Park

Re: Park

Postprzez Aira » 9 paź 2018, o 13:39

Sytuacja chyba wyglądała beznadziejnie. Może nie dla samej dziewczyny, ale dla nieznajomej którą dopiero co spotkała. Aira pochylona nad kobietą, podrapała się po tyle głowy w zamyśleniu. W całym tym zajściu było bardzo dużo niejasności i szczegółów których potrzebowała by podjąć jakąkolwiek decyzję. Postaram się pomóc, ale potrzebuję więcej informacjo. Kogo lub czego mam szukać, jakieś znaki szczególne, ubiór? - powiedziała w końcu prostując się. Yuuka zaś merdając ogonkiem szturchnęła parę razy kobietę mokrym noskiem po poliku. Pomimo słabego zmysłu orientacji poszukiwanie kogoś mogło okazać się dość prostym zajęciem. W końcu do czegoś takiego powinien wystarczyć jej i Yuuki węch. Aczkolwiek nigdy nie wiadomo co jeszcze ten dzień może przynieść. Bardziej zaciekawiło dziewczynę czemu jeszcze nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na płaczącą kobietę. Nie było jakoś nazbyt wcześnie, a tym bardziej za późno. Do tego wszystkiego w parku zawsze była masa ludzi. Czyżby Aira pomimo swojego trochę nieokrzesanego charakteru jako jedyna w wiosce przejawiała uczycie współczucia?
Aira
 

Re: Park

Postprzez Ayatsuri Juranu » 10 paź 2018, o 01:52

"Zguba"
Misja rangi D dla Inuzuka Aira
5/15?


Twarz kobiety wyrażała zupełne zdumienie kobiety zaskoczonej ofertą pomocy. Ale jej osłupiała twarz po chwili zastoju i przetarciu ręką z łez zaczęła ponownie nabierać smutku. Widać, że zabierała się do ponownego płaczu, ale teraz z mieszaniny smutku i szczęścia.
- Hoshi to wszystko co mam. - zaczęła mówić ze smutnym tonem - Bez problemu go poznasz. Poznacie. - tu się uśmiechnęła mając kontakt z językiem Yuuki. Najwyraźniej zapomniała, że psy się traktuje tutaj jak równoprawne osoby. Teraz też się zastanowiła chwilę, jakby wpadła na jakiś pomysł, ale nie potrafiła go do końca sprecyzować. - Jest rudy. Zakładam mu zawsze sweterek w kolorze niczym dojrzała, letnia trawa. Wiecie, żeby się nie przeziębił... - pogłaskała Yuuki, dając najpierw obwąchać dłoń, żeby nie zaskoczyć psa. Miała jakieś obejście ze zwierzętami. Co by zaczynało mieć sens, gdyż ubieranie rudego człowieka w zielony sweterek brzmi dziwnie dla takiej kobiety. Syn? Teraz bardziej brzmiał jak pupil... - Może pójdziemy do mnie po drugi sweter, może wam pomoże! - była zadowolona z własnego pomysłu, na który wpadła myśląc wraz z mówieniem.
Powoli się ruszyła, jednak nie było to zbyt stabilne. Widać, że smutek ją wymęczył. Trochę jakby nie spała od kilku dni. Teraz tylko pytanie - czy zgodzić się i pójść za nią, czy może dopytać się, kim lub czym w ogóle jest Hoshi? Sytuacja robiła się dziwna. Po prostu dziwna.
Ayatsuri Juranu
 

Re: Park

Postprzez Aira » 12 paź 2018, o 13:35

Ta rozmowa z minuty na minuty robiła się coraz dziwniejsza. Aira już kompletnie pogubiła się w tym co mówiła do niej kobieta. Po każdym następnym zdaniu, mętlik jaki zrobił się w głowie młodej kunoichi, przebił poziom wnętrza domu projektowanego przez buldożer. Coś jednak udawało jej się odseparować od siebie i w pewnym stopniu poukładać w jedną wciąż nielogiczną całość. Wychodziło na to, że Hoshi to jakieś małe dziecko, chociaż i tu pewności nie miała. Kim jest Hoshi? -wydukała w końcu, podążając wolnym krokiem za kobietą. Airi cały czas miała jakieś dziwne odczucie, że wcale nie chodziło tu o człowieka. Pomysł kobiety był na pewno ciekawy, w końcu jako członkini klanu Inuzuka, wraz z Yuuką miały wyostrzony węch więc suczka powinna jakiś trop prędzej czy później złapać. Nie protestowała więc, i po drodze bardziej skupiała się na poukładaniu tej opowieści do kupy niż na czymkolwiek innym. Yuuka zaś z zaciekawienie przyglądała się a to swojej pani, a to kobiecie. Była zaintrygowana tym jak szybko ich spacer zmienił się w coś czego pewnie nie potrafi nazwać.
Aira
 

Poprzednia strona

Powrót do Ōkami-den (Osada Rodu Inuzuka)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość