Zachodnie klify

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai zamieszkiwany jest przez Ród Kaminari i ze względu na swoje położenie, ma idealne warunki do rozwoju wszelakich przedsięwzięć bazujących na żegludze morskiej. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne, i dopiero przy linii brzegowej zauważyć może wszelkie niewysokie, porośnięte trawą wydmy. W południowych sektorach prowincji można zaś znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.

Re: Zachodnie klify

Postprzez Kamiyo Ori » 4 mar 2020, o 20:38

Mądrość jest trudnym konceptem. Z jednej strony wynika z doświadczenia życiowego, z drugiej możemy ją czerpać garściami z nas samych i naszych przemyśleń. Niewielu rzeczy Ori miał tak bardzo w nadmiarze jak przemyśleń. Jest to też zdolność, która pozwala nam wyciągać wnioski z własnych błędów. W sytuacjach, gdy każdy błąd odbija się na jakości naszego życia jest ona bardzo użyteczna. Ludzie jednak mają tendencje do zamiennego używania mądrości i inteligencji. Lecz jest to wielki błąd. Inteligencja to potencjał. Mądrość to ten potencjał w kontekście. Biednemu Kamiyo jednak bardzo dużo tego kontekstu brakowało. Wszak nabieramy go przez obcowanie z innymi. To jak widzą nas inni jest odbiciem naszych działań. A on dopiero zaczynał przeglądać się w tym lustrze.

Gdy Ekko wskazał mu zachód przyłożył rękę ponad oczy, aby uchronić swój wzrok przed zachodzącym już słońcem. Stanął nawet na palcach.
- To musi być faktycznie daleko, proszę Pana, bo nic stąd nie widać. - Odległości o których mówił blondyn były dla dzieciaka jakąś totalną abstrakcją. Z jednej strony bardzo ekscytowała go myśl o takiej podróży. Ten zew przygody był w nim silny, ale nie był sam i nie mógł zachowywać się zgodnie ze swoimi instynktami. Nadal pamiętał swój pierwszy kontakt z kimś innym niż jego rodzice. Jak dostał po łapach za zabranie jabłka z sadu bo był głodny. Jak go złapali i chcieli złoić skórę to najstarszy sadownik mu kazał odpracować swój występek. I jak mu kazali, tak zrobił. I potem pracował tam dalej, aż w końcu skończył się sezon na owoce. Musiał znaleźć nowe zajęcie i tak powoli zmieniał pracę, jedna za drugą. Aż w końcu zdecydował się na handel. I to jak na razie okazało się strzałem w dziesiątkę. Zaczął poznawać więcej ludzi i przez to poznawać lepiej siebie samego.

- Jeśli kiedyś będę w tamtych stronach, to na pewno poszukam tej osady, proszę Pana. - Lekko rozmarzony uśmiechnął się na myśl o potencjalnej przygodzie. Można nad sobą świetnie panować, ale bez przesady...
PH | Ryō | KP
Prowadzone misje:

1) D - Dostawa Kioko Okamoto
2) D - Ze śmiercią jej do twarzy Arata
3) B - Najdroższa przyprawa Yamanaka Inoshi
4) wolny

Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#40FF40][i]Myśli[/i][/color]
-[color=#FFFF00][b]Mowa[/b][/color]
[color=#FF0000][i]MYŚLI[/i][/color]
Avatar użytkownika

Kamiyo Ori
 
Posty: 335
Dołączył(a): 27 sty 2020, o 23:25
Wiek postaci: 12
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio. Jasna karnacja z ciemniejszymi śladami po opaleniźnie.

Nosi mocno przybrudzoną, szarą yukatę i mocno znoszone sandały geta.
Widoczny ekwipunek: Tobołek
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7983

Re: Zachodnie klify

Postprzez Han Gug » 6 mar 2020, o 02:36

Lato, 388 Rok


Zachowanie chłopca było całkiem urocze i zabawne. Zaintrygowany opowieścią Hana, wpatrywał się daleko w horyzont z nadzieją, że gdzieś na jego końcu ujrzy te wielkie szczyty. Gdyby to jeszcze było takie proste. Niestety, ale oddalone o setki kilometrów Karmazynowe Szczyty nie były stąd widoczne. Szkoda, bo miło byłoby je zobaczyć. Nostalgiczny humor naszedł blondyna, a na jego uśmiechniętej twarzy można było dostrzec nutkę zamyślenia, z którego wyrwały go słowa chłopca.
-Tak. Kawałek jest, ale nawet jeśli ich nie widać, to nie znaczy, że ich tam nie ma. Tak samo nie widać stąd ogromnych pustyń za Shigashi no Kibu, a przecież tam są. - rzucił, jakby chcąc jeszcze bardziej przekonać Oriego do tej całej historii i westchnął cichutko pod nosem. Ogrom świata czasem nieco przytłaczał Jugo. Było tak wiele wspaniałych miejsca, które chciał zobaczyć, a drugie tyle wciąż pozostawało nieodkryte. Ekko marzył o tym, żeby kiedyś zobaczyć mapę z pełnymi granicami kontynentu.
Miło było spędzić czas z Kamiyo. Rozmowa z chłopcem była takim przyhamowaniem na niższy bieg, w świecie gdzie każdy pędził za własnym interesem. Niestety Han też miał swoje interesy, za którymi musiał pędzić. Wraz z powoli zachodzącym słońcem, wiedział, że jego czas w tym miejscu powoli dobiega końca. Umówiony na statek w kierunku Daishi, musiał się zbierać, jeśli nie chciał się spóźnić.
-Mam nadzieję, że tak. - odparł z uśmiechem, bo pojawiła się iskierka nadziei dla Oriego na normalne życie. Bez presji sieroty i konieczności walki o swoje. Możliwość przeżycia prostego dzieciństwa. -Jeśli chcesz, to chodź ze mną. Za niedługo jest statek do Daishi. Zapraszam na mój koszt. - dodał, chyba już nieco zbyt bardzo przepełniony wiarą we własne umiejętności.
-I przestań mi w końcu mówić Pan. Nie jestem taki stary. Mów mi Ekko. - jakoś z początku nie specjalnie zwracał na to uwagę, ale teraz robiło się to męczące. Rozumiem, grzeczności i te sprawy, ale przecież Han nie wyglądał na jakiegoś starego. Do najwyższych też nie należał. Ewidentnie było widać, że różniło ich zaledwie kilka lat. Blondyn nawet jeszcze nie miał okazji zasłużyć na taki tytuł.

Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 101
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Zachodnie klify

Postprzez Kamiyo Ori » 6 mar 2020, o 21:58

Ojej.
Nie przedstawił się pierwszy, nie przedstawił się pierwszy, nieprzedstawiłsiępierwszynieprzedstawiłsiępierwszynieprzedstawiłsiępierwszynieprzedstawiłsiępierwszynieprzedstawiłsiępierwszy...

Ori złapał się za głowę będąc pod potężnym naporem poczucia winy i kolejnej gafy którą walnął. Otóż ten młodzieniec, pomimo że był starszy od Kamiyo o jakieś dobre pół życia, to przedstawił się jako pierwszy. Jedną z pierwszych lekcji etykiety wpajanej do głowy dzieciaka, były kwestie przedstawiania się. Dlatego nauczył się wszystkich tytułować per Pan i Pani. To było tak nierozłączną częścią jego osobowości, jak ciągle zadawanie pytań w swojej głowie i zadręczanie się popełnionymi gafami. No po prostu bardzo głęboko zakorzenione.
- Przepraszam najmocniej Panie Ekko, zapomniałem się przedstawić. Nazywam się Ori. Kamiyo Ori, Panie Ekko. - Powiedział te słowa nieco automatycznie, kiedy metaforycznie z jego oczodołów ciekły krwawe łzy pogardy do własnej niemocy i braku dobrych manier. Wyglądało też, że chociaż blondyn pozbył się przedrostka "Proszę" to "Pan" z nim został na dobre. Kiedy w końcu poskładał swoje klepki w jeden wielki roztwór szarej masy w mózgu i się opanował odpowiedział na poprzednie pytanie.
- Na pewno kiedyś odwiedzę Daishi, Panie Ekko, ale jestem w trakcie drogi na turniej w Samurajowie. Podobno dużo się ludzi będzie tam zjeżdżać, więc może mi się uda nieco zarobić na moich wyrobach. - Uśmiechnął się z wyrazem szczerej nadziei wymalowanej na swojej niedużej twarzy.
Skłonił się w pas i podniósł patyk ze swoim tobołkiem przywiązanym do jednego z końców. Można by powiedzieć, że wyglądał jak włóczęga, ale tak naprawdę to był przedsiębiorcą, który liczył na zyskowne wymiany handlowe i zbudowanie sieci kontaktów, które pomogą mu rozwinąć Kamiyo Entreprises do poziomu światowego. Powoli oddalił się w kierunku bardziej cywilizowanym, aby odbyć długą morską drogę do "Samurajowa" jak sobie nazwał w głowie cel swojej najbliższej wędrówki...


z/t x 2, Kamiyo Ori do [ click ]
PH | Ryō | KP
Prowadzone misje:

1) D - Dostawa Kioko Okamoto
2) D - Ze śmiercią jej do twarzy Arata
3) B - Najdroższa przyprawa Yamanaka Inoshi
4) wolny

Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#40FF40][i]Myśli[/i][/color]
-[color=#FFFF00][b]Mowa[/b][/color]
[color=#FF0000][i]MYŚLI[/i][/color]
Avatar użytkownika

Kamiyo Ori
 
Posty: 335
Dołączył(a): 27 sty 2020, o 23:25
Wiek postaci: 12
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Drobnej budowy , nawet jak na jego wiek. Na głowie ma czupryne czarnych włosów, dość matowych i nie świecących się zbytnio. Jasna karnacja z ciemniejszymi śladami po opaleniźnie.

Nosi mocno przybrudzoną, szarą yukatę i mocno znoszone sandały geta.
Widoczny ekwipunek: Tobołek
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7983

Poprzednia strona

Powrót do Antai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość