Północny obszar stolicy - mini event

Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 17 lip 2015, o 16:43

Raito & Kyoushi

Raito oraz Kyoushi nie zamierzali marnować (czyżby?) czasu na zadawanie według nich zbędnych pytań i od razu ruszyli na poszukiwania... Spostrzegawczy obserwator mógłby się zastanowić nad celem ich poszukiwań, ale chłopcy najwyraźniej mieli już w głowach jakieś plany, gdyż zdążyli się dogadać w sprawie podziału nagrody jaka im przypadnie za złapanie sprawcy tego niegodziwego zamieszania. W końcu mieliśmy przed sobą prawdziwych Shinobich, z krwi i kości dla których znalezienie takiego złoczyńcy nie powinno sprawić problemu. Nieprawdaż?
Kierunek jaki sobie wytyczyli - a więc północny obszar stolicy - i rozpoczęte poszukiwania na tym obszarze, po jakimś czasie przyniosły jednak pierwsze efekty w postaci zidentyfikowania pierwszej persony, która swoim ubiorem mogła nasuwać przypuszczenie, że miało się do czynienia z kimś ważnym. Przynajmniej tak uważał Raito, który nie czekając zaatakował nieznajomego mężczyznę, dociekliwymi pytaniami, chcąc w ten sposób na pewno uzyskać jakieś przydatne informacje. Wyskakujac przed nieznajomego, spowodował, że ten zaskoczony cofnął się gwałtownie do tyłu, o mało nie upadając. Ręką którą sięgał do torby przewieszonej pod płaszczem zatrzymał jednak w połowie, gdy tylko dostrzegł z kim rozmawia. Kyoushi, który wciąż podążał za Raito, oczywiście mu w tym towarzyszył, ale nie tuż przy nim. Zajął bezpieczne miejsce na dachu, mogąc w ten sposób dokładnie obserwować najbliższą okolicę.
- Służbą porządkową? - spytał mężczyzna nie co ochrypłym tonem, uważnie lustrując Cię od stóp do główy. Najwyraźniej nie do końca temu dawał wiary - może ze względu na Twój młody wiek? Ostatecznie jednak, najwyraźniej dochodząc do tego, że nie ma co ryzykować i przeciągać "liny", wzruszył ramionami, chcąc zrzucając z siebie całe nagromadzone napięcie.
- Nic takiego, byłem... w karczmie. Nie bardzo interesuje mnie ślub córki władcy, dlatego też postanowiłem co nie co wychylić w tym czasie za kołnierz. To chyba nie przestępstwo, prawda? - zapytał ni to kpiąc, ni to wyzywająco spoglądając na Ciebie. Raito mógł teraz dostrzec, że pomimo tego iż mężczyzna był dobrze ubrany, jego twarz przeorana była bruzdami, a także miał widocznie malującą się blizne biegnącą od kącika prawego oka do policzka, na którym widniał już kilkudniowy zarost. Kaptur który opadał tuż na czoło, przysłaniał kruczoczarne włosy, lekko przyprószone siwizną. Cięzko było z tego względu ocenić jego wiek. Wydawał się być około trzydziestki, ale z pewnością w swoim życiu doświadczył nie jednego.
- Nie wiem kto mógłby to potwierdzić, pewnie właściciele - odpowiedział, czekając czy zamierzasz coś jeszcze powiedzieć.
Kyoushi w tym czasie mógł dostrzec, że mężczyźni którzy obserwowali waszego rozmówcę, nie co się wycofali, a jeden z nich wskazał nawet na Ciebie, przez co pozostali szybko zniknęli w zaułkach domów. Widać nie ich zamiarem było się odsłanianie.
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Raito » 18 lip 2015, o 12:04

Tajemniczy jegomość szybko zareagował na przybycie Raito. Trochę zbyt szybko. Jego dłoń powędrowała pod płaszcz, jednak po chwili zaniechał działania. Odruch nie umknął Niebieskowłosemu. Coraz bardziej upewniał się, iż mężczyzna nie jest typowym obywatelem. W dzisiejszch czasach niby każdy nosi przy sobie coś do samoobrony, ale tak wyćwiczone nawyki musiały znaczyć o nadzwyczajności napotkanego. Lustrując dalsze zachowania kapturzysty, chłopak wysłuchał tłumaczeń, po czym lekko się podirytował.
- Nie, pobyt w karczmie to nie przestępstwo. O ile się nie przesadzi... Hmm, czego symbolem jest pański pierścień? Mógłbym go obejrzeć? Poproszę jeszcze tylko o pana nazwisko. Moje to Raito. - beznamiętnie zapytał. Zdenerwował go wzrok przepytywanego, a także podważenie przynależności do służb porządkowych. Właśnie został niedoceniony, uznany za gówniarza, a przecież był już chuuninem. Za ładny uśmiech nie dostaje się takiego odznaczenia, więc nie mógł znieść, kiedyś ktoś go oceniał na podstawie wieku. Opamiętując złość, uwagę shinobiego przykuła twarz osobnika.
Zarośnięty Karol Sekuła przypominał raczej weterana wojennego, niż zagubionego pijaczynę. W tym momencie ninja zdał sobie sprawę jak mało może zrobić. Nawet jeśli napotkany budził podejrzenia, 21-latek zwyczajnie nie mógł zweryfikować jego słów. Brakowało mu specjalistycznych technik, dlatego nie pozostawało mu nic innego, jak zanotować imię mężczyzny i udać się w dalsze poszukiwania.
Jeśli jednak tajemniczy jegomość opierałby się pytaniom, para zmuszona by była zaprowadzić go siłą do nie tak oddalonej strażnicy. Jednak każda chwila była na miarę złota, dlatego chłopak wolałby uniknąć przemocy. Jeżeli więc uzyska wymagane informacje, odwróci się, pytającym wzrokiem da znak Kyoushiemu, że nie mają tu nic do roboty i wskaże głową dalsze tereny północnego Antai. Następnie podziękuje rozmówcy za wywiad i ruszy z powrotem na poszukiwania więcej znaczących tropów.
Raito
 

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 18 lip 2015, o 12:14

Sytuacja przebiegała dość intensywnie, całkiem zaskakująco. Sprawa przybrała dziwny obrót, gdyż mężczyzna obserwowany przez Kyou sięgał po coś do płaszcza, gdy tylko zobaczył Raito, ale szybko się wycofał z tego pomysłu. Białowłosy wszystko obserwował z góry dając druhowi pole do popisu podczas wybadania podejrzanego poprzez 'przepytkę'. Zapytał go również o interesujący niebieskowłosego pierścień. Dla Kyou zdecydowanie zakapturzony facet wyglądał.. Na pospolitego złodzieja, a nie mordercę, ale prawda zawsze może zaskoczyć. Jeszcze jedno co zainteresowało młodzieńca to kolejne pytania Raito i to zdenerwowanie na jego twarzy. Ohh, niebieski chyba się zdenerwował, że ten w łachmanach go zlekceważył.. Może być zabawnie Śmiał się w duchu spoglądając na zdenerwowanego towarzysza, który ewidentnie nie lubi być olewany ze względu na wiek, jak mniemał Kyou. Wszystko zaczynało się układać i gość chyba nie był powiązany ze sprawą morderstwa córki władcy. Cóż, nie zawsze można trafić w cel, o ile chłopaki odpuszczą sobie gościa.
Białowłosy jeszcze raz się rozejrzał po okolicy i zauważył, że Ci którzy ich i zakapturzonego obserwowali po jego słowach nagle odeszli, schowali się i nie obserwowali sytuacji już dalej. Czy to znak, że to nie on? Cóż nie łatwo to odczytać. Reszta zostaje w rękach Raito, w końcu on z tej dwójki jest bardziej doświadczony i jest Chuuninem! Więc co tylko ma zamiar zrobić, Kyou ma zamiar mu w tym pomóc. Ruszy z nim w poszukiwanie i rozglądając się dalej będzie obserwował bacznie teren i podejrzanych typków lub pomoże przetransportować podejrzanego do strażnicy. Wszystko się zaraz okaże.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 18 lip 2015, o 16:18

Raito & Kyoushi
Raito rozpoczął przepytywanie mężczyzny, ale ten swoimi odpowiedziami nie dawał zbytniego zaczepienia. Co więcej, ten mężczyzna pozwolił sobie na lekceważące traktowanie względem chłopaka, co jedynie wywołało irytację u Raito. Chłopak jednak nie zamierzał poprzestać na zadanych pytaniach i wyciągnął kolejne, tym razem jednak odwołując się do konkretnej rzeczy -złotego pierścienia, który widniał na palcu mężczyzny.
- To? - zapytał mężczyzna unosząc nie co wyżej dłoń i mu się samemu przyglądając jakby nie znał go dokładnie na wylot. - To zwykły złoty pierścień, kupiłem... na targu - dopowiedział wyjaśniając, a gdy spytałeś go o imię, a następnie sam się przedstawiłeś, parsknął kręcąc lekko głową. Widać było, że nie do końca daje wiary twojej przynależności do służb porządkowych, zwłaszcza po wyjawieniu swojego imienia, która nijaką miało dla niego informację. Może wydało mu się to nieprofesjonalne?
- Nie znam Cię na tyle, ani Ci nie ufam, wystarczy że go zobaczyłeś - odburknął, chowając rękę z pierścieniem do kieszeni. Mierzył Cię swoim spojrzeniem, jakby chcąc ocenić na ile może sobie pozwolić.
- Po co mnie właściwie tak wypytujesz? Coś zrobiłem, że mnie tutaj zatrzymujesz? Jestem o coś oskarżony? - spytał mężczyzna w końcu prosto z mostu, oglądając się w około, czy aby przypadkiem nie czai się na niego ktoś jeszcze.
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Raito » 19 lip 2015, o 11:09

- Zwykły, złoty pierścień, powiadasz? - Raito zastanawiał się, czy mężczyzna mówi prawdę. Teraz mógł lepiej przyjrzeć się świecidełku, dlatego wytężył wzrok w pozukiwaniu jakichś ornamentów, czy innych charakterystycznych symboli. Nie chciał wypaść nienaturalnie, toteż zerkał tylko przelotnie.
Gdy ninja zapytał pociętego o nazwisko, przedstawił się tylko ze względu na kulturę. W żadnym wypadku nie miał zamiaru się tłumaczyć. Uznał, iż jeśli kogoś się pyta o imię, samemu należy je podać. Najwyraźniej podejrzany nie miał owych skrupułów i zasady wychowania uznał za dziecinne, po raz kolejny lekceważąc młodzieńca. W shinobim coraz bardziej się gotowało. Kolejny brak szacunku wyszedł na jaw podczas odmowy oględzin przedmiotu.
- Możesz zgadnąć gdzie mam twoje zaufanie. Jestem na usługach wioski i jeżeli czegoś wymagam, jesteś zobowiązany to wykonać. Odmowa może się wiązać z konsekwencjami. - Niebieskowłosemu wyraźnie puściły nerwy. - Oskarżony? Nie wydaje mi się. Raczej podejrzany. Sprawa dotyczy morderstwa panny Mao. Ostatni raz proszę o pana imię i nazwisko. - zmierzył gościa chłodnym spojrzeniem.
Czuł wrogość bijącą od kapturzysty, więc gotował się na walkę, bądź gonitwę w razie ucieczki. Zawsze miał Kyoushiego, ale to on sam znajdował się bliżej tajemniczego typa. Postanowił więc już teraz przygotować się mentalnie na ewentualne odruchy - odskok w razie ataku, czy szybki start niezbędny do pościgu.
Jeżeli jednak mężczyzna ustąpi i po dobroci się przedstawi, chłopak sucho podziękuje, po czym uda się z powrotem na dach, aby dołączyć do Białowłosego w celu wznowienia poszukiwań.
Raito
 

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 19 lip 2015, o 11:20

Białowłosemu już zaczęło powoli nudzić się to przesiadywanie na stanowisku zwiadowcy, szczególnie, że nic w koło się już nie działo i nie miał powodów do dalszej obserwacji z tego miejsca. Dosłyszał kolejne pytanie Raito, który był już nie tyle znudzony całą sytuacją co bardzo zdenerwowany i zaczęły nim szargać emocje, co rozbawiło wręcz Kyou, który uśmiechał się sam do siebie szyderczo. W gorącej wodzie kompany.. Przeciętniak zignorował przedstawienie się niebieskowłosemu co jednak nie zostało odpuszczone przez Chuunina, który drążył temat w dalszym ciągu. Natomiast Shiroyasha poczuł na ciele coś, jakby powiew wiatru. Jakieś przeczucie, że z chłopem jest coś nie tak. Gdy tylko słuchał jak Raito kontynuował ów przesłuchanie i wytłumaczył mu na czym sprawa polega obserwuje zachowania pociętego i czy zląknie się, gdy tylko usłyszy imię panny Mao, co mogło by być istotną poszlaką. Jeśli nie to cóż. Trudno. W każdym razie Kyou stara się w dalszym ciągu bacznie obserwować teren jak i zakapturzonego typa i w razie jakichś groźnych akcji stara się dopasować do sytuacji - gdyby doszło do walki pomoże Raito go uspokoić, ewentualnie od tyłu potraktować go mniej uroczo atakując. Gdyby mężczyzna jednak usłuchał niebieskowłosego czeka na kompana i wznawiają śledztwo.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 20 lip 2015, o 17:36

Raito & Kyoushi


Pomimo starania Raito, aby wyłuskać z wyglądu pierścienia coś co mogłoby dać mu wskazówkę, okazało się, że nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Oczywiście, był drogi, złoty, świetnie się prezentował, ale nie posiadał niczego ponadto co mogło sugerować przynależność do jakiegoś stowarzyszenia lub czegoś innego. Kyoushi, niezastąpiony obrońca, w dalszym ciągu przebywał na dachu, obserwując otoczenie i niezmiernie się przy tym nudząc. No bo ileż można siedzieć na takim dachu i wyczekiwać niespodziewanego? Na szczęście jak przystało na solidnego druha, mimo niewygody Kyoushi pozostał na swoim miejscu, uważnie taksując rózmowce swojego partnera.
A co na to wszystko sam mężczyzna. Smutny grymas wyskoczył mu na usta gdy usłyszał o śmierci panny Mao, mając w poważaniu konsekwencje o których mu napomknąłeś. Najwyraźniej odnosił inne wrażenie w odniesieniu do tego co na niego czeka, co też właściwie zamierzał właśnie wyrazić.
- Sam nie wiesz chłopczyku z kim masz do czynienia - odpowiedział tym razem już innym tonem. Zdążyłeś zauważyć, że jego oblicze stężało, spojrzenie wyostrzyło się, ale nie byłeś przygotowany na to co mężczyzna chciał zrobić. Bo o ile wiedziałeś, że coś trzyma w torbie po lewej stronie pasa, to ten jedynie nieco odkrył dół płaszcza z prawej strony swoją nogą poprzez jej przesunięcie. Kątem oka mogłeś dostrzeć kawałek białego materiału. Jego soczysty uśmiech, a następnie uformowana pieczęć spowodowała wybuch, który nagle całkowicie Cię oślepił. Pchnięcie jakie poczułeś chwilę później, że straciłeś równowagę i upadłeś. Krzyki, jakie chwilę za tym się rozniosły oznaczały, że nie ty jedyny padłeś ofiarą rozbłysku notki.
Kyoushi z kolei w końcu mógł się doczekać wartkiej akcji. Młody Genin dostrzegł stłumiony świst wybuchu, ale z racji tego, że jego wzrok był poprzez płaszcz mężczyzny osłonięty od wybuchu, doskonale widział co się dzieje. Męzczyzna po oślepieniu Raito pchnął go, a następnie pobiegł w jedną z bocznych uliczek po drugiej stonie ulicy od Ciebie. W miejsce gdzie wcześniej dostrzegłeś innych, mężczyzn, którzy go również obserwowali...
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Raito » 21 lip 2015, o 12:07

Niestety pierścień okazał się zwyczajną ozdobą. Brak ornamentów dowodził prawdy słów mężczyzny, jednak jego dalsze czyny zmusiły shinobich do zmiany taktyki.
Ku zdziwieniu Niebieskowłosego człowiek z blizną przejął się śmiercią Mao. Albo zwyczajnie dobrze udawał. Niemniej, chłopaki był daleki od okazania żalu i współczucia. Wciąż żywił urazę za poniżenia. Widział także jak starszy odpowiada podobnym nastawieniem. Był przgotowany na bezpośredni atak, ale sztuczka jaką zastosował kapturzysta przekroczyła jego oczekiwania.
- Kim jesteś? To może w końcu mnie oświeć... - Raito urwał, kiedy podejrzany spełnił jego żądania zbyt dobrze. Młodzieniec został tak dobrze oświecony, iż na chwilę oczy odmówiły mu posłuszeństwa. Starał się jednak zareagować wyuczonym odskokiem do tyłu, lecz został popchnięty, co poskutkowało taką mocą, że wyrżnął jak długi. Starał się jak najszybciej poderwać z ziemii, ale był zbyt oszołomiony. Kiedy już udałoby mu się wstać zapewne skutki bomby błyskowej trwałyby jeszcze na tyle długo, by jego orientacja w terenie pozostawałaby wiele do życzenia. Ale od czego jest Shiroyasha? Prawdopodobnie jemu wybuch się nie udzielił, więc mógł zareagować. Chuunin usłyszał oddalającego się zamachowca. Co więcej, zauważył, iż on także oberwał eksplozją. Tym lepiej dla jego kompana.
- Kyou, w którą stronę on uciekł? Biegnij ostrożnie, ja zaraz dołączę! - krzyknął chłopak na oślep, powoli wstając. Kiedy skutki błysku by już minęły, ruszyłby w podanym przez przyjaciela kierunku.
Raito
 

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 21 lip 2015, o 12:18

Chyba spadnę z tego dachu jak w dalszym ciągu będą się tam na dole przekomarzać kto jak się nazywa.. Zabij go Raito! Będzie weselej! Obudziło się złowieszcze, demoniczne 'ja' Kyou, który z nudów i dobrobytu pisał czarne scenariusze. Siedział i zbijał gruszki. Białowłosy w dalszym ciągu obserwował bacznie okolicę oraz rozmówcę przyjaciela, który zaczął się coraz bardziej podejrzanie zachowywać. W końcu sytuacja stawała się z grubsza napięta, a ów napięcie już można było wyczuć w powietrzu. Niestety, tak naprawdę nikt się tego nie spodziewał co stało się za sekundę. Kyou nagle zauważył jak Raito zostaje pchnięty i słyszy jakiś odgłos wybuchu, lecz widzi wszystko bardzo dokładnie, dzięki swojemu położeniu. Zauważył też jak mężczyzna po całej akcji zaczyna biec w boczną uliczkę po drugiej stronie, tam gdzie przesiadywali inni mężczyźni. No cóż, przynajmniej tyle wie. Kyou był teraz pełen energii, nabuzowany nią wręcz i zdeterminowany do pościgu, lecz pierw doskoczył do przyjaciela, by go usłuchać.
- Dobra, ruszam! Pobiegł w boczną uliczkę, tam gdzie byli Ci mężczyźni, obserwatorzy! Dogonisz mnie! - krzyknął już w biegu białowłosy kierując się tą samą drogą co podejrzany. W ramach obrony jakby jakaś naszła sięgną prawą ręką do kabury przy udzie i wyciągnął jeden kunai trzymając go przed sobą w postawie defensywnej i ruszył w pościg po śladach, wywróconych rzeczach, które mogłyby określić, gdzie podejrzany podąża. Chyba, że widzi go to w dalszym ciągu próbuje go dogonić. Musi go obezwładnić i rzeczywiście eksportować do strażnicy..
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 22 lip 2015, o 13:19

Kyoushi


Kyoushi straszliwie się niecierpliwił. W przeciwieństwie do swojego towarzysza, gadaninę uważał za czczą i najpewniej sam inaczej by tą konfrontację poprowadził. Czyżby z użyciem przemocy? Bardzo prawdopodobne, tym bardziej, że mogło to dać znacznie szybszy skutek. Choć niekoniecznie. Wszystko tak na prawdę zależało od samego rozmówcy. A ten - jak pokazują skutki wydarzenia, które przed chwilą nastąpiło - miał jaja. Nie bacząc na ludzi w koło, a także swojego rozmówcę, mężczyzna wykorzystał jedną ze swoich sztuczek i zdetonował notkę oślepiającą, tym samym wywołując popłoch, ale również oślepiając na kilkanaście sekund Raito, który z dużą uwagą obserwował swojego rozmówce. Nie chciał przeoczyć niczego co by mogło go nakierować na rozwiązanie śledztwa i faktycznie - nic go nie ominęło. Zdecydowanie nie notka.
Przeciwnik popchnął chłopaka, ten wylądował na ziemi, a sam pobiegł w boczną uliczkę wprost w stronę mężczyzn, którzy go wcześniej śledzili? Czy nadal się tam znajdowali i czekali tylko na to, aż ich ofiara do nich podejdzie? A może wynieśli się, gdy tylko Kyoushi ich zauważył? Tego nie wiedzieli jeszcze nasi śledczy, ale Kyoushi postanowił rozwiać te wątpliwości jak najprędzej. Szybko znalazł się przy swoim towarzyszu, a gdy Raito kazał mu gonić uciekiniera, ten nie czekając poinformował przyjaciela o kierunku i ruszył natychmiast w pogoń za mężczyzną.
Kyoushi wyciągnął kunai'a przed wbiegnięciem w uliczkę i ruszył śladami uciekiniera, a właściwie odgłosami przewracanych rzeczy w ciasnych zaułkach. Wywrócony pojemnik, przewrócona skrzynka, szybki i niosący się odgłos uderzanych obcasów o kamienne podłoże, a następnie skrzyp zardzewiałych zawiasów? Biegnąc za tymi odgłosami, dopadł Cię jeszcze jakiś trzask uderzenia, a następnie zapadła cisza, nie licząc pohukiwań i krzyków dochodzących z głównej ulicy. Nie słyszałeś niczego, do momentu gdy nie skierowałeś się nie co jeszcze dalej w głąb. Wtedy dotarłeś do kolejnego skrzyżowania uliczek, a wychylając się stamtąd dostrzegłeś grupę trzech mężczyzn, którzy stali przy jakimś drewnianym włazie, służącym za okno, a może drzwi do piwnicy? Była to ta sama trojka, która dostrzegłeś wcześniej. Naradzali się przez chwilę, po czym pierwszy który stał najbliżej, pociągnął za wrotka i otworzył je, powodując ten sam nieprzyjemny zgrzyt, który przed chwilą słyszałeś. Mężczyźni jeden po drugim wskoczyli do środka i tak jak poprzednio, zapadła cisza, choć tym razem klapa nie została zamknięta. Najwyraźniej Ci, niepewni co zastaną w środku, postanowili nie ryzykować zamknięcia jedynej drogi wyjścia, jaką przynajmniej znali.

/Raito prosił, żeby Ciebie nie zatrzymywać i kontynuować bez niego. Mam nadzieję, że to nie problem?
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 22 lip 2015, o 15:31

Kyou dobył kunai w ramach obrony czy też ataku, jednak nie musiał go póki co używać. Nie zdał się na razie na nic, lecz może w przyszłości i owszem. Ruszył niezwłocznie śladami przestępcy, którego chyba już jawnie można tak nazwać. W końcu nie był zbyt rozważny 'atakując' jednego z wyższych rangą shinobich. Wbiegł w uliczkę za nim, a tam widział poszlaki na jakie czekał. Tu przewrócony kontener czy też skrzynka, nieco dalej wywrócony pojemnik. Po chwili usłyszał odgłos uderzanych obcasów o kamienne podłoże i jakiś trzask. Kyou trochę przyspieszył i zaszedł nieco dalej w głąb uliczki. Dotarł do skrzyżowania uliczek gdzie mógł się zatrzymać i wychylić, gdyż czuł obecność jakichś ludzi. Nie mylił się, gdyż byli to ludzie, których wcześniej widział z dachu. Ci po chwili otworzyli jakiś właz i zeszli, a dźwięk otwarcia do złudzenia przypominał ten, gdy śledził napastnika Raito.
Czyżby oni też na niego polowali? Jednak? A może to jego współpracownicy? Do końca nie wiedział co się dzieje z tymi mężczyznami i dokąd zmierzają. Sam nie wiedział też co teraz robić. Czy czekać na przyjaciela, czy też podjąć indywidualna decyzję. Nie dowiem się dopóki nie spróbuję.. Westchnął bardzo cicho, powziął głęboki wdech i ruszył. Skierował się po cichu w kierunku otwartego włazu. No cóż mógł teraz młody Genin począć? Spoglądał w dół, lecz jeśli niczego nie widział to nie miał wyjścia. Jeśli była tam drabinka w dół to wziął kunai w zęby i powoli schodził w dół bacznie się rozglądając czy kogoś nie ma i czy nie musi reagować. Jeśli schody to wszystko dokładnie tak samo, tyle, że kunai zostaje w ręce. Oczywiście idzie bardzo powoli i ostrożnie, by na coś nie nadepnąć.
Oczywiście musi dowiedzieć się gdzie znajduje i poszukać jakichś kolejnych śladów.. Adrenalina rosła. Serce biło coraz szybciej, ale jest na dobrej drodze by cokolwiek znaleźć, coś się przysłużyć. Teraz Kyou nie może zrezygnować z tropienia oraz poszukiwania, jest już zdecydowanie za późno na wycofanie się.

//Oczywiście. Będę kontynuował sam w takim razie : )
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 23 lip 2015, o 22:18

Kyoushi


Podążając za dźwiękami jakie wydawał uciekinier, zastanawiając się nad tym jaki powinien być Twój kolejny krok. Nie dawało spokoju Ci również to, kiedy dołączy do Ciebie Twój bardziej doświadczony towarzysz. Kakofonia kilku różnych dźwięków, a potem cisza jaka zapadła, skutecznie Cię jednak ocuciła i zmusiła do tego, gdzie powinieneś się udać teraz, gdy już nie miałeś punktu zaczepienia. Twój wybór padł w końcu na ścieżkę, którą się dotychczas kierowałeś. I opłaciło się to. Gdy wyszedłeś zza zakrętu uliczki, dostrzegłeś trzech mężczyzn, którzy wcześniej podjęli się śledzenia nieznanego mężczyzny. Stali oni właśnie nad włazem, po czym kolejno tam wskoczyli. Podjąłeś szybką kalkulację tego, czy Ci się opłaca podejmować to ryzyko i ostatecznie zdecydowałeś. Udałeś się do wejścia, spojrzałeś w dół, a gdy nie ujrzałeś dna, jedynie słabo widoczną, drewnianą drabinkę, wskoczyłeś i uczepiłeś się jej szczebli. Kunai, który chwyciłeś zębami, stabilnie tkwił w ustach, umożliwiając Ci ewentualnie, szybką reakcję na zagrożenie. Na szczęście nic takiego nie sugerowało, żeby na dole ktoś na Ciebie czekał.
Wędrówka na dół trwała bardzo krótko. Zejście na dwa i pół metra, dość ciasnego korytarza wydrążonego w ziemi. Gdy dotknąłem stopami ostatniego szczebla, tuż pod nim majaczyło podłoże, a gdy się odwróciłeś, wystarczyło lekko się nachylić i mogłeś dostrzec przed sobą korytarz, oświetlony co ileś metrów pochodniami. Widniało przed Tobą jakieś 6 metrów takiej ścieżki, która potem skręcała. Kierując się do pierwszego zakrętu, usłyszałeś gdzieś w oddali krzyk, a potem jęk i przekleństwo, które mogło sugerować, że tamta trójka dorwała poszukiwanego przez Ciebie mężczyzny.
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 24 lip 2015, o 10:26

Wszyscy zeszli.. Jestem prawie pewien, że idą za tym cwaniakiem, którego ścigam. Raz kozie śmierć. Spoglądał w dół dostrzegając drabinkę. Kyou wziął szybko kunai do ust i spróbował przetransportować się w dół po starej drabince. Nie było jakoś głęboko, mógł to szybko zauważyć prędko dotykając dna piwnicy. Na dole jak widać nikt na niego nie czekał więc ten bezpiecznie zszedł i kunai wrócił już do prawej dłoni. Teraz czas na rozejrzenie się po terenie - skoro do tej pory nikogo nie zauważył to musi być to dość obszerna piwniczka.. Ciasny, wydrążony w ziemi korytarz nie ułatwiał poszukiwań, ale jasno wskazywał, gdzie mogli się udać wszyscy mężczyźni. Sporo pochodni jak na zwykłą piwnicę.. Podejrzane myślał nad tym dość intensywnie, gdy tylko się obrócił i dostrzegł wąski korytarz. Kolejny raz wytężając wzrok białowłosy mógł zauważyć, że była dość, krótka i wskazywała na zakręt w pewnym momencie. Nie czekając długo i nie spodziewając się zaskoczenia od tyłu podążył dość pewnie jednak wciąż zważając na to by nie narobić hałasu i móc zostać niewykrytym. Docierając tam Kyou usłyszał jakiś hałas - dokładnie był to krzyk i jęk wraz z przekleństwem. Dorwali go? Muszę to sprawdzić! Sam sobie uświadomił, że ma coraz mniej czasu i nadal nie wie kim byli Ci mężczyźni. Wrogowie? Strażnicy? Kij go wie, a trzeba to sprawdzić. Teraz bez dłuższego dumania i zastanawiania się, wciąż po cichu liczy na to ruszając do przodu, że gdzieś będzie mógł jeszcze ukryć swoją obecność i podsłuchać/zobaczyć co się dokładnie dzieje dalej. Czy oni ucierpieli czy też dorwali tego cwaniaka od sztuczek.
Jeśli jednak nie ma gdzie się ukryć i ewidentnie będzie go widać stanie w rozsądnej odległości od mężczyzn i spróbuje dowiedzieć się od nich kim są, jeśli złapali tego gnojka.
- Heeej, goniłem go, ale widzę, że mnie uprzedziliście. Jesteście strażnikami czy najemnikami? I co chcecie z nim zrobić? - pyta pewnie aczkolwiek jest przygotowany do jakiejś wrogiej reakcji w razie gdyby musiał jakoś się bronić czy też odskakiwać.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Defrevin » 24 lip 2015, o 14:45

Kyoushi


Postanowiłeś zaryzykować i zszedłeś na dół po drabince. Pomimo ciemności, byłeś zwarty i gotowy stawić czoła niebezpieczeństwom jakie mogły być przyszykowane dla Ciebie na dole. Na szczęście nie dostrzegłeś niczego takiego i już po chwili, nachylony, z kunaiem w prawej dłoni, ruszyłeś na poszukiwania. Ciasne korytarze i słaby odblask bijący z pochodni nie zwiastował przyjemnej podróży, ale pomimo tego nie przeszło Ci przez myśl zrezygnować. Nawet wtedy gdy usłyszałeś przeszywający krzyk. Ruszyłeś gwałtownie na przód pokonując zakręt, po którym znowu majaczyła krótka ścieżka i kolejny zakręt w przeciwną stronę tym razem. Gdy go minąłeś, zauważyłeś pierwszego trupa. Był to jeden ze strażników. Stał przybity włócznią na wysokości klatki piersiowej do ściany. Wystarczyło krótkie spojrzenie, aby przekonać się, że trafienie było śmiertelne. Krótkie oględziny który wykonałeś chwilę potem ukazało Ci zastawioną pułapkę na nieznajomych, którzy pokusili się wędrować nieznaną ścieżką. Na wysokości kostki, leżała przerwana żyłka, która musiała uruchomić mechanizm wypuszczenia włóczni. Gdy ruszyłeś ostrożnie nie co głębiej, dostrzegłeś wgłębienie w prostopadłej ścianie, skąd właśnie musiało wystrzelić śmiertelne ostrze. W tym momencie mogłeś podziękować losu, że to właśnie nie Ty szedłeś wtedy pierwszy.
Ruszyleś natychmiast dalej nie chcąc przegapić teraz czegokolwiek. Tunel biegł klucząc zakrętami, jednakże nie było żadnych rozgałęzień. Z tego względu nie mogłeś się tez nigdzie ukryć. Gdy jednak minąłeś kolejny zakręt, miałeś okazje się przekonać, że nie było ku temu potrzeby. Twoim oczom ukazała się okrągła sala z wyższym sufitem, który umożliwiał się wyprostować. Tuż przy wejściu leżał drugi ze strażników, z wbitą rękojeścią, bogato zdobionego noża. Rana jaka powstala na klatce piersiowej zdążyla już zabarwić ubranie nieszczęśnika. Kolejne przesunięcie oczu pokazało dwójke pozostałych mężczyzn. Jeden z nich leżał poparzony twarzą do ziemi na środku sali, a mężczyzna za którym właśnie Ty podążałeś, leżał podparty pod ścianą, ciężko oddychając trzymając się… za kikut lewego ramienia.


/Jeszcze Chcialem Tobie dzisiaj odpisać, żebyś nie miał przykrości z mojej dzisiejszej nieobecności ;)
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2083
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Północny obszar stolicy - mini event

Postprzez Kyoushi » 24 lip 2015, o 16:00

Woooo... ciemno tu jak... Tu myśl białowłosego się urwała, gdy zaczął przemierzać korytarz w pozycji niedogodnej do normalnego poruszania się. Uchylony w ciasnych korytarzach zwarty i gotowy do walki, ale do widoków jakie go zastały już nie bardzo.. Nie wierzył własnym oczom. Wrzaski i krzyki to jedno, ale ciała to drugie. Po dwóch zakrętach coś było nie tak. W powietrzu wisiał nieprzyjemny zapach.. Taak, to była śmierć. Shinobi bodaj pierwszy raz spotyka się z trupami w swojej karierze. Jest to nieco wstrząsające dla niego, serce zaczyna bić szybciej, adrenalina jest dostarczana w większej ilości. Nogi zaczynają lekko drgać. Spoglądał tylko na strażnika. Oczy zaświeciły mu się jakby miał płakać, jednak to była tylko oznaka wyostrzenia wzroku przez przerażenie jakiego doznał. Mimo wszystko chciał ruszać dalej, ale musiał się przyglądnąć co tutaj zaszło, by z niego nie zostało to samo.. Otóż rozglądając się - przyczyną była ukryta pułapka na wysokości kostki, w którą wszedł jeden ze strażników, a włócznia przebiła go śmiertelnie. Pewnie biedaczek nawet nie czuł bólu... Białowłosy postanowił się ogarnąć. Wziął kolejny raz głębszy wdech, tym razem był uczulony na każdy skrawek ziemi, ściany czy też sufitu uważając jak nigdy. Biedak.. Gdybym ja ruszył pierwszy pewnie zostałoby ze mnie to samo.. Wróciłbym.. Może poczekać na posiłki.. Walczył sam ze sobą. Nie był już pewny czy chce kontynuować podróż i pościg. Nigdy nie spotkał się ze śmiercią na misji, a szczególnie tak drastyczną, przez pułapki i oszustwa miast otwartej walki. Nie. Nie mogę się poddać. Teraz jest już za późno.. Rzekł sobie w głowie przełamując nieco barierę. Nie był do końca zrównoważony, więc i teraz musiał polegać bardziej na instynkcie. Opłaciło się, bo w końcu kończyny ruszyły przed siebie już więcej nie drżąc, a przesuwając się ku przodowi.
Droga cały czas prosta, zakręt za zakrętem bez rozgałęzień. Jakby specjalna trasa pod pułapki, a na końcu pewnie zwieńczona jakąś salą tronową. Póki co Kyou był zajęty obserwacją i wytężaniem wzroku oraz słuchu. Co to.. Wiedziałem, że będzie sala tronowa, no wiedziałem.. Zastanawiał się jak to przewidział i spojrzał na kolejne ścierwo, które leżało z wbitą rękojeścią bogato zdobionego noża, odraz można się domyślić czyj to nóż.. Otóż naszego ściganego gagatka. Teraz nadszedł czas na jeszcze większe skupienie i dalsze parcie do przodu, a tu czekała na białowłosego niespodzianka. Ostatni dwaj mężczyźni. Poszukiwany i poszukujący.. Otóż Shiroyasha chyba już przywykł do rozlewu krwi całkiem szybko, w końcu w jednym momencie mógł zaobserwować trzy trupy i jednego bez ręki. Krew wszędzie, a shinobi nie może łamać się z tego powodu.. Przynajmniej nie powinien. Znając życie, po całej misji, będzie musiał odpocząć, przejść jakąś rekonwalescencję, ale to nie na teraz. Teraz spojrzał dalej, a przed nim ukazał się ów 'bohater' wszystkich nieszczęść, który jakże ciężko oddychał, będąc pozbawionym lewego ramienia. Nadal jest groźny mimo wszystko, więc Kyou utrzymywał ostatki środków ostrożności.
Już podczas wejścia do pomieszczenia i zauważenia przeciwnika składa trzy pieczęcie potrzebne do techniki, która uchroni go od jakichś podejrzanych ruchów przeciwnika, czy też próby zaatakowania go.
Kyou używa techniki Karasu Bokashi, które pozwala mu w razie otrzymania jakichkolwiek obrażeń na zamianę w kruki i ucieczkę, bądź niespodziewany atak.
Po ukończeniu pieczęci podchodzi na niedużą odległość krwawiącej ofiary z kikutem.
- Zabieram Cię do strażnicy, wolisz po dobroci czy chcesz stąd wyjść bez drugiej ręki byś nie mógł mnie zaskoczyć? - rzekłszy dokładnie przygląda się ofierze, która może mieć jakąś sztuczkę w zanadrzu. Pierwszym krokiem, jeśli zgodzi się iść z nim to zdarcie z niego płaszcza, który poprzednio wykorzystał do użycia notki. W razie prowadzenia to każe mu iść przed sobą na odległość ręki, by mógł w razie czego unieszkodliwić go kunai z prawej dłoni. W razie, gdyby miał ochotę sobie pogadać to się zobaczy jak mógłby białowłosy odpowiedzieć.

Technika:
Nazwa Jutsu: Karasu Bokashi
Dziedzina: Genjutsu
Ranga Jutsu: C
Zasięg Jutsu: Dowolny
Pieczęci: Tygrys, Dzik, Wół(3)
Koszt chakry: D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%
Opis: Replikacja pojawi się w momencie, gdy użytkownik wykona pieczęci w dowolnym momencie walki. Postać jest realna dopóki nie dojdzie do kontaktu z bronią lub inną techniką, wtem rozpada się na parę kruków, które się rozlatują i mogą uciec bądź zaatakować oponenta. Genjutus dziejące się w głowie pozwala na komunikację z ofiarą oraz daje mobilność użytkownikowi, który kontroluje kruki - atak nierealny tak jak i ból. Stosujący technikę dla wyjaśnienia, znajduje się w obszarze lotu kruków.
Usunięcie genjutsu polega na zadaniu sobie bólu. Wraz z rosnącą rangą użytkownika ciężej je zniwelować, a powiedzie się wtedy, gdy użytkownik zorientuje się, że jest pod wpływem genjutsu. Więc zorientowanie się pozwala również na niższym poziomie zniwelować technikę poprzez Kai oraz przez zaprzestanie przepływu czakry.


//Dziękuję za pamięć! Bardzo mi to na rękę o/
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 621
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Raigeki (Osada Rodu Kaminari)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości