Karczma Yamato

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Re: Karczma Yamato

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 paź 2018, o 09:42

Misja C 15/30
A czasem zwyczajnie jest taki jaki jest od urodzenia, ma dość... zdecydowany i już ostateczny charakter i naprawdę mało co go może zmienić. Taki właśnie był Teiren, ukształtowany przez swoje życie i przeżycia, ukształtowany przez rodzinę, rówieśników.. I teraz raczej nic już go nie zmieni, nie wymusi na nim innego podejścia do sprawy. Na pocieszenie powiem Ren, że i tak jesteś jedną z niewielu osób do których Teiren nie jest wulgarny i agresywny. Ciebie jeszcze jakoś tam z jakiegoś powodu względnie szanuje, nie wiedzieć czemu. Może to twój shinobi look, może to coś zupełnie innego hyhyhyh.
Kiedy przy jedzeniu, po tym jak już dostali swoje posiłki, Ren postanowił zaczepić Teirena naprawdę celną uwagą, ten podniósł znużony wzrok sponad miski i wlepił go na krótką chwilę w Rena, wwiercając się w niego i próbując zrozumieć, czy ten chłopaczek naprawdę wie co robi i co mówi.
-Obserwuje. Mam oczy. Jestem shinobi. Umiem się ukrywać. A co, masz jakieś inne propozycje co do tego dlaczego tyle wiem? Może mnie chcesz posądzić o coś? Są. - Urwał nagle, gdy do karczmy wtoczyło się pięciu postawnych ludzi w skórzanych zbrojach, z różną formą broni przy sobie. Przyjęci i powitani jak goście samego karczmarza i stali bywalcy już po chwili siedzieli przy kuflach zbożowego po drugiej stronie karczmy.
-I mamy ich gdzie chciałeś. Co teraz? Mogą pić długo - podsumował sytuację Teiren, nie patrząc ani na chwilę w strone przybyłych. Ren miał ich na tacy.


Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2628
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma Yamato

Postprzez Ren » 6 paź 2018, o 16:10

Wiadomym było, że Teiren swoją osobowość mógł nabyć poprzez doświadczenia, czy też po prostu ludzi, wśród których się obracał. Mimo wszystko Rena nie za bardzo to obchodziło, ponieważ koniec końców raczej bliżej nie zakumpluje się z tym osobnikiem. Chociaż kto wie jak potoczą się ich wspólne losy? Jedynym ważnym aspektem jego charakteru było tylko to, aby nie miał on wpływu na powodzenie ich misji. Chodź wobec karczmarza pozwalał sobie na bardzo dużo, wobec niego nie był już taki do przodu. Być może nie był taki mocarny na jakiego wyglądał. Czasem pozory mylą, budowę mógł odziedziczyć. Krzepy mu nie brakowało, to prawda, ale pytanie jak z resztą? Nie tylko siła czyniła człowieka. Być może w najbliższym czasie będzie mógł się o tym przekonać w zależności od tego jak potoczy się to zlecenie.
Po słowach chłopaka rudy zrobił się nieco nerwowy i chociaż trochę wybronił się w jego oczach. Co prawda bandyci zazwyczaj byli zwykłymi rozbójnikami, więc nimi raczej nie będzie się musiał przejmować, to siły Teirena za dobrze nie znał. Jednak skoro sam się na nich nie porwał tak dużo o tym wiedząc, to nie mógł być nieziemsko silny, no chyba, że po prostu z nimi współpracował, to wtedy zupełnie inna bajka.
- Tyle mi wystarczy, o nic Cię nie posądzam, tak pytam z ciekawości. W końcu teraz siedzimy w tym razem, nie? - odparł jak gdyby nigdy nic przypatrując się bandytom, którzy dopiero co weszli. Swoją drogą Teiren musiał ich wcześniej widzieć skoro od razu ich poznał co było warte zapamiętania. Była ich piątka, wszyscy postawni i w skórzanych zbrojach. Każdy miał przy sobie broń co oznaczało, że ninjutsu raczej nie jest im zbyt dobrze znane. Z drugiej jednak strony mogli coś potrafić w walce wręcz. Było widać, że są stałymi bywalcami, więc inni ludzie raczej nie będą skorzy do dzielenia się informacjami w obawie, że coś im się stanie, tym bardziej sam karczmarz. Chociaż... Kto wie? Może też chcą się ich w końcu pozbyć? Kto by chciał być znany z tego, że przesiadują u niego bandyci? No chyba, że też się z nimi współpracuje... Coraz więcej możliwości i coraz mniej czasu.
- Jest ich więcej, czy tylko tylu? Im dłużej będą pić tym lepiej. Wydają się czuć tutaj jak u siebie, więc przez zbyt dużą pewność siebie mogą stać się nieostrożni i zacząć za dużo gadać. Jak na razie czekamy, obserwujemy i słuchamy. - powiedział spokojnie starając się dyskretnie obserwować grupę bandytów. Dodatkowo skoro miał ich na tacy, to jeśli nie mówili jakoś cicho, to dodatkowo mógł też przysłuchiwać się ich rozmowom. Pozostało też przyjrzeć się ich ekwipunkowi, a także posłuchać przyszłych zamiarów, bo to chyba będzie kluczowe. Dodatkowo może dowiedzą się gdzie trzymają łupy, gdzie jest ich kryjówka. Pożyjemy, zobaczymy.
Ren
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Hitsukejin Shiga » 8 paź 2018, o 22:26

Misja C 17/25
No tak, a najważniejszym co różniło Rena i Teirena, prócz cześci imienia "Tei" było to, że ten drugi znał dobrze ludzi najniższego sortu, przedstawicieli światka, zwykłych śmieci. Zwykłych śmieci które mają najwięcej informacji, albo są to informacje najciekawsze. Wiesz, gdy nie musisz się przejmować prawem, ani tym co powiedzą ludzie, ani w sumie niczym innym, to najciekawsze co ten świat ma do zaoferowania stoi przed Tobą otworem. To znaczy, jeśli najpierw sobie ten sam otwór wyrąbiesz z buta. No i właśnie, ten tego - swoją drogą to najkrótszy żart świata o gejach, ten tego - będziesz miał okazję ten tego sobie pooglądać co to znaczy mieć przed sobą cały wachlarz możłiwości. Teiren przytaknął ci, że siedzicie w tym razem i już nie drążył tematu tego, czy jest po stronie bandytów, czy ma coś z nimi wspólnego, czy w ogóle coś jest na rzeczy.
Za to robi coś zgoła innego, po tym, po tej sugestii Rena by zostać, obserwować, słuchać iczekać. Składa bardzo dyskretnie trzy pieczeci po czym wypluwa z ust sporą ilość wody, zalewając stół i ścianę - najpierw upewniając się, że nikt tego nie widzi.
-Kurwa! - Podnosi głos na całą karczmę. - Karczmarzu tu się woda leje, co wy tutaj odpierdalacie, na dachu kąpiele urządzacie czy staw sobie do chuja zagospodarowaliście?!
Gra aktorska wypracowana dość dobrze. Karczmarz podbiegł ze szmatami, zaczął wycierać, przepraszać, a potem pognał na dach szukać przyczyn. Oczywiście zaproponował też relokację do innego stolika... bliżej bandytów. Och jakże sympatyczny zbieg okoliczności, wcale niekoniecznie przemyślany i zaplanowany.
-Będziemy bliżej. Jak będą dymy, to nie będzie świadków. Możemy nawet wyjść na tych zaatakowanych, niewinnych... - Szepnął Teiren dostatecznie cicho by nikt poza Renem go nie usłyszał. Bandyci? Śmieją się tylko z karczmarza, jeden podstawił mu nogę, ten się wywalił, szmaty porozwalane... dramat.
Z lepszej pozycji od razu słychać więcej. A także co planują... dzisiejszej nocy celem będzie Gospodarstwo Onizuka. Teiren westchnął ciężko.
-Możemy siedzieć dalej, albo się na nich przyczaić w gospodarstwie... - Rudy patrzy na Rena z pytaniem. Chociaż ciut niewypowiedzianym.
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2628
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma Yamato

Postprzez Ren » 9 paź 2018, o 18:44

Dotychczasowy towarzysz Rena wydawał się być człowiekiem, który nie bardzo przejmował się życiem w dostatku. Teiren wolał po prostu niczym się nie przejmować i być taki jaki jest, czyli po prostu nadętym bucem. Co prawda wydawał się być przez to szczery i mimo wszystko dało się z nim jakoś dojść do porozumienia. Przez to jednak znał ludzi, którzy do "dobrych" nie należeli. Przytaczając "dobro", które dla każdego wygląda inaczej, chodziło oczywiście o takie zgodne z najbardziej popularnym i prostym na nie poglądem, gdzie bandzior był bandziorem i był zły, bo kradł, zabijał. W każdym razie wiedza ta bardzo im się w tym momencie przydała. Przez to wiedzieli gdzie będą mogli znaleźć tych, którzy najprawdopodobniej odpowiadają za napady. Swoją drogą zastanawiało go o kim mówił karczmarz, który im to wszystko zlecił. Jednak rozwody na temat "demonów" musiał pozostawić na później, ot taką miał myśl gdy przypomniało mu się kto im to w ogóle zlecił.
Na szczęście udało się dojść z mięśniakiem do porozumienia i kiedy już oboje upewnili się, że siedzą w tym razem, będą mogli w końcu przejść do działania. Ten postanowił nie czekać i przygotował jakąś technikę suitonu, która miała za zadanie ochlapać ich stół. Z początku białowłosy był bardzo zdziwiony jego postępowaniem, jednak kiedy dostali inny stolik zrozumiał co tak na prawdę się wydarzyło. Wszystko poszło gładko z jego planem, ponieważ najprawdopodobniej nikt nic nie dostrzegł. Przez to znaleźli się bliżej ludzi, którzy najprawdopodobniej niedługo staną się ich ofiarami. Przynajmniej taką nadzieję miał Namikaze. Ogólnie wytworzyło się niemałe zamieszania i tutejszy karczmarz był zaaferowany całą sytuacją, a do tego zdziwiony jak w ogóle do tego doszło. Wszystko wyglądało jak normalna, codzienna sytuacja, jednak dwójka shinobi bardzo na tym skorzystała. Warto było też zapamiętać, że Teiren posługiwał się suitonem.
- No nie najgorzej, muszę przyznać. - odparł spoglądając na bandę, która w ogóle niczym się nie przejmowała i niczego nie była świadoma. Nawet do tego kpili jeszcze sobie z zaistniałej sytuacji zupełnie nie zwracając uwagi na to co dzieje się dookoła. W końcu czuli się tutaj prawie jak u siebie w domu.
- Tutaj nie ma co na nich czekać , skoro chleją, to i tak nie wytrzeźwieją, bo już niedługo pewnie będzie robić się ciemno. Idziemy, przynajmniej będziemy mogli się tam odpowiednio przygotować i tym samym może na tym ucierpieć mniej ludzi. Jeśli nie masz nic przeciwko, to prowadź. - oznajmił pewnym siebie tonem mając i jeśli nie było sprzeciwu to po prostu udał się do wcześniej wspomnianego gospodarstwa.
Ren
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Yamanaka Inoshi » 16 paź 2018, o 18:05



Prowadzone misje:
[C] - Uczta dla sępów - Ayatsuri Juranu
{B} - Ostatni Smok - Maji Kenshi, Ryukata Nikusui
Rezerwacje:


Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2806
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Karczma Yamato

Postprzez Yoshimitsu » 21 maja 2019, o 12:54

Yoshimitsu zatrzymał się przed wejściem do karczmy, która była bardzo duża, chyba największa jaką widział w swoim życiu. Mróz i śnieg musiały dokuczać każdemu, a jeśli jeszcze ktoś pochodzi z pustyni to odczuwa trudy zimy jeszcze mocniej. Otworzył z dość dużym impetem drzwi wejściowe, a za nim wpadło trochę śniegu i powiew mrozu.
-Dwie gorące herbaty i butelkę wina! Wskazał ręka na wolny stolik, odstawił swój płaszcz na wieszak. Ruszył dosyć szybko w stronę baru. -Jest tutaj jakieś miejsce gdzie mógłbym się trochę obmyć na spokojnie? Ręce, ubranie i twarz we krwi nie mogły wyglądać dość przyjaźnie ale Yoshimitsu był cały czas uśmiechnięty. Pewnie dlatego, że udało mu się uciec z Shigashi, a może po prostu się uśmiechał żeby za chwilę kogoś zaatakować bez ostrzeżenia. Karczmarz wskazał mu miejsce, w którym może się doprowadzić do ładu i podał zamówienie.
-Trochę tutaj odpoczniemy i ruszamy do tej najbliższej osady. Widziałem członków rodu Inuzuka więc pewnie to ich osada. Zwrócił się do Shinsa podając mu gorąca herbatę i pewnym wszystkim znanym gestem zaproponował wino.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma Yamato

Postprzez Shins » 21 maja 2019, o 22:47

Poprzedni post: Szlak transportowy


"Cholerny śnieg i cholerne... mieliśmy chodzić po ZIELONYCH krainach, a nie po białych!" - powiedział Shins, który bardzo nie lubił zimy, a długa podróż w śniegu bardzo zepsuła mu humor - "Kto to w ogóle wymyślił, żeby woda zamarzała? CO za debil?!" - pieklił się dalej, gdy jego towarzysz zajmował stolik i składał zamówienie.Gdy chłopak dostał herbatę jego humor znacznie się poprawił. Rozgrzewające ciepło rozlało się po jego ciele zapewniając błogie ukojenie i rozpraszając chłód, jaki odczuwał na skutek wyziębienia lotem w zimie. "No ta herbata to był dobry pomysł" - powiedział, gdy tylko napił się odrobinę ciepłego trunku - "Nie dzięki, obejdzie się dziś bez wina. Jak dla mnie".

Przez dłuższą chwilę siedzieli w milczeniu delektując się ciepłem karczmy i obserwując ludzi wewnątrz jej, aż w końcu Shins postanowił rozmówić się co poczną dalej - "No to co teraz? Ja muszę iść do sklepu, potem coś potrenować... tylko cholera, gdzie tu trenować w taki mróz...? Proponuję tak jak w Shigashi rozdzielić się i spotkać choćby jutro wieczorem w jakimś miejscu. Nie wiem gdzie, może przy bramie do osady? Ją przynajmniej łatwo zlokalizować." - zaproponował, mając nadzieję, że jednak poczynią jakieś ustalenia, skoro siedzą w całkiem przyjemnych warunkach. Miał nadzieję, że nikt nie wpadnie na Yoshiego, bo uciekanie z kolejnego regionu byłoby męczące w czasie tej... chorej pogody...



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 294
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma Yamato

Postprzez Yoshimitsu » 21 maja 2019, o 23:21

-Przestań marudzić. Spojrzał na Shinsa z widoczną dezaprobatą dla krytykanctwa, które prezentował Dohito.
Byli z pustyni i obaj nie lubili zimy ale ciągły płacz o to, że jest zimno i pojawił się śnieg nie był wyjściem. Yoshimitsu na wieść o braku chęci na napicie się wina zareagował delikatnym skrzywieniem na twarzy. Cóż... Trudno.
Kaguya musiał wykonać swoje treningi więc pomysł z rozdzieleniem się na jakiś czas był całkiem niezły.
-Okej, widzimy się przy bramie osady. Musisz coś wymyślić, jeśli będziesz trenować wybuchy to postaraj nie zwracać na siebie uwagi. Inuzuka już Nas obserwują. Wskazał delikatnie głową na dwóch członków owego klanu, którzy od samego wejścia przyglądają się dwóm przybyszom. Musieli rozpoznać członka rodu Kaguya i od tej pory nie spuszczali z Niego oczu.
Yoshimitsu nakrył się płaszczem, ukłonił karczmarzowi i czym prędzej ruszył ku wyjściu. Musiał znaleźć miejsce do swojego trenowania. Miał nadzieje, że nikt nie będzie robił mu problemów z racji jego pochodzenia.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 17
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Karczma Yamato

Postprzez Shins » 21 maja 2019, o 23:28

Po wyjściu Yoshiego z karczmy Shins jeszcze chwilę siedział, by dopić herbaty. Nie specjalnie spieszyło mu się, by wychodzić na dwór, choć wiedział, że przecież bez sensu jest siedzieć tutaj za długo. Ale jeszcze przez tę chwilę miał czas by zaplanować najbliższą przyszłość.

Na pewno musi uzupełnić glinę. Przydałoby się też, żeby potrenował jakieś nowe techniki. Sztuczek nigdy za wiele, a już miał koncepcje czego by się tutaj nauczyć. Tyko gdzie to zrobić? nie znał osady, a latanie nad nią w celu poszukiwania odpowiedniego miejsca wydaje się słabym pomysłem. Jeszcze ktoś go zestrzeli...

No nic, to trzeba iść do sklepu, a miejsca poszuka się po drodze...





Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 294
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość