Szlak transportowy

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasem co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 18 mar 2020, o 20:42

Ame
Misja wojenna rangi B
11/45+
Lato, 388 roku


Być może obie strony stwierdzą, że nie warto już kontynuować walk. Być może zdecydują się zawrzeć pokój "bez orzekania o winie", to znaczy bez rozstrzygnięcia. Mogą pójść na remis. Czy w takim razie będzie można dopisać parę nowych wersów do pieśni o remisowej wojnie? Gdyby chociaż ta wojna była przegrana lub wygrana... Takie wojny można wychwalać w pieśniach, jeśli są wygrane. A jeśli przegrane? No cóż... Pisać hymny żałobne. Ame mógł zapisać do takich pieśni swoje wiersze. Nawet, jeśli umrze... Może dostanie pośmiertne odznaczenie? Może zostanie uhonorowany pośmiertnie własną zwrotką w jakiejś pieśni? Musi się jednak jakoś wykazać, a przecież o to właśnie mu chodziło. To nie sama wojna była dla niego ważna. To zysk z tej wojny był ważny i właśnie ten zysk nasz bohater chciał osiągnąć. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy.
Ame podchodził do całej sprawy trochę bardziej optymistycznie niż oficer Aburame. Nie było to teraz istotne. Lepiej jednak było założyć gorszy scenariusz i pozytywnie się zaskoczyć niż ten lepszy i rozczarować się. Jednak mogę Wam zdradzić, że rezultat zapewne będzie taki sam. Bez względu na to czy jest się pesymistą, optymistą. Najlepiej więc być realistą. A realizm zakładał, że póki co nic złego się nie działo, więc teoretycznie można było sobie pozwolić na chwilę optymizmu. Ame więc ruszył w drogę.
Droga pewnie będzie długa, męcząca, ale Ame musiał się spieszyć. W końcu w obozie pewnie też już się szykowali na akcję. Czy będą czekać na jednego żołnierza? Zwłaszcza, że nie wiedzą nawet, że on nadchodzi... Na szczęście przygotowania także muszą chwilę trwać. Jeden, dwa, a może nawet trzy dni. Czasu na dotarcie było dość sporo... A nasz bohater był w trasie. Ten, który obiecał, że wykończy Narę. On nadciągał. Co teraz?


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FF00]- Mowa Wāmu[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ame » 19 mar 2020, o 16:42

Zawsze można dopisać kilka wersów. Niezależnie od tego jak historia się kończy, kto był złym, dobrym, średnim i tak dalej, każda historia ma jakąś swoją treść, która przez związki przyczynowo-skutkowe kształtuje jej ostateczną formę. Wynik ogólny w tym wypadku nawet nie jest ważny. Ważny jest ten konkretny wycinek, w którym udział bierze Ame. Jeżeli po tym co ma się zdarzyć, niebieskowłosy się wyoutuje, to nie będzie można oceniać go przez pryzmat ostatecznego wyniku. Nie jest członkiem klanu. Zrobi swoje i odejdzie. Tutaj właśnie chce, żeby rozniosło się, że jest wartościowym dodatkiem do innych historii. Niestety wiąże się z tym brak uznania pośmiertnego, nikt nie będzie chwalił najemnika, który przegrał. Ale kogo obchodzi to co się stanie po tym jak już umrze? Myślę, że brak uznania będzie mu bardzo obojętny, przy założeniu, że zginie podczas misji. Jeżeli przeżyje to będzie mu przykro.

Zamierzał szybko dotrzeć do punktu docelowego. Wiedział, że nie może sobie pozwolić na zwłokę, gdyż istniało ryzyko, że zaczną bez niego. Zwłaszcza, że nikt nawet nie wiedział, że mają otrzymać wsparcie. W jego interesie było zdążyć, jeżeli chce osiągnąć swoje cele. Niestety nie dysponował żadnymi zabawnymi metodami szybkiego transportu, zresztą jak to mówią - im lepsze wejście tym mniej czakry. Zakładał, że oficer nie wysyła go tam na ostatnie pięć minut i nie dotrze do zmasakrowanych towarzyszy potencjalnych, którzy ostatkiem sił, krztusząc się krwią opowiedzą, że strateg wybił wszystkich za pomocą telekinezy i poszedł na sake do pobliskiego baru. Tam okaże się, że nie kurczaki się skończyły, więc musi zjeść suchy ryż, co jeszcze bardziej go zirytuje, czyniąc z niego jeszcze silniejszego przeciwnika. Tak nie będzie. Chyba nie. Przynajmniej takie myśli towarzyszyły Rekinowi na trakcie.
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 22 mar 2020, o 21:35

Ame
Misja wojenna rangi B
13/45+
Lato, 388 roku


Ame chciał napisać historię o sobie samym. Historię, w której występowałby jako bohater. Zastanawia mnie jednak jaka była ku temu motywacja? Jaki był powód? Bo właśnie taką historię chciał napisać. Póki co jednak napisał (co prawda w myślach, ale jednak!) zupełnie inną historię na temat tego stratega. Krwawa potyczka, z której Nara wyszedł bez szwanku i jak gdyby nigdy nic udał się do karczmy, by sobie brzuch napełnić. Tam się pewnie wściekł, bo nie dostał to czego chciał. Niesamowicie dramatyczna i przerażająca to była historia. Normalnie horror. Zwłaszcza jeśli sobie wyobrazić pole bitwy... już po bitwie. I tych wszystkich martwych towarzyszy w morzu krwi i z przerażonymi minami. Która z tych historii okaże się prawdziwa? Ta chwalebna, która nie została jeszcze napisana? Czy może ta straszna, którą już nasz bohater w myślach napisał? A może żadna nie okaże się prawdą? Może będzie tak, że tylko Ame i Strateg Nara zginą podczas walk? Cel zabity. Towarzysze ocaleni. Jedynie "głupi" najemnik martwy. Najemnik, o którym nikt nie będzie pamiętał... Albo może będzie jeszcze lepiej. Może jednak obie te historie się spełnią i z tego powstanie naprawdę wielkie i chwalebne dzieło? Może się okazać tak, że wszyscy towarzysze Ame zostali zabici, a on sam stanie do walki i zada śmiertelny cios temu strategowi. On jeden wykona misję i przeżyje! I to on wypije kielichy zwycięstwa za wszystkich swoich niedoszłych kompanów! To dopiero byłaby przepiękna pieśń i historia! Ale szczerze mówiąc, osobiście w takiej sytuacji bym się wycofał, bo taka możliwość też była. Poczekałbym na inny moment, w którym mogę zapisać swe imię w annałach historii.
My tu gadu gadu, a droga upływała. Pewnie nasz bohater musiał maszerować ze dwa dni, może trzy, a może nawet i cztery. W końcu odległość była dość znaczna, a ludzkie nogi do najszybszych środków transportu nie należały. Pewnie więc nie raz i nie dwa musiał stawać, żeby zrobić sobie odpoczynek, coś zjeść, przespać się i nabrać nowych sił. W każdym bądź razie, po dłuuugim bardzo czasie w końcu dotarł... Obóz był już niedaleko... Pozostało tylko tam wejść i się zgłosić do dowódcy tego posterunku.

z/t: viewtopic.php?f=88&t=8246

Informacja:
W następnym poście możesz opisać swoją wędrówkę (ale nie jest to konieczne). Konieczne jest jednak to jak wejdziesz na teren obozu. Tutaj zostawiam Ci pełną dowolność, więc proszę, opisz to ;).


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FF00]- Mowa Wāmu[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ame » 16 kwi 2020, o 21:19

No tak. Namierzenie celu to zawsze coś, ale to tak na prawdę nic. To był idealny wstęp. Szkoda tylko, że mogli jednorazowo namierzyć stratega, ale de facto nie widzieli jego ruchów "po mapie". Nie mogli za bardzo wybrać miejsca i czasu. Mogli go namierzyć, obserwować, zaatakować, ale to czym dysponowali nie dawało nadziei, iż sami wybiorą czas i miejsce. Po drodze wszystko mogło się zdarzyć. Nie zamierzał jednak pozbawiać jej optymizmu. Fajnie, że drużyna trzymała jako takie morale, a jego wątpliwości mogą być przecież nieuzasadnione. Ame przeważnie martwił się na zapas.

Z zamyślenia nad sytuacją wybiło go nagłe pytanie dziewczyny. Przynajmniej zdecydowała się zapytać o zdanie kogoś kto śmie wszystkich krytykować w myślach a nie tak sobie tylko kazać mu iść zginąć za swoją ojczyznę.
- Dla mnie najlepsze jest środowisko wodne. Walka blisko dużego zbiornika otworzyłaby kilka możliwości więcej. - powiedział prawie od razu. To oczywiste dla użytkownika suitonu. Oprócz odbijającego się w jeziorze nieba nic mu więcej nie potrzeba. Po chwili zasępił się. Potem jeszcze bardziej. Potem trochę mniej. Na koniec otworzył usta.
- Jeżeli chcemy zrobić coś szalonego, to powinniśmy w jakiś sposób zmusić stratega żeby wszedł na środek jeziora. - rzekł, bo właśnie po to wcześniej te usta otworzył. Gdy skończył miał szaloną minę niczym prowadzący starożytnych kosmitów. W końcu wprowadzenie stratega na środek jeziora wydawało się prawie niemożliwe. Ale gdyby ten trudny warunek został spełniony to Ame za pomocą jednej techniki mógłby wrzucić cały jego oddział na dno jak pierogi.
- Słyszałem, że władają cieniem, więc należy unikać lasów. Tam jest cień. Musimy wybrać najbardziej otwarty teren i na nim przygotować pułapkę. Na otwartym terenie ludzie są najmniej czujni bo wszystko widzą. - fajnie tak było wymyślać najlepsze scenariusze bez znajomości umiejętności członków oddziału. On na pewno nie mógł przygotować pułapki na otwartym terenie, chyba że jego udział w tym ograniczy się do byciem kałużą i powstaniem z wody niczym Yozin z Bazin. Robaki powinny czuć się dobrze i na otwartym polu i wśród drzew. Te drugie niestety również sprzyjały Nara. Zostaje prosta matematyka. Chyba powiedział jej wszystko co wymyślił przez tak krótki moment. Skinął jej głową na znak, że to definitywnie koniec jego przemyśleń. Wrócili do reszty.

Ame nie był pewny, który to ten pikachu, ledwo co go widział. Starał się okropnie, ale pewnie nic z tego. Po prostu postanowił jakoś zaufać ich umiejętnością i dzielnie podążać wraz z nimi ku swojemu przeznaczeniu.
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 19 kwi 2020, o 14:28

Ame
Misja wojenna rangi B
29/45+
Lato, 388 roku


Shiriko tylko skinęła głową, słysząc odpowiedź Ame. Później zaczęła rozmyślać przez chwilę nad tym co chłopak jej powiedział. Po chwili skomentowała to krótko, pomijając oczywiście tekst o tym, żeby strateg wszedł na środek jeziora. To było coś czego zrobić nie potrafiła. I z pewnością ten Nara spodziewałby się zasadzki... na środku jeziora. Być może także władał Suitonem. Może miał w zespole kogoś kto używa tej natury chakry. A być może... po prostu wiedział o tego typu technikach. Ale na dobrą sprawę, groził mu także Doton, Katon, Raiton i Fuuton. Być może tego także się spodziewał. Nigdzie nie mógł być bezpieczny i wyluzowany, jeśli doszłoby do konfrontacji. Ale po co, do licha ciężkiego, miałby cały swój oddział wprowadzić na jezioro (dosłownie, dzięki ninjutsu)? Shiriko przemówiła:
- Zbiornik wodny może być problemem. No i rozumiem... mamy większą szansę na uniknięcie tego cienia, jeśli doszłoby do walki na otwartym terenie. Ale jak chcesz przeprowadzić zasadzkę w takich warunkach? Oni byliby najmniej czujni, bo wszystko by widzieli. Nie uważasz, że zasadzka jest niemożliwa, jeśli wszystko widzą?
Jedno wykluczało drugie, w większości przypadków oczywiście. Może jednak jest sposób, żeby to zrobić? Trzeba było pomyśleć. Bardzo mocno pomyśleć. No i bardzo długo. No, a na to nie było czasu.

Ekipa po jakimś czasie wyruszyła, idąc śladem tropiącego robaczka Shiriko-san. Robaczek nie zgubił tropu, a młoda liderka nie zgubiła jego. Grupa szła najpierw przez tereny należące do Aburame. Względnie bezpieczna droga. Jednak oczywistym było, że coraz bardziej będą zbliżali się do granicy i pewnie będą tą granicę musieli przekroczyć.
- Wiesz chociaż jak działa ten cień od Nara? - zapytała Shiriko w pewnym momencie, zbliżając się do Ame. Może Ame nie wiedział. Każdy w jej zespole zdawał sobie sprawę z tego jak Nara walczą. Nara wiedzieli jak walczą Aburame. Ale czy nasz bohater wiedział? Dla dobra całej misji, musiał wiedzieć. Dlatego postanowiła zapytać. Nie robiła tego zbyt dyskretnie. Byli w drodze, a jej namiot został... w obozie, z którego wyruszyli. Nie przejmowała się tym jednak. Ame też nie powinien się przejmować, jeśli nie wiedział. Przecież tutaj chodziło o życie... jego i jego towarzyszy. Martwy Ame byłby tylko kolejną przewagą dla oddziałów Stratega.

Grupa wkroczyła na tereny wrogiego klanu. Póki co nie byli atakowani. Podejrzanie spokojna okolica. Tak jakby wszyscy siedzieli w domach, na kwarantannie. Mogli więc bez najmniejszego problemu śledzić dalej stratega. Podążać jego tropem... szykować zasadzkę. Napięcie jednak narastało. Mogli zostać wykryci już dawno. Szpiedzy mogli czaić się wszędzie, jednak widząc przewagę liczebną (w końcu to 15 wojowników!) wroga, postanowili nie atakować. Jednak pewnie zaalarmowali resztę... Tylko czekać aż strzały trafią wszystkich w tył głowy. Nasz mały oddział dotarł do pewnego miejsca. Widać było, że drzewa trochę się rozrzedzają. Z pewnością naprzeciwko była jakaś polana. Nie było mowy o pomyłce. To rzeczywiście polana. Odkryli to, gdy tylko zbliżyli się do granicy polany i lasu. Ukryci za drzewami mogli obserwować ten "cud natury", całkowicie nieskalany wojną.
- Polanka ze strumyczkiem - skomentowała Shiriko. - Tamten Nara jest blisko. Nie jest to co prawda wielkie jezioro... ale może wystarczy. Z pewnością się tutaj zatrzymają na popas.


Kto: Ame
Dokąd: Midori
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Pieszo
Odczekaj 30 minut i zrób z/t: viewtopic.php?p=139440#p139440


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FF00]- Mowa Wāmu[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa Miyuki[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa Shiriko[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keira » 10 maja 2020, o 18:38

Wybierając główny szlak w kierunku Ryuzaku no Taki, Keira nie mogła czuć się do końca bezpiecznie, gdyż w pewnym momencie ten zakręcał blisko granicy z Midori, gdzie toczyła się wojna. Co prawda spotykała częste patrole Aburame, które za każdym razem dokładnie ją przepytywały i weryfikowały, jednak nie zabraniali iść dalej, w stronę Kupieckiego Miasta. Nie była ani jedną z nas, ani jedną z Nara, a kolejnym, neutralnym podróżnym, dlatego też nie mieli podstaw, żeby ją zatrzymać i posądzić o szpiegowanie. Kilka razy nawet pozwoliła się obszukać dla świętego spokoju, żeby udowodnić, że jedyny dokument, jaki ma przy sobie, to list od Lidera swojego Klanu, proszący Mistrzów Szkoły Taka o przyjęcie jej na szkolenie, który oddano jej. Był to jej glejt, przepustka do tego, aby zostawili ją w spokoju i pozwolili przejść. Poza przystankami i straceniem czasu na każdy napotkany patrol, któremu musiała się tłumaczyć, ostatecznie Keira opuściła granicę Kaigan i wkroczyła na tereny Kupieckiego Miasta Ryuzaku no Taki.
Droga była długa i męcząca, zwłaszcza że po drodze musiała obozować po lasach, bo rzadko dało się znaleźć jakiś wygodniejszy nocleg. Oczywiście zabezpieczała swoje obozowisko jak tylko mogła, żeby móc mimo wszystko przespać te kilka godzin, bez konieczności czuwania cały czas, jednak to wciąż było za mało. Gdy więc Kunoichi dostrzegła w oddali Ryuzaku no Taki, odetchnęła z ulgą, że wreszcie będzie mogła zjeść ciepły posiłek, wykąpać się w gorącej wodzie i wyspać się w wygodnym łóżku. Nie napotkała po drodze większych przeszkód, niż patrole w Kaigan i dzikie zwierzęta w lesie, ale z tym dała radę sobie poradzić. Tak opuściła tereny objęte wojną i wkroczyła na neutralny grunt. Spędzi tu kilka dni, odpocznie, pozwiedza i ruszy dalej, w kierunku Sogen, a potem do Antai i Soso, by na koniec znaleźć się w rodzinnych stronach. Czekała ją jeszcze dłuuuga droga i ładnych kilka tygodni podróży, jednak innego wyjścia nie było. Czas był wracać do domu, jednak nie odmówi sobie tej przyjemności, żeby po drodze trochę pozwiedzać, skoro miała po temu okazję. Kto wie, kiedy znowu wypuszczą ją z Daishi. Może nigdy. Może znajdzie się kolejny kandydat do jej ręki i rodzina znowu będzie się bawić w swaty, a jej pozostanie się tylko z tym pogodzić. Owszem, chciała się spełnić jako kobieta, mieć męża i dzieci, jednak czuła, że to jeszcze nie jest ten czas. Chciała być póki co Kunoichi, rozwijać swoje talenty i doskonalić się na tyle, na ile się da radę. Czy będzie jej to dane? Okaże się. Teraz czekało na nią piękne Ryuzaku no Taki.


[zt]

Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 30 min
Środek transportu: Pieszo
Avatar użytkownika

Keira
 
Posty: 99
Dołączył(a): 5 kwi 2020, o 13:39
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe włosy, niebieskie oczy. Więcej szczegółów w KP
Widoczny ekwipunek: - Złoty Medalion ze znakiem Klanu - na szyi
- Odznaka Ninja - sznurek na pasie
- Biała Katana - lewy bok
Link do KP: viewtopic.php?p=137899#p137899
Multikonta: Seiren

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kakita Asagi » 25 sie 2020, o 20:52

[justify]I oto nadszedł ten dzień - dzień wyprawy. Niebieskooki zgodnie ze swoim planem wstał jeszcze przed świtem, tak by jego młodsi dawni uczniowie na pewno nie mogli na niego wpaść, a nikt inny nie zatrzymał. Tylko mistrzowie szkoły oraz jego żona wiedzieli, w jaką podróż udaje się Asagi. Kakita pożegnał się tylko ze swoją żoną. Nie było to długie, czy też wylewne pożegnanie: on zapewnił ją, że wróci, ona, że będzie na niego czekała. To wystarczyło...
Samuraj ubrał cały swój ekwipunek, którego ciężar ciążył mu, podobnie jak myśli wokół całej eskapady, na którą się wybierał. Doświadczenie podpowiadało mu, że jest to pułapka, a jeśli nie, to przedsięwzięcie obarczone ogromnym ryzykiem które traktował na tyle poważnie, że pierwszy raz miał na sobie pełną zbroję, oba miecza i do tego jeszcze łuk. Do wyglądu ruszającego na wojnę samuraja brakowało mu tylko jeszcze wiernego wierzchowca, ale i na to przyjdzie czas. Na razie trzeba...przeżyć.
O ile jednak rozum i doświadczenie podpowiadały mu, że to wszystko jest obarczone ryzykiem, to nauki i wiedza dotycząca strategii mogła być tym, co sprawi, że uda mu się dopełnić złożonej żonie obietnicy. Przede wszystkim, należało zachować spokój serca i niezmącony umysł - mądrość dawnych mistrzów stanowiła źródło do którego mógł sięgać poszukując prawidłowych decyzji, a niezmącony umysł mógł mu pozwolić je dostrzec...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Dokąd: Daishi (Kaigan -> Shinrin -> Sakai -> Yusetsu -> Sos -> Daishi)
Czas podróży: 2.5 Godziny
Środek transportu: Pieszo
Obrazek

Heroic battle Theme|Asagi-sensei Theme|Bank|Punkty historii|Własne techniki| Przedmioty z Kuźni | Inne ujęcie | Pieczątka

Spoiler: pokaż
Lista samurajek, które były na forum, ale nie zostały moimi uczennicami i na pewno przez to nie grają.
  • Mokoto (walczyła na Murze)
  • Mitsuyo (nigdy nie opuściła Yinzin)
  • Inari (była uczennicą Seinara)
  • Sakiko (byłą roninką, obierała ziemniaki na misji D)
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
Bohater Lata
 
Posty: 1504
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 18:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj (Hatamoto)
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Zbroja
- Tachi + Wakizashi
- Długi łuk + Kołczan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG/Discord: 9017321

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ame » 8 wrz 2020, o 16:49

Po wojnie nie wiedział co począć. Spędził na Kaigan sporo czasu po wojnie szwendając się bez celu, głównie po knajpach. Basta! Z życiem coś trzeba czasami zrobić, nawet jeśli jest denne. Nie miał celu. Wycieczka dalej w kontynent wydawała się bezsensu, a istniała jeszcze jedna rzecz, która wymagała interwencji i prawdopodobnie konfrontacji. Miał wystarczająco dużo czasu, żeby przemyśleć, a w zasadzie przewałkować mentalnie temat swojej więzi z klanem. Do niczego nie doszedł. Wygląda na to, ze czas zweryfikować pewne wartości w czasie rzeczywistym.

Wsiadł do pierwszej łodzi zmierzającej do swojej ojczyzny. Zapłacił standardowe 100 ryo (kolejne zdzierstwo i oszukaństwo). Rozwalił się pośród skrzyń z rękami założonymi za głowę. Tym razem nie myślał już o niczym. Wyciszył się jak drużyna 12 letniego gracza, któremu nie poszła rundka. W koło tylko fale, mewy i ryby. Chciał tylko szybko wyjść na brzeg. Zero myślenia, tylko działanie.



Dokąd: Kantai
Czas podróży: 30
Środek transportu:
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Poprzednia strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości