Karczma Yamato

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 27 sie 2016, o 21:45

Słysząc głos kelnerki cały mój dzień zrobił się jakiś gorszy. Jak to skończył się gulasz?!- zdołowany zapytałem sam siebie pogrążając się w smutku. Wnet jednak pokazała się okazja.
-Upolować dzika w zamian za darmowy gulasz i zapłatę? Jasne!- dałem jasno do zrozumienia, że jestem zainteresowany ową ofertą.
-Jest tylko jeden malutki problem. Mogła byś mi powiedzieć, gdzie są tutaj dziki, bo jakoś nigdy wcześniej mnie to nie interesowało.- dodałem z uśmiechem i podrapałem się po tyle głowy. Obym znalazł jakiegoś tłustego i wolnego, to będzie prawie jak obiad za nic.- dopowiedziałem sobie w myślach.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Marusa » 27 sie 2016, o 21:56

Misja Arashiego, post 3 Pierwsze co zobaczyłeś, po zgodzie na polowanie to promienny uśmiech. Następnie, kiedy zadałeś swoje pytanie, dziewczyna zaczęła wszystko wyjaśniać:
Akurate dziki pod nasz gulasz pochodzą z zatwardziałego lasu, dlatego jest on taki wyjątkowy i tak szybko się kończy. Niestety największym problemem z czego mi wiadomo, to wytropienie takiego dzika. Ale dasz sobie radę, prawda?
Nie dość, że sama karczma ma niesamowitą atmosferę, to jeszcze obsługa pozwala na naprawdę mile spędzony czas. W sumie jak się tak przyjrzeć, to obsługująca ciebie dziewczyna jest w podobnym do ciebie wieku. No może z rok albo dwa starsza. Co do zatwardziałego lasu, to wiesz, że jest on niedaleko, więc wystarczy się przejść krótkim spacerkiem. Problem zacznie się dopiero na miejscu.

Zmiana tematu na zatwardziały las
Marusa
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 28 sie 2016, o 21:59

Ciężka droga z wielkim bydlakiem na pewno nie była przyjemna. Ale pomimo trudności udało mi się go przytaskać. Po drodze towarzyszył mi tylko pot i myśl o gulaszu. Z truchła wyjąłem wszystkie bronie i odstawiłem za karczmą. Sam łańcuch wytarłem o futro by nie brudził krwią i obwiązałem wokół pasa jak wcześniej. Pozostało odebrać nagrodę, zacząłem wiec pukać w tylne drzwi. Gdy tylko ktoś się pokazał mówię.
-Witam, miałem upolować dzika w zamian za zapłatę i darmowy gulasz.- mówiąc pokazałem na truchło za mną. Nie było to raczej potrzebne, ale wolałem być pewny, że wszystko będzie jasne.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Marusa » 28 sie 2016, o 22:18

Misja Arashiego, post 29 Drzwi z tyłu otworzył ci kucharz. Popatrzył chwilę na ciebie, później na dzika i znowu na ciebie i powiedział:
-Dobra robota, idź, usiądź i czekaj teraz.
Po czym wziął dzika za kły i wciągnął go do środa, a kucharz, chłop widocznie umięśniony, z lekkim tłuszczykiem na brzuchu, pod 40tkę. Zapewne zrobiłeś jak powiedział. Minęły trzy kwadranse, zanim przyszła, poznana już przez ciebie kelnereczka. A niosła ze sobą tacę, na której był talerz z pokaźną porcją gulaszu z twojego dzika i trzy grube pajdy chleba. Już sam zapach tego gulaszu był przepyszny. Jak kelnerka położyła tacę na stoliku, przy którym usiadłeś, odezwała się:
-Dzięki za dzika. Tu twój gulasz, a to twoja zapłata. - po czym podała ci stu-ryowy banknot i zapytała się ciebie ze swoim pięknym uśmiechem. - Co do picia?

Koniec misji rangi D. Wynagrodzenie: 20PH i 100ryo, darmowy obiad w postaci pysznego gulaszu z dzika.

Możesz spokojnie zjeść upolowany obiad.
Marusa
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 28 sie 2016, o 23:12

Oczekiwanie na gulasz było ciężkie. Przez całe moje polowanie nawet nie zwróciłem uwagi na to jak się zmęczyłem i zgłodniałem. Co jakiś czas słyszałem burczenie w brzuchu i robiło mi się dosyć głupio. Szybko, szybko bo zaraz padnę tutaj z głodu.- mówiłem do siebie i wypukiwałem na stole moja ulubioną melodię. *tu tu tu tu tu* *tu tu tu tu tu* Wciągnęło mnie to na tyle, że czas troszkę przyśpieszył. Wtedy poczułem gulasz i z moich ust prawie poleciała ślina. Gdy podeszła do mnie ładna kelnerka na mojej twarzy gościł szeroki uśmiech. Przyjąłem jedzenie i zapłatę.
-Mam nadzieję, że starczy wam na dosyć długo. Poproszę piwo, jakieś lekki jeśli jest.- odpowiedziałem i zacząłem konsumpcję.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Narubi » 30 sie 2016, o 09:55

Skarb

Ranga D - 1/15+
Arashi

Obrazek
Po zjedzeniu gulaszu przedstawiciel klanu Terumi był oczywiście najedzony. Dostał też swoje lekkostrawne piwo, a także było mu dane zobaczyć przepiękny uśmiech przepięknej kelnerki. Nagle w karczmie rozpoczęła się istna biesiada. Arashi jednak zjadł swoje jedzenie i mógł opuścić lokal. Niemniej jednak zabawa była tak cudna, że zwyczajnie nie chciał opuszczać lokalu tak wcześnie i delektował się piękną muzyką, która wkrótce zaczęła grać.
- Zaraz odbędzie się karaoke - powiedziała jedna z kelnerek i od razu coś jeszcze zaproponowała - Jeśli byś chciał to zamów sobie coś jeszcze, tak na koszt firmy, w zamian za pomoc, której nam udzieliłeś.
Wychodziło więc na to, że Arashi mógł bawić się w najlepsze. Czy jednak bawił się? Czy postanowił przespać się na stole odurzony piwem, które mimo, że było lekkie, to i tak obciążało jego wątrobę i powodowało kręcenie się w głowie. Tak czy siak, czas upływał a Arashi przebyłam w Karczmie Yamato aż do późnego wieczora. Impreza, chociaż bardzo dobra, zaczynała się kończyć. Bowiem co dobre zawsze się szybko kończy i tak właśnie było i w tym momencie. Musiał znaleźć sobie nocleg. Przypomniał sobie jednak, że znajduje się w karczmie. Kto wie? Może mają tutaj wolne pokoje?
Narubi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 30 sie 2016, o 23:14

Szybko skończony gulasz przyjemnie grzał moje wnętrzności. Popicie go piwem jeszcze bardziej poprawiło mój humor. W dodatku zaczęła się biesiada, a śliczna kelnereczka zaproponowała kolejny darmowy trunek. Jakim głupcem trzeba by było być by odmówić. Tak więc siedziałem sobie z piwkiem przy karaoke, a alkohol zaczął lekko uderzać mi do głowy. Bardzo szybko w taki sposób minęła mi cała noc i nawet nie zauważyłem jak zabawa zbliżyła się ku końcu.
-Ppowinienem się przesspać.- mówiłem do siebie lekko kiwając się przy stoliku. Wstałem więc i zrozumiałem, że nie dam rady dojść do domu. Przypomniałem sobie wtedy, że w karczmie można było wynająć pokój. Postanowiłem więc poszukać kogoś z obsługi i nie ukrywam, że zacząłem rozglądać się za znajomą mi już kelnerką.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Narubi » 31 sie 2016, o 10:22

Skarb

Ranga D - 3/15+
Arashi

Obrazek
To była bardzo mądra decyzja. Oczywiście najpierw trzeba było zapytać kogoś w ogóle o możliwość skorzystania z pokoju. Dogadać warunki tej "transakcji" i tego typu rzeczy. Oczywiście kelnerka nie była zbyt dobrym wyborem, ale zawsze mogła wskazać osobę, która jest upoważniona do rozdawania kluczy. Arashi szukał więc wzrokiem znajomej kelnerki. Teraz jednak był pod wpływem alkoholu, a także widział mnóstwo krzątających się po sali kelnerek. To była dość huczna zabawa i musiało być ich dużo, by móc obsłużyć wszystkich gości. Teraz każda kelnerka wydawała mu się znajoma, więc mógł podejść do pierwszej lepszej. Być może była nawet z tych lepszych, bowiem wyglądała naprawdę uroczo. Arashi wybrał niewysoką, różowowłosą, odzianą w czarną sukienkę dziewczynę. Ona z pewnością była kelnerką, bowiem obecnie krzątała się z tacką i zbierała puste kufle i inne naczynia. Podczas zabawy widział ją w podobnej, lecz odwrotnej roli. Wtedy bowiem zamiast zbierać puste to rozdawała pełne. Zupełne przeciwieństwo, ale także wchodziło w zakres jej obowiązków. Zmierzała właśnie do stolika Arashiego i pewnie dlatego ją tak szybko wypatrzył. A jej cel był prostym, pusty kufel i inne naczynia.
- Przepraszam. Potrzebujesz czegoś jeszcze? - zapytała, widząc, że młodzieniec chce jej o czymś powiedzieć, ewentualnie o coś zapytać. Nie było do końca jasne co ją nakierowało, ale to pewnie praktyka zawodowa i doświadczenie. Wzięła więc brudne naczynia ze stolika i uważnie słuchała, w jednej ręce trzymając tackę z tymi brudami, a w drugiej trzymając szmatkę, wycierała stolik.


Spoiler: pokaż
Kelnerka: #FF00FF
Ostatnio edytowano 1 wrz 2016, o 09:09 przez Narubi, łącznie edytowano 1 raz
Narubi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 31 sie 2016, o 20:30

Rozglądając się za kelnerką sprawiło mi pewien problem.Widziałem bowiem na sali wiele ładnych kelnerek i nie wiedziałem którą już znam. W dodatku przez wpływ alkoholu niektóre mi się troiły, a niektóre dwoiły. Musiałem się jednak zebrać do kupy i którąś z nich zaczepić. Mój problem jednak rozwiązał się sam. Rozwiązaniem była kelnerka która sama do mnie podeszła. Na jej pytanie chciałem odpowiedzieć pytaniem o wolne pokoje, ale mój umysł stwierdził co innego. Stało się tak ponieważ po bliższym przyjrzeniu się jej była naprawdę ładna. A przynajmniej tak mi się wydawało. Miałem nadzieję, że alkohol w tym momencie nie wpływał jeszcze na mój wzrok w takim stopniu.
-Masz może jutro ochotę na kolacje?- starałem się wyglądać przy tym jak najpoważniej by kelnerka nie wzięła mnie za kolejnego pijanego podrywacza.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Narubi » 1 wrz 2016, o 09:20

Skarb

Ranga D - 5/15+
Arashi

Obrazek
Kelnerka zlustrowała Arashiego wzrokiem. Chyba właśnie stało się to czego on się obawiał. Wzięła go za pijaka, który próbuje ją poderwać. Już otworzyła usta, by go za to zwyzywać, niemniej jednak w ostatniej chwili powstrzymała płynący z nich dźwięk. Stała tak z otworzonymi ustami jakby chciała pożreć jakąś muchę, ewentualnie człowieka. Stała tak i wyglądała jakby się po prostu zdziwiła. Wyglądała bardzo uroczo. Ciekawe czy równie uroczo wyglądałaby nago. Kto to wiedział? Jak się Arashi postara to może się dowie, hehe. Po chwili z jej ust zaczęły płynąć inne słowa. Ruszała nimi, wypowiadając kolejne frazy, a ton jej wypowiedzi nie był tonem skierowanym do pijaka. Był to raczej ton skierowany do starego przyjaciela, który już raz jej pomógł. Przypomniała sobie bowiem, że Arashi jednak nie jest jakimś tam zwyczajnym pijakiem, ale praktycznie byłym pracownikiem tej karczmy. To on upolował dzika na gulasz. Mówiła:
- Bardzo chętnie, ale już jutro nie będzie niczego darmowego. Masz jak zapłacić za dwie osoby? Zwłaszcza, że ja bardzo dużo jem - ostatnie słowa wypowiedziała z lekkim uśmiechem. Być może żartowała, a być może nie żartowała. Tego Arashi nie wiedział. Jedno było pewne. Taka kolacja z piękną kelnerką pewnie musiała być droga i to bardzo. Jakieś wino. Jedzenie. Oprawa wizualna typu świece. To wszystko kosztowało. Jednak rodził się kolejny problem - Będziesz też musiał pogadać z szefostwem, żeby na jutrzejszy wieczór dali mi wolne. Widziałem co było dzisiaj?
No tak. Ona wieczorem pracowała. Właśnie w porze kolacji była zajęta. Czyżby jednak z podrywu miało nic nie wyjść? Może warto było ją sobie odpuścić, ale sieć już została zarzucona i dziewczyna pewnie będzie strasznie cierpieć, gdy tylko się dowie, że Arashi się jednak rozmyślił. Co robić?


Spoiler: pokaż
Kelnerka: #FF00FF
Narubi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 1 wrz 2016, o 17:45

Oczekiwanie na odpowiedź przyniosło mi więcej emocji niż polowanie na dzika. Niepewność połączona z nadzieją. Kelnerka już miała mi coś odpowiedzieć po czym zastygła w połowie słowa. Co tu dużo mówić, nie miałem pojęcia co wybierze. Zwyzywanie mnie czy może jednak kolacja. Po kilku sekundach jednak odpowiedziała. Na moje szczęście zgodziła się.
-O nic się nie martw.- odpowiedziałem i uśmiechnąłem się na mówieniu ile to ona nie je.
Przypływ emocji pomógł mi szybciej wytrzeźwieć, teraz jednak czekało mnie nie lada zadanie. Porozmawiać z jej szefem i zdobyć dla niej jutro wolne.
-Gdzie przebywa twoje szefostwo?- zapytałem i wstałem by się do nich udać na negocjację. Alkohol dodawał mi jeszcze troszkę odwagi i pewności siebie, dlatego byłem pewien, że mi się uda.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Narubi » 1 wrz 2016, o 18:37

Skarb

Ranga D - 7/15+
Arashi

Obrazek
- Nie zaprzątaj sobie tym głowy - powiedziała kelnerka, uśmiechając się - Szefostwo poszło już do swojego domu i pewnie teraz smacznie śpi. Zostaliśmy tutaj tylko my. Ja to załatwię, a Ty może weźmiesz jakiś pokój? Nie martw się ... zrobię tak, żebyś nie musiał płacić.
Rzeczywiście było już bardzo późno i jedyną drogą, którą Arashi powinien się udać była droga prowadząca na górne piętro. Droga do pokoju. Pokoju, który niemalże wydarty zostanie spod kontroli pieniężnej właścicieli tego lokalu. Ale przecież był tutaj kimś w rodzaju bohatera. To dzięki niemu mieli ten przepyszny gulasz i chociaż dostał już zapłatę, darmowy posiłek, a może nawet więcej, to jeszcze czekał go darmowy pokój. Jeśli tylko Arashi się zgodził, jego przyszła dziewczyna zaprowadziła go na górę i wskazała pokój na końcu korytarza. Był to nieduży pokoik z łóżkiem i jedną szafką nocną. Taki awaryjny jakby, gdyby w nocy przybył wędrowiec, który tylko na jedną noc pragnie się tutaj zatrzymać, a inne są zajęte. Arashi był takim właśnie wędrowcem i dlatego dostał pokój mniejszy od innych, bez dostępu do łazienki, chociaż na dole była publiczna łazienka z dostępem do toalety przeznaczona dla wszystkich innych gości. Inne pokoje zapewne miały własne łazienki, ale to nie było ważne i Arashi nie mógł tego wiedzieć. Nie było w pokoiku także żadnych większych szaf, mogących przechować większe przedmioty. Nie było także kufrów. W innych pokojach pewnie to było, ale tak czy siak Arashiemu powinno to wystarczyć. Skoro miało to być darmowe i tylko na jedną noc to dlaczego by tego nie wziąć? Pościel czysta. Pokoik także. Tylko ta miska leżąca przy łóżku trochę zwracała uwagę i była niepokojąca. Misja, a może raczej wiaderko.
- Awaryjny zestaw, znajdujący się w każdym pokoju. Zawsze je zostawiamy, gdy są jakieś większe imprezy, a czasem nawet gdy takowych nie ma. Wiaderko na rzygi, jeśli wiesz co mam na myśli.
Kelnerka ponownie się uśmiechnęła. Chodziło o to, by pijani goście nie brudzili podłogi czy łóżka.


Spoiler: pokaż
Kelnerka: #FF00FF
Narubi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 2 wrz 2016, o 00:24

-No dobra, jak wolisz.- wyglądało, że wszystko układa się po mojej myśli, a nawet lepiej. Nie muszę rozmawiać z szefem kelnerki, dostaję pokój za darmo i do tego mam umówione spotkanie. Ruszyłem za uroczą znajomą do pokoju. Nie był to apartament cesarski, ale nie potrzebowałem nic wielkiego. Zdziwiło mnie tylko wiaderko. Ale i tutaj sprawa po chwili się rozjaśniła.
-Nie martw się, nie mam zamiaru nic ubrudzić.- odpowiedziałem z uśmiechem.
-Wielkie dzięki za pokój dodałem.- szybko po tym złapało mnie zmęczenie. Usiadłem więc na łóżku, wydało się dużo bardziej miękkie niż na jakie wyglądało. Wizja spokojnej nocy ucieszyła mnie.
-Tak w ogóle to jestem Arashi.- mówiąc to wstałem to "znajomej" i wyciągnąłem rękę dłonią ku górze.
Arashi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Narubi » 2 wrz 2016, o 10:37

Skarb

Ranga D - 9/15+
Arashi

Obrazek
- Jestem Ai - powiedziała kelnerka, jednak nie usiadła na łóżku ani nie wyciągnęła ręki ani nie zrobiła podobnego znaku co Arashi. Puściła mu tylko oczko i uśmiechnęła się przebiegło. Zdawała się czytać chłopakowi w myślach, jednak jego myśli były nieodgadnione - Wiem, że moje imię oznacza "Miłość", ale nie licz na seks zbyt szybko.
To powiedziawszy, pomachała mu, rzuciła szybkie "Dobranoc" i wybiegła, zostawiając chłopaka samego. Chłopak mógł zasnąć. Jeśli to zrobił, to naturalnie obudził się rano. Zeszedł na dół i zobaczył krzątającą się obsługę i jego wybraną Ai. Była zajęta i na każdą zaczepkę ze strony chłopaka mówiła coś w stylu "Przepraszam, jestem zajęta" albo "Poczekaj do wieczora" albo "W pośredniaku byłeś?" Sugerowała mu w ten sposób, że tak na prawdę nie ma w karczmie czego szukać. Oczywiście może sobie zamówić posiłek, ale tym razem będzie on płatny. Co więc zrobi Arashi?


Spoiler: pokaż
Kelnerka: #FF00FF


Jako MG proponuję, byś udał się tutaj :)
Narubi
 

Re: Karczma Yamato

Postprzez Arashi » 5 wrz 2016, o 23:53

Po tym jak dziewczyna mi się przedstawiła nie zdążyłem nic powiedzieć. Ta jak burza wyparowała z mojego pokoju. No cóż, chociaż znam jej imię. Pogrążony w myślach o jutrzejszym dniu rozebrałem się zostawiając ciuchy na szafce i poszedłem spać. Obudziłem się rano dosyć wypoczęty. Nie pamiętałem co mi się śniło i w sumie nie przeszkadzało mi to. Na dole po lekkim ogarnięciu się w toalecie i zostaniu lekko zlanym przez Ai postanowiłem coś ze sobą zrobić. W końcu miałem cały dzień dla siebie. Jako, że nie miałem żadnego pomysłu postanowiłem po prostu odpocząć. Wyszedłem więc z karczmy i ruszyłem prosto przed siebie. O niczym nie myślałem, a ważna dla mnie była jedynie droga. Po kilki minutach doszedłem tutaj.

z/t
Arashi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość