Farmy z polami uprawnymi

Kolejna z prowincji Wietrznych Równin o dość pokaźnych rozmiarach. Sakai zamieszkiwane i zarządzane jest przez Ród Akimichi. Prowincja sąsiaduje od południowego zachodu z regionem Samotnych Wydm, a od południowego wschodu z regionem Prastarego Lasu. Od południa Sakai z kolei sąsiaduje z terenami niezbadanymi, co niejednokrotnie powoduje zbroje utarczki. W prowincji tak jak w regionie, od czasu do czasu dopatrzeć się można niewielkich zagajników leśnych, ale w przeważającej części dominuje ukształtowanie równinne, z wysoką trawą, które idealnie nadaje się do hodowli bądź uprawy roli. Nieopodal granic znajdują się również wioski pod zarządem Szczepu Kakuzu.

Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 12 lip 2018, o 19:49

Obrazek
Farmy leżące niedaleko osady Akimichi. Farmerzy w jej obrębie zajmują się głównie hodowlą ryżu i innych roślin mogących rosnąć w tych warunkach. Nigdy nie brakuje tutaj pracy, przez co można odnaleźć tutaj zlecenia przeróżnego typu. Od zwyczajnej pomocy w polu do przegonienia, bądź zabicia grupy bandytów nękających okolice. Poza uprawami roślinności, można tutaj spotkać także zwierzęta hodowlane, których budynki znajdują się na obrzeżach pól. W samym centrum znajduje się parę domów zamieszkiwanych przez chłopów zajmujących się rolą i zwierzęta. Każdy jest tutaj mile widziany, bez znaczenia na swoją przeszłość i pochodzenie. Póki nie sprawia żadnych problemów.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 12 lip 2018, o 20:19

Mężczyzna przytaknął usłyszawszy na czym ma polegać zadanie na znak że rozumie.
- Tylko zostaw coś dla mnie! - powiedział na odchodne Ippo kiedy żegnał się z Lee, właściwie tylko spłacał dług ale miał poczucie że mógłby się z tym kolesiem polubić. Poza tym zadanie nie wydawało się trudne ani tym bardziej skrajnie dziwne. Właściwie Ippo miał nadzieję że będzie posiadać obie nerki po powrocie z tego zadania a tu się okazuje że to nie jakieś ciemne interesy tylko normalna uczciwa robota jak na strażnika przystało, a przynajmniej się taka wydawała bo przecież jaka będzie to dopiero ma się okazać w niedalekiej przyszłości. Tak więc nie mając już w planach ucieczki Ippo starał się wykombinować cóż może łączyć te trzęsienia wraz z dziwnymi zabójstwami na zwierzętach, lecz realnych wyjaśnień było mało, choć mógł mieć pewien pomysł skąd trzęsienia ziemi się wzięły - w końcu walczył tutaj w niedalekiej okolicy. Pozostawało samemu się przekonać więc kiedy wreszcie dotarł do farm po krótkiej chwili marszu od razu ruszył do pierwszej lepszej chaty gdzie dało się widzieć jakichś ludzi i z miejsca zapytał o całą sprawę jakiegoś farmera.
- Witaj dobry człowieku, możesz mi coś powiedzieć o tutejszych zabójstwie bydła? Przyszedłem tu by rozwiązać tę sprawę - był uprzejmy i miał nadzieję iż farmer będzie coś wiedział albo skieruje go chociaż do kogoś ważniejszego.
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 13 lip 2018, o 07:29

Misja C dla Ippo
21/30

"Rzeźnicki Interes"


Wszystko miałeś już wyjaśnione, oraz wiedziałeś już gdzie znaleźć swojego zleceniodawce jak uporasz się z pracą, którą to on miał się zająć. Jednak Tobie to jakoś nie przeszkadzało, w końcu dzięki temu mogłeś uniknąć problemów. Zwyczajnie zrobić to co Ci karzą i być wolnym, ale przecież już byłeś wolny, w momencie jak Lee odwrócił się do Ciebie tyłem. Jednak z wykorzystania tej okazji nie przyjdzie nic dobrego, najpewniej skończyłbyś wtedy jako jeden z poszukiwanych wyrzutków, których zabito by od razu na miejscu. Przez co ty zdecydowałeś się na podjęcie pracy, która jak na razie nie była zbyt dobrze Ci znana. Wędrówka do farm zajęła Ci trochę czasu, a może ogólnie ten czas płynął jakoś szybciej, byś nie musiał czekać na zmrok? Jednak dzisiaj trochę już zrobiłeś, a do celu dotarłeś tuż przed zachodem słońca, który pięknie odbijał swój blask w polach ryżowego księcia. Teraz wystarczyło znaleźć Lewusa i zacząć roznosić wodę pracownikom w polu. A nie, zaraz to nie ten scenariusz. Skierowałeś się ku centrum, tam gdzie znajdowały się domki, liczyłeś że właśnie tam spotkasz kogoś kto wyjaśni Ci co masz zrobić i czego się pozbyć.
Witaj, witaj. Ty ze straży? - powiedział, uważnie Ci się przyglądając, najwidoczniej średnio Ci ufając. Jeżeli wiedzieli, że ma przyjść do nich gorylowaty strażnik, mogą pojawić się problemy.
A zresztą, to nie ważne. Ważne, że chcesz nam pomóc. Pozwól za mną. - dodał, machając ręką byś za nim podążał. Mężczyzna zaczął prowadzić Cię w stronę pastwisk przy skraju ich ziem. Trochę to zajęło teren do najmniejszych nie należał. Jednak po paru minutach byliście na miejscu.
Tutaj leży problem, coś morduje nasze owce. Widzi Pan, nawet tam, a byłem tutaj niecała godzinę temu. - powiedział, pokazując Ci obszar na którym przyjdzie Ci pracować. Przy okazji miałeś kolejne zwłoki do oględzin, najwidoczniej ktoś miał smak na baraninę, szkoda że na surową, a nie pieczoną. Pozostało chyba tylko rozejrzeć się po obszarze pastwiska, które z jednej strony miały pola, a z drugiej las. W samym lesie niewiele było widać, gęsty i niedostępny, dodatkowo pełny różnorakich zarośli utrudniających widoczność, jednak samo ogrodzenie nie należało do najwyższych, ktoś na tyle sprytny, bądź szczupły mógł przeskoczyć, bądź przejść pomiędzy belami.
Dzieje się to za każdym razem jak nikt tego nie pilnuje, a jak ktoś tu siedzi nic się nie dzieje. Proszę coś z tym zrobić. - dodał, najwidoczniej był już bardzo zdesperowany w rozwiązaniu tego problemu, który ciążył mu raczej bardzo na interesach. Tylko jak ty zamierzasz to rozwiązać? Jeżeli postanowiłeś obejrzeć zwłoki, mogłeś zauważyć, że ofiara ma rozerwaną szyję, a przyczyną jej zgonu najpewniej było uduszenie. Dodatkowo miała rozerwane podbrzusze, oraz wyjedzone trochę organów wewnętrznych, nic cennego, poza odrobiną mięsa. Truchło było jeszcze ciepłe, a z ran sączyła się krew, co raczej o czymś świadczyło, a krwawy ślad od ciała biegł w stronę ogrodzenia, a następnie zarośli, co znacząco utrudniało śledzenie potencjalnego sprawcy. Na domiar złego robiło się jeszcze ciemno, co w lesie mogłoby skutkować czymś zabawnym i komicznym.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 13 lip 2018, o 14:32

Właściwie to Ippo planował dołączyć do obozu na bagnie, no ale przecież trzeba zrobić początkowe zadania w każdym żeby nie tracić expa, no więc ruszył aby wykonać zadanie dla księcia a potem obić mu mordę... Albo jednak nie.
No cóż, lepiej się nie demaskować że jest tu "za karę" więc po prostu nie odpowiedział na pytanie czy jest ze straży a jedynie uśmiechnął się porozumiewawczo, dla gminu to i tak niewielka różnica kto wykona zadanie tak długo jak zostanie ono wykonane.
- Proszę mi to zostawić, mam plan. Tylko trzeba trzymać się z dala by nie spłoszyć bestii. - Powiedział tak po wysłuchaniu nadziei farmera. Wprawdzie póki co to był blef gdyż planu nie było, ale umysł Ippo naprawdę oddał się temu zadaniu i chciał je jak najlepiej wykonać by wrócić wolny do domu, a z resztą wydawało się to niezła zabawą. Mężczyzna dokładnie zbadał co stało się z owcą i po zobaczeniu ran stwierdził iż zapewne były to wilki, raczej wykluczył niedźwiedzia ze względu na brak pazurów, jeszcze jednym podejrzanym mogły być dzikie psy, ale zdecydowanie raczej coś małego i być może stadnego. Nie chciał iść do lasu w ciemności gdzie nie miałby kontroli nad sytuacją, więc postanowił zastosować podstęp, przecież robiło się ciemnawo i to zapewne atrakcyjna pora dla domniemanych wilków na atak. Mógłby się przyczaić w jakichś krzakach, ale po co robić coś tak prostego gdy genialny pomysł przyszedł mu do głowy...
Po uważnym rozejrzeniu się czy nie ma już farmerów w pobliżu i czy nie jest przez nikogo widziany Ippo przystąpił do ciekawego procederu którym było pocieranie się o nie zakrwawioną wełnę martwej owcy. To mogło wyglądać bardzo dziwnie, ale przecież drapieżniki mają zazwyczaj wyczulony węch więc musiał się jakoś zamaskować, gdy uznał że śmierdzi już wystarczająco pozostało przejść do fazy drugiej. Podszedł do najbliższej żywej owcy i przyjrzał się jej krytycznie a następnie złożył pieczęć i puff! Sam stał się prawie że identyczną owcą. Dziwne to uczucie, nawet sobie zabeczał dla testu i uznał że wychodzi całkiem realistycznie. Następny punkt programu to stanie się atrakcyjną dla drapieżnika owcą, więc podszedł do tej martwej i lekko swą iluzję owczego ciała we krwi umoczył, a następnie udając kulenie na jedną nóżkę odszedł trochę od stada by być na uboczu oraz najbliżej lasu. Pułapka gotowa, pozostaje żałośnie beczeć i czekać!

56-5=51

Nazwa
Henge no Jutsu

Pieczęci
Pies › Świnia › Baran

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Pomocna technika przy pomocy której użytkownik może przybrać wygląd innej osoby bądź obiektu. W przypadku zmiany w inną osobę to zmieniona zostaje aparycja wraz z ubraniem, a dodatkowo głos pozostanie zmutowany do tego, jaki miała udawana przez nas osoba. Zmiana w przedmiot jest możliwa jeśli przedmiot jest wielkości porównywalnej z rozmiarem użytkownika, a dodatkowo nie zyskuje on żadnych właściwości przedmiotu w który się zmieni, np. zmieniając się w betonowy mur nie zyskamy jego trwałości. Technikę łatwo rozpoznać, ponieważ chakra użytkownika pozostaje niezmieniona, przez co shinobi o zdolnościach sensorycznych i Ci posiadający Doujutsu z łatwością przejrzą przygotowany fortel.
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 14 lip 2018, o 16:51

Misja C dla Ippo
23/30

"Rzeźnicki Interes"


Robota była już jasna. Niezbyt skomplikowana, ani nie sprowadzała się do niczego wyjątkowego. Zwyczajne polowanie na wilki, cwane wilki unikające ludzi jak ognia. Jeszcze ty do tego miałeś już plan, genialny w swej prostocie, każdy idiota dałby się na niego nabrać. Tylko musiałeś zostać sam na sam z owcami żeby się przygotować do jego realizacji.
Robi się szefie. - powiedział farmer po czym zaczął się oddalać, zostawiając Cie sam na sam z niewinnymi owieczkami, puszyste beczące zwierzątka rozkoszy. Jednak ty wolałeś pocierać się o tą zagryzioną, może i pachniała podobnie, ale w tym momencie bardziej śmierdziała krwią niż owcą. Tylko wiesz jak to jest, coś zawsze musi pójść nie tak i właśnie to stało się w tym momencie. Chłop, którego przed chwilą odprawiłeś wrócił, zatrzymał się w bezpiecznej odległości i na chwilę zaniemówił.
Jeżeli chcecie sobie ulżyć, to chociaż z żywą. Przyjemnie beczą. A to truchło proszę zostawić, pokroi się je i do osady wyśle. Nie znajdą różnicy między zagryzioną czy ubitą. - powiedział, wyraźnie jednoznacznie interpretując twoje zachowanie. Cóż raczej dobrej renomy już nie masz.
A właśnie, prawie już zapomniałem. Jak załatwisz robotę, wróć do mnie. Dam Ci potwierdzenie dla komendanta za wykonaną robotę. A teraz dobrej zabawy. - dodał, ponownie się wycofując, jednak tym razem nieco szybciej by nie oglądać twoich zabaw, teraz raczej nikt już nie będzie Ci przeszkadzać. Po skończonym zabiegu wcierania w siebie zapachów owczego truchła, podszedłeś do żywej i zdrowiej owieczki składając przy okazji pieczęci by po chwili zamienić się w prawie identyczną, może trochę bardziej puszystą i rosłą. Teraz jedynie pozostało czekać w spokoju daleko od stada na rozwój wydarzeń. Początkowo nic się nie działo, nudno i spokojnie bez żadnych fascynacji. Jednak gdy już nastała noc, zaczęły się dziać dziwne, a to bardzo dziwne rzeczy. Jedna z owiec znajdujących się za Tobą zaczęła beczeć w rytmiczny sposób. Niby nic wyjątkowego, ale to mogło świadczyć o jej zagrożeniu. Tylko jeżeli postanowiłeś to sprawdzić i podejść nieco bliżej. Mogłeś doświadczyć małego szoku, sama owca nie była jakoś zagrożona, pilnował ją jeden z chłopów, trzymając w obrębie tylnich łap stał za nią bez spodni i poruszał biodrami razem z jej beczeniem. Trochę to trwało, dobre pół godziny nim chłop skończył i poszedł najpewniej do swojej żony. Teraz jedynie czekać na kolejne dziwne rzeczy. Sam ich początek miał miejsce dopiero po dwóch godzinach. Gdy coś w krzakach niedaleko ogradzania zaczęło hałasować. Najpewniej jest to coś na co polujesz, ale jednak nie chce się zbytnio ujawnić. Może dasz radę coś z tym zrobić?
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 14 lip 2018, o 19:09

Komu normalnemu chciałoby się tłumaczyć wsiokowi że właśnie realizuje się swój świetny plan a nie gwałci martwą owcę, chodź gwałtem nie można by było tego nazwać gdyż martwa owca już oporu nie stawia.
- Bardzo śmieszne, daj mi pracować - powiedział tylko zirytowany. Nie można wymagać zbyt wiele zrozumienia od prostych ludzi, są po to aby nimi władać, za słabi by mogli sami wyjść ze swojego koła spierdolenia i osiągnąć coś w życiu.
Już jako owca czekał pewien czas, właściwie zaczynało się to robić nudne i zaczynał mieć chęć coś rozwalić, albo się napić, no ale możliwa nagroda trzymała go w ryzach. Gdy zobaczył jak jakiś wieśniak gwałci już tym razem na prawdę owce poczuł jedynie żal dla tego człowieka, jak żałosnym trzeba być by tak upaść. Dla owcy nie miał żalu, w końcu była słaba i dawała to sobie zrobić, to w pełni jej wina, lecz dlaczego człowiek wykorzystywał wyższość do takich marnych rzeczy? Niepojęte jak robaki ledwo pełzające po ziemi w obawie przed swoim życiem muszą znaleźć sobie coś jeszcze marniejszego od siebie samych by poczuć że żyją. Za to kondycji chłopakowi nie dało się odmówić...
Kiedy już myślał że nic się nie wydarzy wreszcie zaszło jakieś poruszenie, bardzo możliwe że to dalej pojebane wsioki coś odkurwiają, no ale opcja z wilkami też była prawdopodobna. Mając nadzieję na to drugie zaczął ponownie żałośnie beczeć i kulejąc udał nawet że się przewraca lekko zbliżając się do lasu... Oby to wreszcie były te wilki - to jedyna myśl w głowie Ippo kiedy uważnie obserwował czy złapały baita.
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 15 lip 2018, o 14:55

Misja C dla Ippo
25/30

"Rzeźnicki Interes"


Wszystko powoli zbliżało się do końca, może w niezbyt przyjemnych warunkach i okolicznościach. Jednak szło do przodu razem z czasem, który także przemieniał wszystko w nocy, a ciemność spowijała całą okolice skutecznie ograniczając twój beczący zmysł wzroku. Tylko z początku byłeś świadkiem mało przydatnych rzeczy, takich których raczej wolałbyś uniknąć. Bliskie spotkanie człowieka z naturą i ich namiętne połączenie przy zachodzącym słońcu. Niezbyt Ci się to podobało, miałeś pogardę dla takich ludzi w sumie ciężko się temu dziwić. Tylko wszystko odmieniło się po następnych godzinach, a chłop z dobrą kondycją zdążył już dawno wrócić do siebie, albo poszedł szukać jeszcze czegoś. Ty mogłeś teraz skupić się na tym co działo się niedaleko ogrodzenia, za którym nie było nic widać. Jednak ty postanowiłeś nie wychodzić z roli słabej i rannej owcy, a przede wszystkim głupiej. Z początku nie miało to zbytnich efektów, nic z lasu nie wyskakiwało tylko hałasowało. Może i były to zwierzęta, ale nie posiadały zbytniej ochoty na Ciebie. Niektóre drapieżniki nie polują na chore ofiary, martwiąc się zarażeniem jakąś cholerą. Szansa na to, że właśnie o to się rozchodziło jakąś była. Lecz twe wątpliwości po chwili mogły zostać rozwiane, z krzaków wyskoczyła wataha wilków, która bez większego problemu przeskoczyła przez ogrodzenie i Cię otoczyła. Może twój plan z ich ściągnięciem był dobry, ale jak na razie one miały przewagę liczebną pięciu do jednego. A ty w tym wszystkim byłeś smutną owieczką, której może stać się krzywda, nawet jak zniknie henge. Wilki zapewne będą górować nad Tobą pod względem szybkości. Tylko czy mają zamiar dalej tak krążyć dookoła Ciebie czy przejść do grupowego gwa.... ataku. Przynajmniej masz czas przemyśleć to wszystko, a nawet samemu przystąpić do ataku w szale wnerwionej owcy.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 15 lip 2018, o 16:14

Ciekawe co mogło tak hałasować, z tego co Ippo wiedział wilki raczej poruszają się bezszelestnie więc było to dziwne. Może rozszarpywały tam jakąś ofiarę, ale z drugiej strony wtedy słyszalny byłby pewnie krzyk lub beczenie. No ale nie było się co zastanawiać kiedy nagle wyskoczyło z nich 5 wilków, co one tam robiły można sprawdzić później albo zignorować, teraz złapały przynętę i będzie trzeba jakoś je pokonać. Właściwie dużo o tym nie myślał, raczej zastanawiał się nad samym sposobem złapania niż nad szybkim ubiciem problemu, ale teraz już co nieco świtało mu w głowie, nie zamierzał się ujawniać aż do ostatniego momentu. Udał jako owca iż próbuje ustać i beczy żałośnie w wołaniu o pomoc, która raczej nie nadejdzie, ale tak naprawdę szykował się do skoku kiedy wreszcie atak wilków nadejdzie.
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 17 lip 2018, o 12:14

Misja C dla Ippo
27/30

"Rzeźnicki Interes"


Wilki z początku nie planowały się ujawniać, wolały pozostać w krzakach i nieco pohałasować. Cholera wie co tam robiły, może prowadziły jakąś burzliwą dyskusje, zawsze później możesz to sprawdzić. Tylko czy Tobie będzie to dane. W tym momencie piątka wilków ostrożnie krążyła dookoła Ciebie w odległości 4 metrów. Nie chcieli Ci dać zbytniego pola manewru, były gotowe do ataku, a ty jedynie żałośnie beczałeś, czekając na pomoc, która raczej nie nadejdzie, zamiast wykorzystać okazję i zaatakować jako pierwszy. Mimo że futrzaki trzymały się blisko Ciebie posiadały już pewnego rodzaju strategie, która chciały pozbawić Cię życia. Jeden z wilków, który w tym momencie znajdował się zaraz nad twoją głową, rzucił się w kierunku twojej szyi. Prosty atak mający na celu szybkie pozbawienie życia ofiary, nawet jeżeli nie byłeś owcą i w przypadku oberwania może Cię to poważnie zranić, bądź nawet zabić. Natomiast to nie był twój jedyny problem, drugi z wilków także postanowił zaatakować, lecz tym razem od przeciwnej strony, celując w twoje podbrzusze między łapami. Może i to by nie było dla Ciebie zabójcze, ale mogło skutecznie odbić się na twojej męskości. Pozostałe trzy wilki nieco się od Ciebie oddaliły na odległość 6 metrów. Najwidoczniej zabezpieczały tyły, w razie gdybyś chciał uciekać, ale jednak te, które Cię atakują mogą być problem w starciu, ich szybkość nie jest mała, a i siły także zapewne im nie brakuje by odgryźć Ci to i owo, a czasu na myślenie zbytnio nie masz. Oba wilki znajdują się od Ciebie nie dalej niż metr i możesz poczuć ich cuchnący oddech i zobaczyć ostre jak brzytwa kły, przynajmniej tego, który atakuje twoją szyję.


Wrzuć mi swoje staty pod postem i opisz dokładnie co robisz.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 17 lip 2018, o 13:29

Plan Ippa był prosty, zamiast uganiać się za pojedynczymi wilczkami chciał je wszystkie sprzątnąć na raz wyobrażając sobie iż wszystkie zaatakują w jednym momencie. Lecz jak to bywa z kimś kto doświadczenia w walce z danem przeciwnikiem nie ma - zwyczajnie się mylił. Atak nastąpił pojedynczo, a raczej w parze, wyjątkowo dziwna technika jak na walkę z małą owieczką ale niepowiedziane że wilce nie zwietrzyły jakoś podstępu. W każdym razie Inicjatywa dalej mogła należeć do Ippa i ten nie zamierzał z niej zrezygnować, tak wcześniej jak zorientował się iż jest atakowany natychmiast się powiększył do rozmiarów przekraczających zdecydowanie pojęcie drapieżnika jako zwykłej ofiary, szczególnie że przestał być równocześnie iluzją owcy. Korzystając z niewątpliwego zaskoczenia zwierząt z zjawiska tak nienaturalnego potężną dłonią trącił wilka o ziemię który wcześniej nastawał na jego szyję, a tego skaczącego uprzednio na poziomie jego krocza potraktował kopniakiem posyłając go w podróż budżetowym programem kosmicznym. O ile wilki widząc to nie zaczęły natychmiastowego planu odwrotu to kontynuował swój dance macabre chwytając trzeciego z kolei wilka i rzucając nim o czwartego, a piątego spróbował zmiażdżyć pod swoją stopą... No a jeśli uciekały to tylko biegł za nimi aż nie zostały zadreptane.

51-28=23
Wariant drugi.

Nazwa
Baika no Jutsu

Pieczęci
Baran → Specjalna pieczęć

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Podstawowa technika klanu Akimichi, pozwalająca na kontroli kalorii, a właściwie na drastycznym zwiększeniu jej ilości. Użytkownik po złożeniu pieczęci zostaje gwałtownie napompowany chakrą, co powoduje zmianę w "ludzki balon". W tym stanie niemożliwe jest składanie pieczęci i normalne poruszanie się. Użytkownik waży nawet do kilku razy więcej niż zazwyczaj. Obrażenia od walki bezpośredniej są w tej formie mniej odczuwalne - ogromna ilość tłuszczu działa jak amortyzacja i pozwala przyjąć na siebie bardzo silne ciosy Taijutsu. Użyta w powietrzu znacznie przyśpieszy opadanie, a osoba na której wyląduje ma duże szanse na niemożność kontynuowania walki.

Od rangi klanowej B shinobi potrafi za pomocą tej techniki zwiększyć swoje rozmiary.

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 na turę)


SIŁA 1
WYTRZYMAŁOŚĆ 10
SZYBKOŚĆ 4
PERCEPCJA 32
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 17 lip 2018, o 18:13

Misja C dla Ippo
29/30

"Rzeźnicki Interes"


Wilki potrafiły być rozsądne. Mądre stworzenia nie rzuciły się na Ciebie jak głupie, tylko postanowiły zaatakować jedynie parą gdy pozostała trójka zabezpieczała tyły. Ich atak także był całkiem przemyślany, jeden od tyłu drugi od przodu. Klasyczny trójkącik, na który raczej nie miałeś ochoty. Jednak wasze zbliżenie było coraz bliższe coraz bardziej realistyczne. Gdy ty po prostu postanowiłeś urosnąć i wyjść im naprzeciw. Pomysł to był dość ciekawy, ale jednak przez to również nadziałeś się na pazury i kły wilków. Które mimo tego, że nie były w stanie Cię ugryźć, to cie poharatały. Zadając sporo powierzchownych ran na twarzy, szyi i klatce piersiowej, ale także na udzie i dupie. W tym drugim przypadku było to mniej bolesne niż przejechaniem kłem przez środek twarzy, ale dzięki temu będzie w stanie pochwalić się ładną nową blizną. Teraz jedynie pozostało Ci pozbyć się wilków, które zbytnio nie wiedziały czy Cię atakować czy też nie. Na pewno dwa z nich dorwałeś bez problemu mimo lekkich trudności, spowodowanych krwią na ryju. Jednym z nim zwyczajnie rzucił;eś zabijając uderzaniem, a drugi z nich zarobił kopa rujnując przy okazji kawałek ogrodzenia. Reszta przez to wszystko postanowiła uciekać, jeden z nich który stał najdalej od lasu, został przez Ciebie złapany, a on w obronie zdążył ugryźć Cię parę razy w dłoń, rozrywając na niej skórę i mięso. Co uniemożliwiło Ci dorwanie dwóch pozostałych, które uciekły znowu do lasu, ale tam nie masz jak ich już dorwać, Pozostało Ci jedynie pozbyć się tego, którego trzymasz, a ten Cię kosą. Przy okazji raczej możesz od razu wrócić do chłopa po swój papier. A te, które uciekły raczej już nigdy tutaj nie wrócą.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Ippo » 17 lip 2018, o 18:51

Gdyby nie to iż nie zaatakował pierwszy może nie poniósł by ran, ale niestety popełnił ten sam błąd co "bezimienna" dziewczyna z którą miał okazję walczyć, choć nie przypłacił za to tak wielkiej ceny. Wilki to mądre i silne zwierzęta, jednak nie tak silne jak Ippo, ojjj nie, na to szans nie było. Poczuł jakąś dziwną satysfakcję gdy wnętrzności wilków załamywały się pod potężnymi ciosami kolosa, kopnięcie o ogrodzenie wydało się wyjątkowo zabawne, choć niewątpliwie mogło mieć konsekwencję gdy adrenalina opadnie. Krew spływająca mu po twarzy sprawiła że tylko się uśmiechnął zaciskając rękę coraz mocniej na ostatnim wilku podczas gdy ten wił się i szarpał, aż do momentu kiedy wydał swój ostatni jęk i nie był w stanie zrobić nic więcej, a następnie upuścił na ziemię i rozwalił czaszkę podeszwą buta.
Pomniejszył się by nie tracić chakry i rozejrzał dookoła. Był zniesmaczony tym że dwójce udało się umknąć, to właśnie tego najbardziej chciał uniknąć, no ale teraz już nic na to nie poradzi. Powoli docierał do niego ból ran które mu zadano, nie było to nic nie do wytrzymania, ale zdecydowanie było irytujące i przeszkadzało - trzeba było możliwie szybko zabrać się do szpitala.
Ruszył czym prędzej w stronę farmy by poinformować chłopów o tym co zaszło, odebrać papier, jakoś się opatrzyć i ruszyć w drogę powrotną.
- To były wilki jak można się domyślić, pokonałem je niestety nie bez strat, będę potrzebował wody i trochę w miarę czystej tkaniny - Zażądał a raczej widząc obrażenia farmer nie powinien oponować. Kiedy prowizoryczne opatrunki były na swoim miejscu a rany zostały obmyte kontynuował - Już nie będą was nękać. W czasie walki niestety uszkodziłem wilkiem ogrodzenie, ale cała trójka jeszcze leży na polu, zbierzcie ciała, sprzedajcie skóry, a mięso możecie zjeść i na pewno wam się zwróci... Potrzebuję tego papieru. - Dokończył ewidentnie dając znać iż chce się już zmywać i nie w smak mu tu zostawać tym bardziej bez opieki medycznej
Po zakończeniu formalności zostało zdać kartkę do zleceniodawcy. Wyruszył więc w drogę powrotną do owej karczmy o której była mowa przed wioską aby wykupić się ostatecznie. Może piwo czy dwa i coś do jedzenia nie były również taką złą opcją.
Ippo
 

Re: Farmy z polami uprawnymi

Postprzez Akashi » 18 lip 2018, o 13:12

Misja C dla Ippo
31/30

"Rzeźnicki Interes"


Walka nie należała do najłatwiejszych i nie obyła się bez ran. Potrafiłeś popełniać błędy, na samym początku miałeś okazję, by zaatakować od razu, ale jednak nie skorzystałeś z niej. Warto wiedzieć kiedy opłaca się atakować, a kiedy pozostać neutralnym w walce. Może kiedyś lepiej rozegrasz podobne starcie, a na pewno wiedza z boju Ci się przyda w przyszłości. Teraz byłeś jednak już po skończonej walce, a trzech twoich futrzanych przeciwników leżało martwych, ty byłeś w całkiem dobrym stanie, poza zadrapaniami na twarzy i dupie, najgorzej ucierpiała twoja ręką, która została poważnie pogryziona i poraniona. Trzymanie w niej wilka i zgniatanie nie było najlepszym pomysłem, a ból który teraz możesz czuć razem wybije ci na przyszłość takie pomysły. Ślad to na pewno po tym zostanie, a nawet parę. Jednak czy ty jakoś się tym przejmowałeś. Postanowiłeś wrócić jakoś do swojego zleceniodawcy by ten dał Ci pokwitowanie, długo o kartę prosić się nie musiałeś, a sam farmer pomógł Ci z opatrzeniem ran i zabandażowaniem reki. Po drobnej pomocy i zyskaniu pokwitowania mogłeś spokojnie powrócić do miejsca, które częściowo zniszczyłeś razem ze starcem, ale o dziwo po samej burdzie śladu już nie było, tak jakby się nic nie wydarzyło, a jedynym klientem w tym momencie był Lee, który zajadałem się pysznym baranim mięsem.
O już wróciłeś. Co ci się stało? Wilki Cię pogryzły? A zresztą nie ważne, dobrze że masz papier. - powiedział, po przełknięciu mięsa, po czym zabrał Ci kartkę i wręczył małą sakiewkę z zapłatą. W tym momencie chyba byłeś już wolny i mogłeś robić co chcesz. Na szczęście twoja przygoda dobrze się zakończyła, następnym razem możesz mieć dużo mniej szczęścia.


Koniec misji
Ippo z/t do gospody, w której zacząłeś misje.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:


Powrót do Sakai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość