Dzielnica targowa

Dzielnica targowa

Postprzez Rinsari » 30 sie 2015, o 20:23

Niedaleko centrum miasta znajduje się dzielnica targowa. Na jej terenie można znaleźć.. Praktycznie wszystko. Od najdroższych sklepów z biżuterią i drogimi, modnymi strojami, przez restauracje i stoiska z jedzeniem, do straganów ze.. Wszystkich, co mogłoby się kiedykolwiek komukolwiek przydać. Każda aleja stara się utrzymywać w jednej specjalizacji, jest więc pachnąca orientalnymi przyprawami ulica z jedzeniem, bulwar z wszelkimi rodzajami narzędzi, roślinami, zwierzętami.. Oraz oczywiście z ubraniami, których było tu chyba najwięcej, wszelkiej maści i rodzaju. Zwykle jest tu duży ruch, można zobaczyć ludzi z wielu krain, pełno jest też dość namolnych sklepikarzy i.. Kieszonkowców. O tak, jest to miejsce wręcz idealne dla nich, dlatego lepiej trzymać pieniądze przy sobie i nie pokazywać po sobie, że ma się ich większą ilość.

~*~

Po wyjściu ze szpitala właściwie nie mieli żadnego planu na to, co robić dalej. Jednak włócząc się po mieście natknęli się na coś, co było im właściwie potrzebne - dzielnicę handlową. Przechodząc przez kolejne ulice mogli nasłuchać jak jak kupcy zachwalają tutejsze przyprawy i ubrania jako najlepsze na świecie. Ichirou nie musiał nic mówić - wystarczyło spojrzenie, żeby zobaczyć, jak zaświeciły mu się oczy na to stwierdzenie. Ich własne ubrania były mocno zniszczone, porozdzierane i zabrudzone, dziewczyny dodatkowo poprzepalane tu i ówdzie, a skoro nie mieli planów.. To czemu nie skorzystać na tym, że tu są? Po kilku minutach błądzenia udało im się dotrzeć do długiej alei pełnej.. Wszelkich sklepów, kramów, małych stoisk, a na nich było pełno ciuchów i jeszcze więcej osób je przeglądających, przymierzających, kupujących..
Rinsari początkowo zatrzymała się zdezorientowana, starając się ogarnąć to zamieszane, ale szybko zrezygnowała. Tu nie dało się obserwować otoczenia, tu otoczenie poruszało się jak żywa masa.. Którą w sumie była. Żywą ludzka masa. Ale braciszek nie wydawał się nią onieśmielony, wiec i ona weszła za nim w tłum, starając się trzymać jego pleców.
Rinsari
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ichirou » 30 sie 2015, o 21:04

Choć byli ślicznym rodzeństwem, to po opuszczeniu szpitala nie byli zbyt wyjściowi. Oczywiście to nie z nimi był problem, tylko z ich ubiorem, który - przynajmniej zdaniem Ichiego - nie nadawał się na spacer po mieście. Kto jak kto, ale on akurat o swoją prezencję dbał i to w każdej, nawet krytycznej chwili. Nic zatem dziwnego, że w obecnej sytuacji czuł się śle. Spacerując bez celu po ulicach osady z siostrzyczką wpadł w pewnym momencie na myśl zadbania w pierwszej kolejności o ich strój. Wszędobylscy kupcy zachwalali w dużej mierze właśnie wszelakie stroje, twierdząc, że Yusetsu oferuje te najwyżej jakości i wyznaczające trendy w aktualnej modzie. Nawet, jeśli dane słowa były jedynie chwytem marketingowym i mocnym naciągnięciem, to młody Sabaku i tak postanowił skorzystać z ich oferty. Nie poszedł jednak od pierwszego lepszego handlarza, o nie. Spędził dobre kilka chwil na znalezienie największego i najbardziej atrakcyjnego sklepu, z czym pewnie również wiązała się wysoka cena, ale z tym akurat Ichi się nie liczył.
- Chodź, siostrzyczko, przymierzymy coś fajnego - powiedział z entuzjazmem, chwytając ją za rączkę, by zaprowadzić do właśnie wybranego lokalu. Wnętrze było bardzo zachęcające, biło lekkim przepychem, co dla chłopaka było plusem. Oferta obejmowała najróżniejsze części garderoby na praktycznie wszystkie okazje, zarówno dla pań jak i dla panów.
- Aż nie wiem od czego zacząć - oznajmił, rozkładając ręce na boki. - No, Rini-chan, na co czekasz? Przeglądaj, wybieraj, przymierzaj... Dzisiaj całe Yusetsu będzie się za nami oglądało. I odstaw tę paskudną gurdę. - Szybciutko znalazł się za jej pleckami, by pozbawić ją ceramicznego pojemnika i odłożyć go gdzieś na bok. Jeżeli ta nie była zbyt śmiała, popchnął ją nieco w głąb sklepu, wskazując dłonią rzeczy, na które warto byłoby zwrócić uwagę. Sam nie mógł się doczekać, aż pozbędzie się podartego stroju i znów będzie wyglądał jak człowiek.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Zimy
 
Posty: 3105
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 29
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Rinsari » 30 sie 2015, o 22:24

Rinsari ze sporą nieufnością podeszła do poszukiwań Ichiego. Przede wszystkim, nie miała pojęcia czego on szuka. Ubrania były wszędzie, ale on nawet nie zerknął na nie, tylko szedł do przodu. Gdyby była sama, pewnie już by znalazła ubranie zastępcze i była w trakcie przymierzania ich, a tu nawet nie weszli do żadnego sklepu. W końcu jednak braciszek się zdecydował na jeden z nich. I to z gatunków takich, które dziewczyna omijała szerokim łukiem. Stanęła w progu i z niepewnością przyjrzała się bogatemu wnętrzu.
Przestąpiła sztywno kilka kroków do przodu, widząc jak chłopak porusza się tu jakby był w domu i oddała mu gurdę, oglądając się jednak na to, gdzie stoi. Nie czuła się bez niej dobrze, co tylko wszystko pogarszało. No i zdanie braciszka było.. Niepokojące. Całe Yusetsu? A po co im to?
- Jesteś pewien, że chcesz tu kupować? - zapytała z lekkimi wątpliwościami, widzą delikatne tkaniny i krój.. Powiedźmy, że nieprzystosowany do wzmożonego wysiłku. Wszystko tu było mało odporne i wątłe.. Ale nie chciała sprawiać przykrości braciszkowi, wiec podeszła do regału i przejrzała kilka ubrań w sekcji "dla kobiet". Nie mogła powiedzieć, że nie były to ładne rzeczy.. Ale zupełnie nie w jej stylu. Długie spódnice? Jak miałaby w tym biegać? A jak walczyć, kiedy spódnica jest tak krótka i krępuje twoje ruchy? Jak walczyć, kiedy bluzka pęta cię jak solidne więzy? Nie wspominała o sukienkach, o których w ogóle nie pomyślała, że mogłaby włożyć. Nie miała na sobie sukienki.. Odkąd skończyła 11 lat. Chyba tak. A i kimono niezbyt jej odpowiadało..
Podeszła do działu z damską bielizną i przyjrzała się jej krytycznie. Prawie wszystko z koronki i prawie nic nie zasłaniało.. Chwyciła jeden komplet w dłoń, oglądając dokładnie. Chociaż jako dziewczyna nie mogła powiedzieć, że jej się nie podobały, to pragmatyczna część jej natury stanowczo zaprotestowała. Odłożyła zestaw na półkę i odeszła w drugą stronę sklepu.
Ekspedientka obserwowała ich starannie, nawet nie próbując tego ukrywać, jakby spodziewała się, że zaraz będą próbowali coś stąd ukraść.. Nie wyglądali za dobrze, to prawda, ale nie miała prawa tak ich traktować. Rinsari spojrzała jej prosto w oczy i patrzyła tak długo, aż ta zawstydzona odwróciła wzrok. Ale już po chwili znów zobaczyła jak na nich zerka, ale bardziej ukradkiem. Dziewczyna westchnęła głęboko, idąc w stronę swojego braciszka, który nic nie zauważył zapewne, bo kiedy go znalazła, był zajęty wybieraniem ubrań. Wycofała się, zanim zdążył zapytać ją o zdania. Przeglądając jednak ten dział zobaczyła koszulę, która była podoba do jej obecnej.. Jednak wykonana z innego materiału i z ozdobami. Zachęcona, poszukała dokładniej w tej okolicy i znalazła podobną, bez ozdób i z materiału który wydał się jej odpowiednio wytrzymały. Koloru była niestety brązowego, ale nie było po co wybrzydzać, skoro nawet rozmiar pasował, jedynie rękawy były za długie.. Ale zawsze można je zawinąć, prawda? Zawiesiła ją przez ramię i wróciła do brata, gotowa na pytania jakie zada. Po drodze jednak spojrzała na metkę i dosłownie zdębiała. Dla niej, ta cena za jedną koszulę była.. Zdecydowanie przesadzona, łagodnie rzecz ujmując. Zajrzała na inne metki, na których ceny były jeszcze wyższe. Zdegustowana tym, doszła do braciszka.
- Braciszku.. - zaczęła, nie wiedząc co dokładnie chciała powiedzieć. Nie chciała wyjść na marudę, ale..
- To chyba nie jest dobry sklep dla mnie - powiedziała delikatnie.
Rinsari
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ichirou » 30 sie 2015, o 23:02

Raj brązowowłosego niekoniecznie był tym samym dla jego siostrzyczki. Tam, gdzie on widział wybawienie od prezencji obdarciucha i możliwość powrotu do właściwego stylu, ona widziała nadmierny, mało praktyczny przepych. Entuzjazm młodzieńca jednak nie gasł tak prędko. Bacznie przyglądał poczynaniom czerwonowłosej, będąc ciągle gotowym do udzielenia wszelakich rad lub opinii. To jasne, że chciał zrobić ją na bóstwo, chociaż akurat w tej kwestii mijali się z oczekiwaniami. Faktycznie, w tym sklepie prędzej szło przygotować się na bal niż wyprawę shinobi. Rinsari wciąż nie mogła dokonać wyboru, dlatego też Asahi postanowił ją zachęcić. Opuścił ją na moment i ruszył do przymierzalni, zabierając po drodze wcześniej wypatrzony zestaw. Szybciutko przebrał się i wrócił do siostrzyczki, ukazując się jej w swoim niezwykle eleganckim wydaniu. Klasyczne barwy czerni i bieli, nowoczesny, szykowny krój, wszystko to sprawiało naprawdę dobre wrażenie. Ichirou podszedł do kunoichi dostojnym, dwornym krokiem i kontynuował swe aktorstwo, mówiąc bardzo spokojnym, stonowanym tonem.
- Pozwoli panienka sobie pomóc. Mimo wątpliwości, z pewnością znajdzie coś odpowiedniego, co przynajmniej w części dorówna urodzie panienki. I proszę się nie krępować w wyborze. Brat zapewnił, że o wszystko zadba. - Emanował opanowaniem, swego rodzaju uniżeniem względem czerwonowłosej, ale nie brak mu było również elegancji. Wszelkie jej protesty zignorował, tak łatwo jej nie odpuści. Spojrzał więc na koszulę, którą do tej pory wybrała i zaraz po tym dodał. - Jeżeli cokolwiek trzeba zmienić, możemy wykonać na miejscu drobne modyfikacje krawieckie. - Spojrzał wtedy wymownie na pracownicę, która nieco zszokowana pokiwała twierdząco głową. Nie miała innego wyjścia. Sługa Ichirou oparł dłoń na pleckach siostrzyczki, a drugą ręką wskazał zamaszystym gestem cały asortyment sklepu.
- Możemy przejrzeć dostępną ofertę jeszcze raz, jeśli panienka zechce. Chyba, że zdecydowała się już na odpowiedni zakup? Brat zakazał mi wypuścić panienki ze sklepu, jeśli nie kupi żadnej rzeczy. Zapewniam, wolałbym się mu nie sprzeciwiać. - Na koniec skłonił się nieznacznie, a później czekał już tylko na decyzję siostrzyczki. Musiał przyznać, że wcielenie się w nową rolę było nawet zabawne.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Zimy
 
Posty: 3105
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 29
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Rinsari » 31 sie 2015, o 22:01

Co prawda to prawda. Braciszek dobrze pasował do tego sklepu i zapewne w ubraniach stąd wyglądałby oszałamiająco. Mógłby poderwać każdą niewiastę w prowincji! Natomiast Rinsari czułaby się niezręcznie, a to się odbija na wyglądzie.. Byłoby widać, że jest przebrana, a nie ubrana, przynajmniej takie było jej zdanie.
Trzeba przyznać braciszkowi, że potrafi zaskoczyć. Znikł jej z oczu tylko na kilka minut, a wrócił.. Kompletnie odmieniony. No, może nie kompletnie, ale inny strój naprawdę wpływał na zmianę aury którą emanował. Teraz nikt by go nie śmiał podejrzewać o to, że próbuje coś zwinąć.
Zaśmiała się cichutko na jego przedstawienie, ale postanowiła podjąć zabawę. Przybrała więc nieco zadufaną w siebie minę i udała że zastanawia się nad czymś głęboko.
- Skoro tak.. To nie mogę sprawić bratu przykrości - skinęła głową, jakby tym "przyzwoleniem" robiła mu łaskę. Uśmiechnęła się do niego uprzejmie kiedy wskazał jej ręką zawartość sklepu.
- No nie wiem.. - wahała się, przechodząc obok półek jeszcze raz - Może Pan mi coś poleci? Za duży tu wybór aby wybrać samodzielnie - marudziła, przeglądając bluzki, chociaż nie wiedziała, czy dobrze robi. A nuż braciszkowi wpadnie jakiś niecny plan do głowy i będzie musiała wyjść stamtąd ubrana w jakąś sukienkę czy coś podobnego? Oby nic mu nie strzeliło do głowy.. Bo Rinsari pewnie prędzej wyszłaby naga niż w czymś co jej się nie spodoba.
Rinsari
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ichirou » 31 sie 2015, o 23:34

Plan zadziałał doskonale. W nowej, eleganckiej i dostojnej formie wywarł naprawdę dobre wrażenie i nabrał na sile perswazji. Kontynuował swoją grę uniżonego sługi, którego jedynym celem było niesienie pomocy czerwonowłosej damie. Jedyną rzeczą, która go zdradzała, były drobne uśmieszki, które momentami pojawiały się na jego twarzy. Zawsze lubił się zgrywać i najwyraźniej dalej mu to nie przeszło. A że działania Ichiego były skuteczne, to było aż nadto widoczne. Wystarczyła chwila nakłaniania, by z chęci opuszczenia lokalu przejść do stanu wątpliwości. Skoro więc siostrzyczka właśnie powiedziała "nie wiem", było absolutnie pewne, że zaraz się zgodzi. Szykownie odziany młodzieniec ujął więc Rini za ramię, by przedstawić jej bardziej interesujące rzeczy.
- Czegokolwiek panienka nie ubierze, to i tak będzie wyglądać oszałamiająco - oznajmił, po czym spojrzał na moment w jej oczka. To właśnie z nich odczytał odpowiedź na poszukiwane pytanie. - Ale dzisiaj ubierze coś specjalnego pod siebie. Zielony, tak, to właśnie czegoś z tego koloru szukamy. - Oprowadzał ją dalej, wskazując na wybrane przez siebie stroje, głównie sukienki lub inne, równie kobiece rzeczy. Pozostawił jej odrobinę wyboru, choć już i tak w większości zadecydował. W swym zachęcaniu był bardzo nieustępliwy. Nie było szans, że siostrzyczka wyjdzie ze sklepu bez czegoś nowego na sobie.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Zimy
 
Posty: 3105
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 29
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Rinsari » 1 wrz 2015, o 23:21

Cóż, już chwilę po udzieleniu zgody na "pomoc" Rinsari zaczęła się zastanawiać, czy na pewno zrobiła dobrze. Ichirou poprowadził ją do działu, który wcześniej ona w myślach skrytykowała.
Wysłuchała braciszka i przekrzywiła nieco głowę. Zielonego? Westchnęła głęboko. Już dawno nie nosiła niczego kolorowego.. Spojrzała na braciszka z lekka przekorą.
- Jeśli stad coś wybiorę.. Będę mogła sobie kupić w innym sklepie normalne ubrania? - zapytała spokojnie, rozglądając się jeszcze nieco. Jeśli wyraził zgodę.. Rini złapała w ramiona całą stertę ubrań, które jej wybrał braciszek i poszła do przebieralni, nawet ich nie oglądając.. I, jeśli mamy być szczerzy, nie traktując ich również ze zbyt wielkim szacunkiem.
W przebieralni dziewczyna zrzuciła z siebie brudne ubrania i złapała za pierwszą lepszą sukienkę, która nie będzie sięgała jej do kostek, ale i zakryje to co trzeba. Musiała przyznać, że założenie świeżych, choćby i nie w jej stylu, nieco poprawiło jej samopoczucie. Niestety, spojrzała w lustro i to zniwelowało cały efekt. Sukienka była ładna.. Pasowała nawet na jej figurę i układała się miło.. Ale co z tego, kiedy i tak uwagę przyciąga nie ona, a pozabliźniane ramiona, które przy porównaniu z eleganckim ubiorem wydawały się być jeszcze bardziej.. Wyeksponowane. Dziewczyna sięgnęła do warkocza i rozpuściła go, roztrzepując nieco włosami. Poprawiło to co nieco, czerwone fale zasłoniły ramiona i górną część rąk.. Ale to nie wystarczało. Potrzebowała czegoś, by je bardziej osłonić. Zastanowiła się nad tym chwile i ją olśniło. Widziała już przecież coś, co idealnie nadawałoby się do zakrycia rąk!
Zaczęła przerzucać stertę, będąc pewna, że gdzieś to tam musi być i że braciszek na pewno się tym zainteresował. Widział przecież, że podobnie jak on sam, ona również nosi rękawiczki i na pewno o tym pomyślał! I rzeczywiście, znalazła je, a nawet kilka par, a wśród nich taką, którą chciała. Długie do ramion, cieniutkie czarne rękawice. Ozdobione jakąś koronką czy czymś, ale na to już nie zwróciła uwagi. Nie obchodziło ją tez, czy te rzeczy do siebie pasują czy nie.
Złożyła ubrania w kostkę i wzięła ze sobą, po czym podreptała do braciszka.
- Już. Teraz możemy wyjść? - potrząsnęła głową, strzepując włosy jeszcze bardziej na ramiona i spojrzała na niego wyczekująco.
Rinsari
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Ichirou » 1 wrz 2015, o 23:47

Starania nie poszły na marne. Wystarczyła odrobina uporu, by wreszcie przekonać kochaną siostrzyczkę do swojej propozycji. No dobrze, może nie robiła tego z samych chęci, lecz raczej z przymusu i dla świętego spokoju, ale liczył się przede wszystkim efekt. Choć brązowowłosy nie ujrzał jej jeszcze w nowym wydaniu, to był już pewien, że efekt będzie zniewalający. W końcu geny mieli te same, nieprawdaż? Nie pozostało zatem nic innego jak odeskortować Rinsari do przymierzali i uzbroić się w cierpliwość.
- Chyba nie mam wyjścia - skomentował, rozkładając bezradnie ramiona i tym samym akceptując narzucone warunki. Kilka wolnych chwil poświęcił na zaopiekowaniu się gurdą kunoichi. Przecież w pięknym, eleganckim stroju nie będzie taszczyć tego przeklętego, ceramicznego pojemnika. Szkoda plecków i wyglądu. Młodzieniec był świadom, że siostrzyczka może kręcić noskiem, ale i tak zdecydował się umieścić w gurdę w swoim zwoju. Tutaj nie było wielkiej filozofii, kilka znaków, odpowiednia procedura i zapieczętowanie ciężkiego cholerstwa w niedużym skrawku materiału.
Kiedy ta wróciła, na jego twarzy natychmiast pojawił się szeroki uśmiech. Było po prostu wspaniale. Położył więc obie na swoim sercu, po czym oznajmił przejętym tonem głosu.
- Jak zazwyczaj jestem wygadany, tak teraz, siostrzyczko, odebrało mi mowę - skomplementował ją najlepiej jak mógł, bo na to absolutnie zasłużyła. Poprzyglądał się jeszcze przez chwilę, nie ukrywając zadowolenia, a później dostojnym krokiem podszedł do pracownicy, która wyręczona do tej pory przez Ichirou stała jedynie za ladą i przyglądała się wszystkiego.
- Panicz raczył potrącić sobie pensję z ceny - oznajmił poważnym tonem, powstrzymując się od cwanego uśmieszku. Wręczył wtedy kobiecie kwotę, która była raczej jedynie częścią całkowitej kwoty za nowy ubiór dla rodzeństwa. Ale że trzeba się cenić, to Ichi naliczył sobie dość dużą sumkę za wykonaną usługę na rzecz sklepu. W końcu pracownica była bezczynna, a on musiał się wszystkim zajmować. Tak czy inaczej, obyło się bez większej afery. Kobieta pracująca w sklepie wciąż była zdezorientowana całą sytuacją.
- Ależ oczywiście - odpowiedział do swojej siostrzyczki, wskazując jej wyjście. - Tylko bądź gotowa, że olśnimy całą osadę. - Uśmiechnął się lekko, a później otworzył sklepowe drzwi i przepuścił przez nie odzianą w zieleń damę. Jeżeli ta zapytała o gurdę, to zapewnił, że ją schował. Ach, już widział oczami wyobraźni to, jak ściągają na siebie uwagę wszystkich mieszkańców Yusetsu.


    [zt oboje ♥]
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Zimy
 
Posty: 3105
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 29
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Hikari » 7 wrz 2015, o 19:53

Biedny chłopak, a właściwie osobnik już nazywający siebie mężczyzną przyszedł w te miejsce w poszukiwaniu paru interesujących go składników. Jest w tym parę przypraw, które miał zamiar zabrać z sobą do domu, jak i poszperać w paru nowinkach technologicznych. Mimo iż posiadał niewielkie nadzieje na posiadanie jakiegokolwiek sprzętu nowoczesnego chował je w sobie. Wiedział iż nie jest w stanie nic kupić. Rozmyślał o tym wiele razy, ale jego środki nie zezwalały na to. Mimo to wszystko wielokrotnie przechodził po działach z wszelakimi nowościami mając nadzieję iż znajdzie coś dla siebie. Co oczywiście nie było możliwe, ponieważ nawet jak go one interesowały to tylko dla oglądania, nie widział dla nich żadnej przyszłości w swoim domu, a po nic innego nie były mu takie nowinki przydatne.
Nic tutaj nie ma interesującego
Wtedy poszedł w stronę warzyw. Tak musiał zdecydowanie kupić coś do domu aby przygotować porządny posiłek jak na prawdziwego shinobi przystało!




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Kamiru » 7 wrz 2015, o 21:05

Requiem [1/15]
Obrazek



    Los postanowił zainteresować się młodzieńcem spacerującym po targowisku. Czego szukał? To mógł wiedzieć tylko on. W każdym razie, włóczył się od stoiska do stoiska, odprowadzany spojrzeniami sprzedawców. Za samo patrzenie nie kazali płacić. Jeszcze nie, na szczęście dla portfela Doko, bo ten zbyt wypchany nie był. Ale to najpewniej tylko okres przejściowy.
    Ej, Ty. Nie pomożesz mi z pewną sprawą? Możesz zarobić. Mężczyzna wyglądał... Dziwnie. Biała koszula, krawat, garnitur i cała reszta zestawu. Nawet aktówka się znalazła. No i palec wycelowany centralnie w chłopaka. Jakim cudem ktoś taki jak on funkcjonował w tym uniwersum? Nie wiadomo. Ale skoro istniał to nikt mu tego istnienia zabierać nie chciał. Wyglądał na jakieś trzydzieści, może czterdzieści lat. Szczupły, wysoki, włos zaczesany. O co może mu chodzić? Czyżby wyczuł w Hikarim dziecko przepowiedni zdolne zbawić świat? Albo go zniszczyć? Któż wie. Ale co robić? Można uciec, zgodzić się, odmówić lub zignorować typa.



#wybacz, że bieda, ale szkoła i inne obowiązki ;-;
Kamiru
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Hikari » 8 wrz 2015, o 18:51

Requiem [2/15]

Zazwyczaj przechadzki były nudne, a wielokrotnie na tym targu nie zobaczył nic co by go jakkolwiek interesowało. Tym razem było tak samo, aż do czasu. Ktoś widząc jak się błąka dał mu propozycję w postaci zarobkowej. W sumie nie miał nic przeciwko zarobieniu paru groszaków, jednak po spojrzeniu na przybysza nie był pewien co o tym myśleć. Wyglądał jak człowiek z innego świata co powodowało u niego takie podejrzenie o szemranych interesach. Krawat, garnitur, koszula i aktówka... W sumie co komu szkodzi zaryzykować, może się nawet mu poszczęści chociaż raz w życiu.
Tak więc co możesz zaproponować? Mogę być zainteresowany.
Spojrzał na cały tłum dookoła. Było trochę tłoczno, więc nie widział sensu w rozmowie tutaj o interesie, nie jest to dobre miejsce, chociaż może jego rozmówca nie miał nic przeciwko? Chłopak o różnych źrenicach wątpiąc w to okropnie postanowił zaproponować coś lekko innego, a mianowicie przeniesienie tej rozmowy gdzie indziej.
Może gdzieś wyjdziemy troszkę indziej?
Powiedział i czekał co powie jego rozmówca. Nie wiedział czego się po nim spodziewać kompletnie więc nie chciał przejawiać więcej inicjatywy niż to konieczne. Mimo wszystko serce biło mu dość szybko, ale starał się zachować nerwy na wodzy.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Kaien » 8 wrz 2015, o 20:46

Misja D 3/15
Jegomość wyżej wspomniany oprócz ubrania miał także ciało i głowę na ciele, co jest conajmniej często spotykane. Ale nie wyróżniały się one niczym - Ciało dość chude, żylaste, a głowa jak głowa - Na niej krótki, kilkudniowy zarost na brodzie, wygolony wąs, za to opadające na boki kosmyki popielatych włosów na czuprynie. Przeciętność w każdej możliwej postaci, nie ma co za bardzo się nad nim rozpływać. Widząc nerwowe zachowanie chłopaka wiedział iż osiągnął nad nim dominacje. To dobrze, posłucha się go z szacunkiem. Dalej wskazywał na niego palcem, jakby miał go nim conajmniej zabić tudzież utłuc przy byle ruchu.
- Nie musimy zmieniać miejsca. Miejsce jest całkowicie niezaprzeczalnie i niepodważalnie nieważne, to tylko określenie położenia materii w czasie który jest zmienny, materia także jest zmienna, wszystko jest zmienne i nic nie jest stałe. My stoimy tutaj, ale w tym czasie gdy to mówie, ba, gdy ty pytałeś, zmieniło się tak wiele czynników, że jest to zupełnie nowe miejsce z zupełnie nowym otoczeniem. Każdy człowiek wokól nas który się rusza, oddycha, wiatr chmury pora dnia, nawet bakterie i owady wszystko jest w ruchu i zmienia otoczenie nie ma więc miejsca indziej bo nie ma miejsca TU. TU jest całkowicie ruchome.
Po takim potężnym słowotoku połowa ludzi by uciekła, a połowa eksplodowała. Co zrobi Hikari? Zwłaszcza, że jegomość na koniec swego słowotoku nerwowo poklepał aktówke dając mu znać iż sens przebywania w nie-do-końca-określonym-TU i Teraz znajduje się właśnie w niej. Tylko o co może chodzić? Czy jest to sprawa wagi pańśtwowej? A może HIkari spotkał świra i powinien uciekać i to w trybie pośpiesznie przyśpieszonym ucieczkowym? To się wyjaśni niedługo.
Kaien
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Hikari » 8 wrz 2015, o 21:10

Misja D 4/15

Równie z dziwnym ubiorem wiązała się bardzo dziwna mowa. Oczywiście młodzieniec połowy nie zrozumiał bełkotu dla niego, ale dzięki temu był spokojniejszy. Jego rytm powoli się zwolnił, ale mimo to wszystko zachował powagę. Nie wiedział z kim w tym momencie rozmawiał ani z jakimi zamiarami przemawiał jego rozmówca. Szczególnie po owej dziwnej wypowiedzi, jednak to było coś co chłopak lubił, a nawet wręcz uwielbiał. Kochał ciekawych i niekonwencjonalnych ludzi tak bardzo, że wywołało to w nim ekscytację dzięki której szybsze bicie serca i lekki strach znikł. W tym momencie mógł poczuć się jak łowca. Robiło to w nim lukę jedną, że przez to sam się mógł otworzyć na tą osobę. Dzięki temu stał się pewny siebie i gotowy na rozmowę. Wystosowane na koniec zaakcentowanie aktówki oznaczało iż najprawdopodobniej wszystkiego się z niej dowie, albo to ona jest celem zadania. Nie chciał już niecierpliwić rozmówcy, chociaż w jego myślach przeszły przez moment chęci aby odpowiedzieć w mniej więcej taki sposób:
No cóż rzeczywiście całe otoczenie się zmienia w określonym miejscu, jednak nie zmieniają się powierzchnie stałe. Tylko elementy, które nie są zadeklarowane na pozostanie w tym miejscu się zmieniają. Powierzchnia ziemi, a także stragan przy którym Pan stoi, wszystko co nas otacza poza istotami żywymi pozostają na swoim miejscu stąd też możemy uznać miejsce TU za Tutaj, a miejsce gdzieś indziej, za miejsce gdziekolwiek indziej. Cały wszechświat ma swoje określone miejsca z tego też względu ta planeta jest tutaj, a nie gdziekolwiek indziej i nie zmienia swego położenia, zarówno jak inne rzeczy i słońce. Wiecznie są na swoim miejscu i na ich podstawie można określać Tu w zależności od momentu w którym się aktualnie znajdujemy.

Jednak darował sobie. Takie coś to dosłownie były sekundy po których uśmiech zniknął z jego ust i odpowiedział na poważnie - W takim wypadku uczynię wszystko co stosowne, aby wykonać swoje zadanie, które mi zostało właśnie zlecone. - Przez chwilę został tak i czekał na reakcję swojego rozmówcy.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Kaien » 9 wrz 2015, o 18:28

Misja D 5/15
Mężczyzna w wieku zaawansowanym względem Hikariego i jemu podobnych Shinobi, ale nie będący osobą starą, był zaniepokojony ciszą jaką otrzymał w ramach odpowiedzi od swego podwykonawcy jakim teraz na własne życzenie stał się Hikari. Wpatrywał się w niego, obawiając się, że chłopak umarł albo popadł w autyzm i to z jego winy. I szkoda, że Hikari nie powiedział swoich myśli na głos. Prawdopodobnie niesamowicie by uszczęśliwił swego rozmówce. A tak? Tylko go zestresował.
-Skąd wiesz, że jesteś gotów uczynić wszystko? I co rozumiesz przez stosowne? Stosowne względem twojej moralności? Moralności społeczeństwa czy może moralności względem prawa jakie nakladane jest na nas przez otaczającą nas osade i jej władze które poprzez straże mają prawo wymuszać na nas przestrzeganie prawa? Czy jesteś gotów zabić jeśli tego będe wymagał, a na to pozwoli moja moralność? Nie przekracza to twojej moralności i stosowności twoich działań, a może jednak tak? I skąd wiesz, że chodzi o zadanie? Może jest to tylko misja, albo przysługa. Czy zakładając że to zadanie zakładasz także sporą zapłate? Oceniasz moje możliwości majątkowe po moim wyglądzie? Zakładasz, że jestem bogaty. A co jeśłi wydałem cały swój majątek na ładne ciuchy i zwodzę cię, a tak naprawdę nie mam grosza i wtedy prosiłbym cię o przysługę darmową? Wtedy też byś się jej podjął? I zamknął w ramach stosowności i tego co konieczne nieważne co by to było, nawet jeśłi byłoby to gorszące? Czy może czyny za zapłate a czyny za darmo mają całkowicie inny przedział stosowności? Czy tobie wydaje się stosowne na przykład podanie mi czegoś albo zaniesienie czegoś za darmo, a gdybym ci zapłacił to nagle stosownym byłoby również ukradzenie czegoś?! CZY MORALNOŚC JEST UZALEŻNIONA OD PINIĘDZY I CZY ONE RZĄDZĄ ŚWIATEM?! - I tak wydarł się na koniec po tej niesamowicie długiej, obfitej w słowa i przerażająco skomplikowanej wypowiedzi. Skomplikowanej pod względem moralnym, psychicznym, fizycznym, prawnym a nawet filozoficznie egzystencjonalnym. Człowiek z aktówką miał widocznie jakiś bardzo poważny problem... albo był filozofem... A to prawie wychodzi na to samo. Tak czy siak myślał zbyt dużo i o zbyt nieważnych tudzież nieistotnych dla normalnego człowieka rzeczach. Trudny orzech do zgryzienia.
Kaien
 

Re: Dzielnica targowa

Postprzez Hikari » 9 wrz 2015, o 19:10

Misja D 6/15

Ten człowiek zaczął go coraz bardziej interesować. W sumie żałował iż nie wypowiedział poprzednich słów. Lubił czasem filozofować i myśleć nad światem, a myślenie swojego rozmówcy uważał za nietuzinkowe. No cóż prawdopodobnie ma problemy psychiczne i Hikari o tym wiedział i mu współczuł trochę, ale chciał mu chociaż umilić to. Skoro nic nie pomagało mu, jak chciał z nim porozmawiać o zadaniu miał zamiar z nim porozmawiać i wymienić chociaż parę zdań. Uznał to za bardzo interesującą sprawę i niebagatelną. Rzecz niespotykaną. Z uśmiechem na ustach delikatnym wydobył swoje myśli, nijak niepoukładane do swojego rozmówcy:
-Zazwyczaj pieniądze rządzą światem i jest od nich uzależniony świat, większość w obecnie jest dla nich w stanie zrobić wszystko. A dlaczego innego wybuchają wojny? Walka o terytoria czy inne sprawy? Masz większy teren, który jest wyliczany na swoje kwoty. Wszystko w obecnym świecie obraca się wokół pieniądza, za który ludzie żyją, bez niego umierają. Owy świat jest przepełniony tym grzechem, a nam pozostaje się dostosować. Jeżeli wracamy do moralności, to w moim wypadku jest zależna od prawa i od moich peryferii, a żadnego z nich obecnie nie mam zamiaru złamać. Jestem shinobi, który wykonuje zadania, które zlecą mu inni. Dostaje za to pieniądze, a czasami jest oszukiwany i nie ma z tego nic a nic. Czasem pomoże też za darmo jeżeli uzna to za stosowne. Ode mnie jednak zależy czy przyjmę misję czy też nie. Ode mnie zależy jakie kroki podejmę do jej wykonania, ponieważ tego nikt nie jest w stanie kupić.W momencie gdy obracają się wielkie pieniądze, które rządzą moralnością ja jestem nieobecny, ponieważ jestem zbyt nieważnym ogniwem wszystkiego co się dzieje dookoła.
Powiedział to wszystko z dosyć spokojnym tonem i lekką satysfakcją iż mógł mu odpowiedzieć na to wszystko. Pewnie zabrzmiał równie szalenie co on, ale chciał go zrozumieć. I miał z tego satysfakcję. Chciał poznać jego zagadkę, którą z pewnością miał w sobie, a ta chęć wymknęła się młodzieńcowi spod kontroli, gdy na dzień powszedni spokojny chłopak, cichy, zaczyna wdawać się w tak dziwne dyskusje.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2195
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Następna strona

Powrót do Ōkami-den (Osada Rodu Inuzuka)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość