Sad na skraju wioski

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai zamieszkiwany jest przez Ród Kaminari i ze względu na swoje położenie, ma idealne warunki do rozwoju wszelakich przedsięwzięć bazujących na żegludze morskiej. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne, i dopiero przy linii brzegowej zauważyć może wszelkie niewysokie, porośnięte trawą wydmy. W południowych sektorach prowincji można zaś znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Keizo » 6 wrz 2019, o 08:11

Keizo chrząknął, nieco zakłopotany i odwrócił się do Sony, zniżając głos tak, by usłyszał go tylko młodzieniec.
- Naprawdę tak straszycie tu dzieci? - zapytał, marszcząc czoło. Jeśli tak - cóż, nie dziwota że na Mur kierowane były głównie osoby chcące uniknąć wyroków.
Poza tym, okazało się że na gałęziach, w koronie drzew, są całe dwie zguby - kot, oraz dziecko które weszło za zwierzakiem na drzewo, chcąc zapewne złapać swojego podopiecznego. Senju chrząknął i zrobił krok do tyłu, stając za poznanym dzisiaj młodziakiem.
- Lepiej będzie jak ty go ściągniesz - powiedział Ogar cicho, popychając go lekko otwartą dłonią w kierunku drzewa - Nie chcę się z nim szarpać jak naprawdę pomyśli że go zabieram na Mur - dodał, chichocząc lekko. Co jak co, ale mimo wszystko nie spodziewał się tutaj znaleźć sławy zabijaki porywającego dzieci i rzucającego je dzikim na pożarcie. To było coś nowego.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 713
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Kami Sona » 8 wrz 2019, o 10:52

I w ten sposób Sona mógł przypomnieć sobie jak nazywała się organizacja do której należał Keizo. Kolejne zadanie - nauczyć się ją zapisywać. Wracając do problemu, który ich tu ściągnął to faktycznie okazało się, że jego źródłem było dziecko i z tego powodu chłopak był dość niepocieszony. Zdecydowanie wolał ratować tego kota.
- Zejdź na ziemię kolego, sam po niego pójdę - zawołał do chłopca mając nadzieję, że ten sam poradzi sobie z zejściem na dół. Raczej zbytnio na to nie liczył dlatego po przesłaniu chakry do stóp zaczął wspinać się po drzewie. Oczywiście jeśli mały miałby problem to pomoc jemu byłaby priorytetem, ale też spodziewał się, że swojący na ziemi Keizo będzie w stanie asekurować jego ewentualny upadek. Może razem z jego matką zrobią spadochron z jego czarnego płaszcza? Może sam będzie mógł na niego skoczyć? Zaśmiał się cicho do siebie na tą myśl i dalej wspinał po drzewie uważając na poczynania chłopca. Kot raczej sobie poradzi, nawet jeśli sam nie zejdzie to raczej też nie spadnie.
Avatar użytkownika

Kami Sona
 
Posty: 16
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 21:18
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szczupły, nie wysoki chłopak o bordowych oczach i niebieskich włosach.
Ubrany w granatowy bezrękawnik z lekko zakrywającym twarz kołnierzem.
Cech szczególnie zwracających uwagę brak.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7642
GG: 0
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Harruchi » 9 wrz 2019, o 19:52

Kami Sona & Keizo Misja D
10/22

Strach, jako irracjonalna emocja jest uniwersalny. Dlatego też straszyć można wszystkim i każdym, nawet członkami organizacji, której jedynym celem jest ochrona ludzkości i cywilizowanego świata. Ba, straszyć można też shinobimi, którzy zwykle chronią zwykłych ludzi. Często jednak też wywołują wojny, które pochłaniają setki ofiar, więc w tym przypadku strach jest nieco bardziej uzasadniony. Nie licząc się jednak z faktem, że ów strach został już dziecku zasugerowany i będzie ono na niego bardziej podatne, shinobi postanowili bez pytania zająć się ratowaniem dziecka. Sona wspomagając się czakrą zaczął wchodzić na drzewo, co jednak szło mu bardzo powoli, z powodu mnóstwa większych i mniejszych gałęzi, które musiał omijać. Chłopczyk ponad nim widząc jego nienaturalne zdolności aż zapiszczał i zapomniawszy o kotku, zaczął się wspinać coraz wyżej. Samemu kotu tymczasem najwyraźniej nie spodobał się ów pisk, ponieważ szybko na wpół zlazł, na wpół zeskoczył z drzewa i ignorując już sytuacje na drzewie zaczął ocierać się o nogi Keizo. Młoda kobieta wcześniej wrzeszcząca na dziecko w przeciwieństwie do swojego podopiecznego na widok chodzącego po złej płaszczyźnie zamilkła.
Avatar użytkownika

Harruchi
 
Posty: 119
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 15:05
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=115394#p115394
GG: 0
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Keizo » 10 wrz 2019, o 14:01

Kotek! - pisnął Keizo w myślach, pochylając się i podnosząc kłopotliwego zwierzaka na ramiona. Nikt nie chciał żeby uciekł na inne drzewo, gdzie znowu będzie poszukiwał go małolat ratowany teraz przez Sonę. Zresztą, gdyby Senju użył jednak swoich umiejętności i zaczął machać gałęziami by ułatwić drugiemu shinobi przejście, skończyłoby się to zapewne jeszcze większym przerażeniem szkraba - Ogar wolał więc zostać pasywny, acz wciąż ostrożny i zwracający uwagę na to, czy mały nie zacznie spadać. Wtedy niestety kotka trzeba będzie zostawić, a zająć się łapaniem dzieciaka - wystarczy jedna pieczęć Węża, by w razie najgorszej ewentualności pochwyciły go te same gałęzie, które teraz obijają się o buźkę Sony.
- No już już - uspokoił jeszcze kota Keizo, po czym wbił wzrok w koronę drzewa, sprawdzając jak idzie jego poznanemu dzisiaj towarzyszowi.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 713
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Kami Sona » 11 wrz 2019, o 23:39

Sona westchnął ciężko. Dzieci. Wziął głęboki oddech, uspokoił się i spojrzał na dół, gdzie Keizo bawił się z kotem podczas gdy jemu przypadła brudna robota oswajania dziecka. Gdy pomyślał o tym jak o swojej misje shinobi, zrobiło mu się nieco lepiej.
- Staram się ci pomóc mały brzydalu - powiedział w sposób, w jaki wydawało mu się, że ludzie zwracali się do takich szkrabów. Cóż, tak w każdym razie zwracano się do niego dlatego obstawiał, że to normalne. - Jestem shinobi z Antai i ochrona ciebie jest moim obowiązkiem. - Chłopakowi zdawało się, że po takich słowach każdy by oprzytomniał i zaprzestał pogarszania własnej sytuacji. Szczególnie, że faktycznie brzmiał jak miejscowy, w końcu wychował się niedaleko stąd. - Jeśli stamtąd spadniesz to się zabijesz i inne dzieci dostaną twoje zabawki. - Prośbą, czy groźbą maluch musiał zaprzestać dalszej wspinaczki. Problem był taki, że chociaż Sona mógł wspiąć się na drzewo i pomóc mu zejść, to nie miał w sobie tyle siły, by go znieść na barana.
Avatar użytkownika

Kami Sona
 
Posty: 16
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 21:18
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szczupły, nie wysoki chłopak o bordowych oczach i niebieskich włosach.
Ubrany w granatowy bezrękawnik z lekko zakrywającym twarz kołnierzem.
Cech szczególnie zwracających uwagę brak.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7642
GG: 0
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Harruchi » 13 wrz 2019, o 12:38

Kami Sona & Keizo Misja D
13/22

Jeden z szalonych wspinaczy bezpiecznie wylądował na ziemi i chwile później znalazł się w ramionach Keizo. Kot jednak jakby wyczuł, że niepoprawnym będzie znajdować się pod opieką i kontrolą Ogara. Zaczął się więc mocno wyrywać, chcąc najwidoczniej wrócić na ziemię i w dalszym ciągu podążać swoimi własnymi ścieżkami, nie będąc kontrolowany przez żadnego człowieka. Sona natomiast postanowił uspokoić przestraszonego dzieciaka, którego chciał uratować. Jego próby okazały się jednak nieskuteczne, by nie rzec, że odniosły wprost przeciwny skutek. Chłopczyk słysząc kierowaną w swoją stronę obelgę oraz groźbę utraty zabawek rozpłakał się głośno wrzeszcząc, płosząc tym samym ostatnie pozostałe jeszcze w pobliżu ptaki. Sona widział, że chłopiec jest tak przestraszony, że lada chwila może zapomnieć, o tym jak ważne jest trzymanie się gałęzi podczas wspinaczki po drzewie.
Avatar użytkownika

Harruchi
 
Posty: 119
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 15:05
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=115394#p115394
GG: 0
Multikonta:

Re: Sad na skraju wioski

Postprzez Keizo » 18 wrz 2019, o 19:18

Keizo westchnął, kiedy kot wyskoczył z jego ramion. Widocznie nawet tutejsze zwierzęta bały się zbyt długiego kontaktu z osobami w mundurach - być może także obawiały się wyrzucenia ich za drugą stronę Muru?
Ciekawe, czy też spadłby na cztery łapy - pomyślał Senju, pstrykając palcami i składając pieczęć Węża. Nadal nie chciał żeby wyglądało to tak, że to on sam zaradzi tej sytuacji - był więc po prostu w gotowości, niepostrzeżenie zbliżając do chłopca kilka gałęzi na wypadek, który miał nadzieję się nie zdarzy - a mianowicie gdyby młodociany uciekinier zdecydował się puścić i znaleźć jak najkrótszą drogę na dół. Ostatecznie jednak wolał, żeby to Sona sprowadził go na dół po dobroci - oszczędzi to nerwów dziecku oraz być może Sonie kłopotów z szukaniem kolejnego zlecenia. Poczta pantoflowa w końcu czasem roznosi wieści szybciej niż niejeden goniec.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 713
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Antai

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość