Karczma "Psi syn"

Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 22 cze 2019, o 03:00

Standardowa karczma, jakich wiele, dla podróżnych z innych osad . Na parterze znajduje się bar i kilkanaście stołów z 4 krzesłami przy każdym. Na piętrze są pokoje do wynajęcia. Wszystkie pokoje są jednoosobowe.

Izba z barem jest wykończona w drewnie, stoły są prostokątne. Krzesła niewygodne. W odróżnieniu do większości lokali tego typu tutaj można wchodzić wraz ze zwierzętami. W rogu znajdują się poidła dla pupili.

Podobnie w każdym pokoju znajduje się kojec dla zwierzaka.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 22 cze 2019, o 03:00

Poprzedni temat: „Baishunpu no ie”


O tej porze karczma nie była zbyt zaludniona, zatem chłopaki mogli zająć najdogodniejsze dla nich miejsce - co oznacza to najdalsze od kojca dla śmierdzących pchlarzy. Co do tego byli zgodni. Zamówili coś do zjedzenia i jakieś napoje (głównie wódkę) i rozpoczęli dyskusję.

"Po tym jak ta nawiedzona blondynka ukłuła mnie tym cholernym senbonem obudziłem się w piwnicy. Mają tam pokój do eksperymentów medycznych. Gdy się obudziłem nie czułem swojego ciała. Mogłem jedynie mówić i ruszać oczami. Rozebrała mnie do naga i zaczęła uważnie badać moje ręce... zapowiadało się, że skończę poćwiartowany... aż mnie ciarki przechodzą, jak teraz o tym pomyślę" - zaczął Shins swoją opowieść. Chyba pominie kilka szczegółów, by nie pogarszać oceny swojej osoby w oczach towarzysza - "Generalnie chciała mnie poćwiartować, ale zaproponowałem jej... ekhem... współpracę. Teraz mam przynosić jej inne "żywe ciała" zamiast mnie. Być może uda mi się też czegoś dowiedzieć z tych jej eksperymentów. W końcu po to opuściłem Pustynię, by zdobyć jak najwięcej wiedzy. No... i ona się zgodziła, więc wyjęła te senbony, ja się ubrałem a potem poszedłem na górę i czekałem na Ciebie. A jak było z Tobą?". - całą historię opowiadał po cichu, uważając, by nikt ich nie podsłuchiwał. Nie było to jednak problemem, gdyż mimo braku tłumów ta niewielka ilość osób jaka znajdowała się w lokalu (razem z psami i całym tym zwierzęcym tałatajstwem) robiła dosyć istotny hałas.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Yoshimitsu » 23 cze 2019, o 01:34

Szybko udało się znaleźć karczmę, w której można było odpocząć. Nazwa była wyjątkowo trafna do sytuacji, w której obaj się znaleźli "Psi syn", nazwa ta oddawała całą urokliwość ostatnich dni. Pogoda dokuczała, nowi "przełożeni" byli przynajmniej dla Yoshiego nie warci funta kłaków i jeszcze trzeba było pomóc Shinsowi albo chociaż nauczyć go jakichkolwiek obron jeśli dojdzie do fizycznego kontaktu.
Dohito szybko zamówił kilka butelek alkoholu. Gest spotkał się z aprobatą kościanego chłopaka ponieważ również chciał odciążyć trochę swoją głowę od wydarzeń, które miały miejsce w Shigashi i Yusetsu. -Rozumiem, że dzisiaj Ty stawiasz? Poprawił się na krześle i złapał za butelkę po czym rozlał po szklankach. Wypił swojego kielicha bez żadnego toastu ani wzniosłych mów. -No jak Cię zabrali to... W dużym skrócie dała mi paczkę i zabroniła jej otwierać. Miałem ją zanieść do jakiejś palarni w Shigashi, jak wychodziłem to dała mi do zrozumienia, że jeśli mi się nie uda albo ucieknę to do mnie nie wrócisz. Oddałem całą tą paczkę jakiejś kobietce, między Nami to... No nie była jakąś pięknością. Jak opuściłem Shigashi to nagle pojawił się ogromny wybuch, no i już przy Tobie dowiedziałem się właściwie co się stało. Nalał sobie kolejną dawkę alkoholu i od razu przechylił kolejną szklankę.-Chyba teraz należymy do tej całej mafii. Średnio jak dla mnie ale... No cóż inaczej byś tu nie siedział. Uśmiechnął się lekko licząc, że Dohito tego nie zauważy.
Wszystko to było dziwne dla Kaguyi, przyjaźń? Więzi, które pojawiły się między tą dwójką były dla Yoshimitsu czymś zdecydowanie nowym. Nie wiedział jak to ma wyglądać bo zawsze trzymał się na uboczu, unikał ludzi, a Ci w końcu zaczęli się go bać przez jego drastyczne podejście do otaczającego go świata. Bezpodstawne wybuchy agresji czy dźganie kośćmi zwierząt, z którymi inni się bawili to tylko wierzchołek góry lodowej dziwactw, które kościany chłopak miał w sobie będąc dzieckiem. Jego twarz pokazała nieco więcej emocji. Westchnął dość głośno. -No nic, trzeba się napić i najeść. Jutro czeka mnie trening chce sprawdzić kilka nowych rzeczy, będziesz szedł ze mną czy masz inne plany? Rozłożył ręce jakby czekając na reakcje Dohito.
Poprawił swój rękaw i kończąc już wszystkie swoje wypowiedzi, spojrzał w kierunku barmana i skinął głową przywołując go do siebie. -Szefie, jakąś ciepłą strawę byśmy jeszcze poprosili. Zapłacimy za wszystko. Wrócił spojrzeniem do Shinsa i zaczynając się z Niego śmiać począł swoją przemowę. -Trzeba coś zrobić z tą Twoją walką wręcz, bo następnym razem jak się dasz rozdeptać to chyba Cię zabije. Więcej dumy. Kończąc słowo "duma" uderzył w stół pięścią, patrząc agresywnie w oczy swojego towarzysza. Zdecydowanie nie podobało mu się to, że chłopak dał sobie na to pozwolić.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 174
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 23 cze 2019, o 07:54

"Dobra, dobra. Niech będzie, że ja stawiam" - zgodził się na sugestię Kaguyi. Nie miał ochoty się kłócić o taką pierdołę. Nie teraz, kiedy uniknął znacznie gorszych skutków swojej nieroztropności. A koniec końców raz się stawia, a raz pije na cudzy koszt...

"No to dzięki za powrót... " - wybąknął, gdy Kościak opowiedział mu, co jego spotkało. Ciekawą załatwili mu fuchę. Człowiek - widmo. z całą pewnością posiadanie kogoś takiego w swoich szeregach ma swoją wartość.

"Ha!" - parsknął Shins na wzmiankę o nock-oucie, jaki zaliczył od barmana. "Gdybym chciał walczyć to bym ich wszystkich pozabijał. A ja po prostu chciałem rozwiązać sprawę pokojowo. Pomyliłem się co do tych dziewuch, ale ten dureń nie skumał, że w każdej chwili mogłem zmiażdżyć. Po za tym - w tych uroczych łańcuchach też wyglądałeś słodko. Niczym więzień. Z resztą o czym tu gadać - Ciebie też bym poskładał i to bez latania i wybuchów. Nawet się z miejsca nie ruszę a będziesz leżał na ziemi!" - zawyrokował chłopak ewidentnie dając się podpuścić swojemu towarzyszowi. Jeśli będzie trzeba to skopie mu tyłek na całego.

"Co do treningów - ja muszę trochę pomedytować. Za dużo chakry zużywam i potrzebuję spokoju, żeby to poprawić. Także myślę, że przez jakiś czas posiedzę sobie w jakimś spokojnym miejscu." - zakończył swoją przemowę.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Yoshimitsu » 23 cze 2019, o 11:29

Shins jak zwykle przechwalał się jaki to nie jest potężny, jak to by nie pozabijał wszystkich wkoło... Ale fakty były takie, że dał się rozdeptać jak robak pierwszemu lepszemu. Wszystko udało się naprostować, Dohito żyje i z tego należy się cieszyć. Yoshi sięgnął po butelkę i nalał po kolejnej szklance. -Nie pijesz? Kościany chłopak był zdziwiony, tym że jego towarzysz nie pije.
-Ja nawet w tych łańcuchach mogłem zacząć awanturę i wziąć ze sobą przynajmniej dwa trupy, gdybyś tylko wtedy nie piszczał jak dziewczynka to mogliśmy tego uniknąć. Roześmiał się, patrząc na swojego przyjaciela. -Koniecznie musisz się nauczyć walczyć wręcz chociaż trochę, czasami tak jak wtedy w tym lokalu sytuacja uniemożliwia Ci użycia sztuki wybuchu. Musisz umieć wyprowadzić cios, który nie zniszczy wszystkiego wokół. Przestał się śmiać, był już w miarę poważny. Martwił się, że jeśli nie będzie blisko Dohito ten może zostać strącony ze swojego ptaka transportowego i ubity jak małe dziecko.
Kończąc te wszystkie wywody o tym czego trzeba się nauczyć i po wytknięciu wszystkich braków w wyszkoleniu swojego towarzysza, złapał za szklankę i wystawił ją do toastu w stronę Shinsa. -Twoje zdrowie! Po czym przechylił kolejną dawkę alkoholu, który zaczynał już rozluźniać jego ciało.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 174
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 23 cze 2019, o 12:39

"No jasne. Teraz to wszystko na mnie" - powiedział niezadowolony do Kaguyi i pociągnął zdrowo z butelki (bo nie chciało mu się przelewać płynu). "Tak w ogóle to jak tak bardzo chcesz dostać to możemy się spróbować. Mały sparing? Bez zabijania. Bez latania, bez wybuchów. Ale oprócz tego aż ktoś się podda albo nie będzie w stanie się ruszyć. Wchodzisz w to? Czy może tylko w gębie jesteś mocny?" - było to ryzykowne. Shins nie zna żadnego stylu taijutsu. W zasadzie nigdy nie walczył w zwarciu. A bez bomb to trochę nie ma czym. Ale na pewno nie puści płazem takich jawnych obelg. Nawet kumplowi! Nawet, jeśli ten, obiektywnie, ma większe szanse na zwycięstwo. Tym większa będzie jego wygrana, jeśli zacznie z przegranej pozycji!



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Yoshimitsu » 23 cze 2019, o 13:08

Zaskoczył go! Shinsowi od czasu awantury pod Shigashi wreszcie udało się zrobić wrażenie na Yoshim. Walka na gołe pięści? Kompletnie się tego nie spodziewał po swoim przyjacielu. Coś musiał mieć w zanadrzu, widział już sporo z technik Shinsa ale nie sądził, że ten wyzwie go na pojedynek bez jego umiejętności klanowych.
-Dobrze więc, masz jeszcze miecz z mojej kości? Zrobię sobie taki sam i powalczymy trochę na miecze i może później na gołe ręce. Chcesz korzystać ze swoich technik żywiołowych czy same gołe ręce? Czuł się pewny, może to alkohol, a może wiedza że Dohito jest raczej słaby w bezpośrednim kontakcie. Cóż czas miał pokazać jaki będzie wynik tego sparingu. Póki co siedzieli w karczmie i trzeba było się cieszyć z chwil odpoczynku. -Łap się za butelkę
i polewaj. Teraz jest czas na odpoczynek.
Uśmiech nie schodził z twarzy Yoshiego, a pojawiał się niezwykle rzadko.

Kaguya czuł się wyjątkowo swobodnie i dobrze w towarzystwie Shinsa. Faktycznie miał go za przyjaciela, za którego już zdążył postawić na szali swoje życie. Lojalność na pewno cechowała kościanego chłopaka, który może i był dziwakiem może i był agresywny bardziej niż inni ale koniec końców okazał się cennym towarzyszem podróży.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 174
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 23 cze 2019, o 13:30

"Świetnie. No to jesteśmy umówieni. Proponuję za 2 tygodnie, a ten czas przeznaczymy na trening i odpoczynek" - powiedział Shins i polał obojgu wódki. "Spotkamy się tutaj w południe i pójdziemy na arenę. Dopuszczalne wszystkie techniki, poza tymi, które mogą zabić. Walczymy do utraty przytomności, obezwładnienia albo poddanie się drugiej ze stron. Pasuje?" - trzeba było wyznaczyć jasne zasady. Takie, żeby nie ograniczać się za bardzo, ale żeby wydawało się, że będzie miał związane ręce. No to będzie trzeba wymyślić jakąś podstępną taktykę, dzięki której uda się pokonać kompana. "No, a póki co wypijmy co tu mamy, bo szkoda, żeby się zmarnowało!".



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Yoshimitsu » 23 cze 2019, o 22:04

Dopijając ostatni kieliszek alkoholu, wstał ciężko od stołu. -Trzeba się zbierać. Nocuje tutaj i będę wyruszał na trening. Delikatnie zabełkotał, nadmiar alkoholu dawał się we znaki. -Za dwa tygodnie widzimy się tutaj. Potrenuj porządnie bo inaczej Cię spiorę.. Rzucił na odchodne, lekkim acz chwiejnym krokiem kierując się do wydzielonej kwatery przez karczmarza. Uśmiech na twarzy nie zszedł mu aż do samego pogrążenia się w odmętach snu.
Następnego poranka obudził się z lekkim kacem, o dziwo jego organizm nieźle zniósł napoje wyskokowe i dłuższą popijawę z Dohito. Zajął miejsce przy barze i zamówił coś do jedzenia. Ratował się winem rozcieńczonym z wodą, tak aby się obudzić. Myślał gdzie udać się na trening, potrzebował spokojnego miejsca w końcu miał ćwiczyć nad chakrą żywiołu.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 174
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 24 cze 2019, o 01:11

Po wyjściu Yoshimitsu z baru chłopak siedział jeszcze dłuższy czas przy stole. Został sam na następne dwa tygodnie. Dwa tygodnie, w czasie których musiał przygotować się na sparing i znaleźć sposób na pokonanie Yoshimitsu. A musiał go pokonać, bo inaczej nie będzie mógł mu spojrzeć w oczy. To byłby taki wstyd.

Shins pogrążył się w swoim świecie przemyśleń na kilka godzin, aż został sam (no nie licząc barmana, który zawsze siedział do ostatniego klienta). Te kilka godzin na piciu i zastanawianiu się nad dalszymi planami ogromnie go zmęczyły, więc poszedł do swojej kwatery. Dobrze, że - tak jak Kaguya - kwaterę miał także tutaj, a nie gdzieś indziej. Szlajanie się w tym stanie i o tej porze mogłoby się zakończyć źle. Jeszcze, gdyby było lato... ale w zimie to nic przyjemnego tak błądzić.

Shins spał do południa, ale czuł się wypoczęty i pełen sił. Tego dnia powinien zaplanować trening, aby móc należycie przygotować się na walkę przeciw Yoshimitsu. Nie wygra sparingu tylko dobrymi chęciami i ambicją, a póki co nie miał żadnego konkretnego pomysłu.

Z całą pewnością będzie trzeba użyć glinianych wojowników. Wydaje się, że jeśli Yoshi nie będzie umiał ich przeciąć, to powinien być on uwięziony. A przynajmniej rozbrojony. W teorii. Bo w praktyce, to Shins jeszcze tego nie testował.

Tylko co dalej? Co, jeśli to nie poskutkuje? Jeśli Kaguya przedrze się przez wojowników i zaatakuje bezpośrednio Shinsa? Kolejni wojownicy? Cholera - będzie trzeba mieć bardzo dużo chakry. Chakry... no tak, to jest jakaś myśl. Trzeba zwiększyć swój potencjał do wykonywania technik. Lepsza kontrola nad chakrą z całą pewnością będzie dobrym pomysłem. Tak więc od tego można zacząć trening.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Yoshimitsu » 25 cze 2019, o 17:36

Minęły dwa tygodnie od ostatniego spotkania Yoshiego i Shinsa... Jeden i drugi miał skupić się na rozwoju swoich umiejętności, a pewnie znowu konkretne i twarde zdolności rozwijał ten pierwszy, a drugi jakieś pierdoły artystyczne na potrzeby swoich wybuchów. Cóż... Jak kto woli, jeden woli żeby mu złamali mostek, a drugi woli zostać zabójcą mafii.
Kaguya i Dohito. Rody, które różnią się całkowicie. Sposób walki czy bycia jest całkowicie inny. Artyści i wojownicy, jedni gotowi na wszystko żeby dojść do swego celu, a drudzy niesamowicie dumni mimo bycia na skraju jestestwa. Tę dwójkę jednak łączyło wiele cech. Agresja to chyba najważniejsza z nich, mimo to jednak kościany chłopak wydawał się nieco bardziej odpowiedzialny. Gdy zobaczył Shinsa, który chyba nie odchodził od stołu, wykonał delikatny ukłon głową.
-Ruszyłeś gruby tyłek od stolika czy przez dwa tygodnie się obżerałeś? Bez zdolności do walki wręcz nie dasz rady mnie pokonać.
Roześmiał się na całą karczmę, mając głęboko gdzieś reakcje obecnych psiarzy.

Dosiadł się do Shinsa i jego oczy od razu ruszyły w stronę barmana. -Butelkę wina, dobry człowieku! Nie krzyczał, Yoshi nie przepadał za krzykiem. Głośno i wyraźnie, na pewno usłyszy. Kaguya rozsiadł się wygodnie jakby był w swoich rodzinnych stronach. Nie obawiał się nikogo. Nalał sobie jak i Shinsowi wina, po czym przechylił szklankę. -Ahh, tego mi brakowało. Ruszamy na arenę? Perspektywa konfrontacji z towarzyszem niezwykle go ekscytowała. Nie mógł się doczekać, oprócz tego samuraja, który pokonał kościanego chłopaka nigdy nie spotkał w pojedynku kogoś silniejszego niż on. Dohito był słaby fizycznie to fakt ale poziom siły jego technik był porażający według Yoshiego. Wystarczyło czekać na to co się wydarzy.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 174
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 25 cze 2019, o 18:26

Shins siedział przy stoliku już dłuższą chwilę czekając na tego tchórza, który najwidoczniej postanowił się nie pojawić, żeby tylko nie zaliczyć totalnej kompromitacji w uczciwej walce 1 VS 1. Już miał iść i zająć się swoimi sprawami, gdy jednak Yoshi wszedł do baru pewny siebie niczym... no, niczym Kaguya.

"Już myślałem, że wygram walkowerem" - postanowił podrażnić kościanego chłopaka Shins - "W pełni zrozumiałbym taką decyzję. Ale skoro chcesz dostać w pyte, to chodźmy an arenę. W sumie na polankę, bo tu nie ma areny. Pokonam Cię nawet nie ruszając się z miejsca!".

Chłopak wstał i ruszył przed siebie. Grunt to zdenerwować Kaguyę, żeby nie mógł racjonalnie myśleć. Zdenerwowany przeciwnik popełnia błędy. A błędy można wykorzystywać na swoją korzyść. Taki był plan Shinsa!

"Czyli podsumowując - bez latania, bez wybuchów, bez sztuczek ze skutkiem śmiertelnym. Walczymy do obezwładnienia przeciwnika, utraty przez niego przytomności lub aż się poddasz jęcząc żałośnie o litość z mojej strony. Czy coś pominąłem?" - zapytał z przekąsem towarzysza.



Następny temat: Polanka


Naoki daj znać, czy widzisz hide.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 25 cze 2019, o 20:14 przez Shins, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Psi syn"

Postprzez Shins » 25 cze 2019, o 20:02

Zmiana tematu: Shins + Yoshimitsu, Polanka
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 281
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Ōkami-den (Osada Rodu Inuzuka)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość