Szlak transportowy

Prowincja znajduje się na południu Prastarego Lasu i tak jak sąsiadujące z nią obszary regionu, porośnięta jest gęstym lasem. Kaigan zamieszkiwany jest przez Ród Aburame, który to odnalazł tutaj wspaniałe warunki do rozwoju. Prowincja graniczy z morzem jak i też z krajem kupieckim co pozwala rozwijać handel oraz żeglugę. Znacznym problem w prowincji jest sąsiedztwo na zachodniej granicy z Tajemniczym Lasemi co zaowocować może tworzeniem się szajek przemytniczych. Zwłaszcza, że porośnięte tereny nadają się na idealną kryjówkę.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tensa » 12 gru 2017, o 18:45

29/30
Misja C dla Robaczka


Kenji jak na faceta przystało nie płakał, gdy zginęła jego narzeczona... w sumie poznali się jakieś 5 minut temu, no i właściwie oboje pożądali tego samego wozu, co oczywiste w różnych celach. Jak powiada stara przysłowie, w interesach nie ma miejsca na emocje. Czy jakoś tak. Władca owadów, nieczuły na to wszystko wskoczył na kozła i popędził woła w kierunku osady, gdzie miał odebrać wynagrodzenie za swoją misję. Jechał tak, minął bandytę który zajęty odkopywaniem swych towarzyszy nie zwrócił nań nawet uwagi. W końcu był narzeczonym herszta całej bandy. Jechał tak i jechał, aż do punktu przeznaczenia dojechał... konkretnie do bram miasta, gdzie czekał na niego pracodawca...
-Udało się widzę, ale co ważniejsze, gdzie reszta załogi i w jakiej formie mam zapłacić? - powiedział bez skrępowania ni namysłu czekający handlarz.
Tensa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kenji » 12 gru 2017, o 21:14

Zadanie chłopaka już prawie dobiegło końca. Dotarł on z całym odnalezionym transportem pod bramę miasta, gdzie czekał już na niego jego szanowny zleceniodawca. Pozostała tylko jedna kwestia do wyjaśnienia. Notabene Kenji'emu kompletnie wypadła ona z głowy i w ogóle nie wiedział co powiedzieć. Spojrzał głupkowato na swojego szefa i powiedział: Reszta załogi? Po tym jak zadał to pytanie ogarnął o co właściwie chodzi. Jego mina automatycznie zmieniła wyraz na depresyjną i ubolewającą nad stratą kogoś po czym powiedział: Bardzo mi przykro, udało mi się odnaleźć tylko jedną osobą, niestety ale było już dla niej za późno. Zostali napadnięci przez bardzo liczną grupę bandytów i nie mieli szans. Wóz pozostawili na szlaku i zastawili pułapkę na osoby chętne aby zająć się Pana towarem. Od razu spostrzegłem się o co chodzi i przystąpiłem do akcji. Odebrałem im wóz i wyeliminowałem grupę. Z ich liderem poszło mi wręcz dziecinnie łatwo, niestety nie zdradził mi co się stało z ekipą transportową. Bardzo mi przykro z tego powodu, ale przybyłem za późno by móc w ogóle szanse ich uratować. Kończąc swoją wypowiedź skłonił się w kierunku swojego pracodawcy na znak szacunku. W głowie jednak mam pełno obaw czy kupi ten tani kit i uda mu się zachować twarz. Na dodatek rozpoczął już swoje modlitwy do Boga Owadów oczywiście w myślach. Dodał po chwili stojąc już wyprostowany:W ramach zapłaty może odda mi pan stracony ekwipunek zamiast klasycznych pieniędzy co Pan na to?
Kenji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tensa » 13 gru 2017, o 14:36

31/30
Misja C dla Robaczka


Jak za chwilę miało się okazać owadzi władza do perfekcji opanował przynajmniej jedną z licznych sztuk shinobi, niestety, albo może stety chodziło o blefowanie... przydatna w rzecz w życiu, jednakowoż niezbyt elegancka, z drugiej strony komu na tym w tych czasach zależy na takich kwestiach? No może jedynie jakimś wysokim rangą bądź urodzeniem urzędnikom, ale mordercą do wynajęcia jakim zdawał się być Kenji nie było to do szczęścia potrzebne. Jego opowieść była o niebo wiarygodniejsza niż mu się wydawało, prawdopodobnie gdyby powiedział prawdę nikt by mu nie uwierzył. Kupiec usiadł obok niego na koźle.
-Po sprzęt będziesz musiał niestety podejść do sklepu, ten muszę najpierw hmm... najprościej mówiąc przed sprzedażą muszę zrobić rozliczenia. - handlarz wręczył mu mieszek. -Powinno wystarczyć na pokrycie kosztów, a nawet i zostać. - rzucił. Poczekał jeszcze, aż Kenji opuścił wóz machnął lejcami i wjechał do osady...



Koniec misji
Tensa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kenji » 13 gru 2017, o 18:30

Kenji nie mógł uwierzyć, że tak tani blef i wymyślony na poczekaniu przekonał do siebie szanownego Pana Handlarza Bronią. Najwyraźniej był wysublimowanym i wyrafinowanym kłamcą, który dzięki perfekcyjnie odwzorowanym emocjom był w stanie tak wzorowo manipulować prawdą. Jego twarz dalej wyrażała smutek i rozgoryczenie, przynajmniej na zewnątrz. Wewnątrz niego działo się zupełnie co innego. Całe szczęście handlarz po uiszczeniu opłaty, zabrał wóz i odjechał. Chłopak nie musiał już więcej oszukiwać innych jak i samego siebie. Spojrzał jeszcze na chwile w kierunku, z którego przyjechał. Przypomniał sobie te wszystkie wydarzenia i skrył swoją twarz w dłoniach ze wstydu. Po chwili odwrócił się w kierunku miasta i wszedł do niego.

z/t
Kenji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 17 gru 2017, o 16:43

Skąd: Kaigan
Dokąd: Sogen
Czas podróży: Godzina.
Czas przybycia: 17:40
Środek transportu: Buty.

Shiga dalej bełkotał, po opuszczeniu Akashiego. Narzucił kaptur na głowę, okrył się szczelniej kimonem swego brata. Miał wizję, przypływ natchnienia, przypływ łaski samego lorda Jashina. Ale nie bełkotał o Jashinie, nie, nie. Mijał ludzi po drodze. Zdenerwowaliby się. Zaatakowaliby go. Chcieliby Sprobowac go zabic, tak, ale to on musialby zabić ich. A moze straz, niepotrzebna zaglada. Smierc niepotrzebna, ani jedna, ani druga strona jej nie pragnie. Tylko niepotrzebna walka.
Marnowanie sily, marnowanie czasu. Dusze nie warte wyslania jej ku oczyszczeniu w ogniu samego Jashina. Nie, ani ogień, ani krew... Nic niepotrzebne. Ani tron, ani huragan ognia. O. Huragan ognia, ogniste tornado. Tak, tak. Shiga chciałby zrobić coś takiego. Tak...
Podroż minęła... na bełkocie.

Z/T
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Najbardziej specyficzna postać
 
Posty: 1812
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 18 gru 2017, o 10:32

Młodzieniec po krótkim czasie był już na szlaku transportowym, jednak po jego obłąkanym koledze, nie było już śladu. Tak wcześniej narzekał, a opuścił prawdopodobnie te tereny jeszcze przed wiosną, wtedy kiedy chłopak ćwiczył malowanie okręgów na ziemi, oraz trójkątów równoramiennych. Kto by się spodziewał, że to wymaga takiej perfekcji od osoby, która tworzy krąg. Jednak teraz pozostała mu inna sprawa na głowie, gdzie skierować swoje kroki? W sumie sam nie wiedział gdzie wypada się udać w erze roztopów śnieżnych gdy wszystko powraca do życia. To wszystko to cuda jashina, który zsyła swą łaskę na cały świat, by niewierni mogli zobaczyć i uwierzyć w niego. Jak jego wierne sługi, to jest problem. Jak nakłonić wiernych do uwierzenia jak na ich oczach dzieje się łaska jashina. Jednak po krótkiej chwili chłopak, przestał się nad tym zastanawiać, bowiem dotarł do krańca świata, a raczej lądu i wylądował w wodzie. Wtedy go olśniło, jego brat w wierze, chory na umyśle bełkotał coś o jakimś turnieju na wyspach, i że tam przybędzie. Może to odpowiednie miejsce by spotkać go ponownie? Młodzieniec sprawnie wygramolił się z wody, otrzepując swoje kimono z wody i wynajął najbliższą łódkę w okolicy, po czym zaczął sprawnie wiosłować. Samo opanowanie kontroli łódki zajęło mu dobre dwa dni, po których przestał kręcić się w miejscu i wypłynął w stronę wysp. Gdzie bedzie kontynułować swoją wyprawę, o ile po drodze znowu nie zapomnij sterowania łódki.

Skąd: Kaigan
Dokąd: Kantai
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 11:05
Środek transportu: łódka
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 978
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Senju Toshio » 8 sty 2018, o 11:48

Na szlaku Toshio zawsze zjedna sobie przychylne dusze i umili czas w podróży. Zawsze ma coś ciekawego do opowiedzenia. Nic trudnego było zamienić przykre wspomnienia w pełną emocji historię swoich dokonań. Tym bardziej, że wyglądał jak shinobi i czuł się w jego roli. Z dala od domu niełatwo było skojarzyć go z członkiem klanu Senju. Nie chwalił się tym zbytnio z racji ciągłej niewiadomej ku której zmierzał. Wolał zachować się poważnie i odpowiedzialnie. Wyspy mogły kryć wiele niespodzianek, które niekoniecznie okażą się przychylne dla ninja z kontynentu. Wierzył jednak zapewnieniom i temu, że Reika miała tam przyjaciół. Niewiele zdążył poznać z ust kuzynki, bo sam tego poniekąd nie chciał. Był jednak świadkiem walki finałowej w Sachu. Obie postacie kontrastowały swoimi umiejętnościami, a zwycięzca z klanu Yuki był tym, którego właśnie przywodził na myśl. Nie zainteresował się planami córki Lidera, więc mógł spodziewać się wszystkiego ze strony Reiki.
Pod koniec podróży pożegnał się z piechurami, aby mieć trochę czasu na przygotowania. Raz jeszcze upewnił się, że nie będzie potrzebował niczego więcej. Ostatecznie pozostanie mu poszukać w stolicy Cesarstwa podobnego sklepu zaopatrzeniowego. W dobie wydobycia i przetopu stali nie powinno zabraknąć popytu na broń. W każdym razie jego skryta, jak na ninja przeprawa wyglądała raczej naturalnie. Jednostka, jak każda inna. Takie miał nadzieje. Upewnił się u kilku osób i w placówce portu, że statki wypływają do interesującego go miejsca. Nie chciał trafić na nie tą wyspę, co trzeba. Wiedział, że chodzi o Kantai, więc resztę podpowiedzieli mu już operatorzy w porcie. Hanamura, więc to tak nazywała się stolica kraju. Tym bardziej mu się spodoba, jak dotrze na miejsce. Wsiadł na łódkę, aby doświadczyć kołyszącej nim monotonnej mantry otaczającej zewsząd wody.


Skąd: Kaigan: port.
Dokąd: Kantai: Hanamura.
Czas podróży: 30 minut.
Czas przybycia: 12:18
Środek transportu: Łódka (opłata 100 Ryō)
Avatar użytkownika

Senju Toshio
 
Posty: 507
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 12:25
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Strój maskujący wygląd (✘)
W jego strojach góruje szarość barw, zaś na głowie czuprynę przepasa brązowa opaska oraz sporadycznie noszony ochraniacz na czole. Średniego wzrostu wyrostek z niemal ciągłym uśmiechem na twarzy.
Widoczny ekwipunek: Plecak (✔), Torba (przy prawym pośladku)(✔); 2x kabura (na prawym udzie)(✔); 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie)(✔), ochraniacz na czoło (✔), kieszeń spodni(✔), Tanto (przy lewym boku)(✔).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1472&p=15868#p15868
GG: 11529895
Multikonta: Saeko

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kenji » 10 sty 2018, o 18:52

Kenji ponownie nie wiedział co ze sobą zrobić. Nie miał już pomysłu na trening, spacerowanie bez celu czy też chodzenie i robienie w sumie niczego nie wchodziło w grę. Podjąć więc decyzje aby opuścić ponownie rodzinne strony w poszukiwaniu rozrywki. Nie wiedział jednak gdzie będzie się coś działo wartego jego uwagi. Wtedy właśnie przypomniał sobie plotki na temat jakieś ciekawego wydarzenia w Hanamurze. Nie wiedział dokładnie o co chodziło, ale ponoć zbierze się tam wiele ludzi. Miała się odbyć ceremonia jakaś tam i przy okazji jakieś walki pokazowe czy jakoś tak. Nie było to jego marzeniem, zwłaszcza że ostatnio czuł się odrobinę przepracowany i zmęczony. Nie miał jednak innym opcji dlatego zdecydował się na Hanamure.

Skąd: Kaigan. Port
Dokąd: Kantai. Hanamura
Czas podróży: 30minut
Czas przybycia: 18:52
Środek transportu: Łódka(100ryo)
Kenji
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Saburō Hokusai » 3 lut 2018, o 15:09

Podróż w to miejsce minęła bez przeszkód. Chłopak całą drogę poświęcił na modlitwach do Jashina oraz przemyśleniach na temat przyszłości. Nie chodzi tu o jakieś akcję, które mają nastąpić niebawem. On po prostu nie miał żadnego celu, oprócz jednego związanego z Jashinem. Właśnie problem w tym, że sam nie wiedział co chce osiągnąć w życiu. Na pewno chce zadawać cierpienie i ból dla Boga Śmierci, ale może uda mu się przy okazji coś zdziałać w tym świecie? Tak aby go zapamiętali wszyscy, a na jego imię drżały wszystkie jednostki? To były tylko marzenia, które pewnie nigdy się nie urzeczywistnią. W każdym razie dopłynął już do tego miejsca, a teraz mógł robić co tylko chciał. Jego pierwszą decyzją była podróż w jakieś miejsce, gdzie może się coś dziać, ale że nie zna tutejszych terenów to postanowił po prostu chodzić dopóki nie znajdzie nic ciekawego.

z/t
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 216
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Saburō Hokusai » 1 mar 2018, o 23:21

Podróże, podróże i jeszcze raz podróże. Jak można było zauważyć były one nieodłączną częścią każdego ninja. To dzięki nim ludzie zdobywają doświadczenie oraz natrafiają na sytuacje przynoszące zyski. Właśnie dlatego, mimo że Hokusai nie lubi podróżować, to robi to dla samego siebie. Nie mogą mu odejść z głowy myśli o tej całej kampanii. Nie wiadomo czym było to spowodowane. Może lubił przygody? Stęsknił się za ludźmi? Potrzebował pieniędzy? Chciał się stać silniejszym? Można by tak wymieniać w nieskończoność, ale to tylko sam wyznawca Jashina wie o co mogło chodzić. Postanowił, że pieszo przejdzie z jednej prowincji na drugą, ponieważ nie chciał on płacić za środek transportu. Tym bardziej, że od ostatniego czasu jakoś za bardzo z pieniędzmi nie przelewało mu się, dlatego im więcej tym lepiej. Działa to chyba u każdego.

Skąd: Kaigan
Dokąd: Shinrin
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia:23:51
Środek transportu: Pieszo
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 216
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ame » 5 kwi 2018, o 20:20

Mimo tego, że zapach ryb i morza jeszcze się nie ulotnił, to Hozuki cieszył się, że wreszcie jego stopa stanię na kontynencie. Nie tylko stopa tylko on cały ma się rozumieć. W Hanamurze dopadło go kilka niedogodności i przykrych wydarzeń, ale to już za nim. Nie musiał przejmować się cesarzem, ani łucznikami Ranmaru, no chyba, że się po niego pofatygują, a w to wątpił. Dzięki temu, że jego brat zapłacił za podróż, nie musiał tracić pieniędzy, które chomikował na zakup miecza. W prawdzie mógł kupić miecz w Kantai, u źródła najlepszej na świecie stali, ale na wszelki wypadek wolał się stamtąd zabrać. Nie chodziło tu już tylko o tamtejszą władzę, ale też o Kaito, który chciał odwiedzić rodzinę. Każda wymówka jest dobra żeby nawiać stamtąd szybciej. Podróż minęła bez problemów, chociaż nie mieli zbyt dużo doświadczenia w żegludze. Nie dopadła ich nawet choroba morska, czego starszy spodziewał się po głupkowatym braciszku. Tylko oni, łódka, mewy i ryby, które od czasu do czasu można było zaobserwować. Miłe wspomnienie biorąc pod uwagę ostatnie dni. Miał cichą nadzieje, że los będzie dla niego łaskawszy w tym miejscu. Szkoda, że rejs do Kaigan zaczął od zostania idiotą, dlatego że przegrał idiotyczny wyścig wymyślony przez młodszego. Jeszcze się za to kiedyś odegra - przysięgał w myślach, jednak na zewnątrz prezentował szeroki uśmiech. Przyholowali łódkę do brzegu i powierzyli ją lokalnemu przedstawicielowi kompani, od której ją wynajęli. Oficjalnie zaczął nowy rozdział swojej historii.
- Myślę, że lepiej będzie jak pozwiedzamy na początek na własną rękę. Szybciej wszystko ogarniemy. - mówiąc to klepnął Kaito w ramię i zaśmiał się serdecznie. Może tym razem uda mu się nie wpakować w kłopoty. Nie mógł też za bardzo komentować - sam nie jest lepszy jak widać.
- Jak zawsze się znajdziemy jak przyjdzie czas! - krzyknął gdy odchodził w kierunku lądu, zostawiając młodszego samego w porcie.

/zt
Obrazek
Spoiler: pokaż
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Avatar użytkownika

Ame
Szarak
 
Posty: 269
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta: Ieanuso

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 12 kwi 2018, o 13:49

Pojawił się nareszcie w Kaigan. To znaczy... tak czy siak podróż nie trwała długo. Prowincja była niemal sąsiadem Wysp, chociaż leżała już na kontynencie, czyli ziemiach Rady. Nie żeby Seinaru interesował się polityką, lecz mimo wszystko ostatnie wydarzenia w Hanamurze sugerowały, że może powinien uważać na swoje słowa? Koronowanie Cesarza było czymś, co odbiło się na echem na skalę globalną, dlatego nie można było wykluczyć, że również tutaj miał on swoich przeciwników i zwolenników. Niemniej jednak teraz nie zamierzał w ogóle wychylać się z agitacją jakiejkolwiek opcji politycznej, a raczej przemknąć przez Kaigan niezauważonym, jak zwykły, przeciętny wędrowiec. Czy jednak nie nadarzy się okazja do rozgrzewki, obok której nie będzie mógł przejść obojętnie?

z.t.
Avatar użytkownika

Seinaru
Śmieszek
 
Posty: 1252
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Kij w lewej ręce lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj

Re: Szlak transportowy

Postprzez Seinaru » 19 kwi 2018, o 12:49

Tak szybko jak się pojawił, tak szybko musiał wyjechać. W Kaigan zabawił zaledwie dwa dni, nie wychodząc nawet poza portową osadę, a jednak zapamięta tą wizytę bardzo pozytywnie. Poznana Sachi wlała w jego serce dużo... świadomości, że w każdej chwili w życiu można obrócić się na pięcie i ruszyć w drugą stronę. Seinaru jednak nie zamierzał jednak zbaczać ze swojej ścieżki. Musiał stawić czoła niektórym swoim demonom, których nowe sztuki ciągnęły się za nim od Hyuo. Cóż... nie potrafił uciec od śmierci znajomych i przyjaciół, nie zamierzał nawet próbować. Zamiast tego chciał ruszyć do przodu, uciec od tego co za nim, wyrywając się w nieznane, nabrać tempa, z którym smutek nie będzie miał szans nadążyć. Na razie jednak musiał dostać się do Sogen, aby stamtąd przeprawić się na brzegi "swojej" wyspy.

zt.

Skąd: Kaigan
Dokąd: Teiz
Czas podróży: 1 godzina do Sogen + 30 minut na Teiz
Czas przybycia: 15:20
Środek transportu: piechotą potem łodzią
Avatar użytkownika

Seinaru
Śmieszek
 
Posty: 1252
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Kij w lewej ręce lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: Dwuryj

Re: Szlak transportowy

Postprzez Chise » 19 kwi 2018, o 22:32

Podróż statkiem minęła jej chyba jeszcze gorzej niż za pierwszym razem, kiedy płynęła z Ryuzaku. Od razu po wejściu na pokład, zanim nawet statek zdążył opuścić port, Chise zaczęła czuć się źle. Kołysanie łodzi działało na nią bardzo źle, gdyż traciła stabilność, którą posiadała na lądzie, a dodatkowo wszędzie słyszała szum morza, który ją denerwował jak statyczny szum w uszach. Nie potrafiła go ignorować i połączenie tego doprowadzało ją do stanu, gdy przez całą podróż przebywała pod pokładem, w swojej kajucie, z mdłościami i bólem głowy. Przez większość czasu spała, co nieco pomagało.
Jednakże Aiden, który pierwszy raz płynął taką łodzią "jak na kontynent" był zdecydowanie zachwycony. Biegał od jednej burty do drugiej, i w czasie kiedy nie dotrzymywał towarzystwa Jashiniście, to z radością zwiedzał cały statek, a nawet zaprzyjaźnił się z kapitanem. Nie wiadomo jakich bajek mu naopowiadał, ale zawsze gdy widział Shigę to machał mu z daleka z widoczną sympatią.
Kiedy spędzali czas razem, Aiden opowiedział nieco o sobie. Jego rodzice nie żyli od dwóch lat, a jego przyrodni starszy brat nigdy się jego losem nie zainteresował. Nie wydawał się być tym przejęty, opowiadał to przy grze w kulki, która była beznadzieje niesprawiedliwa na statku, nawet spokojnego dnia. W ten sposób wylądował na ulicy, a stąd były już tylko dwie drogi: zrobić wszystko by przeżyć lub zginąć, no i jak widać wybrał tą pierwszą.
Z lekkimi oporami opowiedział, że po tym jak dostał od nich pieniądze, dość szybko go złapali i nie wierzyli, że zarobił to legalnie. Miał dostać surową karę - nie chciał powiedzieć jaką - ale go wykupiono. A potem był świadkiem zawierania umowy między Królem Żebraków a Chise i tego, jak obcięła komuś głowę. Po tej rozmowie na resztę dnia ponownie zamilkł i nie miał na nic ochoty.
Bawił się jednak chętnie innych dni. Oprócz "starych gier" jak nazwał te które proponował Shiga sam nauczył go kilku bardziej aktualnych - kamyki, kulki, w skakanie. Jego ulubioną grą było Inago, prosta w zasadach ale trudna do grania, wymagająca mnóstwa ruchów i skakania. Był w niej piekielnie szybki.
Zejście na ląd chyba oboje, i Shiga i Chise, odczuli z ulgą. Jedynie Aiden oglądał się za statkiem, zanim nie zakryły go kolejne budynki w porcie. Ruszyli szybko przed siebie, chcąc znaleźć jakiś nocleg przed nocą.


// 3 x zt //
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Kobiecy Charakterek
 
Posty: 598
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 1 maja 2018, o 02:40

Gokiburi. Zawsze słysząc tą nazwę Hikari zastanawiał się kto to wymyślił, przecież to nawet nie wymawia się dobrze. W tym nie było ostatecznie jednak nic złego, a to tylko zwykłe spostrzeżenie jednej osoby. Nic nie znaczącego Akoraito. Było coś tutaj dużo bardziej zapewne irytującego zwykłych ludzi, a dokładniej mnóstwo robali jeżeli patrzeć na resztę znanego świata. Nie aby akurat w tym przypadku ten fakt wywierał jakiekolwiek wrażenie, prawdę mówiąc był on nic nie znaczącym spostrzeżeniem. Podróż przez las była długa i męcząca, więc nawet takimi głupotami trzeba zabić myśli będąc w samotności czasem nieprawdaż? Powoli się zbliżał do murów osady Aburame. Nie wiedział o nich praktycznie nic więcej, do niedawna. Wszystko musi mu przypominać o śmierci Yariego. Pewnie zostawił tutaj jakiś bliskich, a on nawet nie pochował jego ciała. Przynajmniej je spalił razem z villą i paroma innymi. Przekroczenie bram miasta nie stanowiło kłopotu.
Był wieczór, a podróż zajęła lekko ponad tydzień więc trzeba było wpierw gdzieś się posilić i przy okazji już zamówić sobie nocleg. Z kluczem do pokoju nie trzeba się martwić, że miejsc nie będzie. Następnie nadszedł czas zaznać ukojenia w jakiejś łaźni oddając też ciuchy do prania. Wychodząc przeszedł po porcie pytając się o podróż do Hanamury. Idealnie się składało, że jakiś kapitan wyruszał następnego poranka i miał parę miejsc wolnych. W tym momencie nie jest to popularny kierunek, wręcz przeciwnie. Wraca wciąż odbierać jeszcze podróżnych, którzy zostali tam troszeczkę za długo. Zapłata musiała nadejść z góry. Po ustaleniu wszystkiego wrócił, aby się wyspać. Terumi wstał wczesnym rankiem i wyruszył ku wskazanemu mu statku. Na pokładzie spędził parę dni, podczas których rozmawiał z marynarzami, napił się z nimi i jadł. Była jedna niebezpieczna sytuacja z jakimś potworem morskim, ale udało się uniknąć jakiejkolwiek konfrontacji. A przynajmniej podobno tak było nocą, kiedy większość smacznie spała. Plotki szybko się rozprzestrzeniają, ale często jakieś ziarenko prawdy w nich jest, kto to tam wie. Aż pewnego wczesnego popołudnia udało się dotrzeć do celu. Po zejściu na ląd prawdę mówiąc Hikari chciał już chyba chwili samotności. Głównie dla rozruszania kości, ostatnimi dniami nie miał wiele okazji. Po posileniu i skorzystaniu z gorących źródeł z czyszczeniem odzieży w związku z tym wybrał się wzdłuż brzegu szukając dla siebie miejsca w samotności.

Skąd: Kaigan
Dokąd: Hanamura
Czas podróży: 30minut
Czas przybycia: 03:11 czas UK
Środek transportu: Statek

Z/T ---> Ukryte drzewo wiśni

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1456
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kaigan

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość