Dzielnica targowa

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Kuroi Kuma » 13 cze 2019, o 21:59

Szkodniki jedne!
Misja dla Hayami i Airy
Ranga D
Post 26/23


Chłopak był cóż... nieco zaskoczony, bowiem nie spodziewał się, że jego problem zostanie rozwiązany tak szybko. Ledwo co zlecił dwójce to zadanie, a chwilę później się rozwiązał. Tyle czasu, tyle pieniędzy i nerwów, by w końcu dwójka nieznajomych rozprawiła się z problemem ledwo w kilka chwil. Wyjaśnienie czemu złodzieje podbierali ptactwo było dla niego nieco niezrozumiałe, bo z pewnością brali więcej niżeli tylko na wyżywienie dwójki ludzi. Przy ewidentnym braku środków nawet i jeden kurczak mógł starczyć na kilka dni, a te znikały masowo. Może sprzedawali je dalej i z tego próbowali wyżyć? Chłopaczek podrapał się po karku, jednak potaknął wierząc, że samuraj faktycznie rozwiązał ten problem, a nie przyszedł po kilku chwilach i po prostu zaczął go okłamywać w żywe oczy. Po pierwsze nie był na tyle śmiały, by coś takiego mu zarzucić, po drugie wiedział, że prędzej będzie gryźć piach, niżeli da radę zmierzyć się z kimś takim. Nie miał przy sobie nic prócz seba więc no.
-Powiedzmy, że to mnie wystarczy - rzucił chłopak próbując zrobić dobrą minę do złej gry i spojrzał na... kaszankę, którą wręczył mu Hayami. Zerknął to na nią, to na samuraja, to na Inuzukę i wręczył dosyć dziwny prezent. Wziął od niego jednak pakunek i skinął głową na podziękowanie nie wiedząc co powiedzieć. Spodziewał się głowy zbójów, albo czegokolwiek na dowód wykonania zadania, a dostał notabene resztki. Położył pakunek obok i zaczął szukać po kieszeniach, by znaleźć odliczoną kwotę dla kunoichi i samuraja.
-Nie jest to za wiele, ale... więcej niestety nie mam. Wybaczcie - zasmucił się, spuścił głowę, a z tyłu słyszał wyzywanie drugiej lokatorki domostwa, która uprzednio już go zdążyła zwyzywać, że daje za dużo i że w dupie mu się poprzewracało. W końcu jednak podarował im pakunek z odliczoną kwotą - jeden, bez rozdziału na każdego, więc mogli zrobić z nim co tylko chcieli.

Koniec misyjki, dziękuję bardzo \o/
z/t dla was, by sprawiedliwości stało się zadość
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 878
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Heiwa » 22 cze 2019, o 13:43

Heiwa postanowił odpuścić dalszą dyskusję na temat czasu oraz inwestycji ponieważ nie widział zbyt wielkiego sensu w działaniach tego typu. Ustalił pewien próg relacji i chciał się go trzymać, niezależnie od słów wypowiedzianych przez Kigę. Po prostu zaznaczył swoją obecność a także osobę względem tejże komórki mafijnej. Inuzuka oraz Luna dostali zlecenie które przyszło im wykonać. Zadanie wydawało się proste, iść odnaleźć kupców a następnie odebrać przesyłkę. Nie wydawało się zbyt trudne. Młodzieniec wraz ze swoim psim towarzyszem ruszyli w kierunku Okami-den, przechodząc przez bramę a następnie kierując się w stronę dzielnicy targowej. Miejsce w którym się znajdował budziło wiele wspomnień, lecz były to tylko i wyłącznie przebłyski związane z młodością chłopaka. Sam Heiwa nie wiedział zbytnio jak będzie miał postąpić gdy na ścieżce którą aktualnie obrał, stanie ktoś z jego klanu. Nie czuł on zbyt wielkiej więzi z klanem przez co, jeśli klan wystąpił by przeciwko niemu, uniemożliwiając osiągnięcie pewnego celu to nie zawahał by się podjąć kroków które doprowadziły by go do osiągnięcia wcześniej wyznaczonego sobie celu, lecz patrząc na to z drugiej strony klan był jedyną rodziną która mu pozostała, pomimo że nie czuł zbyt wielkiego przywiązania do niego to jednak rodzina, a tej się nie wybiera. Była to rozterka moralna naszego młodego Inuzuka której w tym momencie raczej nie warto poruszać, lecz właśnie takie wspomnienia i myśli budził powrót do Okami-den. W momencie w którym udało się odnaleźć dzielnicę targową, Heiwa postanowił od razu szukać stosik z przyprawami, przy okazji oglądając co tutejsi kupcy mają do zaoferowania.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ayatsuri Juranu » 22 cze 2019, o 16:06

"Psia robota"
Misja rangi D dla Heiwa
7/15?


Patrząc z perspektywy obserwatora, szkoda jest Heiwy. Chce zarobić, ale nie chce się nauczyć. To nie jest dobra droga na ryzykownej ścieżce, jaką jest bycie członkiem mafii. Z gospodarstwa Kigi i Ayi jak najszybciej udał się do osady swojego klanu, a tam czekały go tłumy ludzi i trochę mniej psów. Strażnicy widząc go z Luną, pomijali go. Pewnie inną sprawą byłoby, gdyby był poszukiwany, szczególnie w miasteczku, które rodzi pełno doskonałych tropicieli. Tak jednak zgrabnie wmieszał się w tłum cywili, shinobi i klanowiczów, a jego podopieczna była absolutnie normalnym widokiem.

Przechodząc między stoiskami i straganami można było usłyszeć wiele nawoływań, najczęściej były to produkty spożywcze – mięso, produkty rolne, ale nie tylko. Miejscami można było zobaczyć broń, narzędzia, czy większe stoiska z meblami. Wszystko to było podzielone na sektory, żeby nie sprzedawany był obok siebie nawóz i świeża wołowina, ale i tak można było się w tym wszystkim pogubić. W końcu jednak do nosa dotarły ostre zapachy, wręcz bardzo ostre. Przyprawy. Targ przyprawami znajdował się na zupełnie oddzielnym, mniejszym ryneczku. Jakieś piętnaście stoisk, gdzie towaru na pokaz było niewiele, choć wielu rodzajów. Każdy sprzedawca obsługiwał samotnie swój kramik, a większością zarządzały urocze kobiety. Przy wszystkich były też pakunki, które sugerowały, jakoby kupcy ci byli ciągle w podróży. Nic dziwnego, skoro większość przypraw przechodziła przez Shigashi no Kibu, miasto mafii, a Yusetsu było jednym z bliższych regionów. Handlarze pewnie sprawiali sobie tutaj pierwszy dłuższy przystanek na trasach do Sogen, Ryuzaku, czy nawet do Cesarstwa… Nad tym wszystkim czuwało wielu strażników, uważnie przypatrując się wchodzącym na oddzielony obszar. Nie powstrzymywali nikogo, ale od razu wiadomo było, że tu przetaczają się poważne pieniądze, więc i ochrona musi być lepsza.
Ostatnio edytowano 6 lip 2019, o 21:27 przez Ayatsuri Juranu, łącznie edytowano 1 raz
Ayatsuri Juranu
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Heiwa » 23 cze 2019, o 14:54

Inuzuce bez żadnego problemu udało się dostać do Okami-den, tak jak się spodziewał. Nikt nie zwracał na niego większej uwagi ponieważ wyglądał jak tutejszy ninja, pochodzący właśnie z tej osady. Dopiero przy bliższym poznaniu można było by stwierdzić, że Heiwa nie pochodzi właśnie z tej wioski jak zrobił to Kiga. Heiwa nie miał zamiaru zwracać na siebie zbyt wielkiej uwagi, chcąc po prostu wtopić się jak najbardziej w tłum ludzi. Chcąc czy nie chcąc miał w głowie słowa swojego zleceniodawcy oraz główne doktryny którymi kierowała się rodzina Akiyama. Musiał działać tak aby nie przynieść wstydu Rodzinie. Przechadzając się po Rynku Okami-Den młodzieniec mógł zauważyć naprawdę wiele dóbr i towarów którymi mógłby się zainteresować gdyby tylko miał na to czas, lecz skupiony był na wykonaniu swojego zadania. Zadanie przede wszystkim. Udało mu się odnaleźć niewielkie, stosika z przyprawami. Ciężko było zlokalizować osobę której szukał ponieważ miał on odnaleźć kobietę która była dostawcą, nie wiedział czego dostawcą była ta kobieta, a raczej nie chodziło tylko i wyłącznie o przyprawy. Heiwa miał nie lada wyzwanie, ponieważ nie miał zupełnie pojęcia która z nich będzie osobą której poszukuje, a więc będzie musiał w jakiś sposób zdobyć informację na temat. Zapytanie wprost nie wchodziło w grę, lecz miał już pewien plan, lecz najpierw musiał zdobyć pewne informacje, które pozwoliłby by mu zawęzić grono osób które mogły być osobą której poszukuje. Młodzieniec postanowił zdobyć informację, uklęknął do swojego psiego towarzysza a następnie przekazał komendę. - Pokręć się między stoiskami. Jeśli znajdziesz coś interesującego wróć do mnie. Liczę na Ciebie Luna. Powiedział chłopak, szepcząc swojego Nikkenowi do ucha. Pies tylko kiwnął głową, nie chcąc zwracać na siebie większej uwagi a następnie udał się gdzieś między stoiska. Miał nadzieję że Lunie uda się coś odnaleźć co pozwoliło by zawęzić grono osób. Młodzieniec przyglądał się wszystkim stoiskom oraz ludziom a także sprzedawcą. Próbował wyłapać jakieś szczegóły które pozwolą mu coś wywnioskować, jednocześnie przeglądał naturalnie przyprawy, jak zwykły szary klient.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ayatsuri Juranu » 23 cze 2019, o 16:13

"Psia robota"
Misja rangi D dla Heiwa
9/15?


Zgodnie z ostrzeżeniami od swoich przełożonych, Heiwa się zbytnio nie wychylał i chciał dyskretnie zbadać sprawę, pomagając sobie przy tym ninkenem. Posłał go na przeszpiegi, zapominając o bardzo ważnym szczególe. Był na targu przyprawami. Co to znaczyło dla duetu Heiwa-Luna? Na pewno nie chodziło o niemile widzianego psa, chociaż usłyszał wołanie „Weź pan ode mnie tego psa”. To była jakaś starsza przekupa, jedna z nielicznych tutaj. Widać, czy może słychać, że była tu obca i nieprzyzwyczajona do czworonogów luźno hasających po osadzie.

Wracając jednak do naszych bohaterów, zarówno podopieczna, jak i jej pan byli tutaj pozbawieni jednego zmysłu. Ostre zapachy były tak intensywne, że wszystko inne, perfumy, ciała, zapachy z sąsiedniego targu – wszystko było przytłumione przez najróżniejsze przyprawy. Czy to sproszkowane ostre papryki, cynamon, kurkuma, czy może imbir. Zaczęło się szaleństwo, a Luna zaczęła delikatnie kichać, przez co stało się jasne, że zbytnio tu nie pomoże, na pewno nie swoim noskiem. Człowiek, nawet z wyczulonym węchem, nie był tak narażony na tę przypadłość, co ale musiał polegać na pozostałych zmysłach…

Obserwacja stoisk i sprzedawców przyniosła niewiele ciekawych informacji, ale można było podzielić gapiów na trzy grupy: całkowicie ignorujących przybysza, przyglądających się psu i przyglądających się Heiwie. Pierwsza była najliczniejsza. Druga składała się tylko z osób, przy których znajdowała się Luna. Trzecia jakby nie zależała od położenia, a składała się z pięciu osób. Czarnowłosego mężczyzny po pięćdziesiątce, co można było ocenić po odrobinie siwizny i twarzy zmęczonej od wiatru podróży i życia. Była niska kobieta, można nawet powiedzieć dziewczyna o krótkich różowoniebieskich włosach, zgrabnie otaczających głowę. Towarzyszyła jej bardzo łagodna uroda, szeroki uśmiech i wzrok. Niejeden klient na pewno nabrał się na tę uroczą strategię marketingową. Wysoka blondynka chyba skojarzyła, do kogo należy pies, bo zerkała raz na jedno, raz na drugie. Gdy Luna się zbliżyła, ta poprawiła wiązanie koka, który splątywał część jej długich włosów. Twarz i dostojna postura wskazywała, że nie jest tak młoda jak jej roztrzepana i kolorowa konkurentka, ale ciągle w okolicach trzydziestki, raczej nie więcej. Pozostała jeszcze dwójka uczestników tej dziwnej sceny, którzy jakoś się angażowali wzrokiem skierowanym na Inuzukę: ruda kobieta w wieku podobnym do blondynki, która patrzyła jakby oceniała zasobność sakiewki, a nie wiążąc z psem oraz starowinka, która ledwie wystawała znad lady. Przy babuszce było najmniej paczek. Może ona handlowała lokalnie? Ale kto to wie?
Ostatnio edytowano 6 lip 2019, o 21:27 przez Ayatsuri Juranu, łącznie edytowano 1 raz
Ayatsuri Juranu
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Heiwa » 25 cze 2019, o 13:15

Pozyskiwanie informacji zarówno przez Lunę jak i samego Heiwę nie było zbyt efektowne, co tylko i wyłącznie przysparzało o frustrację chłopaka. Zapachy przypraw tylko i wyłącznie utrudniały pozyskanie informacji. Młodzieniec musiał znaleźć inną metodę aby spróbować rozpracować tą grupę. Wystarczyło zapytać o przedstawicielkę, ponieważ znał jej imię, lecz to mogło przyciągnąć zbyt wielu gapiów, osób trzeci przez co nie zbyt wiedziała czy użyć tej metody. Luna wróciła do swojego pana w momencie w którym została przegoniona przez staruchę. Pięcioro osób przyglądało się Heiwię oraz Lunie, więc to właśnie w nich młodzieniec miał zamiar szukać osób które właśnie będą należały do rodziny Akimyamy, choć mogło to być błędne założenie. Spojrzał na nich wszystkich po kolei próbując ocenić które z nich może być dostawcą a z którym lepiej na ten temat nie rozmawiać, ze słów Kigi miała to być kobieta więc analogicznie starszy mężczyzna został odrzucony. Młodzieniec postanowił podejść bliżej w stronę blond kobiety.
- Witam, poszukuje jakieś ostrej przyprawy, coś po czym nawet Smok zaczął by ziać ogniem i potrzebował by ukojenia w postaci wody. Czegoś czym mógł przyprawić swoje dania.. Mój bardzo bliski znajomy wspomniał że znajdę je właśnie na tym rynku. Młodzieniec zarzucił coś w stylu wędki, był ciekaw czy któryś z potencjalnych graczy złapię się na tak prosty tekst. Patrząc z perspektywy osoby trzeciej, to była to normalna wypowiedź, patrząc z perspektywy członka Akiyamy była ona zaszyfrowana. Teraz pozostało już czekać na efekty.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ayatsuri Juranu » 26 cze 2019, o 22:51

"Psia robota"
Misja rangi D dla Heiwa
11/15?


Zawężenie podejrzanych do osób przyglądających się shinobi’emu był dość oczywisty, nieoczywistym było jednak było wybór szczególnej osoby z nich. Doświadczony w handlu mężczyzna, a może młoda, flirciarska i zdecydowanie nie poważna dziewczyna? Starsza stateczna kobieta, nie mająca siły na podróże? Rudowłosa o rozwiniętych zdolnościach szacowania? Inuzuka nie wybrał nikogo z nich, wybrał dość urodziwe blondwłose dziewczę, które wyraźnie zainteresowało się jego psem w wiosce pełnej psów.

- Co? – Zapytała słysząc bełkot, na początku jakby lekko zaskoczona, ale szybko się uśmiechnęła, jednak nie jakoś serdecznie, tylko bardziej… Złowieszczo? Szyderczo? Coś niepokojącego było w tym uśmiechu. - Zresztą nieważne, lepiej przejdźmy do rzeczy. Mogę polecić ci doskonały imbir, mam najlepszy z tutejszych kupców, wyjątkowo ostry. Jakby ten znajomi wolał popić mlekiem zamiast wody, to mam pieprz z suszonej papryki. Może i znajdziesz tutaj lepszy towar, ale nie lepszą ofertę. Tylko uwaga, bo jest naprawdę ostry, a woda tylko pogorszy sprawę. – czy tego chciał Kiga? Ciężko powiedzieć. Ale jeśli naprawdę wysłali go po odrobinę przypraw, to raczej mają chłopaka w głębokim poważaniu.

Luna kichała, gdy zbliżyli się do stoiska, ale potem szczeknęła kilka razy. Gdy pan zwrócił na nią uwagę to wskazywała na mężczyznę i roztrzepaną dziewczynę, która była najmłodszą handlarką na rynku. Wydawali się bardzo skupieni na tym, co zachodzi między Heiwą i blondynką. Reszta najwyraźniej straciła zainteresowanie klientem, który wybrał innego handlarza, ale ci wydawali się być jeszcze bardziej skupieni, a dziewczyna straciła flirciarski wyraz twarzy. Teraz ten uśmiech był bardziej zbliżony do uśmiechu aktualnej rozmówczyni chłopaka.


W założeniu kompletnego strzału to rożowo-niebiesko włosa miała być z Akiyamy, ale gdyby pokazał jakiś przebieg myślowy, to nawet facet mógł się okazać jego kontaktem, który miał być kobietą.

A tak pierwotnie przy opisie postaci wcześniej rozplanowany był facet jako kontakt Ekibyo i blondynka jako kontakt Yoshidy.
Ostatnio edytowano 6 lip 2019, o 21:27 przez Ayatsuri Juranu, łącznie edytowano 1 raz
Ayatsuri Juranu
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Heiwa » 30 cze 2019, o 14:49

Młodzieniec postanowił wybrać blond dziewczynę, ponieważ ciężko było oszacować kto jest kim. Wiedział że poszukuje kobiety więc obstawił że Kiga mówił prawdę, więc postanowił uderzyć najpierw do płci pięknej. Słowa dziewczyny na temat przypraw nie zbyt interesowały chłopaka, ponieważ on tylko chciał odebrać przesyłkę którą chciał Kiga. Musiał przemyśleć sprawę, skoro dziewczyna dziewczyna miała na imię Miko, więc po prostu trzeba będzie użyć jej imienia. - Dziękuję ślicznie za ofertę, ale szukam tego konkretnego produktu... Ponieważ nie jest on dla mnie, a dla kogoś innego. Następnie Heiwa zaczął grać, dość zakłopotanego, zaczął kręcić dłońmi.. Udawać stres.. -Aaaaaa.. Wykrzyczał. - Przypomniałem sobie coś. Handlarz od którego miałem kupić tą przyprawę nazywa się Miko. Czy to Pani? Na twarzy Heiwy pojawił się niewinny uśmieszek. Musiał grać ponieważ, nie mógł zdradzić swojej przynależności. Kątem oka obserwował także pozostałych handlarzy i ich reakcję na wypowiedziane słowa przez mężczyznę. Luna także przyglądała się innym kupcom. Musiał działać w taki sposób ponieważ podjął się sprawy w dość zły sposób, dlatego też w tym momencie musiał improwizować.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ayatsuri Juranu » 3 lip 2019, o 09:23

"Psia robota"
Misja rangi D dla Heiwa
13/15?


Blondynka widocznie powstrzymywała śmiech. To, jak bardzo ośmieszał się Heiwa, było dla niej wyraźnie bardzo zabawne, ale cóż zrobić. Nie był jeszcze wtajemniczony w tematykę ichniej działalności, prawda? Chciał tylko zadanie poważniejsze od pracy w gospodarstwie, a przyniesienie przesyłki jest też poleceniem, które miało dać gospodarzom spokój od młodego Inuzuki, który myślał, że pozjadał wszystkie rozumy.

- To skoro szukasz człowieka, a nie towaru, to dlaczego najpierw nie spytałeś mnie o imię, a pytając o produkt nie spytałeś o konkretny? Teraz to wyszło bardzo niegrzecznie, ja się produkuję, a tu takie coś. Wypadałoby coś kupić na przeprosiny. Woreczek chilli, jedyne 100 Ryo… – podsunęła mu, nawet nie sądząc, że zapłaci. Ale było to dziwne, jakby podejrzane… - Jeśli nie masz, to zawsze możesz pożyczyć od swojej Miko, chociaż może nie być zadowolona, że chodzisz do innych handlarzy. Nasza mała złośnica już teraz krzywo na ciebie patrzy. – handlarka uśmiechnęła się i pomagała do różowowłosej, która najpierw zareagowała kwaśnym grymasem, a później odmachała z przepięknym uśmiechem, jednak domyśleć się można było, że nie był zbyt szczery. No, zadanie się komplikowało, może nie jakoś bardzo, może nie w tym momencie, ale nie wiadomo, kiedy konsekwencje złego wyboru wrócą.

Co teraz? Zapłacić? Szukać pieniędzy u innych? Może po prostu odejść od blondynki i pójść do faktycznego celu? O ile to na pewno była tamta, a nie nikt inny, na przykład ktoś, kto wcześniej nie wyraził zainteresowania Inuzuką… Bo w końcu psiarz w psiarskiej wiosce to nie jest nic na tyle wyjątkowego, by zwrócić uwagę na takiego odwiedzającego targ. Chociaż ile psów wchodziło na rynek z przyprawami, które powodowały ogłupienie czworonogów?
Ostatnio edytowano 6 lip 2019, o 21:27 przez Ayatsuri Juranu, łącznie edytowano 1 raz
Ayatsuri Juranu
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Heiwa » 3 lip 2019, o 15:39

Młodzieniec osiągnął swój cel, w momencie w którym musiał zacząć nieco improwizować. Było to głupie, lecz skuteczne, a właśnie o cel skuteczności chodziło w tym zachowaniu. Misja nie była wybitna ponieważ było to kolejne zadanie z cyklu pójść, przynieść pozamiataj, lecz właśnie takie zadania na początku przygody kształtują naszego bohatera. Tak zwany proces "Od zera do Bohatera". Blond dziewczyna wskazała Miko, wiec nie pozostało mu nic innego jak podziękować Pani Blond, a także ruszyć w stronę dziewczyny o różowych włosach. Pomimo iż chłopak miał problemy z kobietami to osiągniecie celu było zdecydowanie ważniejszym niż jakakolwiek relacja damsko-męskich . - Przepraszam za swoje zachowanie. Odpowiedział a następnie wraz z Luna wyruszył w stronę kobiety o różowych włosach. Można było uznać to za chamskie zachowanie, lecz blond kobieta również postanowiła wziąć chłopaka na litość, a ten nie miał zamiaru wydawać pieniędzy na jakieś głupoty. Wiec młody Inuzuka uznał to za próbę podejścia go, aby po prostu coś wziął. Heiwa musiał się pożegnać z kobieta o blond włosach, a następnie podszedł do Miko. - Witam, to Pani szukałem. Nie mógł wprost oznajmić swojej przynależności do Rodziny Akiyama wiedząc że jest obserwowany. - Zgodnie z tym co opowiedział mi mój przyjaciel, to właśnie u Pani mogę znaleźć ostrą, wyjątkową przyprawę po której nawet smok, musi sięgnąć po szklankę wody. Celowo akcentował słowo smok, aby dać do zrozumienia Miko jasny przekaz w jakim celu przybył. Delikatnie zaczął także podwijać rękaw na którym nosił chustę z wyszytym logiem rodziny, lecz chciał zachować jak największą dyskrecję aby nikt poza Miko nie zobaczył co ma na ręce. Przed pokazaniem i okazaniem swojego przynależności wspomniał tylko że to targowisko polecił mu jego znajomy Koga, chciał mieć pewność że otrzyma to co powinien otrzymać. Luna cały czas kręciła się wokół nogi Heiwy, nie było to dla niej zbyt przyjemne miejsce.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ayatsuri Juranu » 3 lip 2019, o 17:57

"Psia robota"
Misja rangi D dla Heiwa
15/15?


Jak bardzo można było zepsuć odebranie paczki? Patrząc na Heiwę, bardzo. Zignorował wymuszenie osoby, której nawet nie sprawdził kontaktów ani tożsamości. To nie było zbyt sensowne posunięcie, biorąc pod uwagę, że jest tu nowy i zaczął gadać w miejscu pełnym przybyszów, więc nawet jeśli starał się mówić przyciszonym głosem, to wszyscy widzieli z kim się zadaje. Niemniej jednak obdarzony krzywym spojrzeniem odszedł do kogoś, kto miał być jego kontaktem.

Podchodził więc do dziewczynki, która widocznie skupiała uwagę przechodniów swoimi dwukolorowymi włosami, które dodatkowo nosiły barwy wręcz niespotykane, jeśli chodzi o przegląd fryzur na świecie. Ta stała z założonymi rękoma, nie uśmiechając się już zapraszająco do Heiwy. Bardziej oceniała go wzrokiem, wręcz ze wzgardą patrząc na niego i jego podejście tutaj po pierwszej handlarce.

- Zgłupiałeś do reszty? Co to za szopka? – jej głos był przyjemny, ale ton już mniej, chociaż mówiła dość cicho - Mogłeś podejść do strażnika, mogłeś zapytać się kogokolwiek, a spytałeś konkurencję. – wyciągnęła paczkę i podała od niechcenia „klientowi”. Ważyła kilka kilo i miała ostry zapach przypraw. - Przy dobrych wiatrach może przeżyjesz do jutra. Powodzenia. – było to trochę szydercze, ale niż zażądała żadnej opłaty ani nic - Dostaniesz jeszcze wyjaśnienia, a teraz zmykaj jak najszybciej. – ciągle słychać było lekką szyderę w głosie, ale bez przesady. Wymiary pakunku były mniejsze od pół metra w każdą stronę i bardzo do siebie zbliżone, oscylując wokół 40 cm. Teraz wystarczyło tylko bezpiecznie wrócić do gospodarstwa...


[z/t] -> viewtopic.php?p=120077#p120077
Ayatsuri Juranu
 

Poprzednia strona

Powrót do Ōkami-den (Osada Rodu Inuzuka)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość