"Zatwardziały Las"

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Re: "Zatwardziały Las"

Postprzez Mitsuyo » 14 sie 2018, o 10:18

Obrazek
Misja D dla Fuji'ego
19/19

Midori posłusznie wskoczyła na Fuji'ego i zaczęli iść zgodnie ze wskazówkami nieznajomego. To prawda, mieli bardzo dużo szczęścia. Kto wie co by się stało, gdyby nie natrafili na mężczyznę. Jak daleko zaszliby zanim by się zorientowali, że zaczęli błądzić? Mogli tylko spekulować.
- Patrz, Fuji! To to rozwidlenie! I to okropne drzewo... straszne - dziewczyna nie musiała wskazywać palcem, bo Shinobi dobrze widział, że zbliżali się do lewej ścieżki. Podążył nią, a po paru minut pojawiła się droga lewa, prawa i dalej prosto. Wybrał trzecią opcję, zgodnie ze wskazówkami nieznajomego.
- Nie mogę uwierzyć, że wracam do domu! Teraz wszystko będzie dużo prostsze. Nigdy nie spłacę tego długu - powiedziała po jakimś czasie, a krótko po jej słowach zrobiło się okropnie jasno. Musieli zmrużyć oczy, bo słońce wyjątkowo mocno świeciło. To oznaczało, że drzewa przestały im zasłaniać niebo i w końcu się wydostali! Wyglądało na to, że staruszek mówił prawdę.
- Midori? Gdzieś ty była? Właśnie miałam wchodzić do lasu, rany... - na spotkanie wyszła im wysoka kobieta. Miała twarz podobną do uciekinierki, tylko dojrzalszą. Krótkie, czarne włosy i niezbyt zadbany strój wskazywał na jej rodzicielkę. Brunetka zeskoczyła z chłopaka i pobiegła się przytulić, lekko przy tym kuśtykając.
- Jak ty wyglądasz, dziecko?! - zaczęła szlochać ze szczęścia. Na pewno najadła się sporo nerwów, kiedy jej ostatnie dziecko zaginęło.
- Już dobrze, mamo. Zaraz ci wszystko opowiem. A tak przy okazji, to to jest Fuji. Bez niego by mnie tu nie było. - kobieta pokłoniła się nisko. Po czym próbowała dopytać się co się stało. Piętnastolatka westchnęła i wróciła do Shinobi'ego. Otworzyła pakunek i wyciągnęła z niego parę banknotów.
- 250 ryo. Musisz to przyjąć, inaczej nigdy nie spojrzę sobie w twarz! Dla ciebie to pewnie niewiele... ale powinieneś coś za to kupić. Jakieś dobre słodycze czy coś. Na mnie już czas, ale zawsze będę o tobie pamiętać, Fuji! - wręczyła mu wynagrodzenie i pocałowała w policzek. Poszła z mamą, cały czas mu machając.
- To kim on jest? W końcu znalazłaś sobie chłopaka?
- Mamo! Nawet tak nie mów! To mój bohater i tyle.
To zadanie pewnie niewiele zmieniło w jego życiu, ale na pewno uratował jedno istnienie i miał na swoim koncie kolejny dobry uczynek. Teraz pozostało mu tylko wrócić do domu tą samą drogą i w końcu wypocząć.

No to misja zakończona ;)
Mitsuyo
 

Poprzednia strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość