Szlak transportowy

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 27 lip 2019, o 19:58

Hikari obudził się mając jednak w głowie jedną scenę, kiedy Inoshi była związana na jakiś krześle, ręce, nogi, szyja oraz tułów i uda. Krzyczała, aby ją zostawiono, ale nie był w stanie dojrzeć nikogo tylko cienie na ziemi i wisząca w powietrzu zbliżająca się strzykawka. Nagle zakneblowano jej również usta, aby ucichła. Otworzył oczy w momencie wbicia jej strzykawki w ramię z jakimś czerwonym płynem w środku. Pot zalewał mu czoło, który natychmiast przetarł i spróbował wstać widząc wszechobecną ciemność. Natychmiast zatrzymał go ból pochodzący z pleców oraz całego ciała z powodu wybranego podłoża. Zdecydowanie będzie bardziej obolały dzisiaj i niewyspany pomimo kilku godzin, oddałby sporo za dobre łóżko. Niestety do najbliższej karczmy było przynajmniej kilka godzin podróży, którą postanowił wykonać po napiciu się wody. Posiłek wcześniej zjedzony mu tymczasowo wystarczy, wynagrodzi sobie to porządnym śniadaniem. Wrócił na szlak dość spokojnie na wierzchowcu nie ryzykując nocą walnięcia w jakieś drzewo.
W karczmie poza zjedzeniem posiłku postanowił wziąć porządną kąpiel w dostępnej tam łaźni za opłatą, a potem ponownie wrócił na szlak z nakarmionym również wierzchowcem. Nie przemęczał go, tym razem całą drogę pokonywał dość spokojnie. Raczej wątpił aby poszukiwano go w tym momencie tak daleko, a im bliżej Yogan-Ryu tym pewniej się czuł. Pozwolił sobie nocować w lokalach, tam spożywać posiłki i zakupić jakiś płaszcz po drodze, aby nie przysparzać sobie więcej pytań co mu się stało. Rany na plecach były dobrze widoczne przez jego oryginalny, który sobie zachował w jukach konia wraz z zniszczoną kamizelką. Zajęło mu to sporo czasu, ale ostatecznie na horyzoncie pewnego popołudnia pojawiły mu się pola ryżowe świadczące, że już dotarł do domu. Zatrzymał się na chwilę przypatrzeć temu widokowi, spokojowi który niósł za sobą. Zadarł z mafią, ale nie pozwoli aby ten konflikt jakkolwiek zaszkodził wiosce, w tym celu będzie musiał porozmawiać z liderem. Tylko to dopiero jutro. Stał tak dobre pięć minut i oddychał pełną piersią zanim ruszył dalej, wpierw do bramy zapłacić komuś za zwrócenie wypożyczonego wierzchowca za niego, a potem już nawet nie kulejąc do domu.

Z/T -> Dom Hikariego




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2089
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 1 sie 2019, o 12:58

Poprzedni temat: Sklep z wyposażeniem


Średnia klasa. Czyli plan polegający na tym, że Shins zaproponuje im darmową naukę fachu ninja dla młodego, a wnuk i jego babcia biorą jedyne tobołki jaki znajdują się w ich posiadaniu i podążają za dobrodziejem Shinobi-senseiem w nieznane upada w przedbiegach. A to był taki dobry plan!

Skoro miał już wiedzę na temat lokalizacji i ewentualnych okoliczności jakie mogły go czekać na miejscu ruszył ku celowi swojej podróży. Po wyjściu z miasta stworzył od razu latającego ptaka i bez zwłoki odleciał w kierunku Sogen. A gdy tak leciał naszły go dwie refleksje - gdzie dokładnie miał dostarczyć chłopaka? Wiedział, że do Yusetsu... ale gdzie? I jakież to umiejętności skrywa jego doujitsu. I jak, do cholery, się nazywa? Przecież o tak ważne informacje powinien spytać w pierwszej kolejności! No, to się nauczy na przyszłość, żeby myśleć zanim zacznie się działać...



Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Latający ptak


C1: Shī Wan
Spoiler: pokaż

Nazwa
C1: Shī Wan

Ranga
D

Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)

Zasięg
Zależny od opanowania dziedziny klanowej (detonacja)

Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 5 małych / 2 średnie/ 1 duży)

Dodatkowe
20g gliny za małego, 100g za średniego, 200g za dużego.

Opis Najsłabsze wybuchowe twory, którym można nadać rangę C1. Twory charakteryzują się tym, że przypominają wyglądem zwierzęta. Wyróżnić możemy kilka kategorii:
  • owady, pająki – lądowe typy bomb. Dostępne jedynie w wersji małej.
  • ptaki – powietrzne typy bomb. Dostępne jedynie w wersji małej i średniej.
  • ptaki transportowe – bomby charakteryzujące się znikomą siłą, która jest w stanie zaszkodzić jedynie w przypadku bezpośredniego kontaktu. Nie jest to jednak ich przeznaczeniem, a transport jak wskazuje nazwa. Dostępne jedynie w dużej wersji.
  • ryby, meduzy – morskie typy bomb, wykorzystywane do atakowania celów podwodnych bądź znajdujących się na powierzchni wody. Bomby mogą być także w tym przypadku wykorzystywane jako miny wodne. Dostępne we wszystkich wersjach.
  • węże, stonogi – podziemne typy bomb, które mogą zostać wykorzystane do unieruchomienia przeciwnika. Charakteryzują się one większymi rozmiarami, a przez to i siłą wybuchu. Dostępne jedynie w wersji średniej i dużej.
Twory C1 spełniają najczęściej rolę przeszkadzajki. Ich siłę można porównać bardziej do petard niż bomb. Bez trudu mogą urwać palce, gdy wybuchną komuś w dłoni, a także zostawić paskudne rany na ciele. Groźne dla życia są jednak w większej ilości.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hayami Akodo » 3 sie 2019, o 17:11

MISJA RANGI C DLA SHINSA #2
"I know these eyes / This man is dead"
7/30



Obrazek





Lot upływa Ci dość monotonnie; żadnych specjalnych widoków, fajerwerków, wybuchów, żadnej spektakularnej destrukcji i tajemnicy. Prawda, że to nie Midori, tutaj anomalii i stalkerów nie ma, ale za to są możliwości, które możesz wykorzystać...
Gdyby tylko nie zmiana tego cholernego wiatru, byłoby Ci łatwiej lądować, a na pewno łatwiej ogarnąć, gdzie jesteś, dokąd zmierzasz i co jadła Twoja kochana mamusia na śniadanie. Niestety - możliwości ogarnięcia tejże wiedzy chwilowo nie posiadasz, bo niespodziewanie irytujący wiatr postanowił w tym momencie usłużnie znieść Cię w innym kierunku, niż leciałeś; nie tak jakoś niesamowicie, powiedziałabym, że o dwa kilometry, może trochę więcej od osady, ale jednak trochę zboczyłeś z kursu. Wszelako przelatując nad szlakiem, zauważasz gdzieniegdzie pewne...poruszenie - ktoś kogoś szuka, zatrzymuje, wypytuje. Może to dobrze, że zniosło Cię na koniec w zupełnie inne miejsce? Nie wygląda to jak superbezpieczne schronienie, ale zawsze warto zaryzykować - prawda?

___________________________________________________________________________________________________________
Panie, ląduj pan tutaj tu
Obrazek

głos Hayamiego| AVATARY:
1, 2, 3 | PH i bank


MISJE:

[C]Hibcia & Maseł - Kaigan Winds
[C]Isei - You never really knew my mind


STRUŚ NIE PRZYJMUJE WIĘCEJ NIŻ MAX 3 MISJE, W TYM JEDNĄ D. PROSIMY BRAĆ TO POD ROZWAGĘ.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1101
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 3 sie 2019, o 17:18

Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yamanaka Inoshi » 16 sie 2019, o 00:08

- Rok 386 - Lato -


" ??? "

I tak też, blondynka wyruszyła po zakupieniu bandaży i oporządzeniu się w pobliskim sklepie w osadzie Yogańczyków. Przez chwilę zastanawiało ją, jak Terumi zareaguje jak do jego domu przyjdzie para ludzi której Yamanaka zaoferowała pracę. Czuła się trochę źle z faktem, że nie będzie jej na miejscu by wszystko wyjaśnić. Musiała jednak liczyć na to, że Hikari, zrobi to co na wartościowego człowieka, z pieniądzem w sakiewce przystało. Tak by mogło być, spodziewała się jednak czegoś całkowicie innego, tego, że nawrzeszczy na nich, i tyle z próby zrobienia dobrego uczynku przez dziewczynę. - Jak zwykle... Powie, że zrobiłam coś bez jego wiedzy i za jego plecami... - Zadarła głowę do góry, w tej chwili przechodziła przez fazę zaprzeczenia w której, wszystko co mówił, robił, myślał Hikari, było złym, nieprawdopodobnym i w konflikcie z nią. A już nawet szkoda wspominać o sytuacji w jakiej go odnalazła, pijanego i rannego, którym ktoś musiał się zająć.

Jeszcze wtedy nie spodziewała się, że ich rozmowa potoczy się w taki sposób. Najgorszy z możliwych jaki mógł wystąpić, dokładnie tak jakby wyrzuciła jeden na stu ściennej kości. Krytyczna porażka... Ale nawet i krytyczne porażki da się przekuć w naukę, oraz sukces. Skierowała się ścieżką, którą już znała dość dobrze, była bowiem ona drogą prowadzącą z Yogan-ryu bezpośrednio do Samin, fakt, na drodze zdarzał się las, ale w obecnej chwili nie był jej groźny, zwłaszcza, że położenie osady Terumiego, nie było wcale dalekie do samej granicy pomiędzy oboma prowincjami. W taki oto sposób Inoshi wyruszyła w drogę do domu, do Saimin. Dom, trochę za nim tęskniła. Nie był on idealny, ale trudno zapomnieć o miejscu w którym się wychowała, a tym bardziej, trudno sprzeciwić się tęsknocie do rodziny. Wyglądało na to, że trochę czasu będzie mogła spędzić dokładnie tak jak będzie chciała, jeśli dotrze na miejsce.

Dokąd: Soso
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Nic.


- Dom Inoshi -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Myśli - Mowa


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2982
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 25 sie 2019, o 02:59

Poprzedni post: Sklep z wyposażeniem


Po dokonaniu zakupów w sklepie Shins ruszył do Tsurai - swojego rodzinnego regionu. Jego celem było znalezienie kogoś, kto mógłby mu pomóc przy wykonaniu następnej misji. I przy okazji zmycie się z Yusetsu przynajmniej na jakiś czas. Czas, w którym mogą być prowadzone intensywne poszukiwania człowieka, który dokonał bezczelnego porwania w osadzie rodu Uchiha. Nendouhito więc musiał zniknąć na pewien czas, a może dobrze, by zniknął także ten, którym był naprawdę.

W trakcie podróży do Tsurai postanowił on nauczyć się podstawowej techniki pieczętującej - Fūin no Jutsu. Technika umożliwiająca schowanie przynajmniej najmniejszych przedmiotów do zwoju. Na razie tylko małego - ale być może w przyszłości rozwinie tę umiejętność do bardziej zaawansowanych form.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Po zakończonym treningu podróż przyśpieszyła. Nie musiał poświęcać już czasu na kolejne próby pieczętowania, co pozwoliło mu na kilka dodatkowych godzin marszu dziennie. Gdy doszedł na pustynię odczuł zadowolenie z powrotu w rodzinne strony. Sam nie wiedział, jak bardzo mu brak pustyni.



Dokąd: Kozan, Tsurai
Czas podróży: 60 min
Środek transportu: na piechotę


Następny temat: Karczma Ryū no kuchi


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 19 wrz 2019, o 12:28

Poprzedni temat: Obozowisko


Przebrany w taki sposób, by nie można go było rozpoznać chłopak ruszył ku Takaharu - wioski w regionie Shinrin, położonej niedaleko stolicy regionu - Hayashimury. W jego wyglądzie tylko jedna rzecz pozostała nie zmieniona - tak jak zwykł był do tej pory jego twarz była zasłonięta i widać było jedynie oczy. Z tą różnicą, że materiał, którym się zasłonił w niczym nie przypominał jego dotychczasowe okrycie (normalnie nosi maskę - widok w KP). Postanowił jednak zostawić sobie wszystkie torby z ekwipunkiem. Nie wyróżniały się niczym szczególnym i raczej nie powinny zwracać na niego niczyjej uwagi.

Mimo tak dobrego przebrania wybrał on jednak podróż drogą powietrzną. Lubił latać. Z dala od ludzi i nieproszonych gości. Niewielu mogło poszczycić się umiejętnością latania, toteż podróż prawie nigdy nie była przerwana ani zakłócana. Jedynie od czasu do czasu, gdy nie dobierze się odpowiedniego stroju do warunków atmosferycznych można zmarznąć lub zmoknąć, o czym dowiedział się osobiście, gdy po raz pierwszy udawał się do Zielonych Krain bez żadnego odzienia, a akurat była jesień.

Chłopak w czasie lotu zamyślił się nad swoim dotychczasowym losem po opuszczeniu Pustyni. Przemyślał co widział i czego się dowiedział, kogo spotkał i co zamierza. Wspomnienia sprawiły, że poczuł dziwną tęsknotę za rodzinnym regionem. Gdy tak rozmyślał o przeszłości czas przyśpieszył wielokrotnie i Nendouhito nawet nie zauważył, a już opuścił Yusetsu i zbliżał się ku miejscu docelowemu. Z niewielkim trudem otrząsnął się z zadumy i postanowił, że wróci na Pustynie zobaczyć jak wygląda życie w w Tsurai po tych dwóch latach od zakończenia rebelii.

Tymczasem chłopak doleciał na miejsce i postanowił się rozejrzeć. A przede wszystkim ustalić dokładne położenie swojego celu - owego najemnika pochodzącego z Pustyni.



Dokąd: Shinrin
Czas podróży: 30min
Środek transportu: na glinianym ptaku




Aktualny wygląd:
NIE MAM AWKA DO PRZEBRANIA



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 22 wrz 2019, o 04:34

Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shins » 22 paź 2019, o 21:00

Poprzedni temat: Numachi no mori


Chłopak podróżował do Kaigan - regionu kontrolowanego przez klan Aburame - by wspomóc jedną ze stron w wojnie. Dlaczego akurat tą? Bo była dalej od miejsc, gdzie mogli go znać, a więc mniejsza szansa, że zabiją go na granicy. Która podobnież jest pilnowana i niemożliwa do przekroczenia byle komu.

Gdy tak leciał doszedł do wniosku, że dobrze by było wyekwipować się przed doleceniem do celu, gdyż w prowincjach ogarniętych wojną niektórych towarów może brakować. To w końcu naturalne, że armia będzie pozyskiwała wiele niezbędnych do prowadzenia wojny produktów w pierwszej kolejności i tacy detaliści jak Shins mogą nie być w stanie wszystkiego kupić. A najemnicy nie mogą liczyć na wyekwipowanie przez wojsko.

Tak więc zamiast lecieś bezpośrednio do granicy, najpierw skierował się ku miastu w Shinrin by dokonać zakupu. Trochę ryzykownie, zważywszy, że mogli go tam poszukiwać, ale może wieść o nim jeszcze się nie rozprzestrzeniła? No i mogą nie wiedzieć jak wygląda. W końcu był w przebraniu.





Dokąd: Shinrin
Czas podróży: 30 min.
Środek transportu: Gliniany ptak



Aktualny wygląd:
Obrazek



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 7 lis 2019, o 19:59

Wyprawa rangi B
Hikari
9/57


Terumi raczej nie cierpiał na brak zajęć, więc czas do ponownego spotkania minął mu stosunkowo szybko. Najważniejsze, że udało mu się załatwić wszystkie sprawy, wysłać list i przygotować do zadania, które wiązało się z opuszczeniem prowincji i wejścia na ziemie podległe miastu kupieckiemu, w którym urzędowały mafijne rodziny.
- No to kawałek drogi przed nami. Sprawiłem se nowe buty na tę pogodę, byle tylko mnie nie obtarły - odrzekł blondyn podczas ponownego spotkania, a potem zgodnie za wskazówką Hikariego ruszył przed siebie, nadając przemarszowi właściwy kierunek. Faktycznie, byli skazani na swoje towarzystwo przynajmniej przez kilka najbliższych dni. Może i czarny las nie znajdował się przy samej stolicy, ale i tak duet bohaterów musiał przebyć spory odcinek przez Yusetsu, a potem jeszcze trochę w sąsiedniej prowincji.
Przynajmniej tyle, że pogoda nie była tragiczne. Faktycznie, nastał czas chłodów, ale jeszcze nie można było mówić o pełnoprawnej zimie, która mimo wszystko i tak nie bywała ekstremalna w tych stronach. Zimny wiatr często muskał ich twarz i próbował przedrzeć się przez ubrania, ale na całe szczęście obyło się do tej pory bez opadów.
Minoru nie miał nic przeciwko rozmowom podczas wspólnej wędrówki. Wręcz przeciwnie, często inicjował pogawędkę, zazwyczaj bardzo błahe i przyziemne tematy, ale czasem podjął kwestie mające nieco bardziej zawodowy charakter. Według tego, co sam opowiedział, był niezależnym najemnikiem, wędrującym tu i ówdzie, imającym się różnych większych lub mniejszych zleceń.
Po drodze z pewnością wykonali kilak przystanków. Czasem przycupnęli na moment w otwartym terenie, ale zapewne nieraz odwiedzili jakąś przydrożną gospodę, w której mogli dacz spocząć nogom, posilić się, popić, ogrzać, ewentualnie przespać noc.
Mieli akurat jeden z takich postojów w karczmie. Lokal był strasznie zadymiony od słabo rozpalonego drzewa w palenisku, że tych bardziej wrażliwych aż szczypało w oczy. Panowie siedzieli przy jakiejś ciepłej sprawie i prawdopodobnie również przy czarce sake lub porcji jakiegoś innego alkoholu.
Minoru w pewnym momencie położył niewielki mieszek, rozwiązał go i ukazał zawartość, którą był drobniutki, ciemnoniebieski pyłek.
- Mój braciak posługiwał się kryształem. W sumie to byliśmy z innych matek, więc ja takich rzeczy nie umiałem. Tak czy inaczej, to dzięki temu wiem, że mu się zmarło. Miałem od niego mały przedmiocik, a ten rozpadł się zbyt szybko. Zginął, zanim dotarłem do wioski. Zwinąłem się stamtąd migiem, nie zrobiłem żadnego rekonesansu. Musiałem się przygotować, żeby mnie też nie dorwali. - Wyjaśnił, potem wypił kolejkę i wrócił do dalszej rozmowy. - Także no, ze śledztwa braciaka jasno wychodziło, że te różne zniknięcia łączyły się z jedną, konkretną wioseczką w Czarnym Lesie. Może mają tam kryjówkę albo po prostu urzęduje tam parę osób od tych skurwieli. Ehm, masz jakiś pomysł, jak do nich podejść? Pasowałoby wykombinować, żeby zająć się nimi tak, żeby nie dotarły do reszty wieści ze stolicy. Już nawet nie mówię o ściągnięciu stamtąd posiłków. W sumie to nie chciałbym mieć na raz całej jebanej mafinej rodzinki na karku - stwierdził z grymasem niezadowolenia, chyba świadom swoich ograniczeń i tego, że jedna lub dwie osoby to zbyt mało, by stanąć przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, której sieci są bardzo rozległe i trudne do zniszczenia.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 13 lis 2019, o 11:46

Nowe buty mogą być problematyczne w trakcie długiej podróży, jest to niczym zgadywanie jak się sprawdzą. Zawsze szewc mógł spierdolić swoją robotę, przez to przemakały od razu bardziej niżeli stare. Dodatkowe ryzyko obcierania pięt, co mogło przeszkadzać przy słabej wytrzymałości. Hikari osobiście po sobie mógł to powiedzieć, teraz najwyżej takie coś by go irytowało z obecnym ciałem. Oczywiście zależy od głębokości ran, na szczęście miał sprawdzone obuwie które go nie zawodziło przy tutejszych warunkach, regularnie konserwowane. Tym razem również je sprawdził przed zimą, było w doskonałym obecnie stanie. Nie mieli jednak wciąż śniegu, co najwyżej mroźny wiatr smagający twarz, aż cała była od tego zaczerwieniona. Normalnie można nabawić się kataru, jeżeli nie było się wystarczająco odpornym.
Podróż mijała przy miłych rozmowach, w trakcie których Terumi dowiedział się, że Minoru jest niezależnym najemnikiem wędrującym po świecie. W głowie przy tym zapalił się płomyczek, bo jeszcze nie wynaleziono żarówki aby wiedział o czymś takim. Jeżeli miał wykonać jakikolwiek swój plan potrzebował towarzyszy, nawet tych opłacanych oraz różnych kontaktów. Musiał wpierw udowodnić, że jego przyszłe plany nie są jedynie jakimiś mrzonkami. Z swoich doświadczeń mógł opowiedzieć o dwóch wojnach w których brał udział, wojnie Yamanaka kontra Hyuga czy też podbiciu Atsui.
- Wojna, choć zawsze jest błędnym rozwiązaniem, to czasami bywa konieczna. Niestety, zazwyczaj to zachcianki głupców.
Osobiście tego nienawidził, tylko jak inaczej pozbyć się zła? Niemożliwe to było, ale raczej nie zagłębiali się w to tak głęboko. Szczególnie podczas przystanków w karczmach, popijając alkohol w cieple przy dobrej strawie to było wyjątkowo miłe uczucie po mrozie na zewnątrz. O poranku przy otwarciu oczu nie chciało się opuszczać łóżka, ale Yogańczyk nie rozleniwiał się. Szybko wstawał i szykował się do kolejnego dnia podróży. Będąc już bliżej Czarnego Lasu podczas postoju Minoru postanowił pomieszać lekko opowieść o umiejętnościach brata, pamiątce po nim wraz z zapytaniem czy posiada jakiś plan.
- Dorwiemy skurwieli za to odpowiedzialnych.
Powiedział spoglądając na ciemnoniebieski pyłek, który wcześniej miał być kryształem. Nie wiedział co mógłby innego w tej sytuacji powiedzieć, aby pocieszyć swojego rozmówcę. Mógł jedynie towarzyszyć w kolejce, podobno alkohol gorzej smakował w pojedynkę. Był o wiele bardziej gorzki, chociaż Hikariemu to nigdy nie robiło różnicy. Lubił sake, co tutaj ukrywać. Ciężko mu było to zmienić, chociaż się nie upijał. Zazwyczaj.
- Największe pytanie brzmi co tam zastaniemy. Po pierwsze zanim nas wykryją warto byłoby odkryć miejsce przetrzymywania zaginionych osób.
Terumi kontynuując wypowiedź polał w międzyczasie czarki sake do pełna.
- Początkowo podjąłem się tego zadania dla mojej zguby, ale z czasem gdy poznałem sprawę mam inną motywację. Jestem zachłanny, bo chcę nie tylko się ich pozbyć, ale przede wszystkim uratować osoby tam przetrzymywane. Nie chciałbym przypadkowych ofiar, nie chcę stać się taki jak mafia nie licząc się z ludzkim życiem.
Lekko westchnął spoglądając w bezbarwną ciecz, którą lekko kręcił dookoła w dłoni. Decyzje, które właśnie podejmują wcale nie były łatwe, Yogańczyk był jednak gotowy podjąć ryzyko.
- Wiem, że możesz nie wierzyć w moje umiejętności. Teraz jednak tym bardziej uważam, że powinienem skupić ich uwagę na sobie. W międzyczasie mógłbyś uwolnić porwane osoby, czy zaatakować ich od tyłu. Prawdę mówiąc nie przeszkadza mi dodatkowa sława w Shigashi, ale aby przed tym się uchronić wystarczy pozbyć się świadków. Ostatecznie jestem gotowy zaryzykować.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2089
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » wczoraj, o 20:37

Wyprawa rangi B
Hikari
11/57


Blondyn uśmiechnął się, kiedy usłyszał od Hikariego, że jego pobudkami nie jest wyłącznie chęć odzyskania skradzionego wisiorka. Wzniósł nawet za to czarkę z alkoholem, podejmując toast za szczęśliwe zrządzenie losu, dzięki któremu znalazł niemal idealnego kompana do planowanego zadania.
Później odstawił puste naczynie i zmarszczył czoło, wracając myślami do poważnych spraw.
- Nie no, nie wątpię. Znaczy się, renoma w Yōgan nie mogła się wziąć przecież znikąd, więc tu mam pewność, że nie jesteś byle leszczem. Rozumiem, że operujesz głównie zdolnościami twojego klanu? Mój braciak w sumie polegał na dystansie, ja byłem tym bardziej bezpośrednim... - Westchnął cicho. - Dobra, to tu się zgadzamy, że postronnych lepiej nie tykać. Tylko tych skurwieli trza dorwać. Ustalamy jakąś przykrywkę, nie wiem, cel naszej wizyty? Może po prostu w razie czego będziemy mówić, że my tam tylko przelotem, że zmierzamy gdzieś dalej - zaproponował, ale tutaj był skłonny do wysłuchania propozycji Hikariego, który mógł narzucić swoje pomysły.
Trochę jeszcze posiedzieli, pojedli i popili, ale wszystko z umiarem. Nie było jeszcze bardzo późnej pory, kiedy Minoru podniósł się z miejsca i zostawił małą sumkę na stoliku jako zapłatę za zamówienia w lokalu.
- Dobra, pasuje się wyspać. Jak się nie mylę, to został nam dzień drogi. Jutro już powinniśmy dotrzeć na miejsce, także no - odrzekł, skinął głową i udał się do skromnej, ale prywatnej kwatery, którą wcześniej wynajął u oberżysty.
Duet najprawdopodobniej wyruszył wczesnym rankiem, a może i nawet o samym świcie. Wiało mocniej niż zazwyczaj. Jasnowłosy najemnik tym razem był nieco mniej wygadany. Koncentrował się na celu podróży, który z każdą godziną przemarszu był coraz bliżej.
Pozostało im nie więcej, niż dwie, może trzy godziny wędrówki, kiedy ich droga przebiegła przez niedużą wioseczkę. Idąc przez główną ulicę, natknęli się na główną tablicę ogłoszeniową. Jedno z obwieszczeń dotyczyło poszukiwań jakiegoś młodego małżeństwa, które zniknęło dwa tygodnie temu. Minoru przyjrzał się dość ogólnym rysopisom zaginionych, a potem wymownie spojrzał na Hikariego, by chwilę później wznowić podróż do osady przy Czarnym Lesie.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2778
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość