Farma Kinochiego Nara

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 22 sie 2016, o 20:54

.::Prezent::.
5/15

Misja D dla Hisashi


Kiedy Hisashi skinął głową na znak, że jest gotowy podjąć się wyzwania, Kinochi cały się rozpromienił i podał mu dwa wiadra, a sam wziął kolejne dwa, aby następnie poprowadzić młodzieńca w stronę skraju lasu. Przeszli przez ogrodzenie, które otaczało farmę gospodarza i zniknęli pośród drzew. Kinochi prowadził jedną z leśnych ścieżek, które prawdopodobnie wydeptały jelenie i jak się okazało, prowadziły prosto do szemrzącego, płytkiego strumienia.
- Dobra. Zabieramy się do pracy. - Zakomunikował mężczyzna. - Na to oczko będzie trzeba sporo kamyków, więc spróbujemy napełnić wszystkie wiadra do pełna. Zbieraj tylko te z płycizny, żeby były czyste i gładkie.
Po tych słowach zdjął swoje sandały i brodząc w chłodnej wodzie, zaczął zbierać kamyki, a następnie wrzucać je do jednego ze swoich wiader. Przynajmniej mogli się chłodzić w wodzie w ten upalny dzień, więc chyba nie było tak źle, a zbieranie kamyków może co najwyżej nadwyrężyć im plecy, jednak bez pracy nie ma efektu, a w przypadku Hisashi, wypłaty.
- Jak znajdziesz jakiś ładny, większy kamień, to też bierz. - Powiedział Kinochi. - Przyda się kilka takich, żeby rybki mogły się za nimi chować i miały nieco urozmaicone dno.
A może Hisashi miał jakiś ciekawy pomysł na urozmaicenie oczka wodnego? Gospodarz zapewne chętnie wysłuchałby drugiego, błyskotliwego umysłu, który mógłby rzucić jakimś ciekawym pomysłem. O roślinności i rybkach już wspominał, więc zapewne te kwestie dobrze sobie przemyślał, no ale może warto byłoby coś jeszcze dodać. Jakieś dodatkowe ozdoby dna, czy może jakieś inne stworzonka oprócz rybek.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 23 sie 2016, o 09:55

Ciekawe zadanie przerodziło się w ambitne wyzwanie. Pomysł nie tyle, że sam w sobie był dość nietypowy to jeszcze wzięło się za niego dwóch członków klanu Nara. Podążyli razem poza farmę Kinochi'ego w głąb lasu, który przypominał te z opowieści na dobranoc z dzieciństwa. Gęsty i majestatyczny, pełny stworzeń jak jelenie czy dziki. Trzeba było mieć się na baczności nawet tutaj, ale podczas podróży głowa Hisashi'ego była pełna rozmyślań i planów. Co można jeszcze dodać, by było to warte zapamiętania. Na pewno przydadzą się różne konstrukcje z kamieni. To zawsze urozmaica troszkę dno, ale również można było dodać takich budowli wokół oczka, by nadać mu bardziej tajemniczy wygląd. Na to jeszcze przyjdzie czas. Znaleźli się w pobliżu strumienia, pełnego przepięknych kamyczków, dokładnie takich, jakich potrzebowali. Hisashi szybko zdjął buty, podwinął nogawki i ruszył na płyciznę by powoli i dokładnie wybierać starannie wyselekcjonowane okazy, by pasowały zarówno do wizji młodego shinobi, jak i starszego krewniaka. Spędzili tam troche czasu, gdyż kamieni nigdy za mało. Gdy już napełnili wszystkie wiadra ruszyli z powrotem. Hisashi wypalił: -Kinochi-san, mam pewien pomysł odnośnie oczka. Mógłbym spróbować na samym dnie ułożyć kilka kamieni na siebie tworząc tak jakby zamki pomiędzy którymi będą poruszać się ryby. Miałem również nadzieje, że pozwolisz mi wrócić jeszcze raz i zebrać trochę kamieni samemu. - Znał dokładnie drogę i na pewno wiedziałby jak wrócić. Dodatkowo mógłby również przynieść ciekawe okazy szyszek czy innych fascynujących elementów ściółki. Tak, to będzie ekstra!- pomyślał i uśmiechnął się szeroko do Kinochi'ego w oczekiwaniu na odpowiedź.
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 23 sie 2016, o 16:34

.::Prezent::.
7/15

Misja D dla Hisashi


Cztery wiadra w końcu zostały napełnione małymi kamykami, które posłużą jako żwirek na dno oczka wodnego. Znaleźli też kilka większych, które idealnie nadawały się na urozmaicenie, więc gdy już ubrali buty i ruszyli w drogę powrotną, zdali sobie sprawę, że to wszystko całkiem sporo waży i trzeba było robić kilka przystanków, żeby odpocząć. Opłaciło się jednak, bo przynieśli wszystko za jednym zamachem i nie musieli robić dodatkowych kilometrów, bo po co się nadwyrężać, kiedy nie trzeba. I tak czekała ich jeszcze jedna wycieczka nad staw, aby nazbierać trochę tataraku i może jeszcze czegoś innego, co nada się do oczka wodnego.
Kiedy Hisashi odezwał się i przedstawił swoją myśl, Kinochi rozpromienił się i pokiwał z uznaniem głową dla tej myśli. Rzeczywiście takie sterty kamieni z lukami pomiędzy, byłbym świetnym urozmaiceniem dla rybek, które mogłyby swobodnie przez nie przepływać, albo się kryć.
- Dobry pomysł. - Pochwalił go gospodarz. - To czekaj, opróżnię Ci jedno wiadro, żeby było Ci łatwiej to wszystko przynieść.
Po tych słowach wysypał zawartość blaszaka do kamiennej misy i podał mu puste już naczynie, zacierając przy tym nieco obolałe ręce, gdzie werżnęła się rączka. Mimo to Kinochi nie narzekał, a dosłownie tryskał entuzjazmem. Widocznie pomysł na oczko bardzo mu się podobał.
- To ja będę rozprowadzał żwirek po dnie i trochę podleję go wodą, a Ty zasuwaj po te kamienie. - Rzucił Hisashiemu. - Tylko wróć w miarę szybko, bo jeszcze trzeba iść nad staw.
Po tych słowach zabrał się do pracy, wysypując kamyki na dno misy, a potem wszedł do niej i zaczął równomiernie rozprowadzać po dnie, na końcu dodając to tu, to tam większe kamienie.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 23 sie 2016, o 20:00

Droga powrotna wydała się dużo cięższa niż Hisashi na początku przypuszczał. Na duchu podniósł go jednak Kinochi, który z ogromną aprobatą kazał wcielić w życie plan młodego Nary. Gdy dotarli na farmę shinobi rzucił wiadra i odebrał jedno puste na swoje następne zdobycze. Następnie kiwnął w stronę towarzysza i popędził z powrotem do lasu. Zaczął starannie wybierać najpiękniejsze okazy szyszek. Gdy znalazł się w idealnym miejscu na zbieranie kamulców zaczął swoje poszukiwania. W miarę upływu czasu znajdował coraz to ładniejsze okazy lecz wiedział, że będzie musiał się streszczać bo jak mówił Kinochi trzeba będzie jeszcze udać się nad ten staw. Gdy skrupulatnie wszystko rozmieścił i poukładał ruszył w drogę powrotną. Było dużo lżej niż za pierwszym razem aczkolwiek odczuwał już powoli oznaki zmęczenia. Nie był dość silny i był to jeden z jego największych problemów. Lecz nadrabiał to sprytem i inteligencją. Nie wszystkie jednak sprawy da się w ten sposób ogarnąć i prędzej czy później będzie musiał trochę nad tym popracować. Był bardzo ciekaw postępów jakie poczynił jego krewniak w trakcie jego nieobecności. Miał nadzieje, że będzie mógł wreszcie zacząć budowę swoich fortów.
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 23 sie 2016, o 20:40

.::Prezent::.
9/15

Misja D dla Hisashi


Kiedy Hisashi bawił się w szukanie swoich kamieni, Kinochi rozprowadził po dnie żwirek i zabrał się za układanie większych kamieni. Oczywiście zdawał sobie sprawę, że jak chłopak wróci, to pewnie mu to poprzestawia, żeby zbudować kilka swoich konstrukcji, ale nie będzie miał nic przeciwko, o ile będzie to całkiem nieźle wyglądać i dobrze funkcjonować. Rybki muszą być zadowolone. Gdy już skończył z podłożem, ruszył do studni, aby chwycić za korbę i wyciągnąć pełne wiadro czystej, świeżej wody. Wylał ją do drugiego wiadra i ruszył do oczka. Ostrożnie lał wodę po ścianie misy, żeby nie wzruszyć żwirowego dna i nie zburzyć kamiennej konstrukcji, która mogłaby się poprzesuwać pod wpływem mocniejszego strumienia. Potrzebnych było sporo wiader wody, aby napełnić to oczko, ale to potem. Na razie wystarczyło tyle, żeby zakryć podłoże i zobaczyć jak się będzie to wszystko trzymać. Akurat w tym momencie wrócił Hisashi ze swoim łupem, lecz jeśli miał nadzieję zacząć swoje konstrukcje, to trochę się rozczaruje.
- Wybrałeś całkiem ładne kamienie. Rybki będą zadowolone. - Uśmiechnął się Nara. - Ale póki co zostaw to tutaj i chwytaj za puste wiadro. Jak wrócimy ze stawu z roślinnością, to będziesz mógł się pobawić w układanie zamków, a ja będę sadził trawki.
Po tych słowach sam wziął jedno z pustych wiader, po czym poprowadził chłopaka w drugą stronę od swojej farmy, ale także do lasu. Ścieżka prowadziła prosto nad urokliwy staw, na którym pływało kilka kaczek, buszując wśród sitowia. Nagle Kinochi zagwizdał i zatarł ręce, spoglądając na coś na środku stawu. Okazało się, że były to piękne lilie wodne. Gospodarz spojrzał z chytrym uśmieszkiem na młodzieńca i poklepał go po ramieniu.
- Umiesz łazić po wodzie, prawda? - Było to oczywiście pytanie retoryczne. - Spróbuj wyrwać z korzeniami kilka tych pięknych lilii i trochę liści. Będą cudownie wyglądać na środku oczka! Ja zajmę się tatarakiem.
Pozostało już tylko zabrać się do pracy. Lilie wodne rzeczywiście byłyby piękną kompozycją na oczko wodne, pod warunkiem, że chłopakowi uda się wyrwać trochę tych roślin z korzeniami, żeby można było je posadzić w nowym zbiorniku wodnym.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 23 sie 2016, o 20:53

Hisashi był zadowolony ze swoich poszukiwań i w cale nie było mu głupio gdy zobaczył postęp pracy Kinochi'ego. Wyglądało to całkiem nieźle, ale do perfekcji brakowało zieleni. Oboje zaś ruszyli nad staw, jak się okazało w zupełnie innym kierunku ale również przez las. Będzie musiał lepiej poznać te tereny, by później wiedzieć jak się w razie czego poruszać. W niespokojnych czasach przyszło żyć młodemu shinobi. Zza drzew po kilku minutach zaczął się wyłaniać piękny staw, który był dość spory i zapewne zamieszkany przez setki małych ryb. Kolejne zadanie Hisashi'ego wydawało się raczej proste. -Jasne, że potrafię chodzić po wodzie.- odpowiedział krewniakowi i zaczął skupiać chakrę w swoich stopach. Opanowanie tego jutsu nie jest takie proste jak się wszystkim wydaje i trzeba sporo koncentracji by wprawić się w nim do perfekcji. Młody Nara powoli zaczął stawiać kroki a następnie już ruszył szybciej w kierunku centrum akwenu by zebrać najpiękniejsze okazy lilii wodnych. Prosta sprawa nie była, bo chyba przyjdzie mu się troszkę zamoczyć, gdyż trzeba będzie je wyrywać razem z korzeniami, przynajmniej tak przypominał sobie wskazówki Kinochi'ego. Cieszył się, że wyzwanie staje się coraz bardziej ambitne. Wziął się do roboty i zaczął selekcje, a następnie rwał jak zły kolejne lilie razem z korzeniami.
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 23 sie 2016, o 21:24

.::Prezent::.
11/15

Misja D dla Hisashi


No oczywiście, że Hisashi umiał chodzić po wodzie. Każdy shinobi to potrafił, gdyż była to podstawowa wiedza z dziedziny Ninjutsu. Kinochi też umiał, ale osobiście wolał się pobawić w trzciną przy brzegu, ze względu na fakt, że była bardzo ostra i trzeba było uważać. Nie chciał, żeby młodzieniec mu się tu pokaleczył podczas pracy. Za to wyrywanie lilii wodnych mogło być ciekawym zajęciem, mającym też na celu usprawnianie umiejętności utrzymywania równowagi na tafli, jak i kontroli własnej chakry w nogach, żeby się nie zamoczyć. Przyjemne z pożytecznym.
Kiedy młodzieniec siłował się z wyrywaniem wodnych roślin, Kinochi robił to samo przy brzegu, wybierając młody tatarak, a gdy udało mu się wyrwać go z korzeniami, wsadzał go do swojego wiadra, gdzie nalał już trochę wody ze stawu. Szło mu całkiem nieźle, tylko najwyraźniej kaczkom się to nie spodobało, bo głośno kwacząc, wyleciały z sitowia, chowając się po drugiej stronie zbiornika wodnego. Cóż, kilka kęp trawy mniej zapewne nie zrobi im różnicy.
Wracając do Hisashiego. Chłopak całkiem dobrze sobie radził, choć zapieranie się nogami o taflę wody i siłowanie się z korzeniami było dość ryzykowne i mogło skończyć się skąpaniem w stawie, no ale mieli lato, więc tragedii by nie było, chyba że chłopak nie umie pływać. Udało mu się wyrwać trochę pięknych lilii wodnych i liści, co ostatecznie zaniósł do swojego wiadra, również napełnionego do połowy wodą. Sprawa roślin załatwiona, więc gdy Kinochi ogarnął się ze swoją robotą, mogli już wracać na farmę.
- Dobra robota. - Pochwalił Hisashiego, spoglądając do jego wiadra. - Żona padnie mi z radości na widok tego cudeńka. To teraz wracajmy. Trzeba wszystko skończyć.
Ruszyli więc w drogę powrotną, aby zająć się dokańczaniem oczka. Należało jeszcze ułożyć kamienie, tak jak planował Hisashi i posadzić wodne rośliny, a także przynieść resztę wiader wody, żeby napełnić misę. Cóż, jeszcze trochę pracy czekało.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 23 sie 2016, o 21:34

Kolejna lilia, i kolejna i jeszcze jedna. Pracował bez ustanku aż do pierwszych kropli potu miał już tyle roślin, że mógłby zawalić pół oczka. Ruszył więc z nimi do brzegu szybko przebierając nogami. Na brzegu powitał go Kinochi z otwartymi ramionami i uśmiechem na ustach. Już wyobrażał sobie minę swojej żony kiedy skończą. Droga powrotna była przyjemna i pozbawiona większych ciężarów. Powietrze w lesie było bardzo czyste i młody Nara zachwycał się każdym wdechem. Kiedy dotarli na farmę czekała ich prawie ostatnia rzecz do zrobienia. Jego genialne plany wreszcie wejdą w życie. Wypakował wszystkie lilie niedaleko swojego pracodawcy i zabrał się za projektowanie. Podstawa musiała się mocno trzymać, bo będzie zapełniona wodą. Ułożył więc grube i solidne głazy na samym dole i zaczął powoli dokładać mniejsze na górze. Wykorzystywał wcześniejsze przyniesione dłuższe kamienie i patyki by stworzyć najbardziej niesamowite i przede wszystkim stabilne konstrukcje, które przy czystej wodzie, będzie dało się spostrzec. Hisashi był pewien, że jego pobratymiec będzie dbał o nowy prezent i również będzie musiał być z niego zadowolony. Nie oszczędzał sił i pomysłów, by wszystko wyglądało idealnie. Następnie, gdy wszystko już ustawił, zameldował się u Kinochi'ego, gdyż trzeba było by niedługo zasadzić roślinki i zalać to wszystko wodą.
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 23 sie 2016, o 22:09

.::Prezent::.
13/15

Misja D dla Hisashi


Kiedy wrócili na farmę, Hisashi od razu zabrał się za swoje konstrukcje, używając tego, co wcześniej ze sobą przyniósł. Zmyślnie układał każdy kamień i kawałek drewna, żeby wszystko się nie zawaliło i nie zrobiło krzywdy rybkom. Kinochi kątem oka przyglądał się pracy chłopaka i kiwał głową z uznaniem, przysypując lekko żwirkiem korzenie tataraku, który właśnie sadził przy jednej ze ścian kamiennej misy. Chciał w jednym miejscu zrobić taki kącik roślinny, żeby rybki mogły lawirować między łodygami, a na środku misy usytuować lilie wodne. Gdy Hisashi skończył zabawę z kamieniami, gospodarz polecił mu właśnie przysypać korzenie lilii żwirkiem, tak jak on wcześniej zrobił z tatarakiem. Kiedy będą już na miejscu, będzie można wszystko powoli podlewać, a kwiaty i liście nadal będą się unosić na powierzchni, gdyż miały przecież długie łodygi. Zabawa kamieniami i roślinkami dobiegła końca i przez chwilę przyglądali się temu fachowym okiem, nanosząc drobne poprawki, a gdy wszystko było jak należy, pozostało już tylko dolać wody, więc Kinochi chwycił za dwa wiadra i skinął na chłopaka, żeby podszedł nim do studni.
- Będę na zmianę napełniał Ci wiadra, żebyś nie tachał od razu dwóch naraz. - Wyjaśnił. - Lej wodę powoli, po ściance misy, żeby nie wzburzyć tafli i nie popsuć naszego dzieła. Trzeba zapełnić oczko, ale nie po sam brzeg. Zostaw kilka centymetrów.
No i zabrali się do pracy. Gospodarz napinał mięśnie ramion, wyciągając ze studni kolejne wiadra i przelewając je do tych dla Hisashiego, zaś chłopak robił krótkie rundki w tą i z powrotem, napełniając oczko wodą. W końcu ta część pracy dobiegła końca i obaj panowie mogli z zadowoleniem patrzeć, że kamienne konstrukcje nie zostały naruszone, zaś lilie wodne dumnie kołysały się na tafli, wraz z rozłożystymi liśćmi. Tatarak też zdawał się dobrze przytwierdzony do podłoża, bo nie wypływał na powierzchnię.
- No to zostało jeszcze tylko jedno. - Zakomunikował i ruszył do stodoły, wracając po chwili z wiadrem pełnym wody. - Chyba nie myślałeś, że będziemy łowić rybki na wędkę, co? Łap po jednej i wpuszczaj do oczka.
Kiedy Hisashi zajrzał do wiadra, jego oczom ukazały się kolorowe karpie koi, ściśnięte ze sobą w ciasnym wiadrze. Kinochi bez problemu wsadził dłonie do wiadra i delikatnie chwycił jedną rybkę, po czym szybko wpuścił ją do nowego zbiornika wodnego.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 24 sie 2016, o 18:57

Hisashi był bardzo dumny ze swojego dzieła, a Kinochi wydawał się jeszcze bardziej nim podekscytowany niż sam autor. Prawie ostatni już krok to zalanie wszystkiego wodą. Przynieśli pierwsze wiaderka, które wydawały się mieć dużo wody. Młody Nara lał powoli po ściankach według wskazówek krewniaka. Szło dość żmudnie i monotonne nabieranie wody zaczęło mu się powoli nudzić. Jednak w tej chwili Zobaczył rękę która oznaczała koniec lania wody. Kinochi pobiegł szybko po wiadro wypełnione... rybkami! Hisashi nie wierzył własnym oczom. Nie będą musieli się już męczyć z ich łapaniem. Był na prawdę szczęśliwy, że jego pracodawca ten punkt z listy sprytnie przygotował wcześniej.Wrzucali razem rybki po jednej do oczka i można było spostrzec jak już zaczynają wędrować pomiędzy sprytnie ułożonymi kamieniami. Wyglądało to na prawdę magicznie. Cała kompozycja fauny i flory a do tego pięknie czysta i krystalicznie woda były najlepszym prezentem jaki można sobie wymarzyć. Oboje stali podziwiając to co przed paroma godzinami było jedynie brzydkim rowem w ziemi. Kinochi-san, myślę, że wyszło całkiem całkiem, nie sądzisz?- zagadał Hisashi będąc już prawie pewien odpowiedzi. Cieszył się z ukończonego zadania i nie mógł się doczekać reakcji jego żony.
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Reika » 24 sie 2016, o 20:06

.::Prezent::.
15/15

Misja D dla Hisashi


Rybki, które już zostały wpuszczone do oczka wodnego, zaczęły badać nowe, znacznie większe otoczenie niż ciasne wiaderko i szybko się zadomowiły wśród roślin i kamieni, pod którymi przepływały, ganiając się przy tym. Gdy całe stadko znalazło się już w oczku wodnym, Kinochi wyprostował się z westchnieniem i spojrzał z szerokim uśmiechem na ich wspólne dzieło. Trzeba było przyznać, że wykonali kawał naprawdę dobrej roboty i do tego stworzyli coś naprawdę pięknego, co cieszyło oko i na pewno spodoba się żonie gospodarza. Przynajmniej teraz będzie miała dodatkowe zajęcie, jakim było karmienie rybek.
- No, chłopcze. - Zagadnął wesoło Kinochi. - Naprawdę dobrze się spisałeś. Twoja pomoc była nieoceniona i sam na pewno bym się nie wyrobił do czasu powrotu żony.
Poklepał młodzieńca po ramieniu i uśmiechnął się do niego szeroko. Jakby nie patrzeć, byli z tego samego klanu, więc w jakimś stopniu istniało pokrewieństwo między nimi, ale to zapewne jakieś dalsze gałęzie rodzinne, ale swój swego szanuje.
- Bardzo Ci dziękuję za wszystko. - Podziękował. - A to Twoja nagroda.
Po tych słowach wyciągnął mały, przyjemnie brzęczący mieszek i podał go Hisashi. Była to oczywiście zapłata za pracę, w końcu chłopak całkiem sporo się narobił i zasłużył na te pieniążki.
- A teraz możesz zmykać do siebie i odpocząć. - Powiedział Kinochi. - Żona wróci dopiero za kilka godzin, a i tak nie mam zamiaru dzielić się z Tobą całusami od niej.
Nara powiedział to oczywiście żartem, ale jednocześnie dał młodemu do zrozumienia, że zapewne zostanie sowicie wynagrodzony przez małżonkę i nie chciał mieć dodatkowych świadków. Zawsze mogą się jeszcze kiedyś spotkać i zda mu sprawozdanie z zachwytu kobiety, więc pozostało się już tylko pożegnać.

Misja Zakończona!
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1925
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Hisashi » 25 sie 2016, o 12:32

Całość prezentowała się cudownie, i Hisashi nie mógł się odpędzić od komplementów i pochwał. Wiedział, że pracował ciężko i musiał zostać porządnie wynagrodzony. Kinochi podał mu mieszek pełen monet i od razu dodał, żeby już zmykał, gdyż jego żona zaraz przyjedzie i nie chciał pewnie by młody im przeszkadzał. No cóż, wynagrodzenie jest, mogę lecieć.- pomyślał i wyciągnął ku niemu dłoń w wyrazie podziękowania za zapłatę i ogólnie możliwość pracy. Dziękuje za wszystko i polecam się na przyszłość!- powiedział jeszcze podekscytowany Hisashi i ruszył w drogę powrotną. Już nie mógł się doczekać zakupu nowych przedmiotów i opanowania nowych technik. To wszystko było całkiem ekscytujące, ale potrzebowało czasu. Gdy zniknął za nim obraz farmy Kinochi'ego kierował się prosto do domku.
z/t
Hisashi
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Sora » 12 lip 2018, o 14:48

5/15
Misja D

Kobieta oczywiście zatrzymała się i przepraszając za swoje zapominalstwo, wyjaśniła drogę. Właściwie nie była ona zbyt skomplikowana, farma na którą miała się udać była bowiem jedyną, która znajdowała się poza terenem osady, przy okazji była to największa z farm. Eri mogła kojarzyć nazwisko, a właściwie imię mężczyzny do którego należała. Zapewne jedną z zalet bycia córką lidera było to, że wszyscy ją znali, no ale miało to tez swoje wady, chociażby to, że nie znała ona wszystkich, co mogło skończyć się jakimś afrontem, albo czymś podobnym. Tak też, młoda kunoichi ubrała się i ruszyła na przygodę. Podczas przemierzania ulic osady, niemal każdy, nawet ten zabiegany, wykonywał krótki ukłon, w ramach pozdrowienia. Jednak im dalej od centrum wioski, ludzi było coraz mniej i te miłe gesty w końcu przestały towarzyszyć jej w podróży, która trwała około kilkudziesięciu minut. Na całe szczęście do farmy prowadził trakt, którego można było się przez cały czas trzymać, co znacznie ułatwiło podróż. Miejsce to rzeczywiście było ogromne, pola uprawne, klatki ze zwierzętami, miejsce pełne życia... No, właśnie nie. Życia tam było niewiele, jedynie pojedynczy czarnowłosy mężczyzna próbujący uporać się z całym polem. Chociaż starał się jak mógł, pracując jakby w transie, widać było, że ma niewielkie szanse zrobić wszystko na czas. Znajdował się zaledwie kilkanaście, może dwadzieścia kilka metrów, od zabudowań i zdawał się nie zwracać uwagi na nic. Niestety, nikt nie wyszedł by należycie przywitać córkę lidera.
Sora
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Eri » 12 lip 2018, o 15:06

Kiedy tylko kunoichi dowiedziała się gdzie ma się udać, od razu zabrała się do szykowania. Na sam koniec naciągnęła swoje rękawiczki, zerknęła w lusterko czy aby na pewno dobrze wygląda, po czym zarzuciła bluzę na ramiona i wyszła ze swojego pokoju. Droga przez osadę wyglądała tak jak zawsze, młoda Eri szła, a mieszkańcy zatrzymywali się, witając ją ukłonem, ona z kolei starała się każdemu odpowiedzieć uśmiechem i miłym słowem. Część z tych osób znała, gdyż robiła u nich zakupy, chodziła do ich lokali, bawiła się z ich dziećmi, dlatego też z nimi rozmawiała chwilę dłużej, pytając się jak im się wiedzie. W końcu jednak opuściła osadę i znalazła się przed ogromną farmą. Nie było tu zbyt wielu pracowników, co nie zdarzało się w tym miejscy, przecież takie tereny wymagają wielkiego nakładu pracy. Kunoichi rozejrzała się po okolicy, szukając właściciela, którego w końcu dostrzegła na środku pola. Nie czekając aż ten ją zauważy, podbiegła do niego i stanęła kilka metrów za nim.
Nara Kinochi-san? Jestem Nara Eri, poproszono mnie, abym panu pomogła dzisiaj w pracy. - zapewne jej głos mógł wyrwać go z pracowniczego transu w jakim się znalazł. Przywitała go uśmiechem, po czym delikatnie skłoniła się, oczekując na wyjaśnienie co tak właściwie ma dzisiaj zrobić.
Eri
 

Re: Farma Kinochiego Nara

Postprzez Sora » 12 lip 2018, o 15:38

7/15
Misja D


Eri podeszła do zajętego polem mężczyzny, Kinoichi podskoczył słysząc jej głos za swoimi plecami. Początkowe zdziwienie ustąpiło miejsca uśmiechowi, gdy ujrzał młodą kunoichi i do tego córkę lidera, która tak chętnie zgłosiła się do pomocy... Tylko, że nie przy polu, ale o tym zaraz. Mężczyzna mimo bycia rolnikiem, był dość szczupły, widać było, że mimo tego, iż jest w średnim wieku udało mu się utrzymać jako taką formę, czarne włosy miał związane z tyłu w kucyk, jednym słowem typowy Nara. -Eri-sama? Nie spodziewałem się ciebie.- Odpowiedział w pierwszej chwili, kłaniając się, by okazać szacunek. -Niestety muszę cię zawieść, nie chodzi stricte o pomoc na farmie, w końcu nie prosiłbym o pomoc shinobich w tak prozaicznej sprawie.- Powiedział ze szczerym uśmiechem. -Masz ochotę się czegoś napić? Możemy przejść do domu, nie wypada trzymać tak zacnego gościa w polu.- Dodał, starając się strzepać chociaż trochę brudu z koszuli.
Sora
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Yokukage (Osada Rodu Nara)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość