Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 sie 2019, o 21:48

Obrazek
Chłopiec? Na posyłki.
Misja C
5/30


Cisza. Dźwięki opancerzonego poważnie Shinobiego i jego konia, szczękających tarcz, pancerza, pancerza końskiego i podkutych kopyt. Istnej fortecy, której każdy ruch był okupiony metalicznym jękiem. Coś między starymi drzwiami, a mlokosem w armii potykającym się w zbrojowni i wpadający na stos metalowych elementów do skuwania broni.
-W centrum miasta pewnie bym cię nie usłyszał. - Nagle te dźwięki niezauważenia niczego i spokojnego radzenia sobie samemu poszły w niepamięć, bo forteca postanowiła się nie odezwać. - Ale tutaj? Piękne zwierzę, trzeba przyznać. To zawsze w was, Inuzuka, lubiłem. Umiecie szanować swoich towarzyszy. Okami też ze mną nie ma źle, co? - Powiedział, nawet nie patrząc w stronę chłopaka, klepiąc konia po boku.
-Nie czaj się tam, przedstawiłbyś sie, powiedział, czemu się czaisz, a jeśli chcesz mnie zaatakować to zaczął uciekać... - Całkowity stoicki spokój. Stuprocentowe opanowanie. Mężczyzna odwrócił się, świdrując chłopaka jedynym okiem, podnosząc lekko glowę. Oparł się o zwierzaka ręką, a koń przysiadł, podkulając nogi i relaksując się.
-Nie rozpoznałeś barw? Mało kto używa takich pancerzy i symboliki. Nie widziałeś nigdy muru na własne oczy? - Spytał całkowicie spokojnie, bez stresu, jakby pytał syna swojego kolegi co tam w życiu, jak tam się bawił ostatnio. Fakt, patrząc na niego... wnosząc po pewnych elementach... mógłby być ojcem Inuzuki jak nie dziadkiem na upartego.
-Jestem na misji, ale musimy odpocząć. Chcesz pogadać? - Padło pytanie dość casualowe, jak gdyby nigdy nic.

Jakby chłopak wcale nie bał się, że ma stracić życie, że możliwe, że to jego ostatnie chwile...
Bał się kogoś, kto o to, by życia nie były odbierane przez dzikich, walczył od lat, poświęcając zdrowie.

Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Aira » 31 paź 2019, o 20:30

Poszlak miały nie dużo ale przynajmniej znalazły sobie punkt zaczepienia. Zapach był w miarę świeży. Niestety, po wyjściu z domu mężczyzny zapach ten rozczepił się na dwie inne strony. To rodziło pewien problem z którym niewiele można zrobić. Nie mogły się rozdzielić bo pierdoła Aira jeszcze by sama się zgubiła. Wybrały więc drogę w stronę pobliskiego zagajnika. Wyglądało to najbardziej prawdopodobnie. W końcu jeśli ktoś miałby ukrywać dziewczynę to najlepiej by było to zrobić daleko od gapiów. Coś Airze nie dawało spokoju. Po co porywać dziewczynę, dość ubogiego osobnika. Sądząc po jego domostwie, nie posiadał zbyt dużej ilości pieniędzy.
Dziwne - pomyślała spoglądając na sunie która ewidentnie zajęta była niuchaniem zapachu. Układanka nie miała kilku najważniejszych części i pewnie nie uda się jej rozwikłać przed czasem.
Ostatnio edytowano 10 gru 2019, o 16:05 przez Aira, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika

Aira
 
Posty: 64
Dołączył(a): 9 paź 2019, o 21:02
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6448&p=99676#p99676

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Kuroi Kuma » 4 lis 2019, o 21:20


Aira - Misja D 11/XX

Rozpoczęły się łowy, a może raczej pogoń za celem, który z każdą chwilą mógł się coraz bardziej oddalać. Informacji było niewiele, za to było coś, co Inuzuce i jej towarzyszowi wystarczyło - zapach. Kierując się w stronę zagajnika Aira mogła stwierdzić, że wybrała prawidłowo, ponieważ trop stawał się coraz silniejszy. Każdy krok zbliżał ją do celu, chociaż lokalizacja wcale tego nie ułatwiała. Zagajnik był pełen zapachów, w końcu zalesiony teren był domem dla wielu zwierząt, więc ich zapachy wkradały się co chwila, wtrącały się chcąc skupić na sobie uwagę. Podobnie było też z ninkenem, którego węch był dużo bardziej wyczulony, ale instynkt podpowiadał, by pobiec za zwierzyną, dorwać swoją zdobycz. Obydwie były jednak skupione maksymalnie na swoim celu, to do niego trzeba było dążyć.
W końcu mogła ją ujrzeć - dziewczę w mniej więcej jej wieku, o długich blond włosach sięgających do pasa. Siedziała pod jednym z największych drzew w zagajniku, jego obwód mierzył co najmniej kilka metrów. Ona zaś miała nogi przykurczone, obejmowała je rękoma, kiwała się to w przód, to w tył. Nawet nie zauważyła obecności kolejnej osoby, w jej oczach było widać przerażenie, strach, obawę. Miała wzrok skierowany na Airę, lecz patrzyła jakby przez nią. Jej skupienie było skierowane daleko dalej, gdzieś w nieskończoności, gdzieś poza wszystkim co znane. W prawej dłoni ściskała przedmiot - krótki nóż, niezbyt to poważna broń, lecz mogła wyrządzić krzywdę. Zapach jednak jednoznacznie wskazywał - to ona, nie było co do tego żadnych wątpliwości.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 878
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Aira » 6 lis 2019, o 13:18

Przemieszczając się za zapachem, dziewczyna zauważyła jak powoli, zmniejszało się zagęszczenie budynków. Mogło to oznaczać tylko jedno: opuszczały miasto. Na szczęście zapach powoli nabierał na sile. To była bardzo dobra nowina. Teraz miały pewność, że przynajmniej nie błądzą w kółko. Niestety tutejsza fauna nie bardzo chciała współpracować i nieskutecznie rozsiewała swoje zapaszki to tu, to tam. W końcu jednak ujrzały ją: młodą, przerażoną dziewczynę, na której kończył się ślad zapachu.
Spokojnie twój ojciec nas przysłał - powiedziała, bardzo ostrożnie i powoli zbliżając się do trochę nieobecnej dziewczyny. Nie bardzo wiedziała, po co był jej nóż. Kolejna rzecz, na którą trzeba było uważać. Zagubiona dziewczyna była bardzo wystraszona i nie wiadomo było co mogłaby zrobić. Yuuki zaś w tym czasie została na czatach, bacznie obserwując okolicę, czy nikt się tutaj nie plącze.
Ostatnio edytowano 10 gru 2019, o 16:05 przez Aira, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika

Aira
 
Posty: 64
Dołączył(a): 9 paź 2019, o 21:02
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6448&p=99676#p99676

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Kuroi Kuma » 12 lis 2019, o 20:42


Aira - Misja D 13/XX

Wzrok - skupiony w jednym miejscu, nie poruszał się. Dziewczyna jednak była nieobecna, duchem gdzieś daleko stąd, z początku nawet nie zareagowała na słowa wypowiedziane na Inuzukę. Te jakby musiały najpierw się przedrzeć przez gruby mur świadomości. Uniosła w końcu wzrok, spojrzała na dziewczynę, mrugnęła kilka razy jakby wybudzała się właśnie ze snu.
-Ojciec? - powtórzyła bezwiednie słowo, które kojarzyło się z czymś bezpiecznym, z czymś czego trzeba było jej teraz najbardziej potrzeba -Ja... ktoś mnie gonił. Zgubiłam go, ale tu nie jest bezpiecznie. On musi gdzieś tutaj ciągle być - zacisnęła mocniej nóż w rękach, rozejrzała się po okolicy wypatrując czy ktoś nie nadchodzi. Była przerażona, roztrzęsiona, chociaż nieco mniej niż z początku. Yuuki zaś nie wyczuwała nic szczególnego, żadnych zapachów innych ludzi, przynajmniej nic co byłoby świeże i utrzymywało się jeszcze w powietrzu. Zagajnik był dosyć spokojny, było tutaj cicho, nawet najcichsze stąpnięcie można byłoby bez problemu usłyszeć. Niebezpieczeństwo może i było, ale na pewno nie tutaj, na pewno nie teraz. Jednak coś przekonywało zaginioną dziewczynę że jest nie tak, że to miejsce jest bezpieczne.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 878
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Aira » 13 lis 2019, o 15:02

No dobrze. Udało się nawiązać kontakt z dziewczynką. A to już była przynajmniej połowa sukcesu. Zagubione dziewczę nie czuło się tu bezpiecznie, więc wypadało by trochę ją uspokoić. Ani Aira, ani Yuuki nie wyczuwały nikogo w pobliżu. Młoda Inuzuka postanowiła ostrożnie zbliżyć się jeszcze trochę i uklęknąć przy przerażonej dziewczynie.
Spokojnie, wszystko będzie będzie dobrze. Jestem Aira, kunoichi. Odstawię Cię bezpiecznie do domu - uśmiechnęła się do niej. Położyła swoje dłonie na drobnych rączkach zaciśniętych na nożu, dając do zrozumienia, że śmiało może go opuścić. Yuuki również podeszła do swojej pani radośnie merdając ogonem. Niby nic, ale przestraszona dziewczynka dostała jasny sygnał, że nie musi się obawiać białej kulki. Od tej chwili Aira była odpowiedzialna za zagubioną więc nie można było tracić czujności nawet na sekundę.
Ostatnio edytowano 10 gru 2019, o 16:05 przez Aira, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika

Aira
 
Posty: 64
Dołączył(a): 9 paź 2019, o 21:02
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6448&p=99676#p99676

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Kuroi Kuma » 15 lis 2019, o 00:24


Aira - Misja D 15/XX

Drgnęła, widać że przeszły po niej dziwne dreszcze, gdy Inuzuka zbliżyła się jeszcze bardziej. Była blisko, za blisko, wkraczała w jej strefę komfortu, w bezpieczną przystań, w której to się znajdowała. Gdy jednak poczuła dotyk, dotyk ciepłych dłoni - uspokoiła się. Odetchnęła głębiej, Aira poczuła jak dziewczynka rozluźnia uścisk na ostrzu. Popatrzyła jej w oczy, potem na wesoło merdającą psinę, która dodała jej nieco odwagi. Potaknęła nieśmiało, może i nie do końca wierzyła w słowa Inuzuki, ale jej obecność sprawiła, że było jakoś tak łatwiej. Złożyła nóż do kieszonki, podniosła się na nogi i ponownie odruchowo rozejrzała się po okolicy. Zdawała sobie sprawę, że niebezpieczeństwo jeżeli nawet było, to nie w tym miejscu.
-Tak, wracajmy - po raz pierwszy na jej twarzy zagościł uśmiech. Dziecięcy, zupełnie szczery i nieskrępowany niczym. Kunoichi i jej towarzysz nadal nie wyczuwały żadnego zapachu w okolicy, droga wydawała się być czysta. Pozostało już tylko jedno, czyli odprowadzenie dziewczynki całej do domu, do wyczekującego na nią ojca.


//Następny pościk tam gdize zaczynaliśmy :) czyli tutaj
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 878
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Megumi » 23 maja 2020, o 21:15

Znudzona zgiełkiem miasta, Megumi postanowiła przyjść do starego zagajniku na obrzeżach miasta. Uwielbia przychodzić tutaj kiedy miasteczkowe hałasy zaczynają przytłaczać myśli. Gdy po raz pierwszy znalazła to miejsce ciekała przed wrzeszczącym ojcem, który wystraszył Hikari'ego. Biedny speszony pies uciekał gdzie pieprz rośnie, a ona tuż za nim. Wywąchał wtedy jakichś podróżnych kupców, którzy akurat tędy przechodzili i mieli na sprzedaż soczyste mięska. Nic dziwnego, że ninken od razu tutaj przybiegł. Jej samej pociekła ślinka, gdy tylko poczuła te wspaniałe zapachy. Od tamtej pory przychodzili tutaj co jakiś czas, żeby odetchnąć głęboko i nawdychać się trochę jodu. Nie ma nic piękniejszego niż las w środku zimy. Drzewa bez liści, których gałęzie pokryte są białym puchem. Jest w tym jakiś urok. Gdy tylko doszli do małego wodospadu, przysiadła na kocyku, który wzięła z domu, a Hikari położył się obok niej. Dobrze wiedział, że dziewczyna jest okropnym zmarzluchem, więc zawsze okrywał ją swoim gorącym ciałem, żeby chociaż trochę uchronić ją przed chłodem. Kochany.
- Trochę wieje nudą, co Hikari? - szepnęła mu nad głową, a ten burknął cicho w odpowiedzi. Wyciągnęła z kieszeni lizaka, odwinęła go z papierku i włożyła do ust. - Chciałabym, żeby wydarzyło się dziś coś ciekawego - położyła głowę na tułowiu zwierzęcia i spojrzała w górę. Chmury powoli sunęły po niebie. - Mam nadzieję, że nie będzie zaraz padać, bo to by był gwóźdź do trumny dzisiejszego dnia. - zaczęła myśleć o przyszłości. Chciałaby stać się najpotężniejszą kunoichi jaką widział świat. Wiele pracy, misji i treningów przed nią, ale nie podda się. Dobrze, że ciocia Kira zawsze ją wspiera. Bez niej nie wiadomo gdzie Megumi by teraz była. Ciocia nauczyła ją tak wiele. Dzięki niej opanowała już tak dużo świetnych technik. Przydałaby się jakaś misja albo sparing. Mimowolnie przymknęła oczy i wsłuchała się w wodę rozbijającą się o kamienie.
actions speak louder than words

Obrazek
Avatar użytkownika

Megumi
 
Posty: 10
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:35
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 170cm wzrostu, długie ciemne włosy, czerwone tatuaże kłów na twarzy, złote oczy, blada cera, często lizak w buzi
Widoczny ekwipunek: Kabura na lewym i prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8576&p=143074#p143074
GG/Discord: mayeczka#5079

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Sho » 27 maja 2020, o 10:19

Minęło sporo czasu odkąd Sho opuścił swoją rodzinna wioskę i wyruszył w podróż, aby odnaleźć swoją drogę ninja. Niedawno przekroczył granicę Karmazynowych Szczytów trafiając tym samym na Wietrzne Równiny. Jego podróż mijała spokojnie, poznał paru ludzi, odwiedził inne wioski, ale tak naprawdę do tej pory nie wydarzyło się nic co byłoby dla chłopaka czymś wartym zapamiętania. W momencie gdy doszedł do skraju wielkiego, gęstego lasu jego oczom ukazało się znacznie mniejsze, ale wyglądające na znacznie starsze skupisko drzew. Spomiędzy drzew dobiegał go przyjemny szum wody, nie myśląc długo poszedł w tamtą stronę. Chciał trochę odpocząć, zjeść trochę suszonego mięsa, które kupił w ostatnio odwiedzonej wiosce. Miał ochotę zjeść porządny, świeżo przyrządzony posiłek, taki jak gyūdon z Karmazynowych Szczytów, ale z braku laku i kit dobry. Gdy dotarł do źródła dźwięku, który słyszał, jego oczom ukazał się mały wodospad otoczony bezlistnymi drzewami. Stanął i przez dłuższą chwilę podziwiał piękno natury, której obraz coś zakłócało - dostrzegł postać, która siedziała u podnóża wodospadu. Nie wyglądała na bandytę, ale zachowując ostrożność Sho podszedł z drugiej strony wodospadu, tak aby dzieliła ich tafla wody. Wtedy mógł lepiej przyjrzeć się postaci, która siedziała na przeciw niego. Ujrzał młodą dziewczynę, na oko w jego wieku, z długimi czarnymi włosami i czerwonymi tatuażami na twarzy, mocno kontrastującymi z jej bladą cerą. Obok niej leżał średniej wielkości pies o żółtawej sierści. Sho przyglądał się dziewczynie tak przez kilka chwil, po czym zdał sobie sprawę, że znowu to robi i zaczął mówić, żeby nie wyjść na jakiegoś dziwaka.
- Dzień dobry! - powiedział na tyle głośno, aby był słyszalny po drugiej stronie małego wodospadu - Czy gdzieś w pobliżu znajduje się wioska, w której mógłbym zjeść porządny posiłek? - myśl o świeżej stawie nie dawała mu spokoju, a widok innego człowiek tylko podsycił jego pragnienia. Miał tylko nadzieję, że jego zły nawyk wpatrywania się w ludzi nie zraził dziewczyny.
Avatar użytkownika

Sho
 
Posty: 12
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:34
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Wysoki, chudy mężczyzna o bladej cerze i ciemnych, włosach zakrywających lekko spiczaste uszy. Ubrany w ciemną koszulkę ze skórzanymi przeszyciami. Dwa skórzane pasy noszone na wierzchu. Na szyi wisior z błękitnym kryształem.
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie z prawej strony, kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8586

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Harisham » 27 maja 2020, o 12:24

Megumi i Sho Misja rangi C
1/45

Zarówno młoda kunoichi z klanu Inuzuka, jak i młody shinobi z klanu Koseki przyszli do tego zagajnika, aby odpocząć. Niezależnie, czy chcieli odpocząć od zgiełku miasta, czy po długiej podróży, to miejsce nadawało się do tego idealnie. Na uboczu wszystkiego, gdzie dookoła panowała jedynie cisza i spokój. Sho, który właśnie przyszedł, szybko zorientował się jednak, że pomimo tego spokoju, nie jest jedynym, który poszukał tutaj schronienia. Uprzejmie przywitał się z dziewczyną, jednak zanim ta zdążyła odpowiedzieć tuż obok niego pojawiło się kolejne stworzenie. Był to bury i nieco wychudzony pies, który cichutko piszcząc biegł szybko przed siebie, jakby przed czymś uciekając.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 468
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Megumi » 27 maja 2020, o 14:07

Błogi spokój przerwał nieznajomy zapach. Młoda kunoichi leżała z zamkniętymi oczami, ale pomimo tego, że nic nie widziała, to czuła wszystko dookoła. Wszelkie zapachy w okolicy kilkudziesięciu metrów docierały do jej czułego węchu, dlatego nie przejmowała się leżeniem w opustoszałym miejscu sama. Usłyszała cichy pomruk Hikariego, dającego jej znać, że obcy jest w okolicy. - Wiem, czuje. - odpowiedziała mu cichutko. Zapach mężczyzny nie był groźny, ani nie wywoływał niepokojących obaw. Leniwie podniosła powieki, by dostrzec któż to taki się zbliża. Pomyślała, że wstanie, żeby się przywitać i tak też zrobiła. Opierając się jedną ręką o psa, podniosła swe zbolałe kości i stanęła na wprost nieznajomego. Czyżby jej prośby się spełniły? Czyżby dzisiejszy dzień miał być przełomowy i miało stać się coś ciekawego? Chłopak stojący po drugiej stronie wody wyglądał całkiem ciekawie. Tajemniczy wyraz twarzy, ciemne włosy, wysoki. Już otwierała usta, żeby mu odpowiedzieć, gdy nagle podmuch wiatru przyniósł zapach psa, który chwilę później przebiegł obok shinobi'ego. Stworzenie biegło ile sił w nogach, cicho skomlało. Przez całe życie kontaktu z psami, Megumi nauczyła się wyczuwać emocje, które odczuwają te czworonogi. Bał się, uciekał przed czymś. Automatycznie grymas pojawił się na jej twarzy. Wszystko była w stanie znieść, ale nie krzywdę zwierząt. Emocje sięgnęły zenitu, dziewczyna naprężyła całe ciało. Hikari zjeżył się i pokazał kły. Oboje pomyśleli o tym samym. - Musimy to sprawdzić - powiedziała do psa, po czym przeniosła wzrok na nieznajomego. - Zaraz za lasem jest miasto, znajdziesz tam mnóstwo fajnych miejsc. Polecam karczmę Yamato. - zrobiła krótką przerwę. Dawno nie poznała nikogo nowego, szkoda by było przegapić taką okazję. - Jeżeli jesteś głodny przygód, to możesz sprawdzić ze mną skąd uciekał ten pies. To nie jest normalne, że w tej okolicy zwierzęta tak uciekały w popłochu. Coś jest nie tak.. - rzuciła, po czym skinęła głową do swojego ninkena i ruszyła w kierunku, z którego uciekało zwierzę.
actions speak louder than words

Obrazek
Avatar użytkownika

Megumi
 
Posty: 10
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:35
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 170cm wzrostu, długie ciemne włosy, czerwone tatuaże kłów na twarzy, złote oczy, blada cera, często lizak w buzi
Widoczny ekwipunek: Kabura na lewym i prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8576&p=143074#p143074
GG/Discord: mayeczka#5079

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Sho » 27 maja 2020, o 14:52

W momencie gdy Sho przestał mówić do nieznajomej dziewczyny, z krzaków obok wyleciał bury, wychudzony pies. Stworzenie cicho skomlało i biegło przed siebie nie bacząc na nic - zupełnie jakby uciekało w przerażeniu. Sho spojrzał na dziewczynę, która zdawała się mówić coś do swojego futrzanego towarzysza, a potem zwróciła się bezpośrednio do niego. Głodny jestem, ale może niekoniecznie przygód pomyślał, ale przecież nie zostawię jej z tym samym. Przeczesał włosy jedną ręką i pokręcił głową do samego siebie.
- Karczma, niestety, będzie musiała poczekać - uśmiechnął się lekko i sięgnął do torby przy pasie. Wyciągnął jeden kunai chwytając go pewnie w prawej ręce. Cokolwiek wystraszyło tego psiaka raczej nie będzie miało ochoty na rozmowy. Dziewczyna zaczęła już zmierzać w stronę, z której uciekało zwierzę. Sho bez większych namysłów, uważnie się rozglądając, ruszył za nią.
Avatar użytkownika

Sho
 
Posty: 12
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:34
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Wysoki, chudy mężczyzna o bladej cerze i ciemnych, włosach zakrywających lekko spiczaste uszy. Ubrany w ciemną koszulkę ze skórzanymi przeszyciami. Dwa skórzane pasy noszone na wierzchu. Na szyi wisior z błękitnym kryształem.
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie z prawej strony, kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8586

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Harisham » 28 maja 2020, o 19:15

Megumi i Sho Misja rangi C
3/45

Pędzącego przed siebie ile tylko tchu w płucach przestraszonego psa lepiej pozostawić samego sobie. Wszyscy wiedzą, że zwierzę w takim stanie jest kompletnie nieprzewidywalne i najprawdopodobniej zareaguje jedynie pustą, ale jakże niebezpieczną agresją. Postanowiliście więc zostawić psa samego sobie z jego strachem i ruszyliście wspólnie w przeciwną stronę. Już po kilkudziesięciu metrach Hikari wyczuł dwójkę ludzi i kilka psów. Kilka chwil później natomiast wszyscy już widzieliście miejsce, z którego według wszelkiego prawdopodobieństwa szukaliście. Waszym oczom ukazała się mała polanka,na której znajdowało się kilka klatek, w których znajdowały się psy. Przy klatkach stało dwóch mężczyzn. Jeden kopał w jedną z klatek, z której słychać było szczekanie, natomiast drugi mężczyzna głośno krzyczał w stronę klatki.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 468
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Megumi » 29 maja 2020, o 11:02

Kunoichi uśmiechnęła się lekko pod nosem, gdy usłyszała słowa chłopaka, który postanowił jej towarzyszyć. Zawsze to jakieś wsparcie w razie konfrontacji. Nie to, że miałaby sobie nie dać rady sama. Razem ze swoim ninkenem tworzyli bardzo mocny duet, który ciężko jest od tak pokonać. W trakcie biegu wyjęła z buzi patyczek po lizaku i schowała go do jednej z kabur, żeby nie śmiecić w lesie. - Nie jesteś stąd. Co tutaj robisz? - rzuciła przez ramię do chłopaka. - Jestem Megumi, a to jest Hikari - wskazała dłonią na psa. Chciałaby dowiedzieć się czegoś o nieznajomym. Nie darzyła go żadnym zaufaniem, ale również nie odczuwała od niego złowrogich intencji. Pod tym względem jest całkiem naiwna. Ale tego ją życie nauczyło, żeby nie oceniać ludzi, zanim się ich trochę nie pozna. Po niedługiej chwili Hikari wyczuł zapachy z miejsca do którego zmierzali. Szczeknął, dając dziewczynie znać, że przed nimi znajduje się dwójka mężczyzn i zwierzęta. - Ktoś przed nami jest. - rzuciła do chłopaka. Zaraz ich oczom ukazała się polana z klatkami, a w nich zamknięte psy. Jeden z mężczyzn kopał w klatkę, a drugi wydzierał się w niebo głosy. O nie. - Trzymaj mnie, bo zaraz ja ich skopię. - syknęła cicho i założyła ręce na piersi. Zatrzymała się w miejscu, w bezpiecznej odległości - Ej dupki! Nie macie co robić?! - krzyknęła w stronę nieznajomych. Megumi jest nieustraszona, co w niektórych momentach potrafi przysporzyć jej nie lada kłopotów, ale cóż. Taka jej natura.
actions speak louder than words

Obrazek
Avatar użytkownika

Megumi
 
Posty: 10
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:35
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 170cm wzrostu, długie ciemne włosy, czerwone tatuaże kłów na twarzy, złote oczy, blada cera, często lizak w buzi
Widoczny ekwipunek: Kabura na lewym i prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8576&p=143074#p143074
GG/Discord: mayeczka#5079

Re: Stary Zagajnik na obrzeżach miasta

Postprzez Sho » 29 maja 2020, o 16:29

Sho wraz z nieznajomą biegli przez las w poszukiwaniu czegoś przed czym uciekał tamten pies. Mimo wszystko zachowywał bezpieczny dystans od dziewczyny. Był daleko od domu, w nieznanych mu okolicach, więc nie powinien ufać każdej napotkanej osobie. Słyszał o zasadzkach, gdzie ładne dziewczęta wciągały nieznajomych podróżnych wprost w łapy bandziorów.
- Nazywam się Sho i po prostu podróżuję - odpowiedział na pytanie dziewczyny, która przedstawiła się jako Megumi. Wydaje się być bardzo związana z tym futrzakiem.
W pewnym momencie Hikari, bo tak nazywał się pies Megumi, szczeknął, a ona dała znać chłopakowi, że ktoś przed nimi jest. Byli to dwaj mężczyźni otoczeni klatkami. Było jasne, że w klatkach są psy, bowiem z jednej z nich słychać było szczekanie. Mężczyźni ich nie widzieli, więc mogliby wykorzystać element zaskoczenia. Mogliby, gdyby Megumi nie wyskoczyła z lasu i nie zaczęła krzyczeć do ludzi przy klatkach... Co ona wyprawia?! Sho schował trzymany kunai, szybko złożył pieczęci i użył Bunshin no Jutsu. Chciał stworzyć iluzję samego siebie, a następnie wysłać ją aby stanęła pewnie obok Megumi z kunaiem w ręku. Sam jednak pozostał między drzewami, w których się ukrywał. Dawało to im przewagę, którą powinien wykorzystać. Czekał więc w ukryciu na rozwój wydarzeń, będąc gotowym do reakcji na atak ze strony mężczyzn.
Avatar użytkownika

Sho
 
Posty: 12
Dołączył(a): 17 maja 2020, o 16:34
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Wysoki, chudy mężczyzna o bladej cerze i ciemnych, włosach zakrywających lekko spiczaste uszy. Ubrany w ciemną koszulkę ze skórzanymi przeszyciami. Dwa skórzane pasy noszone na wierzchu. Na szyi wisior z błękitnym kryształem.
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie z prawej strony, kabura na lewym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8586

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ōkami-den (Osada Rodu Inuzuka)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość