Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Gundan » 14 lis 2019, o 22:50

W swoich postach możecie opisać sposób podróży, a ostatecznie możecie dotrzeć i wejść na teren lasu. Znajduje się on po stronie Aburame, ciągnie się do samej granicy z klanem Nara i sięga jeszcze daleko w ich tereny. Wasz cel znajduje się właściwie na samej linii granicznej, jednak należy pamiętać, że jest to domyślne miejsce pobytu kobiety.

Gdy już mieliśmy właściwie procedury wstępne odhaczone i można było skupić się na zadaniu postanowiłem się w końcu ponownie odezwać do reszty grupy. W końcu tak właściwie to od momentu gdy ich znalazłem nie zamieniłem z nikim żadnego słowa, a brak komunikacji w zespole nigdy nie jest czymś dobrym. No chyba, że bym planował nas wszystkich uśmiercić to wtedy owszem to byłoby to najlepsze posunięcie.
Przeleciałem wzrokiem po twarzach pozostałych członków drużyny zatrzymując spojrzenie na naszym szefuńciu.
- Przepraszam, jeśli mogę coś powiedzieć to mam pewien pomysł jak moglibyśmy skuteczniej wykonać nasze zadanie. - po tej kwestii zrobiłem krótką pauze na wypadek gdyby ktoś miał coś przeciw, natomiast jeśli nikt nie zavetował to kontynuowałem.
- Nasza misja ma polegać na odnalezieniu zaginionej w zakładam, że nie tylko dla mnie obcym lesie co w normalnej sytuacji stawiało by nas w dużym zagrożeniu natomiast mogli byśmy poprosić o pomoc lokalne zwierzęta. - wyrzuciłem z siebie mój pomysł o wykorzystaniu mieszkańców lasu przy poszukiwaniu nawet nie myśląc przez chwilę, że rozmowa z fauną nawet wśród shinobi może być czymś niespotykanym.
W końcu nie znałem zbyt wielu ninja, a tym bardziej nie wiedziałem o tym jakie umiejętności mogą posiadać. No może za wyjątkiem tego co usłyszałem od moich kamratów.
- Tylko jest jeden problem w moim planie, mianowicie przez wojnę znalezienie mieszkańców lasu może być trochę czasochłonne, a i tak nam trochę zejdzie dotarcie do miejsca w którym nasz cel zaginął. - dodałem po chwili poczym wbiłem wzrok w ziemię oczekując relacji moich towarzyszy. Szczerze mówiąc to w duchu najbardziej liczyłem na Shinsa. W końcu to on pomógł mi z całej trójki ustalić, że to oni są tymi których poszukiwałem. Z tego też powodu liczyłem, że chociaż on zaaprobuje mój pomysł.
Który jakby się zastanowić w sumie chyba był najlepszą opcją, co prawda czas potrzebny nawiązanie kontaktu ze zwierzyną może być minusem ale mając "szpiegów" czy nawet przewodnika na obcym terenie nasze szanse na powodzenie wzrastały drastycznie. No ale nie ode mnie właściwie to zależało.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 62
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 21:55
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222
GG: 0
Multikonta:

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Shins » 15 lis 2019, o 10:59

Zespół otrzymał dziwne pieczęcie na klatkach piersiowych, które miały być zabezpieczeniem na wypadek wpadnięcie w ręce wroga. Chłopak miał nadzieję, że nie pozbawią ich życia w trakcie walki - głupio byłoby tak umrzeć od pieczęci nałożonej przez sojuszników. A jeszcze głupiej, gdyby zabiły ich po wykonaniu misji, żeby zatuszować całą sprawę. Byłoby to bardzo niewskazane...

Gdy zabrali się po całej "ceremonii pieczętowania" głos nieśmiało zabrał Gundan. Zauważył on dosyć istotny problem stojący przed ich drużyną, a mianowicie pewne techniczne problemy z lokalizacją celu. Gęsty las utrudniał przeczesywanie większych obszarów - nawet gdyby lecieli, nie byliby w stanie zauważyć zbyt wiele. Co więcej - wystawili by się na widok i zaalarmowali wszystkich potencjalnych przeciwników, że oto nadlatują i można zastawić na nich pułapkę.

Propozycja tego niepozornego chłopaka była dość... osobliwa. "Poprosić" leśne zwierzęta. Niby wielu ninja wykorzystywało do walki różne żywe stworzenia, ale jak niby mieliby skłonić przypadkowo napotkaną faunę do współpracy?

"Nooo generalnie jak umiesz gadać z wiewiórkami to się nie krępuj... bo chyba żaden z nas tego nie potrafi" - powiedział Shins z lekką ironią w głosie do chłopaka - "A schodząc tak na poważne propozycje - zakładając, że jednak nikt z nas nie gada ze zwierzętami, to i tak trzeba zauważyć, że Gundan ma rację i musimy w jakiś sposób wykryć pozycje przeciwnika. Odradzam latanie" - te ostatnie słowa skierował już bezpośrednio do Yoshimitsu, gdyż tylko on z całej trójki wiedział, że Shins ma takie możliwości - "W lesie nic nie zauważymy, za to łatwo będzie nas zlokalizować. Zrobię dwie figury do transportu pieszego, to przynajmniej się nie zmęczymy, ale nie chcę wystawiać nas na zbędne ryzyko."

Po ostatnich słowach Shins stworzył dwa duże STRUSIE - na każdym z nich było wystarczająco miejsca, by mogły tam usiąść dwie, albo i nawet trzy, osoby. Takie rozwiązanie zapewni im dosyć szybkie dotarcie do okolic w jakich mają wykonać misję a równocześnie nie tracić sił na przebieżkę.

Następnie stworzył cztery malutkie figurki wielkości much, z czego trzy z nich umieścił na ciele towarzyszy w takim miejscu, by nie mogły zostać przez nich strącone, a jedną zostawił sobie, by w przyszłości oznakować nią dziewczynę, którą będą ratowali - "Mam możliwość wyczuwania, gdzie znajdują się moje twory. Te malutkie figury pozwolą mi zlokalizować Was w razie, gdybyśmy się rozdzielili czy coś. Mam możliwość ich detonacji, jednak w ich przypadku jest to tak niewielkie, że nie musicie się ich obawiać. Jak poczujecie drobne pieczenie, to będzie to sygnał do odwrotu, wtedy będę wiedział, że wypełniliśmy misję i należy wracać do obozu, a nie ma możliwości innego kontaktu z Wami. Trzeba brać pod uwagę taką ewentualność. Myślę, że to ułatwi nam odrobinę zadanie wspólnej komunikacji."

Na koniec wziął jeszcze 200g gliny do ust w każdej z rąk, by w razie konieczności nie musieć już sięgać po glinę, jeśli będzie potrzeba wykonania jakieś techniki oraz wsiadł na pierwszego z Wielkich Strusiów.


Junek - daj znać czy widzisz hajda.



Aktualny wygląd:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=5DXlOSFpRpM




SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 583
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Ame » 15 lis 2019, o 13:06

Jeszcze mu zrobili jakąś pieczęć. Jakie tajemnice mogłoby wyjawić jego ciało? Wtajemniczyłoby klan Nara w proces parowania? Debilizm. Nie ogarniał otoczenia i z racji niezbyt ciekawskiej natury klanu Aburame, otoczenie nie ogarniało jego. No chyba, że te robaki coś robią dziwnego, ale na to nie był w stanie nic poradzić. Misja pewnie nie będzie najłatwiejszą w jego życiu, ale przeżył Kami no Hikage, więc nie sądził, że cieniasy mogą rzucić w niego coś co przebije Hana. Chociaż on Hana w sumie nie widział tylko słyszał, że tam był nie licząc w sumie wybicia rady. W ogóle dziwnie. Ale przynajmniej zanbato ma fajne.

Z myśli o przeszłości wyrwał go Gundam. Jako najmłodszy stażem bardzo miło się zachował i był grzeczny w mowie. Sprzedał się, że potrafi rozmawiać ze zwierzakami i one mogą odwalić za ekipę całą czarną robotę związana z poszukiwaniem zaginionej. Co człowiek to dziwniejsze umiejętności. Z drugiej strony po tym jak ostatnio porobił się z Akashim to dałby głowę, że byłby w stanie dogadać się z każdym. Może młody też nie był do końca zdrowy?
- Jeżeli tylko może nam to ułatwić życie to nie będę marudził. - podsumował wywód Gundama. Następnie zaczął słuchać Shinsa. Nie do końca ogarnął o co chodzi z lataniem, ale Rekiny z całą pewnością tego nie potrafią, więc po prostu to zignorował. Ame zauważył jak ten wymienia z Yoshimitsu spojrzenia. Po raz kolejny przypomniał sobie, że oni wszyscy się znają albo coś ich łączy, zaś Hozuki dalej był ciemny jak tabaka w rogu. Na szczęście już wcześniej widział możliwości Shinsa, więc strusie nie za bardzo go zaskoczyły.
- Skąd wiecie, że nie lubię się męczyć? - rzucił. Po chwili coś się przyczepiło do jego ciała. Wysłuchał tłumaczenia co do natury tego zjawiska.
- Muszę nalegać żebyś to ode mnie zabrał. Wiem, że może to utrudniać życie, ale w ewentualna detonacja w moim przypadku może zaszkodzić bardziej niż wam. - głupio byłoby gdyby sygnał do odwrotu go sparaliżował. Podparł boki rękami przyjmując bardziej zdecydowaną pozę, delikatnie jadąc dłońmi co raz niżej. Patrzył wprost na Shinsa żeby podkreślić, że to nie przelewki i nie sabotuje pomysłu. Po prostu w jego przypadku to hehe niewypał. Jeżeli wszystko pójdzie gładko to Ame zwróci się do całej drużyny.
- Pojadę z Gundamem. Wy dwaj się znacie, a ja będę stanowił dobrą ochronę dla jedynej osoby, która może przeczesać teren. - Yoshi i Shins się znają, więc powinno im się lepiej współpracować. On zaś powinien być w stanie ochronić Gundama, który wydawał się najmniej doświadczonym członkiem grupy.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 530
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Yoshimitsu » 19 lis 2019, o 23:53

Wszystko zdawało się jasne. Uratować jakąś dziewczynkę, która wpadła w ręce wroga, a jeśli nie da rady jej uratować, zniszczyć ciało. Otrzymanie pieczęci było całkiem logiczne. Ukrycie informacji o miejscu, w którym obecnie się znajdują, brak wycieku informacji o dowodzących jeśli ktoś takowe posiada i brak informacji dla wroga o celu misji. Yoshimitsu rozumiał to doskonale i był zachwycony, że może mieć okazje do zamordowania kilku użytkowników cienia. Opuścili namiot i na chwilę przystanęli.
Kaguya wziął za pewnik, że transport będzie na figurach Shinsa ale to co powiedział Gundan zainteresowało go. Rozmowa ze zwierzętami? -Proszę bardzo. Machnął głową w kierunku najmniej doświadczonego członka grupy. -Tylko dbaj o chakre, prędzej Cię zabije niż będę niósł przez wrogi las. Nie poświęcił mu za wiele czasu, same konkrety. Kaguya... Uwaga Dohito była celna, a propozycja którą rzucił... Była do przewidzenia. Transport na figurach. Jedynie pomachał głową zgadzając się ze swoim przyjacielem. -Ame, najmądrzej byłoby gdybyś jednak przyjął na siebie coś od Shinsa. Chociaż na miecz. W razie rozdzielenia nie chce żebyś został sam przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Martwił się? Nie... Po prostu starał się dowodzić jak najlepiej potrafił. Rekin mimo, że jeszcze nic nie pokazał był cennym członkiem drużyny. Umiejętność zamiany ciała w wodę będzie bardzo przydatna podczas potencjalnej walki. Chęć bronienia Gundana? Dziwne ale lepsze to niż wysłanie go w powietrze na ptaku transportowym Shinsa.
-Jeśli wszystko jest jasne, ruszamy. Ame z Gundanem. Kaguya usiadł na Strusiu, lekko wyciągając miecz z kabury. -Podróż powinna minąć spokojnie, jeśli jednak dojdzie do walki wcześniej niż w zaznaczonym miejscu, punktem zbornym niech będzie Shins. Bez trudu powinien znaleźć każdego z Nas... Albo to co z Nas zostanie. Uśmiechnął się, wiedząc że Dohito może namierzyć ich dzięki swojej technice. Podczas podróży, Yoshi kilka razy pokazał jeszcze portret, który na koniec oddał Gundanowi przykazując mu jego spalenie. Shins otrzymał od Pazura mapę terenu, do którego zmierzali.




Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Daj znać czy wszystko z hajdem w porządku
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 294
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 19
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Obóz rekrutacyjny niedaleko granicy z Shinrin

Postprzez Jun'ichi » 20 lis 2019, o 19:41

Misja wojenna - C

Obrazek
Krwawy las
11 / X


Ame, Gundan, Shins, Yoshimitsu


Po krótkiej aczkolwiek treściwej naradzie, obok Waszej drużyny pojawiły się dwa, sporych rozmiarów ptaki. Dla każdego z tu zebranych były to zwierzęta abstrakcyjne, nieznane i na swój sposób interesujące, bo w końcu nieczęsto można ujrzeć ptaka, którego budowa nie pozwala oderwać się nawet od ziemi. Białe stworki przyciągnęły również uwagę innych osób, znajdujących się w obozie, jednak nikt nie robił nic ponad zerkanie w ich stronę, dlatego mogliście bez przeszkód dosiąść ich grzbietów i ruszyć ile sił w glinianych nóżkach prosto w stronę wskazaną przez dowódcę.

Białe ptaki okazały się być sprawnym środkiem transportu, dlatego szybko zniknęliście z obozu rekrutacyjnego i zgodnie ze wskazówkami umieszczonymi na mapie, podążyliście w stronę lasu w którym miała znajdować się rzekoma zaginiona. Droga przebiegła całkowicie bezproblemowo, w końcu nie było możliwe, by ktokolwiek z wrogich jednostek przedarł się aż tak głęboko na teren wroga niezauważony.
Droga do lasu była początkowo zwykłą ścieżką, ubitą i niewyróżniającą się niczym wyjątkowym. Po drodze mijaliście kilka małych zespołów, które pędziły w stronę obozu najpewniej z ważnymi informacjami, a łatwo było rozpoznać w nich sojuszników - ciemne okulary, wysokie kołnierze, mało przyjazne wyrazy twarzy - to z pewnością byli Aburame. Wreszcie jednak przed Wami pojawiło się rozwidlenie dróg, co było widoczne na mapie trzymanej przez Shinsa. Droga w prawo ciągnęła się wzdłuż granicy prowincji, w której przebywaliście więc wybranie jej nie miało sensu. Ścieżka w lewo prowadziła na tereny Shinrin więc również nie do Waszego celu - ten znajdował się na wprost, a to oznaczało, że musieliście zejść ze ścieżki i wkroczyć prosto do gęstego lasu który wyrósł przed Waszymi oczami. Rozmiary drzew, ich ilość oraz mnogość wszelakich krzewów i zarośli utrudniała poruszanie się na strusiach, jednak nadal było to możliwe, jedynie nieco powolniejsze i wymagało więcej uwagi, zwłaszcza od Shinsa który przecież musiał jakoś nadzorować poczynania swoich tworów.


Kiedy wkroczyliście już do lasu i przebyliście ledwie kilkadziesiąt metrów, Ame oraz Yoshimitsu zdołali zauważyć na kilku drzewach ślady krwi w kształcie dłoni. Palce skierowane były w stronę z której przybyliście więc zapewne były to ślady towarzyszy poszukiwanej kobiety. Do granicy nie było już daleko, dlatego należało się spodziewać wszystkiego, nawet mimo tego że byliście nadal na "swoim" terenie. Gra toczyła się o wysoką stawkę, dlatego wróg miał powód by ryzykować i wysłać swoich ludzi nawet w głąb terenów wroga. Według mapy, miejsce gdzie ostatnio widziano poszukiwaną kobietę znajdowało się już niedaleko przed Wami. Najbliższe posterunki znajdowały się na prawo i lewo od Was, jednak od nich dzieliła Was znacznie większa odległość.
Teraz kiedy Strusie transportowe zwolniły nieco tempo, Gundan zauważył kilka ptaków przesiadujących na drzewach oraz uganiających się za jakimiś chmarami robaczków krążących po okolicy. Jedno ze skrzydlatych zwierząt ośmieliło się nawet podlecieć do młodego Jugo i zasiąść na jego ramieniu poćwierkując w zrozumiałym tylko dla niego języku.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolejność: dowolna

UWAGA! - przenosimy się do tego tematu
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Poprzednia strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość