Osada Portowa Funemi

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Numa » 22 kwi 2018, o 18:02

~ Dorodny połów ~
Misja rangi D 13/15+
Mokuzu





Mokuzu nie podobała się wizja zwykłej pracy, powoli zaczynała odczuwać dyskomfort. Nie trwało to długo w końcu nagle coś wyrwało ją z zadumy. Sprawiło to że ruszyła niczym lekko szalona w pościg informując że zamierza złapać uciekiniera. Udało jej się bez szwanku przejść przez okno jednak wymagało to nieco spowolnienia tępa. Przez co uciekinier pewnie nieco się oddalił. Jej czujne oko jedak po przeskoczeniu okna dostrzegło małą czerwoną plamkę. Wyglądającą na krew. A następnie nieco dalej kolejną podobną plamkę. Nie był to ogromny krwotok ale wyglądało na to że tajemniczy włamywacz zranił się oknem. Mokuzu wydawała się jednak w sporej żądzy, biedna jej ofiara która musiała się teraz kryć i uciekać. Plamki krwi prowadziły na wprost po chwili jednak wyglądało na to że ślad się urywał. Pewnie ranny zdał sobie sprawę z krwawienia. Innych śladów nie było zbytnio widać. Właściciel sklepu nadal nadrabiał dystans od drzwi do okna.
A praktycznie każda sekunda się liczyła. W końcu on mógł nadal uciekać. Mokuzu stanęła przed wyborem biec dalej prosto czy może skręcić w mniejszą uliczkę, która była po jej prawej stronie.

- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 374
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Mokuzu » 22 kwi 2018, o 18:49

Pościg za uciekającym człowiekiem pobudzał Mokuzu do życia, czuła się świetnie w takiej roli i podejrzewała, że wynika to po prostu z uwarunkowań genetycznych. Z drugiej strony, co zrobi jeśli już wytropi swoją swoją ofiarę? Nie była specjalnie zaprawiona w walce i nawet dorosły mężczyzna nie będący shinobi mógł jej poważnie zagrozić. Teraz jednak nie myślała o tym dając się prowadzić swojemu instynktowi, ślady krwi na ziemi nieco ułatwiały pościg... ale ona wcale nie liczyła na takie ułatwienie. Gdy znalazła się na rozstaju dróg i musiała zadecydować o swoim kolejnym posunięciu, wtedy dopiero zaczął się prawdziwy test jej umiejętności. Wypuściła połowę swoich robaków, aby poleciały uliczką i namierzyły gościa podczas gdyby sama pobiegła do przodu. Pozostając w skupieniu mogła komunikować się z nimi na odległość 100 metrów i zależało jej, aby właśnie takie skupienie utrzymać. Gdyby jednak to się nie udało to po prostu daje im znak, aby szukały dalej, gdyż w najgorszym wypadku będzie w stanie je odnaleźć. To jednak nie powinno być konieczne jeśli tylko uda jej się zachować koncentrację, co było przy pościgu absolutnym priorytetem. Sklep z rybami na chwilę został zapomniany...

14/15
Obrazek
Avatar użytkownika

Mokuzu
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 kwi 2018, o 22:09
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prawie każdy skrawek skóry zakryty przez ubranie
Kaptur na głowie i gogle o czarnych szkłach, w których idzie się przejrzeć
Średniej długości czarne włosy, 158cm wzrostu
Widoczny ekwipunek: Szaro-zielony płaszcz z kapturem i kabura na udźcu
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5373&p=81711#p81711
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Numa » 22 kwi 2018, o 19:26

~ Dorodny połów ~
Misja rangi D 15/15+
Mokuzu





Mokuzu postanowiła rozdzielić swe siły posyłając do przeczesania uliczki robaki. Samemu udała się jednak na wprost nie tracąc przy tym czasu na wahanie. Zrobiła to bardzo sprawnie przez co nie tracąc cennego czasu. I wtedy udało jej się dostrzec kolejne kilka plamek, jakiegoś chłopaka w wieku około 15 lat trzymał się za rękę i był oparty o ścianę, a za razem lekko zdyszany. Kiedy dostrzegł Mokuzu ruszył od razu w lewą stronę starając się uciec. Nie wyglądał na shinobi bardziej na jakiegoś bezdomnego których w porcie nie brakowało. Jego prędkość nie była wielka Mokuzu zdawała sobie sprawę że jest w stanie go dogonić jednak co wówczas, należało go jakoś zatrzymać obezwładnić inaczej prawdopodobnie nadal będzie starał się uciec. Ta uliczka była akurat dość długa i prawdopodobnie nie prędko będzie miał okazję skręcić a co dopiero uciec pościgowi który był dość blisko. W tym momencie należało przemyśleć sprawę.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 374
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Mokuzu » 22 kwi 2018, o 19:40

Gdy dla dziewczyny stało się jasne, że znalazła sprawcę zamieszania, przywołała resztę robaków do siebie. Chwilę zajmie nic do niej powrócą, ale nawet z tą ilością jaka jej została mogła trochę zdziałać. Przeszło jej przez myśl, aby użyć ich do stworzenia fizycznej zapory dla uciekiniera, ale zdecydowała się tego nie robić widząc z kim miała do czynienia. Nie chciała nabawić go traumy jeśli nie było to konieczne, zapewne dzięki swojej matce miała w sobie trochę empatii.
- Stój - zawołała za nim, brzmiało to jak rozkaz, bo i czuła się panią tej sytuacji. Ten chłopak nie miał szans z jej rojem kikaichu, a do Mokuzu średnio docierało, że mógł tego najzwyczajniej w świecie nie rozumieć. - Stój, albo zaatakuję - zagroziła nie zaprzestając biegu i wyciągając z kabury kunai, wyłącznie celem postraszenia chłopaka. Powinien wiedzieć, że z shinobi nie ma żartów i posłuchać. Jeśli tak uczyni to Mokuzu zmniejszy dystans między nimi do około dziesięciu metrów. Jeśli jednak zignoruje ją i będzie biegł dalej to wypuści resztę swoich owadów, by poleciały za nim i utworzyły mu na drodze barierę. Nie musiała nic więcej robić, większość ludzi raczej nie weszłoby dobrowolnie w gęstą chmarę robactwa. Pozostała powinna wrócić do niej już za chwilę, gdyż nie zdążyły oddalić się na tak wielki dystans. Jeśli wszystkie kikaichu opuszczą jej ciało to będzie się z tym czuła bardzo nieswojo, co jednak będzie się starała za wszelką cenę ukryć.

16/15
Obrazek
Avatar użytkownika

Mokuzu
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 kwi 2018, o 22:09
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prawie każdy skrawek skóry zakryty przez ubranie
Kaptur na głowie i gogle o czarnych szkłach, w których idzie się przejrzeć
Średniej długości czarne włosy, 158cm wzrostu
Widoczny ekwipunek: Szaro-zielony płaszcz z kapturem i kabura na udźcu
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5373&p=81711#p81711
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Numa » 22 kwi 2018, o 20:11

~ Dorodny połów ~
Misja rangi D 17/15+
Mokuzu





Mokuzu krzyknęła w kierunku uciekiniera. Co nie wywoływało w nim większej reakcji zarówno jak druga groźba. Wyciągnięcie kunaia nie zostało przez niego dostrzeżone. Dopiero gdy jego droga ucieczki została zagrodzona przez chmarę robaków zatrzymał się. Dotarło do niego w jakiej sytuacji się znalazł. odwrócił się on zmęczony i popatrzył na Zamaskowaną kunoichi i powiedział. -Poddaję się, nie rób mi krzywdy masz tutaj to co ukradłem. Proszę nie zabijaj mnie. - Podał w jej kierunku z drżącą ręką torbę z pieniędzmi. Chyba udało mu się ukraść z sklepu rybnego zarobek z rana. Nie było tego wiele jednak zawsze były to pieniądze. Widać było w nim przerażenie. Prawdopodobnie zrobił by wszystko byle tylko ocalić swą skórę. Mokuzu była teraz praktycznie w posiadaniu jego losu. To od niej zależało co dalej. Sprzedawcy z sklepu rybnego nie było, prawdopodobnie zagubił się gdzieś. A robaki wcześniej wysłane do przeczesania drogi obok wracały do niej kryjąc się pod jej ubraniani, przerażając jeszcze bardziej młodego złodzieja. Można było wręcz powiedzieć że wyglądała dla niego jak śmierć w własnej osobie. Upadł on nawet na kolana. - Błagam nie rób mi krzywdy. - Nie ryczał on jednak mimo tego widać było że był na skraju płaczu.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 374
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Mokuzu » 22 kwi 2018, o 20:35

Zadowolona z rezultatu swoich poczynań, Mokuzu podeszła do chłopaka i odebrała skradzione pieniądze. Niby sytuacja została zażegnana, ale jednak nie do końca. To przestępstwa doszło w regionie Kaigan , który był jej rewirem... a jakoś wątpiła, aby był to pierwszy raz, aby dopuścił się podobnego czynu. Z pewnością zaś nie był ostatnim, sądząc po jego wyglądzie. Jednak złodziej był nadal dość młody i jeśli pozwolić, aby jego życie nadal toczyło się w ten sposób to pewnego dnia mógł narobić prawdziwych szkód. Tacy jak on długo nie żyli, krócej nawet od shinobi. Mokuzu wiedziała, że gdyby złapał go któryś z jej krewnych to nie byłoby co z niego zbierać.
- Zbiłeś okno w sklepie - to było stwierdzenie. Dziewczyna zastanawiała się, dlaczego ten chłopak zwyczajnie nie zatrudni się gdzieś i nie zacznie pracować jak normalny obywatel. - Jeśli za kradzież grozi odcięcie ręki, to jaka powinna być kara za zmieszczenie mienia? - Na te słowa kikaichu zaczęły głośniej bzyczeć jakby czymś rozjuszone. Nie było przed tym ucieczki, chłopak musiał odpracować za wyrządzone szkody. - Chciałbyś może przestać być szumowiną? Chcesz, by twoje życie było warte choć trochę więcej? To chodź ze mną. - Po tych słowach odwróciła się i ruszyła niespiesznym krokiem z powrotem w kierunku sklepu, jej kikaichu zaś poleciały w jej kierunku i zaczęły wlatywać jej do rękawów i pod płaszcz. Miała już odebrane pieniądze, więc nie było to jej zmartwienie, czy chłopak za nią pójdzie, czy nie. Nie zamierzała się z nim szarpać, to byłaby zbyt duża ingerencja. Wszystko w jego rękach.

18/15
Obrazek
Avatar użytkownika

Mokuzu
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 kwi 2018, o 22:09
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prawie każdy skrawek skóry zakryty przez ubranie
Kaptur na głowie i gogle o czarnych szkłach, w których idzie się przejrzeć
Średniej długości czarne włosy, 158cm wzrostu
Widoczny ekwipunek: Szaro-zielony płaszcz z kapturem i kabura na udźcu
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5373&p=81711#p81711
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Numa » 22 kwi 2018, o 20:55

~ Dorodny połów ~
Misja rangi D 19/15+
Mokuzu





Spacyfikowany włamywacz nadal klęczał podczas gdy Mokuzu która go pojmała dość szybko i sprawnie zaczęła mu wyjaśniać na czym stoi. Oczywiście z detalami takimi jak odcięcie ręki. Sprawiało to że jego nastrój nie ulegał zmianie. Kunoichi zmieniła jednak delikatnie ton pytając go czy nie chciał by się zmienić. Jak to bywało w takich sytuacjach. -Zmienię się, będę już dobry, już nigdy nic nie ukradnę, nic złego nie zrobię. - Starsi jednak wiedzieli że zmienić się jest trudno, nie jest to proste i zawsze wymaga poświęceń. Z drugiej strony prawdopodobnie chłopak słuchał jej z powodu strachu. Nie znała go, ciężko było określić co nim kierowało. Jednak kiedy ruszyła z powrotem wycofując swoje robaki on szedł razem z nią. przynajmniej przez chwilę, następnie nim zdążyła się zorientować dostrzegła sprzedawcę. Złodzieja jednak już nie było. Uciekł, czy to przed wizją utraty ręki czy strachem przed konsekwencjami. Tego nie mogła być pewna. właściciel sklepu zapytał Mokuzu dość spokojnie. - Znalazłaś włamywacza ? - Nie wyglądało na to aby był on pewien czy mogło się jej udać. Nie wiedział on również robaków do niej należących.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 374
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Mokuzu » 22 kwi 2018, o 21:05

Mokuzu nie wierzyła specjalnie w słowa złodzieja, ktoś kto był gotowy okraść ciężko pracujących ludzi z ich pieniędzy z pewnością mógł skłamać, by uratować własną skórę. To był po prostu taki test, który jak się okazało, chłopak oblał. Kunoichi miała zamiar zmusić go do odpracowania zbitego okna, to prawda... lecz również chciała wymóc na rybaku, aby dał mu stałą pracę. Przynajmniej do czasu, aż chłopak nie odbije się od ziemi. To byłoby proste, móc odmienić jego los. Potem polecić mu dojo, w którym mógł trenować, by pewnego dnia samemu móc zostać shinobi. Jednak widać nie w ten sposób miało wyglądać jego życie. Trochę było jej smutno z tego powodu, lecz nic nie mogła na to poradzić. Złodziej zniknął, a jej nie chciało się go drugi raz szukać. Mimo to wyglądała na dość niezadowoloną, kiedy po raz kolejny spotkała rybaka.
- Tak - odpowiedziała po prostu i wręczyła mężczyźnie odzyskane pieniądze. Przystanęła i dała mu chwilę na sprawdzenie, czy wszystko się zgadza. - Wracamy do ryb? - Z tego co zrozumiała, jej praca nie dobiegła jeszcze końca. Czekało ją kilkanaście skrzynek ryb do wytrzebienia. A miała nadzieję, że dzieląc na czworo praca pójdzie szybciej... cóż, miała w tym też swój interes.

20/15
Obrazek
Avatar użytkownika

Mokuzu
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 kwi 2018, o 22:09
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prawie każdy skrawek skóry zakryty przez ubranie
Kaptur na głowie i gogle o czarnych szkłach, w których idzie się przejrzeć
Średniej długości czarne włosy, 158cm wzrostu
Widoczny ekwipunek: Szaro-zielony płaszcz z kapturem i kabura na udźcu
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5373&p=81711#p81711
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Numa » 22 kwi 2018, o 21:24

~ Dorodny połów ~
Misja rangi D 21/15+
Mokuzu





Mokuzu czuła się zawiedziona tą sytuacją, złodziej wybrał może nie najlepszą możliwą drogę z jej perspektywy, jednak nie wiadomo czy ta którą nie wybrał ie okazała się najlepszą. Czasem trzeba dostać przysłowiowego kopniaka w tyłek aby zrozumieć swoje błędy. To nie sprawi że będą mniejsze, czy w jakiś sposób będą wybaczone, jednak sama świadomość tego jak blisko było zdecydowanie będzie przypominać się tamtemu chłopakowi. Możliwe że nawet będzie zastanawiał się co by było gdyby poszedł za nią. Czy jego życie było by lepsze ? Ciężko określić, jednak to było teraz na dalszym planie. Teraz właściciel sklepu otrzymał pieniądze od Mokuzu, co sprawiło że był on nieco zdziwiony, otworzył on spokojnie i zaczął liczyć pieniądze a następnie powiedział. - Dosyć się już napracowałaś, dziękuję za odzyskanie pieniędzy. - Następnie podał pieniądze jej. - Trzymaj udało ci się je odzyskać jak i zapracowałaś na nie dlatego należą ci się. My damy sobie radę, zajmiemy się rybami jak i tym oknem. - Powiedział dość pewnie. A następnie ruszył w kierunku sklepu rybnego. Mokuzu była już wolna, dostała swoją zapłatę, dlaczego teraz ? Czyżby sprzedawca jej się obawiał ? W pewnym sensie było czego, w końcu była kunoichi fakt późno to do niego dotarło, jednak taki był fakt. Mokuzu pozostała sama w jednej z bocznych uliczek portu.

Koniec
Misja zakończona sukcesem.
+ 1 D
+ 20 PH
+ 250 Ryo

- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 374
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Venus » 24 kwi 2018, o 19:21

NPC posłaniec

Ni stąd, ni zowąd, nagle przed Tobą pojawił się posłaniec. Jego twarz nie wyrażała ani grama radości, smutku również nie. Miał za to jedno zadanie - przekazać wiadomość prosto od Lidera. Nie zawsze była okazja, a przede wszystkim czas, by zainteresowanego zaprosić do gabinetu. W takich chwilach przydawał się właśnie ktoś taki, jak ten mężczyzna. Jeśli ktoś już bywał w Siedzibie Władzy, mógł kogoś takiego kojarzyć bez problemu.
- Ohayo. - mężczyzna powitał się krótko i skinął lekko głową. Następnie wysunął dłoń z niewielką przesyłką, z widocznym stemplem z wosku. Był on w kolorze ciemnego bordo. Koperta zaś miała nieco żółtawy odcień, ale nie wyglądała na starą. Widocznie taki tego urok.
- Wiadomość od Shirei-kana. Proszę się do niej ustosunkować i wykonać. Aktualnie Shirei-kan nie może się z tobą zobaczyć osobiście, ale po powrocie konieczne będzie zdanie raportu. - powiedział, oczekując, że zabierzesz przesyłkę. Tak czy siak, mógł ją po prostu przed tobą zostawić. Sam miał jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, a czasu mało. Nie wyjaśniał co i jak, bo sam nie znał zawartej tam treści. Był profesjonalistą, nie zaglądał do cudzych przesyłek. - Sayonara! - zdążył jeszcze powiedzieć, po czym puffnął. Zamiast sylwetki mężczyzna widoczna była przez chwilę biała chmura, która i tak szybko zniknęła. Po wszystkim została już tylko koperta, którą należałoby otworzyć. Zwłaszcza, że widniały na niej dane samego zainteresowanego. Ewidentnie przesyła trafiła w dobre ręce.


Aburame Mokuzu,
Już za tydzień w Kami no Hikage odbędzie się festiwal, na którym się pojawisz. Chcę zebrać jak najwięcej informacji, gdyż to wydarzenie może mieć coś wspólnego z utworzeniem Cesarstwa w niedawnym czasie. Nie przebywaj tam dłużej, niż to konieczne, w miarę możliwości sugeruje szybki powrót po zdobyciu informacji, w jakim to dokładnie celu został festiwal zorganizowany oraz obserwacji poczynań na tych terenach.
Po powrocie proszę o raport.

Aburame Yaichiro
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
 
Posty: 1469
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Mokuzu » 28 kwi 2018, o 13:54

Mokuzu zaskoczona odebrała swoją zapłatę. Nie spodziewała się, że tak łatwo uda jej się wymigać od dalszej pracy... jednak z drugiej strony dosyć przysłużyła się temu rybakowi. Nie zdążyła jednak odejść więcej niż kilkunastu metrów, nim przed jej oczami nie pojawił się jakiś członek klanu Aburame. Dziewczyna nie była pewna, czy już go kiedyś widziała, co w zasadzie nie byłoby niczym niezwykłym. Jej krewni bywali skrytymi ludźmi, jednak nie mogła mieć wątpliwości co do pochodzenia mężczyzny, szczególnie zważywszy na jego późniejsze słowa. Odebrała list, a gdy posłaniec zniknął, udała się w kierunku osady swojego klanu. Niezależnie co by to nie było, będzie się musiała odpowiednio przygotować i poinformować matkę. Dopiero, gdy była pewna, że nikt nie miał możliwości zobaczyć treści, rozwinęła rulonik i przeczytała zawartą na nim treść. Misja, bo coby innego? Nie miała wyboru jak ustosunkować się do prośby lidera i udać do Kami no Hikage. Nie często opuszczała samotnie Kaigan i do takiej wyprawy będzie się musiała dobrze przygotować.

zt//
Obrazek
Avatar użytkownika

Mokuzu
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 kwi 2018, o 22:09
Wiek postaci: 14
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prawie każdy skrawek skóry zakryty przez ubranie
Kaptur na głowie i gogle o czarnych szkłach, w których idzie się przejrzeć
Średniej długości czarne włosy, 158cm wzrostu
Widoczny ekwipunek: Szaro-zielony płaszcz z kapturem i kabura na udźcu
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5373&p=81711#p81711
GG: 0
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hayami Akodo » 3 maja 2018, o 22:43

TRYB MG - MISJA DLA SHIGI RANGI C
"Reszta jest milczeniem"

23/30

Kobieta posyła ci długie spojrzenie. Słucha uważnie tego, co mówisz, ale nie komentuje tego w żaden sposób. Może nie ma ochoty na polemikę, może coś pyli w powietrzu i alergiczka nie potrafi się skupić, może jest zbyt dumna, żeby się przyznać do porażki, tak czy inaczej zapada milczenie. Zbiera swoje rzeczy i układa je tak starannie, że Perfekcyjna Pani Domu padłaby zemdlona - żadnych tam testów białej rękawiczki! Na jej ubraniach, broni, drobiazgach nie ma ani jednego śladu pyłu czy piasku. Wszystko jest idealnie gładkie i czyste. Wysłuchawszy twoich słów o podróży, propozycji, wzdycha i pisze:
W porządku. Płyńmy tym samym statkiem, ale nie waż się wchodzić do mojej kajuty w jej trakcie,bo ci łeb i jaja przy samej dupie upierdolę, zresztą zamknę się i zabezpieczę. Nie mam ochoty na twoje towarzystwo.
Rzeczywiście, nie widzicie się już do końca podróży - może unika cię rozmyślnie, może chce zyskać na czasie z jakiegoś powodu, nie wiadomo. Z rozmów marynarzy, którzy są młodzi, strasznie niedyskretni i pełni testosteronu, dowiadujesz się jednak kilku przydatnych rzeczy: mówią coś o grupie znanej jako Dzień Sądu, która trzęsie wioskami w okolicy Kaigan i morduje wieśniaków, mówią też o tym, że podobno są tam nader dobre dupy, i wymieniają kilka bardzo typowych uwag na temat nietypowej urody towarzyszącej ci damy, którą nazywają imieniem Asami. Cóż, Asami rzeczywiście jest nietypowa….Bardzo.
W nocy zaprasza cię jednak do siebie. Zmieniła zdanie, łaskawie raczyła cię do siebie dopuścić, znaj łaskę pani wielmożnej, ot co…!
Z rozmów wynika, że dziewczyna jest co najmniej arcykapłanką tego kultu, w każdym razie jest kimś ważnym. Ale jest ładna, zdumiewająco ładna w tym przytłumionym wieczornym świetle, kiedy odwieczny akt rozgrywa się tak, jak należy.
Tyle, że w jego trakcie nie wszystko idzie, jak powinno.
Kiedy się budzisz, jesteś sam. W kajucie nie ma ani kobiety, ani jej rzeczy, jakby wyparowała. Wyparowała też spora część twoich pieniędzy, fragment twojego płaszcza i na dodatek, kiedy wychodzisz wściekły z kajuty, szukając jej osoby, nigdzie jej nie ma. Okazuje się, że jednak wysiadła wcześniej, nie chcąc mieć z tobą nic wspólnego...albo uciekła sama? Marynarze niczego nie widzieli, a przynajmniej tak twierdzą.
Statek dopływa do Kaigan zgodnie z planem. Po tym, jak wysiadasz, zgarnia dwóch czy trzech pasażerów z nadbrzeża i odpływa w dalszą drogę, masz takie wrażenie, jakby kapitan odetchnął z ulgą…
I znów spotkałeś swoją wcześniejszą znajomą, uroczą ryboludkową szefową łajby, która właśnie zsiada i wyśpiewuje pogodnie:
-Żegnaj nam, dostojny, stary poooorcieeee,
Porcie w Kaigan, żeeeeegnaj nam,
Wypływamy już na Wyspy w dłuuuugi rejs,
Byłam tam już niejeden raaaz~~
Towarzyszący jej mężczyźni podchwytują rytm i radośnie kontynuują już chórem, niczym szkolna wycieczka:
-A więc żeeeegnaj mi, kochana ma,
Za chwilę obierzemy na Kantaaai kurs,
Ile miesięcy cię nie będę widzieć,
Sama nie wiem już,
Lecz kochała zawsze będę cię~
Dalszych zwrotek już nie słyszysz, bo rozśpiewana ferajna wchodzi do tawerny i wyraźnie cieszy się życiem. Co teraz…?
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 793
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 18
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 maja 2018, o 22:46

24/30

W chuj. Za przeproszeniem oczywiście. O nie, wszystko takie czyste, bez pyłku, bez okruszka, w ogóle bez niczego. Czy przepraszam bierzemy pod uwagę to, że jej ostrze przed sekundą chłeptało krew bezpośrednio z gardła Szygi? Wszystko takie czyste, cud miód i orzeszek w tle, ale nie zapominajmy o tym, że na ziemi jest kałuża juchy, a po tym ostrzu sączyły się jeszcze przed chwilą kropelki krwi. Więc bardzo średnio na jeża co do tej nieskazitelnej czystości od której pani Rozenek-sama miała tutaj zemdlnąć sobie wziąć.
Kiedy otrzymał kolejną kartkę, Shiga ziewnął bardzo przeciągle, nie wyrażając żadnego większego przejęcia wrogością jaką to otrzymał od kobiety. Że mu łeb upierdoli? Jak na razie to było tak, że Shiga mógł skinieniem paluszka ją upierdolić, a nie zrobił tego z czystego kaprysu i tego, że jednak wolał być cywilizowanym mnichem, przynajmniej do pewnego stopnia.
-Będziesz się nudzić, a ja dobrze śpiewam. Jak zmienisz zdanie i będziesz chciała posłuchać szant, to zejdź pod pokład. I skończ z tą pozowaną wrogością, to nudne i naciągane. - Obruszył się po czym poczochrał dziewczynę po głowie i wyszedł z kajuty, kierując się właśnie tam gdzie powiedział czyli pod pokład, gdzie było miejsce coby spocząć. Nic mu więcej nie było potrzebne ponadto co miał ze sobą.
I dziewczyna, o dziwo, nie przychodziła, za to śpiewanie szantów z marynarzami pomogło zasięgnąć języka. Bo byli młodzi i głupi, a gdy się napili i pośpiewali z Shigą to mówili mu więcej, niż nawet prosił, co było dla niego bardzo na rękę. Dowiedział się o jakiejś grupie dzien sądu. Zabawne, dzień sądu. Co oni sobie kurwa myślą, są jakąś patetyczną pompatyczną grupą religijnych pojebusów robiąca z wiary spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością job ich mać? No nie, to Shigę zniesmaczyło. I to bardzo, bardzo, bardzo solidnie. Kurwa robienie dziwki z wiary to jest coś, na co chłopak nie mógł pozwolić…
A wtedy nadeszło zaproszenie. Ostrożnie się poprawił, przygotował i udał do kajuty dziewczyny. Wszedł bez pukania, pewnym krokiem, wykorzystując to, że jest noc i raczej wygląda wśród młodych marynarzy na zdobywcę serca kapłanki, a nie na szpiega ze szpiegiem - konszachty teraz zmieniają wygląd na sercowe rozterki.
Rozmowa to za wiele powiedziane. To była cała noc wypowiedzi i pisania kartek, aż do porzygania niemalże. Dowiedział się bardzo wielu rzeczy, a jego podejście jedynie się zradykalizowało. Dzień Sądu dostanie nowego szefa, bo na razie, to są chujowo zorganizowanym chaosem łowców wiedźm conajwyżej, a nie religijnymi inkwizytorami…
A potem timeskip i pobudka w kajucie. Nie ma jej, nie ma rzeczy, nie ma hajsu. Nie ma fragmentu płaszcza. Kobieta wysiadła wcześniej? Ale wcześniej i tak w Kaigan, bo statek zacumował tu już pare godzin wstecz, ot bladź. Shiga wśćiekły jak osa wyrwał z kajuty, a jego ręce pokrył ogień, by po chwili się rozmyslić i jednak zniknąć. Nie, nie będzie gonił jej jako bardzo wkurwione ogniste tornado.
O, jest ruda. O jest jednak te Kaigan. K u r w a m a ć.
Znów będzie trzeba zrobić to co wcześniej, sypać hajsem, grozić ogniem i ładnie przekonywać w zależności od tego, co i do kogo, by dowieddzieć sie wiecej - a juz sporo wiedział, w końcu widział laske, jej nietypowy ubiór, to że są niemowami i hasło klucz - Dzień Sądu.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1896
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Yamanaka Inoshi » 3 maja 2018, o 22:46

TRYB MG - MISJA DLA SHIGI RANGI C
"Reszta jest milczeniem"

25/30

Kto by się spodziewał, że wylądujesz w Kaigan sam, opuszczony, porzucony kapłan któremu niepisane było zaznać miłości od innej kapłanki. Pytanie tylko dlaczego? Uciekła niczym przestraszony zbity kundel kradnąc co się da, czy to przystoi komuś takiemu? Zwinęła hajs część twojej szaty niczym typowy poborca podatkowy lub lichwiarz a gdy już byłeś niemal gotowy na nawiązanie lepszej, albo i bliższej znajomości zdecydowała się po prostu uciec. Może była tchórzem? Kij z nią, liczy się to, że posiadasz teraz całą gamę informacji które możesz wykorzystać. Zszedłeś więc na ląd w Kaigan z nadzieją, że uda ci się odnaleźć całą bandę kultystów i zaprowadzić tutaj swój własny porządek. Mimo to znalazłeś się w porcie. gdzie też zostałeś pozostawiony swojemu własnemu losowi.

Gdzie jednak znaleźć tą bandę łachów i naprowadzić ich na prawdziwą, odpowiednią drogę? Port jak zwykle był brudny i pełen łachów, niemal jak tych których szukałeś, ci jednak wyglądali normalnie i potrafili mówić. W całym porcie waliło rybami konkretnie a ty? Dostrzegłeś na jednej ulicy aż trzy prostytutki, kto by się spodziewał dostrzec dwie kobiety lekkich obyczajów na jednej ulicy. Przecież jedna chleb drugiej odbiera. Zaraz obok była wspomniana wcześniej tawerna z który wyszła jedna z pań lekkich obyczajów która teraz stała gdzieś na ulicy między rybnymi straganami. Obyczaje miała może i lekkie, była za to ładna, przykuwała wzrok, pozostałe dwie również. A co rzucały się w oczy szczególnie nie namawiały na swoje usługi a jedynie kusiły rozpustnymi, pobudzającymi wyobraźnię gestami. Byłeś świadkiem jak do jednej z nich podchodzi taki chudy chłopaczek omamiony jej cielesną magią. Ta przejeżdża palcem po kącikach jego podbródka by zaraz, złapać go za rękę i ciągnąć wzdłuż linii brzegowej za sobą. Zaraz zrobiła to samo druga kobieta z jakimś kolejnym marynarzem, również, tak jak poprzednia pogłaskała go po brodzie i zaczęła prowadzić, tym razem nie wzdłuż linii brzegowej a wzdłuż straganów z rybami wymijając cię, dalej jednak kierowała się w tym samym kierunku a ty widząc przechodzącego obok mężczyznę dostrzegłeś, że nie wyglądał na trzeźwego ani pijanego. Dolegało mu coś innego, tylko co to było?


Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1897
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 maja 2018, o 23:08

26/30

Ja. Ja się spodziewałem, że wyląduje własnie gdzieś w najbardziej opuszczonej przez bozię Jashina dupie. I patrzcie, oto jestem, Kaigan. Dupa dup, do tego stęchła i pokryta robalami. To tutaj znajduje się klan tych, co władają robakami. Zabawne, prawda? Uciekać jak robal w krainie robali. Oj będzie do pogadania z panią kapłanką. Zwłaszcza, że ta glista zabrała nie tylko hajs, ale też część kimona Shigi, tylko po co? To było zdecydowanie za wiele. ZDECYDOWANIE ZA WIELE. Shiga będąc w porcie odnalazł najpierw kupca-rzemieślnika i kazał mu zmienić w swojej kuszy konstrukcję zębatek i cięciwę. To uległo uszkodzeniom jeszcze na Hanamurze. A może sie przydać. Po skromnej kwocie tysiąca ryou dla rzemieślnika, broń stała się piękną nowką sztuką nieprześmiganą.
To teraz wracając do glisty, którą trzeba odszukać... Wiemy trochę, wiemy trochę więcej, ale w sumie to znów będzie szukanie wiatru w polu, nie zabawne. Już raz musiałem szukać niewidocznych szarych szpiegów po mieście, posiłkując się dziwkami i barmanką która próbowała mi strzelić gałę. Co za świat, łatwiej mieć obciągnięte niż dostać informację.
A może to ja jestem taki przystojny, że wolą mi zrobić lachę niż ze mną rozmawiać?
Shiga dostrzegł to, czego w porcie najwięcej - KURWY PORTOWE. O tak, te to mają całą gamę informacji, poszlak i chorób wenerycznych. I po raz kolejny tego samego tygodnia polegamy na kurwach. Chise by mnie zajebała, jeśliby się dowiedziała, że ciągle polega na HE HE DZIWKACH. Jashinie Chytrusie co łaski nie daje i zabiera…
Coś się jednak dziwnego dzieje z mężczyzną obok Shigi. Shigi gigi ma trochę umiejętności medycznych więc próbuje ocenić, hm, spustoszenie jakie może mężczyzna na swoim ciele nosić. Czy jest pijany, naćpany, chory? Jakieś zmiany? Pół na pół odpala się łowca szukający ofiary, wszelkich zmian, znaków szczególnych, czegokolwiek co może być powodem dziwnego zachowania - a także medyk, którym chłopak także jest, szukający wszystkiego o naturze egzogennej czyli zewnętrznej czyli coś co można szybko rozwiązac.
Jeśli mężczyzna nie wygląda groźnie, a po pytaniach co mu dolega, co jest itd. nie mówi nic ciekawego - Shiga pyta o Dzień Sądu. A jeśli i wtedy nic ciekawego nie dowiaduje się, to chuj mu w dupę. I stara taktyka - DO KURWY PORTOWEEEEEJ (XDDD) i tam zestaw pytań, oferowanie mieszka, żadnego seksu. ŻADNEGO SEKSU POWTARZAM!
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1896
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron