Szlak transportowy

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai zamieszkiwany jest przez Ród Kaminari i ze względu na swoje położenie, ma idealne warunki do rozwoju wszelakich przedsięwzięć bazujących na żegludze morskiej. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne, i dopiero przy linii brzegowej zauważyć może wszelkie niewysokie, porośnięte trawą wydmy. W południowych sektorach prowincji można zaś znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 15 kwi 2017, o 20:54

Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 848
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Reigen » 4 cze 2017, o 15:36

Te kilka tygodni, które Kohaku spędził w Antai, z powodzeniem mógł zaliczyć do udanych. Wylał z siebie nie tylko litry potu, ale przy tym nauczył się czegoś sensownego, czegoś, co może mu pomóc w przyszłych wędrówkach. I właśnie na pierwszą z wędrówek teraz się przygotowywał. Kohaku prawie całe swoje życie przebywał w górach, w malutkiej wiosce, która liczyła tylko kilkudziesięciu mieszkańców. Nigdy jeszcze nie widział wielkich osad i siedlisk ludzi. Miał okazję zajrzeć do Raigeki albo Tenshikoku, ale uznał, że miejsca te nie są odpowiednie dla kogoś takiego, jak on. Po pierwsze, słyszał, że sprawują nad nimi władzę jakieś rody czy tam szczepy, więc nie był pewien czy będą chętni go przyjąć. Może musi mieć jakieś specjalne pozwolenie albo rekomendację na wejście? Ran nie był obeznany w tych zasadach obowiązujących w wielkim świecie. On lubił prostotę, przestrzeń i naturę. Postanowił jednak, że kiedyś musi się z tym wszystkim zetknąć, a jeśli już, to najlepiej od razu rzucić się na głęboką wodę. Właśnie dlatego obrał sobie kierunek na Ryuzaku no Taki, czyli na jedną z dwóch wielkich wiosek kupieckich, gdzie z pewnością przyjdzie mu się zmierzyć z wieloma wyzwaniami, a natłok ludzi sprawi, że Kohaku nie będzie wiedział jak się nazywa. To dopiero brzmiało jak wyzwanie! Aż nie mógł się doczekać!

Skąd: Antai
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1h
Czas przybycia: Po godzinie.
Środek transportu: Własne nogi.

z/t
Reigen
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keita » 7 wrz 2017, o 17:15

I oto Keita staje przed bramą lekko poddenerwowany przez jego pierwszym wyjściem poza swoją osadę. Miał uczucie jakby ta wyprawa zmieni jego całe życie, które do tej pory pamięta. Zdawał sobie sprawę z tego, że równie dobrze wszystkie wieści o murze, które słyszał mogą być fałszywe, ale nie mógł się oprzeć swojej ciekawości i chęci zdobycia prawdziwego doświadczenia w walce. Wziął głęboki wdech i podrapał się po głowie. Zdjął swoją torbę i sprawdził czy na pewno wszystko ze sobą zabrał, nie było tego wiele, ale bez niej mogłoby być jeszcze gorzej niż sobie to wyobraża. Gdy wszystko sprawdził odwrócił się jeszcze raz w stronę swojej osady i cicho się z nią pożegnał. Z pełną ekscytacji ruszył przez brama na swoją pierwszą wyprawę, która nie była wakacyjnym wypadem, a za poważnym powodem.

Skąd: Antai
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 18:44
Środek transportu: z buta.

z/t
Keita
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 26 lis 2017, o 19:40

Nawet nie za bardzo zainteresowało ją to, że powoli zapadał zmrok. Była coraz bliżej Antai, a co za tym idzie, coraz bliżej Raigeki. Toż to właśnie tam powinna się zjawić. Co prawda, zapewne gdy już dojdzie do osady, będzie trochę późno i możliwe, że nie zastanie Ukyo w gabinecie. A zależało jej na tym, by załatwić to jeszcze dzisiaj. Momentalnie jej krok przyśpieszył, jakby to miało pomóc. Może i tak będzie, chociaż niekomfortowo podróżowało się podczas zapadającej ciemności, gdzie z każda minutą ta dominowała coraz bardziej. Nic dziwnego, w tę porę roku, chociaż słońce bywało często naprawdę ostre, to szybko się chowało. Nawet ruch na szlaku transportowym był naprawdę mały. Mimo wszystko, poczciwi kupcy czy inni, nieco bezbronni podróżujący, raczej nie preferowali poruszania się pod osłoną nocy. Wciąż na świecie grasowali niebezpieczni ludzie, którzy mogli wyrządzić wiele krzywdy, nawet jedynie dla samego rabunku. Każdy miał jakieś swoje motywy czy chore zachcianki. Już trochę żyła na tym świecie, a była przekonana, że jeszcze coś lub ktoś może ją zaskoczyć. Jednakże czuła się jakaś silniejsza. Może nie fizycznie, bo praca nad sobą w tym kierunku dopiero się rozpocznie, ale duchowo owszem. Powoli zaczynała odczuwać chęć życia i działania, tak jak to było kiedyś. I wciąż najważniejsze było, że się nie bała. Nie bała się umrzeć i to nie dlatego, bo życie było jej obojętne. Dzięki temu dawała z siebie więcej, bo wiedziała, że stać ją na to.
Nim się zorientowała, znalazła się już w Antai. Jakoś uśmiechnęła się lekko i poprawiła swój płaszcz, czując, że wraz z dominacją mroku na niebie, zaczyna również robić się zimniej. W pewnym momencie przez jej ciało przeszedł dreszcz. Zdecydowanie trzeba było jak najszybciej znaleźć się w Raigeki. Wyspowiadać się, przekonać do swojej prośby i potem... wizyta w domu rodzicielki. Tu dopiero będzie miała o czym mówić! Przede wszystkim musi pokazać swojej matce, że mimo tego, co się stało, to przecież jakoś się trzyma. Nie była przecież jakąś niezrównoważoną emocjonalnie nastolatką. Zawsze była wyjątkowo poważna, a przynajmniej względem swoich rówieśników. W dużej mierze przyczyniła się do tego jej matka i sama chęć chronienia jej. Czasami młoda Ryukata miała wrażenie, że to ona jest tą, która mocniej stąpa po ziemi. I z tą myślą, stanęła przed wejściem do osady, kiwając delikatnie głową na koczujących strażników. Wzięła głębszy oddech i minęła ich, kierując swe kroki prosto do Siedziby Władzy. Co jak co, ale spędzając tu już ponad dwadzieścia lat swojego życia, większość już jakoś ją kojarzyła. Nie była nie wiadomo kim, bo nigdy nie zależało jej na jakieś sławie. To zupełnie nie było dla niej. Stąd też nigdy nie wyobrażała sobie, że mogłaby reprezentować jakieś znaczące stanowisko, o stołku Lidera już nie wspominając! Nie, nie, nie. To nie jej bajka, było jej zdecydowanie dobrze tak, jak było teraz. Bez nacisków, dużych zobowiązań. Była wolna.


z/t
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 848
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 7 sty 2018, o 21:48

Po powrocie z knajpki, białowłosa wzięła krótką kąpiel. Nie chciała tracić zbyt dużo czasu, a najpierw musiała podpalić drewno, by woda się nagrzała. A świadomość, że następnego dnia z rana będzie czekała ją długa podróż, też pośpieszała jej ruchy. Stąd szybko wylądowała w łóżku, bez najmniejszego problemu oddając się w objęcia Morfeusza, który dość szybko ją wypuścił. A przynajmniej tak jej się zdawała, bo dzień nadszedł niespodziewanie. Wschód słońca szybko obudził młodą Ryukatę, stawiając ją na proste nogi. Nie tracąc czasu, wykonała poranną toaletę, zjadła śniadanie, bo przecież matula by ją inaczej nie wypuściła i jak zwykle zapewniła rodzicielkę, że niedługo wróci, że to jedynie festiwal i jakaś koronacja, czysta rozrywka. Obiecała jej jeszcze przynieść jakąś pamiątkę z terenów, na których jej matka jeszcze nigdy nie była, po czym wyszła.
Nie zapominając swojego płaszcza, który może już w Antai nie był potrzeby, ale na Kantai już raczej może się przydać, ruszyła uliczkami Raigeki. Ruch był bardzo mały, pewnie wiele osób jeszcze spało. Ważne, żeby Shigemi się nie spóźnił. Ku jej zadowoleniu, stał niedaleko wyjścia od osady, najwidoczniej równie gotowy do podróży jak ona. Toć białowłosa oprócz swojego standardowego ekwipunku, miała również wodę oraz mała porcję suchego prowiantu. Jakoś szczególnie się nie zabezpieczała, tam gdzie idą ludzie raczej nie głodują, więc na cóż miałaby to wszystko dźwigać?
Długa droga przed nimi, a czasu mało. Spodziewała się, że pewnie i tak się spóźnią, ale które z nich by się tym niby przejmowało? Świat się przez to nie skończy, a i tak całość miała trwać dwa dni, więc przypuszczała, że niewiele stracą. A nawet jeśli, to na pewno ktoś życzliwy chętny będzie im opowiedzieć cały tok wydarzeń! Mało to było tych plociuchów? W każdej osadzie tak było, zawsze był ktoś, kto wiedział wszystko, a było to do niczego nieprzydatne. Niestety.
Podróż Nikusui i Shigemiego miała zaprowadzić ich na prowincję sąsiednią, dokładniej do Sogen, by stamtąd trafić do Ryuzaku no Taki. Trasę tę białowłosa znała doskonale. Swego czasu często nią podróżowała, jak przebywała w mieście kupieckim. Była najkrótsza, a cóż to był za sens nadrabianie drogi? Poza tym, ostatnimi czasy było na tyle spokojnie, że bez obaw mogli wkroczyć do Sogen, nie narażając się na bezpodstawne ataki. Przynajmniej w teorii. Zresztą, do samej osady Uchiha nie wchodzili, a jedynie szli szlakiem transportowym, wprost do Ryuzaku, skąd mogli, no, wręcz musieli statkiem dopłynąć do Kantai. Innego sposobu nie było. Żadne z nich nie potrafiło latać czy robić innych sztuczek, by móc odpuścić sobie taki sposób transportu. No i trzeba było zapłacić. W końcu łódka sama nie popłynie. Nawet nie czekając na swojego towarzysza, Nikusui zapłaciła 100ryo i oboje mogli z portu ruszyć już do obranego celu.


Skąd: Antai (przez Sogen, a następnie Ryuzaku no Taki)
Dokąd: Kantai
Czas podróży: 1,5h
Czas przybycia: 23:18
Środek transportu: Do Ryuzaku no taki piechotą, dalej już łódką

-200ryo

z/t Nikusui i Shigemi
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 848
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yōsuke » 21 sty 2018, o 03:25

Cała ta przygoda w Antai wydawała się nieco popieprzona. Wpierw szpital, gdzie świeciło pustkami i mała Pani Doktor o imieniu Nomi. Ciekawa istota. Bardzo pomoca. I miła.. Pełna empatii. Aż dziwne w tym świecie. Nigdy jeszcze nikogo takiego nie spotkałem. Będę musiał oddać jej tę książkę, którą od niej pożyczyłem. Ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Pewnie niedługo. Teraz czas udać się do Kantai na ten festiwal, czy co to tam było. Ledwo żyję, ale to nieważne. Nie obchodzi mnie to. Muszę się tam dostać. Uspokoję się, przemyślę sprawy i wrócę spokojnie do domu… Trenować.
Potem był ronin-kupiec, któremu wymordowano rodzinę. Bardzo brutalnie. Pomścimy ich, w końcu złożyłem mu obietnicę. Oddał mi swój miecz. Jesteśmy teraz związani niewidzialną nicią, która nie puści, dopóki któryś z nas nie wyrwie się z jej objęć. To swego rodzaju kontrakt. Dziwne, że potrafiłem tak łatwo mu to obiecać… Ale nie zerwę danego mu słowa. Nie mogę po tym, co widziałem. Sam czuję się, jakby to była sprawa osobista, nie byle co.
No i ostatnia sprawa… Tych dziwnych wizji. Może się wyjaśnią w jakiś sposób gdzieś. Nie wiem gdzie. Na pewno gdzieś. U kogoś. Ktoś mi pomoże. Na pewno.
- Moje biedne nogi - jęknąłem z bólu. Ile można łazić… Ale cóż. KANTAI, NADCHODZĘ!




Skąd:Antai
Dokąd:Kantai
Czas podróży:1.5 godzinki
Czas przybycia:po 1.5 godzinkach
Środek transportu: : nogami do portu w Ryouzaku no Taki, a potem łodzią do Kantai


-100 ryo
Obrazek

Bank || PH || THEME

Mowa || color=#FF8040
Avatar użytkownika

Yōsuke
 
Posty: 103
Dołączył(a): 6 sty 2018, o 06:45
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czerwone włosy zaczesane w nieładzie do tyłu, długi czarny płaszcz z kapturem,
pod spodem standardowy strój shinobi oraz czarna zbroja.
Widoczny ekwipunek: -Czarna zbroja
-Katana na plecach
-Kabury na broń, jedna na lewym udzie, druga na drugim
-Dwie torby, jedna nad lewym pośladkiem, druga nad prawym
-Rękawiczki z blaszką
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4650
GG: 60356706
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 25 kwi 2018, o 17:33

Nie było nic dziwnego w tym, że droga z Hanamury minęła jej tak szybko. I to wszystko dzięki towarzystwu, jakie miała. Co prawda teraz ich drogi się rozeszły, ale z Sogen miała do Raigeki całkiem blisko. Pogoda też dopisywała, a szlak był wyjątkowo słabo uczęszczany. Poza tym, samopoczucie Nikusui już znacznie się polepszyło. Kac przeminął, a przynajmniej do czasu kolejnego spotkania z sake. W końcu to nie był jeden z tych momentów, kiedy białowłosa mówiła, że nigdy więcej. W sumie, tak po prawdzie, nigdy nie miała takich przemyśleń. Zamiast tego, przynajmniej teraz, rozplanowywała sobie swoje kolejne poczynania. Już wystarczająco czasu odpoczęła, w Hanamurze nie bardzo miało okazję na wysiłek fizyczny, więc trzeba było wziąć się za siebie. Na sam początek może porządki w swoim ekwipunku, bo dość długi czas do niego nie zaglądała. Oj, będzie musiała odświeżyć swoją kaburę i torbę. Ta pierwsza wyglądała tak, jakby zaraz miała się rozerwać, co nie prezentowało się zbyt ciekawie. A raczej nie chciałaby by ta pękła w najmniej oczekiwanym momencie. Albo, żeby jej coś z niej wyleciało. Nie była materialistką, ale nie chciała już aż tak wyrzucać pieniędzy w błoto.
W tym momencie, kiedy jej przemyślenia błądziły raczej po swobodnych tematach, jej oczy ujrzały kogoś, kogo już dawno nie widziała. Tak długo wyczekiwany potomek jej ojca. Kaminari Yosō. To wszystko trwało w rzeczywistości może sekundę, zaś w jej myślach przeplatały się ze sobą wzajemnie wspomnienia z ich dwóch walk. Nie potrafiła się wyzbyć nienawiści do niego, którą zapałała już w dniu, kiedy dowiedziała się o jego istnieniu. Może dla kogoś byłoby to dziecinne, ale tego urazu nie potrafiła odpuścić. Chłopak był kwintesencją pyszności, zuchwałości i przerośniętego ego. Może prezentował te cechy parę lat temu, ale nie potrafiła uwierzyć, żeby się cokolwiek zmienił.
Jej krok się nie zmienił. Szła w tym samym tempie, tylko gdzieś ulotnie zerkając na zbliżającą się w jej stronę sylwetkę. Był już wyższy od niej, całkiem nieźle zbudowany, co było widać nawet przy okryciu płaszczem. Przypuszczała, że mógł się wybierać na misję, bo nie wyobrażała go sobie na poza osadowych spacerkach. Była nawet trochę ciekawa, jak bardzo się polepszył. Może i ojciec czasami wpadał i doglądał jej treningów, ale była pewna, że Yosō poświęcał więcej czasu. Przecież był tak wyczekiwany, taki bardzo podobny do niego i niewątpliwie utalentowany. Ale i sama Nikusui nie próżnowała przez ten czas. Szczególnie, że już dziś zamierzała zacząć swój trening. By w końcu zacząć coś, nad czym myślała wyjątkowo za długo, a co może być swego rodzaju jej znakiem rozpoznawczym. No cóż, czas pokaże, kiedy to będzie mogła wykorzystać.
Biel i czerń minęły się ze sobą, jakby nigdy nie mieli ze sobą nic wspólnego. Gdzieś na drodze opadły kolejne liście z drzew, a dwie postaci ponownie się od siebie oddaliły. I tyle z tego spotkania.


z/t
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 848
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shigemi » 28 kwi 2018, o 14:21

Skąd:Antai
Dokąd: Kami no Hikage
Czas podróży: 2x 30 min / 2 + 15 min = 45 min
Czas przybycia: 16:15
Środek transportu: wierzch i łódka 150 y

Długa podróż czekała moją personę, aby dostać się na wyznaczone przez Lidera Klanu miejsce, dostałem mimo wszystko trochę mało informacji o tym całym przedsięwzięciu, opcje były dwie: Albo niewiele wiedział o tym całym festiwalu nasz klan lub chciał sprawdzić ile jestem w stanie się dowiedzieć i jak mo=ój raport wypadnie na tle jego informacji, obstawiałem, że jednak jest to druga opcja. Wszak najzwyklejszy w świecie festiwal nie mógł mieć w sobie czegoś groźniejszego, Westchnąłem jednak cicho na tę myśl - szybkość pojawienia się tego festiwalu zaraz po koronacji może świadczyć o tym, że Rada w końcu postanowiła działać widząc to co się dzieje na świecie. Jednak zamiast wezmać klany na rozmowę robią imprezę? Śmierdzi tutaj coś dosyć okrutniei na pewno niedługo dowiem się dlaczego tak jest.
Avatar użytkownika

Shigemi
 
Posty: 95
Dołączył(a): 21 paź 2017, o 17:29
Wiek postaci: 19
Krótki wygląd: Białe kimono, czarne haori ze złotą klamrą i złotymi wstawkami, czarno-bordowe obi ze złotymi wyszyciami
Widoczny ekwipunek: katana przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4289
GG: 10004280
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 1 maja 2018, o 20:31

Po obfitych treningach, przenocowała jeszcze jeden raz w swoim rodzinnym domu i postanowiła wyruszyć do Kami na Hikage. Podróż mogła trochę zająć, a skoro już została tam odesłana, to wypadałoby być chwilę przed rozpoczęciem tego całego przedsięwzięcia. Dlatego z rana, tuż po śniadaniu, zabrała wszystkie swoje rzeczy, okryła się czarnym płaszczem i opuściła dom, by po chwili znaleźć się poza osadą. Szlak o tej porze nie był za bardzo uczęszczany. Musiała z Antai udać się do Sogen, by stamtąd wprost do portu w Ryuzaku no Taki. Tu już była potrzeba podróż łodzią. W sumie, to tę trasę miała obeznaną całkiem nieźle. Parę lat temu dość często nią uczęszczała, kiedy to została wysłała do Ryuzaku no Taki na te dziwne, dwuletnie szkolenia. Swoją drogą... zbyt wiele korzyści to jej jakoś nie przyniosło. Może służyło to bardziej Liderom i politycznym stosunkom z innymi Rodami i Szczepami, kij wie. Jak zawsze, cała polityczna otoczka niezbyt ją obchodziła, dlatego może tak mało z tego przedsięwzięcia wyniosła.
Jesień była już pełną parą. Zieleń rzadko kiedy zdobiła widoki, które się przed nią rozpościerały. Niedaleko granicy z Sogen ponownie napotkała swojego przyrodniego brata. Tym razem nie samego. Prowadził się z jakąś młódką, miała może z szesnaście, siedemnaście lat. A przynajmniej tak wyglądała. Idealnie wpasowywała się wizualnie w kandydatkę na partnerkę kogoś z takim ego. Wyglądała przy nim jak mały szczeniak, który boi się dać nieproszony głos. Szła posłusznie niemal przy jego nodze, od czasu do czasu ściskając materiał jego kamizelki. To nakierowywało Nikusui by myśleć, że to nie jest ktoś, kogo tylko ma gdzieś dostarczyć. Poza tym, jej strój również sugerował na to, że zajmuje się sprawami ninja. Może wcześniej został oddelegowany by jej pomóc? Któż to wie. I jakby to białowłosą jakoś szczególnie obchodziło.
Minęła ich bez słowa. Dla nieznajomej, młodej dziewczyny zapewne nie było to nic dziwnego, nawet się nie znały. W sumie dla Yosō sytuacja wyglądała podobnie. Traktowali się, jak powietrze. Nikt nie powiedziałby, że są do siebie chociaż trochę podobni. No, może oczy mieli te same. Ale to wszystko.
Przez Sogen przeszła dosyć szybko, nie napotykając na żadne przeszkody. Za to jak tylko znalazła się w Ryuzaku, od razu zauważyła różnicę. Pełno ludzi, niemalże tłumy. W porcie to samo. Widocznie sporo osób wybierało się do Kami no Hikage. Na swoje nieszczęście, niedawno odpłynął statek, który tam płynął, więc musiała czekać na następny, około trzech godzin. Dlatego skorzystała z wolnej chwili i postanowiła się zatrzymać w jakimś niewielkim barze, by się posilić i napić. Przez ten czas nie natknęła się na żadną znajomą twarz, ale przynajmniej czas jej w miarę zleciał. Gdy tylko zapłaciła, powróciła do portu, gdzie statek już czekał. Zapłaciła za podróż i po niedługiej chwili odpłynęli.


z/t

Skąd: Antai
Dokąd: Kami no Hikage
Czas podróży: 75 minut
Czas przybycia: 22:48
Środek transportu: Z Antai do Ryuzaku no Taki - pieszo. Z Ryuzaku no Taki do Kami no Hikage - łódką.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
Miss Forum
 
Posty: 848
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Poprzednia strona

Powrót do Antai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość