Leśna Polana

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 16 lip 2017, o 21:34

Po nietrudnym szkoleniu, za które wpadło nawet kilka pieniążków, Mitsui postanowił udać się na leśną polanę, na którą często przychodził, w celach zarówno rekreacyjnych, jak i treningowych. Występował tu duży odsetek owadów, które były jednocześnie bardzo różnorodne, a to dzięki środowisku, w jakim przyszło im żyć. Młody Aburame ostrożnie stąpał po trawie, co by żadnego przyjaciela nie zadeptać. Chciał się rozejrzeć za jakimiś ciekawszymi okazami, jednak by to osiągnąć musiał udać się na nieco bardziej wilgotne i zaciemnione rejony. Poprawił bandanę na czole i podwinął rękawy, obserwując uważnie okolicę. Zabrał też z domu kilka plastikowych pojemników z dziurkami na tlen, gdyby coś udało mu się pochwycić.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 17 lip 2017, o 06:47

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#1



Kaigan to ojczyzna Aburame. Jak wiadomo powszechnie, klan ten jest jednym z bardziej tajemniczych i objawia swoje zdolności jedynie w czasie walki, a są one wielce... nieprzyjemne dla ofiary. Kontrolowanie owadów zdecydowanie nie należało do miłych zdolności dla oka, jednak Mitsui zdawał się zupełnie ignorować ten fakt, tak jak jego rodacy. Trzeba było przyznać, że w młodzieńcu drzemał potencjał bojowy, jednak czy go wykorzysta? Nie wiedział tego nikt. Na plus było to, że dzieciak zaczął w młodym wieku. W końcu progres następuje zawsze, jeśli włoży się choć trochę pracy i zrozumienia dla tego całego procesu.
Dzieciak szukał owadów, którymi mógł wzbogacić swoją kolekcję. Jak na złość w okolicy nie znajdował się ani jeden osobnik, którego warto było pochwycić. Aburame najwidoczniej posiadał najbardziej rozwinięte owady w okolicy, a łapanie zwykłych robaków raczej mijało się z celem. Mitsui mógł zdać sobie sprawę z faktu, że kręci się po lesie bez żadnego celu. Aż raptem usłyszał śpiew.
Głos był wysoki, jednak zdecydowanie męski. Chociaż nie, chłopięcy. W okolicy musiał znajdować się jakiś chłopczyk, który nucił jakąś piosenkę na tyle głośno, że dotarła ona do uszu Aburame. Mitsui wcale nie musiał zbliżać się do gościa, ponieważ wyraźnie słyszał, że to dzieciaczek nadchodzi w jego stronę. Pozostawało więc zdecydować - ukryć się, ujść w inną stronę albo zwyczajnie czekać.



Dla mnie:
Schemat misji:
1) Mitsui słyszy śpiew chłopca.
2) Dochodzi do spotkania dzieciaków [chłopiec jest sensorem i świadomie zbliża się do Aburame].
3) Chłopczyk prosi Mitsuiego o pomoc, ściga go rozbójnik i chce mu zrobić krzywdę.
4) Niezależnie od decyzji Aburame, zbliża się tropiciel-rozbójnik i wszczyna walkę. Atakuje obu dzieciaków, z tym, że sensor jest kiepski w walce i wszystko spada na Mitsuiego.
5) Mitsui musi ujść z życiem albo wygrać walkę. Mimo wszystko przeciwnik nie będzie go oszczędzać.
Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 17 lip 2017, o 09:33

Szlag by to trafił, czyżby przyszedł tu na marne? Niczego nie mógł znaleźć, co nie napawało chłopaka optymizmem. Już miał zmienić swoją lokalizację, gdy usłyszał śpiew. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę, że jest w lesie. Sam nie wiedział jak to możliwe, skoro przed chwilą był na łące, jednak po sobie mógł się tego spodziewać - jak tylko zaczyna szukać robaków, to dzieją się różne rzeczy, między innymi właśnie taka jak ta. Głos się do niego zbliżał, więc Aburame odwrócił się w stronę, z którego pochodzi. Chętnie by poznał odważniaka, który maszeruje sobie lasem, nucąc pod nosem na cały regulator. Nie żeby było to niebezpieczne czy coś, w końcu stąd nie tak daleko do osady, po prostu Mitsui nigdy nie spotkał kogoś takiego. Ludzie zazwyczaj zachowują ciszę, starają się być dyskretni i przemieścić się z punktu A do punktu B, bez wdawania się w niepotrzebne konwersacje i napotykając niepotrzebnie innych ludzi. W końcu nigdy nie wiadomo na kogo można trafić, nie?
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 17 lip 2017, o 10:46

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#3



Mitsui postanowił pozostać w miejscu. Decyzja godna prawdziwego mężczyzny, który uwielbia tkwić w stagnacji i nie robić niczego. Nie no, to zgrywa, ale młodzieniec rzeczywiście nie zrobił niczego, prócz obrócenia się w stronę śpiewaka. Zrobił to bardziej z ciekawości niż z chęci zapoznania się z mężczyzną, natomiast decyzja sama w sobie nie była zła czy dobra. Po prostu Abuarme nie podjął zbędnego działania. Traf jednak chciał, aby śpiewający zbliżał się właśnie do niego.
Nucił jakąś tam melodię, której Mitsui niestety nie znał. Co jakiś czas dodawał słowa w stylu "a za zielone góry okraszone trawą" czy inne tam pierdolety typowe dla młodocianych artystów niezrozumianych przez nikogo, ale niestety czasami zyskujących sławę, niemniej jednak głos się "zbliżał". Aburame raczej stał w miejscu, no chyba, że bardzo chciał się ukryć - miał taką możliwość. Jeśli jednak nie uczynił niczego, aby pozostać w ukryciu, na jego polankę wkroczył chłopak. W jego wieku, może rok młodszy. Nosił na sobie czarną koszulkę, długie błękitne spodnie i czerwoną bluzę, którą obwiązał sobie pas. Włosy miał brązowe, oczy piwne, a karnację jasną. Mógł być tutejszy albo z pobliskich prowincji, ponieważ nie wyróżniał się dla mieszkańca Prastarego Lasu.
Na widok okularnika chłopiec nieco się speszył. Przestał śpiewać, skrzyżował nogi, zgarbił się i po chwili odezwał drżącym głosem.
- A ty... to... co tu robisz? - wyjęczał wręcz miast powiedzieć.

Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 17 lip 2017, o 11:57

Obserwował uważnie miejsce, z którego zbliżał się głos. Gdy dostrzegł chłopaka wyprostował się nieco, chowając ręce do kieszeni. Dość typowe zachowanie jak na członka klanu Aburame, który w ten sposób pokazywał, że nie zamierza atakować. Nie był prowokatorem, nie szukał zaczepki. Przyglądał mu się dłuższą chwilę i nie dostrzegł niczego, co mogło wyglądać jak broń. Jednak czy to oznaczało, że nie sprawiał zagrożenia? Raczej nie. Nie znał go, chociaż zdawało mu się, że zna już każdego z osady. W końcu nie była to jakaś osada.
- Szukam owadów, specjalnych okazów. Widziałeś może coś interesującego? - zapytał go, niemrawo się uśmiechając, o ile lekki ruch w kąciku ust można nazwać uśmiechem. Nie raz i nie dwa był brany za dziwoląga przez to co robi i raczej nie spodziewał się, że teraz będzie inaczej. Zwykli ludzie tego nie rozumieli, a dla niego samego było to bardzo ważne. Poszerzanie wiedzy. Zdobywanie nowych informacji. Poznawanie kolejnych okazów owadów.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 17 lip 2017, o 12:13

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#5



Okularnik zachował spokój i przez cały czas obserwował miejsce, z którego dobiegał głos. Powoli wyłonił się opisany wcześniej chłopiec, który na widok innego człowieka zamilknął. I chociaż Mitsui nie wyglądał na groźnego człowieka to przybysz zdecydowanie chciał trzymać dystans. Zatrzymał się na dziesięć metrów od Aburame i jeśli bohater wykonał krok, chłopaczek zdecydowanie cofał się, aby odległość między nimi pozostała bez zmian. Śpiewak zachowywał się trochę jak cykor, ewentualnie paranoik, chociaż ta pierwsza opcja wydawała się być bardziej prawdopodobna.
- Owadów? Nie, nie widziałem... Ale ty jesteś tym, no... Aburame? - spytał zdziwiony chłopiec. Przybysz nie sprawiał wrażenia ciekawej osoby, jednak jego wiedza o klanie zajmującym się robakami mogła dać Mitsuiemu trochę do myślenia. Najwidoczniej znajdował się przed nim początkujący ninja, albo cywil, który coś tam wiedział o shinobi i kunoichi. Zaiście ciekawe to się wydawało, przynajmniej w tym momencie. - A umiesz się bić? Chociaż trochę?
Rozmówca bohatera zaczął się trząść ze strachu, chociaż Aburame był nieruchomy. Dziwne, ciekawe czy on się czegoś w ogóle nie bał. Po paru minutach chłopaczek otrząsnął się i przybrał sztucznie dumną pozę. Najwidoczniej wstydził się swojego zachowania przed Aburame i spróbował to naprawić.
- Jestem Saichi. A ty? - zapytał z nadzieją, że pozna imię ninjy.

Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 17 lip 2017, o 12:18

- Aburame Mitsui, miło mi Cię poznać. - młodziak wyjął ręce z kieszeni i ukłonił się delikatnie w geście przywitania, po czym rozejrzał się po okolicy. Czy jego orientacja w terenie byłaby pomocna w celu dowiedzenia się skąd przybysz mógł przybyć? Z pewnością tak, jednakże nikt nie mówił, że szedł cały czas prosto, czy też nie mieszka gdzieś nieopodal. Zresztą, czy to było aż tak istotne?
- Każdy początkujący ninja musi znać podstawy walki, chociażby samoobrony, prawda? - zauważył słusznie Mitsui, przekręcając lekko głowę i przyglądając się rozmówcy. Zaintrygował go, był dość.. emocjonalny. Pewnie zachowywał się jak każdy, zwykły, normalny nastolatek, jednak czy Aburame do takich należał? Zdecydowanie nie.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 17 lip 2017, o 12:44

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#7



Aburame zachował się grzecznie. Ukłonił się, wyciągnął ręce z kieszeni i przedstawił. A wszystko to, aby jego rozmówca nieco wyluzował i przestał się go obawiać. Czy działania przyniosły skutek? Jak najbardziej! Saichi spuścił trochę ze smutaśnego tonu, uśmiechnął się i kiedy usłyszał pozytywną odpowiedź na pytanie, otworzył szeroko oczy.
- Doskonale! - powiedział dość głośno. Wiadomość, że Mitsui potrafi walczyć, co wcale nie było takie oczywiste dla przybysza, rozbudziła Saichiego. Oczy mu się zaświeciły i zaczął mówić z pasją, jakby jego strach zniknął. Tak nagle. - Świetnie się składa! Powiedz mi, Mitsui, czy chciałbyś zarobić trochę ryo? Pewien tropiciel mnie prześladuje, goni mnie już od dłuższego czasu i za nic nie mogę mu uciec. Nieważne gdzie pójdę, on zawsze podąża moim śladem, a powoli gubię się w tych rejonach. Boję się, że gdy mnie dopadnie to mnie zbije, albo i zabije, a on na pewno chce to zrobić. Mógłbyś się go pozbyć? Albo jakoś sprawić, żeby zmienił zdanie?
Mitsui powinien domyśleć się co tutaj się rozgrywa. Właśnie dostał propozycję obrony konwojenta, albo na odwrót, zaatakowania przeciwnika. W zależności od tego co brzmiało lepiej, tak powinien to sobie przedstawić. Nie zmieniało to jednak faktu, że jeśli zgodzi się pomóc chłopczykowi to skończy się to na walce.

Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 17 lip 2017, o 21:28

Wysłuchał chłopaka i zadumał na chwilę, uważnie go obserwując. Sprawa z pozoru łatwa, jednak pozostawiająca dużo pytań bez odpowiedzi. Za dużo. Trudno było o zaufanie, a wychodzący z lasu wesoły i pogwizdujący osobnik raczej nie sprawiał wrażenia kogoś, kto ucieka przed tropicielem. Aczkolwiek sam udowodnił, że jak jest nerwowy to zachowuje się dość irracjonalnie, cóż, może taka jego natura.
- Nie walczę dla ryo, walczę by zdobyć wiedzę i wzmocnić swoje umiejętności. - powiedział chłodnym głosem Mitsui po dłuższym milczeniu. Rozejrzał się w tereny zza pleców jego rozmówcy, po czym wrócił do niego wzrokiem.
- Na początek możesz powiedzieć skąd pochodzisz, co potrafisz i dlaczego ściga Cię tropiciel. Następnie podzielisz się ze mną wszelaką wiedzą o świecie shinobich, jaką tylko byłeś w stanie pojąć. Jeśli uznam, że jesteś warty ryzykowania za Ciebie życiem - podejmę konfrontację ze ścigającym Cię człowiekiem. Uczciwy układ. - dodał i poprawił okulary, czekając na odpowiedź od chłopaka.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 18 lip 2017, o 06:54

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#9



Mitsui słusznie zwrócił uwagę na to, że chłopiec jeszcze kilka minut temu nie sprawiał wrażenia ściganego. Oferta, którą przedstawił Aburame rzeczywiście nie wyglądała na zwyczajną, a dodając specyficzne zachowanie przybysza, shinobi nie był do końca pewny czy warto pomagać młodzieńcowi. Zamiast tego ninja rozejrzał się po okolicy i zaoferował chłopcu uczciwy deal. Wymiana informacji za ochronę. Dodatkowo dzieciak nie musiał płacić swojemu ochroniarzowi. Wyglądało to całkiem znośnie.
- Stoi. - powiedział cicho chłopiec. Speszył się trochę po słowach Aburame. Szczególnie ta część o nie walczeniu dla ryo była dla niego dziwna. Zazwyczaj ninja podejmowali się wszelakich zleceń dla pieniędzy. W końcu oprócz mamony nie mieli wielkich celów w swoich lichych życiach. - Urodziłem się w Shinrin. Mój ojciec był handlarzem, dlatego podróżowałem z nim podczas wypraw po sąsiednich prowincjach. Najdalej byłem w Sogen, przy murze. Tam tata pokazał mi kilku Shinsengumi... Jeśli chodzi o ninja to słyszałem o wszystkich klanach z Prastarego Lasu. Aburame, Nara i Senju.

Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 18 lip 2017, o 08:03

Obserwował go uważnie, gdy ten opowiadał swoją historię. Jedno drgnięcie powieki, jedna ucieczka wzrokiem, jedna pomyłka i bez problemu Mitsui mógłby uznać, że koleś go zwyczajnie okłamuje, a tego nie lubił. Zdawało się, że mówił prawdę, jakkolwiek dziwna by ona nie była.
- Shinsengumi? Ludzie zza muru? - zapytał zaciekawiony Mitsui. Albo nie wiedział, albo tymczasowo zapomniał o kogo mogło chodzić. Reszta się zgadzała, przynajmniej dla młodego Aburame. Przymknął na chwilę oczy, by wyobrazić sobie trasę, jaką musiał przebyć jego towarzysz wraz ze swym ojcem, handlarzem.
- Dlaczego ściga Cię tropiciel? - dodał po chwili, zauważając słusznie, że uniknął już raz odpowiedzi na to pytanie. Nie zwiastowało to dobrze, jeśli faktycznie zależało mu na pomocy ninja.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 18 lip 2017, o 08:22

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#11



Dzieciak okazał się mieć całkiem ciekawą historię. Jeśli sporo podróżował w tak młodym wieku to pewnie niejedno widział i mógł podzielić się z Aburame swoimi doświadczeniami czy przemyśleniami. Zdecydowanie perełką w jego znajomości świata było spotkanie członków Shinsengumi. Wiadomość o tym zdecydowanie zaintrygowała Mitsuiego, ponieważ zadawał pytanie chłopcu. Niestety, popełnił błąd, który w sumie dało się wybaczyć. Dzieciak z Kaiganu raczej nigdy nie opuścił swojej prowincji, no ewentualnie krainy, a raczej pod Mur nie chciało mu się pchać.
- Shinsengumi to organizacja broniąca nas przed ludźmi zza muru. Ubierają się na czarno i w zasadzie tyle o nich wiem. - mruknął zadowolony z siebie Saichi. Najwidoczniej świadomość tego, iż wie więcej niż jego rozmówca dodała mu pewności siebie. To akurat dobrze, bo czego jak czego, ale samoświadomości i zaufania we własną osobę to jemu brakowało. - A co do tropiciela, to ten... Niezbyt to przyjemne, ale ci opowiem.
Na potwierdzenie słów, Saichi znowu zmarkotniał. Sytuacja z boku wyglądała zabawnie, natomiast Mitsui mógł mieć rozmaite odczucia na jej temat. Chociaż z drugiej strony, jeśli rzeczywiście gość ścigał go z powodów rodzinnych czy czegoś w ten deseń na pewno nie był to przyjemny temat na dyskusję.
- Kiedy wracaliśmy z jednej wyprawy zaatakowało nas dwóch bandytów. Chcieli nam odebrać towary, ale tata nie współpracował. No i zaczęli się bić. - wyjęczał chłopiec, a po jego policzku spłynęła pierwsza łza. - Ja musiałem uciekać, a tata zajął się nimi. Oglądałem to z daleka, zabił pierwszego, ale ten drugi, tropiciel właśnie, przebił go nożem. Nie miał szans z dwoma.
Saichi mówił oczywiście o ojcu.

Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 18 lip 2017, o 09:05

Shinsengumi. Czemu wcześniej Mitsui o nich nie wiedział? A może wiedział i po prostu zapomniał? Musiał przecież, przecież to ważna organizacja. Czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, że żyją w spokoju w większej mierze dzięki organizacjom takich jak ta, którzy czuwają na murach. Historia wydawała się być prawdziwa, a przynajmniej na tyle prawdziwa, by urzec młodego Aburame. Podszedł on spokojnym krokiem do syna handlarza i położył mu rękę na ramieniu.
- Kilkaset metrów za moimi plecami znajduje się Gokiburi, osada rodu Aburame. Udaj się tam i odpocznij, znajdę Cię, gdy zajmę się tropicielm. - okularnik skinął głową porozumiewawczo i udał się w stronę lasu, z której to jego rozmówca wyszedł. Gardził bandytami, podczas wojny widział, do czego są zdolni. Żerują na słabszych od siebie, uczciwych ludziach. A teraz zapuścili się na terytorium jego rodu? Pożałują tego, oj tak.
Mitsui
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Katsuko » 18 lip 2017, o 09:38

Obrazek
Gdy spoglądasz na gęstwinę leśną, ona również wpatruje się w ciebie

#13



Aburame zastanawiał się chwilę, jednak nie nad losami chłopca, a nad organizacją z Sogen. To dziwne, że nie słyszał o dzielnych strażnikach Muru, ale z drugiej strony miał dopiero kilkanaście lat. Dopiero zaczynał swoją karierę ninja i kolekcjonował informacje, jak sam to pięknie powiedział Saichiemu. Okularnik miał jednak dobre serce, bo historia opowiedziana przez chłopca rozczuliła go. Mitsui zbliżył się do przybysza, położył mu rękę na ramieniu i zaoferował swoją pomoc. Jego rozmówca na nic innego nie liczył. Uśmiechnął się.
- Dziękuję ci. - powiedział krótko.
Dwójka miała ustalony plan. Saichi zaczął odchodzić w stronę osady, a okularnik miał szukać tropiciela. Było to zadanie wielce dziwne dla kogoś, kto nie miał pojęcia gdzie ten może się znajdować. Aburame jednak nie miał zamiaru zmienić swojego zdania. W głębi swojej duszy był przecież dobry, a jak wiadomo, dobroć jest naiwna. Miał nadzieję, że znajdzie tropiciela bez żadnego problemu. Wyruszył więc w głuszę i rozglądał się uważnie.
Jak na ironię, po pokonaniu kilometra zauważył zarysy sylwetki mężczyzny, który zbliżał się w spokojnym tempie. Skakał długimi susami, jednak gdy na swojej drodze ujrzał Aburame, zwolnił nieco, a następnie zbliżył się, przynajmniej jeśli Mitsui pozostał w miejscu. Równie dobrze okularnik mógł zmienić swoje położenie.
Chłop wyglądał zwyczajnie. Miał lekki zarost i krótkie włosy, w kolorze czarnym. Oczy niebieskie, cerę ludu mieszkającego nad słonecznym morzem. Ubrany był w białą koszulkę, podartą kamizelkę i długie spodnie. Na stopach nosił skórzane buty. Tylko te wyglądały jakby miały jakąś wartość.
- Yo. - oznajmił. - Czego szukasz w lesie, chłopczyku?



Dla mnie:
Yasuo:
Siła 35
Wytka 25
Szybkość 35
Percepcja 25
Psychika 1
Konsekwencja 15
Kontrola chakry D

Umiejętność wrodzona: Elementalista
Suma fizycznych: 120
Dziedziny/jutsu:
  • Doton C
  • Katon C
  • Gouken C
  • Ninjutsu E
Ilość PH wydanych na postać: 798
Katsuko
 

Re: Leśna Polana

Postprzez Mitsui » 18 lip 2017, o 10:19

- Tropiciela, który zamordował handlarza. - odrzekł chłodnym głosem Mitsui, trzymając dłonie w kieszeni. - Widział go Pan? - spytał jakby nigdy nic, rozglądając się dookoła. Po krótkiej chwili wrócił jednak wzrokiem na mężczyznę, uważnie go obserwując. Zdaje się, że byli tu sami. Pytanie tylko czy osobnik przed nim mógłby być bandytą, zdolnym do zabójstwa innego człowieka w zamian za kilka ryo. Równie dobrze sprawa mogła wyglądać z goła inaczej. Czy dobrym pomysłem było odprawienie syna handlarza? Mitsui mógłby go wziąć ze sobą, ale wątpił w jego przydatność. Bardziej by zawadzał, co więcej - byłby celem. A jeśli ktoś szuka ochrony u Aburame, to ją dostaje, za odpowiednią opłatę i odpowiednią informację. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Okularnik był w gotowości na wrogi ruch przeciwnika, jego owady zaczynały się powoli zbierać, jednak się nie wychylały spod niewidocznych obszarów ciała. Dojdzie do konfrontacji? A może do ugody? Tego chłopak nie wiedział, jeszcze nie.
Mitsui
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość