Dom przy drodze

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai zamieszkiwany jest przez Ród Kaminari i ze względu na swoje położenie, ma idealne warunki do rozwoju wszelakich przedsięwzięć bazujących na żegludze morskiej. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne, i dopiero przy linii brzegowej zauważyć może wszelkie niewysokie, porośnięte trawą wydmy. W południowych sektorach prowincji można zaś znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.

Dom przy drodze

Postprzez Jirri » 2 wrz 2017, o 11:14

Jirri mieszka w domu przy drodze handlowej. Dom ów pomalowany jest brązową farbą. Wygląda całkiem ładnie. Przed nim znajduje się mały ogródek z kwiatami. W zielony trawnik wbite dwa znaki. Jeden z nich, wbity przez dziadka naszego młodego bohatera, głosi: "Ńndża do wynajeńća", napis na nim jest przekreślony kolorem czerwonym. Drugi, wbity już przez samego Jirriego opisany jest tą samą treścią, ale już bez błędów. Warto dodać, że pierwszy znak wygląda staro, pokryty jest trochę mchem, natomiast ten drugi lśni nowością. Z drogą dom łączy ścieżka wyłożona kamieniami. Obok wejścia stoi kamienna studnia, z której to mieszkańcy czerpią wodę. Dom wyposażony jest w trzy sypialnie (dla Jirriego, rodziców i dziadka), kuchnię, łazienkę i salon, w którym - niesoodzianka, stoją krzesła! Jeden z tych niewielu domów, w których nie siedzi się przy stole na poduszce. Przed domem zaś obecnie siedzi sobie Jirri, nasz Jirri, siorbiąc chłodną herbatę i czekając na zlecenia. Czuł, że dzisiiaj miało mu się coś trafić.
Avatar użytkownika

Jirri
 
Posty: 10
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 07:54
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4060&p=59161#p59161
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Masaru Yoshida » 2 wrz 2017, o 14:32

Misja D 1/15
Chłopak spał jak to każdy człowiek normalny ma w zwyczaju o tak wczesnej porze jaka była w tym momencie. A była to pora taka że słońce nie uniosło się nad horyzont prawie w ogóle. Tak więc nasz bohater śnił w tym momencie tylko o sobie wiadomych rzeczach, i pewnie śniłby nadal aż do poranka, gdyby nie pewne dźwięki. Dźwięki te wydawał z siebie jakiś psowaty, dokładniej skowyczenie chyba rannego wilka, lub psa. Obudziło go to. Źródło dźwięku ani myślało się uciszyć i dać spać. Wyglądało na to że było ono gdzieś koło domu, gdzie dokładnie to było trudno ocenić osobie która dopiero wstała. Tak więc chyba nie pozostaje nic innego jak iść i zobaczyć co to. Prawda?
Avatar użytkownika

Masaru Yoshida
Łamaga Lata
 
Posty: 370
Dołączył(a): 30 maja 2017, o 07:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zabandażowana twarz, z odsłoniętym tylko lewym okiem. Na plecach płaszcz ze skóry niedźwiedzia. Szare ubranie z rękawami dłuższymi niż ręka, na szyi szal szaro biały.
Widoczny ekwipunek: Dwie opaski z bandaży na nadgarstkach, z białymi znakami.
Wielki wachlarz na plecach z rączką
Opaska na prawej nodze -wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Opaska na lewej nodze - wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Nad opaskami na każdej nodze po 1 kabura.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3620&p=51635#p51635
GG: 56674178
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Jirri » 4 wrz 2017, o 16:06

Jirri siorbał herbatę. Była już chłodna, ale z cukrem i cytryną smakowała naprawdę dobrze, zwłaszcza w ciepły dzień. W ten właśnie dzień Jirri spodziewał się zadania. Czuł, że dziś ktoś przyjdzie, aby mu coś zlecić... Miał to przeczucie przez cały dzień, aż wreszcie stwierdził, że to nie ma sensu i wrócił do domu. Miało to miejsce na wieczór. Zdecydował, że należy się przespać. Czuł, że długo tak nie pociągnie. Skoro nikt tu nie potrzebuje usług shinobi, to będzie musiał wkrótce opuścić rodzinny dom. Może wyruszy do osady klanu Kaminari, albo przeniesie się do prowincji Sogen, do osady Uchiha. Była to całkiem nie najgorsza opcja. Tam z pewnością by mu nie brakowało roboty. Ale tam nie miałby nauczyciela. Uchiha z pewnością też nie zgodziliby się z jego Nindo... Będzie musiał to przemyśleć... Obudził się rano. Nie sam z siebie. Obudził go jakiś skowyt. Jakiś pies, czy wilk. Czy coś w tym rodzaju. Cóż, tym sposobem się nie wyśpi. Nie da rady zasnąć w takich warunkach. Trzeba coś z tym zrobić. Wyszedł na dwór. Nie z pustymi rękoma. Był skutecznie uzbrojony w krzesło. Zaczął się rozglądać za powodem swej pobudki. W razie czego idzie za dźwiękiem. Cały czas osłania się krzesłem. Co ujrzy?
Avatar użytkownika

Jirri
 
Posty: 10
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 07:54
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4060&p=59161#p59161
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Masaru Yoshida » 4 wrz 2017, o 18:35

Misja D 3/15
Młody człowiek, miał mniej więcej jakieś plany na życie w postaci tego że jak nie ma roboty to wynosi się do miejsca gdzie jest popyt na jego zdolności, uznał że nadeszła pora zmian w życiu. Co jednak zabawne, akurat kiedy musiał się wyspać żeby wypoczętym wszystko przemyśleć, w środku nocy bo rano to to nie było, ktoś albo raczej coś zaczęło skamleć na dworze dając jasny sygnał że powinien chłopak wyjść z domu rozwiązać ten problem. Czy można na nim zarobić? To się okaże. Na pewno można uznać że była to robota dla każdego, nie tylko dla shinobiego. Ale grosz nie śmierdzi, i dobry pieniądz każdemu się przyda. Tak więc wyszedł na dwór z nowoczesną bronią, jaką było krzesło. Stanął i popatrzył przenikliwie w ciemność. Naglę w krzakach dostrzegł ślepia. I usłyszał warkot. Krzaki zaszeleściły i oczy odrobinę poruszył się do przodu. Co robić?
Avatar użytkownika

Masaru Yoshida
Łamaga Lata
 
Posty: 370
Dołączył(a): 30 maja 2017, o 07:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zabandażowana twarz, z odsłoniętym tylko lewym okiem. Na plecach płaszcz ze skóry niedźwiedzia. Szare ubranie z rękawami dłuższymi niż ręka, na szyi szal szaro biały.
Widoczny ekwipunek: Dwie opaski z bandaży na nadgarstkach, z białymi znakami.
Wielki wachlarz na plecach z rączką
Opaska na prawej nodze -wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Opaska na lewej nodze - wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Nad opaskami na każdej nodze po 1 kabura.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3620&p=51635#p51635
GG: 56674178
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Jirri » 5 wrz 2017, o 15:52

Rano, czy noc, to pojęcie względne. Jirri uznał, że musi być około trzeciej nad ranem. Tak czy siak nie był zadowolony z faktu, że ktoś go budzi. Nie jest to zbyt przyjemne. Nie tak wcześnie. Owszem, nie raz trenował z dziadkiem od rana, ale nie znaczy to, że lubiał być wyrzucany z łóżka o trzeciej. Lepiej, żeby to coś miało ku temu dobry powód, bo nie ręczy za siebie. Uzbrojony w niezawodną broń wyszedł na spotkanie nieznanemu wrogowi. Wrogowi? Cóż, kto inny, jak nie wróg, mógłby leźć do niego z krzaków i warczeć? Raczej nie było tu mowy o przyjacielu. W tej wytuacji Jirri musiał się przygotować do obrony. Na sam początek zwyczajnie zasłania się krzesłem i czeka na pierwszy ruch oponenta. Jeśli ten zaatakuje, Jirri rzuca w niego krzesłem i ucieka na dach, korzystając z techniki służącej do wchodzenia po pionowych powierzchniach. Na początek jednak stara się uspokoić psa. Mówi do niego spokojnym głosem rzeczy typu: "spokojnie, ćśś, wszystko dobrze". Czy poskutkuje? Kto wie? Dlatego lepiej cały czas osłaniać się potężną bronią.
Avatar użytkownika

Jirri
 
Posty: 10
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 07:54
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4060&p=59161#p59161
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Masaru Yoshida » 7 wrz 2017, o 21:53

Misja D 5/15
Chłopak miał jakieś plany, to dobrze. Przynajmniej nie wyszedł z gołą dupą na pole walki. Wziął straszną broń i dzielne zaszarżował na pozycję przeciwnika. Czyli po prostu kryjąc się za krzesłem podszedł pod krzaki próbując wygonić zwierzaka stamtąd. Już zaczął do niego mówić i od razu był reakcja. Oczy zbliżyły się jeszcze bliżej i po chwili wyszły z krzaków. Wyszedł z nich zwykły pies. Kulał na prawą przednią łapę, miał posklejane futro od skrzepłej krwi i błota zaschniętego. Wyglądał na niegroźnego. Zaskomlał i zawył. Podszedł do ciebie jeszcze bliżej i z trudem położył się na boku przed tobą. Odsłonił podbrzusze i cichutko zawył po raz kolejny. Osłabiając podbrzusze zwierzęta pokazują że ufają drugiej osobie. Czyli był przywiązany do ludzi, a jednak miał takie obrażenia i nie miał nikogo obok siebie. Ciekawe co się stało. Co zrobisz?
Ostatnio edytowano 11 wrz 2017, o 20:17 przez Masaru Yoshida, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Masaru Yoshida
Łamaga Lata
 
Posty: 370
Dołączył(a): 30 maja 2017, o 07:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zabandażowana twarz, z odsłoniętym tylko lewym okiem. Na plecach płaszcz ze skóry niedźwiedzia. Szare ubranie z rękawami dłuższymi niż ręka, na szyi szal szaro biały.
Widoczny ekwipunek: Dwie opaski z bandaży na nadgarstkach, z białymi znakami.
Wielki wachlarz na plecach z rączką
Opaska na prawej nodze -wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Opaska na lewej nodze - wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Nad opaskami na każdej nodze po 1 kabura.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3620&p=51635#p51635
GG: 56674178
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Jirri » 11 wrz 2017, o 17:33

Szedł w stronę nieznanego zagrożenia. Krzesło gotowe było, do zadania niszczycielskiego ciosu, który na zawsze pozbawiłby domniemanego wilka zdolności do wykonywania jakichkolwiek czynności niezwiązanych z gniciem w ziemi. Jednocześnie jednak Jirri mówił do niego spokojnie. Starał się go udobruchać, uspokoić i wyglądało na to, że się udało. Niezidentyfikowane psisko wyszło z zarośli i ukazało swe złowrogie oblicze. Złowrogie oblicze... Niegroźnie wyglądającego psa. Jirri opuścił lekko broń, za to podniósł lewą brew. Jak niby istota warcząca tak głośno, może być tak niepozorna? W pieskim ciele wilczy duch, co? Tak czy siak teraz już nie warczał. Zamiast tego zaskomlał cicho i zawył. Co mu jest? Czemu przeszkadza w nocy uczciwym i ciężko pracu... Czekającym na pracę ludziom? Odpowiedź była dość dobrze widoczna. Pies miał sierść posklejaną od krwi... I błota, ale to akurat nic takiego. Podszedł do młodego ninja, położył się na bok i odsłonił podbrzusze. Wygląda więc na to, że mu ufał. Jirri opuścił krzesło. Czuł się głupio.
- Nie martw się, mały. Ninja do wynajęcia się tobą zajmie. Zapłacisz przy okazji.
Ogląda psa, starając się, zlokalizować ranę, gdy już to osiągnie, stara się powoli i ostrożnie przenieść psa do łazienki w domu. Tam to zamierzał go obmyć z krwi i błota, chociaż trochę przemyć ranę i opatrzyć go bandażem. Gdy to zrobi, nie przenosi go już nigdzie. Zostaje z nim w łazience i śpi pod ścianą. Nie mógł go zostawić samego. Trzeba się tylko modlić, żeby mama lub tata nie weszli do łazienki, zanim on się obudzi. Dziadek raczej zrozumie.

OOC:
To był już piąty post, a nie trzeci.
Avatar użytkownika

Jirri
 
Posty: 10
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 07:54
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4060&p=59161#p59161
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom przy drodze

Postprzez Masaru Yoshida » 13 wrz 2017, o 22:10

Misja D 7/15
Chłopaczyna odłożyła krzesło widząc te mądre i pełne bólu ślepia tak słodkiego stworzonka jak piesek. Co prawda był ranny co zatem mogło znaczyć że byłby agresywny, ale nie wydawał się takim który pogryzie przy próbie pomocy. Widać że lubił ludzi i był do nich przyzwyczajony. Tak więc po prostu podszedł do niego uspokajając go i zaniósł go do łazienki. Co prawda ten lekko skowyczał przy podnoszeniu go z ziemi, a krew pokapała po podłodze w domu, ale jako tako się wszytko udało. Tam na miejscu po wymyciu okazało się że źródłem jest rana która jest na boku i jest długa, ale płytka. Krew jednak dalej się z niej trochę wylewała trzeba coś z tym zrobić. Po tym wszystkim i działaniach które mogłeś podjąć lub też nie w celu zatamowania krwotoku poszliście we dwójkę spać pod ścianą. Zwierze nie protestowało, nie szarpało się nawet po umyciu polizało cię po policzku. Nie wyglądało żeby specjalnie miał robić za dużo hałasu tak żeby obudzić innych. Zasnąłeś. Obudziło cię uderzanie po policzku mokrym pyskiem. Jedno spojrzenie wystarczyło. Pies walnął kupkę w łazience na ziemi i teraz budził cię chcąc zapewne pokazać ci to arcydzieło.
Avatar użytkownika

Masaru Yoshida
Łamaga Lata
 
Posty: 370
Dołączył(a): 30 maja 2017, o 07:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zabandażowana twarz, z odsłoniętym tylko lewym okiem. Na plecach płaszcz ze skóry niedźwiedzia. Szare ubranie z rękawami dłuższymi niż ręka, na szyi szal szaro biały.
Widoczny ekwipunek: Dwie opaski z bandaży na nadgarstkach, z białymi znakami.
Wielki wachlarz na plecach z rączką
Opaska na prawej nodze -wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Opaska na lewej nodze - wsadzone za nią 2 kunai i średni zwój
Nad opaskami na każdej nodze po 1 kabura.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3620&p=51635#p51635
GG: 56674178
Multikonta:


Powrót do Antai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron