Szlak transportowy

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Szlak transportowy

Postprzez Defrevin » 21 lut 2015, o 23:38

Obrazek
Szlak transportowy


Główny szlak transportowy prowadzący do osady. Chętnie wykorzystywany przez handlarzy, wszelkich podróżników jak i zwykłych wieśniaków, którzy chcą sprzedać swoje towary w osadzie. Także mieszkańcy osady wykorzystują trakt do podróży między regionami. Trakt liczy sobie szerokość dwóch przejeżdżających obok siebie wozów, a dodatkowo stała obecność patroli, czyni szlak przejezdny i przede wszystkim bezpieczny.

Podróż między osadami: 30 minut
Podróż między dalszymi osadami: ilość prowincji przez które przechodzimy do celu x 30 minut (nie liczymy prowincji w której się znajdujemy)
Podróże morskie: Z prowincji Yusetsu możliwy jest transport szlakiem morskim do Soso (15 minut), Teiz (15 minut), Antai (15 minut), Yinzin oraz Sogen (30 minut). Podróże szlakiem morskim odbywamy w tym temacie, przy wykorzystaniu łodzi (należy uiścić opłątę w wysokości 100 Ryō
Ważne: Przed każdą podróżą do innej prowincji zobowiązaniu jesteśmy napisać w tym temacie postu fabularnego. Post powinien liczyć zgodnie z regulaminem co najmniej 5 linijek tekstu. Pod postem powinien znaleźć się poniższy formularz

Kod: Zaznacz cały
[color=#808000]Dokąd: [/color]
[color=#808000]Czas podróży:[/color]
[color=#808000]Środek transportu:[/color]

>> Link do mapy regionów <<

Do środków transportu zaliczamy:
  • Wierzchowiec – 50 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży
  • Łódka - 100 Ryō (krótszy czas podróży przy wykorzystaniu tego środka, uwzględniony został w punkcie Podróże morskie
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2093
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rinsari » 24 sie 2015, o 17:09

Na szczęście podróż nie była bardzo długa.. A na pewno krótsza niż z Ryuzaku do Antai i znacznie przyjemniejsza. Dobrze było mieć towarzystwo, czas mijał szybciej. Dziewczyna opowiedziała pokrótce o tym co się u niej działo, pomijając całkowicie wypadek. W sumie nic ciekawego, tyle, że powiedziała o tym jak się wyprowadziła i zamieszkała w Ryuzaku. Później opowiedziała o swojej pierwszej misji i o tym, jak budynek który dekorowała stracił w wybuchu dach, wydarzeniach w Antai. O tym jaką miała "degustacje alkoholi", o wizycie w strażnicy i w pałacu. Streściła w kilu słowach wybuch. Pominęła w dużej mierze Kaiena, uznając go za temat na zupełnie inną rozmowę.
Sama też wypytała braciszka o to, co robił przez te wszystkie lata, ciekawa czy miał już tego typu przygody wcześniej. Był ciekawski, więc pewnie zdążył wcisnąć nosek w niejedną podejrzaną sprawę. Może nawet poznał jakiś ważnych ludzi?
Niedługo później zobaczyli z daleka miasto. Dziewczyna dała znak Ichemu, żeby zejść z chmurki.
- Nie ma co cię dłużej męczyć, braciszku i robić sensacji wśród gawiedzi.. - powiedziała, schodząc. Dalszą drogę do bram miasta poszła pieszo.
- Wiesz gdzie tu jest szpital? - zapytała, kiedy przekroczyli progi miejscowości. Dziewczyna nawet nie rozejrzała się wokół, bo ból przedramion narastał i stawał się coraz bardziej dokuczliwy. Nie chciała się jednak skarżyć, Ichi i tak bardzo jej pomógł tą podniebną podwózką.

Skąd: Antai
Dokąd: Yusetsu
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 16:47
Środek transportu: -
Rinsari
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Raito » 24 sie 2015, o 17:27

Podróż przebiegła bardzo pomyślnie. Nie było to zaskakujące, bo co może się stać na schludnej i ochranianej strażami drodze? Oczywiście drobne niedogodności musiały się pojawiać, bo bez nich droga byłaby zwyczajnie nudna. A to dzieci jakiegoś kupca plątały się między nogami, a to problemy żołądkowe pędziły do krzaka, a to jakaś babcia w coś wdepnęła, a to pies wyniósł coś zza krzaka. Niekoniecznie w tej kolejności, lecz w szczegóły nie wnikajmy. Podsumowując - ciekawe wydarzenia na trakcie pozwoliły zapomnieć shinobiemu o troskach i poczuciu winy.
Kiedy jednak dotarł do wrót Yusetsu powróciła myśl przewodnia - odnaleźć kompana. Oczywistym było, że pierwszą podejrzaną placówką był szpital. W końcu to tam trafiali poszkodowani, a drużyna odpowiedzialnych za zniszczenia ninja sama ledwo uszła z życiem.
Nie martwiąc się nawet o miejsce do spania, Niebieskowłosy zagłębił się w zabudowę Wioski.


Skąd: Antai
Dokąd: Yusetsu
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 17:36
Środek transportu: Pieszo
Raito
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 24 sie 2015, o 19:58

Choć podróż liniami lotniczymi Sabaku była kosztowna w energii, to przynajmniej nie męczyła nóg i co najważniejsze - nie nadwyrężała sił siostrzyczki. Wprawdzie rodzeństwem do końca nie byli, ale i tak nie sposób było odmówić brązowowłosemu swego rodzaju braterskiej opiekuńczości. Oczywiste, że praktycznie całą drogę spędzili na rozmowie i nadrobieniu ostatnich lat. Ichi z zainteresowaniem wysłuchał opowieści siostrzyczki i równie chętnie oznajmiał o swoich przeżyciach. Zaczął oczywiście od początku, czyli o wyrwaniu się z rodzinnych stron i rozpoczęciu nowego rozdziału, w którym zdany był wyłącznie na siebie. Bywało różnie, raz lepiej, raz gorzej, ale w ogólnym rozrachunku na plus. Jak dotąd szczęście mu dopisywało i to chyba tylko jemu zawdzięczał wychodzenie z różnych opresji. Z niechęcią napomknął krótko o porażce w misji, której się podjął jeszcze będąc w domu. Więcej uwagi poświęcił temu, że z śmiertelnego niebezpieczeństwa wyratował go pewien osobnik, który w ramach spłaty wielkiego długu zażądał ochrony jego córki. W ten oto sposób poznał Harumi, rozpieszczoną, bardzo kapryśną, ale nie mniej uroczą dziewczynę. Uśmiechał się często, wspominając o niej. Ichirou wyjaśnił, że spędził z ową "księżniczką" sporo czasu, a później w jej towarzystwie wyruszył do Ryuzaku ze względu na postanowienia możnowładców. Ogólnie rzecz biorąc, nie zmienił się szczególnie na przestrzeni lat. Wciąż żył na własny sposób i nie tracił czasu na patrzenie wstecz. Zawsze, a przynajmniej prawie zawsze do przodu, na czterech łapach i z uśmiechem na twarzy. Chłopak ucieszył się, że oboje wylądowali w tym samym mieście. Zapewne kwestią czasu było, aż wreszcie się spotkają. Zapewnił, że teraz nie odpuści i będzie często doglądał swojej siostrzyczki.
- Masz rację - odparł zwięźle, ścierając pot z czoła. Starał się to przez cały czas maskować, ale już pod koniec podróży opadał z sił i zbliżał się do swojego limitu. Kiedy wreszcie stanął na twardym podłożu i rozproszył piaskową platformę, zachwiał się na moment. Potrzebował odpoczynku, ale na szczęście oboje zmierzali w tym samym celu.
- Chyba byłem tutaj raz, ale na szczęście nie musiałem wiedzieć, gdzie leży szpital - oznajmił, rozglądając się uważnie po okolicy. Odkąd opuścił dom, miał okazję do zwiedzenia różnych miejsc, ale raczej w żadnym nie osiadł na dłużej. Wracając jednak do sedna sprawy, należało znaleźć w końcu odpowiednią placówkę. To jednak nie stanowiło takiego wielkiego problemu, bo końcu tu i ówdzie kręcili się mieszkańcy, prawda? Należało więc po prostu zagadać, z czym Ichirou akurat problemu nie miał. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wybrał jakiejś kobiety. Wymiana kilku zdań i uśmiechów, potem skinięcie głową w ramach podziękowania i już było wiadomo, dokąd pójść. Młodzieniec gestem otwartej dłoni wskazał siostrzyczce właściwy kierunek, a potem wraz nią ruszył na miejsce.

[zt oboje?]
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Raito » 26 sie 2015, o 16:13

Dwójka kumpli właśnie dotarła pod bramę Yusetsu. Tym razem mieli przed sobą o wiele dłuższą podróż, gdyż przerzut z Antai tylko ich oddalił od Ryuzaku. Jednak to nie dystans martwił chłopaka, a stan kolegi. W końcu niedawno wyszedł ze szpitala, a trafił tam w naprawdę krytycznym stanie. Mimo to, wierzył w rozsądek Białowłosego. Kyou miał się oszczędzać, a jeśli coś by się działo, sam by powiedział. Nie był przecież małym dzieckiem. Poza tym we dwójkę raźniej i w razie wypadku, Akoraito mógłby odpracować zmarnowaną szansę na festiwalu.
Plan trasy był prosty - napewno nie przez Antai. Powodów decyzji nie trzeba było chyba tłumaczyć.
Przekraczając wyjście, oczy Niebieskowłosego rozjarzyły się blaskiem. Chciał jak najprędzej dotrzeć do celu. Najchętniej puściłby się sprintem, ale miał pod opieką Shiroyashę. Dlatego próbując niczego nie ukrywać, zwrócił się do niego.
- Wiesz, chodźmy jak najszybciej. Nie chce mi się dłużej tkwić w Wietrznych Równinach. To znaczy najszyciej jak ty możesz. - zreflektował się, starając nie wywierać na towarzyszu presji. Przepraszająco się uśmiechnął i ruszył nic już nie mówiąc. Nie to, że unikał konwersacji. Nie chciał jedynie znowu palnąć jakiejś głupoty.


Skąd: Yusetsu
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1h 30 minut
Czas przybycia: 18:44
Środek transportu: Pieszo
Raito
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kyoushi » 26 sie 2015, o 16:34

Jeszcze czujący na sobie drobne urażenia przemieszczał się wraz ze swoim niebieskowłosym kumplem na szlak transportowy. Tam mogli spokojnie wyruszyć do swojego miejsca zamieszkania po.. Bardzo interesującym wydarzeniu, które miało miejsce w Antai. Jeszcze nie czuł zbyt dobrze nóg po połamaniu obydwu piszczeli, jednak po zrośnięciu na pewno będą mocniejsze i już niedługo się do tego przyzwyczai. Ciekawe było to wszystko. Jednak nie teraz o tym. Kyoushi w głowie miał co innego. Jak najprędzej wrócić do swoich okolic, a tam zacząć trenować. Ciężej niż wcześniej. Ciężej niż kiedykolwiek trenował. Do pomocy ma silniejszego przyjaciela, który zawsze mu pomóc radą, to była jego karta atutowa. Teraz czas na podróż!
- Więc ruszajmy moim tempem.. - rzekł uśmiechając się szeroko.. Wyruszyli!

Skąd: Yusetsu
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1h 30 minut
Czas przybycia: 19:04
Środek transportu: Pieszo
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 630
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 14 wrz 2015, o 16:58

Chłopak powoli zamierzał wybrać się w podróż, która zmieni jego życie. Spojrzał na mapę - którą wcześniej zakupił w dzielnicy targowej - w celu dowiedzenia się w którym kierunku ma zmierzać już zza bramy wioski, a właściwie osady rodu Inuzuka. Wybrał swój kierunek i zaczął iść w tą stronę. Jego droga była... Prosta, dookoła łąki, i delikatne równiny, nie było nic ciekawego.
-Zapowiada się nudna podróż...
Zamruczał do siebie po czym zaczął dalej iść w swoim kierunku. Nie było w tym nic ciekawego. A jego podróż była wyjątkowa próżna, nawet tak bardzo, że zaczął oglądać chmury w międzyczasie. Nigdy nie był poza swoją prowincją więc był ciekawy jak wyglądają inne, tylko co nieco słyszał. Po drodze zobaczył drzewo jabłkowe i w tym momencie dał mu się w znaki głód. Powinien lepiej się przygotować do podróży. Na szczęście drzewko pozwoliło mu zaspokoić swoje potrzeby w tym momencie i poszedł dalej dzięki temu. Gdy już prawie nie widać było osady, odwrócił się w jej kierunku i teraz mógł zmienić swoją decyzję, serce ciągnęło go do przodu z niezrozumiałych przyczyn, zainteresowali go obcy i to co się tam dzieje, jednak rozum mówił co innego. Jest tam niebezpiecznie, a on nie będzie gotów. Po chwili walki z samym sobą w środku powiedział:
-Idę. Nie mam zamiaru się zatrzymywać. Podjąłem decyzję!
Niemal krzyknął do siebie, po czym rozejrzał się i... Nikogo nie było. Na szczęście. Tak więc odwrócił się w kierunku drogi z pełnym brzuchem i wyruszył w podróż. Niech żyje przygoda!

Skąd: Yusetsu
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 18:29
Środek transportu: -

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1576
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rinsari » 14 wrz 2015, o 18:12

Zaraz z plaży ruszyła na szlak transportowy. W sumie sama wie wiedziała dokąd dokładnie zmierza - jej plany dotyczyły osób, ale były bardzo luźno umiejscowione w czasie. Potrzebowała spotkać się z Kaienem, żeby wyjaśnić z nim kilka spraw, ponownie. Wydawało się, że te spawy do załatwienia z nim nigdy się nie skończą - co wyjaśnią jedne to pojawiają się inne kwestie, i tak w kółko. Chłopak ją irytował, zakłócał jej spokój, wzbudzał w niej chyba wszystkie najgorsze emocje, a mimo to nie mogła się od niego całkowicie odkleić. Żałosne.
W końcu dotarła do rozdroży, pokazujących kierunki do różnych prowincji, dziewczyna zatrzymała się przy niej na dłuższą chwilę. Jeden kierunek odpadał z oczywistych względów - po ostatnich wydarzeniach w Antai zapewne jeszcze długo nie odwiedzi tej prowincji, nie tylko ze względu na zakaz wstępu który otrzymali. Rzuciła się jej w oczy nazwa "Sogen" i szybko połączyła informacje. Sogen, ojczyzna klanu Uchiha, którego dowódcy syn zginął tragicznie w ostatnich dniach. Ciekawe czy te wydarzenia odbiły się tu echem i czy miały jakieś skutki uboczne? Nie była pewna czy podróż tam była bezpieczna.. Ale gdyby shinobi zawsze dbali tylko o swoje bezpieczeństwo to nigdy by niczego nie osiągnęli, prawda? Ruszyła więc w tamtą stronę, nie myśląc już więcej o tym co może ją tam spotkać.


Skąd: Yusetsu
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 19:42
Środek transportu: -
Rinsari
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 15 wrz 2015, o 11:56

Czas spędzony w Yusetsu z pewnością mógł być zakwalifikowany do tych miłych, a to wszystko za sprawą towarzystwa kochanej, czerwonowłosej siostrzyczki. Parszywe wydarzenia w przeklętym Antai i doznane tam obrażenia już dawno poszły w zapomnienie. Ichirou nie rozpamiętywał przeszłości i pozytywnie spoglądał przed siebie, na przyszłość. Był przecież młodym, niezwykle przystojnym, utalentowanym i inteligentnym mężczyzną. Niczego więc mu nie brakowało do osiągnięcia sukcesu, bogactwa i popularności na całym kontynencie. Świat leżał u jego stóp i z wielką hojnością oferował mu wszelkie wygody i rozrywki.
Szkoda mu było nóg, więc przemieszczał się na specyficznym, piaskowym podeście. Był zbyt wygodny i leniwy, by podróżować konwencjonalny sposób. W ciągu kilku chwil opuścił osadę Yusetsu, wciąż kierując się w stronę Shigashi. Dlaczego? Tego jeszcze nie był w stu procentach pewien, ale w jednym z największych, kupieckich miast na pewno znajdzie coś dla siebie.

Skąd: Yusetsu
Dokąd: Shigashi
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 13:26
Środek transportu: lecę se na piaskowej platformie
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nanami » 10 sty 2016, o 11:10

Był to idealny dzień na przechadzkę. Słońce już dawno minęło swój najwyższy punkt na niebie. Oznaczało to, że było po południu. Przyjemny wiaterek delikatnie miział skromnie odziane ciało Nany. Miyo jak zawsze nie odstępowała na krok swojej pani, idąc tuż obok niej a od czasu do czasu by nadążyć przysiadała na czubku jej bujnej fryzury. Tego pięknego dnia młoda dziewczyna postanowiła zrobić sobie znacznie dłuższy spacerek niż zwykle. Postanowiła udać się do jednej z większych wiosek jaką jest Ryuzaku. Niby nigdy a nic a tam może udać się na większe zakupy lub po prostu dobrze zjeść. Nana nigdy nie przepadała za takimi miejscami. Nie lubiła tłoku i przepychu jaki panował na ogół w takich miejsca. Zdawała sobie jednak doskonale sprawę, że niektórych rzeczy nie załatwi w innych miejscach. Co nas nie zabije to wzmocni - powtarzała sobie przy każdym powrocie do miast.

Skąd: Yusetsu
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 1h 30 minut
Czas przybycia: 12:40
Środek transportu: Pieszo
Nanami
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shigeru » 30 maja 2016, o 18:49

Na odchodne podziękowałem jeszcze strażnikowi, ciesząc się, że o wszystkim raczą poinformować również władze mojej osady, co było o tyle sprzyjającą okolicznością , że oprócz informacji o tym co dzieje się w innych częsciach regionów Senju pozyskają także wieści o stanie mojej misji. Miałem jednak nadzieję, że do czasu przekazania im informacji, zdąże już wykonać powierzone mi zadanie. Na razie jednak znajdowałem się w zgoła innej sytuacji i niestety musiałem walczyć z czasem. Zarówno pora jak i klimat mi nie sprzyjały.
Co raz większe opady śniegu, co raz mniej światła, to wszystko mimo, że znacznie utrudniało poszukiwania to działało na mnie jeszcze bardziej motywująco, zwłaszcza gdy sobie wyobrażałem wszystkie złe rzeczy jakie mogły napotkać kobietę. Mimo, że nie miałem pewności czy to ona, postanowiłem zaryzykować. Mogła znajdować się jeszcze w osadzie, ale to na szczęscie nie był taki duży problem bo wątpiłem by dziewczyna w takiej sytuacji ryzykowała podróż w nocy. Stąd też mogła dziwić moja postawa i ryzyko którego się podjąłem. W obecnej sytuacji wydawało mi się to jednak dużo bardziej perspektywicznie. Mogłem na nią trafić, ale nie musiałem. Przynajmniej nie będę się zastanaawiał nad tym czy podjąłem słuszną decyzję, bo się o tym osobiście przekonam.
Nie zwalniałem tempa, nasłuchiwałem i starałem się w miarę swoich możliwości obserwować otoczenie. Nie chciałem tak jak wtedy natknąć się na przeciwnika i liczyć na łut szczęścia, bo czułem, że właśnie to mnie spotkało w trakcie ostatniego pojedynku.
Shigeru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 31 maja 2016, o 18:23

Misja rangi B dla Shigeru
Obrazek
35/45


Z każdą minutą robiło się coraz ciemniej, ale nasilające się opady śniegu ustały. Pędząc tak szybko, jak tylko mógł, Shigeru rozglądał się ciągle za kobietą, którą miał ochraniać. Niestety nie było jej widać nigdzie na horyzoncie. Trakt również nie gościł na swojej drodze nikogo, oprócz młodego członka klanu Senju. Pocieszające mogło być to, że raczej dalej udać się nie mogła, nawet jeśli podróżowała na koniu. W końcu któż obcy dostarczyłby ją gdzieś daleko?
Po niedługiej podróży, parę kilometrów od osady rodu Inuzuka, oczom bruneta ukazał się dość imponujący, drewniany budynek. W oknach odbijało się delikatne światło, które świadczyło o tym, że ktoś w środku jest. Nie trudno było się domyślić, że jest to jakaś gospoda lub karczma, gdzie grube świece rozjaśniały wnętrze, od kiedy tylko zaszło słońce. Nad drzwiami przybita była tablica, nieco zasypana już płatkami śniegu, ale napis dało się odczytać bez problemu po przybliżeniu się.
Karczma Yamato.
Niezależnie od tego, czy nasz bohater postanowił zajrzeć do środka czy też udać się do osady Inuzuka, gdzie zapewne znajdowały się osoby, które mogłoby mu udzielić większych informacji, nie mógł zlekceważyć dwójki osób, która właśnie wyszła z owego dużego domostwa. Panowie nawzajem się podtrzymywali, podśpiewując pod nosem jakieś wesołe piosenki. Bujali się z jednej strony na drugą, jeden z nich dostał nawet czkawki, ale humory dobitnie im dopisywały. Przeszli obok zabezpieczonego konia, który skorzystał z przydomowego korytka wypełnionego wodą by się napoić, po czym skierowali swoje kroki w stronę osady klanu Inuzuka.
- Panowie, ale drzwi się zamyka! - krzyknęła dojść dojrzała wiekowo kobieta. Ciężko było określić jej wiek, zwłaszcza gdy na zewnątrz było ciemno, a od środka padała raczej marne światło, szczególnie gdy miało się je z tyłu. Może było strzelić, że jest w przedziale wiekowym 40-50 lat. Jej głos też nie brzmiał jakoś groźnie. Możliwe, że znała tamtą dwójkę i widząc ich stan, nie miała im za złe tego. Jedynie zamknęła dość szybko grube, drewniane drzwi, by zimno nie wpadało do środka i na chwilę zapanowała cisza. Dopóki panowanie ponownie nie zaczęli nucić pijackiej melodii.


Masz dwie opcje:
  • Jeżeli zahaczasz o karczmę, piszesz w tym temacie - > klik
  • Jeżeli udajesz się od razu do osady klanu Inuzuka, pozostajesz w tym temacie, udając się do bram.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 932
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shigeru » 8 cze 2016, o 16:44

Mimo, że wstałem zaraz z pierwszym brzaskiem dnia, szybko się pozbierałem i zebrawszy wszystkie swoje rzeczy, ruszyłem pod drzwi sąsiedniego pokoju w celu obudzenia dwójki kochających się młodych ludzi, to okazało się, że Ci już nie śpią. Tym razem również nie kochali się, tylko wspólnie, ubrani opuścili pokój, najwyraźniej także od jakiegoś czasu już nie śpiąc. Po dłuższym zastanowieniu nie powinno to zaskakiwać. Być może tej nocy, ta dwójka w ogóle nie zmrużyła oczu, nie chcąc przegapić ani chwili z tych wspólnie spędzonych chwil, które być może miały wystarczyć na bardzo długi czas.
Ayaka zaproponowała byśmy przed wyprawą jeszcze coś zjedli, aby nie wyruszać o pustych żołądkach. Kryła się w tym pewna mądrość bo jakby nie patrzeć, przed nami była jeszcze długa droga i warto było uzupełnić siły, tak aby stawić czoła kolejnym wyzwaniom. - Dobrze Ayaka-chan, ale po tym od razu ruszamy. Nie powinniśmy więcej tracić cennego czasu - zgodziłem się z dziewczyną i zeszliśmy na dół gdzie się posililiśmy.
Po tym wszystkim na koniec dostaliśmy od towarzysza dziewczyny po czarnych, ciepłych płaszczach, które miały nam służyć za ochronę przed śniegiem i zimnem. Nie spodziewałem się takiego gestu z jego strony, co potwierdziło jedynie moje przeświadczenie, iż mężczyzna był na prawdę w porządku, troszczył się o Ayake i zapewne nie próbował się z nią związać dla korzyści majątkowych. Po prostu ją kochał. Oczywiście za ów podarunek podziękowałem.
Gdy dwójka kochanków się pożegnała, od razu ruszyliśmy dostrzegając od razu jak zmieniła się pogoda na zewnątrz po zaledwie jednym niecałym dniu. Mróz który nas złapał natychmiast skłonił nas do przywdziania cieplejszego odzienia, które skutecznie chroniło od zimna. - A więc w drogę - mruknąłem do dziewczyny, po czym żwawo ruszyłem traktem, trzymając lekki dystans pół kroku przed niewiastą, uważnie przypatrując się otoczeniu, aby w porę zauważyć niebezpieczeństwo.


    Skąd: Yusetsu
    Dokąd: Kyuzo
    Czas podróży: 1h
    Czas przybycia: 18:46
    Środek transportu: -
Shigeru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Iwaru » 20 cze 2016, o 17:50

[Misja rangi C] Przelotny Uczeń, Część 2 - Masaru Enoki - 24/30
Wyprawa w składzie Masaru na czarnym koniu., Pan Kazuya, który leżał sobie na wozie i spał w najlepsze, jego syn Arata, Fumio i Daiki, którzy jechali obok wozu. Tym razem zamienili się końmi Fumio jechał na kasztanowym, a Daiki na szarym. Widać koniom było wszystko jedno kto na nich jeździ. Były pewnie szkolone do tego, by przewozić różne osoby bez względu na płeć, wyznanie, szczep, klan, wiek i inne tego typu parametry jestestwa ludzkiego. Trasa wiodła przez las. Tak więc od razu, gdy wkroczyli w ten teren, Fumio przyspieszał i znikał na kilka minut, wyprzedzając pochód, konie bowiem szły, utrzymując własnie takie marszowe tempo. Następnie wracał i zdawał raport. Gdy tylko wędrowcy przebyli ten odcinek, Daiki ruszał w samotną podróż, przyspieszając konia. Fumio wtedy szedł. Następnie Daiki także wracał i zdawał raport i po jakimś czasie Fumio znowu ruszał i tak się wymieniali, prowadząc jednoczesny zwiad. Widać było, że byli nieźle wyszkoleni, bowiem potrafili zgrać to idealnie w czasie i bardzo ciężko było ich zaskoczyć. Jednocześnie tak kierowali koniem, by ten był praktycznie niezauważony i idealnie nadawał się do zwiadu w galopie. Oczywiście przeciwnik mógł ich zaskoczyć w chwili, gdy ani jeden ani drugi z wojowników nie wyruszał na zwiad, jednak krótkie dystanse, które wędrowcy przebywali bez zwiadu, nie dawały wrogom praktycznie czasu na rozlokowanie sił i niespodziewany atak. Oczywiście wykwalifikowany Sentoki czy nawet Akoraito mógłby ich zaskoczyć, ale nie pospolici bandyci. No i stało się. Teraz była kolej Fumio. Ten wyruszył, jednak po jakichś 15 minutach wrócił i oznajmił:
- Mili państwo, jakieś 8 minut drogi stąd na środku traktu rozlokowali się bandyci. Naliczyłem 8 osiodłanych koni i 5 wojowników w pobliżu. Masaru-san, obejmij dowództwo i mów co mamy robić. Nie znalazłem innej drogi.
Bandyci zostawili swoje 8 koni i przywiązali do pobliskich drzew. 5 z nich, zgodnie z tym co powiedział Fumio, było doskonale widocznych. Trzech natomiast ukryło się wysoko na drzewach i stamtąd obserwowało trakt. Zauważyli oni Fumio i byli gotowi do ataku, gdyby tylko drużyna Masaru wyszła im na przeciw. Oczywiście nie znaczyło to, że od razu otworzą ogień. Mogą po prostu wyczekiwać odpowiedniego momentu. Chociaż z drugiej strony, kto wie?

Walka wkrótce miała się rozpocząć.
Iwaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 20 cze 2016, o 18:18

Będzie zabawa pomyślał nasz lalkarz. Potem powiedział do swoich towarzyszy- 8 koni a 5 wojowników, oznacza to że 3 się gdzieś schowanych albo tamte 3 konie są na towary. Plan taki, wóz zatrzymujemy na uboczu z chłopakiem, my idziemy lasem i zachodzimy ich w pułapkę od prawej strony. Wasza 2 od tyłu zaatakuje. Podchodzicie cicho i staracie się zabić tych najbliżej. Jak dojdzie do walki postarajcie się aby wszyscy z nich podbiegli do was. Ja po chwili zaatakuje starając się wyeliminować z zaskoczenia moja techniką 1 lub 2 przeciwników. Potem do gry wejdzie moja lalka. Ma taki arsenał że skasuje przynajmniej kilka osób na samym początku. Jest taka sama jak nie lepsza niż shinobi na randze C, a jej sprzęt jest tak dobrany i w takiej ilości żeby mógł skutecznie walczyć w dużej bitwie gdzie trzeba eliminować spora liczbę słabszych przeciwników oraz podczas walki z równymi mi ninja. Może to będzie zuchwalstwo co powiem ale te techniki które opanowałem i sprzęt który dobrałem pozwoli mi walczyć na równi z osobą rangi B, nie licząc oczywiście wyjątków. Oto prawdziwa siłą lalkarza, że poza mną mam jeszcze jednego sojusznika który podwaja albo i potraja potencjał bojowy członka klanu Ayatsuri . Po długiej i przemowie mającej na celu podniesienie moralów drużyny przystąpili do wykonania planu. Pozostawili konie i ruszyli na wyznaczone do walki miejsca. Po drodze Masaru zwolnił ogon lalki który goi oplatał i przygotował się do walki.

{opis lalki viewtopic.php?f=109&p=30359#p30359}
Masaru
 

Następna strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość