Klif nadmorski

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai zamieszkiwany jest przez Ród Kaminari i ze względu na swoje położenie, ma idealne warunki do rozwoju wszelakich przedsięwzięć bazujących na żegludze morskiej. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne, i dopiero przy linii brzegowej zauważyć może wszelkie niewysokie, porośnięte trawą wydmy. W południowych sektorach prowincji można zaś znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Nikusui » 29 kwi 2018, o 14:52

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 24 wrz 2019, o 22:45

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 24 wrz 2019, o 23:10

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 25 wrz 2019, o 00:32

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 25 wrz 2019, o 01:38

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Kliff nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 25 wrz 2019, o 21:56

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


[z/t]
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Klif nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 30 paź 2019, o 12:35

Początek

Gdy w sprawę wchodziła krzywda niewinnych ludzi, porwania i niewiadomy los ich ciał, nie było miejsca na porażkę czy też poddanie się. Każdy sługa klanu powinien to wiedzieć. W końcu po co cała ta armia zwykłych żołnierzy, zaprzysiężonych mieczy samurajów i wyszkolonych shinobi? Nie wyciąga się miecza, gdy nie jest gotowym się go użyć. Dlatego służba dla Kaminari była dla Yoake czymś, co wręcz zmuszało go do podejmowania nawet takich tajemniczych spraw, jak ta. Jego historia splamiona śmiercią rodziców także odbijała się na tym, by nie odpuścić nikomu, kto żeruje na czyjejś krzywdzie. Ranga zadania nie miała większego znaczenia, o ile przeżyje. Skoro nie podjęli żadnych większych kroków, to znaczy, że nie powiązali sprawy z utratą jakiegoś shinobi, a to z kolei może oznaczać, że kult był za słaby, by takiego porwać.

- Jeśli w pewnym momencie uznam, że nie podołam zadaniu, wycofam się, by przekazać to, czego się dowiedziałem. – Nie musiał szarżować bezmyślnie. Na początek musiał znaleźć powiązanie z porwaniami, zanim zacznie jakiekolwiek działania. Może się w końcu okazać, że to tylko niegroźna grupa wyznająca jakiegoś bożka i po prostu ludzie sami do nich dołączają mamieni obietnicami. To, jakie były te obietnice, nie miało znaczenia – potęga, pieniądze, siła, nieśmiertelność. Było tego sporo, może na niektóre by się nabrał sam Yoake. - Będę się więc zbierał.

Chłopak przed wyruszeniem wypił herbatę, którą poprosił. Jaśminowy napar ożywił jego ciało lekkim, aromatycznym tchnieniem, które idealnie się nadawało do orzeźwienia shinobi przed misją. Wkrótce po tym faktycznie podniósł się i upewniając, że ma wszystko, ruszył w stronę, w którą obiecał ruszyć.


***

Minęło trochę czasu, zanim blondyn dotarł do swojego celu. Znajomy dźwięk fal uderzających o skały koił jego duszę. W takich warunkach uczył się wielu technik, byłoby to więc świetne miejsce, by wykorzystać je w warunkach bojowych. Kto wie jednak, czy do jakiegokolwiek starcia dojdzie? Po przybyciu na miejsce starał się tylko oglądać budynek przez kilkanaście minut ze względnego ukrycia skał lub krzaków, by zobaczyć, czy ktoś z nie korzysta tak przechodnio. Albo czy nie obserwuje właśnie tego domu tak jak on, by złapać pojawiającą się tam osobę…
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Klif nadmorski

Postprzez Naoki » 31 paź 2019, o 10:07

Obrazek
Misja C
11/30
Akaruidesu Yoake



Cóż, najwidoczniej sam nie odczuwałeś potrzeby otrzymania pomocy od kogoś Ci jeszcze parę minut wcześniej obcego. On Cię zmusić do niczego nie mógł, więc jedynie się zgodził z tobą i życzył Ci powodzenia, z tym wszystkim. Sam odczuwałeś, że może to być dość łatwe zadanie, w końcu prawdopodobnie żaden shinobi przez nich nie zaginął, ale nie skusiłeś się zapytać o to czy wie jakie osoby zagięły, ale nie wiedząc tego możesz raczej ruszyć spokojniej przed siebie. Licząc na to, że nie będziesz pierwszą zaginioną osobą powiązaną bezpośrednio z tajemniczym kultem, który raczej unikał niepotrzebnego rozgłosu i kontaktował się z ludźmi w nieco dziwny i nietypowy sposób. Przy okazji nie podając żadnych informacji.
Tylko to wszystko powoli się zmieniało, po opuszczeniu wioski i skierowaniu się w stronę nadmorskiego klifu, gdzie po raz kolejny wydarzyło się coś dziwnego.
- Dobrze, drogie dziecie. - usłyszałeś, za wszystkich stron jednocześnie. Sam głos wydawał się całkiem przyjemny i bardziej przyjazny niż wcześniej. Więc chyba można powiedzieć, że postępujesz dobrze idąc w stronę domu. Tylko czy oby na pewno jest to dobre dla Ciebie?
- Za niedługo się zobaczymy. Czekaj na mnie w mroku pokoju gdzie na dolę widać niebo. - kolejna wypowiedź, tym razem bardziej tajemnicza niż wcześniej. Tylko co to wszystko mogło oznaczać, najwidoczniej masz czas żeby nad tym się zastawić. Sam głos robił się z każda wiadomością coraz dziewczyny, bardziej przyjazny przypominający głos kobiety, troskliwej chcącej dla Ciebie dobrze. Czy to mogło być tylko złudzenie?
Sam na razie jednak postanowiłeś poobserwować dom z ukrycia, chcąc go dokładnie obejrzeć i przekonać się czy ktoś się w nim znajduję. Jednak nie udało Ci się nikogo zlokalizować, a sam dom wyglądał całkiem normalnie pomijając fakt, że razem z nocą stawał się coraz bardziej upiorny, tylko czy twoja wyobraźnia będzie to w stanie wszystko podkręcić i pokazać Ci coś za czym możesz tęsknić najbardziej. Samemu rozglądając się dookoła mogłeś jedynie zobaczyć niebo odbijające się w wodzie poniżej klifu. To w sumie mogło być częściową odpowiedzi tego czego powinieneś szukać w domu. Tylko czy samemu to zauważysz i odważysz się wejść do środka?Gdzie nie ma żadnego źródła światła, poza blaskiem księżyca dostającym się do środka przez okna.



Legenda:
  • Kei
  • ???
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 267
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Klif nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 4 lis 2019, o 16:13

Nieprzeniknionym dla Yoake było to, jak docierał do niego tajemniczy głos podczas podróży na nadmorskie klify. Dźwięk płynący zewsząd był w jakiś sposób dziwny. Może to jakieś Ninjutsu, albo, co również możliwe – Genjutsu? Niezależnie od tego, która to była opcja, źródło tego głosu w postaci osoby wydającej dźwięki nie mogło być bardzo daleko. Może kilkadziesiąt, kilkaset metrów, ale wciąż nie był to daleki dystans. Na pewno było to jednak związane z chakrą. Akaruidesu nie chciał jednak zdradzać swych podejrzeń – zwykli ludzie pewnie się na to nabierali, bo gdyby nabrali się na to shinobi, już by tu pewnie była tu cała drużyna w celu interwencji i powstrzymania procederu.

Nazwanie blondyna dziecięciem też nie było najbardziej fortunne dla mówcy. W końcu osoba, która straciła rodziców i musiała przyspieszyć swoje dojrzewanie emocjonalne nie lubiła, gdy ktoś stawiał się jako figurę rodzicielską. Tak więc jeszcze nie zdążyła się postać, prawdopodobnie kobieta, sądząc po głosie, ukazać, a już zraziła do siebie ofiarę wiedzioną na zatracenie wśród kultu. No nic. Trzeba jednak zaryzykować. Umiejętności walki Yoake może wystarczą, by przeżyć. Najwyżej spróbuje szczęścia w skoku o wody, czy bezpardonowej ucieczce.

Koniec końców jednak zmusił się do ostrożnego wejścia do domku. Zajrzał przez okna, dobył miecza i wszedł drzwiami do środka. Pozostawił je otwarte, by blask odbijany od księżyca wpadał do środka kolejnym otworem. Przydałaby się dziura w dachu, żeby jeszcze bardziej zwiększyć widoczność, ale dało się przeżyć i bez tego. Ustawił się obok jednego z okien, przez które wpadało najwięcej blasku. Sam oparł się o ścianę w cieniu, ale trzymał ostrze tak, by słysząc coś mógł szybko wsunąć je w smugę światła i odbić ją, by zbadać wnętrze. Zagadka rzucona przez głos była łatwa. Może nie byłaby, gdyby nigdy nie odwiedzał klifów, ale spędzał tu wiele dni i nocy, spoglądając na gwiazdy odbite w morskiej toni. Teraz pozostawało mu czekać na to, co się stanie.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Klif nadmorski

Postprzez Naoki » 6 lis 2019, o 11:31

Obrazek
Misja C
13/30
Akaruidesu Yoake



Jako zabłąkana owieczka dotarłeś do domu, który był Ci wskazany przez przewodnika, który najwyraźniej obserwował każdy twój ruch i uważnie pilnował. Można powiedzieć, że był twym cieniem, elementem który podążał zawsze za Tobą, bez znaczenia gdzie byś nie poszedł, zawsze był gdzieś przy tobie. To mogło być lekko niepokojące, jeżeli wcześniej ten cień powodował znikanie ludzi, może i obcych dla ciebie, jednak nie obcych dla ich bliskich, którzy zapewne strasznie za nimi tęskni i się martwili. Ty jednak miałeś swoje osobiste powody, z który powinieneś się teraz zmierzyć, stojąc w środku pomieszczenia wypełnionego jedynie światłem księżyca, starając się wyłapać jednostkę wchodząca do domu za Tobą, w końcu musi pozostawić jakiś ślad i znak po sobie. Nie może pojawić się tak po prostu, wychodząc z pustki pojawiając się przed twoją twarzą. W końcu do wnętrza domu nie wiodła żadna inna droga, przecież dobrze go obserwowałeś więc nikt nie mógł Cię zaskoczyć i właśnie tak było, jednak musiałeś trochę się naczekać aż ktoś w końcu przemknął przez drzwi domostwa. Pozostawiając po sobie jedynie delikatny błysk ciemności w świetle. Tylko czy to była osoba, na którą czekałeś? Czy jedynie zwierze, które chciało skorzystać z okazji i dostać się do środka budynku, które wcześniej dla niego było niedostępne. Przynajmniej jak na razie nie otrzymywałeś żadnych nowych informacji, czyżby osoba która Cię tutaj ściągnęła obawiała się czegoś? A może zwyczajnie nie zauważyła twojego przybycia.
- Obawiasz się czegoś? - kolejny głos, jednak tym razem dochodzący, z konkretnego miejsca. Dokładnie zza twoich pleców, prosto z sąsiedniego pomieszczenia. Zaraz przed schodami prowadzącymi na górę.
- My też się obawiamy. Nie dzierżymy żadnej broni, która została zbrukana krwią niewinnych. - dodał po chwili, zmieniając swoje położenie, tym razem dochodząc zza okna. Ktoś najwidoczniej nadal starał się z Tobą bawić w kotka i myszkę, ale skoro przemawia do Ciebie z dokładnych kierunków, może to chyba oznaczać tylko jedno, w sumie sam nie wiem co, ale ty możesz się domyślać.
- Powiedz jak Cię zwą i jaki masz cel. - dodał na sam koniec, tym razem z góry. Tylko czy te wszystkie kierunki posiadają jakieś konkretne znacznie, biorąc pod uwagę, że sam ton głosu znacząco się zmienił i przestał przypominać już kobiecy głos. lecz chór osób, mówiących jednocześnie w tym samym momencie. Tylko czy Tobie chce się z tym czymś rozmawiać?



Legenda:
  • Kei
  • ???
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 267
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Klif nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 6 lis 2019, o 13:53

W końcu po całym tym czasie słyszenia głosu znikąd, jakiś cień mignął, potwierdzając podejrzenie Yoake o towarzystwie. Blady blask księżyca nadawał trochę otuchy, było to jednak chłodne światło, które przecinało mrok, bez agresji w postaci poczucia ciepła na skórze. Obracając lekko miecz blondyn podświetlał sobie cały pokój, centymetr po centymetrze. Najwyraźniej jednak nie zastał tu wciąż nikogo, a postać była w innym pomieszczeniu. Może przyszedł już czas na rozmowę? Odezwanie się, skoro zadawane są pytania?

- Moje lęki nie mają znaczenia. Znaczenie ma tylko ich pokonywanie. – Powiedział enigmatycznie. Kodeks wojownika nakazywał mu męstwo. Nie wiązało się to jednak z brakiem strachu. Po prostu kontrolował swoje reakcje w tych ciężkich sytuacjach, wykazując się niezwykłą odwagą. - Nie miecz jest bronią. Bronią jest zamiar i czyn człowieka, który go dzierży. Sam zaś miecz powinien być duszą wojownika. – Yoake schował miecz do pochwy. Miał inne opcje walki, pewnie lepsze niż mecz w tej sytuacji. Zdecydowany jednak, że te głosy nie mogą być naturalne, uznał to wreszcie za iluzję. Złożył pieczęć i wykonał technikę Kai. Spodziewał, się, że to mogło nie być to, że mieli inne sposoby na przekazywanie głosu niż Genjutsu. Byłoby mu dużo łatwiej, gdyby znał się na różnych technikach.

- Zwą mnie Yoake. Moim celem jest dać światło tym, którzy go potrzebują. – Rozświetlenie dnia słabszym od niego, którzy potrzebowali pomocy wojownika było jego życiowym celem. Miał jednak zamiast trwać w tym. Miał szlifować swoje zdolności, nie ugiąć się pod naporem przeciwności, a działać. - Może wyjdziesz i porozmawiamy w końcu twarzą w twarz? – Powiedział. Podczas każdego jednak słowa rozglądał się i nasłuchiwał, żeby nie zostać zaskoczonym.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Klif nadmorski

Postprzez Naoki » 8 lis 2019, o 09:36

Obrazek
Misja C
15/30
Akaruidesu Yoake



Cała ta sytuacja była coraz bardziej dziwa. W końcu ktoś tutaj przekazywał Ci głosowe wiadomości z każdej strony, które bezpośrednio trafiały do twojej głowy rozbrzmiewając z różnych miejsc. Niczym iluzja, która nigdy nie miała miejsca, doskonała technika pozwalająca obezwładnić cel pozostawiając mu nadzieje, że nadal nad wszystkim panuje, gdy tak na prawdę udał się w objęcia snu, kontrolowanego przez osobę trzecią. Tutaj jednak było nieco inaczej, na twoje odpowiedzi nie usłyszałeś ani jednego słowa krytyki czy próby podważenia tego co mówisz, najwyraźniej osoba, która przekazała Ci informacje nie miała powodu by Cię krytykować, a tym bardziej robić Ci coś złego. Jedynie przez przedostatnie zdanie wypowiedziane przez ciebie padła odpowiedź.
- W takim razie nie musisz dobywać żadnej broni, ja nie posiadam żadnej broni. Mym celem nie jest krzywdzenie winny, a chronienie niewinnych. - odparł, przedstawiając chyba po raz pierwszy swoje zdanie, w sprawach jakie przedstawił. Teraz jednak przyszła też chwila na bardziej skomplikowane rozmowy, w końcu zaproponowałeś rozmowę twarzą w twarz i w końcu miałeś pewność, że nie jesteś pod wpływem genjutsu, był to zupełnie inny rodzaj techniki, na który Kai niestety nie działał.
Pytanie pozostanie jedno czy nieznajomy głos postanowi Ci się w końcu pokazać, bo na to niestety Ci nie odpowiedział, pozostawiając Cię w niepewności przez dwie minuty, aż w końcu mogłeś go ujrzeć, a raczej światło które od zewnątrz wpadało już do domu i powoli przekraczało jego próg, niestety nie była to kobieta ani żaden młodzieniaszek, a rosły mężczyzna, który swym wyglądem mógłby przerazić niejednego dzieciaka. Jego twarz zdobiły paskudne blizny, zapewne świadczące o jego doświadczeniu w walce. Miał włosy dłuższe od Ciebie, lecz w podobnym odcieniu do twoich, blond, związane zapewne w kok z tyłu jego głowy, a z przodu widniały jedynie trzy pasemka. Jego stój przypominał częściowo ubiór typowego shinobi, a zarazem różnił się od niego drastycznie, kamizelka, którą nosił na sobie nie posiadała żadnych kieszeni, a płaszcz którym się zakrywał miał za zadanie bardziej go ogrzewać niż pozwalać się kamuflować. Do tego ta świecąca kulka w jego dłoni, mająca za zadanie rozświetlić mu drogę.
- Zapewne masz wiele pytań. Lecz tak jak mówiłem nie posiadam ze sobą żadnej broni. - powiedział, kłaniając Ci się lekko na powitanie, a teraz chyba miałeś możliwość spokojnego porozmawiania z nim twarzą w twarz. Przy okazji korzystając z jego światła, które non stop trzymał nad swoją dłonią. Tylko czy możesz liczyć na szczerość z jego strony?



Legenda:
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 267
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Klif nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 11 lis 2019, o 13:13

Jak się okazało, dziwność dobiegania dźwięku znikąd nie była wcale iluzją. To dobrze, bo Yoake nie był dobry w tych sprawach. Sztuka iluzji była wręcz obrazą dla prawdziwego wojownika. Miecz już od chwili był schowany w sayi, a ten człowiek ciągle przeżywał, jak to nie ma żadnej broni. To było takie męczące. Jeśli nie posiada żadnej broni, to znaczy też, że nie panuje nad sobą, co by oznaczało, że zasłużył na śmierć, a niewinni powinni znaleźć sobie nowego obrońcę. To co mówił nie miało sensu – skoro broni niewinnych, to po co zaprasza i irytuje wojownika?

- Powtarzasz się. – Krótko skwitował Yoake. Było to wręcz prychnięcie. - I jak ten cel niby realizujesz? Sprowadzając obce osoby tutaj? To wygląda bardziej jak rzeźnia, niż jak schronienie. – Skomentował otoczenie. Było tu bardzo obskurnie, nie napawało to bezpieczeństwem, a i przecież niewinni i bezbronni mieliby problem z dotarciem tutaj, w końcu jest to miejsce trochę oddalone od cywilizacji.

Chociaż prowadzili rozmowę, to chłopak w nawet najmniejszym stopniu nie ufał drugiemu człowiekowi. Był zbyt podejrzany, w zbyt podejrzanym miejscu i ze zbyt podejrzanym sposobem mówienia, skupiającym się tylko na tym, jak to on nie ma broni. Lewa ręka młodzieńca spoczywała więc ciągle na sayi, gotowa do wypchnięcia miecza z niej, by mógł chwycić prawą dłonią za wysuwającą się rękojeść. Oczywiście to było tylko przygotowanie, nie dobywał miecza od razu. Czekał co mu powie ten brzydki i podejrzany typ.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Klif nadmorski

Postprzez Naoki » 13 lis 2019, o 09:30

Obrazek
Misja C
17/30
Akaruidesu Yoake



Ktoś tutaj się powtarzał, ale czy to nie było powodem zapewnienia sobie bezpieczeństwa czy też zapewnienie jego Tobie? Jeżeli ktoś tutaj miałby się kogoś obawiać, to raczej ty swojego rozmówcy niż on Ciebie. Jego wygląd raczej był odpowiedni by straszyć nim małe dzieci, jednak ciężko stwierdzić co mogło stać za nim i dlaczego właśnie sprowadził Cię do takiego miejsca, które dla Ciebie przypominało bardziej rzeźnie niż schronienie. Jednak poza Tobą i nieznajomym nie było tutaj nikogo. Chyba, że wliczymy jeszcze do tego nieznajomy cień, który wcześniej wpadł tutaj do środka, o którym raczej wiedziałeś tylko ty.
- A czy zauważyłeś tutaj kogoś poza nami? - zapytał się, chyba dość retorycznie. W końcu jakby było to schronienie ilość osób raczej byłaby większa i nie ograniczała się tylko do Ciebie i nieznajomego.
- Mym celem jest stworzenie miejsca, gdzie szansa przestępstwa spadnie do minimum. Gdzie każdy będzie mógł żyć w spokoju i dostatku bez martwienia się o jedzenie dla siebie i swoich dzieci. - dodał po chwili, wyjaśniając Ci chyba jaki był jego cel. Utopijne miejsce pozbawione problemów biedniejszych i słabszych, którzy zazwyczaj byli skazani na porażkę, względem bogatszych. Tylko czy ty kupowałeś taką bajkę i w takim razie czemu postanowił zainspirować Ciebie swoim tak zwanym kultem, w którym jednak brakowało Boga, a zamiast niego istniała nadzieja na stworzenie miejsca gdzie każdy mógłby być sobie równy bez obaw o nadchodzące jutro. Tylko gdzie w tym wszystkim było miejsce dla Ciebie?


Legenda:
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 267
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Klif nadmorski

Postprzez Akaruidesu Yoake » 14 lis 2019, o 12:24

Utopia. Piękne miejsca, które były wolne od przestępstw i ludzkiej zawiści, nie miały prawa istnieć. W każdym człowieku drzemała bestia, która tylko czekałą na uwolnienie, a ci spokojnie po prostu potrafili tę bestię zmusić. Mężczyzna mógł mówić co chciał, mógł rozpuszczać bajeczkę, w którą naiwni uwierzą, ale żeby coś takiego funkcjonowało, trzeba by odebrać mieszkańcom wolną wolę. Ciekawym tylko było, jak takie osoby bez wolnej woli się czują i czy tego faktycznie chcą, gdy już się zorientują, co stracili.

- Skoro nie ma tu nikogo poza nami, to równie dobrze mógłbyś podejść do mnie na trakcie. Z jakiegoś powodu wybrałeś to miejsce. – Równie dobrze mogli się spotkać nawet w wiosce. Jeśli zadał sobie aż tyle trudu, by śledzić Yoake i dorwać go w takim miejscu, to musiało mieć jakieś znaczenie. Skoro nie jest to schronienie, to pewnie miejsce, gdzie już w zasadzie nie ma wyboru jeśli chodzi o dołączenie – albo jest się z nimi, albo przeciw i ciało szybko skończy w pobliskim morzu. - Takie miejsce ma prawo istnieć tylko w marzeniach. W każdym człowieku drzemie bestia. Jeśli chcesz ją stłamsić, żeby innym żyło się bezpieczniej, to twój wybór. Ale nie masz takiego wpływu na innych. Gdy tylko poczują się bezkarnie, wszystko się zmieni. Wystarczy jedna osoba, by obalić takie społeczeństwo. Jedna iskra, która rozpali ogień. – Jedno zdarzenie, które pogrąży taką społeczność w chaosie.

Słowa, które wypowiadał Yoake, były równie ulotne niczym idea, którą krytykował, ale to wciąż było coś, z czym jego rozmówca musiał się liczyć. Tylko pozostawała jeszcze kwestia, w jakim celu go tutaj sprowadził. Czyżby chciał blondyna zwerbować? Jeśli tak, to raczej mu się nie uda. Yoake wręcz się zastanawiał, czy nie zrobił lekkiego prania mózgu wszystkim, którzy do niego dołączyli…
Avatar użytkownika

Akaruidesu Yoake
Pechowiec
 
Posty: 152
Dołączył(a): 23 wrz 2019, o 19:00
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niski, blond włosy z ciemniejszymi końcówkami, młodo wyglądająca twarz. Czarne ubranie z długimi rękawami i stojącym kołnierzem, na to żółte haori w białe trójkąty.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach. Wakizashi przy pasie, po lewej stronie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7711
GG: 2334356
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Antai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość