Opuszczona wioska w głębi lasu

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Kakita Asagi » 11 mar 2020, o 11:25

Śmierć. Stanowiła ona sens bushido. Nie oznaczała ona jednak, że należy bezmyślnie jej szukać, że wolno ryzykować własnym życiem i mieć je na za nic. Drogą wojownika, było... o ironią, afirmacja życia. Tutaj chodziło o coś więcej, o gotowość przyjęcia śmierci godnie, gdy się już pojawi i będzie trzeba ją wybrać, ALE tak długo, jak nie nastaje "ten czas" należało szanować własne życie. Samurajowie byli jedną z trzech kast zamieszkujących Yinzin i chociaż bushido było dla wszystkich, to jednak tylko oni mieli obowiązek wypełniać ostatnią jego zasadę - odnajdywać sens bushido w śmierci. Kakita doskonale zdawał sobie z tego sprawę, że wraz z uprzywilejowaną pozycją, bo jakby nie patrzeć, mimo wszechwspominanej równości, samurajowie zawsze stali wyżej, idą odpowiednie obowiązki. Ci, którzy kroczyli drogą miecza musieli być gotowi na to, że właśnie za jego sprawą przyjść im może kres, a kiedy ten kres nadejdzie, to nie wolno się bezmyślnie uchylać i przyjąć to godnie. Z drugiej strony, tak długo, jak można tej śmierci unikać, a raczej, balansować na cienkiej granicy oddzielającej ją od życia należało to robić. Zawsze.
- Hai. - odpowiedział odruchowo na reprymendę, jaką otrzymał od medyka. Samuraj w jednej chwili z niosącego śmierć, doświadczonego wojownika stał się niczym młokos, którego senpai upomina za robienia głupot. Dziwne to uczucie i głęboko wypracowany odruch ustawienia się w równym rządku, ale Kakita nie zapomniał tego uczucia. Co prawda, dawno go już nie czuł w obliczu kogoś innego niż mistrzowie, ale pamiętał...
- Dziękuję mistrzu. Zapamiętam tego wojownika. - odpowiedział Kakita, ale już nie kiwał głową. Wiedział, że jego życie zależy od biegłości iryonin'a, więc nie należało mu przeszkadzać dodatkowym i w tym momencie bzdurnym przedkładaniem etykiety nad własne zdrowie i cudzą pracę. Niebieskooki szanował mistrzów wszelkich sztuk, a Ci, którzy potrafili leczyć za pomocą chakry jawili mu się jako istoty wyjątkowo biegłe w swym kunszcie, toteż skoro jego życie było teraz w rękach tego mężczyzny, nie będzie niweczył jego trudu. To byłoby wysoce niegrzeczne, bezczelne i niewdzięczne - godzące w istotę samurajskiej uprzejmości, przy której uniknięcie (a raczej ograniczenie do lekkiego skinienia) ukłonu mistrzowi, którzy przybył na bitwę było dosłownie niczym, głupim dodatkiem który w nic nie wnosi.
Czas mijał, a samuraj czuł się coraz lepiej. Daleko będzie do pełnej sprawności, ale już niewątpliwie o własnych siłach do szkoły wróci, ale najpierw... Przesyłka od rodziny Mitsuki była sympatyczną rzeczą. Niebieskooki ucieszył się zarówno na ich miłe słowa, jak i na to, że część jego dobytku do niego wróciła - to dobra wiadomość. Samuraj był gotów poświęcić swój majtek by ocalić Mitsuki, albowiem ludzkiego życia nie przelicza się na złoto, dlatego tym bardziej ucieszył się, że dziewczyna ocaliła własność. Dodatkowa opłata nie była konieczna, ALE samuraj nie zamierzał jej nie przyjąć. Za wykonaną pracę należy się zapłata - to zapewnia równowagę. Nawet wzywając pomocy bóstw należy wnieść opłatę, to swoiste dopełnienie równowagi. Sam Asagi nie chciałby mieć długów wdzięczności i podejrzewał, że podobnie było w tym przypadku - rodzina kupców wiedziała to najlepiej. Ciekawe, czy Arata dołączy do szkoły? Tego dowie się w przyszłości, na razie jednak pora wracać do "domu", ale po drodze... Kakita zabrał ze sobą jednego z uczniów, których wezwał mistrz, oczywiście, kiedy nie byli potrzebni. Mimo wszystko nie był w pełni sił, a ostatnie dzieło mistrza Tsuneyo - "magiczne ciężarki" nie mogły zostać porzucone w lesie. To się nie godziło i było zwyczajnym brakiem szacunku do wielkiego płatnerza, tak więc po drodze zabrał je stamtąd, gdzie je ukrył. Musiał przyznać, że to narzędzie miało wielką moc, będzie jej używał rozważnie. No i chyba musi odkupić misi strój...

<ZT>
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Najlepszy Męski Charakter
 
Posty: 1354
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 25
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Poprzednia strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość