Ukryta plaża

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.

Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 2 wrz 2015, o 08:46

Jest to urocze miejsce, malowniczo położone w miejscu gdzie styka się zieleń roślinności i błękit morza. Plaża właściwie jest bardzo niewielka, to tylko zatoczka wcinająca się nieco w głąb lądu. Z jednej strony znajduje sie niezbyt wysokie, zielone od drzew urwisko, ciągnące się jednak parę kilometrów, a z drugiej cypel, porośnięty niewielkimi krzewami. Za nimi również jest plaża, ale niestety dość kamienista, a na pewno nigdzie na niej nie ma tak miękkiego piasku jak tutaj. Dotrzeć to nie jest łatwo - trzeba albo kluczyć między drzewami z nadzieją na znalezienie ścieżki z urwiska albo przedzierać się przez kolczaste krzaki cyplu.. Albo przypłynąć wpław.
~*~
Podróż przez miasto była dla Rinsari.. Ciężka. Ichirou bowiem osiągną swój cel - przebrani w nowe stroje przyciągali uwagę prawie że każdej mijanej osoby. Dziewczyna czuła na sobie wzrok wszystkich tych ludzi i jedyne czego pragnęła to skryć się znów w słodkiej zasłonie przeciętności i anonimowości. Ale braciszek zdawał się dobrze bawić, rzucając uśmiechy i spojrzenia dziewczętom, ku ich radości i zachwytowi, a zazdrości i zawiści ich towarzyszy płci przeciwnej. Sama Rinsari nie wiedziała co go bardziej cieszy.
Jedynym jej pocieszeniem był niewielki tobołek ubrań niesionych w płóciennej torbie. Wykorzystując obietnice złożoną jej przez brata w sklepie, dziewczyna kupiła na przydrożnym stoisku ubrania solidne, ale niezbyt ładne. Widziała niezadowolenie brata z wyboru, ale tym razem nie dała się przekonać. Nazwała zakup "kompletem roboczym" i próbowała argumentować ich zakup tym, że nie chciała zniszczyć nowej pięknej sukienki. Mimo to kręcił nosem na proste, ciemne spodnie (które już były postępem, bo nie były luźne), lnianej koszuli i podkoszulki z cienkiej bawełny. 
Po wyjściu za bramy stolicy prowincji szukali miejsca do założenia obozu, bo Rinsari stanowczo odmówiła nocowania w mieście. Na szczęście znaleźli miejsce które powinno zadowolić nawet miłośnika piękna. Dostali się tam bez brudzenia ubranek dzięki liniom lotniczym Sabaku, ale tym razem kierowała Rinsari. Chciała się choć odrobinę odwdzięczyć braciszkowi za pomoc w dotarciu tutaj i prosiła tak długo aż uprosiła to u Ichiego. Lecieli więc wybrzeżem, aż znaleźli śliczną, skrytą plażę. Dziewczyna pokierowała ich tam i po zeskoczeniu z chmurki zapadła się prawie aż po kostki w piasek, z wierzchu rozgrzany a dalej chłodny. Od razu się rozpromieniła na to znajome uczucie i od razu zrzuciła butki, brodząc w sypkim piasku boso. Uniosła trochę piasku i zawirowała nim w powietrzu niczym piaskowym tornadem i roześmiała się.
- Czy tu nie jest cudownie, braciszku?! - zawołała, odwracając się do niego. Mało co dawało jej tyle radości co działanie zdolnościami szczepu. Bardziej ucieszyło ją chyba tylko odnalezienie braciszka.
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 2 wrz 2015, o 20:40

Świetnie, wspaniale, wybornie. W nowym, godnym stroju Ichirou mógł wreszcie czuć się jak młody bóg, czyli tak jak zazwyczaj. Tutaj uwydatniała się znaczna różnica, a właściwie to dwa przeciwstawne bieguny, jeśli chodzi o postawę dwójki Sabaku. Liczne spojrzenia postronnych osób wcale nie wprowadzały go w zakłopotanie, a wręcz przeciwnie. Im większą na siebie uwagę zwracał, tym był jeszcze bardziej zadowolony. Z nie mniej olśniewającą czerwonowłosą mogli mieć u stóp praktycznie cały świat. Z pewnością byli teraz najlepiej prezentującym się rodzeństwem w świecie shinobi, chociaż przemierzając wspólnie uliczki Yusetsu dla mijanych ludzi chyba wyglądali na parę lub coś w tym rodzaju. Ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie Ichi, który cieszył się zdobytą atencją mieszkańców, szedł naprzód dostojnym krokiem i uśmiechał się zalotnie do napotykanych pań. Rini to wszystko się chyba do końca nie podobało, no ale trudno. Póki co grali na jego zasadach.
Z wielkim entuzjazmem proponował zajrzenie do tutejszego centrum, lokalów i hotelów tam się znajdujących. Spoczęcie z czymś mocniejszym w kieliszku w jakimś przyjemnym miejscu w połączeniu z doborowym towarzystwem dawało w sumie naprawdę niezły pomysł. Jednak nie, siostrzyczka nie dawała się przekonać i twardo pozostawała przy swoim. Yusetsu przecież nie było takie złe, żeby chcieć tak prędko z niego uciekać. Niestety, skosztowanie rozrywek tutejszej stolicy Ichi musiał odłożył na dalszą przyszłość. Jedynym punktem, przy którym się zatrzymali, był sklep z odzieżą. Tam brązowowłosy z grymasem twarzy zaakceptował wybór siostrzyczki, bo w sumie i tak nie miał innego wyjścia.
Opuścili osadę i ruszyli dalej, znowu opierając się na podróżowaniu metodą specyficzną dla ich klanu. Tym razem kunoichi przejęła stery, więc młodzieniec mógł po prostu w rozluźnieniu przyjrzeć się nie najgorszej okolicy. Lecieli nad wybrzeżem, aż w końcu zatrzymali się na skrawku całkiem atrakcyjnej plaży. Radość Rini wywołała uśmiech na jego twarzy, chociaż ten osobiście nie był aż tak wielkim zwolennikiem nocowania w terenie.
- No, jest tu nawet ładnie - odpowiedział i westchnął cicho. - Ale wciąż nie łapię, w czym hotel jest gorszy. Wiesz, miękkie łóżko, świeża pościel, dobry widok na okolicę i bar po przeciwnej stronie ulicy. - Za bardzo przesiąkł komfortowym stylem życia, by teraz doceniać uroki nocowania w takim miejscu, nawet jeśli mogłoby wydawać się wymarzone dla Sabaku.
- No ale nie niech będzie. Chyba jestem zbyt dobrym braciszkiem - stwierdził po chwili, przywołując swoją gurdę, by postawić ją na piachu i uzupełnić kwarcowym surowcem.
- No, siostrzyczko, skoro jesteśmy w takim miejscu, to może pobawimy się trochę? Pamiętasz jak za dzieciaka próbowaliśmy zrobić coś ciekawego z piaskiem, zwykle kalecząc nasze umiejętności. Urosłaś, rozwinęłaś się jak należy, ale czy przy okazji rozwinęłaś się też w innym aspekcie? - Nawet nie czekał na odpowiedź, a już zdejmował marynarkę, by odłożyć ją na bok. Najwyraźniej już sam zadecydował. - Trochę ruchu nam się przyda, pasowałoby wrócić do formy. - Skąd nagle taka nadgorliwość? Cóż, nie wynikała ona wyłącznie z chęci sprawdzenia siostrzyczki. Choć wydarzenia w Antai odrzucał w niepamięć, to gdzieś w głowie wciąż tkwił mu fakt, że jest za słaby i musi się w końcu przyłożyć, o ile nie chce, by pomiatano nim jak szmatą, tak jak ostatnio.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 3 wrz 2015, o 13:34

Miasto przecież nie ucieknie! Odeszli od niego jedynie odrobinę, mogą zawsze do niego wrócić, zwłaszcza, że nie zrobili zapasów, a jedzenie wydawało się tam naprawdę apetyczne.. Co do alkoholi, Rinsari miała do nich lekki uraz po tym, jak Kaien podpuścił ją do napicia się księżycówki, która, zważywszy na to że wcześniej próbowała wina, spowodowała niemiłe sensacje w organizmie dziewczyny. O nie, alkohol jest nie dla niej.
Teraz przyszła pora na braciszka żeby pomarudzić! Nocowanie poza miastem miało wiele zalet! Na przykład nikt nie będzie w niczym przeszkadzał, jest piękny widok i można robić co się chce, na przykład bawić się piaskiem bez obawy zgromadzenia grupy gapiów. Przekornie się uśmiechnęła.
- Nie ma tu miękkiego łóżka i baru, ale nie ma też ludzi. I dlatego mogę zrobić to! - piasek którym się bawiła uformowała w pocisk i rzuciła w w braciszka, tuż przed nim rozpraszając do, że doleciał do niego w postaci niegroźnej chmurki, która opadła na ziemię.
- Jesteś najlepszym braciszkiem - przytaknęła mu zadowolona. Widząc jak przywołuje swoją gurdę podbiegła, żeby złapać i swoją. Uzupełniła ją swoim surowcem jak braciszek.
Słysząc jego propozycje aż jej przyklasnęła. Złapała tobołem z ubraniami i pobiegła bardziej w głąb plaży, po drodze rozpinając guziczki sukienki. Zrzuciła ją i błyskawicznie założyła spodnie i narzuciła do siebie koszulę, a sukienkę zawinęła starannie w torbę po nich i odłożyła w bezpieczne miejsce. Nie chciała przecież, żeby w czasie treningu coś się stało jej jedynej sukience, prawda?
Dziewczyna przybiegła do brata, w biegu zapinając koszule i ponownie złapała swój ceramiczny pojemnik, zarzucając go na plecy. Uniosła się z niego cienka stróżka stworzonych z kwarcowych ziarenek. W ranach "rozgrzewki" postanowiła sprawdzić zasięg, który teraz może osiągnąć maksymalnie. Dawno tego nie sprawdzała, bo i nie miała potrzeby, bo piasku używała głównie jako defensywy lub transportu. Rozłożyła ręce, posyłając surowiec najdalej jak potrafiła. Wiedziała, że na pewno nie będzie to taka odległość jaką może osiągnąć jej brat, ale miała nadzieje, że przynajmniej że nie odbiega bardzo od tego, co on umiał w jej wieku. Piech najpierw rozszedł się na 10 metrów, a później, gdy się skupiła.. Wystrzelił cztery razy dalej. Nadal nie było to imponujące, ale dużo lepiej, bo dwa razy dalej, niż ostatnio. Uśmiechnęła się, widząc postęp. Ważne było, że jest coraz lepiej i że będzie coraz lepiej, a używanie sprawia, ze są coraz lepsze. Ściągnęła piach do siebie i zrobiła kilka prostych, podstawowych kształtów, jak różne tarcze, zasłony, ściany z piasku. Sprawdzała też bardziej ofensywne kształty - kolce, stożki.. Czuła, że piach jest silniejszy, bardziej wytrzymały niż poprzednio, co ja bardzo cieszyło. Pozostało tylko ćwiczyć techniki, a moc piasku przyjdzie z treningami. Na pewno tak będzie, czuła to w duchu!

Trening Suna Kanri, C
Ostatnio edytowano 4 wrz 2015, o 12:09 przez Rinsari, łącznie edytowano 1 raz
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 3 wrz 2015, o 19:19

Akurat w marudzeniu to on był dobry i nawet nie zmieniał tego fakt, że nie tak dawno otarł się o śmierć. Na narzekania w sprawie pobrudzonego ubrania, niewygodnego łóżka, czy popsutego wina zawsze znalazło się miejsce. Piasek był fajny, to fakt, ale do zabawy, tworzenia najróżniejszych rzeczy i pogrążania w nim wrogów, ale nie do nocowania. Ichi więc z grymaśną miną splótł dłonie na wysokości klatki piersiowej i wysłuchał słów czerwonowłosej. Gdy w jego kierunku leciał piaskowy pocisk, chłopak zgrywał niewzruszonego, ale miał spięte mięśnie i był gotowy na uchylenie się. Przecież nie miał pewności, że siostrzyczka nie chce go zamordować.
- Już rozumiem. Odeszliśmy z dala od ludzi, żebyś mogła mnie bez świadków zabić. To za sukienkę? No wiesz, zawsze twierdzę, że jeśli zginąć, to tylko z rąk pięknej kobiety, ale teraz chyba jeszcze trochę za wcześnie - odpowiedział lekko zaczepnie, z drobniutkim uśmieszkiem twarzy. Zaraz po tym jednak otrzymał dość rozbrajające słowa. Najlepszy braciszek? Och, jakże miło słyszeć, szczególnie z ust najwspanialszej siostrzyczki, jaką widział świat. W reakcji na te piękne, kojące stwierdzenie położył dłonie na swym serduszku i zrobił rozanieloną minę.
- Mówisz tak, bo jestem tu tylko jedynym braciszkiem - odparł nieco kontrastowo dla swoich gestów. I na tym skończyło się lekkie droczenie, bo Rini bardzo chętnie przystała na propozycję i natychmiast przeszła do działań, prezentując swoje umiejętności.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 4 wrz 2015, o 07:26

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 4 wrz 2015, o 12:08

Ale żeby pogrążać w piasku wrogów, trzeba najpierw trenować, trenować, trenować...A jak trenować w środku miasta, mając ciepłe łóżeczko i kieliszek wina pod ręką? Nawet największy fascynat trenowania w takim środowisku się w nich opuści. A tu? Nie ma co ich rozproszyć, bo ćwiczenie pozostaje najlepszą opcją spędzania czasu. No, można jeszcze pływać w morzu i wylegiwać się na piasku, ale te rozrywki nadal zostają w tyle.
Dziewczyna uśmiechała się kpiąco, widząc postawę braciszka. No proszę, gdzie tu zaufanie do najbliższej i najukochańszej rodziny? Przecież Rini by nie skrzywdziła braciszka.. Nawet jeśli wcisnął ją w sukienkę i zmusił do paradowania w niej przez pół miast. Pewnie za to jeszcze się zemści, ale nie zabijając go! Jeszcze nie.
- Przynajmniej zawsze byś pozostał piękny i młody, a a dodatek ślicznie ubrany. Nie musiałbyś się martwić też o zmarszczki - odpowiedziała, nieco wredzioszkując. Złapała się za serce jak o w odpowiedzi na jego kolejne zdanie, tak okrutne i niesprawiedliwe!
- Nie wiem jak możesz tak mówić - zrobiła skrzywioną minkę, prezentując to jak bardzo ją zranił tym podłym przypuszczeniem.
Po tej rozgrzewce Rinsari postanowiła spróbować kilku technik, które widziała wcześniej u osób bardziej doświadczonych w panowaniu nad piaskiem. Nie uśmiechało się jej co prawda ćwiczenie technik, wolałaby zacząć tworzyć własne techniki, ale znajomość podstaw była zbyt ważna, by ją zaniedbać, a Rinsari była młoda, miała jeszcze wiele czasu żeby myśleć o nich. Teraz postanowiła wytrenować prostą, a efektywną technikę - piaskowego klona. Na pewno jest dużo lepszy od bushina, który nawet nie był materialny, ten mógł się bić i uwięzić przeciwnika w piasku, co jest bardzo przydatnym wstępem do innych, silniejszych technik. Szkoda tylko, że był taki słaby -bardzo niewiele trzeba, aby go pokonać, bardzo niewiele. Dziewczyna zebrała piasek i wysłała go przed siebie, tworząc człowiekopodobny kształt. Skupiła się, dodając mu kolejne szczegóły, aż stworzyła piaskową kopie samej siebie. Przyjrzała się jej, oceniając. Wydawał się w porządku, wykonała kilka kroków klonem, wykonała skłony, kopnięcia, zamarkowała uderzenia pięści. Pokiwała głową, zadowolona z efektu i już myśląc o tym, co wypróbować następne. Nie czuła jeszcze mocno zmęczenia, chciała zrobić jak najwięcej, licząc na to, że w razie pomyłki brat jej pomoże.

Trening Suna bushin no jutsu, czas roz: 13:10, czas zakończenia 18:10
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 4 wrz 2015, o 16:17

Akurat piękny i ślicznie ubrany to on będzie zawsze, bez względu na wiek. I nawet jeśli się postarzeje, to kilka lat więcej doda mu jedynie dojrzałości i nada mu wizerunek mądrego życiowo mężczyzny. Do starości należało jednak dożyć, a że zawód shinobi był szalenie ryzykowny, to może dzisiejszy, zacięty trening faktycznie miał swój sen?
- Cóż, sądziłem, że pójdziemy na jakąś imprezkę, albo do baru, albo będziemy wylegiwać się w promieniach gorącego słońca. Zamiast tego walczymy o tytuł najbardziej gorliwego rodzeństwa roku - skomentował z lekkim rozbawieniem. Coś w tym było. Ichirou nie trenował tak od... sam nie wiedział od kiedy.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 5 wrz 2015, o 14:07

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 5 wrz 2015, o 22:14

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 6 wrz 2015, o 02:04

No cóż, zawsze może mieć nadzieję, że jest tego rodzaju mężczyzną, który z wiekiem nie trafi na urodzie, a jedynie bardziej.. Szlachetnieje, jak wino, z czego siostrzyczka z całego serca mu życzyła. Ale nawet jeśli tak będzie, to nadał młódki nie będą już mu rzucały tylu zalotnych spojrzeń ani nie będzie mógł być w pełni pewny ich pozytywnych reakcji na zaczepianie, jak jest teraz.. Wiek jednak będzie robił swoje.
- Bary nam nie uciekną, a za imprezy podziękuje. Co do wylegiwania się.. Nie ma chyba lepszego miejsca do wylegiwania się na słońcu niż plaża - odpowiedziała mu spokojnie, ale zaraz po tym zachichotała.
- Co prawda, to zapewne jest kiepska plaża skoro nie ma tu stad młodych, wpół nagich dziewcząt, ale chyba musisz się z tym pogodzić - dodała nieco złośliwie.
Braciszek trenował naprawdę zaciekle, a Rinsari z zainteresowaniem obserwowała wykonywane przez niego techniki. Miała szczerą nadzieję że kiedyś, w przyszłości osiągnie taki poziom umiejętności. Tworzenie takich technik ofensywnych, jak ta włócznia czy fala była jeszcze daleko poza ej zasięgiem, więc nie czuła nawet potrzeby ukrywania zazdrości. Zwłaszcza ostatnia z nich wyglądała imponująco, kolce wyskakujące z ziemi wyglądały na niezwykle niebezpieczne.
- Wow.. - westchnęła z podziwem na ich widok. Zaraz jednak skończyła krótką przerwę i odpoczynek, a wzięła się za kolejną technikę. Prosta, ale efektowna technika, a która może być potencjalnie śmiertelna. Piaskowe shurikeny, bo o nich mowa, nie były zbyt skomplikowane, ale mogły być zrobione szybko i elementem zaskoczenia przeważyć walkę na korzyść Sabaku. Dziewczyna silnie skompresowała piach, tworząc małe kształty. Za pierwszym razem nie były najlepsze, nieco wykrzywione i nie tak wytrzymałe jak mógłby być, ale po kilu próbach wyszły już dużo lepsze. Wysłała je do przodu, a te poleciały i rozbiły się o ścianę urwiska. Wykonała kolejne próby, skupiając się nad nimi bardziej, żeby były jeszcze lepsze, aż do momentu, aż były idealne i nie mogła im niczego zarzucić.

Trening Suna Shuriken
Ostatnio edytowano 7 wrz 2015, o 11:52 przez Rinsari, łącznie edytowano 1 raz
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 6 wrz 2015, o 08:43

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 7 wrz 2015, o 11:19

Spojrzała z nadzieją na braciszka i uśmiechnęła się. Miała szczerą nadzieje, że dotrzyma obietnicy i nauczy tych trudniejszych jutsu, kiedy tylko podszkoli się bardziej w kontroli nad piaskiem. Kto by pomyślał, że rok, który ich dzieli robi tak dużą różnicę w umiejętnościach.. Oczywiście, on dużo trenował kiedy był młodszy, szybko zdobył rangę, do której zdobycia Rinsari się nie śpieszyła.. Ale on musiał to zrobić, aby szybciej wydostać się z wioski. Zawsze ciągnęło go do wolności, której w szczepie nie było.
- Będę zaciekle ćwiczyć, żeby stało się to jak najszybciej! - zadeklarowała z dość dużym jak na nią entuzjazmem i zapałem. Ichi w tej chwili wyrastał do rangi idola, któremu koniecznie chce dorównać! Na pewno mu się to spodoba.
Rinsari też chciała się pokazać z lepszej strony i zaprezentować coś więcej niż pospolite techniki, które umie każdy członek ich szczepu. Miała na myśli pewną technikę, która przyszła jej do głowy już jakiś czas temu. Wtedy uznała, że jej umiejętności nie są wystarczające na wykonanie jej tak, jak chciała, ale może teraz.. Najpierw musiała mieć ogień. Mogła co prawda ćwiczyć ją "na sucho", ale uznała, że dużo szybciej dojdzie do odpowiednich efektów kiedy użyje Katonu. Całe szczęście, że umiała się nimi posługiwać, w drobnym zakresie, który jednak teraz był całkowicie wystarczający. Złożyła odpowiednie pieczęcie - szczur → Tygrys → Pies → Wół → Królik → Tygrys, nabrała powietrza i wystrzeliła w górę pięć ognistych kul. Aż poczuła zimny dreszcz na ich widok, ale wzięła się w garść. Tworzyła tą technikę, żeby poczuć się bezpieczniejsza i mięć ochronę przez Katonem. Skupiła się i skierowała piasek do jednej z kul, otaczając ją całkowicie piaskiem. Pomysł był całkiem prosty i opierał się o proste założenie - by ogień płoną potrzebne jest powietrze. Kiedy odetnie się do niego dostęp.. Ogień gaśnie, tak jak zgasła ta kulka. Dziewczyna przećwiczyła ją jeszcze kilka razy, udoskonalając i poprawiając drobne błędy. Musiała być tu uważna, żeby wyjątkowo dokładnie otoczyć tą kulę..

Trening Suna Doshaburi Renda, klanowa wt rangi C. Czas rozpoczęcia:12:20. Czas zakończenia: 17:20

Po kilkukrotnym przećwiczeniu tej techniki była pewna, że nieco ćwiczeń z kontroli chakry też się jej przyda, aby technika była bardziej efektywna. Nie mogła się też oprzeć, żeby nie zerknąć na braciszka, czy widział jej.. Popisy. W tym momencie pomyślała o tym, co zrobiła na początku ich wizyty na plaży, o tym, jak cisnęła w braciszka piachem.. Podsunęło jej to pomysł na kolejne wykorzystanie piachu. Wprawdzie prawdopodobnie nie byłaby to super efektowna, zabójcza technika, ale wydawała się jej przydatna jako rozproszenie przeciwnika, a to także przydaje się w czasie walki, prawda? Ściągnęła więc piach do siebie, myśląc o tym który kształt będzie najlepszy. Jakiś mobilny, ale mogący sprawić wrażenie w miarę groźnego.. Może jakieś ptaki? To był pomysł godny rozważenia, i już po chwili wstępnej realizacji. Rinsari utworzyła z piasku latające, ptakopodobne stworzenie, na którym mogła dokonywać poprawek i dokładniejszych zmian. Zmieniła kształt łba, dzioba, pióra.. Takie "dłubanie" zajęło jej dłuższą chwilę, a efektem był średniej wielkości kruk. Dziewczyna szybko stworzyła 9 jego identycznych braci, których wysłała w stronę Ichiego, a te zaczęły wokół niego krążyć. Siostrzyczka przekrzywiła głowę, ciekawa jak ten poradzi sobie z tym "zagrożeniem".

Trening Mure, technika klanowa, wt, ranga C. Czas rozpoczęcia 18:10, czas zakończenia 23:10

Szybko jednak zrezygnowała z tej zabawy na rzecz dalszego treningu. Wróciła do tych technik, które koniecznie musiała wypróbować, bo widziała je wcześniej, z dobrym efektem, u starszych członków klanu. Podstawowa, ale bardzo potrzebna, bo dobrze chroniąca. Suna no Tate. Zasłona, którą tylko naprawdę silna, bowiem tylko naprawdę potężne lub niesamowicie szybkie techniki mogą ją przebić. Rinsari wielokrotnie obserwowała podczas treningów rodzeństwa czy innych członków szczepu jak działa, ale zobaczenie, a wykonanie dzieliła ogromna różnica. Dlatego zanim będzie robiła ją prawidłowo, tzn zasłaniając się przed nadchodzących ciosem, wykonała kilka próbnych zasłon, tak dla rozgrzewki. Później użyła swoich kruków, żeby udać, że spada na nią jakiś cios, wroga technika - i użyła kopuły aby się osłonić. Pierwsze próby nie były zbyt udane - zasłona była zbyt krucha albo pojawiała się za szybko. Jednak Samidare nie poddawała się, tylko raz po razie próbowała, poprawiając za każdym razem niedociągnięcia, aż technika była na poziomie zadowalającym. Jednak nawet to było za mało, poświęciła więc kolejne cenne chwile, by ją dopracować, opanować aż do perfekcji, do momentu kiedy jej wykonanie stawało się płynne i instynktowne.

Trening Suna no Tate, technika C, czas rozpoczęcia 7:50, czas zakończenia 12:50

Ćwiczenia nie były jeszcze zakończone, chociaż dziewczyna była dość zmęczona, a i zapasy czakry uciekły w drastycznie szybkim tempie. To było wręcz przerażające jak szybko siły opuszczały dziewczynę, ale to tylko było ostrzeżenie, by w zapale nowych technik i możliwości nie zapominać o prostym treningu kontroli czakry. W porównaniu do uczenia się nowych technik było to bardzo nudne, ale niezbędne. Po co jej potężne techniki, skoro po użyciu dwóch z nich będzie zmęczona i wypłukana z czakry? Zanotowała sobie w głowie żeby zanim opuści plaże i nad tym popracować, ale tym czasem wróciła do innych technik. Co prawda Suna Shigure nie było zbyt imponujące, ale za to było skuteczne i doskonale służyło jako wstęp do innych technik. W końcu unieruchomienie przeciwnika w technikach klanu Sabaku było czymś niezbędnym, złapane w piasek zaś początkiem końca ich wrogów. Dziewczyna uniosła ręce, unosząc piach do góry, który zaraz spadł w postaci deszczu na przeciwnika. Tym czasem piasek na ziemi przypełznął do wyimaginowanego przeciwnika i złapał go za wyobrażone kostki. Przećwiczyła to kilka razy, bo technika wymagała dobrej koordynacji dwóch grup piasku, a to nie było tak łatwe jak jej się wydawało. Uśmiechnęła się blado do siebie, bo mimo wszystko opanowała to dość szybko.

Trening Suna Shigure, czas rozpoczęcia 13:35,czas zakończenia 18:35

W końcu przeszła do ważniej, może nawet najważniejszej techniki ich szczepu. Sabaku Kyū było czymś, co obserwowała z podziwem i o której inni mówili "też będziesz tak umiała gdy dorośniesz". To nie była dziecinna zabawka, ale jutsu, które potrafi poważnie zranić, a może nawet zabić przeciwnika. Oczywiście, Suna Shuriken też mógł zabić, ale nie było to tak.. Bezpośrednie. Mogła nie trafić, specjalnie lub nie, celować w niej newralgiczne części ciała.. Tutaj nie było odwrotu. Albo szła na całość albo wcale jej nie używała. Mimo jednak mieszanych uczuć co do niej, umiała ją opanować. Najpierw stworzyła piaskowego klona, który służył jej jako "ofiara" techniki i odsunęła go na pewną odległość do niej. Pierwszym etapem było złapanie go w piasek, co było trochę bez sensu biorąc pod uwagę, że sam był z tego surowca, jednak musiała udawać, że jest prawdziwym przeciwnikiem. Odetchnęła głęboko i wyciągnęła przed siebie otwartą dłoń/ Chrzęst piasku był dość nieprzyjemny, ale powtórzyła to kilka razy, żeby opanować sekwencje płynnie i doskonale. W treningu okazywała dużo pedanterii wręcz i dokładności, aby mieć pewność, że później będzie umiała to odtworzyć. Otarła twarz z pisaku, który się na niej osadził i westchnęła.

Trening Sabaku Kyū, rozpoczęcie 19:15, zakończenie 00:15
Ostatnio edytowano 13 wrz 2015, o 18:11 przez Rinsari, łącznie edytowano 1 raz
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 8 wrz 2015, o 20:04

Kluczową rolę odgrywała tutaj motywacja. Ichirou, jeszcze kawał czasu temu, chcąc wyrwać się z rodzinnych stron i wyruszyć w upragnioną podróż po świecie musiał osiągnąć pewien skok poziomowy. I faktycznie, mając pewien bodziec do pracy nad sobą, odrobinę zacięcia, a przy tym błysku i odrobiny talentu, osiągnął naprawdę dobre rezultaty. Później jednak było gorzej, a będąc dokładnym - nic nie było. Nie dokonał niczego specjalnego, nie podjął się wyjątkowych, rozwijających zadań. Więcej imprezowania niż pracy nad sobą.
- Nie ma sprawy, tylko nie za prędko, siostrzyczko. Po tym solidnym treningu będę potrzebował kilka dni przerwy. - Zażartował, chociaż z drugiej strony, przy takim tempie czerwonowłosa mogłaby dogonić go bardzo prędko.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Ukryta plaża

Postprzez Rinsari » 8 wrz 2015, o 23:30

Zaciekawiona dziewczyna przerwała lot ptaków, pozwalając im rozsypać się ponownie i zebrała piach do gurdy. Podeszła do braciszka i usiadła obok niego, zaintrygowana nową sztuczką z piaskiem. Jak się okazuje, jest to jeden z najlepszych sposobów by przyciągnąć jej uwagę.. Ale pomysł Ichiego był naprawdę błyskotliwy. Co prawda dziewczyna nie była zapominalska, wyrosła już z tego, ale już to, że żaden zamek nie będzie już przeszkodą.. O tak, to było przydatne. Za pierwszym razem kiedy braciszek to pokazał, wydawało się to łatwym i przyjemnym jutsu, bo w jego wykonaniu było to płynne i bez wysiłkowe. Za drugiem razem, kiedy pokazał jej to bardziej dokładnie i opisując, zrozumiała, że technika ta, oprócz zwykłego kierowania piaskiem, wymagała także dobrego wyczucia. Dziewczyna najpierw stworzyła kilka kluczy "na próbę", bez próby dopasowywania ich do piaskowych zamków stworzonych przez braciszka, a dopiero później starała się rozgryźć działanie tej techniki na zamkach. Wymagało to kilku prób żeby wyszło dobrze, a Rinsari poświęciła jeszcze chwilkę, żeby to dokładnie przećwiczyć i doprowadzić do perfekcji. Lepiej przecież poświęcić trochę więcej czasu na ćwiczenia niż później cierpieć na brak dopracowania, prawda?

Nauka Suna no Kagi (C) od braciszka (<3) rozpoczęcie 00:30, zakończenie 5:30

Po ćwiczeniu Rinsari wyciągnęła się nieco wygodniej na piasku, podpierając się rękami. Przekrzywiła nieco głowę, wyraźnie się nad czymś zastanawiając.
- Braciszku.. - zaczęła powoli, pozornie obojętnie - Zastanowiłeś się już co zrobisz dalej? Gdzie pójdziesz? - zapytała, patrząc w niebo. Właściwie, to pod tym w miarę niewinnym pytaniem kryło się ich więcej, trudniejszych. Takich jak "kiedy się rozejdziemy?", "kiedy się ponownie spotkamy?" i oczywiście "czy znów czeka nas kilkuletnia rozłąka?". Kwestie zbyt delikatne i uczuciowe, żeby mogła się o nie dowiadywać wprost, a na które odpowiedzi chciała.. A nawet czuła, że musi poznać. Oczywiście, nie znaczyło to, że chce zatrzymać braciszka tylko dla siebie! Sama miała zaplanowane kilka rzeczy, które musiała zrobić i to raczej sama, a wśród nich było spotkanie z jej "cieniem", Kaienem. Biorąc pod uwagę jak między chłopakami aż "iskrzyło" w namiocie medyków w Antai, jakoś Rinsari nie śpieszyło się umawiać ich wszystkich razem. A musiała z nim pomówić, bo miał do niego sprawę.. A właściwie propozycje, na którą, miała nadzieje, się zgodzi. A wątpiła czy braciszek, choć kochany, pomógł by jej w tym co chciała zrobić. Raczej próbowałby jej wybić z głowy nierozsądny pomysł, a taki był na pewno.
Ale na razie chciała wiedzieć co dalej i ustalić ewentualnie, jak się skontaktować.

Ale nie usiedziała długo. Zaraz wstała i odbiegła kawałek, do miejsca w którym zostawiła gurdę i zarzuciła ją sobie na plecy. Nie chciała myśleć o rozstaniu, choć był to temat nie do uniknięcia.. Zajęła się wymyślaniem kolejnych rzeczy, które mogłaby zrobić za pomocą piasku. Przychodziły jej do głowy różne zamysły, od stworzenia powiększonych piaskowych shurikenów do olbrzymiego skorpiona, ale postanowiła popracować nad techniką utrudniającą przeciwnikowi życie. Patent był bardzo prosty - jeśli nie będzie mógł jej zobaczyć lub do niej dotrzeć, nic jej nie zrobi, będzie musiał atakować na oślep. Tylko jak sprawić, by przeciwnik miał utrudnione widzenie? Co utrudnia widzenie.. Słońce świecące w oczy, ciemności, silnie wiejący piach.. Kiepsko też widzimy kiedy coś wpadnie do oka.. I na tym się zatrzymała. Gdyby wykorzystać piach żeby zrobić coś na zasadzie burzy piaskowej..? Rinsari podniosła piach, rozpraszając go dość gęsto w powietrzu i stworzyła z niego kręcącą się sferę, w środku której miał znajdować się przeciwnik. Oczywiście wiedziała, że jej "burza" będzie jej miniaturką, stworzoną na potrzeby jej, dość niskich umiejętności.. A technika aż prosiła się, żeby kiedyś wykonać jej większą, bardziej okazałą wersje, ale jak na razie tyle jej wystarczyło.

Trening Sabaku Kyouran, ranga C, czas rozpoczęcia: 13: czas zakończenia 18:


Dziewczyna pozwoliła piachowi bezwładnie się rozsypać po plaży. Opuściła głowę, oddychając głęboko, zmęczona już treningiem i ciągłym wykorzystywaniem piasku, a także dość intensywnym dniem i ciężkimi wydarzeniami ostatnich dni. Za dużo się działo ostatnimi czasy, zdecydowanie za duże tempo narzuciło jej teraz życie. Spotkanie Kaiena, misja, wydarzenia Antai, odnalezienie braciszka, teraz trening.. Wszystko to wirowało jej w głowie, nie miała czasu aby to sobie uporządkować. Pomasowała lekko skronie, czując jak pulsują, zapowiadając potężny ból głowy jeśli natychmiast czegoś nie zrobi z bałaganem w głowie, ale na razie wzięła się w garść. Odwróciła się do braciszka z bladym uśmiechem.
- Chyba powinniśmy powoli kończyć ten trening, nie sądzisz? Wystarczająco się napracowaliśmy jak na jeden wieczór - zapytała, starając się zachować ślady radości. Przejechała rękami po włosach, starając się je doprowadzić do jakiegoś porządku i westchnęła głęboko.
- Oto do czego doprowadza człowieka chęć przypodobania się bratu - zażartowała słabo, wiążąc je w kucyk, po czym klepnęła obok braciszka.
Rinsari
 

Re: Ukryta plaża

Postprzez Ichirou » 9 wrz 2015, o 18:29

Kolejna chwila przerwy, niekoniecznie poświęcona błogiemu lenistwu. Ledwo przycupnęli, a czerwonowłosa zaczęła wytaczać potężne działa w postaci pytań dotyczących planów i przyszłości. Jeszcze zapytała z takim rozmyśleniem, że aż głupio było odpowiadać w trywialny lub śmieszny sposób. Ichirou westchnął cicho, wziął w garść trochę piasku, a potem uniósł dłoń i zaczął wypuszczać z niej kolejne ziarenka w iście melancholijny sposób.
- Nie wiem. Pewnie tak jak zwykle, przed siebie. Nigdy ze swoimi planami nie wybiegałem daleko. Ale najpierw chyba zahaczę o Shigashi no Kibu. Potem raczej wrócę na nowe-stare śmieci w Ryuzaku. Wpadnij tam do mnie siostrzyczko, nawet nie wiesz, jakie niezłe mieszkanko mi się przytrafiło. Tym razem chyba nie będziesz kazała mi tak długo czekać na następne spotkanie, co? - Uśmiechnął się na koniec wypowiedzi, sugerując, że bardzo chętnie będzie utrzymywał z nią regularny kontakt. W końcu siostrzyczkę miał jedną, a w Ryuzaku tak na dobrą sprawę nie posiadał zbyt wielu znajomych. Poza tym Rini nie można było traktować jak znajomego, którego obdarzał jedynie ograniczonym zaufaniem. Jej nie okłamywał, nie udawał, nie kombinował niczego podejrzanego, a to akurat mu się zdarzało. Ot, lekko fałszywy brązowowłosy mógł być przy niej zupełnie szczery i otwarty.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Chyba tego dobrego było już za nadto. Spotkanie, które miało mieć charakter czysto towarzyski okazało się być jakimś cholernym obozem treningowym! Ichirou urządził sobie wycisk jak nigdy dotąd. Cóż, najwyraźniej obecność jego siostrzyczki miała wyjątkowo motywujący wpływ. Nadeszła jednak pora na zasłużony odpoczynek. Asahi spoczął na piasku, tuż nieopodal swojej krewnej. On akurat nie miał mętliku w głowie. Niezwykle rzadko miewał nastroje do poważniejszych rozmyślań, a jeśli nawet, to skutecznie krył je pod maską powierzchowności. Ostatnie, najświeższe wydarzenia poszły już w przeszłość, na którą chłopak mógł machnąć ręką. Największym niesmakiem tak naprawdę zostały blizny, które oszpeciły jego tors i plecy. Zabawne, że ten człowiek nie miał większych zmartwień niż swój wygląd.
- Jasne, ja już mam dość. Nie przywykłem do takiej ciężkiej pracy - odparł w sumie szczerze, bo nie był typem człowieka, który solidnie przykładał się do swoich obowiązków. Zawsze preferował drogę na skróty.
- Ach, aż mi się ciepło na serduszku robi, że chciałaś mi się przypodobać. Udało ci się, ale następnym razem mogłabyś wybrać mniej męczący sposób. Przyznaj, że wywarłaś presję na starego pryka. - Zaraz po tym odchylił się do tyłu i opadł plecami na piasek, a potem splótł dłonie pod potylicą.
- Dawno nie nocowałem pod gołym niebem, ani tym bardziej na piasku... - zaczął z lekkim zamyśleniem, by w ułamku sekundy zmienić nagle ton głosu na bardziej żartobliwy. - Tym razem masz taryfę ulgową i oszczędzę ci zrzędzenia na temat braku wygodnego łóżka lub hotelowego pokoju. Dla ciebie to pewnie chleb powszedni?
Avatar użytkownika

Ichirou
Najlepszy Męski Charakterek
 
Posty: 2113
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Yusetsu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość