Opuszczona wioska w głębi lasu

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 26 lis 2018, o 02:25

Spoiler: pokaż
Obrazek


W głębi lasu, w odległości kilku godzin drogi od Gokiburi znaleźć można małą leśną osadę, w której ludzie żyją głównie z polowania na zwierzynę, hodowli ziół i wyrębu drewna. A przynajmniej żyli, gdyż aktualnie wioska wygląda na zniszczoną i opuszczoną. Przez środek przebiega ścieżka, która prowadzi w las jeszcze głębszy niż ten z którego się tu docierało. Cóż za nieszczęście musiało spotkać mieszkających tu ludzi? Teraz na podłużnej polanie stoi przy ścieżce 7 chałup, które wyglądają, jakby nie były używane od dawna, chociaż za nimi, bliżej w stronę lasu widać zgliszcza kolejnych budynków. Pewnie domków było tu z dwa albo trzy razy tyle, jednak coś widocznie przegnało domowników. A zgliszcza wyglądają na zdecydowanie świeższe od opuszczonych chałup.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 26 lis 2018, o 02:41

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
13/30?


Boczna ścieżka doprowadziła w końcu Yato do źródła domu. Niewielka wioska, która pewnie w chwilach świetności gościła kilkudziesięciu mieszkańców, teraz stała pusta. Przynajmniej na pierwszy rzut oka chłopaka obserwującego z kokonu z drzewa. Co jednak z nią nie pasowało? Budynki stojące w centrum wyglądały na niezamieszkałe od jakiegoś czasu, podczas gdy w miarę oddalania się od ścieżki na obrzeża podłużnej wioski pojawiały się tylko ślady spalonych konstrukcji. Właśnie jedna z tych chałupek kończyła się dopalać. Co jednak stało się z jej mieszkańcami. Czy osobnik, którego dobił Yato tu mieszkał? W takim razie to chyba nie była rzeź, a przysługa. Koniec cierpienia dla tego człowieka. Między dwoma z budynków wyglądających na puste dało się z oddali zauważyć sznurek ze szmatami podobnymi do ubrania zwłok pozostawionych na szlaku. Stamtąd widać było początek śladu krwi, który przyprowadził tu Aburame. Większość śniegu była wydeptana do pewnego poziomu (ziemia nie prześwitywała), co mogło wydać się podejrzane. Zgliszcza, które były źródłem dymu były po prawej stronie ścieżki, około 15 metrów od niej był środek prostokąta węglących się drzew i popiołów. Sama polana miała w szerz do czterdziestu metrów, a wzdłuż rozciągała się na około siedemdziesiąt. Ślady pozostałych zgliszczy były już przysypane śniegiem, ale wystawały pojedyncze belki i deski, które pewnie zostały zgaszone przez śnieg. Dziwnym było też to, że podpalenie drewna w takich warunkach powinno być wyjątkowo utrudnione, ze względu na wszechobecną wilgoć. Klon mógł ruszyć na zbadanie budynków lub któregoś z pogorzelisk, w szczególności tych świeżych. Dzięki wejściu na drzewo, które były tutaj dość wysokie, widok na polanę był dość dobry, jakkolwiek wciąż można było się ukryć zarówno za belkami zgliszczy, domkami czy krzewami, które dość licznie podchodziły od każdej strony z lasu.


Spoiler: pokaż
Jeśli chcesz mogę pozostać na opisach, jeśli sobie życzysz mogę narysować paintową mapkę.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 26 lis 2018, o 11:04

POPRZEDNIA CZĘŚĆ

Nie no, kurwa ktoś sobie całkiem nieźle poszalał. Mała rozpierducha. To było całkiem dobre. Ciekawe kto tutaj się zabawiał - pomyślał sobie. Wiele rzeczy nie pasowało w tym całym układzie, chociażby fakt ich pierwsze domy były niezamieszkałe, a pozostałe się dopalały. Tak czy inaczej ja to nie zamierzał ruszać się ze swojej kryjówki w końcu od zwiadu miał swoją roboczą pięść w postaci klona. Klon posłusznie wkroczył między zabudowania przypatrując bardzo dokładnie każdy budynek. By jednak chłopak miał dokładny wgląd w to co się dzieje w budynkach co jakiś czas kilka owadów przylatywało i odlatywało od niego jako kurierzy najnowszych nowin.
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 26 lis 2018, o 15:32

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
15/30?


Tak też Yato wpuścił klona miedzy budynki, zrobił też bardzo mądrze. Dlaczego? Bo wchodząc między budynki, robaczkowy sobowtór trafił na pułapkę, która mogłaby poważnie zranić normalnego człowieka, a zwykłego klona zniszczyć. Za to Mushi Bunshin po lekkim uszkodzeniu szybko wrócił do swojego pierwotnego stanu. A co dokładnie się stało? Otóż noga trafiła we wnyki. Były skrzętnie rozłożone w ubitym śniegu i nim przysypane, przez co nie były widoczne na pierwszy rzut ok. Może gdyby chłopak był bliżej to zauważyłby, że coś jest nie tak, ale z odległości, na jakiej się krył, nie miał jak tego dostrzec. To jednak nie wszystko, bo wnyki były jak gdyby sygnałem. Z domku po prawej wyleciały przez szpary między deskami jakieś specyficzne pociski. Były podłużne, jakby strzały, ale trzeba się będzie temu jednak przyjrzeć dokładnie. Przebiły na wylot klona, którego noga odnawiała się po trafieniu wnykami. Dwie spore dziury w robaczym ciele też się aktualnie łatały. To była przerwa między pierwszymi dwoma budynkami. Co będzie dalej?
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 26 lis 2018, o 21:45

A więc ja to nie mylił się ten teren był naszpikowany pułapkami. He, he. Co za kretyn ustawiał te pułapki. Przecież trzeba było być pozbawionym wyobraźni żeby sądzić że ktoś tak po prostu wejdzie do tej osady jakby był na pierdolonym spacerze. Przecież wnyki i wyrzutnie nie powstrzymają wyszkolonego shinobi przed dalszą penetracją osady - pomyśl o sobie i niczym generał prowadzący swoje wojska do boju rozkazał klanowi iść dalej. Co jak co ale klon o wiele lepiej niż żywy chłopak zniesie wszelkie obrażenia i przy okazji utoruje drogę gdyby Yato miał ochotę tam wejść. Ja to nie sądził żeby na razie jego pomoc połowy była bardzo potrzebna owszem wysłał pewne uzupełnienia aby klon wyglądał tak jak należy i nic poza tym. Penetrację wnętrza budynku pozostawił sobie na nieco późniejszą porę wolał aby najpierw wszelkie niespodzianki zostały rozbrojone. W końcu bezpieczeństwo ponad wszystko. Trochę go zastanawiało co też mogło czekać w budynkach. Czy też będą naszpikowane niespodziankami czy też obejdzie się bez przykrych incydentów.
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 27 lis 2018, o 03:11

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
17/30?


Na tyle, na ile klon poruszał się do przodu, pułapki były dość podobne. Wnyki, niezbadane przez chłopaka wyrzutnie umieszczone w domkach. Co ciekawe, te pułapki były tylko w połączeniach między domkami, tak, żeby w środku mógł być ukryty swojego rodzaju mechanizm, który to obsłuży. Niezbadanym było jeszcze, co się dzieje w środku, ale ktoś starannie wszystko przygotował, znając otoczenie. Pytanie tylko, po co? Czyżby Yato ścierał się z kimś równym sobie, kto tutaj po prostu poluje? Wioska jest na szlaku, co prawda mniejszym, ale przechodzący na pewno kojarzą te budynki i nieraz mieli w nich schronienie. Teraz stawały się śmiertelną pułapką. Gdy jednak klon uruchomił kilka wnyków i potknął się o kilka żyłek schowanych w śniegu, wyszedł na przestrzeń, gdzie nie było żadnych domków, a więc była względnie bezpieczna. Nic bardziej mylnego. Tam czekało w końcu coś, co mogło przeszkodzić zwiadowcy.

Po postawieniu kolejnego kroku w pustą przestrzeń między domkami, nagle wszystko zaczęło się obsuwać. Klon wpadł do jakiejś dziury, której ciężko stąd było ocenić głębokość, ale była głęboka. Czemuż to wiadomo taką rzecz? Bo obsuwał się śnieg z okolicy do środka dziury. Ktoś zadał sobie tyle trudu, żeby wykopać dół mniej więcej półtora na półtora metra, po czym na przygotowanej sporej połaci materiału złożyć ubity śnieg. Stanąwszy na dziurze, puściły żyłki trzymające pułapkę od spodu i wpadające ciało zsuwało ze sobą w otchłań połacie śniegu, tak, żeby przysypać nieszczęśnika. Ciekawe rozwiązanie polowania na zimę - osoba zakopana śniegiem może się udusić, albo nawet utopić, a później śnieg znowu zakonserwuje ciało i będzie można przyjść za kilka dni. Zaś płachta materiału trochę oszczędzi przed robactwem. Na kilka metrów wokół miejsca spadku zrobiło się pusto, zamiast śniegu widać było ziemię z wyschniętym na jesieni leśnym runem. Czy to nie było przypadkiem przygotowane już wcześniej? Podczas jesieni? I nikt się na to wcześniej nie natknął? Przecież to było głębokie. No i właśnie. Czy coś takiego przygotowałaby jedna osoba?
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 27 lis 2018, o 22:59

- Kurwa, kurwa, kurwa - przeklinał cicho pod nosem Kiedy jego klon wdepnął w te pieprzoną dziurę. Sprawy nie toczyły się tak jak to sobie założył. Pułapka za pułapką i każda bardziej upierdliwa od poprzedniej, prawdziwy wrzód na dupie. No ale cóż, skoro się wlazło trzeba to dokończyć, zwłaszcza że zżerała go ciekawość, chodź przed nikim by się do tego nie przyznał. Czuł coraz większe zmęczenie. Upływ czakry był zauważalny. Muszę to dokończyć jak najszybciej pod nią z braku czakry a wtedy będę bezbronny jak niemowlę. - pomyślał sobie odwołując klona i sprowadzając swoje robaki z powrotem do siebie, Trzeba było działać oszczędnie bardzo oszczędnie niczym chytry karczmarz albo lichwiarz. Myślał planując kolejny ruch, którym było odwołanie kokonu w którym się ukrywał. Więcej robaków do dyspozycji dawało większe pole do manewru. Manewrem tym było nic innego jak stworzenie kolejnego klona który miał kontynuować dzieło poprzednika. Yato prezentował się że cały ten teren naszpikowany jest pułapkami jak dobra kasza skwarkami niebezpiecznie wiem z było wchodzić tam osobiście zrobiłby to tylko jakiś idiota uczniak.


Nazwa
Mushi Bunshin no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Obszar danej prowincji, w której znajduje się gracz

Koszt
E: 18% | D: 13% | C: 9% | B: 5% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% za klona

Dodatkowe Szybkość równa użytkownika; Siła -> 1/2 twórcy; Wytrzymałość równa robakom na tym reberu; 10% robaków za 1 klona.

Opis Technika pozwala na stworzenie klona złożonego z insektów. Klon potrafi przybrać postać znanych nam osób, a ponadto potrafi naśladować ich głos. Stworzona podobizna potrafi jednak korzystać tylko z technik nie wymagających chakry (taijutsu/bukijutsu), nie będą one jednak równie skuteczne co ataki oryginału. Jest to więc technika nieofensywna, którą można zmylić przeciwnika bądź go zmęczyć. Klon nie ma dostępu do ekwipunku twórcy. By zniszczyć bunshina trzeba pozbyć się tworzących go owadów, inaczej po rozbiciu go w chmarę może ukształtować się ponownie.


Kontrola chakry: D
Pokłady chakry: 58% - 13% = 45%


Nowy klon jak się pojawić dokładnie na brzegu tej dziury w którą wpadł poprzedni ominąć się i ruszyć dalej na przeszpiegi.
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 28 lis 2018, o 19:11

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
19/30?



Niezniszczalny wręcz klon mimo unieruchomienia go został odtworzony i parł dalej. Ktoś, kto przygotował te wszystkie pułapki widocznie nie przewidział takiej sytuacji. Gdyby to widział, na pewno by się denerwował. Może i tak było? W końcu Yato nie miał pojęcia, czy ktoś tutaj był. A skoro tyle pułapek było tu porozstawianych, to nie musiał być. Wystarczyło tylko przyjść od czasu do czasu i sprawdzić, co się w nie złapało. Tym razem jednak pułapki aktywowały się jedna po drugiej, a zdobyczy jak nie ma, tak nie było. Robaki, które wróciły do Yato poinformowały go, że w dole, do którego wpadł klon, były zwłoki. I to w sporej liczbie. Czyli to po to pierwotnie był ten dół. Ale tak na środku drogi? Jak by się można było dowiedzieć o tym, co spotkało to miejsce, skoro jedyną osobę, u której takie coś byłoby osiągalne, Aburame zarżnął na drodze.

Przypatrując się poczynaniom klona z oddali, dostrzegł coś. Z tej odległości dostrzegł coś niepokojącego. Choć klon jeszcze stał w miejscu po sformowaniu, już coś aktywował. Czy może nie? Trochę urywający się oczom chłopaka pocisk był poza zasięgiem wzroku klona, a dotarł do niego bardzo szybko. To jednak nie wszystko, bo gdy tylko pocisk osiągnął cel, wybuchł. Po rozmiarze i skutkach wybuchu, była to najprawdopodobniej notka wybuchowa. Odpalona z taką precyzją? Ktoś musiał zdetonować to ręcznie. Czyżby zabawa się dopiero zaczęła? Uszkodzenia robaczkowego tworu były poważne, ale twór spełnił swój najważniejszy cel. Ściągnięcie ataku przeciwnika na siebie. Nie do końca można było określić jeszcze pozycję strzelca, ale wiadomo, że po prawej od ścieżki. Strzała była widoczna od wylotu spomiędzy budynków, więc strzelec nie mógł być wysoko. Można było też mniej więcej ocenić kąt, z którego widoczny był klon na tamtą przerwę. Ale nieznana była dokładna odległość. Ale biorąc pod uwagę, że klon odszedł już na dobre 30 metrów od ukrytego twórcy, to strzelec nie mógł wiedzieć też, gdzie jest Yato, a zasugerować mógł się tylko stroną, z której przybył klon...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 28 lis 2018, o 22:54

- Hmm Ciekawe, bardzo ciekawe. Nagle zrobiło się interesująco - mruknął cicho pod nosem widząc zaistniałą sytuację. Ktoś ewidentnie bawił się z nim w kotka i myszkę nie zdając sobie najwyraźniej sprawy że nie on jest kotem tylko właśnie myszą, a kot czyli Yato obserwuje całą tę zabawę z ukrycia wydając odpowiednie rozkazy by w końcu we własnej osobie zainterweniować. Lecz jeszcze nie teraz, jeszcze nie nadszedł czas. Jeżeli ktoś odpalił tę notkę ręcznie, znaczy że nie jestem z sam. To bardzo miło, że owy osobnik zdradził swoją pozycję. Tym łatwiej będzie mi go złapać i się z nim zabawić pomyśl sobie i zaśmiał się cicho, acz ponuro. Już dobrze wiedział że ta rozgrywka jest wygrana, choć nie obejdzie się bez wyrzeczeń trudów. Wszak upływ czakry był odczuwalny i mocno dawał mu we znaki. Nie znaczyło to bynajmniej że zamierza odpuścić. On w końcu nie był z tych co łatwo dawali za wygraną. Szybko zanim kurz i pył opadł a klon jeszcze znajdował się w chmurze dymu wysłał odpowiednie uzupełnienia aby jego twór mógł dalej funkcjonować. Chodziło tu o nic innego, jak o zwykły element zaskoczenia. Wkońcu notka wybuchła I atakujące spodziewał się znaleźć trupa. Zamiast tego znajdzie klona gotowego do ataku i takie właśnie klon uzyskał polecenie. Jeżeli tylko znajdzie przeciwnika ma go zaatakować bez cienia litości. Sami Yato zamierzał przemieszczając się po drzewach tak, by nie zwracając na siebie uwagi zbliżyć się do miejsca skąd prawdopodobnie wystrzelona notkę. Im bliżej będzie placu boju tym lepszy będzie miał rozeznanie i będzie mógł szybciej zareagować. Proste, szybkie i bez specjalnej finezji. No w końcu nie o finezję tu chodziło tylko o złapanie tego skurwiela danie mu porządnej nauczki.



Nazwa
Mushi Bunshin no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Obszar danej prowincji, w której znajduje się gracz

Koszt
E: 18% | D: 13% | C: 9% | B: 5% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% za klona

Dodatkowe Szybkość równa użytkownika; Siła -> 1/2 twórcy; Wytrzymałość równa robakom na tym reberu; 10% robaków za 1 klona.

Opis Technika pozwala na stworzenie klona złożonego z insektów. Klon potrafi przybrać postać znanych nam osób, a ponadto potrafi naśladować ich głos. Stworzona podobizna potrafi jednak korzystać tylko z technik nie wymagających chakry (taijutsu/bukijutsu), nie będą one jednak równie skuteczne co ataki oryginału. Jest to więc technika nieofensywna, którą można zmylić przeciwnika bądź go zmęczyć. Klon nie ma dostępu do ekwipunku twórcy. By zniszczyć bunshina trzeba pozbyć się tworzących go owadów, inaczej po rozbiciu go w chmarę może ukształtować się ponownie.


Kontrola chakry: D
Pokłady chakry: 45% - 13% = 32%
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 29 lis 2018, o 23:18

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
21/30?


Uwaga: Mapka w spoilerze.

Kot Yato rozpoczął swoje polowanie na myszkę, która grasowała w tej wiosce. Stał się prawdziwym łowczym, wysyłając kolejną przynętę, jednak zanim uzupełnienia dotarły do klona przez te blisko trzydzieści metrów, trochę czasu minęło i nie udało się osiągnąć efektu nietykalności klona, a jak zwykle powstawał z martwych. Jednakże sam fakt uzupełnień, jak i wcześniejszego odtwarzania klona na krawędzi dziury dały pewną widoczność robaków na tle dziury wypełnionej śniegiem. Głównie na tle śniegu. Jednakże żeby zaobserwować to, trzeba by było być blisko, więc jeśli przeciwnik byłby dalej niż te kilkanaście metrów, nie zdawałby sobie żadnej sprawy, że to jakiś sposób na zdolności. Jednakże użycie broni w postaci wybuchowej notki świadczyło, że osoba używała chakry - w końcu zdalne wysadzenie było możliwe z jej użyciem. A to oznacza, że walka jest z shinobi, dla którego analiza sytuacji i możliwość powiązania niezniszczalności maszerującej postaci mogła się wiązać z techniką, która pokazała swoje słabości. Musi się rozczłonkować z zamkniętego pomieszczenia, a wybuch zajmuje dużo czasu przy regeneracji. Jeśli więc obserwował poczynania, wiedział, co da mu chwilę przewagi.

Oryginał zaś zaczął się przemieszczać na skraju lasu. Drzewa składały z wysokich, prostych choć grubych pni i jakby "pięter" gałęzi. Ciężko opisać las i jego nieregularność, ale uproszczając na około 20-metrowych drzewach piętra te występowały co około 3 metry, jednak wraz z wysokością rosła ich rozłożystość, przez co wysokość wcale nie przekładała się na lepszą widoczność. W niższych też partiach dochodziły też problemy z gęstymi krzewami i mniejszymi drzewami, które od czasu do czasu osiągały nawet wysokość 3-4 metrów, co nadawało pewien stopień ukrycia na najniższym piętrze, jednak ograniczało widoczność zniszczonej wioski, chyba, że znalazło by się jakiś dobry punkt widokowy. Na pewno jednak podróż najniższym "piętrem" utrudniał podróżowanie, a piętro na wysokości jakiś 6 metrów łączyła ze sobą dobry widok, jak i łatwość poruszania się.


Nowy klon nie został zaatakowany, ale w miarę przemieszczania się Yato, dało się zauważyć coś. Było to z tej odległości niezbyt wyraźne, ale wyglądało jak bardzo duży zbiór gałęzi w jednym z pogorzelisk. Nie było na pewno widoczne przez klona, gdyż drogę widoku zasłaniały ruiny jednego ze spalonych budynków. Z tej perspektywy to nie pasowało i wyglądało się jakby się lekko ruszało. A rozmiar miało dość spory. Czyżby to człowiek w leśnym kamuflażu? Czyżby to nasza myszka? Jeśli tak, to trzeba działać szybko, gdyż oddech chłopaka był ciężki i raczej nie dało się go uciszyć, więc nie podejdzie się bezgłośnie. Zmęczenie też dawało już się shinobi'emu we znaki, z powodu zużycia pokładów chakry, ale wciąż nie stworzyło to znacznego osłabienia zdolności bojowych. O ile nie będzie dalej nadużywał.

Spoiler: pokaż
Obrazek
Legenda:
Czarne prostokąty to stojące budynki.
Czerwone to zgliszcza (przekreślone to te świeże, dopalające się, dym już prawie z niego nie leci, delikatne strużki, właściwie nie zasłaniają widoczności).
Na zgliszczach z prawej strony zaznaczone są osłonki, mają różne wysokość, za niektórymi jest w stanie się ukryć przed Tobą człowiek leżący, czasem skulony. Czasem jest to niedopalony bal, czasem resztki mebli, czasem kawałek ściany. Nie dodawałem po lewej, gdyż ta strona jakby nie obchodzi nas.
Całość dookoła to las.

Dodane w paincie:
Czerwone to Twój wysłannik, to coś na środku to ta przestrzeń, z której śnieg został wciągnięty w dziurę na środku. Żółte to mniej więcej kąt, z którego mógł przylecieć pocisk.
Zielone to Ty, strzałka jest orientacyjna, bo przemieszczasz się z tego co zrozumiałem po drzewach, więc powinna być bardziej zaokrąglona. No ale chodzi o kierunek.
Fioletowe to to coś co dostrzegłeś i rozmiarami przypomina człowieka, ale wygląda jakby miało leśny strój maskujący. Widocznie jest skupiony na oglądanie przez dziury w swojej osłonie owadziego klona.
Błękitny, to mniej więcej kąt, z którego zaczynasz widzieć fioletowe. Od niego do klona jest niecałe 10 metrów, ale mimo "telepatii" z owadami, rozkazy chwile zajmą.


Oczywiście najlepszym by było, jakbyś pobrał i edytował mapkę w swoim ruchu, ale myślę, że jak w spoilerze opiszesz dokładnie, np. na podstawie orientacyjnych budynków (łatwo można opisać zgliszcza, są przecięcia kąta widoku z lasem, są kratki, więc dasz radę bez edycji w razie czego, tylko jeśli czegoś się nie da opisać fabularnie właśnie to w spoilera proszę sprawozdanie taktyczne, jak ja tu teraz).

Przepraszam za tak bardzo "techniczny" opis udrzewienia, ale po prostu jest to w stylu Naruto, gdzie gałęzie okazywały się być na jednym poziomie.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 30 lis 2018, o 21:51

Czas biegł nieubłaganie i nic nie było w stanie go zatrzymać. Cholera jeśli nie załatwiłem tego w miarę dopadną wpływu czakry Jakby nie patrzył dupa zawsze z tyłu. Ech, biednemu zawsze wiatr w oczy bogatemu to i byk się ocieli - pomyśl o sobie zmieniając nieco swoje plany. Zamierzał cichutko i ostrożnie i zbliżyć się do owego zbiorowiska gałęzi, jednocześnie klon miał to samo zadanie tylko że z drugiej strony. Wzięcie przeciwnika w dwa ognie było w końcu oczywistą taktyką. Kiedy będzie dwóch na jednego przeciwnik nie będzie miał najmniejszych szans ani uciekać ani się bronić ani atakować. Problem tylko polegał na tym że Yato nie miał zielonego pojęcia czy tam rzeczywiście ktoś jest, lub czy ten krzak aby nie jest poruszony przez na przykład mało widoczną żyłkę. Gdyby tak było on i klon wystawili by się na atak, byliby jak kaczki na strzelnicy. Nie było to zbyt pociągające, jednak chłopak postanowił spróbować. W końcu trzeba było coś zrobić. czekanie nie wchodziło w grę. Czas nie sprzyjał Yato.


Spoiler: pokaż
Niestety nie posiadam komputera a co za tym idzie painta. Cały czas gram z telefonu a na telefonie robienie obrazków jest mało poręczne O ile w ogóle możliwe muszę się więc posługiwać tylko opisami
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 1 gru 2018, o 00:19

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
23/30?


Owinąć żyłką strzałę. Położyć zwój pozostałej żyłki na gałęzi, żeby mogła się swobodnie mogła rozwinąć. Strzała nasunięta na cięciwę. Wymierzenie. Leśny kamuflaż w wiosce był widoczny z daleka, ale w lesie był praktycznie niewidoczne. Bo Yato nie wiedział, że miał do czynienia z łowcą bardziej doświadczonym od siebie. Pewnie nigdy nie zastosowałby tak prostej sztuczki, jaką jest Bunshin no Jutsu, gdyby nie to, że wzorował się na niezniszczalnym klonie swojej ofiary. O dziwo ten, który tak usilnie forsował użycie klonów, sam się nabrał na tę sztuczkę. Gdy Yato wyszedł z lasu i zaczął się zakradać do dziwnego ruszającego się tworu przypominającego gałęzie, w pewnym momencie odsłonił swoje plecy przed prawdziwym zagrożeniem. Prawdziwe zagrożenie, które niosło cichą śmierć z daleka. Zbliżał się więc Yato coraz bliżej w pułapkę, o której nie miał pojęcia. Zaczęła się strzelnica. Dotychczasowa myszka okazała się kotem. Zaczęła wypełniać żyłkę odrobiną chakry, dla lepszego niesienia. To nie jest moment na pudłowanie, ale jednak problem jest inny.

Strzelec dalej nie wiedział, czy strzela do prawdziwego osobnika. Wiedział, że nie ma po co atakować kolejny raz tego, który się odtwarzał, bo nie ma jak go zniszczyć. Ale pojawienie się nowego celu, który można trafić stało się zbyt kuszące, a nie czekała na niego żadna pułapka po drodze. Dlatego strzała miała nieść za sobą żyłkę, a nie jakże cenną notkę wybuchową. W końcu przy lepszej widoczności na czternastolatka strzała została wypuszczona, mierząc w klatkę piersiową. Cel był jeszcze w złej pozycji, trzeba było go wyciągnąć dalej.

Widząc zwrócenie w swoją stronę Mushi Bunshina, twór z gałęzi w zgliszczach zaczął się powoli wycofywać krokami do tyłu, widać było, że to nachylony człowiek w dziwnie przyozdobionym płaszczu, żeby mógł się ukryć w lesie. To tylko bardziej mogło pokusić Yato idącego od lasu i zwiększało czas spotkania z podpuchą Aburame, szczególnie, że aktualny cel Aburame jakby zdawał się nie zdawać sprawy z zagrożenia od tyłu, a uważał na to od przodu. Potrzebny fortel się utrzymywał. Widoczność została osiągnięta. Nadszedł czas. Palce zeszły z cięciwy. Ta w ciszy leśnego szmeru nie dała usłyszeć swego brzdęku z odległości, na jakiej był cel strzały. Zwolnienie maszyny losującej los chłopaka. Skupienie na zaskoczeniu osobnika w zgliszczach nie dało dostrzec nadchodzącego zagrożenia. Pocisk nadchodził od tyłu, mierząc w klatkę piersiową. I to nie zwykły pocisk, bo prowadzony za pomocą żyłki przewodzącej chakrę. Nie było miejsca na błąd, bo strzelec zdradzał swoją pozycję. Teraz miało się wszystko rozstrzygnąć. Niekorzystający z reberu przedstawiciel klanu z Kaigan nie wykorzystał potęgi zwiadowczej swoich rodaków. Nie obserwował otoczenia, nie wykrył osobnika ukrytego w zaroślach. Nabrał się na coś, co sam podsunął przeciwnikowi. I zapłacił, bo nie miał czasu na reakcję. Strzała wykraczała poza zdolności jego percepcji.

Nagły ostry ból w klatce piersiowej. Prawe płuco zostało przebite. Yato chyba trafił na kogoś, kto lubił się zabawić ofiarą. Grot strzały krusząc się utkwił między żebrami, tylko od ich wewnętrznej strony, w płucu. Ból był nie do zniesienia, a śmierć się zbliżała. To nie był klon, jak się okazało. Krwawił żywą krwią. Strzelec się uśmiechnął, ale nie był dostrzeżony. Dopadł swego. Dopadł w końcu świeże ciało, świeżą krew. Zawiesił łuk na przedramieniu i złożył cztery pieczęcie. Robaki doniosły o ogniu idącym od strony lasu, po cienkiej stalowej żyłce. Wychodziła z lasu niezbyt wysoko, na wysokości około trzech metrów. A więc skorzystał z dobrodziejstw najniższego, zarośniętego piętra. Przecież musiał być tak blisko! Potężny ogień lada moment gotowy był strawić swoją przyszpiloną ofiarę...


Spoiler: pokaż
To jest mapka, która była w Uhide w poprzednim poście. Poza wiadomymi, fioletowe to dwie sztuki Bunshin no Jutsu, które wykonał przeciwnik po domyśleniu się, że to co idzie przez środek wioski może być klonem samo z siebie.

Bordowe to przeciwnik - w stroju maskującym, na niskim piętrze gałęzi (3 m z opisu z poprzedniego postu), schowany w w drugim rzędzie. Zna jednak bardzo dobrze okolicę i wybrał bardzo dobry punkt obserwacyjny.
Obrazek


Sytuacja aktualna:
[img]blob:https://imgur.com/28be264c-d3fc-4bff-9a1c-3c224185071f[/img]

Fioletowe to najzwyklejsze w świecie bunshiny. Te z rangi E. Szaroczerwona linia to żyłka, po której idzie ogień.

Techniki strzelca:

Nazwa
Mojiretsu no Saki

Pieczęci
Brak

Zasięg
Zależy od rodzaju łuku i ilości żyłki

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Żyłka

Opis Za pomocą tej techniki użytkownik otrzymuje możliwość zdalnego kierowania lotem pocisku. Najpierw przywiązuje on żyłkę do strzały, a następnie wypuszcza pocisk w kierunku oponenta. I tutaj otrzymujemy twist - poprzez odpowiednie manipulowanie żyłką, która jest owinięta wokół nadgarstka łucznika, jest on w stanie zmienić tor lotu strzały. Na żyłkę należy przelać nieco chakry, by korekta była możliwa. Technika przydatna w przypadku wykonania uniku przez przeciwnika bądź naprawy własnej pomyłki podczas celowania. Zmiana nie pozwala zawracać strzały bądź kierować ją po ostrych łukach, umożliwia jedynie niewielkie modyfikacje toru lotu.



Nazwa
Katon: Ryūka no Jutsu

Pieczęci
Wąż → Smok → Królik → Tygrys

Zasięg
Zależny wyłącznie od długości przedłużenia

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Należy posłać ją po przedłużeniu, np. lince

Opis Bardzo silne Jutsu, nawet jak na rangę C w Katonie. Polega ono na stworzeniu ogromnego płomienia, który początkowo znajduje się przed nami, a potem leci w stronę przeciwnika. Może on spalić w zasadzie mnóstwo rzeczy, drewno, ludzi, zwierzęta. Ma jednak jedną wadę, która osłabia znacznie tą technikę. Aby płomień poleciał do przodu, musi znaleźć przedłużenie, czyli coś po czym będzie mógł się przemieścić. Mogą być to, np. linki z chakry, stalowe linki, albo coś podobnego. Jeśli użyjemy tego Jutsu bez przedłużenia to wyjdzie nam tylko płomień ognia lecący niezbyt precyzyjnie.



Co do sytuacji: przebite płuco, obfite krwawienie, problemy z oddychaniem, kaszel krwią. Bez użycia technik medycznych nadejdzie szybki zgon.

Wiesz gdzie jest przeciwnik, ale jednak jest trochę dystansu do niego, te kilkanaście metrów.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Yato » 1 gru 2018, o 22:21

Chwila ostrego bólu już dobrze wiedział że wdepnął w największym gówno jaki się dało wdepnąć. Teraz tylko pozostawało pytaniem czy uda mu się z niego wykaraskać, czy jednak nie. Bynajmniej nie zamierzał pozostawać bierny. Co to, to nie. Jego umysł pracował na przyspieszonych obrotach i już po chwili miał nawet pewien zamysł na to, co należy zrobić by uniknąć rychłej śmierci. Było to cholernie ryzykowne, jednakże gdyby się powiodło przeżyłby i być może nawet doszedłby do szpitala o własnych siłach. Nie było jednak czasu, trzeba było działać. Yato widząc zbliżającą się technikę natychmiast złamał strzałę aby przymocowany do niej drucik opadł na śnieg a następnym jego posunięciem było utworzenie zasłony z robaków. Tak na wszelki wypadek gdyby strzelec znowu miał ochotę postrzelać sobie do żywego celu. Jednocześnie robakom które były w jego wnętrzu nakazał złapać swoimi żuwaczkami uszkodzone naczynia krwionośne i trzymać z całych sił by zatamować krwotok. Klon tymczasem miał rozpaść się na ROBAKI, a one zgodnie z kierunkiem skąd wyleciała strzała miały znaleźć strzelca, obsiąść go i wyssać z niego tyle chakry ile się tylko da.



Nazwa
Mushi Kame no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Promień 5 metrów

Koszt
Równy Reberu

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Opis Technika polega na stworzeniu bariery z owadów, które otaczają użytkownika chroniąc go przed atakami jak i bronią miotaną. Ponadto robaki zasłaniają użytkownika, który może wykorzystać ten moment do ucieczki bądź przygotowanie planu ataku. Kopuła ochronna z owadów nie jest zbyt wytrzymała, jednak wystarczy do zatrzymania technik rangi C oraz wybuchu kilku notek. Do wytworzenia tej zapory wykorzystujemy 50% robaków zamieszkujących nasze ciało, zazwyczaj umiera 10% owadów jednak wartość ta może być większa lub mniejsza. W przypadku użycia 75% robaków technika ta może być w stanie zatrzymać nawet niektóre techniki rangi B. Trzeba się jednak liczyć z tym, że taka defensywa może okazać się zgubna dla naszych owadów w ilościach oscylujących koło 30-40% (w zależności od rodzaju ataku).


Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Bi

Poprzednio użytkownik był w stanie kontrolować wszystkie owady. Tym razem zwiększa się ich skuteczność. Siła uderzeń, wyrywania broni, a także szybkość owadów ulega poprawie. Dodatkowo wszelkie zapory wykonane przy ich użyciu stają się trwalsze. Zwiększa się także zasięg.

Zasięg
Brak Skupienia
35 metrów

Pełne Skupienie
140 metrów

Wytrzymałość
Słaba

Szybkość
Przeciętna

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne


Kontrola chakry: D
Pokłady chakry: 32% - 6% - 6%= 20%
Yato
 

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 1 gru 2018, o 23:30

"Łowczy"
Misja rangi C dla Yato
25/30
Koniec


Spoiler: pokaż
Widzę, że coś zepsułem mapkę aktualną w poprzednim poście, więc repostuję mapkę, choć ma niewielkie znaczenie:
Obrazek


Ogłuszony wręcz bólem Yato mimo wszystko chciał podjąć ostatnią próbę działania na swoje przeżycie. Problem jednak był inny, bo dostając w plecy, nie był do końca świadomy tego, że wisi tam żyłka. To jedna rzecz, która utrudniała jego działanie. Dostrzegły ją jednak owady, które są jednak mniej bystre od swojego właściciela. Ten zanim połączył fakty, zbliżał się już do oberwania techniką ognia, więc podjął próbę złamania strzały. To mogłoby skończyć się pozytywnymi skutkami, gdy strzała przebiłaby go na wylot, gdyby grot nie zatrzymał się na żebrach, a więc niewiele co było do łamania. Nie mówiąc już o tym, że nie pozbawiało to połączenia żyłki z jego ciałem. Dodatkowo, próba złamania strzały skutkowała dodatkowymi obrażeniami wewnętrznymi i rozerwaniem kolejnych oskrzelików płucnych. Krew zaczęła nabierać pęcherzyki powietrza, które rozchodziły się po ciele. Sam zaś prawy płat płuc wypełniał się krwią, wypływała ona bardzo dużymi strugami. Nie byłoby takiego problemu, gdyby strzała pozostała nieruszona, ale próba jej złamania tylko pogorszyła sprawę. Mogłoby się to lepiej udać, gdyby nie fakt, że pocisk wbity był w cel od tyłu, więc nie widział on zbytnio co się tam dzieje, a działał na czuja, wymacując dokładne położenie i kąt nachylenia drżącymi z bólu rękoma.

Tak więc złamana strzała zmieniła lekko położenie swoje w ciele, powodując ponownie ból i obfitsze krwawienie. Gdyby uszkodzone były inne naczynia krwionośne z dużego układu krwionośnego, może udałoby się zablokować to robakami. Może. Gdyby jeszcze Chłopak miał jakąkolwiek wiedzę medyczną. Tu jednak nie było tak łatwo. Rozdarte pęcherzyki płucne powodowały dużo większy problem, a próba zatkania tego robakami, kończyła się tylko zwiększeniem wpływu krwotoku wewnętrznego na ciało rannego shinobi. Z bólu właściciela robaki zaczęły lekko szaleć, ale stawiały obronę. Problemem jednak było, że strzała była owinięta żyłką, a nie żyłka była przyczepiona do końca. Połączenie zostało utrzymane. Ogień dotarł do tarczy z robaków, przedzierając się przez nie. Tak, to jedno z największych zagrożeń dla owadów Kikaichu. Ta technika katonu była też o tyle specyficzna, że była bardzo silna na swoją rangę, ale skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu skupieniu i charakterystycznym napieraniu dalej, udało się jej przebić przez osłonę z robaków i dotrzeć do ofiary, która z częściowo złamaną strzałą czekała na dobicie.

Ogień pochłonął ciało człowieka, a jego owady dążące do celu w lesie powoli traciły swoją orientację. To był koniec. Płomień stworzył z ciała ognisko pod robaczą kopułą. To koniec.

Yato - zgon w wyniku obrażeń płuc, powietrza we krwi, silnego krwawienia i podpalenia.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Opuszczona wioska w głębi lasu

Postprzez Ayatsuri Juranu » 3 mar 2019, o 17:05

„Rekonesans”
Misja rangi C dla Aburame Takeshi
27/30?




Droga przez las stawała się coraz bardziej uciążliwa, ale i Takeshi zdążył się przyzwyczaić do pokonywania kolejnych metrów z odwagą ruszając na odginające się gałęzie. Natura była w tej okolicy piękna, wyglądała dużo inaczej niż obserwując ze szlaku, więc Aburame miał co zobaczyć. Choć czas mijał, droga się wcale nie dłużyła, gdyż każdy krok i każdy zakręt zdawał się prowadzić do zupełnie innego miejsca niż byli przed chwilą. W końcu jednak padły pytania ze strony chłopaka, a przewodnik odpowiedział nawet nie odwracając się w jego kierunku. Jak zwykle bez emocji, spokojnie, chociaż jakby nieco wylewniej niż wcześnie.
- Moim zdaniem pułapki zastawił ktoś, komu nie spodobało się, jak żyją tu ludzie. Zamiast pogodzić się z naturą, oni chcą ją eksploatować. Niszczyć ten piękny las, który jest wokoło. Zabijają zwierzęta. A zostali złapani we własne sidła. Widziałem wnyki, widziałem wilcze doły. Widziałem sidła. Część domów spłonęła. Zbliżamy się. - ściągnął z pleców łuk, wskazując na prześwit przed nimi. Byli blisko, czas podwyższyć ostrożność. Dotarli na skraj polany z poniszczonymi domami, chociaż ostatnie jeszcze stały. Widoczne były sterty wyrąbanego z lasu drewna, widać było szlak biegnący między budynkami, a także gdzieniegdzie sidła używane zazwyczaj do polowań na niedźwiedzie. W dodatku błoto, stery gałęzi i liści. Teren był bardzo różnorodny jak na zwykłą polanę...
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 639
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Rękawica łańcuchowa na lewej ręce. Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość