Opuszczona wioska w głębi lasu

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kakita Asagi » 11 mar 2020, o 10:25

Śmierć. Stanowiła ona sens bushido. Nie oznaczała ona jednak, że należy bezmyślnie jej szukać, że wolno ryzykować własnym życiem i mieć je na za nic. Drogą wojownika, było... o ironią, afirmacja życia. Tutaj chodziło o coś więcej, o gotowość przyjęcia śmierci godnie, gdy się już pojawi i będzie trzeba ją wybrać, ALE tak długo, jak nie nastaje "ten czas" należało szanować własne życie. Samurajowie byli jedną z trzech kast zamieszkujących Yinzin i chociaż bushido było dla wszystkich, to jednak tylko oni mieli obowiązek wypełniać ostatnią jego zasadę - odnajdywać sens bushido w śmierci. Kakita doskonale zdawał sobie z tego sprawę, że wraz z uprzywilejowaną pozycją, bo jakby nie patrzeć, mimo wszechwspominanej równości, samurajowie zawsze stali wyżej, idą odpowiednie obowiązki. Ci, którzy kroczyli drogą miecza musieli być gotowi na to, że właśnie za jego sprawą przyjść im może kres, a kiedy ten kres nadejdzie, to nie wolno się bezmyślnie uchylać i przyjąć to godnie. Z drugiej strony, tak długo, jak można tej śmierci unikać, a raczej, balansować na cienkiej granicy oddzielającej ją od życia należało to robić. Zawsze.
- Hai. - odpowiedział odruchowo na reprymendę, jaką otrzymał od medyka. Samuraj w jednej chwili z niosącego śmierć, doświadczonego wojownika stał się niczym młokos, którego senpai upomina za robienia głupot. Dziwne to uczucie i głęboko wypracowany odruch ustawienia się w równym rządku, ale Kakita nie zapomniał tego uczucia. Co prawda, dawno go już nie czuł w obliczu kogoś innego niż mistrzowie, ale pamiętał...
- Dziękuję mistrzu. Zapamiętam tego wojownika. - odpowiedział Kakita, ale już nie kiwał głową. Wiedział, że jego życie zależy od biegłości iryonin'a, więc nie należało mu przeszkadzać dodatkowym i w tym momencie bzdurnym przedkładaniem etykiety nad własne zdrowie i cudzą pracę. Niebieskooki szanował mistrzów wszelkich sztuk, a Ci, którzy potrafili leczyć za pomocą chakry jawili mu się jako istoty wyjątkowo biegłe w swym kunszcie, toteż skoro jego życie było teraz w rękach tego mężczyzny, nie będzie niweczył jego trudu. To byłoby wysoce niegrzeczne, bezczelne i niewdzięczne - godzące w istotę samurajskiej uprzejmości, przy której uniknięcie (a raczej ograniczenie do lekkiego skinienia) ukłonu mistrzowi, którzy przybył na bitwę było dosłownie niczym, głupim dodatkiem który w nic nie wnosi.
Czas mijał, a samuraj czuł się coraz lepiej. Daleko będzie do pełnej sprawności, ale już niewątpliwie o własnych siłach do szkoły wróci, ale najpierw... Przesyłka od rodziny Mitsuki była sympatyczną rzeczą. Niebieskooki ucieszył się zarówno na ich miłe słowa, jak i na to, że część jego dobytku do niego wróciła - to dobra wiadomość. Samuraj był gotów poświęcić swój majtek by ocalić Mitsuki, albowiem ludzkiego życia nie przelicza się na złoto, dlatego tym bardziej ucieszył się, że dziewczyna ocaliła własność. Dodatkowa opłata nie była konieczna, ALE samuraj nie zamierzał jej nie przyjąć. Za wykonaną pracę należy się zapłata - to zapewnia równowagę. Nawet wzywając pomocy bóstw należy wnieść opłatę, to swoiste dopełnienie równowagi. Sam Asagi nie chciałby mieć długów wdzięczności i podejrzewał, że podobnie było w tym przypadku - rodzina kupców wiedziała to najlepiej. Ciekawe, czy Arata dołączy do szkoły? Tego dowie się w przyszłości, na razie jednak pora wracać do "domu", ale po drodze... Kakita zabrał ze sobą jednego z uczniów, których wezwał mistrz, oczywiście, kiedy nie byli potrzebni. Mimo wszystko nie był w pełni sił, a ostatnie dzieło mistrza Tsuneyo - "magiczne ciężarki" nie mogły zostać porzucone w lesie. To się nie godziło i było zwyczajnym brakiem szacunku do wielkiego płatnerza, tak więc po drodze zabrał je stamtąd, gdzie je ukrył. Musiał przyznać, że to narzędzie miało wielką moc, będzie jej używał rozważnie. No i chyba musi odkupić misi strój...

<ZT>
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 9 paź 2020, o 13:59

To czy była to kwestia ufności czy jej braku, to zupełnie inna kwestia. Po prostu Kisuke wykorzystał swoje zdolności, aby później, w razie potrzeby, móc szybko znaleźć kobietę, nawet gdyby dzielił ich spory dystans. To bardzo częsta metoda i jedna z podstawowych cech, o której wiedzieć powinni wszyscy, dlatego nie było to specjalną tajemnicą.

On przecież nadal podążał jej rozkazami, miał ściśle określoną ścieżkę, która miała doprowadzić go do opuszczonej chaty. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie inna niż ta, która została mu wcześniej opisana. Musiał szybko odkryć o co tutaj chodzi, jednak wszechobecna cisza i uczucie bycia obserwowanym nie pomagały. Był czujny i badał okolicę, chciał się dowiedzieć który z tych domostw miało być tą opuszczoną chatą.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 9 paź 2020, o 14:07

Kisuke
Misja rangi C
9/30


No jak widać, Twoja nowa kumpela z precyzyjnością miała problemy, ale najwidoczniej ufała Ci na tyle, że poradzisz sobie bez problemu - co swoją, dobrze Ci szło. Ani nie umarłeś, ani nie zostałeś zraniony, a teraz kluczowa akcja dopiero się miała wydarzyć. Stałeś przed wejściem do wioski, po lewej stronie widziałeś kilka rozdupconych chałup - takich, w których okna były powybijane, a deski nadawały się tylko do wyrzucenia. W większości drzwi były albo przestawione, albo przekręcone. Z prawej strony było tak samo, z tą różnicą, że jedna z chat była zdecydowanie wyróżniająca się na tle wszystkiego - duża, dość nowa i zdecydowanie rzucająca się w oczy - tak jak Ty swoją drogą, stojący z pochodnią w ciemnościach w miejscu, w którym miałeś rzekomo pochwycić zbója.

Akcja toczyła się szybko, ponieważ usłyszałeś szmer - coś jechało w Twoim kierunku z naprzeciwka. Na środku osady widziałeś jeszcze starą studnię, która najwidoczniej zdołała się uchować w dobie czasu.

Mapka
Czerwony - Ty
Niebieski - zbliżający się coś - jeszcze nie wiesz co, ale coś się zbliża

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 9 paź 2020, o 14:15

Mimo niezbyt dokładnych informacji będzie musiał sobie poradzić. Nie ma już 13 lat żeby wszystko musieli mu podstawiać pod nos. Jest już na tyle odpowiedzialny i doświadczony, że potrafi sobie poradzić z nietypowym zagrożeniem. Na przykład, gdyby ktoś strzelił mu czymś w brzuch, byłby w stanie się obronić. Zamiast jedna skupiać się na rozdrapywaniu przeszłości, musiał obserwować co takiego czeka w teraźniejszości.

Tymczasem w stronę osady coś zmierzało. Z racji dystansu i niezbyt dużej widoczności z powodu braku światła, nie był pewien co lub kto to może być. Musiał jednak pozostać niewykrytym, dlatego czym prędzej pozbył się pochodni, oczywiście w inteligentny sposób, żeby nie spalić zaraz całego lasu. Korzystając z później pory i sporej ilości ciemności będzie musiał próbować pozostać niezauważonym, zakrył również swoją twarz maską, tak że wystawały mu jedynie oczy i czoło. Przeciwnik miał już go okazję wcześniej widzieć, ale tym razem Kisuke nieco zmienił wygląd, więc nie powinien zostać tak łatwo rozpoznany.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 11 paź 2020, o 13:01

Kisuke
Misja rangi C
11/30


Gdy zgasiłeś pochodnię wkoło zapanował mrok. Chwila musiała minąć, nim Twoje oczy się przyzwyczaiły do totalnej ciemności, wszak szedłeś przy zapalonym źródle światła niemalże od początku. Tym samym, z daleka miałeś problem zauważyc coś więcej, lecz gdy minęło kilka chwil, przyczajony za jednym z budynków miałeś dobry widok na plac...tym samym nie miałeś już wątpliwości - przed wejściem do budynku, który wydawał się największy zatrzymał się obudowany powóz. Woźnica, który siedział z przodu przy koniach zeskoczył i otworzył drzwi, z którego wyszło trzech mężczyzn i ciągnęli za sobą dziecko - to same, które widziałeś wcześniej w lesie. Czy to oznaka, że na miejsce docelowe dotarł Twój cel? CIężko powiedzieć - nie miałeś możliwości tego wyczuć ani przez chód, ani inne poszlaki. Nie mniej, woźnica został przy powozie i odpalił fajkę, podczas gdy tamci wraz z przetrzymywanym przez nich i szarpiących się dzieckiem weszli do budynku i po chwili zapliło się gdzieś wewnątrz światło.

Nagle wszystko ucichło...słyszałeś tylko syk zasysającego się tytoniu, przy paleniu fajki przez faceta przed drzwiami. Chodził do okoła i pocierał ręce, jakby było mu trochę zimno. Nie mniej, miałeś kilka opcji, które trzeba rozważyc. Z jednej strony - możesz próbować przeprowadzić szybki atak i wparować do środka, albo czekać i próbować przechwycić bandytę tak jak poleciła Akiko-sama. Teraz wszystko zależało od tego, jak podejdziesz do zadania, jednak pamietaj - ten chłop to kawał spryciarza. Słabe taktyki na niego raczej nie podziałają.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 12 paź 2020, o 09:03

Mimo bardzo późnej pory, Kisuke od dawna podróżował z pochodnią. Niby należało się spodziewać, że wzrok przyzwyczai się do takiego natężenia światła, no a jednak w pewnym stopniu ninja dał się zaskoczyć, że przyzwyczajenie się do prawie całkowitej ciemności będzie wymagać nieco czasu. Przez ten moment był więc zdany jedynie na swój słuch. Sytuacja jaka była na środku placu była bardzo niepewna, a wszystko trzeba było brać na domysły i własną intuicję. Powóz zatrzymał się, a z jego środka wyszło trzech mężczyzn oraz dziecko, znajome dziecko.

Po pierwsze trzeba było znaleźć lepsze miejsce, aby mieć widok na to co dzieje się w środku. Jak spod ziemi momentalnie koło Kisuke wyrosły dwa jego klony. Ruszyły on dachami tak, aby mieć widok na budynek z obu stron od boków, zaś sam Hiroe skierował się na budynek po przeciwnej stronie drogi, aby móc widzieć fasadę budynku, może nawet przez okna dostrzeże co dzieje się w środku, bo pewnie rozpalą jakieś światło.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 12 paź 2020, o 10:12

Kisuke
Misja rangi C
13/30


Nie trwało to długo, kiedy wpadłeś na dobry pomysł z stworzeniem dwóch podobizn i przeprowadzeniem małej, ale za to skutecznej dywersji. Nie chciałeś podejmować decyzji nie znając dokładnie możliwości rywali - i słusznie. Klony zostały utworzone, po czym ruszyły przez wskazaną przez Ciebie drogę. Bez problemu przedostały sie w wyznaczone miejsce, nie zwracając na siebie uwagi stojącego przed wejściem mężczyzny. Ten, po skończeniu palenia fajki, wytrzepał ją po czym rozejrzał i znowu potarł ramiona. Jak widać, było mu zimno. Wyglądało na to, że nie jest to twardy chłop z gór, a jedynie jakiś paparuch zatrudniony przez...w sumie nawet nie wiadomo kogo. Dla kogo mężczyzna pracował? Remnahyou? Shannaro? A może kogoś innego? To pozostawało niewiadomą. Nie mniej, ten rozejrzał się dookoła, potupał trochę i wkońcu nie wytrzymał i wszedł do środka powozu, zamykając za sobą drzwi. Jak widać, obowiązki wypełniał równie dobrze co pilnował powozu, ale przynajmniej teraz miałeś więcej możliwości.

Klony zajęły pozycję i mogły zobaczyć, że w budynku znajduje się oświetlony, duży pokój. Jest tam przynajmniej 4-5 świeczek, które dawały wystarczająco dużo źródła, by zauważyć, że na środku jest otwarta klapa, która skrywała przejście do jakiegoś niższego poziomu. Czy tam właśnie znajdywała się jakaś tajemna baza? A może to po prostu zwykły schowek na butelki? Tego nie wiedziałeś...ale wiedziałeś jedno, a raczej słyszałeś - przeraźliwy krzyk, prawdopodobnie dziecka, które przeszyło okolicę. Chłopak wydarł się tak głośno, że bez problemu mogłeś stwierdzić źródło i kierunek - właśnie tam, gdzie patrzyły Twoje klony.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 12 paź 2020, o 10:34

Strażnik przed budynkiem okazał się jedynie zwyczajnym człowiekiem, który w dodatku o tak późnych porach i nieprzyjemnej temperaturze myśli bardziej o swoim zdrowiu. Zamknął on się w powozie, gdzie pewnie będzie mu nieco cieplej, aniżeli na dworze, gdzie trząsł się jakby go ktoś z lodowatej wody wyciągnął. Lepiej dla Kisuke. Jedna przeszkoda mniej, choć wciąż może on stanowić pewien problem.

Chłopak usłyszawszy krzyk, postanowił działać. Jak zwykle, w gorącej wodzie kąpany, jedna niespodziewana sytuacja i cały plan diabli wzięli. Kisuke zbliżył się bliżej wejście do budynku, bardzo dbając o bezgłośność. Maksymalnie starał się zbliżyć, żeby dowiedzieć się co tam się dzieje, może usłyszeć coś więcej. Dobył dwóch kunai*, rzucając je tak, aby wbiły się koło zejścia do niższego poziomu. Jeden z klonów wysłany został aby pilnować powozu, jeśli strażnik tam obecny się ruszy, klon momentalnie stara się go uciszyć. Najważniejsze jest aby nie wydał on żadnego dźwięku, nie chciał mu jednak robić większej krzywdy. Drugi z klonów badał co takiego znajduje się na parterze tego budynku, może tam znajdą się jakieś cenne wskazówki dotyczące tej trójki mężczyzn.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 12 paź 2020, o 11:48

Kisuke
Misja rangi C
15/30


Szybko podjąłeś decyzję, po czym wykonałeś ruchy. Pierwszy z klonów pozostał przy wozie, lecz nie trzeba było długo czekać, by usłyszeć głos chrapania z powozu - jak widać, jaka płaca taka praca. Drugi z klonów zaczął badać parter. Niestety, nic nie znalazł, oprócz tego, że kiedyś może i to miejsce miało lata świetlności i ruch wewnątrz był na tyle duży, by pomieścic nawet ze 100 osób, jednak teraz ostały się tylko porozrzucane stoły i krzesła. Gdzieś w niektórych miejscach jeszcze były jakies zakurzone odłamki szkła, najwyraźniej po butelce sake czy innego trunku.

Ty zaś rzuciłeś dwa kunaie, które miały być pułapką na nadciągające wydarzenia. Czy te jednak nadeszły? I to bardzo szybko. Ponownie usłyszałeś krzyki dziecka i tym razem oprócz samego dźwięku poszła fala uderzeniowa, wychodząca gdzieś spod ziemi. Tym razem jednak targnęło tak solidnie budynkiem, że fala rozeszła się po okolicy. Tym samym targnęło wozem, a facet który spał w środku narobił kolejnego rabanu - chyba z czegoś spadł i teraz głośno przeklnął.

W tym samym momencie, z dołu pojawiło się nowe źródło światła i też usłyszałeś, jak zbliżające się osoby gorliwie ze sobą dyskutowały.
- [...] to nic! Kiedyś jeden dzieciak miał tyle chakry, że prawie zabrakło mi materiału.
- Ten dzieciak podobno był synem jednego z lordów ziemskich. Kto by się spodziewał, że wąsacz spłodził małego z jakąś kunoichi.
- Pewnie chciała łatwego życia, to akurat się załapała.
- Dobra, jebać go, ważne że się udało, chodźmy do powozu i omówimy zapłatę.
W tym momencie już prawie szli po schodach.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 12 paź 2020, o 12:42

Budynek już od dawna był jedynie cieniem własnego siebie z najlepszych lat. Zapewne dawniej urządzano tutaj wspaniałe biesiady, gdzie zasiadali najznamienitsi ludzie z okolicy. Teraz było to jednak zwyczajne pobojowisko z porozrzucanymi krzesłami oraz mnóstwem śmieci. Woźnica również okazał się bez problemu, ucinając sobie drobną drzemkę. Nadal jednak pozostawał w pobliżu jeden z klonów, stojąc jednak tak, aby nie było go widać od strony budynku. Po prostu kryjąc się za wozem w przysiadzie.

Klon będący w środku natychmiast starał się opuścić budynek i wbiec po fasadzie budynku na jego dach, a następnie z tamtego miejsca obserwować wejście. Nieco od samego wejścia oddalił się również sam Kisuke, szukając jakiegoś dobrego miejsca do ukrycia się(w ostateczności kryjąc się za wozem), pułapka była już zastawiona, a mężczyźni najwyraźniej zmierzali prosto w jej środek. Nie mógł jednak ich wysadzić, dopóki nie dowie się czy mężczyźni zabierają ze sobą chłopca. Taki wybuch narobi sporo zamieszania a dzieciak może przypadkiem ucierpieć. Dość mocno.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 12 paź 2020, o 13:56

Kisuke
Misja rangi C
17/30


Byłeś czujny na tyle, że w moment wycofałeś klona z budynku i umiejscowiłeś go na dachu. W tym samym czasie, skryłeś się za jednym z budynków, a z wozu wyskoczył sam wóźnica, przestraszony wcześniejszym hukiem. Z tego też powodu nie słyszałeś częsci dialogu między wychodzącymi osobami, a po chwili byłes już pewny - wyszło 2 mężczyzn i kobieta, która była strasznie szczupła. Woźnica zdążył w ostatniej chwili zając miejsce kierowcy całego pojazdu, konie również się trochę ożywiły.
- Dobra, to tak jak było umówione. Za dzieciaka i ekstrakcję to standardowo 20 tysięcy ryo.
- Ehh...Remnahyou mówił, że ostatnimi czasy jesteś bardzo drogi.
- No, przecież wiesz, że gdyby nie on, to dawno byś siedział.

Dwóch mężczyzn dyskutowało przed wozem, podczas gdy kobieta spojrzała w górę na chwilę i w tym samym momencie, szybkim ruchem doskoczyła do jednego z nich i wbiła mu coś w plecy. Koleś krzyknął, lecz ta go przytrzymała i wbiła mu jeszcze kilka razy coś w plecy.
- Tak jak mówiłem, Remnahyou nie może sobie pozwolić na to, byś...
- Kur...a....był..em wam wi..erny!
- Personalnie - nic do Ciebie nie mam. Ale jak widzisz, biznes to biznes. - dodał, po czym szybkim ruchem ręki złapał chłopa za głowę, a kobieta, która wbijała mu w plecy noże (a raczej cały czas tym samym nożem) podcięła mu szybko gardło. Ten zaś osunął się na bok i zapadła cisza.
- Ciebie to się idzie przestraszyć nawet jak się znamy. Czemu go zabiłaś? - zapytał, a kobieta rozejrzała się.
- Mamy towarzystwo, uciekaj. - powiedziała tylko, a niemalże odrazu zaczął biec w stronę powozu.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 12 paź 2020, o 14:11

Nie było czasu przyglądać się kto jest kim. Sytuacja była jednak prosta, dwóch mężczyzn i kobieta. Najlepiej byłoby pojmać wszystkich. Taki pewnie byłby plan, gdyby sytuacja momentalnie się nie zmieniła. Kobieta szybko zabrała się do działania, najpierw kilkukrotnie ugadzając czymś mężczyznę w plecy, a na koniec poderżnęła mu gardło. Kiepska sprawa, ale niestety to już chyba najwyższy czas żeby zareagować. Zbyt dużo ludzi tutaj umiera.

Kisuke momentalnie posłał całą chmarę w stronę powozu. Nieco robaków obsiadło zady koni, próbując zmusić je do panicznego biegu. W najlepszym wypadku wyswobodzą się z uwiązań i uciekną, w nieco gorszym poszarżują prosto przed siebie razem z pustym powozem i woźnicą. Cała reszta rzuciła się momentalnie na kobietę i żywego mężczyznę, praktycznie obsiadając każdy wolny skrawek ich ciała i próbując zasłonić oczy oraz wejść przez wszystkie możliwe otwory do ich wnętrza. Klony również nie próżnowały, ten z dachu zeskoczył prosto na kobietę, próbując przygnieść ją do ziemi oraz siłą spadania ogłuszyć. Drugi momentalnie wyskakuje zza powozu, aby odciąć drogę ucieczki dla mężczyzny, z którym również zaczyna walczyć, próbując go ogłuszyć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 13 paź 2020, o 07:35

Kisuke
Misja rangi C
19/30


Miałeś wiele planów, lecz wszystko działo się zbyt szybko, byś mógł nad tym zapanować. Po pierwsze, przy zerwaniu się mężczyzny, dorożkarz strzelił lejcami i po chwili powóz był już niemalże w drodze. Udało Ci się zostawić kilka robaków na nich, lecz nie miałeś czasu teraz o tym myśleć, gdyż kobieta momentalnie namierzyła Twojego klona, chowającego się za powozem - rzuciła w niego kunaiem, niemalże odrazu trafiając go w bark, jednak jeszcze nie rozwalając w pełni klona - robaki rozproszyły się tworząc małą chmarę, lecz póki to nastąpiło, musiałeś poświęcić czas by złożyć je ponownie do kupy. Tym samym, Twój drugi klon, który skakał na nią z góry, miał trochę łatwiej. Kobieta skupiona na rzucie nie zanotowała w pierwszej chwili skaczącego z dachu klona shinobi, który wpadł na nią i prawie złapał, lecz ona razem z nim przeturlała się po ziemi i wyswobodziła na tyle, że odskoczyła na blisko metr. Obecnie znajdywała się pomiędzy dwoma Twoimi klonami - jeden był w trochę rozproszonej formie, zaś drugi bez problemu mógł się podnieść i kontynuować atak. Samo uderzenie w kobietę napewno zabrało jej oddechu, więc przewaga jest póki co po Twojej stronie. Ta jeszcze nie wiedziała, gdzie jest oryginał, co dawało Ci potężne możliwości, ale widziałeś jak kobieta zaczyna robić pieczęci. Co przygotowywuje? Tego jeszcze nie wiedziałeś.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kisuke » 13 paź 2020, o 08:06

Trzeba było działać szybko, bowiem sytuacja bardzo przyspieszyła. Kisuke był oddalony nieco od całej walki, dlatego jego robaczki nie zdążyły jeszcze dotrzeć. Oznaczało to, że mężczyzna skutecznie doskoczył do powozu, a woźnica natychmiast zabrał ich stąd. Kilka robaczków wylądowało na wozie, przez co łatwiej będzie go kiedyś znaleźć, ale obecnie całkowicie oddalili się oni z zasięgu młodego shinobiego.

Musiał on się skupić na kobiecie, która właśnie teraz weszła w kontakt z pierwszym klonem, chwilę po tym jak nieco uszkodziła drugiego. Zanim owady nie dotrą i nie pochwycą kobiety, walka będzie musiała toczyć się w pełnym zwarciu. Pierwszy klon natychmiast ponownie doskakuje do kobiety i próbuje przerwać jej dalsze składanie pieczęci, lub chociaż mocno to utrudnić. W razie wykonania techniki, stara się uniknąć, jednak nie jest to jego głównym celem, gdyż nie musi on się bać zranienia. Drugi natychmiast po tym jak się wreszcie poskłada ponownie, dołącza do pierwszego i razem stają do walki, starając się ponownie zepchnąć kobietę do budynku, prosto na przygotowaną pułapkę. Owady, gdy tylko zbliżą się do celu, wspomagają klony w obronie, tworząc swojego rodzaju tarczę pomiędzy nimi a kobietą, która nieco rozchodziła się na boki, w czasie gdy klony atakowały. Spora część owadów również obsiada kobietę, tak aby maksymalnie utrudnić jej pole widzenia, możliwość poruszania się a także wprowadzić ogólny dyskomfort z tym związany.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kisuke
 
Posty: 226
Dołączył(a): 26 wrz 2020, o 14:40
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=153580#p153580
Multikonta: Daisuke

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ario Kunisaku » 13 paź 2020, o 10:36

Kisuke
Misja rangi C
21/30


Wszystko działo się bardzo szybko. Kobieta starała się złożyć pieczęci, lecz ku jej twarzy poleciała pieść jednego z klonów. Musiała się schylić i blokować uderzenie kolanem, gdy drugi klon sklejał się w całość, ta musiała zrezygnować z formowania pieczęci i odskoczyła, zwiększając dystans. Tym samym, Twoje zdolności kontroli sprawiły, że chmara latających owadów obsiadła kobietę. Ta, musiała teraz skupić się teraz na kilku rzeczach naraz - oprócz tego, że dwa klony co chwilę doskakiwały i spychały ją w stronę zaminowanego budynku (a raczej budynku z zastawionymi notkami wybuchowymi w środku), to oprócz tego teraz machała łapami jakby chciała strącić część z Twoich małych kolegów z siebie.
- Fuuuuj! Robale! - krzyczała, a w jej głosie słychać było nutkę kobiecej dramaturgii gdy przychodzi do konfrontacji z wieloodnogowymi istotami. Widać, kontrowałeś ją lepiej niż woda ogień, a nawet nie zrobiłeś jej krzywdy - przynajmniej jeszcze.
Teraz kobieta była w drzwiach, odskakując i drugi raz już nie sklejając pieczęci - miała dystans, miała czas i miała technikę, gdyż z jej ust poleciały wodne senbony, które za chwilę miały rozwalić w pył Twoje klony.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 711
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 09:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron