi jak tylko zauważy bądź usłyszy takie coś? Wyśle tam swoje nici i tym sposobem udusi przeciwnika. Kakuzu na drzewie rozglądał się wokoło i był czujny, nawet mimo ogromnej, teoretycznie, przewagi nad przeciwnikiem zachowywał się jakby walczył jak równy z równym. Niedocenianie przeciwnika to wielki błąd, za który można było zapłacić swoim życiem.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 5 lip 2017, o 21:26

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 15/30

Kakuzu postanowił zastawić na wroga pułapkę. Totalnie zignorował wrogą iluzję, która była tak nieumiejętnie kontrolowana, że zaczęła gadać gdzieś pod nim zupełnie do powietrza. Przeciwnicy widocznie nie wiedzieli gdzie aktualnie Murai się znajduje. On natomiast nie wiedział gdzie oni się znajdują. Ci jednak postanowili zrobić coś czego chłopak nawet zapewne nie brał pod uwagę. Murai usłyszał łamane gałęzie dochodzące gdzieś z przodu. Szybkie kroki. Nie zbliżały się jednak do drzewa na którym stał. Wręcz przeciwnie. Kroki te oddalały się. Ci goście mieli bardzo dobry plan. Wystawić iluzję na atak Muraia. Ewentualnie czekali na jakąś formę kontaktu. Nie wiedzieli co prawda, że chłopaka już nie ma tam gdzie miał być, ale zapewne by usłyszeli jakby zawołał, że jednak zgadza się im pomóc za 500 Ryo, nie? Żadne takie zawołanie jednak nie doszło ich uszu. Tak więc postanowili wykonać najlepszy w takiej sytuacji manewr niemalże, że wojskowi. Żołnierze nazywają go po prostu taktycznym odwrotem. Ludzie prości - braniem nogi za pas. Wielcy wojownicy natomiast - ucieczką i tchórzostwem. Tak właśnie się stało. Przeciwnicy za bardzo nie wiedzieli co się dzieje. Myśleli, że Kakuzu im pomoże w zabójstwie. Atak zupełnie zbił ich z pantałyku i być może zaczęli podejmować trochę nieracjonalnych decyzji. Chociażby ta akcja z nieudolnym genjutsu. Sama idea ucieczki była jak najbardziej właściwa. Uciec. Przemyśleć wszystko. Zebrać dodatkowych sojuszników i obmyślić plan. Następnie uderzyć w dużo potężniejszego Muraia. Tak. On był od nich potężniejszy i Ci czuli to doskonale. Musieli więc ocalić swoje marne życia i być może spróbować szczęścia innym razem. Czy to nie było rozsądne? Co mógł zrobić Murai? Ano mógł zrobić dwie rzeczy. Pierwszą rzeczą było po prostu ruszenie w pogoń i próba dopadnięcia wroga. Drugą rzeczą było olanie tego i ostrożne (bo jak wiemy Murai zachowywał maksimum bezpieczeństwa) podążanie do celu - Ryuzaku no Taki. Być może kobieta na którą polują zostanie spotkana po drodze? Skoro zmierzała do Sabishi przez Sakai ... to pewnie jej punktem startowym były okolice Ryuzaku no Taki. Taka szansa więc istniała. Być może więc po drodze znowu spotka tych płatnych zabójców? Pierwsza opcja natomiast ciągle nie wykluczała tego spotkania, ale była po prostu szybszym załatwieniem tej jakże dziwnej i nieprzyjemnej sprawy (chyba). Do tego zapewne Murai oddałby światu przysługę. A co niosło ze sobą spotkanie tej kobiety? Ano to, że ... będzie mógł przekazać jej pewne nowiny i być może kobieta mu się jakoś odwdzięczy? Przecież niejako ocalił jej życie, prawda? Chcąc nie chcąc ... Co więc Murai postanowi?


PS: Użytkownikiem dotonu jest ten koleś z mieczem :D.
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 8 lip 2017, o 15:52

Wszystkie czynności które wykonał miały na celu zabezpieczenie pola bitwy przed atakiem z zaskoczenia. Wiedza o próbie zabójstwa na ważnej osobie wydawała się Muraiowi wystarczającym powodem do podjęcia walki. Tymczasem wszystkie kroki które podjął były bez celu w obecnej sytuacji, w której przeciwnicy postanowili uciec. To lekko zaskoczyło Muraia, który nie przywykł do takiej postawy u ludzi którzy mieli z nim styczność. W dużej części przypadków podejmowali walkę z wielu przyczyn i pod wpływem wielu czynników. Ciężko oczekiwać ucieczki podczas bitwy, tak samo podczas ataku z zaskoczenia. Czasem też przeciwnicy mogą myśleć że mają szansę. Ta dwójka po prostu wiedziała że Murai może ich zniszczyć, więc postanowili uciec. Z drugiej strony jeśli byli członkami jakiejś większej grupy zajmującej się zabójstwami, bo też istniała taka możliwość, to ich decyzja z wycofaniem się i zwołaniem posiłków była całkiem rozsądna. Ponieważ osoba Muraia bezpośrednio zagrażała ich misji. Kakuzu mógł przecież czekać na trakcie i powiadomić kobietę o planach zabójców. Mieli więc właściwie dwie opcje - walczyć bądź uciekać. Każda miała sens z logicznego punktu widzenia, ale jedna pozwalała im przeżyć dłużej. Dodatkowo gonienie za nimi miało sens pod względem materialnym. Mieli mieć przy sobie dużą ilość pieniędzy. Shinobi złodziejem? Gdyby istniała osoba która zna dobrze mężczyznę i jego stosunek do otaczającego go świata i zasad obowiązujących w społeczeństwach uznałby decyzję o zabraniu pieniędzy za zrozumiałą. Jeśli ich zabije, to nikt się nie dowie o czynie Muraia. Zresztą kto rozważałby los dwójki zabójców? Trupy porzucone w lesie których nikt nie znajdzie, które rozłożą się i nie będą do zidentyfikowania. Murai zwrócił swoje nici do ciała i zaczął biec wzdłuż drogi, żeby znaleźć się możliwie blisko przeciwników ale też nie bardzo, żeby nie nadziać się na jakąś sprytną pułapkę. Co chwila kluczył i lawirował po drodze zygzakiem. Miało to zminimalizować szansę na trafienie jakąś bronią wyrzuconą z duża prędkością. Cel był prosty - śledzenie ich i pochwycenie w macki kiedy tylko nadarzy się okazja.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 9 lip 2017, o 23:24

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 17/30

Chęć zysku i ochrony ważnej osoby wiodły prym jeśli chodzi o motywy, którymi obecnie kierował się Murai, a przynajmniej takie wrażenie odniósł narrator. To jednak nie było ważne. Kakuzu odpowiednio ocenił kierunek, w którym przeciwnicy zaczną podążać. Ze skoczył więc z drzewa i popędził drogą, a przeciwnicy - lasem. Na szczęście ich droga biegła równolegle do tej, którą podążał Murai. Nie było jednak tak przez wieczność. Przeciwnicy zaczęli zagłębiać się coraz bardziej w las, więc istniała szansa, że młody Kakuzu po prostu ich zgubi, biegnąc ciągle drogą. Musiał wkroczyć do lasu i tam ich dopaść. Jeśli to zrobił, to po chwili ich usłyszał. Był bowiem wyraźnie szybszy niż jego przeciwnicy.
- Cholera! Dogania nas! - wrzasnął "ten od gadania". W jego głosie Murai mógł usłyszeć panikę. No tak. Byli jak zwierzyna ścigana przez myśliwego. Jakie zwierze w takiej sytuacji zachowałoby zimną krew? Przecież koniec ich życia był bliski, a oni chcieli przeżyć. Podobnie jak przeżyć chciała osoba, którą próbowali zabić. O tym już nie myśleli. Inaczej zachowywał się koleś "od miecza". Był on użytkownikiem Dotonu, więc mógł coś podziałać dopóki starczy mu chakry. Jego towarzysz pewnie też coś umiał, ale póki co niczego sensownego (poza ucieczką za pomocą techniki Dotonu) nie pokazał. Czy oni w ogóle mogli zagrozić komuś takiemu jak Murai? Chłopak po chwili dostrzegł swój cel. Byli jakieś 20 metrów od niego i już wiedzieli, że nie uciekną.
- Dobra! Pora go jednak wykończyć! - krzyknął ten z wielkim mieczem i złożył pieczęć Szczura, szykując jakąś technikę. Nie aktywował jej jednak, czekając na to co zrobi Kakuzu. Drugi natomiast (ten dowódca) także złożył pieczęć. Tym razem to był Tygrys. On także wstrzymał się z wykonaniem swojej techniki.


Hehe. Dobre, Panie Moderatorze Fabularny :D. Już widzę co by mi Pani Venus zrobiła jakbym dał Ci 3000 Ryo wynagrodzenia <delfineł>
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 10 lip 2017, o 13:42

Gonienie przeciwników było jedyną rozsądną opcją. Szczególnie biorąc pod uwagę ilość czasu jaką miał na prywatne sprawy w Ryuzaku, który aktualnie przeznaczał na pozbycie się zabójców. Nawet jeśli nie był celem, to mógł nim zostać w przeciągu kolejnych dni. Eliminacja tej dwójki miała sens. Jednak pozostawały dwie rzeczy niepasujące - brak znajomości ich umiejętności i odległość. Nie żeby Murai nie posiadał technik dystansowych, jednak ucieczka dawała możliwość przeciwnikom na ukrycie w zaroślach pułapek i innych przeszkód. Przykładowo notek oślepiających mających dać okazję do niespodziewanego ataku, albo notek wybuchowych. Jedna czy dwie, schowane za drzewami, mogą powalić drzewa i stworzyć realne zagrożenie dla tego kto znajdzie się pod nimi. Mimo że kosztowne, życie warte jest ceny kawałka papieru który wybucha. A i skoro dostali trzy tysiące, to mieli prawo posiadać takie przedmioty. Ostrożność obowiązywała nawet w przypadku takich dwóch "płotek" jak oni.
Drapieżnik który czuje się zbyt pewnie sam może stać się ofarą. Murai mając to na względzie postanowił zdjąć ich z dystansu, korzystając kolejny raz z tej samej techniki Katon. Perfekcyjna celność połączona z kontrolą toru lotu strumieni dawała przewagę jakiej nie dawałaby inna technika Katon. Po chwili jednak zmienił zdanie. Mimo tego podejrzewał co może się stać - przeciwnik użyje defensywy Dotonowej. W związku z tym zaatakuje prosto, bez korzystania z jakichkolwiek technik. Wyrzucił w kierunku przeciwników kunai z notką wybuchową, jednocześnie zaczynając bieg w lewo i biegnąc po planie półkola. Stanie w miejscu to najszybsza droga do śmierci. Zwłaszcza jeśli przeciwnik posiada Doton jako żywioł, który może zaatakować z praktycznie dowolnego miejsca w podłożu. Mimo że Murai ufal swojemu refleksowi i czasowi reakcji, musiał zachowywać się odpowiednio ostrożnie. Dlatego pierw poszła notka, którą aktywuje kiedy zobaczy że na pewno trafi, a przeciwnik nie wzniesie żadnej osłony. Jeśli przeciwnik postawi ścianę czy inną osłonę, to notki nie aktywuje, ale w zamian za to wystrzeliwuje swoje macki do celów z dodatkiem trzech metalowych kolców, które wbijając się w najważniejsze organy miały za zadanie trafić w szyję i twarz. Skutecznie pozbawiając przeciwnika życia.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamiyo » 10 lip 2017, o 17:32

Obrazek
Taki tam wybór
Murai - ranga C - 19/30

Przeciwnicy postanowili jednak podjąć rękawicę rzuconą przez Muraia. Postanowili się z nim zmierzyć. Innej opcji nie mieli, bowiem Murai był widocznie szybszy. Co prawda mogli próbować uciekać pod ziemią, ale czy był sens? Technika, której używali wyczerpywała ich pokłady chakry. Jeśli więc nie udałoby im się uciec, to mieliby już całkowicie przesrane. Może jednak warto było podjąć to ryzyko? To nie było istotne. Podjęli taką a nie inną decyzję. A każda - podobno nawet ta najmniejsza - decyzja mogła wpłynąć na całe przyszłe życie. W tym wypadku ta bardzo istotna mówiła o życiu albo śmierci. Kunai z notką został wyrzucony przez członka Szczepu Kakuzu. Przeciwnicy nie byli może tak szybcy jak Murai, ale nie byli tak wolni, by nie wykonać uniku. Zwłaszcza, że przeciwnik rzucał z odległości jakichś 20 czy nawet 15 metrów. Odskoczyli więc mocno na boki (dowódca w prawo, ten drugi - w lewo), unikając tym samym kunaia. Podejrzewali, że może być na nim wybuchowa notka, więc taki ruch pozwolił im wyjść poza zasięg rażenia wybuchu. Schowali się gdzieś za pobliskimi drzewami. Murai doskonale wiedział gdzie się znajdują i posłał tam swoje śmiercionośne macki z kolcami. Przeciwnicy zamiast jednak użyć jakiejś zasłony postanowili zaatakować atakującego Kakuzu. Zderzyć swoją moc z jego i być może wyjść zwycięsko z tej walki. Zza jednego drzewa (tego za którym schował się dowódca) wyleciała rzeka błota, która miała za zadanie przeciąć bieg Muraia i wyprowadzić go z równowagi. Gdyby Murai próbował uniknąć, ten drugi typek miał za zadanie złapać go w swoją technikę. Dwóch użytkowników Dotonu, którzy idealnie się uzupełniali. A jaka to była technika? Murai miał zostać uwięziony w ziemnym więzieniu, które następnie miało zostać tak zamknięte, by odciąć dopływ tlenu i udusić wroga. Zaraz po tym (o czym Murai nie wiedział) oboje zaczęli składać szybkie pieczęcie, szykując kolejną technikę (Tygrys › Świnia › Wół › Pies › Wąż).

Użyte Techniki:
Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Ganban Kyū

Pieczęci
Szczur

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu tworzące więzienie z ziemi, które otacza naszego przeciwnika. Zasłania go tak, że nie ma dopływu powietrza i po 3 turach mdleje, a już po 4 umiera. Warto wiedzieć, że więzienie da się zniszczyć technikami TaiJutsu i NinJutsu z zakresu B. Poza tym, można je rozwalić siłą 90.



Nazwa
Doton: Doryū Taiga

Pieczęci
Tygrys

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 co turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Kolejna z technik Dotonu mogąca zmienić losy walki. Pomimo swojej prostoty jest bardzo przydatna. Polega bowiem na wytworzeniu z niczego szerokiej rzeki błota, która może zasłonić przeciwnika, albo spowolnić jego ruchy. Każdy, kto znajdzie się w jej zasięgu, traci równowagę i zaczyna płynąć z jej prądem.


Póki co nie uwzględniłem Twojego ataku nićmi do końca, bo przeciwnicy się rozdzielili. Więc napisz mi w następnym poście w którą stronę lecą nici i ja uwzględnię to na początku swojego następnego postu.
Yamiyo
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 12 lip 2017, o 02:15

Pogoń w końcu się skończyła i przeciwnicy stanęli do walki. Problemem były posiadane przez nich techniki i umiejętności. Mimo wszystko walka w zwarciu oparta na unikach i szybkich atakach powinna być dobrym rozwiązaniem, ale wszystko okaże się podczas konfrontacji. Techniki elementarne były dla Muraia szczególnie interesujące za sprawą umiejętności do zabierania z martwych przeciwników serc z chakrą. Starcie z użytkownikiem żywiołu ziemi było jednak o tyle niefortunne, że Kakuzu sam posiadał predyspozycje do tego żywiołu. Kunai został zneutralizowany za pomocą zwykłego uniku w bok, co było do przewidzenia. Jednak rozwidlenie ich dawało pewną przewagę. Następnie oponenci postanowili użyć technik, z czego jedna powodowała stworzenie rzeki błota. Sprytna zagrywka do porwania przeciwnika w określonym kierunku. Dobra do manipulacjami zachowań przeciwników. Uprzednio schowali sie pomiędzy drzewami po dwóch stronach drogi. W ten sposób doskonale osłaniali się przed broniami miotanymi, których Murai miał w planie użyć. Strategia zmieniła się nieco. Trzeba było dostosować swoje plany. Rzeka błota nie miała jednak za zadania zabrać Muraia, a zablokować mu drogę, by drugi przeciwnik mógł użyć techniki zamknięcia w Dotonowym więzieniu. A więc obydwoje znali techniki tego żywiołu. Najbardziej uniwersalny i przez to problematyczny żywioł razy dwa. Murai myślał jak właściwie ma postąpić w tej sytuacji. Możliwości było mnóstwo, ale jedno było pewne - trzeba działać szybko i zmienić warunki na jakich toczyła się ta walka. Zanim podejmie się cokolwiek innego, jego nici zaczną już wracać do właściciela. Kolejnym krokiem miało być wyskoczenie z Dotonowej kopuły zanim na dobre urośnie. Ufał prędkości podejmowanych akcji i sile swoich nóg. Wyskok z tworzącej się kopuły w kierunku lasu, po czym natychmiastowe skrycie się w nim. W tym środowisku ciężej go będzie zauważyć, ciężej wycelować. Dodatkowo jako że jego styl opierał się na szybkości podejmowanych akcji, liczne drzewa zapewnią mu większą mobilność. A i przed wieloma technikami zdoła uciec. Niestety Kakuzu nie posiadał granatu dymnego, co byłoby dobrą opcją żeby ograniczyć pole widzenia przeciwnika po drugiej stronie. Na tym w zasadzie opierała się cała strategia. Walka z jednym przeciwnikiem, drugiego próbując zachować na później. Murai wchodząc w las szybko zaczął skakać po pniach drzew, coraz to wyżej i wyżej i wchodząc głębiej w las, ale na tyle żeby mieć widok na obydwu oponentów. A jeśli to niemożliwe, to chociaż na tego w tej samej części lasu. Wysoko nie ma twardego podłoża, które wykorzystują do swoich technik. W tym środowisku to on ma przewagę. Teoretycznie, ponieważ mogą poruszyć ziemię na której rośnie drzewo i je powalić. Ale ile drzew jest wokoło? Ich gałęzie poplączą się ze sobą i ostatecznie jest mała szansa na upadek. Mimo wszystko akrobacje na drzewach i skakanie pomiędzy nimi w chaotyczny sposób miało także sprawdzić reakcję. Jak się zachowają? I czy wchodząc pomiędzy korony Kakuzu nadal będzie widoczny? Te dwa pytania były najbardziej mu potrzebne do dalszego operowania i ostatecznie pokonania przeciwnika. Gdyby oponent przestraszony chciał wycofać się do tej samej części lasu co kamrat, to czekała notka. Gotowa do aktywacji.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1611
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sakai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość