Środek lasu z dala od wioski

Kolejna z prowincji Wietrznych Równin o dość pokaźnych rozmiarach. Sakai zamieszkiwane i zarządzane jest przez Ród Akimichi. Prowincja sąsiaduje od południowego zachodu z regionem Samotnych Wydm, a od południowego wschodu z regionem Prastarego Lasu. Od południa Sakai z kolei sąsiaduje z terenami niezbadanymi, co niejednokrotnie powoduje zbrojne utarczki. W prowincji tak jak w regionie, od czasu do czasu dopatrzeć się można niewielkich zagajników leśnych, ale w przeważającej części dominuje ukształtowanie równinne, z wysoką trawą, które idealnie nadaje się do hodowli bądź uprawy roli. Nieopodal granic znajdują się również wioski pod zarządem Szczepu Kakuzu.

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Hikari » 16 lip 2018, o 22:19

~ Wszystko albo nic ~
Misja rangi C 13/30+
Yuiji Saga




Czy ta dwójka koniecznie chciała spokojnego życia? Raczej nie koniecznie, po prostu wiedzieli z kim kompletnie nie zaczynać. A to jak ktoś traktował to pojęcie to kwestia indywidualna. Każdy może posiadać swoje własne ostatecznie zdanie w danej kwestii, przeżyć coś na tyle ekscytującego, że nawet napady na handlarzy stają się niczym zwyczajnym.
- Zależy co przez to rozumiesz. W swoim zajęciu mam zamiar umrzeć, pierdzenie na kanapie by sprawiło, że już bym nie żył.
Dalej zeszło się na bardzo delikatne tematy, jakimi było dokładniej czyjeś imię. Lepiej niektórymi momentami sobie nie pozwalać tak na wszystko, to że ktoś narzucił imię Dio naszemu bohaterowi akcji, nie oznacza, że on posiada taką samą super moc. Wręcz przeciwnie, przyjmując to można powiedzieć, że pozbawił się ostatecznie swojego charakteru dla przeżycia, lepiej przecież było nie dyskutować z przerażającym jeźdźcem.
- Nie ra...
Nie zdążył dokończyć zdania kiedy po ciele bezimiennego zaczął pojawiać się czarny wzór. Z jednego miejsca rozszedł się niemal natychmiastowo na całe ciało, a on sam z wielką szybkością rzucił się w kierunku Yujiego. Przegrywając w kwestii szybkości odpowiedź byłaby ciężka do wykonania, ale został on powstrzymany poprzez Norio. Zdążył złapać go za ramię i zatrzymać w miejscu, a nawet odrzucić do tyłu.
- Rzuć mu tą opaskę i idź do bazy. Wyjaśnię mu, aby więcej tak nie robił więc możesz być spokojny.
Ochroniarz wstając plunął na ziemię i ruszył do przodu. Z jego ciała zaczęły znikać symbole.
- Po prostu go nazywaj bezimiennym. Następnym razem nie będę go powstrzymywać, to jest jego jedyny czuły punkt i musisz go nadwyrężać pierwszego dnia. Mimo iż to mój brat nie powiedziałbym, że ma po kolei w głowie, ale co zrobić. Rodziny się nie zostawia. Jak tylko będziesz przestrzegał zasady, to może zostaniecie przyjaciółmi, a teraz za to lepiej mu załatw po wypłacie jakieś bagienne ziele czy sake.
Dalej doszło porozumienie ostatecznie do podróży, ale nie obeszło się bez parę zmian od zamaskowanego mężczyzny. Czego można było się innego spodziewać? Z kabury wyciągnął dwa dzwoneczki.
- Mam trochę mniej kompromitującą wersję. Będę nimi stukał wydając dźwięk. Jak powiem stop przestanę, zmienię kierunek i zacznę ponownie którędy powinieneś iść aby unikać przy okazji wszystkich przeszkód. Musisz tylko iść idealnie bezpośrednio do tego dźwięku. Na samym końcu zostawię jest zejście pod ziemię poprzez drabinkę. Poradzisz sobie?
W takim wypadku po potwierdzeniu można było przejść do realizacji planu. Zmian kierunku z postojami było razem z siedem, ale nie znaczyło to, że lider był cicho. W momencie jak mówił nawet nie stukał niczego, aby można było usłyszeć jego słowa wyraźnie. W razie czego potrafił też krzyknąć z ostrzeżeniem o przeszkodzie.
- Mam jeszcze parę pytań, pozwolisz, że nie będę czekał na dotarcie do bazy. Dlaczego tyle zadawałeś pytań o Hanie? Czyżbyś był jego fanatykiem i chciał nas przeciągnąć na swoją stronę? Jest to zbyt podejrzane wszystko w jakimkolwiek innym wypadku. Nie abym miał coś przeciwko temu, do czasu wywiązywania się z umowy możesz być kimkolwiek zechcesz. Nawet księżniczką z Daishi.
To nie był koniec spraw, które chodziły mężczyźnie po głowie.
- Jak wiele świata zwiedziłeś? Znajomość okolic to też może być dobry bonus. W końcu atakowanie na jednym szlaku przyniosłoby po chwili zgubę, trzeba szukać nowych miejsc. Do tego zdobywać informacje o kolejnych celach. Masz jakąś kryminalną przeszłość czy list gończy w jakiś prowincjach? Lepiej zapobiec wtedy wysłaniu ciebie do nich.
W pewnym momencie, jak dzwoneczki zatrzymały się dało się usłyszeć chrypnięcie zawiasów. Przydałoby się je czymś nasmarować lub naoliwić.
- Przed nami pozostało tylko zejście.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yuji Saga » 17 lip 2018, o 12:33

Uszebti chyba nie lubił swojego nowego przezwiska. Zwróciłem na niego moje spojrzenie, które było zainteresowane obawą Noriego? Można to tak ująć. Co spotkałem moimi oczami? Krasnoludka, któremu zaczęły się pojawiać tatuaże, które w sekundę od razu pokryły go całego. Było to dziwne, nigdy czegoś takiego nie spotkałem, ale mogło ty być takie jutsu. Chociaż to od razu świadczyło o czymś niebezpiecznym, to ja nie miałem szansy na zareagowanie. Rzucił się na mnie z ogromna szybkością. Mimo ze miałem już do czynienia z ludźmi szybszymi w Kami no Hikage, to nawet z tym doświadczeniem nie miałem szans na zareagowania, a tylko przerażenie mogło pojawić się na mojej twarzy. No ale kto by nie był przerażony, kiedy ktoś na ciebie szarżuje tak szybko, że nie miałeś czasu nawet na gardę tylko na zrozumienie, że jesteś w dupie. Na całe szczęście nie byłem, ponieważ jego braciszek go zatrzymał i nawet odrzucił do tyłu. Wow, zostałem uratowany, przed jakimś szajbusem to nie lubi imion.
Wyszła szybka wymiana zdań no i nasz już nie wytatuowany agresor poszedł przodem obrażony. Szczerze? Ma siłe, to się liczy, szanuje, lecz z drugiej strony nienawidzę gnoja. Rzucił się w moją stronę, na moją boską istotę a to jest karalne. Już nie chciałem się z nim zaprzyjaźnić. Jeżeli będzie dogodna sytuacja to bym chętnie wbił mu kunaia w szyje za taką zniewagę. Poprawiłem się, spojrzałem w stronę w którą poszedł Uszebti, wiedziałem już mniej więcej w którą stronę jest ich baza, zawsze coś, ale to i tak mało mi dawało. Sam splunąłem na ziemie i zwróciłem się Noriego.
-Gówno mnie obchodzi jak się ułaskawić w jego oczach. Ty nie jesteś jakimś berserkiem co leci z łapami za jedną ksywkę, więc wole już się z tobą przyjaźnić, a z nim nie będę wchodził w żadną interakcję. Praca przed nami i tyle.- w moim spojrzeniu był gniew, ale nie skierowany w Noriego, a tylko tego skurwysyna ochroniarza, no ale długo nie mogłem się pieklić, bo mogą dalej powstać problem, wziąłem głęboki wdech i pokręciłem zrezygnowany głową.
Mój plan z psem przewodnikiem był doby, ale zamaskowany podrasował ten plan o dzwoneczki. No pewnie, mam super słuch i takie tam, najlepszy wybór, serio. Nie, to mi się nie podobało, dla mnie to był debilizm. No ale co zrobić, postanowiłem pójść w to, bo Uszebtki zniszczył nastrój, więc wolałem już dojść do bazy, zacząć planować i wejść do akcji.
Założyłem opaskę i zacząłem iść za głupimi dzwonkami. Było jakieś siedem zmian trasy, nie było żadnego charakterystycznego szelestu, co by mi pomogło odnaleźć kryjówkę później, szkoda. Dalej facet postanowił dalej zadawać pytania, kiedy mam zakryte oczy. To ci cwana cholera, tego się nie spodziewałem, że wykorzysta fakt mojej ślepoty do przepytywania.
-No nieźle. Wykorzystujesz fakt, że jestem ślepy by mnie przepytać, a jak ci się coś nie spodoba to od razu wyeliminujesz. Nie ładnie.- uśmiechnąłem się, ale w głębi serca byłem przygotowany do najbliższego ruchu co będzie przy mnie, wtedy wykonuje wybuch z najbliżej strony ciała. Nie będę się patyczkował, sekunda i może być po mnie, a tego nie chciałem.
-Ciężko nazwać mnie fanem Antykreatora. Raczej go szanuje i popieram, że chce zmienić świat. Nawet jeżeli by chciał go zniszczyć, ale szanuje, że ma siłę do tego i cele by coś zmienić w świecie, by wreszcie dalej szło do przodu, a nie było stagnacji w jednym miejscu. Dzięki niemu świat się zmienia, na lepszy czy gorsze to nie ma znaczenia, świat musi ewoluować, musi się zmieniać, tak było zawsze dopóki ludzie zaczęli walczyć oto by mieć po prostu spokój, wieść spokojne życie na wsi i nie iść do przodu, do potęgi do której dążyli nasi przodkowie. Silni wyznaczają granice, prawa i tym podobne. A co do twojego pytania. Chciałem was sprawdzić, a po tym zadaniu może zaproponować coś lepszego niż tylko napadanie na handlarzy. Coś jak zmienić świat na nasze widzimisię. No ale nie, to nie, po prostu zrobimy prace, a jak będzie nam się dobrze pracowało to w przyszłości będziemy też razem działali.-
Na kolejne pytania musiałem się zastanowić. No na ostatnie czy jestem poszukiwany. Byłem widziany z NESem, a do tego ten jeden Jashinista czy jak to się zwało, pewnie nagadał na mnie, że się z Antykreatorem dogadałem no i to moje ogłoszenie na jednej z wież. Mogłem mieć gdzieś już jakiś list gończy, ale gdzie to nie wiem. Miałem jedynie nadzieje, że narysują mnie z najlepszego profilu, bo trzeba nawet w kartotece kryminalnej dobrze wyglądać, co nie?
-Nie jestem pewien, chyba nie ma za mnie żadnego listu gończego. Czy mam jakieś kryminalną przeszłość za mną? no coś się tam znajdzie, ale tego nie ma dużo bo dopiero co wyruszyłem w podróż z Shigashi no Kuni, dotarłem do Kami no Hikage i tam był niezły rozpierdol. Chociaż do moich rodzinnych stron nie chce teraz wracać, znam tamte miejsca, które są nudne już dla mnie, wole pobawić się w nieznanych dla mnie miejscach.- pokiwałem głową jakbym się sam ze sobą zgadzał na to co powiedziałem.
-To co? Można iść dalej? Czy ci się coś nie spodobało i będziemy walczyć na śmierć i życie? Chociaż za te pytania w opasce chce się jednego dowiedzieć. Co to za tatuaże pojawiły się na twoim bracie? To Ninjutsu czy inne czary? Zaciekawiło mnie to.- byłem gotowy do tego, do uniku, do zdjęcia opaski, do wybuchu i takie tam. No ale jeżeli mogę to schodzę na dół i zdejmę opaskę. Niech mi ukażą tą jaskinie czy też cele.
Yuji Saga
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Hikari » 18 lip 2018, o 18:42

~ Wszystko albo nic ~
Misja rangi C 15/30+
Yuiji Saga




Pozostając sam na sam nie było nikogo już podsłuchującego. Może i ta trzecia osoba była niemową, ale pisać mimo wszystko wciąż potrafiła. Jakoś przekazać informacje była w stanie dalej, tylko czy to oznaczało lepszą sytuację? To wszystko zależy... Możliwości jest nieskończona ilość, pewna część dróg jest już za nami. Jak wiele jeszcze się ich zamknie? Yuji właśnie robił to z bezimiennym, przynajmniej tymczasowo. Nie chciał posiadać z nim nic wspólnego, z jakimś berserkiem. Norio po prostu wzruszył ramionami.
- Nie obchodzi mnie wasza relacja, rób co chcesz.
Dalej doszło tylko do przepytywania, podczas gdy ktoś miał zawiązane oczy po ryzykownej dość podróży przy dzwoneczkach. W koło dało się usłyszeć dźwięki natury, które nie przeszkadzały w usłyszeniu lidera szemranej bazy jakby podejmował jakikolwiek ruch. Tego nie robił, stał ciągle spokojnie w swoim miejscu.
- Raczej po prostu niektórych pytań wolę nie zadawać przy innych.
W trakcie twoich słów odnośnie Antykreatora mogło się wydawać, że delikatnie więcej dźwięków. Jakby wpierw to był szelest jakiegoś materiały, stuknięcie metal o metal, a potem już cisza. Nic jednak nie przecinało powietrza, nie zbliżało się. Co się wydarzyło w tym momencie? To była największa zagadka, jednak to wszystko było zbyt ciche na jakiekolwiek rozpoznanie. Nawet sam ten efekt wydawał się tylko jakimś szaleństwem umysłu możliwe. Czy to na prawdę się wydarzyło? Cóż... Tego może się dowiemy kiedyś, albo zostanie czymś nierozwiązanym na zawsze.
- Najpierw pokaż, że możesz zmienić świat. Słowa są niczym, jeżeli nie poprzesz ich czynami. Udowodnij mi swoją wielkość. Do tego czasu uznam to za puste słowa. Są one bez jakiejkolwiek mocy, a takowa nie musi dotyczyć tylko mięśni. Jesteś obecnie owieczką, chociaż po zachowaniu nazwałbym baranem. Jeżeli chcesz zrobić coś wielkiego powinieneś zostać pasterzem. Cóż może będąc tutaj zobaczysz o co mi chodzi.
Dalsze odpowiedzi przynosiły kolejne informacje Norio, który wciąż był bardzo spokojny. Tak jakby chciał jeszcze podjąć jakiś temat, mimo pośpieszenia go z wejściem do środka.
- Ta zaraz ruszamy. Wpierw tylko odpowiem na twoje pytania, które są bardzo zabawne jak tak sobie pomyślę. Te tatuaże to przekleństwo, które posiada mój brat. Właśnie z tego powodu nie jest w stanie kontrolować swojej złości, ale i tak po tym co przeszedł zredukował to tylko do imienia. Większość posiadaczy tej mocy denerwuje się bez żadnego powodu i zaczyna zabijać wszystkich dookoła.
Norio ruszył do przodu, ponownie bijąc dzwoneczkami i wywołując echo. Prowadząc kogoś w swój sposób prawie jak na smyczy. Zatrzymał się jakieś pięć metrów dalej.
- Wejdź do środka, zamknij drzwi i zdejmij opaskę. Mogę iść dalej jak chcesz, ale pozostaniesz w ciemności bez pochodni, a będziemy schodzić w kółko głęboko w dół jeżeli wciąż mi nie ufasz i dźwięk za wiele nie pomoże.
Na jaką opcję się ostatecznie zdecyduje Yuji?




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yuji Saga » 18 lip 2018, o 23:12

To co usłyszałem mnie zdenerwowało. Po prostu wściekłem się na to co usłyszałem. Osoba która nawet nie mierzy wysoko, no tak słyszałem, po prostu napada na handlarzy mnie poucza jak to wszystko zrobić? No proszę was. Ktoś taki nie powinien mi mówić co i jak, bo ja wiem co i jak mam robić. Osoba której zabrano inne możliwości, jak sam wspomniał, będzie opowiadał, że jestem owieczka czy baranem, no to juz było w cholerę nie miłe. Znienawidziłem go. Do tego moje oczy, całe szczęście, że miałem opaskę, bo gdyby zobaczył mój wzrok to by wiedział, że w tym momencie chciałem dorwać się do jego krtani i ją po prostu wyszarpać zębami. Chociaż po chwili, coś zrozumiałem. On był debilem. No nie tylko przez to, że go już za takiego uważałem, ale przez to, bo gadał że moje słowa nie mają mocy. Ja nie gadałem o moich planach, o tym co chce zrobić, ale on tak to chyba zrozumiał? Ja gadałem o antykreatorze, ze dlatego podziwiam jego siłe, bo chce coś zmienić, wyznacza granice, coś robi. No dobra, mówiłem że zmienić świat na nasze widzimisie, ale to nie znaczy że powiedział co dokładnie chce robić. A do tego, tylko głupiec nie próbuje osiągnąć czegoś więcej i nie zmienić świata. Chyba się z nim znielubie, bo nie będę byle komu co mu udowadniał. Nie jestem małpką, ze będę skakał mu na pokaż, by pokazać, że jednak mogę być coś wart w jego zasranych oczach.
Nie skomentowałem tego. Wziąłem głęboki wdech i wydech, po czym pokręciłem głową zrezygnowanie. Ciągnięcie dalej dyskusji z nim na ten temat jest do niczego. Jedynie zainteresowany słuchałem o tym przekleństwie jego brata, które było dość ciekawe. Tylko nie powiedział co robi. Mogą to być domysły. Jeżeli tak szybko na mnie ruszył, to albo daje to jakieś większe możliwości, albo po prostu przez to się szybciej denerwuje. Jak niektórzy ludzie, kiedy są w stresie wyskakują na ich twarzy czerwone plamy. Może to być to coś w podobie tego, kto wie.
-Ciekawe, całe szczęście, że to teraz skupiło się wokół imienia, bo takto by dawno już wielu rozszarpał, co nie? No chyba, ze już to robił przed tym. Nie zdziwiłbym się.- i po prostu wzruszyłem ramionami.
-Zostań tam ze mną, wole iść z pochodnią.- nie mam super wzroku, wiec jak dają możliwość chodzenia z pochodnią to wole ją mieć blisko.
Postanowiłem ruszyć przed siebie, tam gdzie słyszałem jego dźwięk. Bo tam gdzie on jest miałem wejść, nie gdzieś przed siebie, a słyszałem jego głos gdzieś daleko z boku czy z tyłu. Dlatego poszedłem w jego stronę. Wyciągnąłem ręce do przodu, by wymacać drzwi, chciałem zobaczyć co to jest, a do tego mój ruch mógł wyglądać niewinnie bo "mogłem" próbować ogarnąć żeby nie wpaść w próg i się nie wyjebać, bo była mowa o wejsciu gdzieś. A dlaczego macałem? bo jeżeli to drzwi w kratę to mogłem się spodziewać, że to klatka. Więc szybko zdejmuję opaskę, wyskakuje stamtąd i spróbuje się jakoś obronić przed uderzeniem. Po tych pytaniach, po tej ciszy, po tych stukaniach i innych to były większe szanse, że chcą mnie zapuszkować, a pytanie o list gończy to sprawdzić czy gdzieś mogą mnie oddać w łapki i dostać trochę kasy. Dlatego byłem przygotowany na opcję, że mogą spróbować wprowadzić do celi, więc nie mogę się tak szybko zapuszkować. Chociaż jeżeli moje obawy nie były prawdziwe, czuje że to normalne drzwi, nie do jakiejś klatki oraz słysze mojego "kompana" przede mną to normalnie wchodzę, zamykam, zdejmuje opaskę i idę dalej z nim.
Yuji Saga
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 19 lip 2018, o 23:38

Wybaczcie ale nie chciałbym tworzyć wątku, który byłby niemal identyczny.

Misja Rangi D - Ippo
7.2/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Las do którego wybrała się kobieta wyróżniała dość znaczna gęstwina. Kiedy znaleźliście się tuż przed nim ta wskazała palcem na wnętrze lasu.
- Zioła najczęściej rosną w centralnej części, która jest mniej zacieniona.
Następnie wkroczyła do środka pewnym krokiem, wciąż uśmiechnięta. Dostanie się do centrum zajęło wam dodatkową godzinę. Wtedy kobieta widząc, że przerwy w koronach drzew stawały się coraz większe zaczęła bacznie obserwować korzenie drzew zwłaszcza od strony południowej.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Ippo » 20 lip 2018, o 01:21

Po wysłuchaniu co przebrana już dziewczyna ma do powiedzenia Ippo nie zrozumiał za wiele, ale uznał że nie musi. Przecież miał ją tylko chronić.
- Jasne, prowadź. - Rzucił i tak jak powiedział ruszył zaraz za nią, a praktycznie obok niej. Kiedy dotarli do krawędzi kiwnął kłową na znak iż jest gotów wejść głębiej i ruszyli dalej przed siebie.
Żeby przyjemniej się szło i to postanowił trochę pogadać, widać dziewczyna sama nie za bardzo chciała się do tego zabrać.
- No więc... Ja się przedstawiłem, jak się nazywasz? I o co chodzi z tym nadopiekuńczym doktorkiem, to twój ojciec czy jak? - Oczywiście był świadom że różnica wieku była zbyt mała by taka relacja była możliwe, ale rzucił to raczej jako żart. Pewnie i tak otrzyma swoją odpowiedź.
Podczas poszukiwań Ippo starał się o dziwo sumiennie wykonać swoje zadanie i uważnie lustrował otoczenie jak i samą panienkę.
Ippo
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 20 lip 2018, o 11:39

Misja Rangi D - Ippo
9/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Kobieta słysząc pytanie towarzyszącego mu wojownika podskoczyła lekko i złapała się za głowę. Właśnie uświadomiłeś jej, że ta, tak właściwie się Tobie nie przedstawiła. Dusza lekkoducha chyba trochę dała się we znaki. Jednak teraz odwróciła się w twoją stronę.
- Ach wybacz. Nazywam się Yurute Sado. - ukłoniła się kiedy tylko się przedstawiła. Wtedy też kosmyk włosów zsunął się po małżowinie usznej i teraz wisiał poddany sile grawitacji. Następnie wróciła do pozycji stojącej. - To był mój dobry przyjaciel, jak może bardziej jak brat? - Palec lewej dłoni dotknął podbródka zaś kobieta zaczęła się zastanawiać jak dokładniej mogłaby przedstawić ów mężczyznę, z którym wcześniej pracowała - Jest mi jak brat. Znamy się niemal od dziecka prawie jak nasi rodzice. Dlatego mamy taką relację jak brat z siostrą.
Kiedy skończyła mówić wzrok padł jej na jeden z pobliskich pni, na których rosła roślina o szkarłatnych liściach. Te miały ząbkowany kształt zaś długość ich nie przekraczała 15cm. Z jednego korzenia wyrastało 9 liści. Kobieta szybko podskoczyła do roślin i zwinnym ruchem zaczęła zbiór.
- W końcu się znalazła. Liście są jeszcze twardawe. Więc nie jest za późno.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Ippo » 20 lip 2018, o 14:53

Ippo zanotował sobie w głowie imię tej niewiasty, gdyż mogło być potem bardzo przydatne, ale postanowił nie komentować jej relacji z kolegą po fachu, a przynajmniej nie werbalnie. Uśmiechnął się jedynie i przytaknął głową.
I oto były pierwsze pierwsze liście rośliny której mieli zebrać pełen kosz, to na pewno zajmie dłuższą chwilę, ale teraz przynajmniej mężczyzna mógł oprócz niebezpieczeństw wypatrywać też innych liści. Zastanowił się przez chwilę czy nie powinien pomóc zrywać Yurute, ale potem popatrzył na swoje wielkie dłonie i zrezygnował z tego zadania sądząc że może poczynić jedynie więcej złego niż dobrego.
Pozostało mu tylko uważnie pilnować dziewczyny by nic jej się nie stało podczas zbieractwa.
Ippo
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 20 lip 2018, o 15:56

Misja Rangi D - Ippo
11/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Czas mijał. Kiedy dziewczyna zerwała całą, niewielką w zasadzie kępę ponownie podniosła się i otarła czoło. Słońce wszak przechodziło przez liście i zwiększało temperaturę otoczenia, które z powodu ostatnich opadów było niesamowicie wilgotne. Najprościej można było to wyrazić jednym słowem. Było zwyczajnie parno.
Poszukiwania rośliny zwanej Morwiną ponownie się rozpoczęło. Teraz jednak okrywanie kolejnych miejsc, porostu roślin nie było tak trudne i kosz powoli się zapełniał.
Kiedy byliście mniej więcej w połowie zbiorów, który to trwał już 2h, zbiory przerwał wilczy skowyt. Ten poniósł się echem po leśnej gęstwinie. Ippo błyskawicznie określił kierunek z którego dobiegł. Północny wschód. Chłopak zaczął również słyszeć dźwięki łamanych gałęzi. Spora grupa musiała widocznie pędzić w waszą stronę.
Dziewczyna wstała. Twarz jej pobladła i zaczęła się wycofywać, malutkimi kroczkami.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Ippo » 20 lip 2018, o 17:12

Całość przebiegała bardzo spokojnie i Ippo mógł się cieszyć widokami uroczej dziewczyny jak i potencjalną nagrodą po wykonaniu zadania, któremu jednak dalej oddawał część swojej świadomości. Byłoby zbyt pięknie gdyby nic się nie stało, a przecież minęły na spokojnie już ze dwie godziny, ale jednak słynne słynne wilki oznajmiły swą obecność nawołując głośno. Ippo tylko zerknął na przerażoną dziewczynę po czym przeszedł do akcji. Szybkie złożenie pieczęci i już stał na wysokości drzew w lesie. Wprawdzie teren nie grał na jego korzyść, ale wilki raczej nie powinny zaatakować o tyle większego od siebie przeciwnika, zadziałać przecież musi instynkt. Jednak to nie wilki były jego zmartwieniem po przemianie a dziewczyna, po którą sięgnąć dłonią i bardzo delikatnie chwycił uważając by nie zranić, ani by nie pogubiła liści, a następnie umieścił ją na swoim ramieniu.
- Trzymaj się mocno - szepnął, po czym przeszedł do robienia rozwałki w lesie aby dodatkowo przepłoszyć drapieżniki. Kopnął
ze dwa drzewa by się obaliły, a gdyby jakiś wilk się pojawił to próbował go zwyczajnie zgnieść stopą.

Chakra 101%-28% = 73%
Wariant drugi.

Nazwa
Baika no Jutsu

Pieczęci
Baran → Specjalna pieczęć

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Podstawowa technika klanu Akimichi, pozwalająca na kontroli kalorii, a właściwie na drastycznym zwiększeniu jej ilości. Użytkownik po złożeniu pieczęci zostaje gwałtownie napompowany chakrą, co powoduje zmianę w "ludzki balon". W tym stanie niemożliwe jest składanie pieczęci i normalne poruszanie się. Użytkownik waży nawet do kilku razy więcej niż zazwyczaj. Obrażenia od walki bezpośredniej są w tej formie mniej odczuwalne - ogromna ilość tłuszczu działa jak amortyzacja i pozwala przyjąć na siebie bardzo silne ciosy Taijutsu. Użyta w powietrzu znacznie przyśpieszy opadanie, a osoba na której wyląduje ma duże szanse na niemożność kontynuowania walki.

Od rangi klanowej B shinobi potrafi za pomocą tej techniki zwiększyć swoje rozmiary.

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 na turę)
Ippo
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 20 lip 2018, o 19:10

Misja Rangi D - Ippo
13/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Ippo bardzo szybko zwiększył swoje rozmiary do jakichś 20m. Początkowo dobrym rozwiązaniem, które pozwoliłoby wilkom trzymać się na dystans. Tak też się stało. Banda licząca 6 osobników była widoczna lecz utrzymywała się na bezpieczny dystans. Ippo pochwycił kobietę, która jakoś nie próbowała się wyrywać i zaczął się wycofywać. Kopnięcie drzew do mądrych nie należało. Pomimo swoich rozmiarów to wciąż były grube bale drewna o średnicy większej niż jego noga. Te ostatecznie ugięły się pod naporem siły lecz wojownik wyraźnie poczuł je w kościach. Następnie zaczął przemieszczać się w stronę wyjścia. Duży rozmiar ułatwił co prawda powstrzymywanie ataku zwierząt lecz utrudniał po części ucieczkę. Miejscami, w których las gęstniał ciężej było przecisnąć się między drzewami a to wykorzystywały wilki, które zbliżały się i oczekiwały dogodnego momentu na atak.
Ten w końcu nastał. Trzy wilki popędziły w stronę nogi chłopaka, który znalazł trudność w obejściu gęstej pary drzew. Zaalarmowała go jednak kobieta.
- Uważaj!

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Ippo » 20 lip 2018, o 22:13

Ucieczka nie była początkowo planem Ippo, ale cofnięcie się do skraju lasu wydawało się rozsądne. Widocznie wilki były albo bardzo odważne, albo bardzo głodne bo pomimo gigantycznej różnicy rozmiarów podjęły walkę. Ippo nie zamierzał ułatwić im sprawy i tak naprawdę czekał aż zaatakują, a o tym momencie powiadomiła go dziewczyna na ramieniu.
- Nie puszczaj! - Rzucił tylko po czym jedną nogą gwałtownie zrobił wąski półokrąg w tył aby obrócić się, odrzucić atakujące już wilki albo odstraszyć je od ataku a potem płynnie przystąpił do uderzenia dłońmi pokrytymi chakrą w powierzchnie ziemi zaraz pod stopami. To powinno powstrzymać zwierzęta, jeśli nie od razu pokonać, gdyż impakt tego uderzenia był potężny.

Chakra 73%-(14%+28%) = 31%
Wariant drugi utrzymanie.

Nazwa
Baika no Jutsu

Pieczęci
Baran → Specjalna pieczęć

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Podstawowa technika klanu Akimichi, pozwalająca na kontroli kalorii, a właściwie na drastycznym zwiększeniu jej ilości. Użytkownik po złożeniu pieczęci zostaje gwałtownie napompowany chakrą, co powoduje zmianę w "ludzki balon". W tym stanie niemożliwe jest składanie pieczęci i normalne poruszanie się. Użytkownik waży nawet do kilku razy więcej niż zazwyczaj. Obrażenia od walki bezpośredniej są w tej formie mniej odczuwalne - ogromna ilość tłuszczu działa jak amortyzacja i pozwala przyjąć na siebie bardzo silne ciosy Taijutsu. Użyta w powietrzu znacznie przyśpieszy opadanie, a osoba na której wyląduje ma duże szanse na niemożność kontynuowania walki.

Od rangi klanowej B shinobi potrafi za pomocą tej techniki zwiększyć swoje rozmiary.

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 na turę)



Nazwa
Chōharite

Pieczęci
Brak

Zasięg
10m

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Statystyki
+60 siły podczas uderzenia

Dodatkowe
Wymaga użycia Baika no Jutsu w wersji dostępnej od rangi B

Opis W chwili gdy zwiększymy swoje rozmiary, skupiamy duże ilości chakry w dłoniach, na których pojawiają się czarne symbole. Dłonie otacza błękitna powłoka z chakry. W tym stanie przesycone są one chakrą niczym ogromne, żelazne młoty. Następnie otwartymi dłońmi uderza się w podłoże, wywołując tym samym potężny wstrząs ziemi w promieniu 30m od miejsca uderzenia. Uderzenie jest na tyle silne, że ziemia w promieniu 10m od miejsca uderzenia zmienia się w stos głazów. Oponent, który zostaje trafiony techniką bezpośrednio i nie posiada specjalnej osłony czy tarczy zazwyczaj kończy swój żywot jako plama na podłożu. Jutsu można wykonać również z wyskoku, co potęguje efekt i zwiększa siłę wstrząsów.
Ippo
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 21 lip 2018, o 00:59

Misja Rangi D - Ippo
15/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Łatwiej powiedzieć ciężej zrobić. Kiedy Ippo kazał dziewczynie się trzymać a ta szybko pochwyciła skrawek ubrania z jego barku nie spodziewała się, że chłopak planuje zaatakować. Wilki umknęły przed pierwszym atakiem lecz nie planowały się wycofać. Ze względu na zwiększoną populację i zmniejszające się zasoby pokarmu w lesie stworzenia zaczynały głodować, walczyć między sobą o lepsze kąski a czasem i ryzykować własnym życiem podczas walki z silniejszym stworzeniem. Dla nich zdobycie tak sporych rozmiarów posiłku pozwoliłoby im przeżyć przez co najmniej 2 tygodnie. Być albo nie być. To była właśnie stawka o jaką walczyły zwierzęta. Kiedy następnie jeden puścił się do ataku wojownik zaatakował potężnym uderzeniem, które zmiażdżyło głowę, kości i wnętrzności stworzenia. Jucha rozlała się na dłoniach chłopaka. Nie zbyt przyjemne uczucie. Choć w przeciwieństwie do tego gorszym było zrzucenie dziewczyny, która nie wytrzymała impetu i puściła się twego ramienia lądują kilka metrów dalej uderzając na szczęście bokiem o ziemię i na szczęście po tym jak ziemia się podniosła pod wpływem ciosu.
Sytuację postanowił wykorzystać najbliższy wilk, który rzucił się w kierunku dziewczyny szybko zapominając o martwym towarzyszu.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Ippo » 21 lip 2018, o 01:59

Błędy zdarzają się każdemu, a szczególnie komuś kto nie myśli o tym że nie każdy ma umiejętność zmienienia się w giganta kiedy tylko chce. No cóż, postąpił głupio, ale był zdziwiony jak głupie były wilki by nie dać sobie spokoju. Był przecież ze trzydzieści razem większy od nich i właśnie rozsadził potężny kawał ziemi, ale widać czasem głód potrafi wziąć górę nad instynktem przetrwania. Nie było czasu jednak na zdziwienie się gdyż dama znalazła się w opałach. Ippo musiał ją ratować jak najszybciej i o ile wilk był blisko to chwycił go po prostu zakrwawioną dłonią, a jeśli wilk znajdował się daleko to był to piękny strzał wilkiem w dal po potężnym kopnięciu. Miał nadzieję że nic nie było kobiecie więc gdy tylko (o ile) zagrożenie zostało zażegnane zajął się nią najlepiej jak umiał.

(z/t)
Ostatnio edytowano 23 lip 2018, o 10:25 przez Ippo, łącznie edytowano 1 raz
Ippo
 

Re: Środek lasu z dala od wioski

Postprzez Yami » 21 lip 2018, o 12:55

Misja Rangi D - Ippo
17/15
"Co tam znowu w trawie piszczy?"


Kobieta zasłoniła się rękoma kiedy wilk skoczył w jej stronę. Zamknęła powieki i odwróciła głowę. Jednak nie poczuła bolesnych kłów ni pazurów bestii. Chłopak pochwycił wilka w dłoń nim ten zdążył zrobić cokolwiek dziewczynie. Następnie zgniótł go w potężnym uścisku. Krew zaczęła przesączać się przez jego palce, a smród trzewi poniósł się po lesie. Wilki mimo, że wygłodniałe na skraju życia zaczęły się cofać. Chęć walki z silniejszym oponentem zabrała dwójkę z grupy zaś nie było śladów zmęczenia oponenta. Gra niewarta świeczki. W końcu odwróciły się i pomknęły szybko w stronę północy oddalając się od dwójki.
Dziewczyna uniosła powieki i opuściła dłonie. Jedną z rąk przytknęła do piersi i westchnęła głęboko.
- Dziękuję. Lepiej nie kusić losu. Udało się zebrać dość sporo Morwiny więc powinno starczyć na medykamenty. Wracajmy.
Kobieta podniosła się z ziemi i razem z Tobą wyruszyła w stronę osady. Na szczęście droga powrotna nie przyniosła żadnych niespodzianek. Mężczyzna, który oczekiwał kobietę przed szpitalem szybko dokonał analizy jej stanu. Trochę zaczął się burzyć kiedy zobaczył umorusane ubranie ale kobieta przekonała go że zwyczajnie ubrudziła się podczas zbioru. Oczywiście musiało to potrwać. Mężczyzna choć niechętnie wręczył Ippo nagrodę za ochronę dziewczyny.


Misja zakończona
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1827
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sakai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości