Osada Portowa Funemi

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Shiga » 3 gru 2017, o 16:21

Bla bla bla kurwa bla. Nietypowa rozmowa, jaka rozmowa może być typowa gdy rozmówców nie goni czas? Ludzie, normalni, gadają o rzeczach przyziemnych, tak, o paleniu chlaniu i ruchaniu, bo na tym im zależy, naużywać się póki czas w życiu pozwoli, póki starczy czasu. A jak kogoś czas nie goni, kostucha nie zagląda przez ramię? To można wtedy naprawdę zacząć żyć, doskonalić ducha i ciało, bez oglądania się na wskazówki zegara. Dlatego zamiast - Siema stary co u ciebie, jak... - padają pytania w naturze reminiscencyjnej o czasach minionych, o tym co było kiedyś, lata, lata temu. W sumie tak, Akashi miał rację. To była natura dyskusji dwóch nieśmiertelnych istot, które zakończyły same wiele żyć by ich własne były nieskończone.
-Tak, wiem o Tobie wielę, Akashi. Sam nieraz zmieniałem bandaże na twojej głowie, jak jeszcze z nami przebywałeś.
Kiedy Akashi zaczął swój monolog o byciu skutym lodem, Szyga wybuchnął śmiechem. Otwartą dłonią uderzył chłopaka w tył głowy, aż mu włosy opadły na ryj. Śmiech ustał i lód to dopiero pojawił się na twarzy Strzygi.
-Nie chwal się. Wieśniacy zaatakują ze strachu. A dzisiaj nie przelejemy krwii w tym miejscu. Rozumiesz? No. - Ostatnie słowa niemalże wywarczane przez kły przypomianające demoniczną szczękę samego diabła. Szi normalnie był żartownisiem który lubił prowokować ludzi, lubił grać ich emocjami i patrzec jak reagują... Nie tym razem, tym razem musiał pokazać dominację nad swym młodszym kolegą ze świątyni. By niemartwy dzieciak poszukujący siostry nie zapomniał, że on też miał swój cel i nie był nim tylko bezmyślny mord. Kiedy padły słowa o jedzeniu, Szi złapał Jashinistę za ręke i pociągnął go w stronę centrum osady. W centrum osady, przy samych pomostach gdzie był największy przemiał i ruch w handlu rybnym, stała też karczma, pokaźnych rozmiarów, bo posiadająca przy okazji elementy rynku. Wciągnął go do środka jak dziecko ciągnące ojca na stoisko z cukierkami.
-Upijemy się, nażremy i będziemy bawić. Spójrz. - Wskazał dłonią kręcące się przy stołach karczmy kobiety ubrane w dość proste i skromne kimona, przepasane lnianymi obi które mocno trzymały stroje na miejscu.
-A może też ulżymy zmysłom w sposób przyziemny? Muszę odpocząć od tego całego patosu. - Nakreślił w powietrzu symbol Jashina, sugerując, że o ten właśnie paskudny patos oddawania światu w objęcia śmierci i chaosu mu chodzi.
Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Shiga
Najbardziej specyficzna postać
 
Posty: 1642
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Akashi » 3 gru 2017, o 18:05

Cóż wszystko trwało w najlepsze, nie ma co powiedzieć, a dwójka starych znajomych rozpoczęła swe wspominki z czasów świątynnych. Zapewne nie było to najmilsze, zwłaszcza silny cios w tył głowy by przestać pieprzyć o swych przeżyciach.
-Oni i tak tego nie słuchają, unikają obcych, bardziej niż dzikie zwierzęta ognia. - odparł chłopak poprawiając swoje włosy, tak by wróciły na swoje miejsce, a i tak dobrze wiedział, że zapewne zaraz znowu będą na innym miejscu, w końcu jego rozmówca był bardzo ożywiony mimo tego, że jest bardziej doświadczony życiowo. Dalsza rozmowa przebiegała raczej dość dobrze, jak na standardy młodzieńca, jednak chwile później Szyga zaczął ciągnąc go za sobą do jakiejś karczmy gdzie mieli się nachlać, najeść i ostro zabawić z ulicznymi panienkami, tutaj chłopak nie miał prawa głosu, zresztą miał to gdzieś ciągle duchem był nieobecny w tym miejscu. Chociaż co mu się dziwić, przez cały ten czas gonił za duchem, o którym nic nie wiedział, poza tym jak wyglądała parę lat temu, wielki trop wielkiego łowcy, obecnie nawet nie rozpoznał by jej na ulicy, więc jaki sens miała jego wędrówka? Czy był czymś więcej niż zwykłym zagubionym dzieckiem, chcącym odnaleźć kogoś bliskiego, ostatnią osobę ze swej rodziny. Panienki, tanie portowe dziwki. -Wybacz, celuje nieco wyżej niż panny z ulicy. Wystarczy mi samo jedzenie i alkohol, a swój pierwszy chce przeznaczyć dla kogoś wyjątkowego. - powiedział fioletowo-włosy, nawet samemu nie wierząc w te słowa, komuś wyjątkowemu, kogoś kto nie ucieknie od niego w popłochu na wieść, że jest wyznawca złego boga, idealna wizja na przyszłości i ułożenie swojej przyszłości.
-W naszym kulcie są jakieś kobiety? - zapytał niepewnie z uśmiechem na twarzy, chcąc w końcu wejść do tej karczmy i coś zamówić do jedzenia.

z/t razem z Shigą.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 877
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta: Kamui

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 13 gru 2017, o 19:33

Kenji został przyprowadzony przez starszą panią do miasta portowego. Kiedyś chyba tutaj nawet był, coś mu się kojarzyło, że chyba już był tutaj w odwiedzinach. Niestety nie był tego w stu procentach pewien. Był pewien jednej rzeczy, która sprawiła mu radość czyli koniec ślamazarnej i wiecznej wędrówki u boku babuni. Nie wiedział nawet ile ta podróż trwała. Przy okazji odczuwał delikatne zmęczenie. W końcu ile można. Pierw samotny spacer, a teraz spacerowy maraton. Całe szczęście dotarli na miejsce.
Chłopak zbytnio starał się nie opowiadać o sobie, a jedynie przytakiwać i udawać, że słucha tego co do powiedzenia ma jego sędziwy przewodnik. Cóż jedyna atrakcja podczas całej drogi a on ją ignoruje, no co za człowiek z tego chłopaka.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 13 gru 2017, o 19:39

5/15
Misja D dla Kenjiego


Dotarli, nareszcie! Lecz czy to koniec podróży? No, nie, chociaż na całe dla władcy owadów szczęście staruszka mieszkała na obrzeżach osady. Po krótkiej chwili dotarli do niewielkiego drewnianego domostwa.
-A herbaty to się pan napije? - zapytała kobieta wchodząc do mieszkania, co oczywiste liczyła, że Aburame ruszy za nią. Właściwie to jej pytanie było tym z gatunku retorycznych. Nakazała Kenjiemu usiąść przy niewielkim okrągłym stoliku.
-Ja tak cały czas o sobie, a pan to ma dzieci? - zapytała szukając czegoś w szufladach. No cóż, nie chciał o sobie mówić, a tu takie pytania, może ona tak jak i herszt bandytów doceniła jego męskość?
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 13 gru 2017, o 19:47

Kenji spodziewał się raczej jakiś małych drobnych domowych prac. Był pewien, że to właśnie tak spędzi najbliższe godziny. Wykonując i robiąc to czego starsza pani nie mogła aby zadbać o dom. Kompletnie nie przypuszczał, że zostanie żigolakiem aby dotrzymać szanownej pani towarzystwa. Kompletnie się w tym nie orientował co i jak. W końcu każda kobieta jest skomplikowana i jeszcze żaden mężczyzna nie rozwiązał zagadki jak zrozumieć kobietę. Na dodatek ta niezręczna różnica wieku wprawiała w jeszcze większe zakłopotanie tak niedoświadczonego mężczyzny jakim był młody Aburame. Musiał jednak odpowiedzieć swojej rozmówczyni aby nie wyjść na chama i prostaka, albo raczej pokazać, że ciągle tu jest i nie odpłynął nam ze stresu. Za herbatkę dziękuje, ale nie mam ochoty akurat. Co do dzieci to jeszcze nie mam. Raczej się nie śpieszę mam jeszcze czas na takie rzeczy.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 13 gru 2017, o 19:54

7/15
Misja D dla Kenjiego


Kenji, jak to kenji, wszystko rozumiał na swój własny sposób. No, ale akurat on nie należał do tego gatunku który w przypadku zagrożenia udaje trupa... no i nie był też żółwiem. Jedyne co mu pozostało to mówić... tylko tyle i aż tyle.
-A to pan młody jeszcze, ja panu powiem z tymi dziećmi to same kłopoty, pan im wszystko, a łone wyjadą i zostawią. - mówiła dalej zalewając jedną z herbat. -A taki młody to pewnie jurny! - zaśmiała się... tak w stylu staruszek, że nie wiadomo czy się śmieje czy właśnie dusi. -A takim to się zawsze śpieszy, oj śpieszy. Mam to ja racje? - po raz kolejny zadała pytanie. No cóż, miało być rąbanie drewna... a zapowiada się na to, że nasz Aburame myśli o rąbaniu wapnia... co kto lubi.
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 13 gru 2017, o 20:03

Kenji nie myślał o niczym innym jak przyjemnej rozmowie na temat zwykłego życia z niedawno poznaną starszą panią. Nie spodziewał się nawet, że tak się wciągnie w tą pogawędkę i przy okazji się tak otworzy. Podejrzewał nawet, że jej relacje ze swoimi dziećmi/wnukami nie należą do typowych, a raczej do tematu tych specyficznych. Nie chciał jej urazić więc nie zagłębiaj się w ten problem. No widzi pani, jak to jest z nami młodymi. Chwila niezręcznej pauzy na tekst o jurności i lecimy dalej.
Śpieszy śpieszy, nigdy nie wiadomo ile nam czasu zostało prze pani, a tu każdy ma cele, ambicje, marzenia. Jak się nie wie ile ma się jeszcze czasu to robi się wszystko aby jak najszybciej je spełnić i trochę się w tym zatraca za bardzo niestety.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 13 gru 2017, o 20:37

9/15
Misja D dla Kenjiego


Podejrzenia Kenjiego wysuwały się coraz dalej i dalej... no cóż. widocznie staruszka nie wydała mu się osobą o szkliście wręcz czystym charakterze.
-A wy młodzi to czasu macie, panie ja tu nad grobem stoję plecy bolą, a wy to z tym pośpiechem. Powiadam panu pośpiech to największy wróg. Wszystko czeba powoli, no i spokojnie, a i najważniejsze z pomyślunkiem. - słychać było jaki kładzie nacisk na to ostatnie słowo. -No bo widzi pan, jak się spieszyć to ani to przyjemne, ani bezpieczne. No, a tak powoli to i szczegóły się zobaczy i nic nie zapomni, a i lepi się zrobi powiadam panu. - ciągnęła wywód.
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 13 gru 2017, o 20:48

Rozmowa pomiędzy młodym Aburame, a sędziwą i poczciwą staruszka trwała w najlepsze. Nawet więcej coraz bardziej się rozwijała. Całe szczęście od tematu nie odchodzono. Jak się rozpoczęło o pośpiechu wśród młodych to wypadałoby by temat dokończyć zwłaszcza, że zarówno Kenji i jak jego rozmówca coraz bardziej zagłębiali się w temat. Prze pani czy mam czas czy nie to jedynie Pan Bóg wie. Kto wie czy nie będzie Pani ostatnią osobą z którą zamienię dwa zdania? My młodzi musimy działać tu i teraz aby tylko realizować siebie. Spokojnie i powoli to mogę jedynie planować. Działać muszę tu i teraz bo kto wie ile jeszcze czasu mam? Przyjemność to będę miał na starość jak dożyje i będę miał uczucie sytości i zadowolenia ze swojego życia.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 15:00

11/15
Misja D dla Kenjiego


Rozmowa trwała w najlepsze, Kenji jednak nie zamierzał zmieniać swojego zdania. -Wam młodym przemówić do rozsądku to nie tak łatwo. - powiedziała staruszka łykając nieco herbaty. -Chodź w takim razie. - powiedziała kobieta podnosząc się i powoli wychodząc z domku, gestem nakazując władcy owadów podążyć za sobą. Zaprowadziła go do niewielkiej szopki która znajdowała się za domem. -W środku jest drewno, mógłbyś je dla mnie porąbać? - zapytała kobieta. -W razie problemów będę w środku. - dodała ruszając do budynku, pozostawiając go przy niewielkim budyneczku. W środku było duszno, zapewne z powodu wilgoci która wyparowała z mokrego drewna. W pomieszczeniu znajdował się też pieniek i dość spora, ciężka siekiera. Światło wpadało jedynie przez otwarte drzwi.
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 14 gru 2017, o 16:54

Kenji chyba wygrał pojedynek na argumenty z szanowną babunią. Na pewno nie przegrał bo to nie on zmienił temat tylko właśnie ona. Troszkę się nam starowinka za łatwo poddała, jednak ona już wiedziała, że tak naprawdę będzie zwycięzcą w ich małej grze, która istniała tylko w głowie naszego małego robaczka. Staruszka po prostu wycofała się i wpakowała w kłopoty szarżującego Kenjiego, który musiał teraz męczyć się rąbiąc drewno. Nie mógł przecież odmówić, przecież był wzorowym wnuczkiem, tylko chyba to nie była jego babcia aby tak jej pomagać. Cóż nie miał jednak wyjścia. Naszykował sobie pierw kawałek drewna, po czym chwycił za siekierę. Wziął potężny zamach i ciach, siekiera spadła na kawałek drewna. Sekwencję tą powtarzał tak aż w końcu przerobi cały zebrany zapas drzewa.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 17:04

13/15
Misja D dla Kenjiego


Owadzi pan, władca plugastwa i można by tak długo wymieniać synonimy dla prostego słowa jakim było "Aburame". Nasz bohater wygrał urojoną w swojej głowie batalie, nagroda jaką otrzymał jednak nie była złotymi górami, a możliwością porąbania drewna dla starszej pani... jaka bitwa taka nagroda. Nasz bohater wziął pieniek i przerąbał kawałek, potem drugi i trzeci... no i tak przez jakieś dwie godziny. W końcu kiedy ostatni klocek podzielony został na kilka mniejszych poczuł jak ramiona zaczynają odmawiać mu posłuszeństwa. Praca jednak została zakończona i mógł iść powiedzieć o tym starszej pani, chociaż wypadało by to drewno chociaż trochę ułożyć coby staruszka nie zabiła się wchodząc do szopki.
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 14 gru 2017, o 17:14

Kenji w końcu skończył rąbać i mógł odpocząć chwile. Taki wysiłek dla takiego cherlaka to zdecydowanie za dużo, nic dziwnego, że nie miał najmniejszej ochoty robić coś więcej. Po prostu na parę chwil usiadł sobie i robił nic. Bardzo mu to się spodobało, jednak z każdą chwilą uświadamiał sobie, że jednak wypadałoby to drewno poukładać co by się staruszka nie namęczyła. Szkoda tylko, że to oznaczało iż to właśnie nasz Aburame będzie się musiał namęczyć ale cóż nie ma przebacz trzeba działać. Bez pośpiechu byle się nie zmęczyć poukładał drzewo. Następnie wrócił do mieszkania starszej pani i powiedział: Babcia!! Drzewa żem narąbał i poukładał od razu co byś męczyć nie musiała.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 17:23

15/15
Misja D dla Kenjiego


Jak na dobrego pracownika przystało nasz bohaterski Kenji odpoczął i ułożył drewno. Powiedział o tym staruszce, a w jej oczach pojawiły się łzy.
-Własne wnuki nie pomogą, a obcy przyjdzie i uratuje. - lamentowała. -Ja dziękuję, ja panu wszystko wynagrodzę. - mówiła szukając czegoś w szafkach. Po chwili podeszła do niego i przytuliła, tak jak to babcie robią, no przy okazji wrzuciła mu mieszek do kieszeni... -Ja panu dziękuje, pan się spieszy pewnie, do wioski, do rodziny. Ja już nie chcę czasu zajmować. - mówiła. -Ale gdyby pan łaskę jeszcze okazał, starowinkę z jedną rzeczą wyręczył, nogi nie ta, a tu z powrotem mi do wioski trza, starość panie męczy, pamięci to ja nie mam. - lamentowała.


---------------------------------------
Koniec misji... ale nie historii
Tensa
 

Re: Osada Portowa Funemi

Postprzez Kenji » 14 gru 2017, o 17:39

Kenji jak na dobrego wnuczka przystało, nie mógł nic zrobić ani powiedzieć gdy babunia postanowiła go wyściskać. Minę miał mocno zniesmaczoną faktem, zbliżenia między nim a tak dojrzałą kobietą. Z tego wszystkiego ledwo się zorientował, że otrzymał od staruszki jakąś tam kwotę pieniężną. Nawet nie wiedział jaką, przecież nie wyciągnie i nie sprawdzi ile. Bo jakby za mało to nie wypada się kłócić przecież. Chłopak nie planował wcześniej dalszej współpracy z panią, jednak nie mógł od tak po prostu zignorować jej prośby. Cóż zdarza się w tym wieku zapomnieć czegoś, pech chciał, że akurat to właśnie Kenji w tym wszystkim musiał pracować najwięcej. Nie mógł odmówić. Nie ma za co dziękować. Więc czego tam Pani zapomniała, chętnie jeszcze pomogę.
Avatar użytkownika

Kenji
 
Posty: 247
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:15
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3921
GG: 63194933
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość