Osada Portowa Funemi

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 31 gru 2018, o 17:45

Sam Takeshi się nad tym zastanawiał. Jak to możliwe, że ten ród się rozwijał i nie wymierał skoro wszyscy byli pozbawieni uczuć. Narazie nie zapowiadało się żeby rodzice Takeshiego doczekali się wnuków. Może się to zmieni ale Aburame szczerze w to wątpił.
Wszedł z nią do tego jakże dziwnego miejsca. W środku było jeszcze gorzej niż na zewnątrz. Rozejrzał się uważnie, starając się nie pokazać obrzydzenia. Jak ona tu wytrzymywała? W sumie może to przez te opary jej się w głowie pomieszało i widziała potwory? Narazie jednak starał się jej wierzyć, chociaż coraz trudniej mu to szło. Szczególnie gdy zaczęła znosić te wszystkie niepotrzebne graty. Pióro jako broń? Ma tym pomiziać wroga po nosie? Nie pozwalał sobie wcisnąć niczego więcej do rąk więc rzeczy te pojawiły się na stole.
-To żart?
Zapytał śmiertelnie poważnym tonem. Na żartach się nie znał więc wolał zapytać. Do czego był niby gotowy? Co zrobi piórem, zębem i łuską czego nie zrobi owadami i kunaiami. Poza rozśmieszeniem wroga oczywiście.
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 1 sty 2019, o 02:17

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
7/15


Jeśli mogło obrzydzić Aburame, to było już naprawdę źle. Ten, który robactwo ma pod skórą. Ci, którym w żyłach larwy płyną. I obrzydzenie? Bogowie... To co tam było?!
Jak ona tu wytrzymywała również pozostawało zagadką. Jedną w wielu tajemnic wszechświata.
Czy Takeshi słusznie robił nie przyjmując tych „broni”? Kto wie? Może to tylko śmieci szalonego umysłu, a może nie. Są rzeczy na ziemi i niebie, o których się najstarszym shinobim nie śniło. „Potwory” mogły być snem. „Bronie” mogły być snem. Kobieta też mogła być snem. Snem z krwi i kości.
Dzień ledwie się zaczął, a już oszalał.
-Żaart? Nie. Żart nie. Nie żart – zaprzeczała kręcąc głową. - Pootwór. Przyjdzie tutaj. Idzie już. Przyyjdzie.
Odwróciła się gwałtownie i wycelowała palcem w drzwi.
-Potwór. Zapuka trzy razy.
Puk. Puk. Puk.
Zapukało. O drewniane drzwi uderzyła czyjaś pięść. Silna i bardzo zdecydowana pięść.
-Ringo! Ty stara wiedźmo!
W wejściu staną mężczyzna. Umięśniony i wielki jak góra. Dwa metry wzrostu, to on chyba miał. Chyba na pewno. Otwarcie drzwi nie dodało światła, bowiem kolos zasłonił słońce.
-Pootwóór – wysyczała szeptem łapiąc Takeshiego za ramie. Chowała się za nim. Wyraźnie bała się człowieka, który właśnie nawiedzał jej sklepik.
Tym czasem mężczyzna wszedł, jak do siebie. Schylając się, by nie uderzyć głową o framugę drzwi. Uśmiechał się dziwnie. Szaleńczo i tajemniczo. Staną wyprostowany i poruszył szyją, aż trzasnęły mu kręgi. Rozejrzał się, powąchał i uśmiech skrył.
-Ale tu cuchnie – zawołał wachlując sobie dłonią przed twarzą, by odpędzić zły zapach. - Jak zwykle zresztą. Cud, że ludzie w ogóle u Ciebie kupują – zaśmiał się drwiąco, po czym dostrzegł Takeshiego.
-Klient? Phy! Innym razem zrobisz zakupy. Wynocha! Mam sprawę do tej wiedźmy.
Machną ręką, by przepędzić chłopaka. Ale chłopak się nie dał. Prawda?
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 1 sty 2019, o 21:22

Od urodzenia miał w swoim ciele owady i się już do nich zdążył przyzwyczaić. Były bardzo użyteczne i pomocne w wielu sytuacjach a ta woń kadzidła połączona ze stęchlizną? Jakie mogła mieć zastosowanie? Zabicie gościa? Każdy klan miał swoje wady i zalety, jedni robili dziwne wytrzeszcze oczami, inni ważyli tyle co okręt, kolejni byli tak leniwy, że aż dziwno iż chciało się im oddychać a Aburame mieli w swoich ciałach owady. Ale byli też świetni w rozpoznaniu i atakach z zaskoczenia.
Po namyślę spojrzał na otrzymane przedmioty. Z jednej strony były one dziwne, z drugiej strony widział już dziewczynki przywołujące wielkie niedźwiedzie, może był i potwory które się tego bały? Schował część z tych rzeczy do kieszeni, łuski i łapki jednak nie tknął. Jak mu się to nie przyda to najwyżej to wyrzuci. Przezorny zawsze ubezpieczony.
Ta wiedźma mówiła jednak prawdę, a przynajmniej część jej słów była prawdziwa. Potwierdził się kawałek o pukaniu, ba wejście tego gościa zgrało się idealnie ze słowami wiedźmy. W głowie Takeshiego już pojawiła się myśl o tym, że po jakaś pułapka i ta dwójka są w zmowie. Szansa, że tak dokładnie przewidziała przyjście nieznajomego była niewielka, chyba, że ustalili sobie godzinę.
Zapamiętał sobie imię tej wiedźmy po czym spojrzał uważnie na nieznajomego. Kolejny wielkolud, tylko ten jest bardziej napakowany. Tym razem Takeshi nie będzie sobie drwił z przeciwnika. Nie podejdzie za blisko bo znów oberwie. Ale się nie cofnie. Nawet jeśli nie podobała mu się ta sytuacja to wypada pomóc starszej kobiecie, czyż nie?
-Z kim mam przyjemność?
Zapytał chcąc zająć jego uwagę rozmową. W pomieszczeniu było ciemno więc nie powinien zauważyć małych owadów wychodzących z nogawek Takeshiego. Nastęnie rozproszyły się po pomieszczeniu. Miały się ukryć i czekać by następnie zaatakować od tyłu.

20% owadów opuszcza ciało
Aktualna Chakra = 103% - 6% = 97%
Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
Brak Skupienia
25 metrów

Pełne Skupienie
100 metrów

Wytrzymałość
Bardzo Słaba (20)

Szybkość
Mierna (100)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 2 sty 2019, o 10:55

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
9/15


Kwestia przyzwyczajenia? Skoro można się przyzwyczaić do owadów pod skórą, to może można i do tego zapachu? Babci nie raził smród, ani nawet owady, jednak człowiek, który właśnie wszedł – wydawał się być jej najgorszym koszmarem.
Stała za Takeshim. Chude palce kurczowo trzymały się jego ramienia. Mężczyzna tylko się śmiał. Podszedł bliżej i położył rękę na ramieniu Takeshiego. Chłopak usiłował zająć go rozmową. Tak, jakby facet wyglądał na chętnego do wymiany uprzejmości.
-Przyjemność? Phy! Nie twój interes. Spływaj dzieciaku, bo jeszcze Ci się krzywda stanie – po tych słowach odepchną Takeshiego za siebie, by zrobić sobie dojście do starowinki. Podszedł do niej pewnym krokiem. Nie wyglądał na skorego do żartów, a tym bardziej do rozmów. - To co Ringo? Masz resztę forsy, czy mam przestać być miły, hę?
Słowa przyszły w parze z silnym ciosem wymierzonym w półkę obok kobiety. Samej staruszki nie uszkodził, ale półkę – już tak. Na ziemie posypały się odłamki szkła i porcelany, wraz z zawartością zniszczonych pojemników.
-Przestać! - Krzyknęła staruszka unosząc ręce, jakby przekląć chciała oprawce. - Przestać! Nie mieć prawo! Zostawić! Odejść!
Rzucała się wrzeszcząc, ale nie miała siły ponad olbrzyma. On tylko się śmiał. Rechotał rozbawiony tą małą istotą, która śmie mu rozkazywać, która próbuje go powstrzymać. Bo w istocie wyglądało to zabawnie. Krasnal krzyczący na rechoczącego olbrzyma.
-He he he... Co tak skaczesz wiedźmo? Chcesz, żebym przestał? - Bach! Kolejne słoiki spotkały się z ziemią. - To zapłać. I nie mów, że nie masz forsy. Mówiłem Ci przecież, że przyjdę dziś rano po resztę zapłaty. Więc płać, albo...
-Nie – przerwała mu staruszka. - Nie zapłacić. Nie płacić. Ty nie prawo. Ty nie dobry. Ty potwór – przeklinała mężczyznę celując w niego chudym palcem. Po tym jednak zmieniła cel i wskazała olbrzymowi Takeshiego. - Hłe hłe hłe... Już nie sama. Znaleźć wojownik. Wojownik pokonać potwór. Ocalić staruszkę. Ocalić dzielnice. Hłe hłe hłe... Ty – ponownie pokazała na wielkoluda. - Ty przegrać. Przegrać i więcej nie zabierać pieniędzy. Hłe hłe hłe...
Spojrzała na Aburame. Wydawała się bardzo pewna siebie. Nie. Pewna chłopaka i tego, że pozbędzie się jej oprawcy. Wierzyła w niego. W przeciwieństwie do olbrzyma, który tylko wybuchną jeszcze głośniejszym śmiechem. Patrzył na Takeshiego, jak na głupiego. Ten chłopaczek – wojownik? On ma go pokonać? To śmieszne. Tak, śmieszne.
Facet był wielki jak słoń, ale nawet słoń boi się myszy, a co dopiero karaluchów. Kikaichū to nie karaluchy, ale też mogły przestraszyć. Na przykład taką kobietkę, która nawet pająków się boi. Mężczyzna kobietką nie był, ale kikaichu nie były zwykłymi pająkami. To była broń. Żywa broń w rękach wojownika.
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 2 sty 2019, o 21:31

Pierwsza zasada walki - niedocenianie przeciwnika zawsze źle się kończy. Wróg zawsze mógł Cię czymś zaskoczyć a ten Aburame ostatnio się o tym boleśnie przekonał. Ten gość chyba jeszcze tej lekcji sobie nie przyswoił, a przynajmniej nie wyglądało na to, że tak było. No cóż, może to na Takeshiego spadło zadanie skopania czterech liter temu słoniowi?
Aburame zauważył siłę przeciwnika i był pod wrażeniem. Walka w zwarciu była samobójstwem, sytuacja nie polepszał fakt, że znajdują się w pomieszczeniu. Musiał to załatwić jednym atakiem. Inaczej może być nieciekawie.
Gdy nieznajomy zajmował się straszeniem kobiety, owady podpełzły bliżej, otaczając wroga. Jeszcze nie pozwolił im zaatakować, miały trzymać dystans i czekać.
Gdy wiedźma wskazała na niego, nazywając go wojownikiem Takeshi nawet nie drgnął. Nie wykonał żadnego ruchu gdy wielkolud zaczął się śmiać. Teraz... teraz był dobry moment. Wróg był rozkojarzony, nieprzygotowany raczej na atak lub obronę. A już napewno nie na to co zaplanował Takeshi.
Wyciągnął ręce w kierunku wroga i w tym samym momencie z jego rękawów i nogawek wyleciała chmara owadów, która od razu rzuciła się na korpus, ręcę i głowę wroga. W tym samym czasie kikaichu , które wypuścił wcześniej zaatakowały nogi wroga.
Rzucił do ataku niemal wszystkie owady które miał pod ręką. Postawił wszystko na jedną kartę. Postanowił jeszcze wzmocnić atak, wyciągając dwa shurikeny i rzucając w korpus wroga, wcześniej każąc owadom by zrobiły miejsce. Wróg powinien wpaść w panikę i zacząć biegać jak głupi, przynajmniej zazwyczaj tak robili wrogowie, którzy mieli styczność z tymi owadami. A później paść na ziemię, bez sił.
-Walczysz z Aburame
Powiedział spokojnym tonem i się odsunął.

10% owadów zostało w ciele
Aktualna Chakra = 97% - 6% = 91%
Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
Brak Skupienia
25 metrów

Pełne Skupienie
100 metrów

Wytrzymałość
Bardzo Słaba (20)

Szybkość
Mierna (100)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 3 sty 2019, o 10:30

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
11/15


Aburame zaatakował. Bez ostrzeżenia, pytania, czy negocjacji. Żadnego „Ale o co chodzi?”. Żadnego pytania o motywy, czy sytuacje. Babcia obiecała pieniążki za walkę, to walczy. Dobry wnuczek. Ale walka to nie pielenie ogródka. Jak babcia poprosiła, by zabił, to zabije? Bez rozeznania w sytuacji? Bez najmniejszych prób rozmowy? Żadnego „odejdź, bo Cię zabiję”? Nie? Nic? Atakujemy?
Dobra. Zresztą, po co rozmawiać? Rozmowy są dla kobiet, a rolą mężczyzn jest walka w ich obronie. Takeshi był i czuł się mężczyzną, toteż zaatakował – jak mężczyzna. Miał nawet „damę serca”, którą musiał chronić. Echem! Kobieta, to kobieta. Nawet jeśli nie pierwszej młodości i świeżości.
Takeshi nie potrzebował więcej wiedzieć. Dość już widział.
Na podstawie tych obserwacji wypuścił z siebie hordy wściekłych insektów, które momentalnie oblazły przeciwnika. Ten, oczywiście, spanikował. Taki duży, a tak się boi. Facet krzyczał jak opętany, a kobieta śmiała się jak głupia. Ładny duet.
-Ha ha ha! Walcz! Walcz! - Kibicowała wiedźma. - Ha ha... Ej! Nie niszcz! Walcz, nie niszcz! - Dodała, gdy shurikeny chłopaka zamiast w olbrzyma – który zrobił unik – trafiły w jedno z jej cennych, wypchanym zwierząt. Sam unik nie był zbyt zorganizowany, ani nawet zamierzony. Mężczyzna zaatakowany przez insekty zaczął się rzucać i miotać. Na wszystkie strony. Bez ładu i składu. Bez planu. Bił się w piersi. Tłukł się po nogach. Usiłował rozgnieść paskudztwa. Ostatecznie, rzucił się biegiem w stronę drzwi. Odepchną chłopaka, jeśli staną mu na drodze i jak strzała wybiegł ze sklepu. Padł na piach ulicy. Turlał się po nim, jak pies próbujący pozbyć się pcheł. Kikaichū były większe od pcheł. To dobrze i źle zarazem. Dobrze, bo łatwiej trafić i ubić. Źle, bo... chyba wiadomo. „Walczysz z Aburame” ciężko nie zauważyć. Kto inny rzuciłby na ciebie stado robali? Chyba, że to jakieś czary tej starej wiedźmy. Olbrzym rzucał się i krzyczał w panice. Był już na przegranej pozycji, ale co teraz? Zabić – nie wiedząc kim jest, ani nie znając jego powodów? Kimkolwiek by nie był, śmierć to śmierć. Nie da się jej cofnąć. Nie przywrócisz zmarłemu życia stwierdzając „O, jednak nie trzeba było Cie zabijać”. To poważna decyzja. Poza tym, jak to wytłumaczyć straży, gdy zapytają? A zapytają. Trup na ulicy w biały dzień nie przejdzie bez echa.
A więc, co? Pogonić? Musiałby go pogonić też jutro, pojutrze, i popojutrze. Facet nie wyglądał na tchórza. Teraz się bał, ale do jutra mu przejdzie. Zapomni o strachu i wróci dalej napastować starowinkę. A może nawet znajdzie sobie jakieś wsparcie? Aburame go postraszy, weźmie pieniądze i pójdzie, a on wróci jutro z kolegami i zrobią babci jeszcze większe piekło. Może tak być, więc co? Jak to rozwiązać?
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 4 sty 2019, o 22:05

Miał go uprzedzić, że zamierza zaatakować? A może poprosić by się poddał? Z takimi jak on trzeba było rozmawiać twardo i od razu pokazać im kto tutaj rządzi. Ich siły nie należy lekceważyć, uderzyć gdy się nie spodziewają i powalić na ziemię. Inaczej nie ma się szans.
A nawet jeśli zamiast staruszki broniłby faceta, jemu wszystko jedno. Bronił tego który mu płaci za misje. Trup mu nagrody nie wypłaci. Oczywiście, typkom spod ciemnej gwiazdy nie dałby się wynająć. Był shinobi a nie oprychem. Wracając, z niezmąconym niczym spokojem obserwował jak jego wróg panikuje. Stanowiło to piękny kontrast z rechotem staruszki. Nie skomentował żadnym ruchem shurikenów które nie trafiły celu. Najwyżej mu potrąci z pensji za to. Albo daruje za tak piękne położenie olbrzyma. Zobaczymy...
Oczywiście nie próbował stawać na drodze rozpędzonego nieznajomego. Umrzeć jeszcze nie chciał. Odsunął się na bok i patrzył jak wylatuje przed drzwi. Zabił kilkanaście jego owadów ale cóż, wyhoduje sobie nowe. W końcu ich życie i tak było bardzo krótkie, a więc musiały szybko się rozmnażać. Dlatego też Takeshi nie przyzwyczajał się zbytnio do nich. Chociaż gdy widział jak jego owady są rozgniatane to czuł ukłucie w sercu.
Odłożył na stół rzeczy które z niego zabrał, zebrał swoje kunaie i wyszedł na zewnątrz. Powoli, w końcu mu nie ucieknie. Powinien już opaść z sił. Rozkazał owadom zejść z niego i go otoczyć, tak by od sylwetki przeciwnika dzieliły go milimetry.
-Uspokoiłeś się?
Zapytał spokojnym tonem a kąciki jego ust nieznacznie powędrowały w górę. Wyciągnął fajkę i włożył ją sobie do ust ale jej nie odpalił.
-Jeśli ruszysz się choćby o milimetr, one zaatakują.
Ostrzegł go chłodnym tonem po czym zaprosił do nich staruszkę za pomocą gestu ręki. Po co marnować słowa, gdy można było użyć czegoś innego? Poza tym musiał pilnować tego dużego by przypadkiem się nie ruszył.
-Porozmawiamy?

Aktualna Chakra = 91% - 6% = 85%

Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
Brak Skupienia
25 metrów

Pełne Skupienie
100 metrów

Wytrzymałość
Bardzo Słaba (20)

Szybkość
Mierna (100)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 5 sty 2019, o 22:40

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
13/15


Takeshi miał proste zasady. Bronił tego, kto mu płacił. Walczył na rozkaz. Jak żołnierz. Dobry żołnierz, który potrafi słuchać rozkazów. Wykonać! Bez sprzeciwu. Bez zadawania pytań. To tylko świadczyło o tym jak dobrze go wyszkolono. „Rodzice byli by dumni”, bez wątpienia. Aburame z krwi i kości. I robaków.
Bardzo rozsądnie – zszedł z drogi tej rozpędzonej masie mięsa i wyszedł za nim na zewnątrz.
Parę robaków istotnie zamieniło się w zieloną plamę, ale był to zaledwie nieistotny promil. A jednak! Czuł ból w serduszku. To Aburame mają serca? Wygląda na to, że są jednak zdolni coś pokochać, a nawet pożałować tego gdy umiera. Nawet jeśli to tylko - i aż – robaki.
Tym czasem oprawca i morderca leżał na ziemi bezradny niczym dziecko. Na plecach. Może nawet bardziej podobny do przewróconego żółwia. Tak zabawnie machał przerośniętymi łapkami. Przerażonym wzrokiem obdarzał spełzające z niego poczwary, a morderczym – ich pana. Trochę się trząsł ze strachu i obrzydzenia. Trochę szczerzył zęby na Takeshiego. Chyba sam nie był do końca pewien, co czuje. Ale uspokoić się nie uspokoił. Zaniechał ataków i demolowania sklepu. Nie próbował się ruszać, a tym bardziej atakować. Jednak spokojny nie był.
Staruszka w radosnych podskokach podleciała do swego żołnierza. Wyglądała na rozbawioną całą tą sytuacją.
-Hłe hłe... Masz. Masz. Za swoje. Hłe hłe. Pokonany. Pokonany – śmiała się wesoło dosłownie tańcząc wokół Takeshiego. - Hłe hłe. Teraz zabij. Zabij potwora. Uwolnij.
Była już przemowa na temat zabijania, której Takeshi zamierzał – najwyraźniej – posłuchać. Porozmawiać. Porozmawiać? Babci aż siwe włosy dęba stanęły. Przestała skakać i nieco zrzedł jej ten radosny nastrój. Nie miej jednak złudzeń. Nie próbowała powstrzymywać chłopaka przez rozmową z olbrzymem. Nie sprawiała wrażenia, jakby bała się jej rezultatów. Była pewna swego i swoich racji. Była jedynie zdziwiona. Tylko zdziwiona.
Mężczyzna również był zdziwiony. Po ataku robaków, spodziewał się pewnie ostatecznego ciosu ze strony chłopaka. A tu niespodzianka. Usiądźmy i porozmawiajmy. Opowiedz mi o swoich problemach. Dlaczego postanowiłeś zostać przestępcą? Trudne dzieciństwo, czy coś?
Nieee. Tak nie będziemy rozmawiać. To męska rozmowa. Nie. To nawet nie to. Takeshi wyciągną papierosa. Stał nad pokonanym wrogiem. To nie pogaduchy męskie, czy żeńskie. To przesłuchanie.
-Phy... A mam jakiś wybór? – Odparł olbrzym kątem oka łypiąc na czarne potworki. - Gadaj czego chcesz.
Ostatnie zdanie nie pasowało za dobrze dla kogoś na przegranej pozycji. Ale co zrobić? Widać grzeczniej nie umie.
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 7 sty 2019, o 21:33

Te robaki to byli jedyni towarzysze, ba możnaby ich nawet uznać za przyjaciół. Nie raz ratowały mu skórę, zdecydowanie były bardziej pomocne niż ludzie. Nic więc dziwnego, że się do nich trochę przywiązał.
Jeśli chodzi o to małe "zwycięstwo" nad wielkoludem to Takeshi nie podzielał optymizmu i szczęścia staruszki. Pochodził do tego chłodno, tak jak do wszystkiego. Gość ciągle mógł próbować zaatakować, a to mogłoby się zakończyć czyjąś śmiercią. A dalszych strat wśród owadów lub ludzi wolał uniknąć. Ucieszył się więc w duszy, że olbrzym póki co postanowił współpracować.
-Czemu ją nachodzisz?
Zadał pierwsze i chyba podstawowe pytanie. Taka informacja mogła mieć wpływa na dalszy przebieg wydarzeń i mogła okazać się przydatna. W końcu przy każdym przestępstwie trzeba znać motywacje zbira, który go dokonał. Może staruszka zadłużyła się u złej osoby? To było całkiem prawdopodobne.
-Przedstaw się
Uznał, że jego dane również mogły okazać się przydatne. Sam oczywiście nie podał swojego imienia bo po co? Nawet swoim się nie przedstawiał chyba, że nalegali. Gdyby nastąpiły jakieś dalsze... problemy z tym panem to Aburame mógłby go łatwo namierzyć i dokończyć kwestię tego nachodzenia staruszki.
Jego ręka sięgnęła do torby, z której wyciągnął kunaia. Tak na wszelki wypadek gdyby gość się ruszył za bardzo.
-Jeśli masz coś na swoją obronę, to jest ten moment. One są głodne...
Powiedział, kiwając delikatnie głową w stronę chmary owadów, które patrzyły się na olbrzyma tymi swoimi małymi oczami. Jego ostatnie słowa były wyjątkowo zimne. Niby rada lub ostrzeżenie a jednocześnie groźba...
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 8 sty 2019, o 20:48

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
15/15


Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze!
-”Czemu?” Phy! Nie twój zasmarkany interes! - Warkną groźnie, co na jego pozycji brzmiało prawie jak szczekanie jorka. - Słuchaj dzieciaku, to jest MOJA dzielnica i nie będzie mi tu baba bez płacenia handlować!
Słowo „moja” brzmiało bardziej jak samonadany tytuł, niż faktyczny stan rzeczy. Dzielnica była jego bo... była jego. Tak sobie wymyślił, i tak ma być. A jak nie to... wiadomo. W końcu był tutaj najsilniejszy. W około same babcie i dziadkowie. Nikogo, kto mógłby się mu postawić. „Chcesz handlować na moim terenie – płać” tak im pewnie mówił. Choć poparcia władzy, czy dokumentu ze świecą szukać.
Imię? Ha, uważaj bo Ci powie. „Przedstaw się.”
-Bo co?! - Wypluł te słowa, choć szybko zmienił zdanie widząc groźnie nastawione robaki. - Phy! Haya. Tak mnie kumple wołają, a nazwisko gówno Cię obchodzi. Tfu! - Spluną w bok.
Rozmawiał, bo musiał, ale nie miał na to zbytniej ochoty. Imię to zawsze coś. Nazwisko byłoby lepsze – bo można by pójść ze skargą do tatusia – ale samo imię też dobre, szczególnie, że olbrzym nie chciał wyjawić tego drugiego.
Przeraził się jednak groźby Takeshiego. Robaki są głodne. Czy one w ogóle jedzą ludzi? Wszamałyby olbrzyma na deserek? Bóg – i Aburame – raczy wiedzieć. Jednak widać było, że przeciwnik pała zarówno strachem, jak i obrzydzeniem do małych podopiecznych chłopaka.
-Nie boję się ciebie – skłamał trzęsąc się jak galareta. Nie wyglądał na chętnego do dalszych rozmów. Zamkną usta i odwrócił wzrok. Przypominał dziecko. Duże dziecko, którym w końcu był. Chętnie postraszy bezbronną staruszkę, potłucze jej parę słoików, ale robaków to już się boi. Jak sam jest bitym, a nie bijącym – boi się. Takeshiemu pozostało już tylko wykorzystać ten strach.
Sorry za jakość :(
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 10 sty 2019, o 19:19

-Twoja? Więc jeśli one cię zabiją to ja przejmę dowodzenie?
Zapytał jakby faktycznie interesował go taki scenariusz. Mimo wszystko odrobinę manipulować swoim głosem potrafił by nie brzmiał tak chłodno jak zazwyczaj. Oczywiście nie kusiła go władza. Szczególnie, że utrzymywanie jej polega na gnębieniu słabszych i bezbronnych. Droga nie godna shinobi. A już napewno nie Aburame.
-Phy? Zapamiętam
Powiedział spokojnym tonem,w ogóle nie podobnym do tej drwiny która właśnie wypadała z jego ust. Może nie był to wysoki poziom ale hej, przecież to Aburame, oni w gadce mocni nie są, tylko w czynach. Zaczął powoli chodzić wokół chmary owadów, która otaczała wielkoluda, jakby spacerował po łące. Podczas tej czynności mówił powoli i bez zająknięcia, tonem jakby gadał o pogodzie
-Wchodzą przez wszystkie otwory do ciała i pożerają obiad od środka po czym zostawiają jaja. Jeśli coś zostanie - zjedzą to larwy. Ponoć nieprzyjemne.
Ostatnią uwagę wypowiedział po krótkiej przerwie, jakby sobie przypominał te wszystkie krzyki ich ofiar. Miał z niego ubaw, chociaż nie dał po sobie tego pokazać. W duszy może nawet się uśmiechnął. W końcu jednak podszedł do staruszki.
-Macie tutaj jakieś więzienie? Nie będę go taszczył do Gokiburi
Powiedział cicho do staruszki. Nie zamierzał zabijać tego gościa ani puszczać go wolno by mógł nadal napadać na ludzi. Trzeba było go zamknąć. Miał nadzieję, że w tej wiosce mają jakiś posterunek i kogoś kto da mu wyrok za kratami. A jak nie to Aburame schowa go do jakiegoś worka i zostawi w sąsiedniej prowincji. Zabrawszy wpierw całą jego broń i pieniądze oczywiście.
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 11 sty 2019, o 18:40

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
17/15


Ciemna karnacja mężczyzny bladła, i bladła, aż osiągnęła kolor najczystszego śniegu.
Żółć napłynęła mu do gardła, a ciałem zaczęły wstrząsać drgawki. Ubranie zrobiło się mokre od potu. Oddech z kursował zabójczym tempie, a serce można było usłyszeć na drugim końcu miasta.
Ten człowiek się bał. Naprawdę się bał.
Słowa Takeshiego zrobiły na nim ogromne wrażenie. No tak, wyglądał na takiego. Mocny w gębie i pięści. Silny wobec słabych. Jednak gdy przychodziło do walki z prawdziwym shinobim – słaby jak dziecko.
Takeshi zostawił Hayę samego ze swoim strachem i zwrócił się do starowinki.
-Więzienie? Po co więzienie? Zabić. Miałeś – zaskrzeczała w pierwszym odruchu, lecz szybko się zreflektowała. Być może, pod wpływem słów, które jeszcze nie padły. - He... To Ty taki. Ty dobry. „W imię praawaaa”? Hłe hłe. Dobrze. Dobrze. Jest. Areszt jest. Blisko. Mały areszt. Trzech strażników. Głupi oni... Łap! Łap go! Łap!
Zakrzyczała, podskoczyła i wskazała palcem Hayę.
Mężczyzna nie czekał, aż robaki go zjedzą. Mimo wcześniejszej groźby – poderwał się, przetoczył na bok i dał drapaka w głąb ulicy. Ubiegł dwa kroki, odwrócił się i rzucił w chłopaka dwa shurikeny.
Łapać go, czy chronić siebie? Oto jest pytanie! A może obie te rzeczy naraz? Aburame nie da rady?
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 11 sty 2019, o 19:25

Zaraz dobry, po prostu przestrzegał zasad, które wyżsi od niego kiedyś ustanowili a teraz pilnują by ich przestrzegano. Był shinobi, musiał przestrzegać prawa, to odróżniało go od płatnego mordercy. Gdy usłyszał, że ma łapać przeciwnika od razu się odwrócił, gotowy do uniku. W jego stronę leciały dwa shurikeny a sam zbój przebiegł przez jego owady, które przecież wcześniej go otoczyły. Czego to człowiek ze strachu nie zrobi?
Od razu zastosował swoją najnowszą technikę, zwaną Doton no Jutsu. Godziny praktyki zmniejszyły czas który był mu niezbędny do przygotowania i zapadnięcia się pod ziemie. .Wiedział, że na torze lotu tych shurikenów nie znajduje się jego zlecniodawczyni. Mógł więc spokojnie zejść im z drogi. Pozostało tylko złapać tego drania.
Będąc pod ziemią rozkazał swoim owadom pościg za celem, który wciąż był w ruchu. Fala owadów szła za nim po ulicy, po ścianach. Znając pozycje swoich owadów poruszał się pod ziemią. Chciał zaskoczyć przeciwnika atakiem spod ziemi. To powinno go oduczyć niewykonywania poleceń.

// Chakra = 85% - 6% - 12% =67%

Nazwa
Doton no Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z prostych technik Dotonu. Polega ona na wytworzeniu dziury w ziemi, do której szybko wskakujemy, a następnie przemieszczamy się pod ziemią. W ten sposób można uniknąć ataku i zarazem zaatakować niespodziewanie przeciwnika. Dzięki temu można zadać ostateczny cios, albo oszałamiający na tyle, że dalsza walka będzie problemem dla ofiary.


Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
Brak Skupienia
25 metrów

Pełne Skupienie
100 metrów

Wytrzymałość
Bardzo Słaba (20)

Szybkość
Mierna (100)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne
Ostatnio edytowano 11 sty 2019, o 20:28 przez Takeshi Aburame, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hibana » 11 sty 2019, o 19:53

Obrazek
"Wiedźma?"
Dla: Takeshi Aburame
Misja rangi D
19/15


Dwa shurikeny przecięły ulice i zanurkowały w miękkiej ziemi. Haya zdziwił się i przeraził widząc znikającego pod ziemią Aburame, lecz to zmobilizowało go tylko do jeszcze szybszej ucieczki. Takeshi nie próżnował. Małe potworki ruszyły za mężczyzną po ziemi, ścianach, dobrze, że chociaż nie latały, bo przypominałoby to scenę z najgorszego koszmaru. Mężczyzna biegł, skakał i krzyczał, rzucając przy tym – na oślep – kolejne shurikeny. I stało się, co w końcu stać się musiało. Gdy kolejny raz odwrócił się, by zaatakować – nogi mu się zaplątały. Prawa zaszła za lewą, albo lewa na prawą. Coś nie zadziałało w tym wielkim, ludzkim mechanizmie. Ponad sto kilo żywej wagi legło na ziemie z głośnym hukiem i tonami kurzu. Próbował wstać, próbował ciskać w robaki bronią. Jeden, może dwa oberwały, ale reszta parła na przód – Dalej na niego! Niech żyje Aburame! Niech żyje robacza armia! Czarno – szara lawina.
A wróg na ziemi, a pod ziemią Takeshi.
I tylko babcia kibicuje, jak kibicowała. Skacze, krzyczy, śmieje się i macha rękami. Co za przedstawienie! Co za cyrk!
Aburame mógłby się cieszyć, ale był Aburame. Obca mu radość, nawet w obliczu zwycięstwa. Oj, poczekajmy. Nie dzielmy chityny na robaku.
ObrazekLokalizacja Hibany: Polana na obrzeżach osady
Prowadzone misje: Masachi - D; "Serduszko"
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 391
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Takeshi Aburame » 12 sty 2019, o 18:45

Oczywiście owady mogły latać ale aktualnie Takeshi nie widział takiej potrzeby. Poza tym bardziej przerażający jest widok pełzającej po podłożu hordy owadów niż dzielenie ich na grupę latającą oraz pełzającą i puszczenie ich w pościg. To było tylko jego zdanie, oczywiście.
Jego plan odniósł skutek szybciej niż mógł na to liczyć. Zatrzymał się po czym za pomocą Chakry stworzył sobie wyjście z tego tunelu. Z jednej strony uciekinier miał hordę owadów a z drugiej Takeshiego. Podobna sytuacja do poprzedniej, kolega znów był otoczony. Ale tym razem Takeshi zamierzał działać szybciej. Wyciągnął rękę w stronę wroga, nakazując owadom obleźć go i za pomocą swoich skrzydełek unieść go w górę. Jeden owad z pewnością by nie podołał ale cała horda, która uformowała wielką chmurę, w której znajdował się wielkolud... już mogła. Jeden owad jednak nie robił tego co pozostali. On a może raczej ona ukryła się w jednej z kieszeni przeciwnika, zgodnie z rozkazem Aburame. Dzięki samicy Kikaichū pozostałe owady mogły bez trudu znaleźć oprycha nawet jeśli go nie widziały. Czuły bowiem samice i podążały za zapachem.
-Kończy mi się cierpliwość
Stwierdził lodowatym tonem. Gość niewątpliwie zalazł mu swoim zachowaniem za skórę. Nie zważając na ewentualne krzyki tego gościa, podszedł do staruszki.
-Prowadź do tego więzienia.

//Chakra 67% - 6% = 61%
Nazwa
Kikaichū no Jutsu: Reberu Shi

Rozwinięcie umiejętności klanowych wiąże się z możliwością perfekcyjnej kontroli wszystkich posiadanych owadów. Nadal możemy osiągnąć te same efekty co przy poprzednim poziomie z tym, że tym razem przy użyciu wszystkich posiadanych owadów. Zwiększa się zasięg i szybkość z jaką się poruszają.

Zasięg
Brak Skupienia
25 metrów

Pełne Skupienie
100 metrów

Wytrzymałość
Bardzo Słaba (20)

Szybkość
Mierna (100)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Koszt Chakry
E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne
Avatar użytkownika

Takeshi Aburame
 
Posty: 95
Dołączył(a): 24 cze 2018, o 20:09
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: -Dosyć wysoki i średnio zbudowany
-Blada skóra
-Czarne włosy
-Niebieskie oczy
-Okulary przeciwsłoneczne
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5776
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość