Główna droga w wiosce

Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 8 sty 2016, o 23:27

Obrazek

Jest to główna droga w wiosce rodu Kimimari, która charakteryzuje się dosyć sporym ruchem i... Za wiele nie ma co o niej mówić. Idzie przez większą część osady, o ile nie całą i ma po bokach różne odnóżki, a także można znaleźć na niej jakiś bar czy dom publiczny chociaż w większości jest zapełniona zwykłymi domami.


Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 5/15
Misja Rangi D


Zdecydowałeś się pomóc w tej zdecydowanie niecodziennej prośbie, którą ma się mało kiedy. Jednak dotarcie tutaj od Ciebie z tymi pudłami musiało zająć Tobie trochę siły i zmęczenia. Jak na wiosnę, było wyjątkowo ciepło i przyjemnie. Nie trzeba było przejmować się wiaterkiem, bo go nie było, słońce świeciło coraz wyżej, a temperatura była idealna dla większości ludzi. W okolicach 21 stopni, niemalże anomalia pogodowa można powiedzieć, ale no cóż. Tak też tutaj jest. Jak znalazłeś się z trudem tutaj z bagażami to spojrzałeś na adresy domów i wyglądało to na dobrą ulicę. Widziałeś nr 1, 2, 3 itd. Dosyć ładnie uporządkowane nic tylko wziąć się do sprzedaży produktów prawda? Do którego domu zajdziesz pierwszego? Po lewej stronie masz liczby parzyste domów, po prawej nieparzyste. Czyli na prawo dom nr. 1, następnie nr. 3 itd.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Tsu » 9 sty 2016, o 01:53

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 6/15
Misja Rangi D



Zostawił go z tobołami i kazał maszerować. Kirito ma nadzieję, że dużo zapłaci. Co prawda lubi pomagać, ale jak sam wyjdzie z inicjatywą, a nie jak ktoś mu narzuca beż żadnego proszę czy coś. Do tego pogoda... gdzieś na oko z dwadzieścia jeden stopni. Zdecydowanie za gorąco! Kirito woli jak jest zimno, nie wcale to nie jest dziwne. Dużo osób tak lubi, zawsze sobie tak powtarza. No ale cóż, zgodził się więc musi teraz dźwigać. Dwudziestolatek doszedł do celu, wypuścił na ziemię pudła, złapał głęboki oddech i zaraz wypuścił go w celu rozluźnienia. Otworzył oczy i zaczął się rozglądać. Spojrzał w lewą stronę gdzie musiały znajdować się pewnie numery parzyste, bo widział dom o numerze dwa. Logicznie więc po drugiej stronie nie parzyste patrzy, a tam jeden i trzy. Jako, że zawsze robi wszystko inaczej niż każdy, postanowił zacząć od domu z numerem trzecim. Podniósł wszystkie pudła i podszedł z nimi pod drzwi. Odłożył, zapukał i czekał na to aż, któryś z lokatorów łaskawie otworzy mu drzwi.
Tsu
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 10 sty 2016, o 09:47

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 7/15
Misja Rangi D


Zacząłeś od domu numer trzy. Na twoje nieszczęście to był chyba jeden z najgorszych wyborów, ale dlaczego to przekonasz się sam na własnej skórze zaraz. Otworzyła Tobie trzydziesto-dwu letni chłopak, który widząc Ciebie chciał przez moment wręcz zamykać drzwi, aż zobaczył pudełka z nalepką na nich "telezakupy mango". Wtedy też jego oczy rozpromieniały i z dużym entuzjazmem powiedział "Ohayo". Wzrostem był Tobie podobny, może o 2-3 centymetry był niższy od Ciebie, miał czarne włosy i ubrany był w szlafrok. Natychmiastowo zaprosił Ciebie do środka, gdzie miałbyś mu przedstawić wszystkie towary jakie posiadasz przy sobie. Czekał na nie z niecierpliwością, widać, że to jakiś zapaleniec. Co się dzieje z ludźmi na tym świecie.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Tsu » 10 sty 2016, o 14:45

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 7/15
Misja Rangi D


Drzwi Kirito otworzył jakiś mężczyzna. Był podobny wzrostem do niego, ale po twarzy było widać, że ma gdzieś koło trzydziestki. Jak tylko go zobaczył od razu chwycił za drzwi i chciał je zamknąć, lecz gdy spojrzał na pudła wszystko się zmieniło. Pojawił się obłędny uśmiech na twarzy i od razu zaprosił dwudziestolatka do środka by ten pokazał mu co tam ma ciekawego do opchnięcia. Kirito jest raczej zamkniętym w sobie człowiekiem, więc z było wiadome, że z jakimś dużym entuzjazmem nie zacznie gadać do zupełnie nieznajomej osoby. Taki ma charakter, musi się na kimś poznać żeby zacząć z nim "w miarę" normalnie rozmawiać. Ale wziął się do roboty.
- Dobra zacznijmy. Jako iż Pan wie, że jestem z Mango - pomińmy przedstawienie się. Dzisiaj mam dla Pana do zaoferowania kij, z którego za pomocą tego oto guzika może Pan wysunąć noż. Tak prawdziwy noż. Zabić kogoś? Po co jak można po prostu zrobić obiad. - Boże, co ja robię - pomyślał między wierszami Kirito - Jeśli Pan zakupi ten nóż dzisiaj, dostanie pan w gratisie maskę. Wie Pan, idziesz miastem z sake, a nagle zauważasz Swoją żonę. Zakładasz maskę i po kłopocie! Oczywiście gdyby tego było mało, dostanie Pan przy dzisiejszym zakupie ostrzałkę do swojego noża, żeby Pana sprzęt był zawsze w gotowości. To by było na tyle z mojej strony. Jest Pan zainteresowany kupnem? - Kirito bez entuzjazmu przekazał co ma przekazać i czekał na reakcję właściciela domu.
Tsu
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 10 sty 2016, o 17:52

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 9/15
Misja Rangi D


W udawaniu akurat jakby to powiedzieć... Dla większości bycia idiotą w tym momencie, bo zazwyczaj nikt normalny nie mówi takich słów (bez obrazy, wiem to mój idiotyczny wymysł, ale no cóż xD) byłeś całkiem niezły. Oczywiście to nie to co zwykle sprzedawca, który zrzucił na barki takie zadanie, ale przynajmniej się starałeś i to zostało docenione przed domownika, który uśmiechał się na twoje przedstawienie przedmiotów i chyba był zadowolony. Teraz tylko czy kupi? Otworzył usta mówiąc:
-No cóż nieźle nieźle. Podoba mi się twoja opowieść, chociaż legendarne opowieści Shiboyakiego wymiatają lepiej. Jesteś w tym nowy? Szybko się nauczysz. Chcesz posłuchać jego słynnej opowieści? Tak czy siak ile płacę za to?
No to przy okazji pojawiają się pewne kolejne schody do których wcześniej nie byłeś koniecznie gotowy...

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Tsu » 11 sty 2016, o 02:41

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 10/15
Misja Rangi D



Kirito dobrze wiedział, że robi z siebie totalnego debila. Ale zazwyczaj jak zostaje mu powierzone zadanie to stara się je wykonać. Całe szczęście, że nie próbował tego robić identycznie jak mężczyzna u niego... to byłby dopiero wstyd. Zaraz po zaprezentowaniu spojrzał na gościa, któremu chce to sprzedać i widocznie spodobało mu się jego prezentacja bo wydawał się być zadowolony. Jedyna myśl jaka chodziło po jego głowie to czy on to kupi czy nie. Porównał jego wypowiedź do jakiegoś tam typa i spytał się czy chce usłyszeć o nim jakąś opowieść, oczywiście o niczym innym nie marzył. Oksymoron. - Nie jestem nawet nowy. Jestem po prostu zwerbowany tutaj mimo własnej człowieczej woli. I sory nie interesuje mnie za bardzo ta histora. - powiedział Kirito uprzedzając pytanie ile to kosztuje. No to teraz jest w tarapatach. Nie dostał żadnej informacji jaka jest cena tego towaru ani podczas prezentacji przez spoconego mężczyznę, ani przy "zlecaniu" zadania. Kirito w pierwszej kolejności przemyślał to, że musi podać cenę samego noża, przecież maska i ostrzałka jest gratis. Tylko ile to może kosztować. Jakby nie patrzeć jest to zwykły kijek z mechanizmem wysuwania noża działającym na guzik. Normalny kij kosztuje 400ryo, a nóż składa się z powiedzmy 1/4 tego kija więc 100ryo za samo drewno. Ostrze będzie kosztować z jakieś 10ryo. Po krótkim namyślę Kirito powiedział - W promocyjnej cenie 110ryo - dodając "w promocyjnej myślał o tym, że bardziej przekona to klienta.
Tsu
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 11 sty 2016, o 09:18

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 11/15
Misja Rangi D


-Szkoda, że nie interesują, ale za taką cenę to bez zastanowienia biorę. Chyba najtańszy zestaw, zawsze powyżej tysiąca Ryo braliście nawet z większymi duperelami.
Na chwilę wyszedł widocznie po kasę i wrócił po chwili dając Tobie 600 Ryo
-Wiem, że to tyle nie kosztuje więc masz cenę za jaką chociaż nikt za bardzo zły nie będzie. Powodzenia przy następnym domu stary! I powinieneś zacząć w tym pracować nadawałbyś się.
Tak jak Ciebie wygonił z domu wraz z 600 Ryo tak zostałeś na ulicy, która zrobiła się lekko tłoczna obecnie, więc przejście przez nią będzie ciężkie dla Ciebie razem z pudełkami tymi. Zostają więc domy nr. 1,5,7 itd. Gdzie tym razem uda się bohater z mango?

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Tsu » 11 sty 2016, o 13:31

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 12/15
Misja Rangi D


Kirito gdy tylko usłyszał, że normalnie sprzedają taki zestaw za 1000ryo, a on go sprzedał za 100 ryo to od razu zbladła mu cała twarz. Był przekonany, że nie zapłacą mu za to zadanie jeśli wróci z pustymi rękoma. Mężczyzna podniósł się i poszedł do drugiego pokoju, najwidoczniej po jego 110ryo... sprzedawca z jego marny. Po chwili wraca i wręcza młodemu shinobi 600ryo. Kirito ze zdziwieniem spojrzał raz na pieniądze, raz na gościa i tak z dwa razy. Był zaskoczony, ale też zadowolony z jego zachowania. - Arigato, dzięki Panu możliwe, że jednak mi zapłacą. Nieee raczej się nie nadaje. - lekko się uśmiechnął co często mu się nie zdarza. Ale ten mężczyzna zrobił na nim wrażenie swoim postępkiem. Mógł kupić za grosze, a jednak postanowił dać rozsądną cenę za cały ten sprzęt wiedząc, że Kirito jest nowym "mangokasjerem". Kirito jeszcze raz podziękował i wyszedł z domu. Miał do wyboru dom jeden, pięć i siedem. Jako, że pięć to jego ulubiona liczba, wybór nie był trudny. Na ulicy nagle zrobiło się tyle tłumu, że ciężko się chodziło normalnie bez niczego. A co dopiero z całym tym sprzętem. Mimo utrudnień Kirito szybciutko przeszedł "przez" ludzi. Nie patrzał czy w kogoś wchodził tylko szedł. Stanął przed drzwiami, zapukał i czekał na lokatora, aż ten otworzy mu mieszkanie.
Tsu
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 11 sty 2016, o 15:23

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 13/15
Misja Rangi D


Kolejny dom który chciałeś odwiedzić był dom numer pięć. Ulubiona twoja liczba czy też przyniesie Tobie ulubiony dom? Kto wie, ale znając Kana tzn. mnie musi zdarzyć się coś dobrego i miłego podczas misji. Tak więc otworzyła Tobie drzwi tym razem dziewczyna w wieku ok 18-19lat? Z pewnością dorosła i ponętna swoim ciałem. Miała uwydatnione to co potrzeba w każdym calu można powiedzieć. Jeżeli chcesz dowodu to go trzymaj oto jej zdjęcie z wakacji:
Obrazek
No tak czy siak większość by nie pogardziła, zdziwiła się lekko, ale szybko załapała po co przychodzisz dlatego uśmiechnęła się zalotnie i powiedziała:
Dawaj co masz, tutaj 2 tysiące za to, przyjdź do mnie po pracy, sam na sam trochę spędzimy czasu przystojniaku
I zamknęła drzwi odbierając przedmioty od Ciebie. No cóż numer 5 to chyba dalej jest szczęśliwy numer.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Tsu » 11 sty 2016, o 15:44

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 14/15
Misja Rangi D


Wszystko potwierdziło, że numer pięć jest ulubionym numerem Kirito. Gdy tylko drzwi się otworzyły, jego oczom ukazała się bardzo śliczna dziewczyna. Młoda, wszystko jest tam gdzie powinno być, dupcia jak orzeszek. Po prostu marzenie. Spojrzała na niego, potem na pudła i od razu wiedziała o co chodzi, musiała być też inteligentna. Powiedziała, że daje mi 2000ryo beż żadnego zastanowienia. Mówiąc żeby przyszedł do niej kiedy indziej to spędzą czas sam na sam. Czemu nie, zobaczy co da się zrobić. Kirito odszedł od drzwi lecz po chwili się zatrzymał. - Nie mogę przyjąć takiej kwoty. Poprzednie sprzedałem za 600ryo. Sumienie mi na to nie pozwala, a do tego była taka piękna i młoda. Pewnie przydadzą się jej te pieniądze.. - pomyślał Kirito po czym odwrócił się na pięcie, wytworzył jedną karteczkę, na której napisał "Nazywam się Kirito Kami :)" i wsunął pod drzwi wraz z 1400ryo. Teraz mógł spokojnie odejść.
Tsu
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Hikari » 11 sty 2016, o 17:41

Telezakupy mango w czasach shinobi przed erą telewizji???
Post 15/15
Misja Rangi D


Odszedłeś od drzwi, a po chwili wracając zostawiając resztę. No cóż nie wiedziałeś, że to za "wieczorne usługi" hehe. A wracając do misji no cóż nim udało się Tobie zdecydować co robić dalej dopadł Ciebie w tłumie ten sam osobnik, który zostawił Ciebie samego przed drzwiami twojego domu. Tym razem był zdyszany i z dużym uśmiechem na twój widok:
-No no już widzę, że minąłeś dom numer pięć? W ilu domach byłeś? Fajna tam mieszka dziewczyna co? Opowiadaj co u Ciebie i się rozdzielimy, powiedzmy za fatygę zastępowania mnie zostaw sobie hm... Jakąś 1/5 tego co zarobiłeś. myślę, że to uczciwe szczególnie, że muszę się potem jeszcze rozliczać z tego. No i wielkie dzięki koleżko! Mam nadzieję, że Ciebie spotkam niedługo, może ponownie mi pomożesz? Kto wie. Trzymaj się.
Oczywiście przed trzymaj się rozliczyliście się oraz poznał odpowiedzi na pytania, a dopiero potem się pożegnał.

Misja zakończona.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Anzou » 6 wrz 2016, o 15:32

Anzou po wyjściu z domu znalazł się na głównej drodze w wiosce. Sam nie wiedział do końca, w którą stronę świata się udać, co zrobić, od czego zacząć. Chłopak cholernie fascynuje się mieczami. Taaak, to coś, co kocha! Jednak... Anzou nie posiada wystarczającej ilości gotówki, by takowy miecz sobie po prostu kupić. Młodzieniec musi na to zarobić! Pytanie tylko, jak? Momentalnie młody Sosei przypomniał sobie słowa swojego ojca... Mówił o wykonywaniu różnego rodzajów misji. To sposób na pieniądze. To sposób na osiągnięcie szczytu i zwiększenie swojego kapitału! Anzou natychmiast rozpoczął się za rozglądaniem jakiejś dodatkowej pracy...
Anzou
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Narubi » 6 wrz 2016, o 20:12

Czy urosną mi włosy?

Ranga D - 1/15+
Anzou

Obrazek
Młody Kaminaru chciał mieć miecz i dlatego chodził sobie po ulicy i rozglądał się w poszukiwaniu jakiejś pracy. Nie stać go było bowiem na ostrze, a ostrza w tych czasach były niezwykle drogie. Wszędzie szalały wojenne zawieruchy, ludzie się mordowali w imię jakichś idei czy surowców naturalnych, a także ziemi. Potrzebowali broni, więc zgodnie z prawami rynku gdzie był popyt tam była i podaż. Gdzie ludzie chcieli kupować, tam kupcy mogli podnosić ceny. Tak więc katany i inne ostrza były naturalnie dość drogie. Chłopak mijał sklepy, a że było rano i słoneczko sobie świeciło na niebie wszystkie były pootwierane i zapraszały klientów. Kusiły pięknie wyeksponowanym towarem, pięknym wystrojem, oświetleniem i zapachami. Były też różne knajpy z najlepszym i może trochę gorszym jedzeniem z okolicznych terenów. Wędrowcy mogli tutaj napić się piwa, a także zjeść coś ciepłego i przespać się w nocy, by na następny dzień ruszyć w podróż wypoczętym, najedzonym i jeszcze pijanym. Nigdzie jednak nie chcieli zatrudnić łysego 13-latka. W niektóre miejsca nawet go nie wpuścili. Aż tu nagle ... stanął przed swoją ostatnią deską ratunku. Przed jedynym miejscem, gdzie jeszcze mogli mu zapłacić. Napis głosił szumnie "Najlepszy burdel w okolicy! Jak tu wejdziesz to Ci włosy dęba staną, a my naostrzymy Twój miecz!". Cóż to mogło być? Czy nasz bohaterski 13-latek wiedział cóż to za miejsce? Czy wiedział o jakim mieczu jest mowa? Czy chciał, żeby mu odrosły włosy i dęba stanęły? Tylko on znał odpowiedzi na te pytania. Jednak ... warto było tutaj wejść i się zapytać o jakąś pracę. A nóż widelec potrzebują kogoś do rozkładania towaru? Testowania nowych produktów czy innych takich rzeczy? A może chodziło o zwyczajne sprzątanie? W końcu był to burdel, a burdel ewidentnie mógł się kojarzyć ze zwykłym sprzątaniem. To mogło być ciężkie, ale na pewno dość dochodowe zajęcie. Kto wie? Kto wie?
Narubi
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Anzou » 6 wrz 2016, o 21:11

Anzou miał dylemat. Mógł wejść do burdelu i zapytać czy nie potrzebują kogoś, kto pomoże im posprzątać, czy chociażby donieść alkohol dla klienta. Nie była to z pewnością praca marzeń. O nie, młody Sosei czuł się urażony, nigdy nie dopuszczał do siebie myśli, że przyjdzie mu pracować w takim miejscu. To nie była godna praca... Z drugiej strony, żadna praca nie hańbi, a że chłopak jest młody, toteż nie może wybrzydzać. Młodzieniec niechętnym krokiem podszedł do drzwi. Spojrzał na nie. Duże, solidne drzwi. Ciekawe co kryją, ciekawe, co znajduje się po drugiej stronie. Anzou w sumie lubił kobiety, może nie będzie tak źle jak się wydaje. Młody Sosei energicznie zapukał do drzwi. Czekał, aż ktoś je otworzy. Gdy tak się stanie, Anzou zapyta:
-Dzień dobry... Nie szukacie nikogo do pracy? Nie mogę nigdzie jej znaleźć, może tutaj mi się uda? Mogę sprzątać, nosić, cokolwiek...
Głos młodego Sosei był pewny. Chłopak chciał wywrzeć dobre pierwsze wrażenie. Zniecierpliwiony czekał na odpowiedź. Chciał mieć to już za sobą.
Anzou
 

Re: Główna droga w wiosce

Postprzez Narubi » 6 wrz 2016, o 21:42

Czy urosną mi włosy?

Ranga D - 3/15+
Anzou

Obrazek
Ogólnie do burdelu wchodziło się jak do siebie. Dziewczyny, które tutaj pracowały nie miały szacunku do własnego ciała, a przynajmniej tak ludzie mówili. Właścicielka burdelu chciała więc zrobić z tego atut i umożliwić klientom, by czuli się jak u siebie w domu. Wchodzili kiedy chcą, patrzyli na co chcą, ale nie dotykali. Za dotykanie były pobierane specjalne opłaty. Ich wysokość zależała od miejsca, w które się dotykało i czasu, a także od konkretnej panienki. Młodzieniec chyba wiedział co to za miejsce. Można więc powiedzieć, że mimo swojego wieku był już trochę doświadczony, niemniej jednak nie wiedział o wszystkich panujących tutaj zasadach i przywilejach klienta. Pukał więc jakby nieśmiało i w końcu ... drzwi otworzyła mu stara kobieta, lecz gustownie ubrana w czerwoną suknię, płaszcz, kozaki, a także wykwintne nakrycie głowy.
- Klient nasz Pan - ukłoniła się, nie widząc jeszcze któż to przed nią stoi. Widać musiał to być bardzo bogaty gość, który zamówi dużo wieczorów z dużą ilością panienek. Zdarzali się już tacy w przeszłości i takim rzeczywiście wypadało otworzyć, wpuszczając ich do tego królestwa rozpusty, grzechu i rozkoszy niczym króli, którymi niewątpliwie byli. Takiego właśnie króla się spodziewała. Króla, który nawet ją weźmie w obroty. Po pijaku byli bowiem w stanie zrobić bardzo wiele. Zamiast takiego kogoś zobaczyła chłopca. Skrzywiła się więc, jednak wysłuchała jego słów. Być może zrobiła to dlatego, że będąc w głębokim szoku nie mogła inaczej zareagować.
- Wiesz w ogóle co to za miejsce? - zapytała na koniec.
Ostatnio edytowano 6 wrz 2016, o 22:09 przez Narubi, łącznie edytowano 1 raz
Narubi
 

Następna strona

Powrót do Raigeki (Osada Rodu Kaminari)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość