Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Gundan » 14 lis 2019, o 23:50

W swoich postach możecie opisać sposób podróży, a ostatecznie możecie dotrzeć i wejść na teren lasu. Znajduje się on po stronie Aburame, ciągnie się do samej granicy z klanem Nara i sięga jeszcze daleko w ich tereny. Wasz cel znajduje się właściwie na samej linii granicznej, jednak należy pamiętać, że jest to domyślne miejsce pobytu kobiety.

Gdy już mieliśmy właściwie procedury wstępne odhaczone i można było skupić się na zadaniu postanowiłem się w końcu ponownie odezwać do reszty grupy. W końcu tak właściwie to od momentu gdy ich znalazłem nie zamieniłem z nikim żadnego słowa, a brak komunikacji w zespole nigdy nie jest czymś dobrym. No chyba, że bym planował nas wszystkich uśmiercić to wtedy owszem to byłoby to najlepsze posunięcie.
Przeleciałem wzrokiem po twarzach pozostałych członków drużyny zatrzymując spojrzenie na naszym szefuńciu.
- Przepraszam, jeśli mogę coś powiedzieć to mam pewien pomysł jak moglibyśmy skuteczniej wykonać nasze zadanie. - po tej kwestii zrobiłem krótką pauze na wypadek gdyby ktoś miał coś przeciw, natomiast jeśli nikt nie zavetował to kontynuowałem.
- Nasza misja ma polegać na odnalezieniu zaginionej w zakładam, że nie tylko dla mnie obcym lesie co w normalnej sytuacji stawiało by nas w dużym zagrożeniu natomiast mogli byśmy poprosić o pomoc lokalne zwierzęta. - wyrzuciłem z siebie mój pomysł o wykorzystaniu mieszkańców lasu przy poszukiwaniu nawet nie myśląc przez chwilę, że rozmowa z fauną nawet wśród shinobi może być czymś niespotykanym.
W końcu nie znałem zbyt wielu ninja, a tym bardziej nie wiedziałem o tym jakie umiejętności mogą posiadać. No może za wyjątkiem tego co usłyszałem od moich kamratów.
- Tylko jest jeden problem w moim planie, mianowicie przez wojnę znalezienie mieszkańców lasu może być trochę czasochłonne, a i tak nam trochę zejdzie dotarcie do miejsca w którym nasz cel zaginął. - dodałem po chwili poczym wbiłem wzrok w ziemię oczekując relacji moich towarzyszy. Szczerze mówiąc to w duchu najbardziej liczyłem na Shinsa. W końcu to on pomógł mi z całej trójki ustalić, że to oni są tymi których poszukiwałem. Z tego też powodu liczyłem, że chociaż on zaaprobuje mój pomysł.
Który jakby się zastanowić w sumie chyba był najlepszą opcją, co prawda czas potrzebny nawiązanie kontaktu ze zwierzyną może być minusem ale mając "szpiegów" czy nawet przewodnika na obcym terenie nasze szanse na powodzenie wzrastały drastycznie. No ale nie ode mnie właściwie to zależało.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 237
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 15 lis 2019, o 11:59

Zespół otrzymał dziwne pieczęcie na klatkach piersiowych, które miały być zabezpieczeniem na wypadek wpadnięcie w ręce wroga. Chłopak miał nadzieję, że nie pozbawią ich życia w trakcie walki - głupio byłoby tak umrzeć od pieczęci nałożonej przez sojuszników. A jeszcze głupiej, gdyby zabiły ich po wykonaniu misji, żeby zatuszować całą sprawę. Byłoby to bardzo niewskazane...

Gdy zabrali się po całej "ceremonii pieczętowania" głos nieśmiało zabrał Gundan. Zauważył on dosyć istotny problem stojący przed ich drużyną, a mianowicie pewne techniczne problemy z lokalizacją celu. Gęsty las utrudniał przeczesywanie większych obszarów - nawet gdyby lecieli, nie byliby w stanie zauważyć zbyt wiele. Co więcej - wystawili by się na widok i zaalarmowali wszystkich potencjalnych przeciwników, że oto nadlatują i można zastawić na nich pułapkę.

Propozycja tego niepozornego chłopaka była dość... osobliwa. "Poprosić" leśne zwierzęta. Niby wielu ninja wykorzystywało do walki różne żywe stworzenia, ale jak niby mieliby skłonić przypadkowo napotkaną faunę do współpracy?

"Nooo generalnie jak umiesz gadać z wiewiórkami to się nie krępuj... bo chyba żaden z nas tego nie potrafi" - powiedział Shins z lekką ironią w głosie do chłopaka - "A schodząc tak na poważne propozycje - zakładając, że jednak nikt z nas nie gada ze zwierzętami, to i tak trzeba zauważyć, że Gundan ma rację i musimy w jakiś sposób wykryć pozycje przeciwnika. Odradzam latanie" - te ostatnie słowa skierował już bezpośrednio do Yoshimitsu, gdyż tylko on z całej trójki wiedział, że Shins ma takie możliwości - "W lesie nic nie zauważymy, za to łatwo będzie nas zlokalizować. Zrobię dwie figury do transportu pieszego, to przynajmniej się nie zmęczymy, ale nie chcę wystawiać nas na zbędne ryzyko."

Po ostatnich słowach Shins stworzył dwa duże STRUSIE - na każdym z nich było wystarczająco miejsca, by mogły tam usiąść dwie, albo i nawet trzy, osoby. Takie rozwiązanie zapewni im dosyć szybkie dotarcie do okolic w jakich mają wykonać misję a równocześnie nie tracić sił na przebieżkę.

Następnie stworzył cztery malutkie figurki wielkości much, z czego trzy z nich umieścił na ciele towarzyszy w takim miejscu, by nie mogły zostać przez nich strącone, a jedną zostawił sobie, by w przyszłości oznakować nią dziewczynę, którą będą ratowali - "Mam możliwość wyczuwania, gdzie znajdują się moje twory. Te malutkie figury pozwolą mi zlokalizować Was w razie, gdybyśmy się rozdzielili czy coś. Mam możliwość ich detonacji, jednak w ich przypadku jest to tak niewielkie, że nie musicie się ich obawiać. Jak poczujecie drobne pieczenie, to będzie to sygnał do odwrotu, wtedy będę wiedział, że wypełniliśmy misję i należy wracać do obozu, a nie ma możliwości innego kontaktu z Wami. Trzeba brać pod uwagę taką ewentualność. Myślę, że to ułatwi nam odrobinę zadanie wspólnej komunikacji."

Na koniec wziął jeszcze 200g gliny do ust w każdej z rąk, by w razie konieczności nie musieć już sięgać po glinę, jeśli będzie potrzeba wykonania jakieś techniki oraz wsiadł na pierwszego z Wielkich Strusiów.


Junek - daj znać czy widzisz hajda.



Aktualny wygląd:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=5DXlOSFpRpM




SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Ame » 15 lis 2019, o 14:06

Jeszcze mu zrobili jakąś pieczęć. Jakie tajemnice mogłoby wyjawić jego ciało? Wtajemniczyłoby klan Nara w proces parowania? Debilizm. Nie ogarniał otoczenia i z racji niezbyt ciekawskiej natury klanu Aburame, otoczenie nie ogarniało jego. No chyba, że te robaki coś robią dziwnego, ale na to nie był w stanie nic poradzić. Misja pewnie nie będzie najłatwiejszą w jego życiu, ale przeżył Kami no Hikage, więc nie sądził, że cieniasy mogą rzucić w niego coś co przebije Hana. Chociaż on Hana w sumie nie widział tylko słyszał, że tam był nie licząc w sumie wybicia rady. W ogóle dziwnie. Ale przynajmniej zanbato ma fajne.

Z myśli o przeszłości wyrwał go Gundam. Jako najmłodszy stażem bardzo miło się zachował i był grzeczny w mowie. Sprzedał się, że potrafi rozmawiać ze zwierzakami i one mogą odwalić za ekipę całą czarną robotę związana z poszukiwaniem zaginionej. Co człowiek to dziwniejsze umiejętności. Z drugiej strony po tym jak ostatnio porobił się z Akashim to dałby głowę, że byłby w stanie dogadać się z każdym. Może młody też nie był do końca zdrowy?
- Jeżeli tylko może nam to ułatwić życie to nie będę marudził. - podsumował wywód Gundama. Następnie zaczął słuchać Shinsa. Nie do końca ogarnął o co chodzi z lataniem, ale Rekiny z całą pewnością tego nie potrafią, więc po prostu to zignorował. Ame zauważył jak ten wymienia z Yoshimitsu spojrzenia. Po raz kolejny przypomniał sobie, że oni wszyscy się znają albo coś ich łączy, zaś Hozuki dalej był ciemny jak tabaka w rogu. Na szczęście już wcześniej widział możliwości Shinsa, więc strusie nie za bardzo go zaskoczyły.
- Skąd wiecie, że nie lubię się męczyć? - rzucił. Po chwili coś się przyczepiło do jego ciała. Wysłuchał tłumaczenia co do natury tego zjawiska.
- Muszę nalegać żebyś to ode mnie zabrał. Wiem, że może to utrudniać życie, ale w ewentualna detonacja w moim przypadku może zaszkodzić bardziej niż wam. - głupio byłoby gdyby sygnał do odwrotu go sparaliżował. Podparł boki rękami przyjmując bardziej zdecydowaną pozę, delikatnie jadąc dłońmi co raz niżej. Patrzył wprost na Shinsa żeby podkreślić, że to nie przelewki i nie sabotuje pomysłu. Po prostu w jego przypadku to hehe niewypał. Jeżeli wszystko pójdzie gładko to Ame zwróci się do całej drużyny.
- Pojadę z Gundamem. Wy dwaj się znacie, a ja będę stanowił dobrą ochronę dla jedynej osoby, która może przeczesać teren. - Yoshi i Shins się znają, więc powinno im się lepiej współpracować. On zaś powinien być w stanie ochronić Gundama, który wydawał się najmniej doświadczonym członkiem grupy.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 619
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Yoshimitsu » 20 lis 2019, o 00:53

Wszystko zdawało się jasne. Uratować jakąś dziewczynkę, która wpadła w ręce wroga, a jeśli nie da rady jej uratować, zniszczyć ciało. Otrzymanie pieczęci było całkiem logiczne. Ukrycie informacji o miejscu, w którym obecnie się znajdują, brak wycieku informacji o dowodzących jeśli ktoś takowe posiada i brak informacji dla wroga o celu misji. Yoshimitsu rozumiał to doskonale i był zachwycony, że może mieć okazje do zamordowania kilku użytkowników cienia. Opuścili namiot i na chwilę przystanęli.
Kaguya wziął za pewnik, że transport będzie na figurach Shinsa ale to co powiedział Gundan zainteresowało go. Rozmowa ze zwierzętami? -Proszę bardzo. Machnął głową w kierunku najmniej doświadczonego członka grupy. -Tylko dbaj o chakre, prędzej Cię zabije niż będę niósł przez wrogi las. Nie poświęcił mu za wiele czasu, same konkrety. Kaguya... Uwaga Dohito była celna, a propozycja którą rzucił... Była do przewidzenia. Transport na figurach. Jedynie pomachał głową zgadzając się ze swoim przyjacielem. -Ame, najmądrzej byłoby gdybyś jednak przyjął na siebie coś od Shinsa. Chociaż na miecz. W razie rozdzielenia nie chce żebyś został sam przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Martwił się? Nie... Po prostu starał się dowodzić jak najlepiej potrafił. Rekin mimo, że jeszcze nic nie pokazał był cennym członkiem drużyny. Umiejętność zamiany ciała w wodę będzie bardzo przydatna podczas potencjalnej walki. Chęć bronienia Gundana? Dziwne ale lepsze to niż wysłanie go w powietrze na ptaku transportowym Shinsa.
-Jeśli wszystko jest jasne, ruszamy. Ame z Gundanem. Kaguya usiadł na Strusiu, lekko wyciągając miecz z kabury. -Podróż powinna minąć spokojnie, jeśli jednak dojdzie do walki wcześniej niż w zaznaczonym miejscu, punktem zbornym niech będzie Shins. Bez trudu powinien znaleźć każdego z Nas... Albo to co z Nas zostanie. Uśmiechnął się, wiedząc że Dohito może namierzyć ich dzięki swojej technice. Podczas podróży, Yoshi kilka razy pokazał jeszcze portret, który na koniec oddał Gundanowi przykazując mu jego spalenie. Shins otrzymał od Pazura mapę terenu, do którego zmierzali.




Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Daj znać czy wszystko z hajdem w porządku
Obrazek
-Mowa
Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 465
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 21
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Jun'ichi » 20 lis 2019, o 20:41

Misja wojenna - C

Obrazek
Krwawy las
11 / X


Ame, Gundan, Shins, Yoshimitsu


Po krótkiej aczkolwiek treściwej naradzie, obok Waszej drużyny pojawiły się dwa, sporych rozmiarów ptaki. Dla każdego z tu zebranych były to zwierzęta abstrakcyjne, nieznane i na swój sposób interesujące, bo w końcu nieczęsto można ujrzeć ptaka, którego budowa nie pozwala oderwać się nawet od ziemi. Białe stworki przyciągnęły również uwagę innych osób, znajdujących się w obozie, jednak nikt nie robił nic ponad zerkanie w ich stronę, dlatego mogliście bez przeszkód dosiąść ich grzbietów i ruszyć ile sił w glinianych nóżkach prosto w stronę wskazaną przez dowódcę.

Białe ptaki okazały się być sprawnym środkiem transportu, dlatego szybko zniknęliście z obozu rekrutacyjnego i zgodnie ze wskazówkami umieszczonymi na mapie, podążyliście w stronę lasu w którym miała znajdować się rzekoma zaginiona. Droga przebiegła całkowicie bezproblemowo, w końcu nie było możliwe, by ktokolwiek z wrogich jednostek przedarł się aż tak głęboko na teren wroga niezauważony.
Droga do lasu była początkowo zwykłą ścieżką, ubitą i niewyróżniającą się niczym wyjątkowym. Po drodze mijaliście kilka małych zespołów, które pędziły w stronę obozu najpewniej z ważnymi informacjami, a łatwo było rozpoznać w nich sojuszników - ciemne okulary, wysokie kołnierze, mało przyjazne wyrazy twarzy - to z pewnością byli Aburame. Wreszcie jednak przed Wami pojawiło się rozwidlenie dróg, co było widoczne na mapie trzymanej przez Shinsa. Droga w prawo ciągnęła się wzdłuż granicy prowincji, w której przebywaliście więc wybranie jej nie miało sensu. Ścieżka w lewo prowadziła na tereny Shinrin więc również nie do Waszego celu - ten znajdował się na wprost, a to oznaczało, że musieliście zejść ze ścieżki i wkroczyć prosto do gęstego lasu który wyrósł przed Waszymi oczami. Rozmiary drzew, ich ilość oraz mnogość wszelakich krzewów i zarośli utrudniała poruszanie się na strusiach, jednak nadal było to możliwe, jedynie nieco powolniejsze i wymagało więcej uwagi, zwłaszcza od Shinsa który przecież musiał jakoś nadzorować poczynania swoich tworów.


Kiedy wkroczyliście już do lasu i przebyliście ledwie kilkadziesiąt metrów, Ame oraz Yoshimitsu zdołali zauważyć na kilku drzewach ślady krwi w kształcie dłoni. Palce skierowane były w stronę z której przybyliście więc zapewne były to ślady towarzyszy poszukiwanej kobiety. Do granicy nie było już daleko, dlatego należało się spodziewać wszystkiego, nawet mimo tego że byliście nadal na "swoim" terenie. Gra toczyła się o wysoką stawkę, dlatego wróg miał powód by ryzykować i wysłać swoich ludzi nawet w głąb terenów wroga. Według mapy, miejsce gdzie ostatnio widziano poszukiwaną kobietę znajdowało się już niedaleko przed Wami. Najbliższe posterunki znajdowały się na prawo i lewo od Was, jednak od nich dzieliła Was znacznie większa odległość.
Teraz kiedy Strusie transportowe zwolniły nieco tempo, Gundan zauważył kilka ptaków przesiadujących na drzewach oraz uganiających się za jakimiś chmarami robaczków krążących po okolicy. Jedno ze skrzydlatych zwierząt ośmieliło się nawet podlecieć do młodego Jugo i zasiąść na jego ramieniu poćwierkując w zrozumiałym tylko dla niego języku.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolejność: dowolna

UWAGA! - przenosimy się do tego tematu
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1416
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 9 lut 2020, o 22:06



Misja wojenna dla rodu Aburame zakończyła się, a wraz z jej końcem pojawił się czas refleksji nad tym, co zrobiło się dobrze, a co było błędem i mogło skończyć się poważnymi problemami, a nawet - w najgorszym wypadku - śmiercią. Podsumowanie takie dobrze zrobić sobie po każdej misji, gdyż pozwala to doskonalić swoje umiejętności, jednak po zadaniu tak złożonym jak misja wojenna jest to szczególnie ważne, gdyż doświadczenie zbierane na wojnie jest znacznie cenniejsze, niż to zdobywane na co dzień. W końcu w standardowych misjach nie bierzemy udziału w działaniach bojowych, a choć grozi na nich ryzyko utraty zdrowia i życia, to jednak nie jest ono tak duże, jak w czasie konfliktu zbrojnego. Dlatego też po zakończeniu ostatniego zadania chłopak postanowił wyeliminować swoje braki i udoskonalić swój warsztat, by następne przygody nie zakończyły się dla niego tak, jak mogła to misja.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Dwa tygodnie w obozie zleciały jak z bicza strzelił - chłopak spędził je na odpoczynku i treningu nad nową techniką. Nie wiedział, czy jego towarzysze są jeszcze w obozie. Podejrzewał, że Yoshimitsu jeszcze się kuruje, ale czy Gundan albo Ame jeszcze tutaj przebywali - nie był w stanie tego powiedzieć. Niemniej postanowił rozejrzeć się po obozie, a w obozie coraz częściej mówiono o jakimś turnieju - ponoć miał się odbyć w Teiz, u samurajów. Shins zainteresował się tym tematem, gdyż mogłaby to być dobra sposobność do tego, by zobaczyć, jak wiele umie. Albo jak wiele nie umie. No i przy okazji trochę się rozerwać. W takim wypadku trzeba sprawdzić, czy jeszcze niedawni towarzysze są dalej w obozie i czy też się piszą na uczestnictwo w nim.







Aktualny wygląd:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=5DXlOSFpRpM




SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Yoshimitsu » 10 lut 2020, o 16:02

Drużynie Yoshimitsu udało się doprowadzić całą misję do końca mimo wielu komplikacji. Mimo kontuzjowanego dowódcy i mimo o czym Kaguya nawet nie wiedział, Gundana który w szale zaatakował niebieskowłosego Rekina. Wszystko mogło pójść nie tak ale decyzja o spadku z transportowca prosto na wroga znacznie przyspieszyła "odzyskanie" szpiega Aburame. Całości i eskorty dopełnili zwiadowcy robaczego klanu. Chwilę po powrocie do obozu Pazur został zabrany do namiotu medyków, w którym spędził długie dwa tygodnie. Służba zdrowia nalegała na pozostanie chłopaka jeszcze przez tydzień ale ten był wyrywny do powrotu na pustynię. Blizny zostaną z nim na całe życie, był z nich dumny nie potrzebował ich usuwania.
Kaguya kiedy tylko był do tego zdolny błyskawicznie zerwał się z łóżka i opuścił medyczny namiot, chciał znaleźć Shinsa. Możliwym było, że też będzie chciał wracać na pustynię lub chociaż w jej kierunku. Trzeba było nadrobić cały ten czas przez, który się nie widzieli. Białowłosy opuścił oddział szpitalny i znalazł się w samym centrum obozu. Czuł wszystkie spojrzenia na sobie. Wcześniej kiedy pierwszy raz pojawił się tutaj były to spojrzenia współczucia teraz patrzyli na niego z podziwem. Nie dbał o to, liczyła się reputacja tylko u własnego rodu. Krótki spacer po obozie i natrafił na Dohito, który chyba tak jak i on próbował znaleźć kogoś znajomego. -Shins! Powiedział dość głośno, wystarczająco głośno żeby przywołać uwagę swojego przyjaciela.
-Masz jakieś konkretne plany teraz? Może mały powrót na pustynię? Rozpoczął rozmowę, po cichu liczył, że Nendohito będzie otwarty na podróż w stronę pustynnych krain, a jeśli nie... Cóż, przynajmniej będą mogli się gdzieś napić i opowiedzieć sobie o swoich przygodach.
Obrazek
-Mowa
Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 465
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 21
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 10 lut 2020, o 22:57

Shins przeczesywał posterunek w celu znalezienia któregokolwiek członka swojej ekipy. W czasie tego przeszukiwania udało mu się podsłuchać różne plotki, ale omówić chciał tę jedną najbardziej interesującą - tę dotyczącą turnieju. Im dłużej nad tym myślał, tym bardziej był przekonany, że to wartościowy pomysł. Całą swoją przygodę z podróżną do Zielonych Krain oraz wstąpieniem do Akiyamy zawdzięczał (choć może to niezbyt odpowiednie słowo na tę okazję) pomysłowi, by poznać zdolności innych shinobich. Takich, o których na Pustyni się nie mówiło - bo ich tam nie znano. Na pomysł taki wpadł po upadku powstania - siłom jego klanu brakowała zdolności i odpowiednich umiejętności. Wierzył, że wiedza zapewni mu większą siłę, więc wyruszył w jej poszukiwaniu. I tu naraz pojawia się świetna okazja do poznania nowych sposobów walki - turniej! Przecież zjadą się tam ludzie z całego świata, posiadając najróżniejsze umiejętności. Musi tam być!

I te rozważania przerwał mu znajomy głos - to Yoshimistu podążał do niego świeżo po wyjściu z namiotów medycznych. "Niezwykle szybko się uwinęli" - przeszło Shinsowi przez głowę, ale skierował swe kroki do swojego towarzysza. "Wracać na Pustynię? No niby mógłbym tam zajrzeć, ale jest ważniejsza sprawa - słyszałeś o turnieju w Teiz? Chyba połowa najemników w obozie o tym dyskutuje. To doskonałe miejsce, żeby poznać nowe sposoby walki i się sprawdzić. Nie ma opcji, żebym ten turniej opuścił. Jeśli się wyrobimy z podróżą na Pustynię, a potem do Teiz, to jak najbardziej mogę Ci towarzyszyć. A w ogólę widziałeś się po misji już z Ame i Gundanem?" - zapytał kończąc dość długi monolog.







Aktualny wygląd:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=5DXlOSFpRpM




SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Gundan » 11 lut 2020, o 01:06

Nie bardzo pamiętałem tego co się działo pod koniec naszej misji, film mi się urwał jak na grubej imprezie zakrapianej alkoholem. Gdy się ocknąłem strasznie bolały mnie policzki i ogółem właściwie całe ciało. Jednak co mnie zaskoczyło najbardziej to fakt, że znajdowałem się w jakimś namiocie.
Z początku pomyślałem, że zostałem porwany przez wroga ale nie zostałem ani skrępowany ani zabity. Więc przez chwilę rozglądałem się po kurorcie w jakim dane mi było spędzić więcej czasu niż można by się spodziewać ale na całe szczęście był to obóz Aburame.
Powoli wstałem macając się po twarzy z ogromnym zdziwieniem, bo na obu policzkach miałem blizny.
- Co się stało...musze znaleźć kogoś z pozostałych i się dowiedzieć czy chociaż ukończyliśmy zadanie... - pomyślałem wychodząc na zewnątrz.
W obozie panowało dziwne poruszenie, nie dało się nie usłyszeć o jakimś turnieju przechodząc obok grupek wojaków do wynajęcia jednak nie wnikałem za bardzo jaki turniej bo miałem na głowie ważniejsze zadanie. Musiałem znaleźć moich kamratów i dowiedzieć się skąd się tu wziąłem. Więc tak jak postanowiłem zacząłem chodzić po terenie obozowiska rozglądając się uważnie za pozostałymi.
Trochę czasu mi zeszło i nawet przez głowę przeszła mi myśl aby olać sprawę i wracać do domu gdy raptem gdzieś kilka metrów dalej dojrzałem naszego lidera rozmawiającego z Shinsem.
Delikatnie się uśmiechnąłem pod nosem i ruszyłem w ich stronę nieco szybszym krokiem.
- Yoshimitsu'san, Shins'san. - rzuciłem na powitanie lekko pochylając głowę w geście powitania - Bracie cieszę się, że doszedłeś do siebie. Shins'san może to będzie dziwne pytanie ale jak my się tu znaleźliśmy? Co z misją? Nie pamiętam co się wydarzyło po tym jak z towarzyszem Ame ruszyłem w pościg za przeciwnikiem...
Postanowił od razu wypytać o to co nie dawało mi spokoju i choć z zewnątrz mogłem wydawać się spokojny to jednak w środku czułem dziwny niepokój. Tym bardziej, że nigdzie nie widziałem niebieskowłosego rekina.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 237
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Yoshimitsu » 12 lut 2020, o 15:55

Obóz wojskowy to było miejsce, które Kaguya chciał w miarę szybko opuścić z racji ciągłego zagrożenia, a w jego stanie wszystko się mogło zdarzyć. Niby już doszedł do siebie ale jednak był mocno zastany, a większość ciała była po prostu obolała. Pytanie o pustynię, otrzymało taką odpowiedź na jaką liczył chłopak. Dohito chciał towarzyszyć kościanemu. Wszystkie plany zeszły na dalszy plan kiedy Shins wspomniał o turnieju. Sporo musiało mnie ominąć. Pełno było teraz myśli. -Myślisz, że jako mniej lub bardziej znani mafiozi możemy się tam pojawić od tak? Rozłożył szeroko ręce.
Wielką sprawą dla Yoshiego była wieść o turnieju. Chłopak na pewno weźmie w nim udział... Tylko to Teiz. Co to jest za miejsce? -Gdzie jest cholerne Teiz i kto tam sprawuje władzę? Spojrzał na swojego rozmówcę z zaskoczeniem. -Ame nie widziałem. Westchnął lekko na zadane mu pytanie.
-Gundan już tutaj jest.
Machnął ręka w kierunku członka klanu Juugo. -Było blisko, dziękuje. Zareagował się na etykietę ze strony Łuski. -Jakie masz plany Młody? Może wybierzesz się z Nami na pustynię? Wielką radością będzie dla mnie móc pokazać Ci moje rodzinne strony. Chłopak zaimponował Pazurowi podczas misji, mógł uciec, targały Nim emocje ale jednak postanowił zostać i pokazać charakter.

-Nie wiem jak Wy ale będę musiał potrenować trochę walkę wręcz. Gundan może się przyłączysz bo Shins raczej nie przepada za tego rodzajem walki. Uśmiechnął się lekko. -Muszę się rozprostować na jakiejś polanie. Kaguya jak zły dążył do opuszczenia obozu i możliwości treningu. Pazur chciał być dobrze przygotowany do wyzwań jakie przyniesie turniej.
Obrazek
-Mowa
Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 465
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 21
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 12 lut 2020, o 16:18

Reakcja Yoshimitsa była dokładnie taka, jakiej Shins oczekiwał. "Kto tam rządki? A kij wie. Ja nawet nie wiem, gdzie to dokładnie leży, ale zdaje mi się, że za morzem. Trzeba będzie chyba zainwestować w jakiś statek, bo nie widzę lotu w takich warunkach" - stwierdził trochę zamyślony nad miejscem organizowania turnieju. Shins jeszcze nigdy nie był nad morzem i nie chciał ryzykować pierwszego lotu bez możliwości wylądowania na statku. Bo raz, że nie wiedział jaka będzie tam pogoda, a dwa - jak długo by musieli lecieć. "No i w sumie trzeba ogarnąć, jaka w tym Teiz jest pogoda. Żeby się nie skończyło jak za pierwszym lotem do Shigashi... że musiałem kurtkę z trupa ściągać..." - dodał na koniec.

W tym czasie do dwójki podszedł Gundan - "Jak się tu znaleźliśmy?!" - zapytał trochę zaskoczony, a trochę rozbawiony Nendouhito- "Przylecieliśmy na moich ptakach. Ame Cię obezwładnił i nieprzytomnego przetransportowaliśmy tutaj. Powiedz Ty mi lepiej huncwocie, co Ci do łba strzeliło, żeby go atakować? I co to za dziwne wzorki miałeś na swoim ciele?" - zaczął przepytywać młodszego kolegę, po czym się trochę zreflektował, bo nie chciał, żeby Gundan poczuł się przez niego zaszczuty - w końcu chłopak mógł być użyteczny, więc głupio byłoby go do siebie zrazić - i dodał - "No, Yoshi dobrze gada. Idziesz z nami na pustynie? A potem na turniej do Teiz? Tam może być ciekawie. Swoją drogą Ame też moglibyśmy poszukać. Głupio byłoby się zawinąć i z nim nie pogadać. Zastanawiam się, czy to nie byłby dobry pomysł zaprosić go do... ekhem... naszej rodziny. Trochę głupio to brzmi w sumie...".







Aktualny wygląd:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=5DXlOSFpRpM




SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Gundan » 13 lut 2020, o 22:54

Shins odpowiedział mi dosyć ogólnie na pytanie o to jak się tu znaleźliśmy, choć w sumie nie było widać po nich smutku niepowodzenia. Więc po prostu założyłem, że w jakiś sposób udało nam się ukończyć misję sukcesem.
- Wzorki? Ame mnie obezwładnił... Musiałem stracić kontrolę. Wybaczcie bracia powinienem wspomnieć o tym wcześniej. Te wzorki to taka moja technika wzmacniająca, ale niestety jeśli zbyt długo z niej korzystam czasami tracę kontrolę nad sobą i potrafię być agresywny... Powinienem przeprosić za to Ame. Mam nadzieję, że nic mu nie zrobiłem? - odpowiedziałem z wyraźnie przepraszającym wzrokiem chłopakom z drużyny, możliwie że nieco chaotycznie ale wiele myśli zaczęło kłębić się w mojej głowie.
- Było bym mi niezmiernie miło bracia ale nie wiem czy mógłbym, w końcu moim zadaniem było postarać się wam pomóc tutaj. Chyba powinienem wrócić i zdać jakiś raport albo coś... Ale właściwie Yoshimitsu'san jesteś starszy stopniem więc niegrzecznie byłoby mi odmówić. Może nikt się nie obrazi jeśli jeszcze trochę by mnie nie było w mieście. A co do sparingu, na pewno wiele mi brakuje by być odpowiednim rywalem ale jak chwilę odpocznę czemu by nie może nawet uda mi się czegoś nauczyć. - odparłem z szerokim uśmiechem będąc naprawdę zadowolony z zaproszenia. W końcu nigdy nie byłem na pustyni, a kto wie co mógłbym tam zobaczyć.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 237
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Yoshimitsu » 15 lut 2020, o 22:04

Yoshimitsu został lekko wytrącony z równowagi kretyńską odpowiedzią "a kij wie" na pytanie kto sprawuje władzę na Teiz.
-Wypadałoby się dowiedzieć kto tam rządzi. Kaguya nie chciał wpakować się w jakieś dziwne historię tak daleko od domu. Cholerna wyspa? Zadał sam sobie pytanie na informacje o konieczności wynajęcia statku. Problem pojawiał się zatem w sposobie podróży, chłopak nigdy nie pływał na łodziach, Shins pewnie też nie. Byłoby to całkiem logiczne zważywszy, że obaj są z pustyni.

-Nie sądzę żebyśmy byli upoważnieni do przyjmowania nowych członków rodziny poza tym... Jeśli chcesz go wtajemniczać to beze mnie. Mam coś do załatwienia z Kłem z Ryuzaku. Po czym wykonał przejazd palcem po swoim gardle. Wszyscy już chyba wiedzieli co mają do załatwienia między sobą obaj panowie. Przez chwilę zainteresowało go również to jak Dohito mówił o dziwnych wzorkach na ciele Gundana, a sam chłopak powiedział że dodaje mu to sił ale traci nad sobą kontrolę. -Gundanie mógłbyś opowiedzieć mi coś więcej o swoim klanie? Pazur ciągle szukał rozwoju więc naturalnie sięgnął po wiedzę.
-Jeśli obawiasz się swoich przełożonych z Shigashi... Białowłosy lekko się uśmiechnął robiąc przerwę. -Pozdrów ich od Yoshimitsu i powiedz, że trafiłeś pod moją jurysdykcję. Jeśli są tacy za jakich się mają to wszystkie informacje już do Nich dotarły. Lecisz z Nami na pustynię, a później na turniej skoro nie masz nic przeciwko. Kaguya lekceważył Akiyame i resztę rodzin mafijnych. Był niezadowolony, że musi przynależeć do organizacji, którą tak naprawdę cały czas zwalczał. Wszystko mogło się niedługo zmienić.
Obrazek
-Mowa
Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 465
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 21
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 16 lut 2020, o 00:35

Zmiana tematu dla mnie, Yoshimitsu i Gundana: Szlak Transportowy, Kaigan
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Ame » 26 lut 2020, o 10:19

Ame zaraz po wykonaniu misji oddzielił się od towarzyszy. Był piekielnie zmęczony i totalnie nie ogarniał niczego. Po odebraniu pochwał i oczywiście pieniędzy nie wiedział co ze sobą zrobić. Widocznie jego towarzysze z tajemniczej "rodziny" wyszli jakoś inaczej, a może to niebieskowłosy się pospieszył. Nie ważne. Zapewne znowu gdzieś się pojawią, co ma wisieć nie utonie. On w tym czasie walnął się pod najbliższym drzewem. W sensie do spania, a nie że popełnił jakieś ogłuszające seppuku. Podczas misji stracił tyle czakry, że odpoczynek wydawał się bardzo uzasadniony. Jego ostatnią myślą było to, że przez tego cholernego Gundana i agresora, który mu się załączył, bo przedawkował zdolności swojej rodziny, będzie musiał kupić nową pigułkę żywnościową co łączy się ze stratą tego co zarobił. Mimo tego, że bolał go najważniejszy organ w ciele - portfel, to udało mu się zasnąć. Nie śniło mu się nic konkretnego. W zasadzie to nic się nie śniło. Zero fioletowych kotów. Przysięgam.

Gdy się obudził to ruszył prosto do sklepu, gdyż ból w portfelu stał się nie do wytrzymania.

/zt
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 619
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Poprzednia strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość