Droga przez las

Re: Droga przez las

Postprzez Motoko » 10 lip 2017, o 20:42

Obrazek

Czy to przyprawa? #9


Młodzieniec nie musiał nawet daleko odchodzić, żeby słyszeć mentalny głos gąsienicy, która rzucała bluzgami na lewo i prawo, że tak to teraz się dziękuje za wybudzanie ze snu. Widocznie staruszek był poirytowany i głodny, skoro chciał rozkoszować się zielonym jedzonkiem, które zafundowała mu matka natura, czasem niektórych nie da się zmienić. Jednakże Shumei idąc wgłąb lasu mógł coraz to bardziej nabrać niepokoju dotyczącego ciszy, która spowiła cały las, a może tylko tę część, w której się znajdował? Nie znając odpowiedzi na to pytanie, szedł przed siebie i jeszcze zanim zdołał zauważyć jakąkolwiek żywą duszę, usłyszał charakterystyczny chrzęst łamanych gałęzi pod naporem kogoś ciała. Owady, które młody shinobi wysłał na zwiad potwierdziły jedynie fakt, że w pobliżu znajduje się człowiek, a raczej mężczyzna, którego uroda raczej dawała wiele do namysłu. Na plecach miał prymitywny łuk, zaś w dłoniach dzierżył strzałę oraz krzemień, którym widocznie szlifował kanty grotów. Widać nieznajomy był wprawiony w boju, bo słysząc z oddali zbliżającego się młodzieńca nawet nie podniósł łuku, a jedynie zatrzymał się w jednym miejscu.
Motoko
 

Re: Droga przez las

Postprzez Shumei » 10 lip 2017, o 20:55

A więc jednak kłusownik - pomyślał Shumei. Jego robaczki były niezwykle przydatne - zbieranie informacji z takiej odległości sprawiało, iż chłopak nie musiał kierować się na pierwszą linię frontu, zawsze będąc w stanie dowodzić chmurami owadów z drugiej linii.
Podjęcie decyzji nie zajęło chłopakowi zbyt wiele czasu. Podniósł rękę, a z rękawa wyleciały kolejne roje żyjących w nim Kikaichū. Aburame wydał im polecenie zaatakowania mężczyzny - miały go unieruchomić, jednak nie zranić. Nie chciał go zabijać - być może wystarczy go nastraszyć, a może jednak kłusownik będzie na tyle pyskaty i wygadany, że konieczne będzie odprowadzenie go do wioski.

87 - 9 = 78

Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
[tdial=50,Brak Skupienia]25 metrów[/tdial]
[tdial=50,Pełne Skupienie]100 metrów[/tdial]

Wytrzymałość
Bardzo Słaba

Szybkość
Mierna

Regeneracja
Użytkownik regeneruje chakrę dwa razy wolniej

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry E: 9% | D: 7% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% (na turę)
Shumei
 

Re: Droga przez las

Postprzez Motoko » 10 lip 2017, o 21:11

Obrazek

Czy to przyprawa? #11


Cisza niemalże coraz bardziej kalała uszy, które były przyzwyczajone do hałasów chociażby wydawanych przez sam szum drzew, które już jakiś czas temu zamilkły, jakby tylko czekały na jakiś kulminacyjny moment. Dźwięk który wydawały lecące owady był raczej ciężki do nieusłyszenia, dlatego nieznajomy mężczyzna, któremu z dłoni kapała krew, co też mogły zauważyć zbliżające się żywiątka, w końcu obrócił się w stronę, z której pochodziły naturalne dźwięki skrzydeł małych istot. Zbliżająca się grupka czerni dała mężczyźnie do myślenia, choć nie trwało to zbyt długo, kiedy złożył dłoń w połowę pieczęci Barana i wykonał technikę. Owady lecące w jego stronę momentalnie rozproszyły się pod wpływem podmuchu, który stworzył mężczyzna. Shumei mógł zobaczyć jeszcze, jak ten nic się nie przejmując zaistniałą sytuacją, wkłada strzałę i bierze następną do szlifowania grotu. Co to teraz zrobić, czy młody shinobi stanie na wprost nieznajomego, czy nadal będzie walczył z odległości przez swoje zwierzątka?



Nazwa
Fūton: Enshō No Kaze

Pieczęci
Połowa pieczęci Barana

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu defensywno-ofensywne, najbardziej podstawowa technika Uwolnienia Wiatru. Shinobi składa połowę pieczęci Barana, a następnie wyzwala z swojego ciała silny podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie jego strony. Uderzenie wiatru jest na tyle silne, że jest w stanie zdmuchnąć lżejszych oponentów, a tych którzy stracili równowagę - po prostu obalić. Dodatkowo w pełni chroni przed wszystkimi pociskami (strzały, bełty) i bronią miotaną.
Motoko
 

Re: Droga przez las

Postprzez Shumei » 10 lip 2017, o 21:27

Jakiż Shumei miał wybór? Jego przeciwnik postanowił wybrać konfrontację - chłopak postanowił nie pozostawać mu dłużny. Zaczął podchodzić coraz bliżej i bliżej, korzystając z osłony drzew i własnych robaków. Nie chciał nadziać się na jakiś bełt z kuszy przybysza, jednak jeśli ten operował Futonem, może być mu ciężko pokonać go za pomocą samych tylko owadów. Dlatego postanowił też wykorzystać swoje inne zdolności.
Cały czas zmniejszał widoczność mężczyzny za pomocą swoich robaczych przyjaciół. Kiedy był w odległości mniej więcej dziesięciu metrów - raczej mniej niż więcej - postanowił znaleźć dla siebie jakieś dogodne miejsce, być może za pniem drzewa. Gdy już takie znalazł, złożył pojedynczą pieczęć - z ziemi powinny wyrosnąć cztery kolce, po jednym z przodu, tyłu, prawej i lewej, których zadaniem było przebicie kłusownika.

78 - 9 = 69

69 - 2x14 = 41%

Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
[tdial=50,Brak Skupienia]25 metrów[/tdial]
[tdial=50,Pełne Skupienie]100 metrów[/tdial]

Wytrzymałość
Bardzo Słaba

Szybkość
Mierna

Regeneracja
Użytkownik regeneruje chakrę dwa razy wolniej

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry E: 9% | D: 7% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% (na turę)


Nazwa
Doton: Doryūsō

Pieczęci
Ptak

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 2 kolce)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ofensywna technika Dotonu niskiej rangi. Polega ona na wytworzeniu włóczni/kolców z ziemi, które wbijają się w ciało przeciwnika. Choć techniki można stosować ofensywnie, można też czasem się nią bronić. Dużym plusem tego Jutsu jest to, że kolce mogą wyrastać ze ścian, ziemi, skał. W zasadzie ze wszystkiego, wystarczy, żeby miało to kontakt z ziemią. Wystarczy jednak uderzenie o sile 40 bądź Jutsu D i z naszych kolców zostanie tylko proch...
Shumei
 

Re: Droga przez las

Postprzez Motoko » 10 lip 2017, o 21:51

Obrazek

Czy to przyprawa? #13


Teraz to już się zaczęło dziać, akuratnie kiedy kłusownik miał w planach sobie spokojnie zapolować, napatoczył się jakiś młodzian, który zechciał wymierzać sprawiedliwość, no ładnie. Różne myśli przechodziły przez głowę mężczyzny, który niestety ale nie był wystarczająco szybki. Kiedy włożył strzałę do kołczanu przewieszonego na plecach, praktycznie od razu został zaatakowany przez owady, które widocznie były nieutrudzone w swoim uporze, a może to upór ich właściciela? W momencie, w którym odgonił w ten sam sposób co wcześniej owady, usłyszał, a także i poczuł ziemię, która ewidentnie odprawiała jakieś dziwactwa, a raczej próbowała go przedziurawić. Wystraszony, starał się odskoczyć, ale skały były szybsze i złapały jego nogę, a raczej sam nadział się na ostre szpikulec, który wyrósł za jego plecami. Skała wzbogaciła swoje kolory o szkarłat wyciekający z uda, przez które twarde skupisko mas przeszło na wylot. Agonia w którą wpadł oznaczała tylko jedno, potworne dźwięki, które z pewnością będą budzić młodzieńca po nocach, bo co też tak młody shinobi może wiedzieć o bólu który zadał wykrwawiającemu się mężczyźnie? Starając się nie wrzeszczeć w lesie, w którym czaiły się różne stworzenia, na które miał chrapkę zapolować, nieznajomy zacisnął dłonie w pięści i pomimo odpływającej krwi, warknął chrapliwym głosem. - Gdzie jesteś sukinkocie? - zrobił króciutką przerwę i zza zaciśniętych zębów dopowiedział. - Popatrz co zrobiłeś.
Ostatnio edytowano 11 lip 2017, o 14:49 przez Motoko, łącznie edytowano 1 raz
Motoko
 

Re: Droga przez las

Postprzez Shumei » 11 lip 2017, o 12:21

Shumei skrzywił się lekko, słysząc odgłosy bólu wydawane przez mężczyznę. Na początku starcia nie chciał uciekać się do tak bezwzględnych kroków - w końcu prawdopodobieństwo, że kłusownik to jakiś strudzony, szukający pożywienia wieśniak było całkiem spore. Jednak umiejętności elementu wiatru sprezentowane przez owego mężczyznę tylko utwierdziły chłopaka w przekonaniu, iż nie był on tak bezbronny. W końcu techniki ninjutsu były znane tylko przez niewielki ułamek społeczeństwa. Teraz jednak chłopak nie miał czasu się nad tym zastanawiać. Postanowił pokazać się mężczyźnie - oczywiście ostrożnie - a jeśli ten nie będzie go atakował, celem Shumei'a było unieruchomienie go za pomocą jego robaków, ułożenie na niewielkiej "chmurce", zatamowanie rany i przetransportowanie do wioski, gdzie powinna zostać udzielona mu odpowiednia pomoc.

41 - 9 = 32

Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
[tdial=50,Brak Skupienia]25 metrów[/tdial]
[tdial=50,Pełne Skupienie]100 metrów[/tdial]

Wytrzymałość
Bardzo Słaba

Szybkość
Mierna

Regeneracja
Użytkownik regeneruje chakrę dwa razy wolniej

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry E: 9% | D: 7% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% (na turę)
Shumei
 

Re: Droga przez las

Postprzez Motoko » 11 lip 2017, o 15:14

Obrazek

Czy to przyprawa? #15


Widoczny ból na twarzy mężczyzny, wykrzywiał jego brwi i usta pod mało przyjemnymi kątami. Starał się utrzymać bystre spojrzenie, choć powoli opadające powieki były sporym problemem, który powodował, że obraz lekko wirował w jego oczach, dlatego kiedy chłopak pojawił się na jego horyzoncie, ten początkowo nie zareagował. Mocniej jedynie zacisnął zbielałe knykcie w pięściach i dreszcz przeszedł przez jego ciało. Owady posłusznie zbliżyły się do mężczyzny, jednak ten bezradnie wykrwawiał się na oczach młodego shinobi, który ewidentnie nie mógł nic zrobić, ze względu na przebitą tętnicę i to na wylot! W istocie, nieznajomy mężczyzna sam się na nią nadział, co jednak nie było tylko i wyłącznie jego winą, bo to przecież technika Shumeia spowodowała jego nadchodzącą śmierć.
- Dumny z siebie jesteś? - spytał się go drżącym głosem, było widać, że mówienie przychodzi mu z trudem. W kącikach jego ust pojawiła się krew, która również obficie wypływała z jego przebitej nogi, skapując na ziemię. - Ciesz się, że nie mam syn... - niestety nie dane mu było dokończyć. W ten właśnie sposób młody shinobi mógł wpisać swoją pierwszą ofiarę na listę, o ile takową prowadził. Głowa bezwładnie zawisła na szyi starszego mężczyzny, zaś szkarłatna krew wybijała rytm, skapując na ziemię. Owady nic już nie mogły zrobić, a jedynie zauważyć na ziemi błyszczące monety, które wyleciały z małej sakiewki z kieszeni mężczyzny. Teraz jedynie pytanie, czy młodzieniec pójdzie zgłosić całą sprawę, czy zwyczajnie będzie utajał przed każdym swój niecny uczynek, a może właśnie ten prawidłowy? Oczywiście pytaniem również było, czy zgarnie pieniądze, które martwemu już nie będą potrzebne, czy też zostawi je dla ewentualnych rzezimieszków i nielegalnych łowców?

~
    Napisz ostatni post, co zrobiła postać i proszę zgłosić się po nagrodę [w zależności od wzięcia pieniędzy +100 ryo/jeśli nie, wpisujesz 0 ryo, wybór należy do Ciebie]
Motoko
 

Re: Droga przez las

Postprzez Shumei » 13 lip 2017, o 09:17

Shumei westchnął. Mężczyzna wykrwawił się, nabity na kamienny kolec. Cóż, mógł jednak nie stawać do walki z Aburame, szczególnie na tak dobrze znanych mu terenach. Chłopak ściągnął ciało z ziemnej konstrukcji i położył w krzakach, przykrywając jeszcze kilkoma warstwami gałęzi. Postanowił zabrać pieniądze - w końcu zrobi z nich o wiele lepszy użytek niż dzikie zwierzęta czy inni kłusownicy - a potem wrócił na szlak i zaczął maszerować w stronę wioski, zastanawiając się nad swoim uczynkiem. W końcu to było jego pierwsze zabójstwo - zrobił to jednak w obronie tutejszego ekosystemu, bardzo ważnego dla rozwoju owadów Aburame. Postanowił to wszystko zgłosić i zdać odpowiedni raport komuś starszego zaraz po dotarciu na miejsce.

z/t
Shumei
 

Re: Droga przez las

Postprzez Takeshi Aburame » 24 sie 2018, o 18:39

Powolnym krokiem mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych poruszał się po kamiennej drodze. Co jakiś czas zerkał w stronę mijanych ławek, obserwując ludzi na nich odpoczywających, lub tych którzy wędrowali w obie strony. Takeshi, właśnie zbierał się do opuszczenia wioski, postanowił się jednak przed tym rozejrzeć za jeszcze jednym zadaniem. W środku lasu będzie raczej o to ciężko, więc chciał jak najwięcej ich wykonać, nim wioskę opuści.
Narazie jednak, nie zapowiadało się, że coś znajdzie. Poprawił okulary i spojrzał w prawo. w stronę lasu. Kusiło go żeby już teraz zniknąć, tam gdzie już nie będzie takich tłumów, tylko cisza i spokój. Ale musiał się jeszcze przemęczyć. Zacisnął pięść i cicho westchnął.
Mam nadzieję, że szybko coś znajdę...
Ostatnio edytowano 28 sie 2018, o 21:17 przez Takeshi Aburame, łącznie edytowano 3 razy
Takeshi Aburame
 

Re: Droga przez las

Postprzez Mitsuyo » 24 sie 2018, o 22:39

Obrazek
Misja D dla Takeshi'ego
1/?

Pogoda wyjątkowo sprzyjała spacerowiczom. Na niebie co prawda przesuwały się pojedyncze obłoczki, ale nic nie zanosiło na deszcz. Świeciło słońce i wiał delikatny wiatr. Generalnie szkoda byłoby zmarnować taki ładny dzień. Może było lekko chłodnawo, ale nie na tyle, by uniemożliwiało to pobyt na świeżym powietrzu. Ludzie korzystali z daru natury, przechadzając się z rodziną, spotykając się ze znajomymi, czy po prostu siedząc w lesie, szukając sobie jakiegoś zajęcia. Tak przynajmniej robił dziewiętnastoletni Takeshi, który przed swoją podróżą, postanowił rozejrzeć się, czy nie mógłby komuś pomóc i przy okazji trochę zarobić.
Las nie był jednak zbyt dobrym miejscem na takie poszukiwania. W pobliżu Aburame, było jakieś pięć osób. Każda zajęta swoimi sprawami. Nikt nie wydawał się go potrzebować, a hałas coraz bardziej dawał się we znaki Shinobi'emu. Chciał już opuścić te miejsce, ale wraz z pierwszymi wątpliwościami, na drodze pojawił się ktoś jeszcze. Mężczyzna ciemnej karnacji i krótkich, srebrnobiałych włosach. Rozglądał się dookoła z szczególnym zainteresowaniem, aż jego wzrok spoczął na czarnowłosym protagoniście.
- Hej ty tam, z fajką! - nie dało się nie zrozumieć, że chodziło właśnie o Takeshi'ego. Nieznajomy podszedł do niego i uśmiechnął się przyjaźnie w jego stronę. Nie dało się jednak zignorować reakcji pozostałych ludzi, którzy wzdrygnęli się na widok przybysza i jakby... odsunęli? Zaczęli szeptać między sobą i wytykiwać ich palcami. Przybysz chyba nie cieszył się tu dobrą reputacją.
- Wiecie co, no... przecież tu jestem! Nie jesteście zbyt mili - zwrócił się w ich kierunku, drapiąc się po głowie. O dziwo milczeli ze spuszczonymi głowami. Ciekawe o co mogło w tym wszystkim chodzić.
- Ogólnie to przychodzę tutaj ze sklepu z wyposażeniem dla ninja. Dopiero co przejęliśmy interes i nasz sprzedawca w ostatniej chwili wziął sobie wolne. Wróci jutro, ale do tego czasu potrzebujemy kogoś innego. Wyglądasz na Shinobi'ego i dlatego potrzebujemy właśnie ciebie! Może chciałbyś trochę zarobić? Jak widzisz, tutejsi ludzie nie są zbytnio życzliwi... - jeśli Aburame dalej szukał jakiegoś zajęcia, to nieznajomy spadł mu z nieba! Nie wyglądał jak ktoś pochodzący z Kaigan, a w jego słowach można było wyczuć dużo determinacji. Musiało mu naprawdę zależeć na tym, by znaleźć odpowiedniego człowieka. Trochę dziwnym było, że szukał go akurat w lesie. No i z jakiegoś powodu, inni źle na niego patrzyli. Co w takiej sytuacji powinien zrobić Takeshi?


Mitsuyo
 

Re: Droga przez las

Postprzez Takeshi Aburame » 25 sie 2018, o 20:23

Spojrzał uważnie na mężczyznę, przez okulary zastanawiając się kto to. Mimo wszystko ucieszył się z tego, że ktoś do niego podszedł. Już tracił nadzieję na to, że znajdzie tu jakieś zadanie. Ludzi było mało a robili takiego hałasu, że Aburame powoli zaczynał się irytować. Powiódł wzrokiem, dokładnie oglądając swojego rozmówcę, tak by się nie zorientował.
Nie trudno było zauważyć reakcje innych osób na nieznajomego. Chyba nie cieszył się tutaj dobrą opinią, a może po prostu był nowy i miejscowi mu nie ufali? Któż to wie... Takeshi wiedział zaś, że ten pan potrzebuje sprzedawcy. Westchnął cicho, wyjmując fajkę z ust.
-Czy wiesz z kim rozmawiasz?
Zapytał pozbawionym uczuć tonu, jedyne co można było wyczuć to chłód, ah ten charakterystyczny styl mówienia Aburame. Już po tym można było ich rozpoznać. Mówią mało, spokojnym i zimnym tonem.
-Sprzedawca wymaga ciągłego gadania.
Powiedział, wkładając znów fajkę do ust. Oczywiście, nigdy jej nie odpalał co mogło zdziwić nie jedna osobę. Po co komu fajka skoro nosi ją tylko w ustach.
-Odmawiam
Powiedział chowając dłonie w kieszenie i ruszył dalej. Może znajdzie coś lepszego. Coś do czego bardziej przydadzą się jego umiejętności i nie będzie wymagało ciągłego gadania, używania miłego tonu czy robienia uprzejmości innym ludziom.
Takeshi Aburame
 

Re: Droga przez las

Postprzez Mitsuyo » 26 sie 2018, o 17:32

Obrazek
Misja D dla Takeshi'ego
3/?

- O-odmawiasz? Przecież... - nieznajomy nie wydawał się już taki pewny siebie jak na początku. Zacisnął pięści i spojrzał wrogo. Wyglądało na to, że nie mógł pogodzić się z porażką. Chłopak był jego jedyną szansą. Skoro on się nie zgodził, to pozostali ludzie już na pewno tego nie zrobią. Takeshi mógł usłyszeć jak obrażają cudzoziemca. I nie były to łagodne, żartobliwe określenia. Ciemnoskóry musiał sobie na takie zachowanie zasłużyć. Ale co zrobił, że inni aż tak go nienawidzili?
- Wy wszyscy... wy wszyscy jesteście tacy sami! Ninja czy nie, tylko ufacie tym swoim śmiesznym pozorom! Jestem niewinny! To nie ja go zabiłem! Wypuścili mnie, ale co mi po tym, jak reputacji nigdy nie naprawię?
- Wynoś się stąd, morderco! Nikt ci tu nie pomoże! - krzyki mieszkańców jeszcze bardziej rozzłościły nieznajomego. Odwrócił się i pobiegł przed siebie. Mieszkańcy uspokoili się i jakby nigdy nic wrócili do dawnych tematów. Bardzo dziwna sytuacja. Takeshi mógł się tylko domyślać, o co w tym mogło chodzić.
- Ano... przepraszam? Dobrze słyszałam? Jesteś Shinobim? - dziewczyna wstała z ławki i podeszła do niego niepewnie. Wyglądała na jakieś osiemnaście-dziewiętnaście lat. Była całkiem ładna - miała długie, czarne włosy i granatowe oczy. Ubrana była w niebieską, przewiewną sukienkę. Cechował ją niski wzrost i drobna postura.
- Nie powinnam była podsłuchiwać, ale jest taka sprawa... Chodzi o to, że kogoś szukam. Moje siostry, Junko. Gdzie ja to mam... o, tu! - rozwinęła zgniecioną kartkę (patrz spoiler) , na której widać było jakąś dziewczynkę. - To ona. Niedawno widziałam ją trzy dni temu. Nie poradzę sobie bez niej, jest jedynym co mam! Oczywiście zapłacę, więc proszę, pomóż mi! - powinien udzielić jej pomocnej dłoni czy może ponownie odmówić? Jak widać, szczęście cały czas się do niego uśmiechało, a zlecenia leciały jedno po drugim. Zawsze istniała jednak szansa, że następnego już nie będzie, a on zostanie bez żadnego. A tu chyba nie o to chodziło?
Spoiler: pokaż
Obrazek



Mitsuyo
 

Re: Droga przez las

Postprzez Takeshi Aburame » 26 sie 2018, o 21:34

-Nie jestem sprzedawcą
Uciął, a jego ton zrobił się nagle ostry jak brzytwa miecza. Gdzieś w środku, jakaś część Takeshiego nawet się ucieszyła gdy nieznajomemu zrzedła mina i stracił pewność siebie, ale nie pokazał po sobie tego, jego usta nawet nie drgnęły. Gdy zauważył wrogość w jego oczach rozłożył dłonie, gotowy w każdej chwili do wypuszczenia owadów. Jak się okazało, nie zamierzał zaatakować, więc Aburame także niczego nie zrobił.
Jak widać nieznajomy miał poważny konflikt z mieszkańcami wioski i ciążyło na nim podejrzenie popełnienia morderstwa. Takeshi jednak nie wnikał w tą sprawę, nie był sędzią. Wydawanie wyroków zostawiał wyżej postawionym. Ich wykonywanie... cóż tu już mogło być inaczej. Chyba, że ktoś groził jemu samemu bądź bliskim, wtedy Aburame ten mógł być i sędzią i katem.
Spojrzał na dziewczynę, która podeszłą po tym jak krzykacz odszedł. Przypatrzył się jej uważnie, oceniając wiek. Ahh ta jego skłonność do zbierania informacji o rozmówcy, chyba zbyt mocno się w nim zakorzeniła.
Kiwnął głową, co można było odczytać jako odpowiedź twierdzącą na pytanie dziewczyny o "zawód" Takeshiego.
-Pomogę
Powiedział, mocno się siląc na w miarę przyjazny ton. Poszukiwania zaginionej osoby, tutaj już mógł pomóc. Jego umiejętności niewątpliwie się przydadzą. a cechy charakteru nie będą przeszkodą
-Gdzie ją ostatnio widziałaś i czy masz jakieś podejrzenia?
Zapytał, biorąc kartkę do ręki i zapamiętując wygląd celu. Musiał zebrać o niej jak najwięcej informacji by zwiększyć prawdopodobieństwo jej odnalezienia i zmniejszyć obszar poszukiwań.
Takeshi Aburame
 

Re: Droga przez las

Postprzez Mitsuyo » 27 sie 2018, o 17:07

Obrazek
Misja D dla Takeshi'ego
5/?

Dziewczynie wyraźnie ulżyło, kiedy Takeshi zgodził się jej pomóc. Słysząc, jak odmawia poprzedniemu mężczyźnie, sama była pełna obaw czy i jej nie odmówi. A poproszenie o pomoc jednego z Aburame nie było wcale takie proste! Byli bardzo specyficznym klanem, prawda, ale jednocześnie bardzo pomocnym przy takich zadaniach. Dzięki ich owadom, wyśledzenie innej osoby nie powinno stanowić większego problemu. Najgorsze już za nią, na co uśmiechnęła się lekko w jego kierunku.
- Nie wiem jak ci dziękować! - przytuliła się do chłopaka, po czym od razu odskoczyła, zdając sobie sprawę z tego co zrobiła. Zarumieniła się i opuściła wzrok z zawstydzeniem.
- Przepraszam, naprawdę przepraszam! No bo... nikt nie zgodził mi się pomóc. Jesteś pierwszy. - powiedziała, szalenie przy tym gestykulując. Samo uspokojenie się zajęło jej dobre kilkanaście sekund, a ludzie patrzyli na nią jak na jakąś wariatkę. Już po poprzedniej sytuacji, Takeshi mógł się domyślić, że nie ma do czynienia z najmilszymi mieszkańcami. Tylko by wszystkich obgadywali. Mimo wszystko czarnowłosa zignorowała karcące spojrzenia i wróciła do mówienia.
- Tydzień temu siedziałyśmy w karczmie Nomisuke. Podszedł do nas jakiś mężczyzna i szepnął jej coś do ucha. Nie słyszałam co, ale wyglądała na przerażoną. I co najgorsze, nie chciała powiedzieć o co chodzi. Moja uparta, dwunastoletnia siostrzyczka... Zaczęła znikać z domu i marniała w oczach z każdą godziną. Pytałam o co chodzi, ale bez skutków. Aż trzy dni temu wyszła i do dzisiaj nie wróciła. Tak bardzo się martwię... - łzy zaczęły spływać po jej policzkach, a głos załamał się mniej więcej w połowie. - To na pewno jego sprawka! Ten przebrzydły grubas! Niech jej tylko włos z głowy spadnie, a... zamorduję! - dodała z nienawiścią. Siostra musiała być dla niej bardzo ważna. Wcześniej powiedziała, że jest jedyną osobą, która jej została na tym świecie. Strata na pewno mocno zabolała.
Ostatnio edytowano 28 sie 2018, o 20:03 przez Mitsuyo, łącznie edytowano 1 raz
Mitsuyo
 

Re: Droga przez las

Postprzez Takeshi Aburame » 27 sie 2018, o 21:03

Westchnął głośno gdy poczuł jak ręce dziewczyny się zaciskają na jego ciele. Nie przepadał za czułościami ale miał w sobie tyle samokontroli by nie powiedzieć złego słowa tej dziewczynie. Znów był jedyną osobą, która chociaż rozważyła to zlecenie. Czy ci ludzie byli takimi skończonymi samolubami czy tym razem też był jakiś powód czy podejrzenie. W głowie już zanotował sobie informację o jegomościu, który zaczepił jej siostrę. Pierwszy podejrzany zazwyczaj okazywał się być niewinny ale lepiej go sprawdzić.
-Wiesz coś o nim? Imię? Nazwisko? Cechy szczególne?
W końcu jeśli wszedłby do karczmy i zapytał o grubasa... raczej karczmarz nie wiedziałby o którego chodzi. Ludzi z nadwagą jest raczej sporo na tym świecie
-Jacyś inni podejrzani albo poszlaki? Sprawdzałaś pokój siostry?
Pytał dalej. Takiego potoku słów sam się po sobie nie spodziewał ale... to była misja. Musiał się trochę poświęcić by ją wykonać. Szczególnie, że mogło to zwiększyć szanse jej powodzenia, lub skrócić czas wykonania. Jego wzrok powędrował w stronę obserwujących ich ludzi. Jego głowa wykonała powolny ruch, kręcił nią w prawo i w lewo, delikatnie ją przy tym opuszczając. Wyrażał tak zazwyczaj zniesmaczenie lub zażenowanie, najczęściej zachowaniem innych. I tak było w tej sytuacji.
Co za banda...
Takeshi Aburame
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gokiburi (Osada Rodu Aburame)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości