Małe jeziorko

Kolejna z prowincji Wietrznych Równin o dość pokaźnych rozmiarach. Sakai zamieszkiwane i zarządzane jest przez Ród Akimichi. Prowincja sąsiaduje od południowego zachodu z regionem Samotnych Wydm, a od południowego wschodu z regionem Prastarego Lasu. Od południa Sakai z kolei sąsiaduje z terenami niezbadanymi, co niejednokrotnie powoduje zbroje utarczki. W prowincji tak jak w regionie, od czasu do czasu dopatrzeć się można niewielkich zagajników leśnych, ale w przeważającej części dominuje ukształtowanie równinne, z wysoką trawą, które idealnie nadaje się do hodowli bądź uprawy roli. Nieopodal granic znajdują się również wioski pod zarządem Szczepu Kakuzu.

Małe jeziorko

Postprzez Murai » 1 lip 2016, o 17:25

Obrazek

Potyczka już wkrótce, a Murai nie był do końca przygotowany do brania w niej udziału. Pod względem umiejętności nie miał sobie nic do zarzucenia, jego techniki były potężne, a nici wystarczająco szybkie do bezproblemowej eliminacji pomniejszych przeciwników. Teraz jednam musiał zadać sobie ważne pytanie: "Czy potrafię Kontrolować swoją chakrę w odpowiedni sposób?". Murai miał co prawda znacznie większe pokłady chakry od przeciętnego Ninja, jednak kontrola ich pozostawała dużo do życzenia. Nie mógł zmienić ilości chakry technik swojego drugiego serca, ale mógłby lepiej i dłużej korzystać ze swoich nici, co byłoby dobrym zabezpieczeniem podczas potyczki możliwie długiej. Dlatego też Murai nie został z Kirą do chwili wyruszenia na front, wolał przeznaczyć ostatnie wolne chwile na doszlifowanie swoich umiejętności dysponowania chakrą. Znalezienie odpowiedniego miejsca nie było ciężkie, gdzieś niedaleko osady Murai znalazł małe jeziorko w równie małym zagajniku. Nie było to może idealne miejsce, ale z pewnością na szybko lepszego nie można było znaleźć. Murai usiadł przy tafli wody ze skrzyżowanymi nogami. Teraz wystarczyło przystąpić do dzieła. Im szybciej tym lepiej.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


z/t
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
Stalowy Charakter
 
Posty: 1711
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 30 lip 2016, o 19:59

Masaru po wojnie potrzebował miejsca na zebranie myśli. Wkońcu długo nie był w domu. Najpierw misja, a potem odrazu bez powrotu do domu trening w obcym mieście a potem wojna. Czy było warto ? Tego chłopak nie mógł potwierdzić. Stracił w końcu rękę a co za tem idzie możliwość posługiwania się technikami shinobi. A proteza może być droga. Westchnął i podszedł do tafli jeziora które właśnie odnalazł. Nigdy tu nie był ale odrazu mu się spodobało. Usiadł na brzegu wypił łyk wody z niego i udał się do krainy snów. Śnił o morzu, nigdy go nie widział tylko słyszał o nim opowieści. I prawdopodobnie chciał podświadomie ujrzeć je przed śmiercią. Wielkie połacie wody. Pomnik potęgi natury. W ten sposób właśnie wycieńczony bez jednej ręki wojownik nareszcie się odprężył śniąc.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 30 lip 2016, o 20:47

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[1/15+]
Obrazek

Tak więc Masaru smacznie sobie spał dopóki nie obudziło go... no właśnie całkiem mocne uderzenie laską w głowę, a gdy spojrzał w górę ujrzał starca na oko koło 70 lat, który patrzył się na niego z wyraźnym wytrzeszczem oczu. Sytuacja dosyć niekomfortowa zważywszy, że został właśnie przez niego uderzony. Nie usłyszał jednak żadnego przepraszam tylko zamiast tego:
- Wstawaj szczylu! Pojedynkujmy się!
Tak dokładnie oczy go nie myliły dostał wyzwanie o staruszka ledwo słaniającego się na nogach do walki. Zapewne nie był on żadnym przeciwnikiem, a przynajmniej na takiego nie wyglądał. Trudno określić jaka była reakcja Masaru na tą sytuację głównie zależało to od jego kodeksu moralnego. Czy miał problem by uderzyć starszego człowieka? Być może jednak nie wyglądało na to by jakaś prosta wymówka wystarczyła jeśli nie miał zamiaru się bić trzeba było wymyślić coś zaiste wybitnego.
Wracając jeszcze na chwilę do staruszka nie był on żadnej atletycznej budowy, wyglądał wręcz niemrawo. Chude ręce, nogi w sumie ogólnie wychudzony. Nie widać było żadnej muskulatury więc był to zapewne jakiś randomowy cywil, który za dużo sobie wyobrażał. Ubrany był w krótkie spodenki przypominające te używane na Oktoberfest - klik!. Oprócz tego w białą koszulę zapinaną na guziki. Wyglądał jak jakiś dziwak nienawistnie wytrzeszczając oczy. Oprócz tego nieodzowna laska w lewej dłoni, siwy zarost w postaci zadziornego wąsika i koziej brody tak samo jak i siwe włosy przykryte jednak kapelusikiem wykonanym ze splecionej trzciny. Zapewne używał jej by zasłaniać krąg łysiny po środku głowy, ale kto wie może po prostu tak lubił.
Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 31 lip 2016, o 13:05

Chłopak drzemał sobie smacznie. Aż tu nagle jakiś popapraniec walnął go laską w głowę i zaczął coś bredzić o pojedynku. Gdyby był o 30 lat młodszy pewnie miałby już kunaia w stopie. Ale to była jednak osoba w podeszłym wieku, a takie osoby niestety Masaru szanował. Wkońcu przeżyli oni więcej od niego i byli bardziej doświadczeni życiowo. Lalkarz nie miał za bardzo pojęcia co zrobić, odpowiedz tak oznaczała że stanie się krzywda dziadkowi, albo jemu bo był bez ręki a tamten mógł naprawdę być jakimś wojownikiem. Kazanie mu spadać na drzewo nie rozwiąże konfliktu. Tak więc miał jedno wyjście. Jeżeli takie jest pana życzenie dobrze. Tylko proszę zachowajmy się rozsądnie i nie pastwijmy się nad pokonanym. Plan młodego wojownika zakładał udawanie walki na pięści ale przyjęcie ciosu dziadka na klatę a następnie położenie się na ziemi udając że został ciężko zraniony. Potem po krzyczy żeby go nie zabijał. Z takim planem wstał przyjął postawę bokserska i dyskretnie rozejrzał się po okolicy czy nie pojawiło się coś nowego.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 1 sie 2016, o 14:23

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[3/15+]
Obrazek

Na twarzy staruszka zagościła radość. Spodziewał się on jakiegoś oporu, a otrzymał swoją upragnioną walkę. Wyglądało na to, że jednak nie był oceniany pod względem wieku, a wyzwanie znaczy wyzwanie i prawdziwy Shinobi go nie odrzuca.
- Bardzo dobrze chłopcze
Odrzucił on laskę na bok po czym wyprężył muskuły, który no właśnie nie było krzycząc:
- Kaimon Kai! - Nastąpiła ogromne uderzenie chakry, a muskuły się naprężyły, ale to nie był koniec. - Kyumon Kai!
Chakra uderzyła jeszcze mocniej, a wiaterek poruszył włosy Masaru. Nie wiedział chyba na co się pisze, ale jego przeciwnik zerwał się biegiem i wyprowadził uderzenie prosto w splot słoneczny przy pomocy pięści. Być może dziadek nie był taki słabeuszem na jakiego wyglądał...

Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 1 sie 2016, o 15:06

To co zrobił staruszek zaskoczyło Masaru. Myślał on bowiem że tamten chce jakoś się popisać czy coś. A jednak tamten leciał na niego coś krzycząc, i do tego wyglądało że jednak coś potrafi. Chłopak szybko obmyślił plan i postanowił go wprowadzić w życie. Jednym płynnym ruchem wyjął z torby 1 porcje Makibishi rzucając je po nogi nadciągającemu przeciwnikowi samemu w tym czasie rzucając się na prawo. I szybko odskoczył do tylu, chciał natychmiast zwiększyć dystans między nimi. Co z tego że to dziadek pomyślał lalkarz, jak mnie trafi to mnie mocno obije. A tego chciał unikać skoro miał już teraz problemy z braku ręki. Jeżeli obecny plan mu się udał to wyjął z torby 3 kunai i łącząc się z nimi żyłkami czakry wypuścił je w dziadka. Nie chciał go zabić, ale sądził że tamten sobie poradzi. A jeżeli nie, to powstrzyma je przed wbiciem się głęboko w ciało.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 1 sie 2016, o 16:21

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[5/15+]
Obrazek

Zagranie wykonane przez Masaru dało mu odrobinę czasu na podjęcie jakichkolwiek działań. Mimo wszystko szybkość dziadka była ogromnym zaskoczeniem przekraczała ona niemal czterokrotnie to co mógł z siebie wykrzesać Masaru, tak więc ucieczka przy tak niewielkiej odległości ich dzielącej nie była najrozsądniejszym rozwiązaniem. Mimo wszystko udało mu się uskoczyć z toru lecącego niczym taran starszego pana, a nawet rzucić kolce pod jego nogi. Zdało się to niestety na nic...
Przeskoczył on je, a następnie wyprowadził kopnięcie celując w głowę. Nie było mowy o ewentualnym uniku, a już tym bardziej wyjęciu kunai. W grę wchodził tylko blok przy pomocy jednej ręki. Uświadomiło to także Masaru, że musi on jak najszybciej uzyskać coś co mu ją zastąpi w przeciwnym wypadku mógłby wpaść w podobne tarapaty z jakimi do czynienia miał tu i teraz.
Podczas owego niespodziewanego kopnięcia dało się także usłyszeć z jego strony krzyk zapewne będący po prostu nazwą techniki taijutsu której użył.
- Dainamikku Entorī!
Starzec przeżywał swoją drugą młodość i było to widać. Nie dość, że na jego pochmurnej twarzy zagościł uśmiech to po prostu promieniał energią młodości, którą aż trudno byłoby opisać. Najzwyczajniej w świecie po prostu czuło się tą radość, która od niego promieniała.


Nazwa
Dainamikku Entorī

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Kolejna z łatwych technik TaiJutsu. Tym razem użytkownik wyskakuje i atakuje przeciwnika wyprostowaną nogą. Taki cios może oszołomić, wyprowadzić z równowagi, a przede wszystkim zaskoczyć cel ataku. Dodatkowo jeśli połączymy go z jakąś dywersją, np. notką wybuchową nadchodzącą z drugiej strony, mamy pewne szanse na niespodziewany atak.

Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 2 sie 2016, o 13:46

Masaru chciał łaskawie podłożyć się staruszkowi, żeby tam ten poczuł się lepiej. Nie sądził bowiem że jest on tam silny. Gdyby miał obie ręce tamten by już był na ziemi. A na protezę musiał jeszcze poczekać, głównie dlatego że nie miał na nią wystarczająco pieniędzy. Narazie jego plan nie wyszedł, a stopa staruszka zmierzała ku jego twarzy. Miał tylko jedno wyjście, uniósł rękę i wykonał jedyna technikę jaką potrafił. Złożył połowę pieczęci barana i miał nadzieję że uda się ją wykonać zanim zostanie w twarz. Jeżeli by to nie wyszło to chciał zasłonić się ręką i upadając nie połamać się. W głowie miał cały czas mętlik, nie wiedział co ten dziadek planował ale był pewien że może to skończyć się źle dla lalkarza. Z deszczu pod rynnę chociaż cieszyło to go. Tak cieszyło i to bardzo nawet uśmiechał się troszkę. Cała wojnę nie mógł się wykazać, a teraz miał prawdziwa walkę.
Statystyki:
Sila 30
Percepcjia 43
Szybkość 27
Oceń czy mogę jej użyć, bo pisze połowa pieczęci tylko czyli chyba jedna ręka mogę.
NazwaFūton: Enshō No Kaze
PieczęciPołowa pieczęci Barana
Zasięg Max.25 metrów
KosztE: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2%
DodatkoweBrak dodatkowych wymagań
Opis Jutsu defensywno-ofensywne, najbardziej podstawowa technika Uwolnienia Wiatru. Shinobi składa połowę pieczęci Barana, a następnie wyzwala z swojego ciała silny podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie jego strony. Uderzenie wiatru jest na tyle silne, że jest w stanie zdmuchnąć lżejszych oponentów, a tych którzy stracili równowagę - po prostu obalić. Dodatkowo w pełni chroni przed wszystkimi pociskami (strzały, bełty) i bronią miotaną.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 4 sie 2016, o 15:34

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[7/15+]
Obrazek

Starzec zbliżał się z ogromną prędkością do Masaru razem ze swoim niezwykle silnym kopnięciem jednak jego oponent zachował zimną krew - i dobrze. Złożył połowę pieczęci w desperackiej obronie, która odniosła skutek. Co prawda nie zdołał odepchnąć przeciwnika, który był rozpędzony z ogromną prędkością jednak kopnięcie zostało bardzo mocno spowolnione, do tego stopnia, że jedynie dotknęło jego dłoni nie powodując żadnego bólu. Było to wręcz nie do zaakceptowania...
Staruszek nie spodziewał się szczerze powiedziawszy, że jego cios może zostać w jakikolwiek sposób powstrzymany dlatego też zdenerwował się wyciągając ręce wzdłuż ciała zaraz po wylądowaniu i drąc przy tym ryja:
- Seimon Kai!
Wokół niego wybuchnęła ogromna ilość chakry o zabarwieniu zielonym, a samo ciało zdawała się już otaczać na dobre. Energia aktywacji jeszcze większej mocy była tak ogromna, że spowodowała lekką falę uderzeniową, która wyłożyła Masaru na ziemię w trybie natychmiastowym.
Gdy zdawało się, że już po wszystkim tak wielkiej mocy nie da się powstrzymać stało się coś wręcz nieprawdopodobnego. Cała otoczka otaczająca przeciwnika Masaru zniknęła, a jego skóra przybrała normalne zabarwienie. Przy tym wydarł się.
- Kurwa mój krzyż!!!
Wyglądało na to, że mimo bycia wyjątkowo potężnym stare lata nie sprzyjały ogromnemu wysiłkowi fizycznemu i po prostu przedobrzył. Spowodowało to jego wyłożenie się na ziemię z grymasem bólu i łapiąc za miejsce znajdujące się z tyłu.
Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 4 sie 2016, o 16:31

Masaru był w lekkim szoku, a nawet można powiedzieć że w większym niż jak działo wypaliło urywając mu rękę podczas wojny. Na szczęście jego technika zadziałałola i w ten sposób twarz była w całości. Gdy jednak tamten zaczął znowu ponawiać atak chłopak myślał że ma przerabane. Aż tu nagle ku jego zaskoczeniu tamtemu coś się stało. Mimo że o mało go nie zabił wzbudził w Masaru olbrzymi szacunek. Odrazu podbiegł do starca i pomógł mu sie wyprostiwać i utrzymać się na nogach. Nic panu nie jest? zapytał z trwogą w głosie. Był pan super, z łatwością by mnie pań pokonał. Możesz mi zdradzić swoje imię? Był pod wielkim uznaniem dla sposobu walki tego starszego pana. Miał nadzieję że kiedyś znowu z nim zawalczy.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 4 sie 2016, o 19:19

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[9/15+]
Obrazek

Starzec nie był zbyt zadowolony, że potrzebuje pomocy dlatego próbował się jeszcze przez chwilę opierać krzycząc przy tym:
- Sam sobie poradzę!
Faktycznie spróbował się podnieść sam jednak ból w krzyżu dał o sobie znać po raz kolejny i wyłożył się na ziemię. Pomoc ze strony lalkarza okazała się być niezbędna. Starzec był cięższy niż mogło się zdawać, a może było to spowodowane brakiem drugiej ręki? Trudno oceniać, jednak pomoc w podniesieniu mężczyzny okazała się być znacznie bardziej wymagająca niż mogło się z początku zdawać. Mimo trudności w końcu się udało i mógł on stać jednak puszczenie go mogłoby okazać się bardzo złym rozwiązaniem trzeba go było zaprowadzić do domu co zresztą mężczyzna zaproponował.
- Moje imię Ryū. Mimo wszystko wygrałeś. Nie jestem już w stanie walczyć wszystko przez to... to ciało. Starość nie radość... Dobry człowieku może doprowadzisz mnie do domu. Jestem w stanie zapłacić tam zajmie się mną żona.
Widać było załamanie w jego głosie faktycznie uważał się za przegranego w tym pojedynku. Może nie pokonał go sam Masaru, ale po prostu jego stare ciało, które nie było w stanie długo wytrzymać używania wewnętrznych bram, które to bądź co bądź stanowią mocne obciążenie organizmu. Młody organizm jest je w stanie wytrzymać, a i tak często kończy się to niestety hospitalizacją. W takim wypadku trudno było oceniać jak trudno będzie doleczyć ciało w jego wypadku. Rzecz jasna Masaru nie wiedział o problemach wiążących się z ich używaniem. Mógł jednak wyczuć skutki uboczne podtrzymując staruszka.
Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 5 sie 2016, o 17:26

Masaru wygrał walkę. Nie w takim stylu jak dokońca chciał, ale jednak. Pomógł starcowi który zaczął się drżeć, pewnie godność mu nie pozwalała przyznać że jest już za stary na takie rzeczy. Jednak chyba nie chował do niego urazy aż tak dużej skoro podał mu swoje imię prawda? Nawet zaoferował mu zapłatę za dostarczenie go do domu. Lalkarz nie był w stanie mu odmówić, w jego oczach był dziadkiem herosem. Jaki 70 letni faceta byłby w stanie tak dobrze walczyć, za czasów jego młodości był pewnie mocnym wojownikiem. A pieniądze zawsze mu się przydadzą, wkońcu musiał kupić protezę. Mistrzu jeśli mogę tak się do CB zwracać. Powiedz mi kim ty tam naprawdę byłeś w swoje młodości. Mało który staruszek ma tyle krzepy co ty. Powiedział nasz bohater zastanawiając się nad tym czy dałby rade go pokonać jeżeli tamten byłby w kwiecie wieku. Był w nowo poznanego człowieka zapatrzony niczym dziecko. Cały czas oczywiście prowadząc go do jego domu dbał o jego komfort. Nie chciał przecież żeby Ryu upadł i coś sobie zrobił. Mimo że byli to trudne zadanie dla kogoś bez rękiz chłopak myślał że da sobie radę z tak prostym zadaniem.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 5 sie 2016, o 19:00

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[11/15+]
Obrazek

Tak więc Masaru prowadził staruszka w kierunku jego domostwa. Nie zdołał przy tym powstrzymać swojej ciekawości po widowisku, które mu zafundował. Nie wyglądało na to by w jakikolwiek sposób obrażało to uczucia starca wręcz przeciwnie. Bardzo lubił gdy ktoś się interesował jego umiejętnościami dlatego od razu rozpoczął:
- Cóż za młodu byłem bardzo dobrym użytkownikiem Taijutsu. Niestety nie zdołałem w sobie odnaleźć talentu to używania ninjutsu, a chciałem za wszelką cenę zostać shinobi. Dlatego szkoliłem się w jedynej dziedzinie, która jako tako mi wychodziła. Można powiedzieć, że stałem się światowej klasy ekspertem używającym jedynie jednej sztuki. To co miałeś okazję obserwować określa się jako 8 wewnętrznych bram chakry. Otworzyłem zaledwie 3. Przy 8 zyskujesz siłę dzięki, której możesz się bawić w boga. Niestety stanowią one ogromne obciążenie dla organizmu, a ostatnia powoduje śmierć. Osobiście umiem używać jedynie 5 z nich. Nie dane było mi widać nauczyć się więcej.
Jego wypowiedź została przerwana, ponieważ znaleźliście się przez domkiem. Był on całkiem skromny jednak biedy w nim nie wyglądał zbyt biednie. Ot zwykły dom niewyróżniający się niczym. Jedyną rzecz, która rzucała się w oczy to, że stał on sam po środku jakiegoś pustego pola. Bardzo możliwe, że zajmował się on po prostu rolą i z tego się utrzymywał.
- Zapukaj jeśli możesz chociaż polecam uważać. Moja żona to bardzo nadpobudliwa kobieta, chociaż kochana. W każdym razie pamiętaj, że ostrzegałem.
Shinji
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Masaru » 6 sie 2016, o 11:42

Oczy jak paciorki wpatrzone w starego wojownika. Chłopak był pod ogromnym wrażeniem tego co ujrzał dzisiaj i tego co usłyszał. Jako że samemu myślał kiedyś nad zostaniem użytkownikom sztuki walki wręcz na wypadek problemów z lalkami, był bardzo zainteresowany tymi wewnętrznymi bramami czakry. Planował jeszce się dowiedzieć co nieco na ich temat. Ale na razie miał kolejne zadanie, mianowicie zapukanie do drzwi stając twarzą w twarz z kobietą która usiedliła tego wojownika. Tak więc podszedł do drzwi domostwa i zapukał. Miał przeczucie że lepiej uważać dlatego spiął mięśnie odrazu do odskoku, przygotowując się do ataku na jego osobę. Starzec mówił coś że jego żona jest nadpobudliwa, a to mogło oznaczać kłopoty. Ale przecież nie skończy na niego bez powodu z nożem żeby go zabić prawda ? W tym momencie chłopak żałował że nie potrafi przewidzieć przyszłości chociaż kilka sekund do przodu. Gdyby miał taką zdolność mogłby między innymi nie stracić ręki oraz wiedzieć co zrobi staruszek wyzywając go na pojedynek i wiele innych.
Masaru
 

Re: Małe jeziorko

Postprzez Shinji » 6 sie 2016, o 17:52

Misja rangi D: Starość nie radość - Masaru
[13/15+]
Obrazek

Po chwili dało się posłyszeć kroki, a następnie drzwi powoli się uchyliły. Otworzyła je starsza kobieta, która od razu wychwyciła swoim bystrym umysłem co się mogło wydarzyć.
- Boże znowu ten stary idiota z kimś walczył?! Czy ty za grosz rozumu nie masz?!
Całkowicie olała Masaru i ruszyła w kierunku swojego męża, który zrobił minę przedstawiającą typowego pokerface'a. Mimo tego i tak dostał ścierką trzymaną przez nią w dłoni po twarzy. Na jego tworzy pojawił się głupkowaty grymas, jednak na tym się nie skończyła. Kobieta nie mogła sobie darować i wydarła się ponownie.
- Do domu już!
Faktycznie kobieta była narwana, jednak wyglądało na to, że mimo wszystko staruszek ją kocha i zrobił tylko pokorną minę powoli krocząc do środka. Sam Masaru zobaczył z jej gest zapraszający go do środka. Wyglądało na to, że ma się po prostu udać za nimi.
- Zamknij drzwi synku. - tym razem ton był słodki. Najwidoczniej nie czuła żadnego urazu do przeciwnika swojego męża, a całą winą obarczała właśnie jego. Zresztą było to zgodne z prawdą. W tym czasie Ryū doczłapał się do łoża małżeńskiego i położył czekając na opatrzenie.
Shinji
 

Następna strona

Powrót do Sakai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość